-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Shina chciała na polu spróbować kaczki, ale miałam fazę na ich focenie więc już żywej kaczki nie ruszy choćby ta machała jej kuperkiem przed nosem :diabloti:. [SIZE=1]W nagrodę za spokój dostała wyczekiwaną przez godzinę ukochaną piłkę, jedzenie zawsze było na drugim/trzecim miejscu :lol:[/SIZE]. Z żywych to kundle tylko myszy wcinają i tego w żaden sposób nie potrafię wybić z łebków bo robią to w chwilach mojej nieuwagi i bardzo zgodnie się z tym kryją :mad:.
-
Ja preparat na stawy kupiłam w sklepie z odżywkami dla sportowców. Patrząc na skład to w sumie mają tego trochę więcej w 1 tabletce: 500mg glukozaminy, 400 chondroityny, do tego 5mg kolagenu, boswellę i coś tam jeszcze... Jedyny z wypróbowanych przez nas ludzkich specyfików którego nie muszę młodej wpychać do żołądka, je nawet chętniej niż ArthroDol (żeby go zjadła musiałam kilka razy prosić). U nas szaro i ponuro, do tego zimno...
-
[quote name='betty_labrador']zdecydowanie chodzi o króliczka . ;) muze gdzies szyje gesi albo kacze dorwać.[/QUOTE] Też bym królika nie mogła zjeść ani dać psom, raz tylko TZ kupił wątróbki królicze i psom się kilka dostało. Jak znajdziesz gdzieś kacze szyje to daj znać, też chętnie kundlom kupię ;)
-
Bo miałam jeszcze nadzieję że może jednak coś się uda, ale się nie udało... Do tego chcę się w końcu obronić, a zabieram się do tego jak do jeża bardzo kolczastego :roll:. Trochę w tym miejscu tajemnicy jest ale zdradzę gdzie - policja ;). Na stałe nie miałam zamiaru się starać zostać (za mało płacą), ale trochę krótko pobyłam, nauczyłam się co i jak i znowu zmiany... Pierwsza praca którą na prawdę polubiłam (poza pilnowaniem Aresa :evil_lol:), nauczyłam się nie spinać przy każdej drobnostce, organizować sobie pracę jak sama zostałam na prawie 2 tygodnie i radzić sobie z czepialskimi czyhającymi na moje potknięcia :p. Będziemy z 'szefową' ryczeć przy pożegnaniu :roll:. Ciekawa jestem mojej następczyni i nie wytrzymam pewnie dłużej niż kilka dni żeby nie pojechać :evil_lol:.
-
[quote name='zerduszko']A co to się stało? Rezygnujesz z pracy?[/QUOTE] [quote name='evel'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/funny/DSC_2015.jpg?t=1300036692[/URL] niesamowita jest :) Uciekasz z pracy? ;)[/QUOTE] Kung fu ćwiczy :lol: Nie uciekam ani nie rezygnuję, kończy się umowa o staż i nawet telefon od 'góry' do 'góry' nic nie zmienił. Szkoda... Ale jako że się dosyć w oczy rzucałam i się nie obijałam (w co wielu mnie znających ciężko by było uwierzyć :evil_lol:) to może coś jeszcze się pokręcę, zakręcę i może coś się uda nakręcić. Podobało mi się grzebanie w papierkach i prawie pracoholik się ze mnie zrobił :evil_lol:. Pani która mnie nadzoruje czasem musiała mi robotę zabierać, bo ja muszę coś cały czas robić przez te 8 godzin, nie mogę siedzieć bezczynnie nawet 5 minut, wyjście do sklepu to też raz dwa i wracam :evil_lol:. Dużo zawdzięczam temu stażowi i nauki jaką tam odebrałam nie zapomnę nigdy (ileż się ze mną namęczyli :diabloti:), pani 'szefowej' też i już zapowiedziałam odwiedziny w kwietniu, na początku kwietnia oczywiście :p. 31 marca powiem - "Witaj bezrobocie" i zacznę szukać pracy :evil_lol:. Mam nadzieję że się jakoś poukłada, ostatecznie optymizm i dobry humor mnie nie opuszczają ;)
-
Szyje z gęsi są cieńsze od indyczych, w kości w nich się nie zagłębiałam ale powinny być takie jak w indyku (zaraz kolacja to je obadam :evil_lol:). Skrzydła pewnie też porównywalne do indyczych, moim zdaniem nawet trochę cieńsze. Ale postaram się przyjrzeć im bliżej ;). Kacze skrzydła mi się nawet podobały :lol:. Szyje indycze u Hexy też powodują rewolucje, po gęsich chyba spokój bo rano nie pędzi szybko na podwórko ani nie marudzi w nocy ;). Tylko mój tata nie zna umiaru w dawaniu jedzenia i na śniadanie dzisiaj psy dostały na dwie prawie kilogram szyj, dziwię się że kundle nie popękały :mdleje:. Jedzą 2 razy dziennie.
