-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
[quote name='gops']Miska to nie york jak troche kolcami po szyjce dostanie to spokornieje :lol: a nic jej nie bd :lol: a no radzi sobie wkoncu to ulubiona pileczka :diabloti: oj musialas wszystkim wygadac noo :evil_lol: ja chciala pocichaczu kupic i nikt by nic ni wiedzial a tak to znowu wyjde na maniaczke :evil_lol: pokaze napewno jak tylko dojda :lol:[/QUOTE] Mojej młodej nawet nasze półkolce nie przekonały że piesków się nie zjada :roll:. Za to wiek i wieś ją uspokoiły :lol:. Ależ ona cierpi jak jej nie może pomemłać :eviltong: Następnym razem na PW będę Cię dręczyć żeby zachować tajemnicę :evil_lol:. Przecież wcale nie jesteś maniaczką, ty jesteś megamaniaczką obrożo/szelkoholiczką :diabloti:
-
Dręczycielka małych piesków :shock: A ja myślałam że Hexolinę półkolczatką dręczę, a Misia ma 3 razy większe kolce :evil_lol: Nieźle sobie radzi w tym kagańcu :lol: Pochwal się jak szele z taksowego bazarku przyjdą i napisz jak się sprawują, bo chcę Shinie takie wziąć ;). Sledy też możesz pokazać :razz:.
-
[quote name='zmierzchnica']Dobrze, że z Shiną lepiej, życzę zdrowia :p Co do marudzenia rodziców, nie dziwię się, że Cię to irytuje :roll: Moje psy zawsze są biedne wygłodniałe - pewnie, zaraz po posiłku i akurat na widok naleśników/racuchów (po których zresztą wymiotują...) :shake:[/QUOTE] Lepiej, dzisiaj nawet nie siadała jak poskakała po łóżku i schodach. Widocznie wysiłek będzie musiała mieć minimalny i przerzucimy się na częstsze a krótsze spacery. Tylko co ja z nią w weekendy będę robić jak z Hexą będę wychodziła... O głodzeniu słyszę non stop, a jak Shina nie je to też moja wina tylko jeszcze powodu nie wymyślili :evil_lol: [quote name='evel']A nie słyszałaś jeszcze, że męczysz biedne pieski sztuczkami? :cool3: Bo ja już przywykłam chyba...[/QUOTE] Też słyszałam :p. A Hexa kradnie dlatego że na agility się wyćwiczyła - przez to jest sprytniejsza :roflt:. Tak jak by wcześniej jedzenia nie kradła :evil_lol:. Wygrzebałam kartę od aparatu o której zupełnie zapomniałam i sobie wspominałam jakie to moje młode było nieogarnięte, głupiutkie i tłuściutkie :lol:. Nie twierdzę że teraz jest mądra i ogarnięta, ale jest dużo lepiej :evil_lol:. Jak mi się będzie chciało to wrzucę kilka fot wspomnieniowych :razz:. Część pewnie już była, ale co tam, te chwile się nie powtórzą bo tam już zapewne nie zawitamy...
-
Z Shiną coraz lepiej - na spacerze jeździłam po lodzie bo zobaczyła kolegę, skakała, szalała i miała ogólną głupawkę :mad:. Po schodach też wbiegła radośnie, czyli miejmy nadzieję że odpoczynek, witaminki i duże ograniczenie spacerowe dadzą efekty ;). A ja zostałam straszliwą dręczycielką psów, znęcam się przede wszystkim nad Hexoliną :shake:. To skandal - psy nie były od 17stej na podwórku i przed kolacją która jest o 19 ich nie wypuściłam :shock:. O 20.30 psisko wielce potrzebujące (czyt. znudzone) kazało się wypuścić i to po to żeby postać pod bramą i pobuszować w tujach :cool1:. Ale przecież chcę ją wykończyć niewyprowadzaniem przed jedzeniem i przez to zejdzie na nerki czy jelita jak pies znajomych :flaming:. Ostatni spacer jest koło 21.30-22 i tak by się odbył, ale rodzice wiedzą swoje... Musiałam się wyżalić, bo mnie wnerwiają takimi tekstami. Żeby tak tata się przejął Shiny ograniczeniem ruchu a nie wypuszcza je tak co chwilę żeby przypadkiem nie musiały trzymać...
