Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Pies który nie ciągnie w ogóle na smyczy [SIZE=1](niestety z powodu spacerowania na ogromnych kolcach :shake:; na moje spacery dostała komplecik czerwony i nadal nie ciągnie :p)[/SIZE], na spacerze ma wszystko gdzieś, umie siad, nie umie się bawić :crazyeye:, nie wie co to wyrywanie drzewka z korzeniami czy targanie ogromnego badyla, nie biega za piłką, nie lubi parówek :-o, momentalnie reaguje na nie i nie chce zżerać każdego psa. Jak na zupełnie nie wychowywanego psa nieźle. No to mam małe wyzwanie przed sobą, bo ja chcę się na spacerach bawić, biegać, robić fotki, a nie wędrować bez celu :evil_lol:. Fiona ;) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Fiona2011/CIMG9648.jpg?t=1302950239[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Fiona2011/CIMG9650.jpg?t=1302950241[/img]
  2. *Monia*

    Barf

    U nas wątróbka zawsze z warzywami, bo same warzywka nie przechodziły. Teraz jedzą wszystko, ale moje przyzwyczajenie jednak każe mi mieszać podroby z papką ;). Tak się wczoraj zastanawiałam jak zrobić żeby nie było zatwardzenia po kościach wołowych. Shina te kości je dosyć długo, lubi sobie w międzyczasie odpocząć czy się pobawić, więc kefir/jogurt jest ze 2 godziny od początku jedzenia. Może lepiej ten jogurt podawać przed jedzeniem? Zawsze mi się wydawało że po, ale jak tak patrzę to niewiele to daje...
  3. [quote name='murakami']Tez mogę polecić adresówki od tego sprzedającego - przynajmniej jeżeli chodzi o wygląd i ekspresową przesyłkę. Zaś trwałość będziemy testować od dziś.[/QUOTE] My testujemy już jakiś miesiąc i jak na razie super - żadnej ryski i nie dzwonią jakoś uciążliwie ;)
  4. [QUOTE]No to dała Ci młoda do wiwatu widzę :shake: Współczuję, mój bez smyczy nie do opanowania ale na smyczy jak jest i coś zobaczy to wystarczy że huknę i spokój jest. A duże ryzyko że by nie wróciła w razie ucieczki? [/QUOTE] Oj dała :mad:. Bez smyczy za szybka, na smyczy bardzo silna jak na małego pieska.. Wrócić wróci, ale ja się nadenerwuję, nigdy nie wiadomo co ją spotka po drodze, no i samochody całkiem niedaleko szybko jeżdżą... Trzęsę się nad nimi, ale nie przeżyła bym gdyby którejś coś się stało :shake:. [QUOTE]Wesoło masz oj wesoło :evil_lol: U mnie w domu na szczęście wszystkie w zgodzie żyją. Tak przy miskach jak i przy zabawie. Podwórko masz budę postaw, to i łańcuch się znajdzie :evil_lol:[/QUOTE] U mnie zawsze musi być rozrywkowo, chyba nigdy zupełnie normalnego zwierza nie będę miała. Nawet mysz była porąbana :evil_lol: Kojec postawię, taki 2 na 2, michę kijem będę podawać i niech się pieski w kojczyku bawią - tyyyle miejsca będą miały :cool3: [QUOTE]Jakie? :razz:[/QUOTE] Happy Pets - nuuda, tylko karmię i do parku zabiorę czasem Dog Show Friends - nie mam za co szkolić, nuuuda Pet Society - nie mam kasy już i tylko odwiedzam sąsiadów, nuuuuda Miscrits - znudziły mi się bitwy Diamond Dash - ileż można grać w diamenty Treasure Land - utknęłam na czymś i nie gram już Bubble Island - jeszcze sobie zagram jak życie dostanę Horse Academy - jeszcze mi się nie znudziło, gram od wczoraj ale mam już za mało kasy :p To chyba tyle, ale jeszcze popatrzę co tam ciekawego jest. Nie grywam systematycznie więc żadne farmy u mnie nie wypalą ;)
  5. *Monia*

    Duffel

    [quote name='evel']Hmmm, to nie wiem czy to dobre miejsce dla Zu, bo ona by chciała wszystkich prać :evil_lol: No dobra, nie wszystkich, ale pewnie spora część by jej nie podeszła :oops: Nie mogę znaleźć nigdzie info o tej sesji, ale pewnie źle szukam :eviltong:[/QUOTE] Dlatego Shiny nie brałam :evil_lol:. Link do tej co była: [url]http://www.facebook.com/?ref=logo#!/event.php?eid=194154597271450[/url] Zapisy na kolejną będą pewnie jakoś w maju.
