Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Świetne tereny spacerowe macie, to rozległe pole, ta woda... :loveu: Czarnucha świetna :loveu: Żeby edytować bierzesz zaawansowana edycja i wtedy już się da zatwierdzić ;) Co do sytuacji z nie wróceniem to ja ze swoimi kundlami nie miałam takich problemów, bo niby z psami lubią pohasać ale to ja jestem fajniejsza bo ja mam zawsze coś ciekawego (smaki, piłki, patyki, wygłupiam się z nimi). Ucieczki w poszukiwaniu przygód z Hexą przerobiłam, ale zawsze patrzyła czy przypadkiem się nie oddalam, teraz jak zwieje to jedynie za kotem i nie ma możliwości żeby ją przed tym powstrzymać :roll:
  2. Wcale się nie zmieniłeś :eviltong: Wersji long hair szukałam ale nie znalazłam :roflt:
  3. [quote name='Talia']W takim razie idę po farbę, golarkę i odsysacz do tłuszczu. ;) Skąd ja znam to trzęsienie się jak galaretka... nie bez powodu mam taki tytuł galerii :-D Wczoraj też miałam jazdę... I ona jeszcze łazi po domu i pluje :lol: Shina jest cudna... co się jej czepiasz :evil_lol: A kiedy zmienisz tytuł galerii? [/QUOTE]Hexa ostatnio jak jest burza chce wychodzić z domu, nie mam pojęcia po co :shake:. Na siłę ją zabieramy do łazienki i ktoś z nią siedzi bo inaczej chodzi jak głupek i szuka ucieczki przed tym wstrętnymi odgłosami.. Hexolina ślini się i bez burzy czy petard, więc już tego nie zauważamy ;). Taa, cudna... Tytuł jak chciałam zmienić to się nie dało, więc zostało tak jak było ;). W bannerku też Shiny nie mam, bo mi się nie chce zmieniać :lol:. [quote name='limonka97']Czyli moja to w sumie tej burzy się tak wcale nie boi :multi: jak czytam o tym trzęsieniu się, ślinie i wgl to coraz bardziej moją sunię kocham :loveu: a na te klony to też się zgadzam, może jeszcze z moją połączymy, będzie na maxa do ludzi i psów przyjazna, ale co do kotów to nie zapewniam :evil_lol:[/QUOTE]Shina też się nie boi i nie rozumie o co ta Hexa robi tyle zamieszania. Do kotów Hexolina ma straszliwy uraz, bo ją kiedyś w krzakach jeden zaatakował jak na niego wbiegła i od tamtej pory kot to wróg. Shina koty olewa i nie robią na niej wrażenia nawet jak uciekają ;). Jest jedna fotka młodej ze szkolenia - Shina w przyczajce, bo przecież pańci plecak jest tuż obok i trzeba go bronić :mad:: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/184945-przyjd%C5%BA-ze-swoim-psem-na-szkolenie-SIERPIE%C5%83-podstawy-kto-ch%C4%99tny-%29?p=15199867&viewfull=1#post15199867"]http://www.dogomania.pl/threads/184945-przyjd%C5%BA-ze-swoim-psem-na-szkolenie-SIERPIE%C5%83-podstawy-kto-ch%C4%99tny-)?p=15199867&viewfull=1#post15199867[/URL] Swoich fotek jeszcze nie zgrałam. Chyba muszę się wybrać po płyty żeby zgrać część zdjęć, bo znowu dysk cały zawalę i mi się komp będzie zamulał :roll:
  4. [quote name='olekg89']sama jesteś kredka.Książki tam leżą:P A zdjęcie sprzed 2lat xD [/QUOTE] Elementarz czy kredki - jedno i to samo :eviltong: Pokaż jak teraz wyglądasz, nie wstydź się :cool3:. Na fotoblogach można swoje zdjęcia wrzucać :razz:
  5. [quote name='Talia']A jak Wam sie widzi moja sunia w Go go gecko? [URL]http://img404.imageshack.us/img404/8582/p4049148.jpg[/URL][/QUOTE] Shiny foty w tej obroży już kilka razy wrzucałam ;). Wzór mi się średnio podoba, ale do czarnego podpalanego pasuje. Chociaż na całym czarnym wygląda lepiej :evil_lol: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/148725-Obro%C5%BCe-szelki-smycze-vol.-2?p=15036151&viewfull=1#post15036151"][U]Tu[/U][/URL] masz 2 fotki
  6. Nie wiem dlaczego ale to zdjęcie skojarzyło mi się z pierwszym września - Oluś idzie do pierwszej klasy :evil_lol:. Może przez to że w rogu widzę kredki :roflt:
  7. [SIZE=1]Co do wielkości zdjęć to mamy na forum specjalistkę i w razie czego będzie raportować :diabloti:[/SIZE] Witamy czarnuchę i jej pańcię :multi: Zdjęcia wodne super :loveu:. A mucha chyba nie miała ochoty pozować :evil_lol:
  8. Klony Hexy - TAK :multi:. Uwielbiam czarnuchy :loveu: [SIZE=1](tylko lękliwość trzeba by wyeliminować, bo dzisiaj w łazience na podłodze podczas burzy z nią leżałam i jakoś tak mi niezbyt wygodnie było[/SIZE]... [SIZE=1]Shina dzielnie ją pocieszała, ale i tak Hexolina trzęsła się jak galareta...)[/SIZE] Klony Shiny - NIE :evil_lol:. Chyba że farbowane i bez agresji do psów i ludzi :razz: Może się wydawać że młodej nie lubię, ale i tak bym jej nie zamieniła na inny model bo my się koffamyyy :loveu:. No chyba że by był klonem Hexy z naprawionymi wadami charakteru :evil_lol:. Hexa schudła odrobinkę na Joserze :razz:. To dopiero tydzień odkąd zaczęła ją jeść a już widać maleńką poprawę. Nie widziałam jej przez ten tydzień więc mam porównanie ;) A dzisiaj doszłam do wniosku, że dobrze że młoda jest kurduplem i w razie (tfutfu, odpukać w niemalowane) konfrontacji z człowiekiem nie zrobi ogromnej krzywdy :roll:. Patrząc na cudze problemy człowiek może stwierdzić że jego problemy jednak nie są tak straszne jak się wydają... To taka moja refleksja po dniu pełnym wrażeń :roll:
  9. To czekamy na relację z powitania i jakieś fotki :razz:
  10. Biedna suńka... Głaskanko dla dzielnej dziewczynki, kciuki cały czas trzymamy :)
  11. *Monia*