-
Lekko upośledzony kangur :evil_lol: Ona niesamowite miny strzela jak się nakręci na coś, ale ciężko uchwycić bo szybka skubana jest :lol:. Ostatnio na spacerach Hexolina ma ponad 100 zdjęć nacykane (na każdym) a Shinucha zaledwie 20-30 - taka zła pańcia jestem :razz:. Zaczynam mieć doła, bo się przyzwyczaiłam do pracy, do ludzi, do tej atmosfery i za niecałe 3 tygodnie będę się musiała ze wszystkimi żegnać... Będę tęsknić, a w domu to ja chyba się zanudzę do czasu znalezienia pracy :placz:. To sobie popłakałam i idę się pocieszać że to AŻ niecałe 3 tygodnie :evil_lol:. Z czego tydzień będę na urlopie bo muszę wykorzystać :roll:
-
[URL]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/ekipa1.JPG[/URL] - rudy pasztecik :loveu: (pierwszy od lewej oczywiście ;)) [url]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/hminka.JPG[/url] - :loveu: Jak się do niej przywiążesz jeszcze bardziej to się zapłaczesz... Jak ma ktoś się odpowiedni znaleźć to oby jak najszybciej albo wcale - tego Ci życzę i będę Ci kibicować żeby się wszystko poukładało tak jak byś chciała ;)
-
[URL]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/Sirius/PM%2013-03-2011/100_5646.jpg[/URL] - jaki nieszczęśliwy Ariuch :loveu::loveu: A ten krótkowłosy ze sterczącymi ucholami to Fado?
-
[IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/funny/DSC_2015.jpg?t=1300036692[/IMG] ;)
-
[quote name='catie']zapluta Hexa rządzi :evil_lol: Świetna fotka :)[/QUOTE] Dzięki :) [quote name='zerduszko']Wow [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/12-03-11/DSC_1813.jpg?t=1299941950[/URL] Rasa = kundel? :lol!:[/QUOTE] Tylko taką rasę zamierzam posiadać :p [quote name='Onomato-Peja']"siad i zamknij mordę" komenda powszechnie używana. :D[/QUOTE] Ale niestety nie na wszystkich działa, bo młoda bardzo często zapomina co to siad, a o zamykaniu się nawet nie wspominam :mad:. Ale jak tyle udało się z nią wypracować to i ten defekt jakoś naprawimy :lol:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
*Monia* replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[URL]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/13%2002%202011a/12032011-548.jpg[/URL] - Lalka jak po walkach na mordzie wygląda :shock:, i wcale nie jest taka siwa ;) z klusek ta jest moją faworytką :loveu: - [url]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/12%2003%202011/12032011-053.jpg[/url] ale szczeniaki po wspomnieniu zasikanego i zasranego łóżka traktuję z rezerwą i oby nie u mnie w domu, u kogoś mogą być :evil_lol: Umięśnienie wszystkich (poza cycatą Emilią :p) podziwiam ;) -
[URL]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Dogomaniacki%20spacer/II/DSCF6885.jpg?t=1299946038[/URL] - zmokła kura na kurzej łapce :evil_lol: [url]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Rasta/DSCF4695.jpg?t=1299865448[/url] - "nie wiem z czego on się tak cieszy" :lol:
-