  6. *Monia*

    Duffel

    [quote name='Ewa&Duffel']Szczerze mówiąc ja myślałam, że te zdjęcia trochę lepsze będą, bo ci fotografowie mieli dość wypasione aparaty...[/QUOTE] Też liczyłam na lepsze fotki, ale nie będę krytykować bo ze mnie fotograf marny to nie wypada mi innych oceniać ;). [quote name='evel']Fajnie jest obserwować psy w takiej grupie, ich interakcje i w ogóle... Chociaż do tego w kolcach to bym swojego psa nie puściła, bo moja jako wzorowa pierdoła by się zaraz zaczepiła kudłami czy coś i byłaby heca :roll: W ogóle co to za okazja? Czemu u nas nie ma takich imprez... :-( A powiedz mi, jeden z ONków miał czekoladowe znaczenia, znaczy czaprak? Niesamowite... [/QUOTE] Fajnie, szczególnie jak zmusza się do kontaktu psa który na ten kontakt nie ma zupełnie ochoty (akurat nie o swoim kundlu piszę bo za mojego pogryzę :razz:) i wrzawa powstaje bo właściciel się nie zgadza na tłamszenie jego psa. Kolce były zabronione w regulaminie, ale cóż, jak widać... Hexolinie nie pozwoliłam się z psem w kolcach witać, a miała wielką ochotę mu wprać :evil_lol:. Psia sesja zdjęciowa, w czerwcu kolejna z innym składem. Zgłaszaj się i przyjeżdżaj :p ON był cały czekoladowy, napatrzeć się nie mogłam :lol: Wyręczyłam trochę Ewę w odpisywaniu, może się nie pogniewa :p Duffel ma niesamowitą cierpliwość, godną podziwu :loveu:. Udało mi się nawet nad leżącym Dufflem skoki z Hexoliną potrenować :cool3:.
  7. U nas ptaki mogą sobie fruwać, ewentualnie za bażantem kilka metrów Shina podbiegnie i wraca. Wiewiórek nie widziały psy jeszcze, bo u nas na wsi rzadko można je spotkać :lol:. Dam Shinie pożyć jeszcze trochę :evil_lol:. Ona jest takim napaleńcem jak ma akurat chęć do pracy że za nią nie nadążam, jest szybsza od Hexy momentami. Zrobiłam im dzisiaj hopkę i jakiś tam kawałek rury jako tunel. Hexolina trochę grzbietem zahaczała, ale grunt to spryt i dała radę. Za to młoda obrała lepszą metodę - hopkę taranować a tunele wszelkie fajne są tylko ten staranować ciężko i jak kilka razy się od niego odbiła to się nauczyła celować :evil_lol:. Po takich szaleństwach wszystkie padłyśmy, ćwiczyć cokolwiek z dwoma na raz palącymi się do współpracy psami jest dla mnie zbyt dużym wyzwaniem... Odkryłam że te gry na fb całkiem fajne są. Wczoraj i przedwczoraj pograłam a dzisiaj już mi się znudziła większość :evil_lol:
  8. Wątróbkowych do ust nie wezmę :evil_lol:. Ciacha robią furorę (najlepsze świeże) - rodzinka się dzisiaj zajadała, a jak psy tylko widzą że sięgamy po ciastko następuje dziki taniec i niestety wojna o to która dostanie więcej :mad:. Niby nic ciekawego w tych ciachach nie ma a psy się o nie zabijają prawie. Może chcą mi zrobić przyjemność i udają że im smakuje, a później zakopują na podwórku :evil_lol:
  9. [quote name='limonka97']ja niestety takie różne nieprzyjemne akcje mam z Diuną ostatnio coraz częściej i zainwestowałam w linkę, dochodzi z allegro... mam nadzieję, że pomoże, a ja przynajmniej będę bardziej zrelaksowana na spacerze... dobrze, że wtedy miałaś ją przynajmniej na smyczy ;) (? czy dobrze zrozumiałam? czy że po prostu miałaś ja obok i szybko złapałaś?)[/QUOTE] Była na smyczy, puszczam je w jednym miejscu tylko ze względu na zwierzynę właśnie (wcześniej Shina chodziła po całych polach bez smyczy). Jak ktoś ma fb to zobaczy mnie i Hexolinę. Nie wiem co to za dziwna mina ale ja zawsze źle na zdjęciach wychodzę :evil_lol:. Jest jeszcze gorsze zdjęcie, więc nie jest tragicznie :evil_lol::evil_lol: [U][URL]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/207082_147309712002151_128526163880506_282058_1356900_n.jpg[/URL] [/U] Nie jestem autorem zdjęcia, prawa zastrzeżone [SIZE=1](a wydawało mi się że mówili że tylko na konkursy nie wysyłać zdjęć a tak można pożyczyć dla siebie)[/SIZE] więc tylko link.