    Jaguszkowo

    W życiu bym nie powiedziała że to rasowe jamniki :-o
  12. Kaja łapie taką zawiechę jak Hexa i też jej się móżdżek blokuje :evil_lol: Miłego wieczora :loveu::loveu:
  13. Przyszłam i gałkom swym nie wierzę :shocked!: Trzymaj się Żonkil, będziemy tu porządku pilnować :calus:
  14. [quote name='akaka']to prawda :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale moja mała na szczęście jest normalna, nie gryzie innych psów i się na nie nie rzuca a w razie czego można ją łatwo spacyfikować wziąwszy na ręce (no w każdym razie łatwiej niż dajmy na to onka :diabloti: ). co do podbiegaczy i szczekaczy to się nie wypowiadam bo to koszmar jest :shake:[/QUOTE] Do tej pory dosyć często spotykałam w miarę normalne psy, ale wystarczy kilka sytuacji z agresorami i Shina staje się nie do wytrzymania :roll:. [quote name='Luzia&Funia']Kurcze szkoda że koło nas nie ma nigdzie takiego kursu. Fajna sprawa, nie wielka cena i to jeszcze na bezdomniaki. Ale cóż Tarnobrzeg i okolice to strasznie zacofany region jeśli chodzi o szkolenie, jak wychodzę z Pamirem żeby się z nim frisbee pobawić to ludzie patrzą na nas jak na jakiś debili. Jak w ogóle można się z psem bawić, o szkoleniu nie mam mowy. :roll:[/QUOTE] Na to szkolenie już w tamtym roku chciałam iść z młodą, ale była za mała... Świetna sprawa i coś niecoś można się dowiedzieć :razz: [QUOTE] A jeśli chodzi o szczekanie to Pam ma to samo jak się zirytuje to tak zaczyna japę drzeć, czasami mam aż ochotę go butelką zatkać, albo jakąś skarpetą wsio jedno czym byle się zatkał :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Hexolina jest wrzaskun, bo ją nauczyłam dawać głos i wymusza wszystko szczekaniem i jęczeniem, tata ulega i ją utwierdza w przekonaniu że tak trzeba :mad:. Powinnam się cofnąć do czasu kiedy była małą 9cio tygodniową kluską i nie uczyć jej szczekania na komendę i wycia na niektóre odgłosy, np. karetkę i dzwonki z mojego starego telefonu :roll:. Człowiek się na błędach uczy i Shina nie umie dawać głosu ani łapy :evil_lol:. [QUOTE]Ja ostatnio uczyłam moje bestie przy komendzie "zostań" rozróżniania kogo wołam. Funi wychodzi super przychodzi tylko wtedy gdy tego ja chcę. Pamir czasem się myli i biegnie razem z Funią, ale myślę że to kwestia czasu i się w końcu nauczy co i jak :lol:[/QUOTE] Hexi wszystko jedno do kogo mówię a ona i tak wszystko zrobi. Jak szkolę Shinę to Hexa wszystkie komendy wykonuje irytując się że na nią nie zwracam uwagi :lol:. Jedyne co wie że nie wolno to jak mówię że piłka jest Shiny, patrzę na Shinę i jej rzucam piłkę - wtedy Hexolina piłki nie ruszy. Shina za Hexy piłką nigdy nie biegała więc problemu z jej strony nie ma. Muszę je nauczyć tego przychodzenia pojedynczo :razz:. No i się rozgadałam... Foty mam naszych współtowarzyszy szkoleniowych i jak będę miała chwilę to wrzucę. Uciekam bo mam gości ;)