[quote name='Onomato-Peja'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/12-03-11/DSC_1813.jpg?t=1299941950[/URL] o rany :D[/QUOTE] Tylko chwilka zabawy frisbee i się kundel zapluł :lol: Zgłębiam tajniki facebooka, do tej pory jakoś mi się udało nie korzystać ale kumpel z zagranicy mnie zaprosił do znajomych, później popisaliśmy trochę i twierdzę że to całkiem użyteczne jest ale zbyt skomplikowane :evil_lol:. Nawet zdjęć dodać dobrze nie umiem, takie zacofanie :evil_lol:. Sarenek mamy więcej na polu i jak Shinie łba nie urwę jak znowu paszczę zacznie piłować to będzie mój wielki sukces :angryy:. Chciałam pofocić ale przy tej ... nie dało rady bo je wystraszyła. Hexolina na szczęście zrozumiała co to "siad i zamknij mordę" a to małe chyba się cofa w rozwoju :mad:. Tyle z nowości u nas ;)
-
Z makro ;). Są w zamrażarce i się ich naszukałam trochę bo zmieniły miejsce pobytu od mojej ostatniej wizyty :mad:
-
A mówią że ta rasa się nie ślini.... [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/12-03-11/DSC_1813.jpg?t=1299941950[/IMG] to wszystko dookoła paszczy to są zaplujki :evil_lol: szkoda że światło nie dopisało takie jak powinno...
-
[quote name='betty_labrador'][B]Monia[/B] czekamy na efekty :smile:[/QUOTE] Mamy już gęsie szyje i skrzydła, kaczy korpus i będziemy testować. Podroby też z gęsi ;). Co do zębów i karmy to mnie zdziwiło ostatnio nagłe wybielenie się i oczyszczenie zębów Hexoliny w ostatnim czasie. Ma prawie 7 lat, większość czasu na karmie, sporadycznie surowe czy gotowane i na tylnych zębach zero kamienia czy nawet osadu. Może po prostu nie ma tendencji do osadzania się kamienia albo sporadyczne podawanie kości (raz na tydzień/dwa) tak pomaga zębiska wyczyścić. W zimę patyków nie gryzie, więc to nie ich zasługa :lol:. Patrząc na to jak Hexolina je kości nie raz drżałam o jej zęby, ale na szczęście wszystkie całe :lol:
-
Karmy nie podawałam przez długi czas w ogóle, nawet na nagrody mięsne się przerzuciłam... Chyba do makro po kaczkę i gęś trzeba się wybrać zamiast kurczaka, zamiast cielęciny wołowinę i wieprzowinę i zobaczymy. Tylko kurze łapki nie wiem czym zastąpić. Po kolei będę odrzucać jak mi zacznie kurdupel śmierdzieć. Teraz jest prawie tak bezzapachowa jak Hexolina ;)
-
[quote name='betty_labrador']a moze taki efekt dawał jakis jeden rodzaj mięsa? np wieprzowina? moze warto by przetestować ktory to?[/QUOTE] Najbardziej prawdopodobna by była cielęcina jeśli to o konkretny rodzaj mięsa chodziło. Żadnego łupieżu, uczulenia, tylko ten 'zapach' :roll:. W kwietniu będę miała więcej czasu to sobie poeksperymentujemy. Może to był kurczak, bo na równi z cielęciną był podstawą. Wieprzowina była na tyle rzadko że raczej nie.
-
[quote name='betty_labrador']Monia a jaki sklad byl główny Barfu? [/QUOTE] Mięsną podstawą była cielęcina, kurczak, indyk i wieprzowina, w takiej kolejności. Z bąkami problemu nie było, chociaż jak czasem walnęła to musieliśmy się szybko ewakuować, z paszczy nie śmierdziało ale jej 'psi' zapach był bardzo intensywny :roll:.