  10. Może kwestia pogody, albo ja jakaś nudna jestem, albo za miła znowu jestem, może inne względy nią kierują, nie wiem. Dzisiaj też mnie wkurzyła, ale dzisiaj dało się nad nią na spacerze zapanować. Później na Hexolinę nawarczała, bo znowu psom ciastka piekłam (bezmięsne, ale je uwielbiają) i ta czarna długonoga śmiała wejść do kuchni wtedy gdy kurdupel pilnował mnie i ciastek. Oj fruwały pieseczki lotem błyskawicy, mimo że ręce miałam zajęte i ich nawet nie dotknęłam :diabloti:. Jedno wylądowało w łazience (Hexa która sprowokowała) a drugie na dywanie bez możliwości poruszenia się bo będę krzyczeć (jak złośnica z troskliwych misiów :evil_lol:). Jak się ogarnęłam ze wszystkim to pieski zwolniłam, buzi buzi i zapanował ład. Dobrze że było tylko warczenie bo bym nawet nie miała jak rozdzielić, ale z drugiej strony warczenia też sobie nie życzę i nie mogę tolerować :cool1:. Jak Hexolina leży w kuchni to jest ok bo tylko patrzy krzywo na młodą, a to małe zaraz zaczyna stróżować i ją muszę wywalać.. Burek mi się trafił, do budy na łańcuch tylko, ma to we krwi :mad:
  11. [quote name='Talia']Bo Shina to twarda baba i lubi wrażenia :) Hexe to chyba ciężko pod coś podczepić ;) Wygląda trochę jak labek wyścigowy, ma bardzo ładną sylwetkę.[/QUOTE] Zaraz opiszę jakie jeszcze wrażenia lubi :angryy:. Dobre - labek wyścigowy :evil_lol:. Znajomy po bliższym przyjrzeniu na trzeźwo (;)) stwierdził że Hexolina nogi ma jak doberman :evil_lol:. [quote name='Sylwia K']hehe śmiesznie to musi wyglądać. Luska tez woli ganianki, ale Ebi dzis kończy dopiero 9 tyg i nie daje rady jej dogonić itp więc Luska się dostosowała;)[/QUOTE] Jeszcze trochę i zaczną meble przestawiać :razz:. U nas jak był szał radości w dwu pokojowym mieszkaniu to tylko trzymaliśmy wszystko żeby nie fruwało razem z psami :lol:. Shina jest bestią, wczoraj byłam bliska zamordowania tego zawziętego kundla :angryy:. Poszłam sobie na 'miły' późnopopołudniowy spacerek, zadowolona, z parówką, piłkami i karmą w kieszeniach, fajnie i bezwietrznie się zrobiło więc i chęć do spacerów mi wróciła. Doszłam na pole i mój spacer przerodził się w koszmar :shake:. Zobaczyłam sarnę, więc Hexolina dostała siad co super grzecznie wykonała. Kurdupel też dostał siad, ale za późno bo już mózg się zablokował - 'killim' się włączyło :shake:. Nie działał mój krzyk, prośby, groźby, przez parówkę prawie palca straciłam bo na niej się wyżywała, na karmę nie spojrzała, ręce miałam tak wyszarpane że prawie z bezsilności mi łzy ciekły :roll:. Próbowałam ją za fraki usadzić w miejscu żeby choć kilka sekund mi dała na odetchnięcie, ale ona czucie straciła i się usadzić nie dała. Byłam tak wściekła, że prawie tam wybuchłam. W końcu klik w łeb pieska z transu na moment wyrwał, podeszła Hexolina i jakoś młodej dała do zrozumienia że nie ma co walczyć bo przeciwnik zwiał, że trzeba zająć się parówką i pańcią.. Jakoś dotarłam na naszą miejscówkę (postanowiłam nie karać Hexy końcem spaceru za to że młotek tak się zachowuje), a tam znowu krzaki się ruszać zaczęły i kilkanaście metrów od nas przebiegła sarenka :mdleje:. Na szczęście tak machałam patykami że kurdupel nie zauważył, a na Hexolinę tak ryknęłam że usadziła zadek i czekała na rzut patyka, aż się trzęsła do zabawy, więc uznałam że ze smyczą pobiega sobie. Mój czarny piesek dzielnie dał radę i sobie biegał grzecznie nie patrząc na boki :loveu:. Kurdupel w tym czasie został usadzony, komendy musiała wykonać perfekt żeby piłkę dostać i po kilku minutach zaczęłam jej ostrożnie rzucać piłkę. Do końca spaceru było już ok, zero stresu, ale ile nerwów zjadłam to moje. A tak się zawsze cieszyłam że ona nie ucieka, jest posłuszna i nie gania zwierząt :placz: Nikomu się pewnie żali moich nie będzie chciało czytać, ale musiałam sobie ponarzekać bo wczoraj po prostu opadłam z sił :roll:
  12. My mamy takie adresówki: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/taksowe/DSC_3100.jpg?t=1302467318[/IMG] Na jednej stronie imię a na drugiej 2 nry telefonu. Po imieniu mogą sobie wołać, jedyne co to Shina się bardziej wnerwi, a Hexolina jak nie ma ochoty na kontakty z obcymi to głuchnie zupełnie i żadne cmokanie, gwizdanie czy wołanie do niej nie dociera :p. Co innego jak bym umieściła napis 'ciasteczko' albo 'masz' :diabloti:. I nawet tak bardzo nie dzwonią jak się obawiałam, ale zależy też gdzie przypięte ;)
  13. [quote name='Sylwia K']Luska z mała też nie chciała się bawić ale tylko przez kilka pierwszych dni, teraz sama ja zaczepia, ale muszę nadzorować ich zabawy bo ciągnie mała często za uszy lub za łapki[/QUOTE] Hexolina woli ganianki, więc raczej ciągania nie było. Młoda za to lubiła wieszać się na obroży i jeździć po mieszkaniu za Hexoliną i nie zawsze było to bezpieczne..
  14. [QUOTE][B][FONT=Georgia][COLOR=olive]Ehh...o takiej tylko pomarzyć :loveu: [/COLOR][/FONT][/B][/QUOTE] Też sobie o takiej marzę na dłużej i mam zamiar szukać :roll: [QUOTE][B][FONT=Georgia][COLOR=olive]Dzisiaj też miałam być do 17:30 a o tej godzinie dopiero zaczęłam ogarniać swoje stanowisko a potem się podliczać więc wyszłam tuż przed 18 :angryy: [/COLOR][/FONT][/B][/QUOTE] :glaszcze:
  15. [QUOTE][B][FONT=Georgia][COLOR=olive]Ja ogólnie jestem przewrażliwiona na pkt. robienia nadgodzin dlatego wkurza mnie nieco ta praca bo wiecznie w dni wolne wydzwaniają z zapytaniem czy mogłabym przyjść albo muszę się upominać o to że już czas żebym zbierała się do domu :roll: No ale co zrobić :smile:[/COLOR][/FONT][/B][/QUOTE] Dlatego lubiłam mój staż - 8-16 i do domu, praca biurowa i w razie czego jak się nie wyrabiałam bo mi nawrzucali papierów przed 16 to przeglądałam czy mam coś terminowego a jak nie to na następny dzień. Podobało mi się ;).
  16. [quote name='Sylwia K']prześliczne masz suńki [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2770.jpg?t=1302032611[/URL] ja to mogę godzinami patrzeć jak się psy bawią[/QUOTE] Dzięki :) Twoje już się bawią więc będziesz miała z nimi radochę :loveu:. U mnie Hexa z młodą niezbyt się chciała bawić na początku i dla mnie każda ich zabawa jest taką radością że się nie ruszam żeby trwała jak najdłużej ;). Ale Hexolina nietowarzyska jest i zdecydowanie woli zabawę z ludźmi :lol:
  17. [quote name='Kasi i Lena']ufffff a ja myślałam że jestem przewrażliwiona bo tez mam do tego takie podejście.[/QUOTE] Tylko ja się musiałam na własnym tyłku przekonać :roll:. Hexolina miała wtedy z pół roku. [B]gops[/B] - moja ciotka swojej pręgowanej mix astki szukała jako czarno brązowej i nikt ze znających ją osób nie wiedział że to o jej sukę chodzi ;). Każdy inaczej kolory widzi ;)
  18. Mi z czasem sytuacja z kolegą wydała się zabawna bo na szczęście skończyło się dobrze, ale nikomu nie życzę takich przeżyć. Od tamtej pory choćby mój pies chodził przy nodze na 6+ i był odwoływalny bez smyczy chodzi z dala od ulic i ludzi, bo nigdy nie wiadomo co psa przestraszy i na jaki pomysł wpadnie mijana osoba..