-
[quote name='evel']Sto lat mnie nie było... Trzymam kciuki za Shinulca! :kciuki:[/QUOTE] Shinulec dziękuje za kciuki :) Ona jest tak oporna na wiedzę że mi rączki opadają :roll:. To co Hexa łapie w moment Shina trawi 10-15 minut a i tak nie zawsze zajarzy :cool1:. Sprzątaczką na pewno nie zostanie, bo nie może zaczaić że skarpetkę się wrzuca do miski a nie gdziekolwiek aby tylko się jej pozbyć z paszczy :cool1:
-
[quote name='gops']i niech mi ktos powie ze kundelki sa najzdrowsze i nie choruja :roll: ciagle to slysze trzymam kciuki zeby minelo ! ;-)[/QUOTE] Taaa, super zdrowe i żadnych problemów z nimi :cool1:. Jak Hexolina szczękościski miała to wiele osób mówiło że przecież nie powinna chorować bo to kundel :cool1:. Dziękujemy za kciuki :)
-
[quote name='betty_labrador'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16-01-11/CIMG9979.jpg?t=1296251410[/URL] jak ja uwielbiam takie ryjki! :loveu: "D cudowne minki :D[/QUOTE] Niewiniątka :evil_lol: [quote name='limonka97'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16-01-11/CIMG9979.jpg?t=1296251410[/URL] hihi :lol: pańcia chyba psiury zbiła![/QUOTE] Tłukę je codziennie ostrymi narzędziami :diabloti:. One w domu nie lubią pozować, a mierzyć czegokolwiek tym bardziej :p Hexolina jest inteligentną bestyjką i w niedzielę nauczyła się sprzątać, bo pańcia miała lenia :evil_lol:. Akurat segregowałam pranie kiedy pieseczek dostał świra i przeszkadzał, więc wykorzystałam ją do wrzucania skarpetek do miski. Załapała po kilku powtórzeniach :loveu:. Ale ona jest nadgorliwa i wszystko zrobi żeby pańcia dała to co ma w ręku, skarpetki brudne też kocha :diabloti:. Filmiku nie będzie, bo nie będę brudnych skarpet uwieczniać :eviltong: Za to Shina ma znowu problem i to po każdym większym wysiłku, czyli przez 2 tygodnie zakaz piłeczkowania czy szaleństw, glukozamina plus czarci pazur i jak się nie poprawi to prześwietlenie i leczenie :placz:. Na razie wet mnie odprawił żeby sprawdzić czy to chwilowe czy coś się rozwija, witaminy mam podawać systematycznie nie jak mi się przypomni (:oops:), jak się nie zmieni najpierw będziemy kręgosłup sprawdzać a później biodra bo narkozy to ja się boję :roll:. Trzymajcie kciuki żeby to było tylko chwilowe :roll:. Raczej ją mocno nie boli, bo jest tak samo stuknięta jak zawsze, nie marudzi tylko po wysiłku ma problemy ze wstawaniem i chodzeniem, a jak się rozchodzi to wraca do formy i nie widać żeby coś było nie tak. U mojego weta nie ma rtg, więc to większa wyprawa by była... Nie widać żeby coś konkretnie jej dolegało, więc może po prostu za dużo jej pozwalam biegać w weekendy i później zakwasy ją męczą... Hexolinę za to nic nie męczy nawet po 3 godzinach szaleństw, mimo że 5 lat starsza jest :lol: Młoda z ukochaną piłką [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/29-01-11/CIMG0537.jpg?t=1296578087[/img]
-
[quote name='SremoGirl']A te papki są ważne w tej diecie? W sumie.. mój psiak je wszystko, więc mogę spróbować. :D Ale przyznam, że boję się o te kosteczki w kurczaku. Czytałam o tym i.. :/ Sama nie wiem.[/QUOTE] Barf to nie tylko mięcho i kości, ale też warzywa, owoce, podroby, nabiał, oleje. Poczytaj przykładowe jadłospisy - w każdym są warzywa i owoce (papki), bo to one dostarczają witamin których nie ma mięso. Jak się boisz kurczaka dawać to zamiast niego podawaj indyka, może też być kaczka, gęś raz na jakiś czas.
