-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Shina i nowe łoże [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG8282.jpg?t=1282777262[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG8283.jpg?t=1282777264[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG8284.jpg?t=1282777266[/img] Jak widać spodobało się, wygodnie jej się leży, miejsce też pasuje na razie czyli do czasu aż grzejnik grzać nie zacznie to młoda będzie tam sobie spała w nocy. Poducha jest odwrócona, bo z tego materiału łatwiej kudły wytrzepać niż z polaru ;)
-
Ciekawa wymiana zdań - każda swoje i żadna nie wie o co drugiej chodzi :evil_lol: [quote name='Caachou_']Ogólnie nie lubię focić, ale jak już wpadnę w trans, to może jakieś 10 ze 100 zdjęć nadaje się do publikacji :diabloti: Poza tym warte tego zdjęcia wychodzą tylko Canonem, którego brat przede mną schował najprawdopodobniej, więc chwilowo focimy tandetnym kompaktem, który [SIZE=1]tyle[/SIZE] potrafi [zdarza mu się pokazać klasę, lecz rzadko]. [/QUOTE] To polub, bo nieźle Ci idzie :eviltong:. Jednej TZ nie daje, drugiej brat chowa - źle się dzieje na tym świecie :mdleje:. Kompaktem też się da, ale więcej cierpliwości i uporu trzeba :evil_lol:. [quote name='Caachou_']Zastanawialiśmy się długo nad zakupem sprayu niwelującego przykry zapach z pyska, ale jednak dorobiliśmy się odświeżającego preparatu do sierści, nadającego sierściuchowi perłowy połysk ;-) Jestem zadowolona, bo cena niska - [B]24 zł[/B], ale gorzej ma ten, kto z tego korzysta, gdyż potwory stronią od wszystkiego, co płynne :errrr:[/QUOTE] Pysk czy kudły, nie ma różnicy, coś będzie pachnieć :evil_lol:. Hexa nie lubi pryskadeł tego typu i jak się dzisiaj pryskałam mgiełką do ciała to znalazłam Hexolinę pod stołem :lol:. Ma chyba uraz z czasów kiedy miała cieczkę i psikałam ją sprayem żeby psy jej nie czuły :roll: (ponad 3 lata temu to było).
-
U Hexy pogorszenie sierści następuje bardzo szybko, więc karma nie jest zła ;). Też bym wolała surowe dawać, ale niestety nie zawsze tata ma czas sterczeć Shinie nad głową, do tego Hexa nie każde kości przyswaja. Dzisiaj dostały na kolację szyje z gęsi i jestem w pogotowiu w razie gdyby Hexolina miała potrzebę wyjścia...
-
Dla Hexy to są potwory, bo odkąd jeden ją zaatakował ma uraz do całego kociego gatunku. Z przyzwyczajenia nie używam słowa kot, bo przy Hexolinie nie wolno :evil_lol:. Znalazłam aparat i zaraz zgram. Miałam 3 minuty do wyjścia po odebraniu paczki ale fotki zdążyłam zrobić :razz:
-
[quote name='MaDi']Ubiegłaś mnie z ta różową, chciałam dla swojego chłopaka:evil_lol::evil_lol::evil_lol: i tak już się śmieją z niego na osiedlu. Możesz wkleić linka do tego drugiego bazarku? [/QUOTE] Faceta w róż cukierkowy :mad:. Ja tam byłam zanim bazarek był skończony i jak tylko można było kupować to brałam bo zawsze się spóźniam :roll:. Bazarek ageralion już zakończony, ale będzie kolejny z racji delikatnych (:diabloti:) nacisków ze strony wielu osób którym obróżki się spodobały ;). [URL="http://www.dogomania.pl/threads/190999-ZAKONCZONY-Obroze-na-TTBS-dl.-38-55cm-i-45-76cm-odporne-na-najsilniejsze-psie-zrywy"]Tu [/URL] jest ten który się zakończył.