  19. [quote name='Mani2000'].... Wczoraj uciekł mi pies moja mama go szukała i zapytałą sie jakiejś pani czy nie wiedziała kudłatego psa średniej wielkości a ona : na placu zabaw biega brązowy kudłaty piesek a placu zabaw okazało sie że to Furby a dodam jeszcze Fabio jest czarno-srebrny:D Dalton:D[/QUOTE] Ciesz się że zwróciła na psa uwagę ;). Miałam podobną sytuację. Długo by opowiadać jak doszło do ucieczki Hexoliny, boli mnie do tej pory że w ogóle do tego dopuściłam i pozwoliłam na osiedlu iść bez smyczy. Ganialiśmy jej śladem po mieście, TZ spotkał kolegę i zapytał czy ten widział czarnego sporej wielkości psa. Odpowiedział że nie widział takiego psa. Gdy ja do nich podeszłam kolega spytał : "O twojego psa chodzi? To ją widziałem. Pobiegła w tamtą stronę" i wskazał kierunek. Czyli wychodzi na to że ludzie różnie psy postrzegają. Było to ponad 6 lat temu, ale do tej pory tą sytuację mam przed oczami. Czarnego psa nie widział, mojego owszem ;).
  20. Podanie Zwracam się z prośbą o anulowanie mi nałożonej opłaty dodatkowej (nr mandatu) za przejazd bez ważnego dokumentu uprawniającego do ulgi. W załączeniu przesyłam poświadczoną za zgodność kopię legitymacji oraz kopię dowodu wpłaty opłaty manipulacyjnej. Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby. I podpis Twój. Ot, cała filozofia leniuchu :eviltong: Teraz tylko kopiuj wklej, małe dopiski i zrobione ;)
  21. Jaki z niej mały grubasek, taka kluseczka :loveu:
  22. Są jakieś niewidzialne ogrodzenia, na którymś wątku mi się przewinęło, ale nie mogę teraz odgrzebać. Nie wiem jak w praktyce ale w teorii całkiem ciekawe ;). OE Hexolinie bym założyła, mimo że ona wydaje się takim delikatnym, strachliwym pieskiem co to się płaszczy przed rozzłoszczonym człowiekiem i boi każdego hałasu, ale jak wyczuje trop czy namierzy zwierzę to klapki na oczy i uszy i w długą, w amoku nic do niej nie dociera, cegłą w łeb by zarobiła i by leciała dalej. Myszy zabija bez mrugnięcia okiem :cool1:. Młoda zaczyna mieć to samo tylko psychika mocniejsza co jest gorszym połączeniem bo ona biegnie żeby zeżreć a Hexolina żeby tylko postraszyć, sama w strachu jest przy tym. Jedna ucieczka za sarną i mam paranoję bo jak tylko psy zaczynają nasłuchiwać czy się rozglądać czy wąchać to lądują na smyczach :roll:. Jakieś fotki panny Zuzanny może, bo tu tylko gadanie ostatnio :p. Ale przynajmniej galeria się nie zakurzy :evil_lol:
  23. [quote name='Marchewkowy']W jakiej szerokości jest ten zielony Lupine 2 od lewej? [/QUOTE] 25 mm ;) [B]BBeta[/B] super kolekcja :loveu: Chyba nie dawałam Hexoliny w obróżce od taks, jak dla mnie super kolorek i nawet się tak bardzo nie brudzi. Wytrzymała trop jakiegoś zwierza i ciągnięcie kilkadziesiąt metrów (ja ledwo przeżyłam) i nagłe zrywy, mimo że na pierwszy rzut oka wydawała mi się bardzo delikatna ;) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/taksowe/DSC_3100.jpg?t=1302355165[/img]
  24. [QUOTE][B][FONT=Georgia][COLOR=olive]Nie omieszkałabym Cię udusić :evil_lol: wczoraj aż pianę na pysku miałam :evil_lol: [/COLOR][/FONT][/B] [/QUOTE] Pofatyguję się do Ciebie jak zamierzasz mnie aż tak uściskać :loveu:. Wiem co to sprawy w pracy na ostatnią chwilę.. Kiedyś musiałam ponad pół godziny zostać mając w domu nie wysikane psy i wizję rosnących korków, bo mi w hostelu szefowa w kasie namieszała i nie mogłam się doliczyć :mad:
  25. Jedna z naszych obróżek: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/taksowe/DSC_3085.jpg?t=1302346056[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/taksowe/DSC_3100.jpg?t=1302346057[/img]
×
×
  • Create New...