-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
*Monia* replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']Właśnie znalazłam coś strasznego... [URL]http://www.youtube.com/watch?v=LzQPD_3cjOE[/URL] idealny poradnik jak NIE SZKOLIĆ psa :shake: Patrzę przykładowo na tego biednego sznaucera, który umiera ze strachu i tak sobie myślę... Jezu, jakby ktoś w taki sposób traktował mojego psa to bym mu skopała tylną część ciała :roll:[/QUOTE] Ten tosa (?) też się faceta ewidentnie boi, a te kolce u wszystkich psów na szyjach i szarpnięcia bez powodu... Super szkolenie, a szkoleniowcowi do psa na 10 metrów bym się zbliżyć nie dała :angryy: [SIZE=1]Się odezwałam ja która na pozytywnym szkoleniu też kolce psu przyodziała a szkoleniowiec wieszał mi psa na dławiku co na moim malusim piesku nie zrobiło żadnego wrażenia i jak chciał zżerać pieski tak nadal po takiej lekcji chciał :mad:. Smaczki/mięso/parówki w jej przypadku to sobie mogłam sama zjadać...[/SIZE] Gratulacje :multi:. Wierzę w powodzenie akcji 'zaprzyjaźniania' z widokiem kotów, bo jak Hexolinę się trochę udało ogarnąć to większość psów się da :evil_lol: -
[quote name='catie']ogonek i zabawka ;p Fajnie, że się razem tak bawią :) moim już się odwidziało i bardzo rzadko się razem bawią[/QUOTE] :klacz: Wygrałaś poranne dotknięcie dwoma zimnymi nochalami :eviltong: Moje nawet często się bawią, i wbrew pozorom są bardzo zgranym duetem, niestety najczęściej do złych uczynków :cool1:. [quote name='zerduszko']Hexa ma niezłe mięśnie na udach :D[/QUOTE] Wiem :p. A na brzuchu ma oponkę :evil_lol: Napiszę Wam nowy pomysł na jaki wpadły znajome (albo znajoma, nie wiem w końcu) u mamy w pracy. Otóż wymyśliły że powinnam zostać przewodnikiem psa w policji. Jeszcze trzeciego psa mi do szczęścia brakuje żebym nie miała czasu na spacerze się po głowie podrapać i w domu żeby większy zamęt wprowadzić, do tego ONa o którym absolutnie nie marzę :evil_lol:. Bo nie wyobrażam sobie pracować z psem powiedzmy 8 godzin i później odstawiać go do kojca na popołudnie, noc i na samotne weekendy :shake:. Pomijam fakt że do policji się i tak nie wybieram, więc to tylko takie gdybanie w realu niemożliwe :evil_lol:
-
Jaką Miśka ma piłkę na sznurku :evil_lol: A mokra to jakaś taka chudsza trochę :eviltong: Fajną macie obróżkę, pasuje Miśkowej ;)
-
Znajdźcie różnice (poza kolorem i wielkością ;)) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2793.jpg?t=1302034133[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2792.jpg?t=1302034134[/img]
-
zagryzanie kurdupla [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2777.jpg?t=1302033766[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2778.jpg?t=1302033767[/img] trochę się zabawa znudziła [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2781.jpg?t=1302033770[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2782.jpg?t=1302033773[/img] i pańcię trzeba pomęczyć bo przecież za długo odpoczywała :evil_lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2784.jpg?t=1302033775[/img] Tak jak na ostatnim zdjęciu mam na każdym spacerze, plus efekty dźwiękowe w Hexy wykonaniu i zdarza mi się piłką zarobić w głowę/plecy/twarz (kucam albo siedzę), a później się dziwię że mnie mięśnie bolą albo mam oplute plecy :cool1:.
-
[img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2772.jpg?t=1302033584[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2773.jpg?t=1302033585[/img] się pieski nie zgrały :lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2774.jpg?t=1302033588[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2775.jpg?t=1302033590[/img] Hexolina i jej wyszczerz :evil_lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2776.jpg?t=1302033595[/img]
-
Niestety czujna bestia, a wrzaskun z niej straszliwy :mad:. Ale powoli się ogarnia, szkolenie nie klikerowe stosuję :diabloti:. Nic innego nie działało i dopiero kilka celnych rzutów przed rozpędzonego psa tym co było pod ręką zadziałało i jest w stanie się opanować zanim zacznie burkować, a jak już zacznie to trzeba bez ceregieli z pieskiem rozmawiać bo poklikać w takim momencie se mogę, ale raczej Hexolinie bo kurdupel zza tuj w takiej wrzawie nie usłyszy :evil_lol:. U nas wejście na podwórko dla intruza nie skończyło by się tylko obejrzeniem uzębienia psiego i dlatego nie mamy w furtce klamki, otworzyć można tylko kluczem :p. Psie stosunki nie zawsze są takie kolorowe jak na fotkach, a najgorsze to że o ile młodą ogarnęłam to Hexolina zaczęła fikać (tzn. prowokować bo ona inteligentne stworzonko) i teraz za nią musiałam się wziąć. Pisałam że mamie palucha uszkodziła? Chciała mi zagryźć moją malutką niewinną kurduplinkę ta czarna bestia :mad:. Ja już wprawiona w bojach i wiem kogo łapać, mama niestety nie... A wszystko przez to że TZ jest leń śmierdzący i ciężko mu było zakupy wnieść na górę :angryy:. Może zaburzenia hierarchii mamy między mną a psami i dlatego się żrą o jedzenie :evil_lol:. Tzn. Hexa się szczerzy i zapomina że szczeniak już nie szczeniak i nie da się karcić... To jeszcze trochę zabawy [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2767.jpg?t=1302032602[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2768.jpg?t=1302032604[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2769.jpg?t=1302032606[/img] zaplutki :evil_lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2770.jpg?t=1302032611[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2771.jpg?t=1302032614[/img]
-
cierpliwość została nagrodzona, ale okazało się że zostały same skorupki :evil_lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2764.jpg?t=1301951775[/img] po jedzeniu trzeba oczywiście pobiegać :lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2766.jpg?t=1301951780[/img] Koniec bo jutro muszę wstać rano a zdjęć zostało sporo :p Polne i wodne szaleństwa młodej też kiedyś będą, plus mrożąca krew w moich żyłach opowieść z tamtej wyprawy :roll:. Może potrzebnie a może nie potrzebnie panikowałam, ale się strachu najadłam. Ale to kiedy indziej ;)
-
zmiana miejsca i pozycji [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2758.jpg?t=1301951646[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2759.jpg?t=1301951649[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2760.jpg?t=1301951651[/img] prawie koniec [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2761.jpg?t=1301951653[/img] sęp nadal czeka :evil_lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2762.jpg?t=1301951657[/img]
-
[img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2750.jpg?t=1301951453[/img] trzeba sprawdzić czy sąsiad nie próbuje czegoś zabrać [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2751.jpg?t=1301951455[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2754.jpg?t=1301951457[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2755.jpg?t=1301951460[/img] może tam się czai wróg [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2756.jpg?t=1301951464[/img]
-
Bo kurdupel jeszcze nie wyłysiał a Hexa jak tyje to na żebrach najpierw a wcięcie zostaje długo i dopiero później zaczyna zanikać. Na szczęście szybko zrzuca - kilka tygodni i znowu laska się robi :lol:. To będzie nudna sesja zdjęciowa z wcinania orzecha :razz: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2745.jpg?t=1301951181[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2746.jpg?t=1301951183[/img] młoda zainteresowała się tym co Hexę tak zaabsorbowało [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2747.jpg?t=1301951186[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2748.jpg?t=1301951188[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2749.jpg?t=1301951191[/img]
-
Nikt za nami nie tęskni, a ja mam dużo czasu i fotek :cool1:. Mój mały głupkowaty wariat :loveu: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/28-03-11/DSC_2741.jpg?t=1301950199[/IMG] Znowu zmiana kudłów i znowu będzie łysym, wychudzonym szczurem, mimo że dostaje różne oleje na sierść i zaczęła też dostawać więcej dodatkowego jedzenia :roll:. Hexolina waży 24,8 kg :crazyeye:. Przesada :shake:. Spadło jej i tak trochę, więc nie chcę myśleć ile ważyła jakieś 3 tygodnie temu :roll:. Młoda za to 17,3 albo 17,4 kg i tu przesada w drugą stronę, bo żebra i każdą kostkę policzyć można... Mięśnie ma ale jakoś ich za mało... Ja waga bez zmian, mimo że się trochę tłuszczyku tu i tam pojawiło :evil_lol:.
-
Ostatnio też ropuszyska obserwowałam, fotografowałam ale po tym jak Shina w szale zabawy jedną chwyciła z piachem czy patykiem znielubiłam te stworzenia :shake:. Ileż ja się najadłam strachu o to czy mi się pies nie udusi to moje, nigdy więcej i nikomu nie życzę :shake:. A Ozzy taki jakiś chudszy się zrobił :cool3:
- 78403 replies
-
Nie wiem o co Wam chodzi z tą ostrością, ale fotki Azowe suuuper :loveu::loveu: Kolor rogza zajefajny :lol: http://img140.imageshack.us/img140/783/dsc4277copy.jpg - ma chociaż kogo obszczekać? Bo ja tylko las widzę :evil_lol:
-
Świetny wątek :lol: U nas długo była miłość do weta, nie dało rady przejść spokojnie ulicą bo zaraz wrzask że Hexolina musi koniecznie tam wejść i wiele razy musiałam zmieniać trasę żeby się z kundlicą nie szarpać. Niestety do czasu zmiany weta (przeprowadzka). Poszłyśmy na szczepienie chyba, weta poinformowałam że niedawno suczy się skończyła cieczka, jest grzeczna i nie rzuci się z zębami tylko trzeba spokojnie. Na to wet to sprawdzimy czy możemy szczepić i bach za tyłek Hexolinę :angryy:. Na to moje psisko narobiło takiego lamentu że cała okolica słyszała, a wet kazał założyć jej kaganiec bo agresywna (jak by mnie ktoś nagle za tyłek złapał to bym zagryzła a nie tylko wrzeszczała :angryy:). Od tamtej pory wet to wróg, psa wciągam do gabinetu siłą, a całą wizytę muszę ją odciągać od drzwi. Na szczęście nie jęczy tylko znosi wszystko w milczeniu. Sytuacja z czyszczeniem gruczołów, pies na stole, ja ją trzymam i sobie rozmawiamy z wetem o tym co będzie robił. Nagle pies ląduje mi łapami na ramionach, ja ledwo stoję na nogach a wet zadowolony mówi że zapomniał ostrzec że zaczyna :mad:. Wyszłam z tego z deczka poobijana. Zaglądanie Hexolinie w uszy (kolejny wet) - ganialiśmy ją po całym gabinecie i wet stwierdził po kilku minutach że na pewno ma zdrowe uszy :evil_lol:. Następnym razem ja pokazałam jej ucho wetowi, nie dało się niczego do ucha włożyć, ale naocznie diagnoza została potwierdzona. O wizytach u weta z Aresem (mój podopieczny, 40sto kilowy ON) to by można było książkę napisać, czego ten pies nie odwalał, właściciele na nim się kładli żeby wet mógł go w ogóle obejrzeć :shake:. Mój królik za to był postrachem wetów :evil_lol:. Poszłam ze słodką, puchatą angorką miniaturką do weta na obcięcie pazurków i potwierdzenie płci. Powiedziałam na wstępie że to 2-kilogramowa agresywna bestia i żeby pan uważał. Wet uśmiechnął się i stwierdził że zaczniemy od sprawdzenia płci. Zabrał się do tego sam, delikatnie, a moja królica tak się na niego rzuciła z pazurami i zębami że momentalnie ręce weta zyskały gustowne czerwone krechy i zaczęła się lać z nich krew :roll:. A ostrzegałam... Obcinanie pazurów było już na spokojniej i trzymaliśmy ją obydwoje ;).
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
*Monia* replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']ona się sama tuczy , ja ją odchudzam .... znaczy teraz wygląda spoko - nie zapomnieć należy , że dama dziad Lalka , w lipcu ukończy 8 lat .. więc jej figura nie będzie taka jak u młodzieży ... ale trzyma się świetnie dziadyga a nie pokazywałam imion Emilowych ? [/QUOTE] Prawie jak Hexolina, tylko ona 10 miesięcy młodsza ;). Patrząc na poobijany pysk lalki to określenie dziad nie jest wcale nie trafione :evil_lol:. Ale nie jest wcale taka siwa :p Nie pokazywałaś. Ciekawe imiona ;). Na tych zdjęciach takie niewinne maleństwa są, co Ty piszesz o jakimś rozrabianiu :evil_lol: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
*Monia* replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']które ma mięśnie ? Lalka ? gdzie ? [/QUOTE] Jak jej nie tuczysz to mięśnie ma :eviltong: A Emilkowe dzieci już nazwane? [B] Night[/B] ale Cię wena naszła :evil_lol: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
*Monia* replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']nie może być Felek .... bo jest już imię domowe nadane - MIECZYSŁAW :evil_lol: Lalka najlepsza do podziwiania , jest na żywo ;)[/QUOTE] Fusion - połączenie wszystkich w jedno, najlepsiejszy pomysł :lol: Fanatic Boy :evil_lol: Full of.. coś tam Zawsze miałam problemy z nazwaniem psów :p Na pewno, a czarne w słońcu w ogóle cuuudo, i te mięśnie :loveu:. Ale na żywo zza płotu bym jej nie chciała podziwiać :eviltong: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
*Monia* replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Felek :p Coraz bardziej psy przypominają wszystkie maluchy :loveu:. A po tą najczarniejszą przyjadę w nocy i porwę, oczywiście jak wyrośnie z lania w domu :evil_lol:. I w końcu Lalkę mogłam podziwiać :multi: -
W Nadarzynie w Maximusie był spory wybór. Ale tam w tych halach trafić do tego zoologa to wyczyn, a i nie wiem czy jeszcze jest. Jeszcze na Okęciu przy Realu jest sporo np. Trixie (kiedyś chciałam kupić komplet ale się powstrzymałam :lol:) i to chyba nie Kakadu o ile pamiętam. Z moich okolic to wszystko co zwiedziłam, innych nie pamiętam :p. A może taks zapytaj czy coś zielonego ma? Bazarek jeszcze trwa, a rzeczy na prawdę super :razz:. Zobaczysz i będziesz musiała kupić :eviltong:
-
[quote name='anka11']Monia, podoba mi się ten fiolet z odblaskiem, sama się nad nim zastanawiałam.. :smile: [/QUOTE] Ładny ten fiolet ;). Chyba trochę szeroko, ale przynajmniej kudły odblasku nie zakrywają :lol: [quote name='Litterka']Jak tak na Was patrzę, to aż mi żal, że potrafię się oprzeć pokusie kupienia kolejnej obroży/szelek/smyczy... :smile:[/QUOTE] Też się potrafiłam oprzeć jakiś czas, ale taksowy bazarek moje postanowienie zmienił :evil_lol:.
-
Na szybko złapałam psy w taksowych 'ciuszkach' ;) Shina w swojej obroży, Hexy szelkach i adresówce; jej radość jak widać ogromna :p [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/taksowe/DSC_2843.jpg?t=1301603174[/img] Hexolina w swojej obróżce (też współpracy odmówiła) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/taksowe/DSC_2842.jpg?t=1301603344[/img] i w szelkach [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/taksowe/DSC_2845.jpg?t=1301603305[/img]
-
Na dobranoc :) jaszczur :lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/29-03-11/DSC_2830.jpg?t=1301429512[/img] śpiochy [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/29-03-11/DSC_2838.jpg?t=1301429515[/img]
-
[quote name='puchu']Moje kondolencja - stara się robisz :evil_lol:[/QUOTE] Ciii bo się wyda :evil_lol:. Dzięki, wszyscy mi muszą o tym przypominać :mad:. A w pracy się zastanawiali na początku czy aby na pewno 18ście mam skończone :evil_lol: [quote name='martaipieski']ja zmniejszam pzrez przegladarke rfan view mozna tam przycinac i zmniejszac fotki:) a wrzucam je pzrez imageshack a ja zmykam na film :D pozniej mam nadzieje ze obejrze u was nowe foty:D[/QUOTE] Przywiązałam się do photoscape, a ja nie lubię zmieniać. Photoshopa miałam przez miesiąc i usunęłam bo to dopiero czarna magia :evil_lol:. Fotek nie będzie na razie bo się dzieci trochę zebrało u mnie i mam dość, nie lubię ciągania, ugniatania i deptania a mój chrześniak wręcz przeciwnie :cool1:. Hexolina po biegu przy rolkach w końcu trochę się uspokoiła i nie marudzi. Jakaś nadpobudliwa jest ostatnio i ciężko ją nawet w domu wyciszyć :mad:
-
Shina też ugryzła i więcej kontaktów z gośćmi nie będzie miała, szczególnie takimi co się chcą z nią 'zaprzyjaźnić' :mad:. Hexolina miała wiele okazji do gryzienia i na szczęście nigdy jej się nie zdarzyło spróbować swoich zębów na kimś. Prędzej ja bym ugryzła :evil_lol:. U nas najczęściej tata z psami przebywa, więc są strasznie rozpuszczone i myślą że każdemu wystarczy spojrzeć w oczy, podać łapkę i wszyscy będą czynić to co piesek każe :mad:. Otwieranie drzwi i wchodzenie bez wytarcia łap jest surowo wzbronione (zima -20 a piesek potrafił radośnie wejść do domu, położyć się na łóżku i tak się chata wietrzyła np. 5 minut bo nikt nie usłyszał :mad:), dopuszczalne jedynie w sytuacji kiedy słychać petardy ;). Żegnam się (:evil_lol:) i idę na rolki z dwoma psami, bo choroba mnie bierze i dwa razy nie dam rady wyjść... Jak wrócę to będę i może fotki zabawowe pozmniejszam :p. Mam fajne fotki przytulańców psich z telefonu, ale photoscape stwierdził że takich zdjęć nie chce zmniejszyć ani nawet otworzyć :cool1:.