-
[quote name='SremoGirl']Przyznam się, że u nas nie ma tak, że miskę dostaje rano i wieczorem. Leży ona ciągle i Oscar podjada (rzadko, mało coś je tej suchej karmy, dlatego często ma jakieś mięsko) I troszkę nie rozumiem z tymi papkami: po prostu wsadzam do miksera np. marchewkę i.. pomidor i tak podaję?[/QUOTE] To zmień mu przyzwyczajenia i michę zabierz ;). Tak - wsadzasz, miksujesz i podajesz :p. Np. marchewka, jabłko, natka pietruszki i wątróbka (u nas taki zestaw był jak mi się nie chciało do sklepu iść :roll:, bo to zawsze było w lodówce/zamrażarce)
-
[B]SremoGirl[/B] Ogólnie w barfie są kości, więc jaka różnica czy z kurczaka czy z krowy.. Niebezpieczne są kości gotowane i tych podawać psom nie należy. Zadławić się pies może zarówno kością jak i karmą (jak moja suczka), przebicie jelit przez kość po przetrawieniu jest bardzo małe. Możesz pod koniec worka zacząć przestawiać - np. na śniadanie albo na kolację surowe a na drugi posiłek karma. Papki na początek bym dawała z małej ilości składników (w ten sposób można dojść czy psiak dobrze toleruje nowe papu) i później stopniowo dodawała czegoś nowego. Mnie ten sposób upewnił że moja starsza suńka nie może jeść pomidorów ;). Wszystko powoli wprowadzaj żeby psu rewolucji żołądkowej nie zrobić.
-
Tu masz przykładowe jadłospisy: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/122910-Barf-jadlospisy[/URL]!!! Kiedyś kupiłam na spróbowanie psom taką psią kiełbasę i nigdy więcej, wyrzuciłam 3/4. Z resztek moje psy dostają tylko chrząstki i jak widzą kurczaka na talerzach to leżą zaplute i czekają aż tata skończy jeść (ja im nie daję bo raczej mięsa nie jadam ;)). Są to śladowe ilości i rzadko, więc nie zabieram im frajdy :lol:. O mrożonkach możesz poczytać np. tu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/120721-BARF-w-kostkach[/url]
-
I zmniejszyłam dowód na to że młoda jest dzielnym pieseczkiem i się nie poddaje ;) łowienie piłeczki po ciężkiej przeprawie po załamującym się lodzie i utykaniu w błocie które jest pod lodem :roll: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0245.jpg?t=1296254072[/img] Miałam stan okołozawałowy i kombinowałam jak ją wydostać z drugiego brzegu. Na szczęście reaguje trochę na komendy i jakoś ją zatrzymałam do czasu kiedy byłam gotowa na akcję ratunkową :roll:. Jak drugi raz piłka wpadła to psy dostały zakaz ruszania zadów w stronę lodu... Za to ja jeszcze nie raz w czasie tamtego spaceru utknęłam w błocie :p
-
No i posty przeskoczyły :cool1: [quote name='zmierzchnica']Chwilę mnie nie było, a tu tyle przygód :evil_lol: Miałam już takie spacery, na których co krok coś wyłaziło - a to ludzie z rozwydrzonymi dziećmi, a to sarny, a to zając, a to psy luzem...:shake: Dobrze, że Ci się Shina nie utopiła - ja bym zeszła na zawał chyba, gdybym zobaczyła któregoś z moich kundli w takiej sytuacji.. [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0395.jpg?t=1295818165[/URL] Triumf na mordce :evil_lol: [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0389.jpg?t=1295818170[/URL] Dołączyłam do grona opluwających monitor :lol::lol: Moim psom jakoś się nie zdarza przy mnie pokłócić, ale to chyba dlatego, że bezwzględnie tępię żebranie i jęczenie o cokolwiek :diabloti: Poza tym po każdej takiej akcji w