  15. [quote name='evl']Qrdwa, napisałam mega długaśnego posta i poszedł się... :angryy: Ale spróbuję jeszcze raz...[/QUOTE] Też tak miałam niedawno :angryy:. Chyba Shina przyłazi i zjada tutaj posty :evil_lol: [QUOTE] [URL="http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=30009&photoID=1574008"]http://www.photoape.com/album/photo/...hotoID=1574008[/URL] hahaha, łaskawie przyjmuje wyrazy uznania :evil_lol: [/QUOTE] Oni tak mogli dłuuugo i namiętnie :loveu: [QUOTE]To fajnie, że macie możliwość ćwiczyć z różnymi psami, po jakimś czasie na pewno będą efekty :smile: A tu się zdziwiłam, że się dała zabrać, jak ktoś próbuje zabrać mi Zu to ta wariatka zaczyna kwiczeć i się chowa za mnie :lol: Trzymam kciuki za dzisiaj! :kciuki:[/QUOTE] Taa, efekty są w postaci warczenia zanim inne psy przyjdą na miejsce gdzie ćwiczymy jak my tam przyjdziemy wcześniej :mad:. Ale pacyfikacja daje efekty i już po kółeczku chodzimy bez afer :razz:. Plecaka niestety nadal pilnuje. Dla równowagi dzisiaj oddała kijek psu jak jej kazałam, bo byśmy stali w nieskończoność jak się ciągali tym kijkiem. Oddała psu większemu od Hexy, do którego coś czuje w zależności od sytuacji w jakiej się spotkają - przeważnie jest miłość ale jak ją wnerwi to mu potrafi łomot spuścić ;). No i yorczek jej się bardzo dzisiaj nie podobał :roll:. Nie wiem jak Paweł tego dokonał ale dzisiaj nawet go raczyła zauważyć jak się pojawił, no i dała się ze sobą trochę przywitać ;). [QUOTE]Hm, z tą pacyfikacją małych to różnie bywa :evil_lol: [/QUOTE] Aby tylko się nie wił jak wąż ;) [QUOTE]O tak, kocham małych podbiegaczy, którzy chcą się tylko pobawić! :multi: :loveu: Nawet jak się właśnie wgryzają temu drugiemu psu w dupsko :loveu: Ostatnio z daleka wrzeszczę na dzieci z "jorkiem" (którego puszczają do wszystkich psów, które są mniejsze niż powiedzmy ONek), że moja gryzie, bo uznałam, że gdyby moja diablica niechcący przetrąciła (na śmierć :diabloti:) natrętnego "jorka" to mogłabym mieć nieprzyjemności :eviltong:[/QUOTE] Na szkoleniu mamy yorka, fajniuśki maluszek :loveu:. Do tej pory podobno non stop dziamgał, a w ciągu tygodnia (odkąd się szkolą) zmienił się nie do poznania. Mam nadzieję że Shinulcowi przejdzie ta niechęć do psów przebywających za blisko niej i coś z tym rzucaniem się do gości też będziemy coś robić :roll:. [QUOTE]Ja tam albo warczę i bluzgam (tak, wiem, super to wygląda z boku ale zwykle działa :roll:), albo używam nogi bądź kamienia... Muszę sobie chyba kupić gaz, ale jako że też mam super refleks, to nie wiem czy to coś da...:oops:[/QUOTE] Ja gadam do Shiny zwykle bardzo miłe słowa o kulturze ludzi itp. Ostatnio facet jechał wprost na nas rowerem na szerokim chodniku (szłam przepisowo prawą stroną :eviltong:) i jak mu zeszłam z drogi żeby mi z psa placka nie zrobił to powiedziałam głośno co myślę o takich co nie dowidzą a na rowerze jeżdżą po chodniku i mając do dyspozycji całą jego szerokość jadą wprost na psa. Facet coś tam mruknął a wszyscy patrzyli na mnie z różnymi minami - od aprobaty do politowania :evil_lol:.
  16. Dziękujemy i wzajemnie :loveu::loveu: Już nie nadrabiam zaległości, bo mi całą noc zajmie nadrabianie całego dnia :evil_lol:
  17. *Monia*