-
Przekazałam tylko to co Shina sobie myśli w tym małym łebku :evil_lol:. Shina w łazience jest zawsze jak tylko widzi że się idę kąpać, bo przecież mogę się utopić albo jakiś inny problem mieć :lol:. Uwielbia zlizywać pianę, więc w sumie dla niej to dobra zabawa. Hexa za to ostatnio mi pod prysznic wlazła (Shinę wcześniej tata zabrał żeby Hexy w łazience dodatkowo nie stresowała w czasie burzy) i żadna siła nie była w stanie jej wykurzyć :evil_lol:. Chciałam jeszcze napisać że doszło legowisko... jest super i nie oddam nikomu :eviltong:. Shina zadowolona, Hexolinie też się podoba i na zmianę się na nim kładą. Da się je wszędzie wpasować bo jest bardzo giętkie, po zwinięciu zajmuje mało miejsca i jest leciusieńkie. Już nie żałuję zakupu :evil_lol:. Na Hexolinie próbuję trochę inne podejście do pracy przy przestraszliwych kotach i już maleńki postęp jest (tfu tfu, nie zapeszając). Trzymajcie mocno kciuki żeby się w końcu udało ją opanować przy tych miauczących potworach (po 6 latach utrwalania nawyku darcia na nie paszczy nie będzie lekko :roll:). Mam trochę inny sposób niż do tej pory i mam nadzieję na jakieś większe zmiany - np. po miesiącu kot po drugiej stronie ulicy, Hexa go widzi i idzie równo przy nodze bez swoich cyrków. Marzenia można mieć :evil_lol:
-
Hexa 2 tygodnie na Festivalu i schudła trochę :multi:. Sierść się nie pogorszyła, dobrze trawi, oczywiście smakuje nawet bez wody :evil_lol:, łupieżu też nie ma. Dodatkowo dodaję co kilka dni olej rybny albo olej z pestek winogron żeby trochę urozmaicić, chociaż ona to i suchy chleb bez dosmaczania by wsuwała. Shina półtora tygodnia wcina i sierść się poprawiła, zjada prawie całą porcję i przytyła trochę. Jestem zadowolona z efektów, karma spełniła moje oczekiwania, mam nadzieję że to się nie zmieni za po opróżnieniu tego worka i będę mogła kupić kolejny ;).
-
Może jakieś płynne jedzonko jak tak chętnie zlizuje z łyżki? Coś bardzo zmiksowanego i rozwodnionego. U nas problem nie jedzenia się znacznie zmniejszył odkąd tylko tata karmi psa i to co ode mnie zje niechętnie lub wcale to od taty (jak ją ładnie poprosi) jakoś zjada. Mam olej rybny, który kiepsko jej idzie, ale jakoś się przemogła i jak się karmę trochę namoczy (Josera Festival), poleje tym olejem plus biotyną z cynkiem to niewiele w misce zostawia. Odkąd jesteśmy u rodziców w końcu zaczęła normalniej wyglądać.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Moi rodzice też mówili "po co z psami wychodzisz tyle razy, dwa razy wystarczy, wypuść je na podwórko niech poganiają", ale zmienili zdanie co do wychodzenia bo Shina nie zawsze na swoim podwórku chce się wysikać, sama niezbyt lubi wychodzić i jak nie wytrzyma do spaceru to leje w piwnicy :diabloti:. Jak miałam może z 8-9 lat znalazłam piękną wyżlicę i oczywiście zaraz wszyscy mówili żebym jej nie głaskała, nie dawała jeść, żebym ją wygoniła z osiedla. Jak się okazało że jest w ciąży to stare cwaniaki z osiedla zwietrzyły interes, dokarmiali, głaskali i czatowali na moment porodu :angryy:. Jak okazało się że urodziła kundle to stracili zainteresowanie. Po odchowaniu i oddaniu szczeniaków suczkę zabrali do wojska gdzie towarzyszyła żołnierzom na warcie, zawsze miała pełną michę, ogromny teren do pilnowania, mogłam ją czasem odwiedzać i z nią pospacerować. Po jakimś czasie (z pół roku) znalazł się właściciel (myśliwy), radość obustronna i Sara wróciła do domu. Jak byłam dzieciak to zawsze mi jakieś bezdomniaki towarzyszyły, ale sąsiedzi się przyzwyczaili i nie słyszałam nic niemiłego na mój temat. Pewnie skupiali się na obgadywaniu moich rodziców że mi pozwalają się z pchlarzami zadawać :evil_lol: -
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
*Monia* replied to zmierzchnica's topic in Galeria
[quote name='zmierzchnica'][B]*Monia*[/B] - rozległe pole, pełno kup saren, zdechłych myszy i koników polnych - żyć nie umierać :loveu::evil_lol:[/QUOTE] Cudownie, idealne miejsce na spacerowanie :loveu:. [QUOTE]Używamy czasem flexi, bo Frotek fajnie na niej chodzi, a nie plącze się jak taśma :-P[/QUOTE] Tylko flexi trzeba w ręku trzymać ;). Kiedyś z dwoma psami poszłam na flexi i myślałam że kundle na drobne kawałeczki rozerwę bo biegały jak głupie plącząc się straszliwie :mad:. -
Ja właśnie kupiłam 2 obróżki, a trzecia w drodze :roll: Jedną fioletową 3cm z bazarku od ageralion i 2 od taks charty 4 cm [img]http://img833.imageshack.us/img833/8761/charty10.jpg[/img] i ta która mi się podobała, 3cm - sweet róż :loveu: (chyba Shina powinna ją nosić bo ona taka milusia :diabloti:) [img]http://img265.imageshack.us/img265/6091/nowy2x.jpg[/img]
-
[url]http://img41.imageshack.us/i/sadwi.png/[/url] - zjarał parę blantów i pewnie czeka na więcej :evil_lol: Bardzo mi się Twoje zdjęcia podobają, takie inne i domagam się więcej niż tych kilka które się tu pojawiły :razz:
-
Czarna podpalana - Shina zwana młodą, kurduplem, agresorem, małą łajzą, itp milusie ksywki :evil_lol:. Hexa ma 6 lat, Shina 14 miesięcy ;) ryjek wąchający ogon :lol: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8231.jpg?t=1282693979[/IMG] i moja nieudana próba złapania osy/pszczoły, chwilę potem uciekła :placz: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8270-1.jpg?t=1282694706[/IMG] ups, za duże zdjęcie mi się wrzuciło. Ale na szczęście nie ma kto zaraportować :diabloti: i zdążę zmniejszyć :evil_lol:
-
Hexa rzadko daje się Shinie do siebie tulić, więc młoda korzysta :evil_lol:. Ale ostatnio Hexolina na niej głowę położyła i aż się wzruszyłam ze szczęścia :loveu:. Tłucze ją czasem jak coś przeskrobie (np. zechce też jeża poobszczekiwać, bo Hexa to robi), ale widać że się kochają i mam nadzieję że jak młoda dorośnie nie dojdzie do konfrontacji, bo wtedy Hexoliny szanse będą marne mimo że większa :roll:. Ta łapa już 2 tygodnie się paskudzi... Mam nadzieję że już w sobotę bez opatrunku na szkolenie pójdziemy, bo to ostatnie zajęcia i by mogła się porządnie skoncentrować a nie myśleć jak by tu zdjąć bandaż [SIZE=1](albo psu jakiemuś wlać, bo o tym też usilnie myśli :mad:)[/SIZE] Wrzucę kilka domowych leniuchowych fot "patrz pańcia Hexa mi łapę chce wylizać" (Hexolina lubi poduszki sobie pomemłać) [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8223.jpg?t=1282693084[/IMG] "ja tylko Hexy łapę wącham, wcale bandaża nie mam zamiaru zdjąć" [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8226.jpg?t=1282693100[/IMG] "siostra ratuj, pańcia się czepia" [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8224.jpg?t=1282693086[/IMG] "czego z tym aparatem się pchasz" [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8227.jpg?t=1282693088[/IMG] "poszła to można pospać chwilę" [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8229.jpg?t=1282694019[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8230.jpg?t=1282694023[/img]
-
Nie wiem czy taka biedna, bo łapę już miała prawie zagojoną i przez skakanie na drzwi znowu jej się rozeszła... Rozwaliła sobie gdzieś na polu jak kopałyśmy piłkę, zauważyłam krew na piłce i na początku myślałam że to z jęzora, ale po kilku kopnięciach zauważyłam że to z łapy się leje. Ona się w ogóle nie przejęła, to ja spanikowałam :roll:. Teraz to się paprze, bo ta łajza nie umie usiedzieć w miejscu :mad:. Teraz zrobiła kilka rundek ze sznurkami, ale Hexa aktualnie ślini mi skarpetki i się nie chce ruszyć więc Shina w końcu dała spokój i śpi z nosem w Hexy zadku :evil_lol:.
-
[quote name='Paulina_mickey']Mało wymagająca dziewczyna:-D[/QUOTE] Jej wystarczy kawałek podłogi i parapet, do pełni szczęścia jej trzeba tylko jeszcze spacerków z piłeczką i najukochańszą pańcią - wtedy morda uśmiechnięta i nic więcej nie potrzebuje. Jedzenie to zło konieczne, je bo musi ;). A za mną chodzi jak cień, nie mam nawet chwili samotności nigdzie bo zaraz morda się pojawia, jedyny czas kiedy mogę odsapnąć od swojego cienia to wtedy kiedy tata psy wypuści na podwórko (10-15 minut wytrzyma) albo z nimi wyjdzie (wtedy nawet do pół godziny potrafi pobiegać jak w domu jestem). [quote name='Caachou_']Hexiasta żyje w luksusie :cool3:[/QUOTE] Hexa uznaje tylko łóżka/kanapy i ewentualnie dywany jak chce przez okno popatrzeć ;). I pomyśleć że obydwa kundle z podobnych warunków brane - obydwie z budy, tylko Hexa z rodzeństwem mieli ze 2-3 razy większy kojec ;) Shinie się łapa 'popsuła' od opatrunków i właśnie ją liże namiętnie, nie dość że rana się paprze to i łapa się odparzyła od plastra :roll:. U nas burza, więc roztrzęsioną Hexę mam pod biurkiem i pewnie sobie posiedzę trochę przed komputerem żeby mi nie łaziła pokrzywiona... Korzystając z czasu wolnego pozmniejszam zdjęcia :razz:
-
Bo Shina to jest wiejski burek :diabloti:
-
Tak, ten karton stanie się ozdobą naszego pokoju :diabloti:. Tatuś mi zrobił małe przemeblowanie i Hexa ma więcej miejsca do ukrywania się przed strasznymi odgłosami :evil_lol:. Miejsce na dwa legowiska też się teraz znajdzie :razz:.
-
Moje kundle zawsze lubiły robić psikusy. Psikus Shiny sprzed kilkunastu minut - pańcia kombinuje super legowisko, męczy się, szuka, zastanawia się co będzie najlepsze, a okazuje się że pies już ma swoje idealne miejsce :roll:. I nawet za nie nie przepłaciłam :evil_lol:. Pańcia nie wyganiaj mnie... [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=30310&photoID=1588698[/img] zobacz jakie to jest fajne, i miejsca mam sporo... [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=30310&photoID=1588697[/img] tak mi dobrze... [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=30310&photoID=1588696[/img] Pod tyłkiem ma moją kurtkę którą spakowałam do wyniesienia bo mam za mało miejsca w szafie. Resztę rzeczy spakowałam w inny karton, bo lokatorka tego opuścić nie chciała :evil_lol:
-
[quote name='Caachou_']Pamiętam jak kiedyś kryłam potworę i wmawiałam wszystkim, że sąsiad obsikał walizkę :roll:[/QUOTE] Niezłych masz sąsiadów jak na walizki sikają :diabloti::diabloti:. Jak Shina lała na łóżka to niestety nie miałam na kogo zwalić, bo TZ nie przyznawał się do winy nawet pod presją :evil_lol::evil_lol:.
-
Kwestia przyzwyczajenia :diabloti:. U nas zawsze najpierw się szuka winnych zjedzenia wśród rodzinki a na końcu się Hexolinę podejrzewa :evil_lol:. Najlepsze jest to że rodzice zawsze szybko zacierają ślady po Hexy wybrykach i jak się pytam co się stało z czymś do jedzenia zaczynają kręcić i wykręcać się że nie pamiętają czy i kiedy zjedli :evil_lol:. Mi ostatnio ktoś podrzucił nie otwartą małą chałwę na biurko. Pomyślałam że to miło z czyjejś strony i poszłam do sklepu. Po powrocie po chałwie został papierek walający się po podłodze, nie pogryziony... Shina nie ma pociągu do kradzieży na szczęście, bo one we dwie to by dopiero spustoszenie siały :roll:.
-
Jeszcze niepłaskiego nie miałam, więc nie miałam okazji się przekonać na własnej skórze że lepsze są płaskie ;). Hexa na szczęście jak już musi to zawsze zejdzie z łóżka/materaca/czasem nawet dywanu i dopiero pawika puszcza, nigdy nie zdarzyło jej się u siebie nabrudzić ;). Nie raz się budziłam i wdeptywałam w jej kolację, bo piesek tylko głowę za łóżko wystawił :evil_lol:. Wymioty były najczęściej z przeżarcia, bo psisko nie znało nigdy umiaru :roll:. Ostatnio tata dał psom śniadanie, mi i bratu zrobił cały talerz kanapek i wygonił mnie na spacer żebym psy wysikała. Jak wróciłam to wpuściłam tylko Hexę, bo Shina musiała jeszcze rundkę zrobić. Po moim powrocie talerz był pusty - pomyślałam że brat zjadł i mi nawet jednej z tej całej góry kanapek nie zostawił. Zła polazłam na górę i zaczęłam ochrzaniać brata, bo byłam głodna. Marcin wielkie oczy "ale jakie kanapki, ja sobie sam zrobiłem, żadnych kanapek ze stołu nie ruszałem". Tata też nie ruszał, a Hexa się rozpłynęła :mad:. Jedna kanapka leżała jej na żołądku pół dnia.. I nie potrafi się łajza nauczyć że złodziejstwo nie popłaca i czasem brzuch może boleć :shake:. No i znowu wypracowanie :evil_lol:
-
Mi to się takie długo podobało, ale bałam się że będzie za małe... [IMG]http://www.agimex.neostrada.pl/obrazki/kanapa_bordo.gif[/IMG] U tego sprzedawcy ciekawe wzorki są, ale takiego legowiska bym nie chciała: [URL]http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=16004368&gr_id=28077[/URL] [quote name='zerduszko']A takie [URL="http://allegro.pl/item1196736877_hit_swiat_wygody_legowiska_rozne_kolory.html"]http://allegro.pl/item1196736877_hit_swiat_wygody_legowiska_rozne_ko lory.html :evil_lol:[/URL][/QUOTE] To mi się najbardziej podoba :loveu:. Tylko moje jorki wzorzec przerosły :shake:
-
A może wiklinowy koszyk do obgryzania :evil_lol:: [URL]http://allegro.pl/item1189679568_polecam_duze_legowisko_dla_psa_73_x_55_cm_wikli.html[/URL] Jakie ładne wysokie? Ja chciałam początkowo dla dwóch kundli, ale widzę że spać razem nie będą bo nie lubią się zbyt często dotykać :lol:. Shiny obecny materac ma wymiary 89X69 i jest za mały bo głowa spada z jednej strony a tylne łapska się czasem z drugiej strony zsuwają...