przeszłości kundle frunęły po pokoju zanim w ogóle zdążyły się zorientować o co chodzi, więc wolą nie ryzykować... Za to przy mamie ostatnio Chibi się ścięła z Frotkiem... O pudła, w których coś z bratem szukali :shake: No bo może coś smacznego jest w starych pudłach z książkami :roll::diabloti: Wymiziaj obie sunie :loveu:[/QUOTE] Było teraz kilka dni spokoju bo spacerów nie było :p. Ale jednak zdjęcie jedno mam z przygody z lodem już po tym jak młoda się wydostała. Nie widać strachu na mordzie wariatki ;). Cieszyła się że trochę mniej śniegu na piłce :lol: W wycieraczki do monitora trzeba zainwestować :evil_lol: (mi by się przydały :evil_lol:) Moje kundle tylko przy mnie się żrą :roll:. I co najlepsze to najczęściej o coś mojego bo młoda ze mną związana jest i czasem się zapomina i pilnuje czegoś przed Hexoliną :mad:. Chociaż ostatnio czarnuchowi się ubzdurało że jak zjadła swoją kolację a Shina swojej nie ma ochoty jeść to ma prawo zjeść młodej kolację i do niej wystartowała z mordą. Złapałam ją w locie jak już skakała do młodej żeby ją od jej własnej michy odgonić (nie jadła znaczy że można jej pomóc :angryy:). Młoda się wnerwiła i też zrobiła start, Hexę odwróciłam zadkiem do michy i zębów kurdupla, Shinę stanowczo wysłałam do łazienki i emocje opadły. Hexolina zaczyna jakieś odchyły mieć na starość :mad:. Młodej nie rusza Hexy warczenie, złość jak ją liże po paszczy, szczerzenie się ale przy jedzeniu jakimkolwiek jednak nerwy jej puszczają. Z piłką już odpuściła i Hexolina nawet może ją wziąć w zęby. I co ciekawe - przy znaleziskach jakichś współpracują i wspólnie chcą konsumować :mad:. Wymiziane :) [quote name='Izabela124.'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Pitman%20-%20obroze/CIMG9939.jpg?t=1294953077[/URL] ale mają nietęgie miny :evil_lol: [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0393.jpg?t=1295818420[/URL] chyba ma świra na punkcie piłeczki?:cool3: [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0389.jpg?t=1295818170[/URL] buahahahahaha[/QUOTE] No bo przecież się nad nimi znęcam :diabloti: Była psem nieaportującym, a w tej chwili nie ma spaceru jak piłeczki nie wezmę :loveu:. Patyków nie uznaje ;) Hexolina ostatnio bardzo często z nami śpi i tak się słodko wtula że nie mam serca jej wywalić w nogi przez co rano jestem cała obolała. Ale dzisiaj mamy całe wyrko dla siebie i się wyśpimy :multi:. Jutro w końcu spacer na pola, bo już psom z braku spacerów zaczyna odbijać i kradną mi skarpetki, chusteczki i co się tylko da. Shiny łapska lepiej i mam nadzieję że nie wróci jej pstrykanie.
-
Wariatki w domu: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16-01-11/CIMG9992.jpg?t=1296251407[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16-01-11/CIMG9993.jpg?t=1296251415[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16-01-11/CIMG9995.jpg?t=1296251418[/img] Hexa nie lubi zdjęć z lampą :evil_lol:. Pieski przed spacerem, a pańcia kazała leżeć na łóżku ;) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16-01-11/CIMG9979.jpg?t=1296251410[/img] Koniec :p
-
Gratuluję zdania sesji, zdjęcia Molowego gipsu i pojętnego, ładnego ucznia :loveu: Historię USA miałam chyba na drugim roku studiów i bardzo opornie mi szła nauka tych wszystkich ciekawostek...