    Jaguszkowo

    O nie, futro długie w domu nie :shake:. Ja bym doprowadziła do stanu opłakanego dłuższy włos, bo nie lubię psów czesać - nie pytaj jak moja królica angorka wyglądała jak jej nie czesałam ponad miesiąc, później miałam trochę do wycinania :roll:. Futrzaste psy lubię tulić, ale u kogoś. Cockerka w tydzień u mnie uzbierała sporego kołtunka za uchem (a niby czesałam) i jej musiałam wyciąć. A była prawie prosto od fryzjera :roll:
  18. Jeszcze nogą dosięgnąć szczekacza mi się nie udało, bo o dziwo reagują na machnięcie i nie trzeba ich nawet dotykać żeby zrozumiały czego się od nich wymaga :razz:. Za 6 godzin muszę wstać, a dla mnie to na sen jest baardzo malutko :roll:
  19. *Monia*

    Jaguszkowo

    Przynajmniej czegoś nowego się dowiem :loveu:. Mnie nigdy genetyka psia nie interesowała, bo nigdy hodowli nie planowałam, rasy ulubionej też nie mam ;) (chyba że kundle jako rasę można postrzegać :evil_lol:). Ja lubię wszystko co czarne (takie zboczenie przez 3 czarne zwierze które w mym życiu odegrały istotną rolę), ale jakoś dużo wyjątków od tej reguły mam i różne inne mi się zaczynają podobać :lol:. Co nie zmienia faktu że kolejny mój pies musi być czarny :evil_lol:
  20. Gaz zanim bym wyjęła to by moje kundle dawno pożarte zostały przy moim refleksie :roll:. Już kiedyś mnie ON użarł, a i tak w tej chwili bym postąpiła tak samo jak wtedy nie myśląc o konsekwencjach... Na Shinę mam zamiar znaleźć sposób w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Musi się ogarnąć, bo z rodzicami mieszkamy i nie będzie tak łatwo ją separować od gości bo Hexolina wszystkie drzwi otwiera jak jej mała siostrzyczka ma problem... Ten mały dziamgacz był bez właścicieli, wylazł przez otwartą na oścież bramę i szukał zaczepki - najpierw rzucał się do nóg jakiegoś kolesia, a później próbował nas zeżreć. W takiego malucha bym gazem nie trafiła nawet jak bym się starała ;).
  21. Jaki bannerek ładny sobie wyczarowałaś :cool3:
  22. *Monia*

    Jaguszkowo

    Dzięki za wyjaśnienie :loveu:. Tak podejrzewałam że merlak z merlakiem niebardzo, bo gdzieś o cziłkach czytałam coś podobnego. Ładnie merlak czekoladowy wygląda ale czarny merlak dużo ładniejszy ;). A czekoladowy długowłosy mniam :loveu:
  23. Shina też nie jest wielkolud, ale jakoś dobrego sposobu znaleźć na nią nie mogę :roll: Jeszcze wydarzenie ciekawe z dzisiaj - zaatakowała nas '[I]miała[/I]byćc[I]ziłka[/I]ale[I]urosła[/I]trochę[I]za[/I]duża' i użarła Shinę w bok jak ta grzecznie stała witając się miło :angryy:. Boję się żeby to się nie odbiło na pierwszym lepszym napotkanym małym psie... :shake: Następnym razem ta awanturnica dostanie bucikiem, bo nie po to ja nad Shiną pracuję i nie pozwalam na bójki żeby dziamgot mi ją gryzł i prowokował do znielubienia również małych psów :mad:
  24. [quote name='Alicja'][COLOR=Navy][B]to nie tylko w Warszawie ...w Rybniku też jeżdżą busy co mają klime ....ale włączaną tylko u kierowcy :diabloti: ...a pasażerowie płyną ......[/B][/COLOR][/QUOTE] No to czuję się pocieszona :evil_lol:. Kierowcy mają w nosie pasażerów i jeżdżą jak z kartoflami - brat ostatnio fruwał, a pies to mi się zawsze zapierać o coś musi żeby nie jeździć po całym autobusie :mad: A mi się chce spać tylko nie chce mi się złazić z wygodnego fotela żeby przejść do łóżka :roll:
  25. *Monia*

    Jaguszkowo

    Nie znam się na tych wszystkich wystawowych sprawach, ale hodowlanka to raczej nie problem jak suczka ma wszystko na miejscu. Jeszcze Cię podręczę :diabloti:. Jak to będzie z kolorem u jej przyszłych (jak będą ;)) szczeniaków? Łączyć byś chciała z merlakiem czy z jakimś innym? I jak to jest z dziedziczeniem tej maści? Biologię kilka lat temu miałam i chyba niezbyt uważałam :evil_lol:.
×
×
  • Create New...