Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. [quote name='gops']Miska to nie york jak troche kolcami po szyjce dostanie to spokornieje :lol: a nic jej nie bd :lol: a no radzi sobie wkoncu to ulubiona pileczka :diabloti: oj musialas wszystkim wygadac noo :evil_lol: ja chciala pocichaczu kupic i nikt by nic ni wiedzial a tak to znowu wyjde na maniaczke :evil_lol: pokaze napewno jak tylko dojda :lol:[/QUOTE] Mojej młodej nawet nasze półkolce nie przekonały że piesków się nie zjada :roll:. Za to wiek i wieś ją uspokoiły :lol:. Ależ ona cierpi jak jej nie może pomemłać :eviltong: Następnym razem na PW będę Cię dręczyć żeby zachować tajemnicę :evil_lol:. Przecież wcale nie jesteś maniaczką, ty jesteś megamaniaczką obrożo/szelkoholiczką :diabloti:
  2. Dręczycielka małych piesków :shock: A ja myślałam że Hexolinę półkolczatką dręczę, a Misia ma 3 razy większe kolce :evil_lol: Nieźle sobie radzi w tym kagańcu :lol: Pochwal się jak szele z taksowego bazarku przyjdą i napisz jak się sprawują, bo chcę Shinie takie wziąć ;). Sledy też możesz pokazać :razz:.
  3. [quote name='zmierzchnica']Dobrze, że z Shiną lepiej, życzę zdrowia :p Co do marudzenia rodziców, nie dziwię się, że Cię to irytuje :roll: Moje psy zawsze są biedne wygłodniałe - pewnie, zaraz po posiłku i akurat na widok naleśników/racuchów (po których zresztą wymiotują...) :shake:[/QUOTE] Lepiej, dzisiaj nawet nie siadała jak poskakała po łóżku i schodach. Widocznie wysiłek będzie musiała mieć minimalny i przerzucimy się na częstsze a krótsze spacery. Tylko co ja z nią w weekendy będę robić jak z Hexą będę wychodziła... O głodzeniu słyszę non stop, a jak Shina nie je to też moja wina tylko jeszcze powodu nie wymyślili :evil_lol: [quote name='evel']A nie słyszałaś jeszcze, że męczysz biedne pieski sztuczkami? :cool3: Bo ja już przywykłam chyba...[/QUOTE] Też słyszałam :p. A Hexa kradnie dlatego że na agility się wyćwiczyła - przez to jest sprytniejsza :roflt:. Tak jak by wcześniej jedzenia nie kradła :evil_lol:. Wygrzebałam kartę od aparatu o której zupełnie zapomniałam i sobie wspominałam jakie to moje młode było nieogarnięte, głupiutkie i tłuściutkie :lol:. Nie twierdzę że teraz jest mądra i ogarnięta, ale jest dużo lepiej :evil_lol:. Jak mi się będzie chciało to wrzucę kilka fot wspomnieniowych :razz:. Część pewnie już była, ale co tam, te chwile się nie powtórzą bo tam już zapewne nie zawitamy...
  4. Z Shiną coraz lepiej - na spacerze jeździłam po lodzie bo zobaczyła kolegę, skakała, szalała i miała ogólną głupawkę :mad:. Po schodach też wbiegła radośnie, czyli miejmy nadzieję że odpoczynek, witaminki i duże ograniczenie spacerowe dadzą efekty ;). A ja zostałam straszliwą dręczycielką psów, znęcam się przede wszystkim nad Hexoliną :shake:. To skandal - psy nie były od 17stej na podwórku i przed kolacją która jest o 19 ich nie wypuściłam :shock:. O 20.30 psisko wielce potrzebujące (czyt. znudzone) kazało się wypuścić i to po to żeby postać pod bramą i pobuszować w tujach :cool1:. Ale przecież chcę ją wykończyć niewyprowadzaniem przed jedzeniem i przez to zejdzie na nerki czy jelita jak pies znajomych :flaming:. Ostatni spacer jest koło 21.30-22 i tak by się odbył, ale rodzice wiedzą swoje... Musiałam się wyżalić, bo mnie wnerwiają takimi tekstami. Żeby tak tata się przejął Shiny ograniczeniem ruchu a nie wypuszcza je tak co chwilę żeby przypadkiem nie musiały trzymać...
  5. [quote name='evel']Sto lat mnie nie było... Trzymam kciuki za Shinulca! :kciuki:[/QUOTE] Shinulec dziękuje za kciuki :) Ona jest tak oporna na wiedzę że mi rączki opadają :roll:. To co Hexa łapie w moment Shina trawi 10-15 minut a i tak nie zawsze zajarzy :cool1:. Sprzątaczką na pewno nie zostanie, bo nie może zaczaić że skarpetkę się wrzuca do miski a nie gdziekolwiek aby tylko się jej pozbyć z paszczy :cool1:
  6. [quote name='gops']i niech mi ktos powie ze kundelki sa najzdrowsze i nie choruja :roll: ciagle to slysze trzymam kciuki zeby minelo ! ;-)[/QUOTE] Taaa, super zdrowe i żadnych problemów z nimi :cool1:. Jak Hexolina szczękościski miała to wiele osób mówiło że przecież nie powinna chorować bo to kundel :cool1:. Dziękujemy za kciuki :)
  7. [quote name='betty_labrador'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16-01-11/CIMG9979.jpg?t=1296251410[/URL] jak ja uwielbiam takie ryjki! :loveu: "D cudowne minki :D[/QUOTE] Niewiniątka :evil_lol: [quote name='limonka97'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16-01-11/CIMG9979.jpg?t=1296251410[/URL] hihi :lol: pańcia chyba psiury zbiła![/QUOTE] Tłukę je codziennie ostrymi narzędziami :diabloti:. One w domu nie lubią pozować, a mierzyć czegokolwiek tym bardziej :p Hexolina jest inteligentną bestyjką i w niedzielę nauczyła się sprzątać, bo pańcia miała lenia :evil_lol:. Akurat segregowałam pranie kiedy pieseczek dostał świra i przeszkadzał, więc wykorzystałam ją do wrzucania skarpetek do miski. Załapała po kilku powtórzeniach :loveu:. Ale ona jest nadgorliwa i wszystko zrobi żeby pańcia dała to co ma w ręku, skarpetki brudne też kocha :diabloti:. Filmiku nie będzie, bo nie będę brudnych skarpet uwieczniać :eviltong: Za to Shina ma znowu problem i to po każdym większym wysiłku, czyli przez 2 tygodnie zakaz piłeczkowania czy szaleństw, glukozamina plus czarci pazur i jak się nie poprawi to prześwietlenie i leczenie :placz:. Na razie wet mnie odprawił żeby sprawdzić czy to chwilowe czy coś się rozwija, witaminy mam podawać systematycznie nie jak mi się przypomni (:oops:), jak się nie zmieni najpierw będziemy kręgosłup sprawdzać a później biodra bo narkozy to ja się boję :roll:. Trzymajcie kciuki żeby to było tylko chwilowe :roll:. Raczej ją mocno nie boli, bo jest tak samo stuknięta jak zawsze, nie marudzi tylko po wysiłku ma problemy ze wstawaniem i chodzeniem, a jak się rozchodzi to wraca do formy i nie widać żeby coś było nie tak. U mojego weta nie ma rtg, więc to większa wyprawa by była... Nie widać żeby coś konkretnie jej dolegało, więc może po prostu za dużo jej pozwalam biegać w weekendy i później zakwasy ją męczą... Hexolinę za to nic nie męczy nawet po 3 godzinach szaleństw, mimo że 5 lat starsza jest :lol: Młoda z ukochaną piłką [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/29-01-11/CIMG0537.jpg?t=1296578087[/img]
  8. *Monia*

    Barf

    [quote name='SremoGirl']A te papki są ważne w tej diecie? W sumie.. mój psiak je wszystko, więc mogę spróbować. :D Ale przyznam, że boję się o te kosteczki w kurczaku. Czytałam o tym i.. :/ Sama nie wiem.[/QUOTE] Barf to nie tylko mięcho i kości, ale też warzywa, owoce, podroby, nabiał, oleje. Poczytaj przykładowe jadłospisy - w każdym są warzywa i owoce (papki), bo to one dostarczają witamin których nie ma mięso. Jak się boisz kurczaka dawać to zamiast niego podawaj indyka, może też być kaczka, gęś raz na jakiś czas.
  9. *Monia*

    Barf

    [quote name='SremoGirl']Przyznam się, że u nas nie ma tak, że miskę dostaje rano i wieczorem. Leży ona ciągle i Oscar podjada (rzadko, mało coś je tej suchej karmy, dlatego często ma jakieś mięsko) I troszkę nie rozumiem z tymi papkami: po prostu wsadzam do miksera np. marchewkę i.. pomidor i tak podaję?[/QUOTE] To zmień mu przyzwyczajenia i michę zabierz ;). Tak - wsadzasz, miksujesz i podajesz :p. Np. marchewka, jabłko, natka pietruszki i wątróbka (u nas taki zestaw był jak mi się nie chciało do sklepu iść :roll:, bo to zawsze było w lodówce/zamrażarce)
  10. *Monia*

    Barf

    [B]SremoGirl[/B] Ogólnie w barfie są kości, więc jaka różnica czy z kurczaka czy z krowy.. Niebezpieczne są kości gotowane i tych podawać psom nie należy. Zadławić się pies może zarówno kością jak i karmą (jak moja suczka), przebicie jelit przez kość po przetrawieniu jest bardzo małe. Możesz pod koniec worka zacząć przestawiać - np. na śniadanie albo na kolację surowe a na drugi posiłek karma. Papki na początek bym dawała z małej ilości składników (w ten sposób można dojść czy psiak dobrze toleruje nowe papu) i później stopniowo dodawała czegoś nowego. Mnie ten sposób upewnił że moja starsza suńka nie może jeść pomidorów ;). Wszystko powoli wprowadzaj żeby psu rewolucji żołądkowej nie zrobić.
  11. *Monia*

    Barf

    Tu masz przykładowe jadłospisy: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/122910-Barf-jadlospisy[/URL]!!! Kiedyś kupiłam na spróbowanie psom taką psią kiełbasę i nigdy więcej, wyrzuciłam 3/4. Z resztek moje psy dostają tylko chrząstki i jak widzą kurczaka na talerzach to leżą zaplute i czekają aż tata skończy jeść (ja im nie daję bo raczej mięsa nie jadam ;)). Są to śladowe ilości i rzadko, więc nie zabieram im frajdy :lol:. O mrożonkach możesz poczytać np. tu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/120721-BARF-w-kostkach[/url]
  12. I zmniejszyłam dowód na to że młoda jest dzielnym pieseczkiem i się nie poddaje ;) łowienie piłeczki po ciężkiej przeprawie po załamującym się lodzie i utykaniu w błocie które jest pod lodem :roll: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0245.jpg?t=1296254072[/img] Miałam stan okołozawałowy i kombinowałam jak ją wydostać z drugiego brzegu. Na szczęście reaguje trochę na komendy i jakoś ją zatrzymałam do czasu kiedy byłam gotowa na akcję ratunkową :roll:. Jak drugi raz piłka wpadła to psy dostały zakaz ruszania zadów w stronę lodu... Za to ja jeszcze nie raz w czasie tamtego spaceru utknęłam w błocie :p
  13. No i posty przeskoczyły :cool1: [quote name='zmierzchnica']Chwilę mnie nie było, a tu tyle przygód :evil_lol: Miałam już takie spacery, na których co krok coś wyłaziło - a to ludzie z rozwydrzonymi dziećmi, a to sarny, a to zając, a to psy luzem...:shake: Dobrze, że Ci się Shina nie utopiła - ja bym zeszła na zawał chyba, gdybym zobaczyła któregoś z moich kundli w takiej sytuacji.. [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0395.jpg?t=1295818165[/URL] Triumf na mordce :evil_lol: [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0389.jpg?t=1295818170[/URL] Dołączyłam do grona opluwających monitor :lol::lol: Moim psom jakoś się nie zdarza przy mnie pokłócić, ale to chyba dlatego, że bezwzględnie tępię żebranie i jęczenie o cokolwiek :diabloti: Poza tym po każdej takiej akcji w przeszłości kundle frunęły po pokoju zanim w ogóle zdążyły się zorientować o co chodzi, więc wolą nie ryzykować... Za to przy mamie ostatnio Chibi się ścięła z Frotkiem... O pudła, w których coś z bratem szukali :shake: No bo może coś smacznego jest w starych pudłach z książkami :roll::diabloti: Wymiziaj obie sunie :loveu:[/QUOTE] Było teraz kilka dni spokoju bo spacerów nie było :p. Ale jednak zdjęcie jedno mam z przygody z lodem już po tym jak młoda się wydostała. Nie widać strachu na mordzie wariatki ;). Cieszyła się że trochę mniej śniegu na piłce :lol: W wycieraczki do monitora trzeba zainwestować :evil_lol: (mi by się przydały :evil_lol:) Moje kundle tylko przy mnie się żrą :roll:. I co najlepsze to najczęściej o coś mojego bo młoda ze mną związana jest i czasem się zapomina i pilnuje czegoś przed Hexoliną :mad:. Chociaż ostatnio czarnuchowi się ubzdurało że jak zjadła swoją kolację a Shina swojej nie ma ochoty jeść to ma prawo zjeść młodej kolację i do niej wystartowała z mordą. Złapałam ją w locie jak już skakała do młodej żeby ją od jej własnej michy odgonić (nie jadła znaczy że można jej pomóc :angryy:). Młoda się wnerwiła i też zrobiła start, Hexę odwróciłam zadkiem do michy i zębów kurdupla, Shinę stanowczo wysłałam do łazienki i emocje opadły. Hexolina zaczyna jakieś odchyły mieć na starość :mad:. Młodej nie rusza Hexy warczenie, złość jak ją liże po paszczy, szczerzenie się ale przy jedzeniu jakimkolwiek jednak nerwy jej puszczają. Z piłką już odpuściła i Hexolina nawet może ją wziąć w zęby. I co ciekawe - przy znaleziskach jakichś współpracują i wspólnie chcą konsumować :mad:. Wymiziane :) [quote name='Izabela124.'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Pitman%20-%20obroze/CIMG9939.jpg?t=1294953077[/URL] ale mają nietęgie miny :evil_lol: [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0393.jpg?t=1295818420[/URL] chyba ma świra na punkcie piłeczki?:cool3: [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0389.jpg?t=1295818170[/URL] buahahahahaha[/QUOTE] No bo przecież się nad nimi znęcam :diabloti: Była psem nieaportującym, a w tej chwili nie ma spaceru jak piłeczki nie wezmę :loveu:. Patyków nie uznaje ;) Hexolina ostatnio bardzo często z nami śpi i tak się słodko wtula że nie mam serca jej wywalić w nogi przez co rano jestem cała obolała. Ale dzisiaj mamy całe wyrko dla siebie i się wyśpimy :multi:. Jutro w końcu spacer na pola, bo już psom z braku spacerów zaczyna odbijać i kradną mi skarpetki, chusteczki i co się tylko da. Shiny łapska lepiej i mam nadzieję że nie wróci jej pstrykanie.
  14. Wariatki w domu: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16-01-11/CIMG9992.jpg?t=1296251407[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16-01-11/CIMG9993.jpg?t=1296251415[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16-01-11/CIMG9995.jpg?t=1296251418[/img] Hexa nie lubi zdjęć z lampą :evil_lol:. Pieski przed spacerem, a pańcia kazała leżeć na łóżku ;) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16-01-11/CIMG9979.jpg?t=1296251410[/img] Koniec :p
  15. Gratuluję zdania sesji, zdjęcia Molowego gipsu i pojętnego, ładnego ucznia :loveu: Historię USA miałam chyba na drugim roku studiów i bardzo opornie mi szła nauka tych wszystkich ciekawostek...
  16. [quote name='Squ']Co wasze psy robią na spacerach, że adresówki z laminatu u was pękają? :roll:[/QUOTE] Np. turlają się z radości że w końcu po tygodniu bez porządnego spaceru poszły na pole :lol: (to akurat pleksi kostka poszła ;)). U nas najlepiej się kiedyś sprawdzał taki numerek od weta aluminiowy - lekki i wytrzymały, dopiero po prawie 2 latach trochę się wygiął. Znalazłam go niedawno przy starych szelkach. Myślę żeby kundlom adresówki zamówić do nowych obróżek, ale metal dzwoni za bardzo a pleksi przy tak masywnej obroży może znowu pęknąć jak się Hexolina na spacerze ucieszy i mam dylemat... Te gumki wyciszające jaki mają rozmiar? Ciekawe czy jakieś adresówki z allegro by w nie weszły...
  17. *Monia*

    Barf

    Postanowiłam zaryzykować i kupiłam psom mrożonki Aspol na spróbowanie (wołowinę i koninę). Nie było tych do podania na surowo, więc wzięłam te do gotowania ale że psy były akurat jakieś wygłodzone to tylko rozmroziłam i wrzuciłam do misek (akurat koninę). Zachwycona nie jestem, więcej żył i podrobów niż mięsa na moje laickie zupełnie niedoświadczone oko :roll: (moim zdaniem mięsa znikoma ilość). A zapach TZ trafnie określił "śmierdzi końskim zadem" :evil_lol:, ale psy szamały aż michy latały :cool3:. Raz na jakiś czas może być takie jedzonko, ale nie nadają się te mrożonki do żywienia na co dzień. Jeszcze wołowinę któregoś dnia sprawdzimy i o niej też się wypowiem ;)
  18. Ona bardzo lubi pozować tylko nie zawsze umie się uśmiechnąć :lol:. Dzisiaj się baby wstrętne pokłóciły o [U]moje[/U] kanapki leżące na [U]moim[/U] łóżku obok mnie :mad:. Jakoś je rozdzieliłam, kanapki fruwały po pościeli i tak się wściekłam że po moim wrzaśnięciu psiska się rozstawiły po kątach a tata z dołu marudził że mam się tak nie drzeć bo wszyscy ogłuchną :cool1:. Jak o piłkę już młoda się nie bulwersuje to o jedzenie teraz jej się zachciało bić :mad:. Po 5 minutach zapomniały o całym zajściu i leżały razem sępiąc ode mnie orzeszki a ja jeszcze długo byłam zła :cool1:.
  19. [quote name='NightQueen'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0389.jpg?t=1295818170[/URL] :roflt::roflt::roflt: zanim zobaczyłam komentarz twój to poplułam monitor :evil_lol::evil_lol: jak ona wyszła :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Miss świata :diabloti::diabloti:. Podobne miny robi jak je karmę bez dodatków dosmaczająco-zmiękczających :evil_lol: Był czas że przestały skakać, a teraz znowu skaczą..
  20. [quote name='Onomato-Peja']Całkiem extra te Wasze pitmany! ;) [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0389.jpg?t=1295818170[/URL] o cholera XD[/QUOTE] Też mi się podobają i na razie sprawują się bez zarzutu (poza przetarciem przy sprzączce które przypaliłam i się nie strzępi już) No pisałam przecież wiele razy że to paskuda jest :p
  21. [quote name='NightQueen'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0398.jpg?t=1295817952[/URL] wygląda na psa 20 cm w kłębie :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Skurczyła się w praniu :eviltong: gdzie ta piłka? [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0394.jpg?t=1295818156[/img] jeeest [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0395.jpg?t=1295818165[/img] gremlin przebrzydły :grin: (dopiero teraz mogę powstrzymać śmiech na widok tego zdjęcia :evil_lol:). I kto mi powie że to coś ładne jest :evil_lol::evil_lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0389.jpg?t=1295818170[/img] głupio jej się chyba zrobiło bo później już wyglądała normalniej ;) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0390.jpg?t=1295818172[/img] Koniec na dzisiaj :p
  22. Mam piłeczkę i nie oddam [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0385.jpg?t=1295818115[/IMG] chwilę trzeba poświęcić na gryzienie piłeczki [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0387.jpg?t=1295818118[/IMG] później patyczka :lol: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0388.jpg?t=1295818123[/IMG] trzeba zrobić głupią minę [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0391.jpg?t=1295818125[/IMG] znowu pogryźć piłeczkę [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0393.jpg?t=1295818420[/img] ...
  23. [quote name='NightQueen']to daj to zdjęcie - też się chce pośmiać :diabloti:[/QUOTE] Będę dawać od najmniej interesujących :lol: Shinuch i jej piłka [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0398.jpg?t=1295817952[/img] Czas na przemyślenia [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0423.jpg?t=1295817956[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0424.jpg?t=1295817958[/img] Hexolinę też pokażę żeby nie było że ją zaniedbuję :p [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0419.jpg?t=1295817970[/img] cdn
  24. [quote name='NightQueen']tyle gadacie że aż mi się czytać nie chce :diabloti: wpadnę jak będą zdjęcia :eviltong:[/QUOTE] Zdjęcia będą mniej ciekawe niż te literki co popisałam :eviltong: Chociaż jak Shiny ryj zobaczyłam na fotce to parsknęłam śmiechem takim że aż TZ się obudził :evil_lol:
  25. [quote name='gops']niezle! Schinulcowi nic nie jest ? nie przeziebila sie? dzis byla ladna niedizela wiec sporo ludzi wszedzie u ans tez tloczno w arku bylo :roll: dawaj zdjecia! tu ostanio cos biednie z nimi :eviltong:[/QUOTE] Nic jej nie jest na razie tylko bardzo zmęczona jest i zamknęłam ją w pokoju żeby po schodach nie ganiała (oszczędzam jej łapy tylne). Dostanie rutinoscorbin na noc i pod grzejnikiem się prześpi bo Hexolina jej miejsce zajmuje :lol:. U nas ludzi na polach brak, ale jakoś na pola trzeba dotrzeć i czasami jakiś komentarz w moją stronę leci. Ale olewam, bo po co się przejmować :lol: Będą kiedyś :eviltong:. Tylko nie chce mi się wybierać z ponad stu i później jeszcze kadrować i zmniejszać (zawsze kadruję same psy bo tak to by było pole i czarna kropka :p). A Hexolinie to w ogóle ostatnio mam problem żeby zdjęcie dobre zrobić, bo ona albo zadem odwrócona albo głowa w śniegu albo tuż obok mnie i nie chce się odsunąć a aparat nie ma funkcji oddalania :mad: Bym zapomniała. Po jakże miłym spacerze Hexolina numer nam wywinęła jak obiad jedliśmy na dole. Poszła wariatka na górę i myślałam że śpi u mnie, ale jak wchodziłam usłyszałam szelest u brata w pokoju. Weszłam na palcach i co widzę - psisko leży wśród porozwalanych śmieci, pół dywanu zarzygane, papiery poszarpane na drobne kawałki i ryj głupolowi się jarzył. Jak mnie zobaczyła to udawała że jej nie ma, później próbowała zakryć to co wydaliła i się poszarpałyśmy o to, a jak już przyniosłam papier i sprzątałam to mi to łapą rozgrzebała żeby 'pomóc' :mdleje:. Zeżarła kilka precelków i zaszkodziły jej widocznie bo niedokładnie pogryzła tak na szybko, był też kawałek kiełbasy niewiadomego pochodzenia (z talerza pewnie :mad:). Myślałam że ją rozszarpię, ale jeszcze żyje i jest w jednym kawałku. A rodzice co na to? "To wszystko przez to że tak długo była na spacerze i zgłodniała. Wykończysz te psy". Nie mam więcej pytań :grab:
×
×
  • Create New...