-
[quote name='Squ']Co wasze psy robią na spacerach, że adresówki z laminatu u was pękają? :roll:[/QUOTE] Np. turlają się z radości że w końcu po tygodniu bez porządnego spaceru poszły na pole :lol: (to akurat pleksi kostka poszła ;)). U nas najlepiej się kiedyś sprawdzał taki numerek od weta aluminiowy - lekki i wytrzymały, dopiero po prawie 2 latach trochę się wygiął. Znalazłam go niedawno przy starych szelkach. Myślę żeby kundlom adresówki zamówić do nowych obróżek, ale metal dzwoni za bardzo a pleksi przy tak masywnej obroży może znowu pęknąć jak się Hexolina na spacerze ucieszy i mam dylemat... Te gumki wyciszające jaki mają rozmiar? Ciekawe czy jakieś adresówki z allegro by w nie weszły...
-
Postanowiłam zaryzykować i kupiłam psom mrożonki Aspol na spróbowanie (wołowinę i koninę). Nie było tych do podania na surowo, więc wzięłam te do gotowania ale że psy były akurat jakieś wygłodzone to tylko rozmroziłam i wrzuciłam do misek (akurat koninę). Zachwycona nie jestem, więcej żył i podrobów niż mięsa na moje laickie zupełnie niedoświadczone oko :roll: (moim zdaniem mięsa znikoma ilość). A zapach TZ trafnie określił "śmierdzi końskim zadem" :evil_lol:, ale psy szamały aż michy latały :cool3:. Raz na jakiś czas może być takie jedzonko, ale nie nadają się te mrożonki do żywienia na co dzień. Jeszcze wołowinę któregoś dnia sprawdzimy i o niej też się wypowiem ;)
-
Ona bardzo lubi pozować tylko nie zawsze umie się uśmiechnąć :lol:. Dzisiaj się baby wstrętne pokłóciły o [U]moje[/U] kanapki leżące na [U]moim[/U] łóżku obok mnie :mad:. Jakoś je rozdzieliłam, kanapki fruwały po pościeli i tak się wściekłam że po moim wrzaśnięciu psiska się rozstawiły po kątach a tata z dołu marudził że mam się tak nie drzeć bo wszyscy ogłuchną :cool1:. Jak o piłkę już młoda się nie bulwersuje to o jedzenie teraz jej się zachciało bić :mad:. Po 5 minutach zapomniały o całym zajściu i leżały razem sępiąc ode mnie orzeszki a ja jeszcze długo byłam zła :cool1:.
-
[quote name='NightQueen'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0389.jpg?t=1295818170[/URL] :roflt::roflt::roflt: zanim zobaczyłam komentarz twój to poplułam monitor :evil_lol::evil_lol: jak ona wyszła :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Miss świata :diabloti::diabloti:. Podobne miny robi jak je karmę bez dodatków dosmaczająco-zmiękczających :evil_lol: Był czas że przestały skakać, a teraz znowu skaczą..
-
[quote name='Onomato-Peja']Całkiem extra te Wasze pitmany! ;) [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0389.jpg?t=1295818170[/URL] o cholera XD[/QUOTE] Też mi się podobają i na razie sprawują się bez zarzutu (poza przetarciem przy sprzączce które przypaliłam i się nie strzępi już) No pisałam przecież wiele razy że to paskuda jest :p
-
[quote name='NightQueen'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0398.jpg?t=1295817952[/URL] wygląda na psa 20 cm w kłębie :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Skurczyła się w praniu :eviltong: gdzie ta piłka? [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0394.jpg?t=1295818156[/img] jeeest [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0395.jpg?t=1295818165[/img] gremlin przebrzydły :grin: (dopiero teraz mogę powstrzymać śmiech na widok tego zdjęcia :evil_lol:). I kto mi powie że to coś ładne jest :evil_lol::evil_lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0389.jpg?t=1295818170[/img] głupio jej się chyba zrobiło bo później już wyglądała normalniej ;) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0390.jpg?t=1295818172[/img] Koniec na dzisiaj :p
-
Mam piłeczkę i nie oddam [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0385.jpg?t=1295818115[/IMG] chwilę trzeba poświęcić na gryzienie piłeczki [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0387.jpg?t=1295818118[/IMG] później patyczka :lol: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0388.jpg?t=1295818123[/IMG] trzeba zrobić głupią minę [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0391.jpg?t=1295818125[/IMG] znowu pogryźć piłeczkę [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0393.jpg?t=1295818420[/img] ...