-
A ja mimo wielkiego zadowolenia z barfu muszę zdradzić wielki minus jaki u młodej zauważyłam, a dokładniej na co mama mi zwróciła uwagę i w pełni się z nią zgadzam ;). Na barfie młoda wyglądała ładnie, była trochę grubsza ale bez przesady, sierść gęsta, mocna, błyszcząca, energia i zdrowie dopisywały, ale... śmierdziała :shake:. Myślałam że ten typ tak ma i to jest jej naturalny 'zapach' ale jednak po dłuższym czasie jedzenia karmy smrodek zniknął. Może czegoś nie przyswajała, może coś jej nie służyło, nie wiem, w każdym razie w końcu od niej nie cuchnie :p.
-
[quote name='zmierzchnica']Ja zawsze najbardziej przywiązuję się do tych najbardziej problematycznych psów, które powoli wszystkiego uczę i wyprowadzam z lęku,agresji itp ;-) I to jest najgorsze, bo najchętniej bym sobie zostawiała tego psa, który jest najbardziej upierdliwy:diabloti:[/QUOTE] Ja się przywiązuję do wszystkich kundli za bardzo :roll:. A zostawiła bym też każdego dlatego jako tymczas się nie sprawdziłam :oops: [QUOTE]Dzięki za wyjaśnienie :evil_lol: I tak jest już za późno, będę po niej wyć tydzień. Sama myśl o tym, że mam ją oddać, sprawia, że mi się chce płakać :cool3: Ale przeżyję to, tylko byle dobry dom się znalazł małej, to co mi tam... Mama chce ją oddać byle komu, to jest najgorsze. Koleś dzwonił, że chce psa do pilnowania gospodarstwa - ja już od razu odrzucam coś takiego, Hera się nie nadaje na życie bez kontaktu z człowiekiem, już nie mówiąc, że pewnie miałaby w dzień iść na łańcuch a w nocy na dwór, co dla mnie jest bestialstwem. A mama zaczyna się zastanawiać, że w sumie to czemu nie... :shake: Dlatego naprawdę mam ostatni raz psa na DT. Nie ze względu na to, że nie mam czasu na nic - wolny od psów czas poświęcam na zakuwanie, a tak to cały czas albo sprzątam po nich albo je wyprowadzam :razz: Ani nie to, że się przywiązuję, że potem jest mi ciężko czy coś. Tylko dlatego, że kiedy przychodzi co do czego, moja mama jest w stanie oddać psa byle komu, pierwszej lepszej osobie, a ja mam niewiele do gadania, bo to jej dom, jej czas, jej pieniądze itp... :roll: Wybaczcie elaborat, musiałam się wyżalić ;)[/QUOTE] U mnie też niby każdemu by rodzice młodą oddali (jak jeszcze nie była oficjalnie moja), ale po przekonywaniu ich jak to by było jak by Hexolinę oddać do takich warunków zdanie im się zmieniało stopniowo. Jak Shiny siostrę oddawałam to tata na początku mówił że z psem mam nie wracać, ale po moim rozklejeniu się i wytoczeniu argumentów (chyba przekonujących ;)) stwierdził że jak będzie coś nie halo to mam zabrać szczeniaka i wrócić z nim i coś wymyślimy. Ale mój tatuś dla swojej córci zgodzi się na większość głupot i nie wie czym ryzykuje :evil_lol:. Kolejny przykład to znaleziona sunia, po którą właściciel przyjechał w środku nocy jak rodzice już spali, a rano (mimo że sobie jej obecności nie życzyli) szukali co ja z psem zrobiłam bo przecież nie mogłam jej tak po prostu wyrzucić z powodu ich marudzenia :lol:. Dodam jeszcze że moi rodzice przez 18 lat mojego życia na psa w domu absolutnie się zgodzić nie chcieli, później absolutnie o drugim nie chcieli słyszeć (ale były jazdy jak tylko na ten temat żartowałam, fajnie się wnerwiali :diabloti:) a teraz mają 2 i nie wyobrażają sobie innego stanu rzeczy ;). [quote name='Luzia'][URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/6%20i%208-03-11/DSC_1591.jpg?t=1299709318"]http://i790.photobucket.com/albums/y...g?t=1299709318[/URL] Cudnie się Twoje dziewuszki bawią :loveu: Moje psy preferują ganianki, raczej się nie podgryzają ani nie stykają ciałami ;)[/QUOTE] One też się zwykle na podwórku tylko ganiają i przeskakują, ale to był spontan ;). Hexa woli się ganiać a Shina woli przepychanki więc musi być kompromis - przepychanko-ganianki. [QUOTE][URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/6%20i%208-03-11/DSC_1426.jpg?t=1299602587"]http://i790.photobucket.com/albums/y...g?t=1299602587[/URL] To zdjęcie bije wszystkie na głowę :evil_lol: No ja też właśnie ciekawa jestem jaka to metoda, może i u mnie przy Pamirze się sprawdzi :lol: A tak poza tym to witamy po długiej przerwie ;-) [URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/6%20i%208-03-11/DSC_1600.jpg?t=1299709522"]http://i790.photobucket.com/albums/y...g?t=1299709522[/URL] Ślicznie tu wyszła :loveu: [/QUOTE] Chciałam na tapetę ustawić, ale bym ze śmiechu nic nie mogła na kompie zrobić :evil_lol: Wyszła inteligentniej po prostu :eviltong: [quote name='evel']Fajnie się bawią suczydła, moja gra z innymi psami tylko w berka, jak jej ostatnio labradorka zakładała tak po labciowemu łapę na kark, to Zu wytrzymywała to przez jakiś czas, ale jak założyła jej girę na głowę to moja paskuda zrobiła COOOO?! i wtłukła labce :roll: :eviltong:[/QUOTE] One o takie rzeczy się nie tłuką na szczęście, chociaż Shina z obcym psem za taką zabawę też by pewnie walczyła :roll:. Ale ona to nawet za krzywe spojrzenie potrafi do psów startować, na szczęście jest trochę takich których nie rusza. A sposób bardzo prosty dla Hexoliny. Siad nie działało, bo dalej miauczała, a do tego łatwo jej się było wybić do skoku, waruj też nie uniemożliwiało jęczenia, ale wczoraj powiedziałam jej żeby położyła głowę i... zamilkła :multi:. Teraz wystarczy tylko waruj i "połóż główkę" i pies nie ma jak jęczeć, bo ciężko się odzywać z głową na podłodze/łóżku w takiej pozycji, nie da rady ryja rozdziawić bo łeb się podnosi :evil_lol:. Może z czasem zacznie popiskiwać, ale na pewno będzie to mniej uciążliwe niż "łałałał" z otwieraniem paszczy. Jak przestanie działać to na 'zdechł pies' się przerzucimy :evil_lol:.
-
[img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/6%20i%208-03-11/DSC_1592.jpg?t=1299709508[/img] i Shina olała Hexolinę, więc ta postanowiła wyżyć się na zabawce [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/6%20i%208-03-11/DSC_1593.jpg?t=1299709510[/img] 'będziesz się ze mną bawić czy nie :mad:' [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/6%20i%208-03-11/DSC_1594.jpg?t=1299709512[/img] i zadowolony z siebie kurdupel [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/6%20i%208-03-11/DSC_1600.jpg?t=1299709522[/img] Zdjęć mam jeszcze sporo, ale nie wiem które wybrać :lol:
-
Odkryłam dzisiaj fantastyczną rzecz, na którą od kilku lat nie wpadłam :multi:. Otóż w końcu ma sposób na Hexoliny ekscytację spacerem i jestem z siebie dumna :p. Mam nadzieję że to nie przypadek i nie wina późnej pory, ale psisko w końcu dało mi się spokojne ubrać nie wskakując na mnie, nie drąc paszczy i nie kręcąc się po pokoju. Shina też się nie nakręciła, bo Hexa była spokojna to i ona grzecznie czekała. Przed drzwiami wyjściowymi trochę Hexi pomarudziła, ale znośnie. Jutro przed długim spacerem będę testować i ciekawe czy też się uda wyjść normalnie. Bez klikera czy złoszczenia się na czarnucha, i pomyśleć że na tak prostą rzecz nie wpadłam... Phi :evil_lol: dowód na to jak zdjęcia nie oddają rzeczywistości - grubasińska :lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/6%20i%208-03-11/DSC_1553.jpg?t=1299709277[/img] i coś baaaardzo rzadkiego do uchwycenia poza domem bez zwrócenia na siebie uwagi - zabawa (foty na szybko zanim psy się zorientowały że jest wyrzutnia zabawek i trzeba ją dręczyć, do tego w cieniu...) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/6%20i%208-03-11/DSC_1588.jpg?t=1299709309[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/6%20i%208-03-11/DSC_1589.jpg?t=1299709311[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/6%20i%208-03-11/DSC_1590.jpg?t=1299709314[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/6%20i%208-03-11/DSC_1591.jpg?t=1299709318[/img]
-
[quote name='gops']padlam!!:evil_lol: mina boska :lol: macie nowego rogza? :eviltong:[/QUOTE] Stary, ale go nie używałam bo cienki (kupowany na bazarku jako xl :mad:) [quote name='zerduszko']Brawo miszczu :klacz: Fota bowska. Mina :roflt::roflt::roflt:to sama wiesz, co Ci będę psa komplementować :diabloti:[/QUOTE] Wiem że mam super psa :loveu: :evil_lol: [quote name='zmierzchnica'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/6%20i%208-03-11/DSC_1426.jpg?t=1299602587[/URL] Fakt, mina jednorazowa :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Chibi ma coś podobnego na pysku jak się wnerwi albo zainteresuje + zirytuje :diabloti: Dawno nie byłam, suki boskie :loveu: Co do dyskusji o szczeniakach - nie znoszę, nienawidzę i nigdy w życiu nie chciałam mieć szczyla :diabloti: No i miałam rację - mój szczyl (Chibi) ma fatalny charakterek i kupa pracy i poświęceń nie dały zadowalających efektów. A to, co mi się dorosłe trafiło (Fro), jest posłuszne, chętne do pracy i w ogóle cacy, a ponoć na łańcuchu go trzymali :diabloti: Lu to był podrostek 5-6 miesięcy, załatwiała mi się w domu do ukończenia 1,5 roku życia :mad: Jej, tak dawno to było, że już nie pamiętam, ile miałam z nią problemów, teraz mi się taka totalnie bezproblemowa wydaje... No, Hera mi się zaczyna podobać, bo podrasta i zaczyna kombinować jak się da :razz: W ogóle ostatnio dochodzę (nie wiem czy do słusznych) wniosków, że wychowanie tylko może opanować zachowanie psa, ale tak naprawdę wpływ na nie jest niewielki. Szczególnie jak patrzę na moje psy, wychowywane w sumie tak samo, a tak zupełnie inne - chyba najważniejsze są geny, potem socjalizacja. Ale doopy nie przeskoczysz- jeśli pies ma kiełbie we łbie, to tylko można pracować, żeby to w miarę ogarnąć, ale się ich nie wybije... (Ten wywód powinien nosić tytuł [I]Z pamiętnika sfrustrowanej psiary :evil_lol::evil_lol:[/I]).[/QUOTE] Shina różne ciekawe miny strzela, ale nie zawsze odwraca się w stronę aparatu :lol:. Ja miałam tylko jednego szczeniaka ideał, była przeinteligentna, przesprytna, szybko łapała co się do niej mówi i paskudna oczywiście też, śmierdząca, obsrany zadek wiecznie miała :evil_lol:. Do tej pory nie mogę sobie darować że ją oddać musiałam, ale z niewiele ponad półroczną zbuntowaną Hexoliną chcącą zgładzić rywalkę i zadziornym 3-4 miesięcznym szczylem bym wtedy po prostu nie dała rady :shake:. Ona jako taki maleńki szczeniak [U]sama[/U] trafiła do mnie do domu z miejsca oddalonego o jakieś 20 minut piechotą :-o. Ciekawa jestem na jakiego psa wyrosła... Genów nie przeskoczysz, możesz tylko uciszyć ;) [quote name='zerduszko']Masz czwartego psa?[/QUOTE] Miała 6 w pewnym momencie (3 swoje i 3 złapane szczeniory), zostały teraz 4 - 3 jej i szczeniucha która wróciła z adopcji, z czego ta najmłodsza szuka domu. Pilnie, bo zmierzchnica się za bardzo zakochuje ;)