-
[quote name='NightQueen']to daj to zdjęcie - też się chce pośmiać :diabloti:[/QUOTE] Będę dawać od najmniej interesujących :lol: Shinuch i jej piłka [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0398.jpg?t=1295817952[/img] Czas na przemyślenia [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0423.jpg?t=1295817956[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0424.jpg?t=1295817958[/img] Hexolinę też pokażę żeby nie było że ją zaniedbuję :p [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-01-11/CIMG0419.jpg?t=1295817970[/img] cdn
-
[quote name='NightQueen']tyle gadacie że aż mi się czytać nie chce :diabloti: wpadnę jak będą zdjęcia :eviltong:[/QUOTE] Zdjęcia będą mniej ciekawe niż te literki co popisałam :eviltong: Chociaż jak Shiny ryj zobaczyłam na fotce to parsknęłam śmiechem takim że aż TZ się obudził :evil_lol:
-
[quote name='gops']niezle! Schinulcowi nic nie jest ? nie przeziebila sie? dzis byla ladna niedizela wiec sporo ludzi wszedzie u ans tez tloczno w arku bylo :roll: dawaj zdjecia! tu ostanio cos biednie z nimi :eviltong:[/QUOTE] Nic jej nie jest na razie tylko bardzo zmęczona jest i zamknęłam ją w pokoju żeby po schodach nie ganiała (oszczędzam jej łapy tylne). Dostanie rutinoscorbin na noc i pod grzejnikiem się prześpi bo Hexolina jej miejsce zajmuje :lol:. U nas ludzi na polach brak, ale jakoś na pola trzeba dotrzeć i czasami jakiś komentarz w moją stronę leci. Ale olewam, bo po co się przejmować :lol: Będą kiedyś :eviltong:. Tylko nie chce mi się wybierać z ponad stu i później jeszcze kadrować i zmniejszać (zawsze kadruję same psy bo tak to by było pole i czarna kropka :p). A Hexolinie to w ogóle ostatnio mam problem żeby zdjęcie dobre zrobić, bo ona albo zadem odwrócona albo głowa w śniegu albo tuż obok mnie i nie chce się odsunąć a aparat nie ma funkcji oddalania :mad: Bym zapomniała. Po jakże miłym spacerze Hexolina numer nam wywinęła jak obiad jedliśmy na dole. Poszła wariatka na górę i myślałam że śpi u mnie, ale jak wchodziłam usłyszałam szelest u brata w pokoju. Weszłam na palcach i co widzę - psisko leży wśród porozwalanych śmieci, pół dywanu zarzygane, papiery poszarpane na drobne kawałki i ryj głupolowi się jarzył. Jak mnie zobaczyła to udawała że jej nie ma, później próbowała zakryć to co wydaliła i się poszarpałyśmy o to, a jak już przyniosłam papier i sprzątałam to mi to łapą rozgrzebała żeby 'pomóc' :mdleje:. Zeżarła kilka precelków i zaszkodziły jej widocznie bo niedokładnie pogryzła tak na szybko, był też kawałek kiełbasy niewiadomego pochodzenia (z talerza pewnie :mad:). Myślałam że ją rozszarpię, ale jeszcze żyje i jest w jednym kawałku. A rodzice co na to? "To wszystko przez to że tak długo była na spacerze i zgłodniała. Wykończysz te psy". Nie mam więcej pytań :grab: