-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
I chyba na śnieg zrobiony :evil_lol: Niech Ci Aza instrukcji udzieli jak się 'zirokezować' :cool3:
-
[quote name='evel']Monia, jeśli się trochę boisz brać 4cm to myślę, że możesz zrobić tak jak ja - czyli na czarnego psa wziąć czarną taśmę podkładową z kolorem, wtedy właściwie widać przede wszystkim kolor, który jest węższy niż 4cm ;-)[/QUOTE] Tak miałam zamiar zrobić ;). Tylko poczekam jeszcze na odp. czy da się zrobić tak jak chcę bo mam pewno wizję ale nie wiem czy wyjdzie ;).
-
http://img691.imageshack.us/img691/2968/dsc3453copy.jpg - widzę ładnego irokeza :evil_lol: Super wyszły te zdjęcia za krzakami, podziwiam ;)
-
[quote name='zmierzchnica']Wygląda na to, że macie w okolicy kłusowników... Ja ostatnio natrafiłam na świeżo zdjętą z dzika skórę (razem z sierścią). Leżała w wąwozie pod drogą, wygląda na to, że ktoś z auta ją wywalił... Potem znalazłam martwego dzika przy drodze (domyślam się, że ktoś w niego strzelił autem i zdjął skórę, ale czemu ją wywalił?). Masakra, coś okropnego :shake: Gratuluję lepszego zachowania Shiny :p ja teraz walczę z rykami Chibi na wspólnych spacerach z Frotkiem - nauczyła się kwiczeć na widok psa przy nim :shake: nie wiem, czy to funkcja odstraszająca psa od stada czy coś... Ale to nie jest rzucanie się tylko głośne piski. I wydobywają się z gardła młodej nawet jak ją trzymam za pysk :cool1:[/QUOTE] Aż poszłam sprawdzić czy są sarenki, bo kilka dni ich nie było :roll:. Nie ma ich, ale pewnie się ukrywają... U nas trochę zwierzyny jest, mam nadzieję że to tylko jednorazowy występek :roll:. Potwory... Shina przy Hexolinie też taka mocna do wszystkich psów była, ale teraz (tfu tfu) jakoś lepiej się zachowuje. Hexolina też już jej nie podburza swoimi podskokami z warczeniem, bo wie że się bardzo zezłoszczę :p. Włóż rękawiczkę w gardełko to się zapcha :evil_lol:. Pisków trudniej oduczyć niż szczekania :cool1:
-
Po to zapytałam żeby wysłuchać za i przeciw, a co wybiorę to jeszcze nie wiem ;). Kiedyś Hexolina chodziła tylko 2 cm i nie wyobrażałam sobie nic szerszego, a teraz mnie kusi spróbowanie różnych udziwnień, a nóż mi przypadnie do gustu - gusta się czasem zmieniają :lol: [quote name='Onomato-Peja']heksa to nie jorczek okucia amstaffowe jej do ziemi nie przybiją a będzie jej o niebo wygodniej ;)[/QUOTE] Ona myśli że jest joreczkiem i czasem nie może zrozumieć że nie jest :evil_lol:. O wygodę właśnie chodzi przede wszystkim, ale wizualnie też musi wyglądać jakoś ;). Shina się najlepiej czuje w 3cm, więc Hexolina chyba powinna mieć coś szerszego ale w 3cm też się dobrze czuje. Lubię eksperymentować więc raczej zaryzykuję, ale najpierw poczekam na odpowiedzi na pytania które wysłałam. Może się uda psa nie przytłoczyć żelastwem, chociaż może na wyrobienie mięśni by się przydało :razz:. Może przyjmie to tak jak młoda i przestanie na smyczy ciągnąć :cool3: (pomarzyć sobie można :evil_lol:).
-
[quote name='zaba14']Jak dla mnie to sunia jest za szczupła na 4cm.. to moje zdanie, w tych obrożach okucia są na prawde dość masywne, ale możesz zawsze zaryzykować.. el perro ma kilka szarych obroży .. no i maja w ofercie 3cm tylko na stronie jeszcze ich nie ma :) jak chcesz 3,5 to kup ezy doga :D[/QUOTE] Każdego zdania chętnie wysłucham ;). W takim razie popytam. Może mi się coś spodoba. Ezy dogi mi nie pasują, nie lubię zatrzasków a do tego na moje psy nie ma rozmiaru :p
-
Chyba zaryzykuję, bo mamy jedną obróżkę 4cm, okucia ze 2 razy solidniejsze niż w Pitmanie 3cm i jakoś dajemy radę ;). Ma co prawda taśmę delikatną, ale chyba jednak wolę na grubszej taśmie. Miśka w 4cm chodzi to i Hexa da radę :evil_lol: Nasza charcia obróżka (kiedyś pokazywałam chyba) okucia [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/obroza%20charcia/CIMG1910.jpg?t=1294592706[/img] rysunki [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/obroza%20charcia/CIMG1909.jpg?t=1294592709[/img] trochę za luźna jest tylko, bo lata po psiej szyi [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/obroza%20charcia/CIMG1932.jpg?t=1294592813[/img] Mi się wydaje że nie jest źle, ale w sumie to jest zacisk, więc nie ma takiego 'nagromadzenia' taśmy przy zapięciu jak w obrożach na klamerkę..
-
[quote name='Agnes']Jednolite pitmana sa delikatniejsze, ja mialam zielono-brazowa i sprzedalam, bo dla mnie to byla przesada. Zamowilam wczoraj el perro z 3 tasm z czarna pod spodem czerwona 4 cm to napisze tutaj jak to wyglada jak grubosc jakosc :) El perro ma bardziej miekkie tasmy od Pitmana, zupelnie co innego. Maja tez 3 cm ;) Pisz do nich maila. Pitmana oczywiscie lubie, tylko to sa obroze glownie dla ttb, wiec sa mocne porzadne, przez co masywne i "ciezkie" ;) Ale to sie w sumie tyczy wszystkich tych firm, Pitman, El perro czy Losferos Co do obrozy ktora masz od gops, ona ma u nich chody:diabloti: i ma normalna ilosc dziurek do regulacji, generalnie robia 3 sztuki, ja sie nie wstrzelilam z tym u mojej suki, jedna dziurka za luzno druga juz za ciasno[/QUOTE] To teraz nie wiem już co brać - znowu 3cm tylko inny kolor czy ryzykować te 4cm i najwyżej sprzedam jak mi psa przytłoczy :roll: 3cm wygląda tak: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/21-11-10/CIMG0999.jpg?t=1294590717[/img] i wydawało mi się że ten 1cm więcej to nie tak dużo :roll: El perro mają fajne kolory, ale chciałam coś bardziej 'szarego'.. W sumie taśmy nawet jak dużo to bym przeżyła, tylko jak piszesz że okucia ogromne to nie wiem. Pewnie 3,5cm by było idealne ale nie widziałam nigdzie takich... [quote name='Onomato-Peja']Ja mam Pitmana 4cm i na 25kg psince prezentuje się tak :[/QUOTE] Moje 24 kg psisko jest jednak trochę mniejsze i mniej owłosione ;). Ale szyjkę ma jak żyrafa i dlatego chciałam coś szerszego. No i nie wiem...
-
Hexolinie w końcu pazury wczoraj obcięłam, żyjemy obydwie :evil_lol: Wrażenia z wczorajszego spaceru mam niemiłe :shake:. Stwierdziłam że jak tylko z młodą jestem to się przejdziemy trochę bo ona nie zwieje za zapachem czy zwierzem jakimś. Szłyśmy przez krzaki i zobaczyłam że młoda zostaje z tyłu i czemuś się bacznie przygląda. Przyjrzałam się temu czemuś (ok. 10m ode mnie) i tak się rozdarłam na kurdupla że aż się przestraszyła i migiem przybiegła :roll:. To był szkielet zwierzaka jakiegoś wiszący na krzaku, cały oskubany tak że niewiele na nim było. Widok makabryczny :-(. To nie pierwszy raz, jakoś w lato widziałam rozszarpanego królika w krzakach :shake:. Spacer w ogóle jakiś przygodowy był. Przedtem śledziła nas hasiorka, która samopas nigdy nie ganiała, a nie lubi się z młodą więc musiałam zwiewać. Za chwilę spotkałyśmy pana z labkiem bez smyczy, ale ten pan psa zawsze łapie i mijamy się bezkolizyjnie ;) (tylko młoda się odgraża że jak lab się zbliży to pożałuje :evil_lol:). A i muszę młodą pochwalić - coraz lepiej reaguje na psy i daje się uspokoić nawet przy suczce której nie cierpi a która non stop paszczę drze jak idziemy. Młoda uspokaja się przy niej już bez użycia piłki :loveu:. To chyba tyle z nowości naszych..
-
[quote name='Asia&Luna']Jednolite kolory nie są już takie sztywne. Mam 3cm czerwoną i trafiła mi się bardzo miękka. Ma już ponad rok i tylko trochę wyblakła, za to bardzo często ją nakładałam. Nosiła ją moja Luna [*] mix czarnego laba i wyglądała cudownie... Na Hexę też by świetnie pasowała:)[/QUOTE] 3cm mamy czarno fioletową od gops i przez tą obrożę mi się zachciało kolejnej bo jest bardzo wygodna i solidna. I mam chyba dziwnego psa, bo jak młodej założę pitmana 3cm to prawie nie ciągnie, a jak zakładam lupine 2,5 cm to ciąga mnie za sobą jak wariatka. Nie wiem od czego w jej przypadku to zależy, ona w ogóle dziwoląg jest ;)
-
[quote name='gops']czerowna bedzie lepeij widoczna na czarnym :) zlota tez ladna ale chyba bd slabiej widac[/QUOTE] No to jeszcze pomyślę, mam czas :lol: [quote name='Agnes']Monia pomysl dobrze, zanim wezmiesz pitmana 4 cm ;) Oni maja na prawde duze mocne okucia i na mojej mi to troche przeszkadza, a Twoja sporo mniejsza ;) A i nie radze kupowac laczone kolory, czarny z czerwonym itp, to wtedy sa az 3 tasmy, obroza bardzo sztywna i najczesciej sa tylko 3 kolka do regulacji, zakres niby ten sam, ale ciezko sie wstrzelic z rozmiarem[/QUOTE] A te jednolite kolory? Niezbyt mi się podobają, ale bym chciała dla Hexoliny coś szerszego... A el perro? Niezbyt mi się podoba sposób wykonania, ale jak się okażą lepsze to spróbuję. Tylko oni 3cm nie mają, a młodej też bym coś od razu wzięła :roll:
-
Zastanawiam się nad Pitmanem 4cm na czarnej taśmie dla Hexoliny, ale nie jestem pewna jaki kolor... Jestem za [URL="http://www.pitman.pl/zdjecia/1107.jpg"]złotym[/URL], ale [URL="http://www.pitman.pl/zdjecia/1054.jpg"]czerwony[/URL] też nie jest zły. A może na [URL="http://www.pitman.pl/zdjecia/1002.jpg"]niebieskiej[/URL] taśmie albo na [URL="http://www.pitman.pl/zdjecia/1005.jpg"]czerwonej[/URL]? Ale nie wiem czy nie będzie za bardzo widać szerokości i czy jej chudej szyjki nie przytłoczy :roll:. Za niecałe 3 miesiące mam urodziny to sobie prezent sprawię :evil_lol:
-
Lara oraz dwa Aniołki: Rutusia [*] i Agencik [*].
*Monia* replied to Cieplutkaa.'s topic in Foto Blogi
Ależ dawno mnie tu nie było :oops: [quote name='Asiaczek'] Gzieś wyczytałam, że taką rozciągniętą żabę to moga zrobic tylko psy, które maja wzorcowe stawy biodrowe:) pzdr.[/QUOTE] Nie mogę się z tym zgodzić - znam psiaka z dysplazją który też sobie tak lubi poleżeć ;) [url]http://i865.photobucket.com/albums/ab214/cieputka/larusitko017.jpg?t=1273353304[/url] - chyba chciała coś ciekawego powiedzieć :lol: Shina też lubi telewizję oglądać, a Hexa na telewizor prawie nie zwraca uwagi, jedynie się przygląda jak słyszy psy, piski jakieś albo karatkę. -
[quote name='Ewa&Duffel']Nieźle :evil_lol: O, ale z tą karmą to zdolniacha, mój takich rzeczy to nie potrafi sam sobie wziąc, jak ma kaganiec na pysku, jedynie jakieś papki.[/QUOTE] Jak mówię nie wołać psa to nie wołać, a tak to i jego znajomi się pośmiali :diabloti: Shina może włożyć całą głowę w kaganiec, więc dla niej żaden problem zamknąć oczy, przycisnąć kagańcem smakołyk i pomagając sobie jakoś jęzorem go wszamać ;). Ciekawa jestem jak by sobie z jabłkiem poradziła będąc w kagańcu :razz:. Hexa jak chodziła w młodości w skórzanym kagańcu bardzo lubiła go goownami smarować, czyszczenie tego nie należało do przyjemności :angryy:
-
Shina na samym początku posiadania fizjologa przecisnęła sobie końską kupę :evil_lol:. Co lepsze wytarła się w spodnie TZa :evil_lol:. Zjedzenie karmy którą zostawiłam na łóżku i poszłam po aparat też nie stanowiło problemu mimo posiadania ogromnego kagańca pierwszy raz na pysku ;)
-
:loveu::loveu: Zajefajna Dawaj domowe fotki :cool3:
-
[quote name='catie']świetny latający pies :) [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexolina/CIMG9545.jpg?t=1294433834[/URL][/QUOTE] Ona na uszach fruwa a ogon ma do sterowania :evil_lol: Dzisiaj tylko Shina była na polach, bo Hexoliny po czwartkowym wyskoku bałam się zabrać :roll:. Zdjęć trochę mam, ale to kiedy indziej ;)
-
Ja jeszcze nie zakraplam, miałam to dopiero w lutym zrobić, ale jak temperatura się utrzyma kilka dni to trzeba będzie kropelek użyć..
-
Contra tix jest nadal dostępny, wręcz jest go 'więcej' niż jak szukałam po wycofaniu Preventica, a też ma amitrazę... Szkoda że to co skuteczne jest tak niebezpieczne :roll:.
-
W wygibasach to ona jest lepsza niż młoda ;) Mi sam łapie, a jak nie złapie to jest czarna plama :evil_lol: I nadpobudliwa, ja się w domu nawet nie przebieram przy niej bo od razu skacze po pokoju, po łóżku, po mnie i śpiewa bo myśli że na spacer pójdziemy :mad:. Dlatego przed każdym wyjmowaniem czegoś z szafy w porach okołospacerowych muszę się wytłumaczyć że nigdzie nie idziemy i wtedy mam względny spokój :lol:. Hexolina nie wie co to umiar :roll:
-
bez głowy (za wysoko skoczyła :mad:) [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexolina/CIMG9536.jpg?t=1294433746[/IMG] bez nosa i ogona [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexolina/CIMG9538.jpg?t=1294433827[/IMG] a to nie wiem co [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexolina/CIMG9545.jpg?t=1294433834[/IMG] Shiny zdjęć nie ma bo one jakieś takie monotonne i tylko piłka, piłka, skok, piłka :p Aparat mnie bardzo lubi więc jakość zajefajna jak widać :evil_lol: (poprzestawiałam coś i robiłam fotki, a że na wyświetlaczu nie widać to dopiero w domu zobaczyłam jakże cudownie białe wszystko jest :cool1:
-
Hexolina w wersji przyczajonej [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexolina/CIMG9479.jpg?t=1294433503[/img] w wersji zaaferzonej [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexolina/CIMG9455.jpg?t=1294433504[/img] w wersji krokodyla [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexolina/CIMG9539.jpg?t=1294433511[/img] w wersji pokurczonej [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexolina/CIMG9540.jpg?t=1294433741[/img] w wersji rozciągniętej [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexolina/CIMG9543.jpg?t=1294433793[/img]
-
Hexa jest łatwiejsza w obsłudze, bo biega za wszystkim :lol:. Shina za to ma problem jak nie ma piłki albo w ostateczności jakiejś zabawki. Hexa nigdy nie uciekała, bo wzięcie na smycz dla niej znaczy ciągnięcie, a to oznacza rozładowanie się. Moje ręce cierpią ale przynajmniej jakoś nam się do tej pory psa nie zgubić z powodu jej chorych strachów :roll:. Awaryjne przywołanie jest na awarie i tylko w wyjątkowych okolicznościach stosowane (uczone w niewyjątkowych ;)), np. jak mi się spieszy a łajza bawi się w ganianego wokół domu albo na spacerze postanowi pójść za tropem a widzę że jednak trochę kontaktu ze mną utrzymuje. Nie używane kiedy Hexa już nie kontaktuje, bo nie ma sensu psuć. Warunek - zawsze po komendzie 'do mnie' jest superextra nagroda i tego zawsze Hexolina szuka ;). Wczoraj nagrody nie było ze względu na brak dodatkowych kończyn do pomocy :roll:. Ale poćwiczymy z szyneczką i kundel sobie przypomni że to ta fajna komenda za którą pańcia sypie smakołyki (niezbyt zdrowe smakole ale skuteczne ;)). Na co dzień mamy 'chodź tu' albo po prostu imię ;). Shina ma inne przywołanie - po prostu Szi :lol:. Jak usłyszy to zawraca w miejscu i biegnie szybko bo zawsze czeka na nią coś ciekawego. Ale jej to nawet spojrzenie wystarczy żeby wróciła ładnie, nawet królik jej nie jest w stanie skusić do pościgu ;). U nas też sarny są wszędzie, dzisiaj to aż nos do szyby przytknęłam w pociągu żeby zobaczyć co to za stado szarych kształtów na polach a to się sarenki pasły ;). Jak by mi Hexolina za sarnami pobiegła to bym sobie mogła jedynie pomachać na pożegnanie, bo nie ma szans żeby ją dogonić a odwołać to nie mam pewności czy by się udało, raczej wątpliwe. Ale na razie ona myśli że to psy i tej wersji się trzymajmy :diabloti: :evil_lol:. Zaraz foty tego czegoś czarnego co mieszka na moim łóżku i śpi na mojej poduszce (nie, TZ czarny nie jest :eviltong:)
-
Wygłaszcz pechowca, niech łapka szybko się goi :glaszcze: Ładnie schudła Azula :loveu:
-
[quote name='Izabela124.'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Fiona/CIMG3470.jpg?t=1294081264[/URL] atak na malucha :D[/QUOTE] Przeżył :evil_lol:. Ale później nie wycelowała bo młody się ruszył w jej stronę i dostał zębem w oko :roll:. On twardy chłop jest, nawet nie płakał ;) Hexolina mi dzisiaj postanowiła dać nogę na spacerze :mad:. Strzelał sobie ktoś gdzieś w oddali, ale specjalnie się kundlica na początku nie przejmowała. Po głośniejszym wystrzale przyszła do mnie i poprosiła o wzięcie na smycz, więc się schyliłam żeby odszukać zapięcia w śniegu (zawsze rzucam gdzieś obok smycze żeby w razie 'w' ich nie szukać w torbie). Niestety nastąpił drugi głośny wystrzał i zaczęła biec w stronę domu :shake:. Krzyczałam żeby zawróciła, ale ogłuchła i nadal skulona biegła, więc ruszyłam za nią krzycząc. Przypomniałam sobie o przywołaniu awaryjnym i ryknęłam 'do mnie' tak że pewnie na drugim końcu Wawy mnie słyszeli. Pies się obudził, odwróciła się, podeszła do mnie i dzięki szybkiemu chwytowi za obrożę mogę się cieszyć pieseczkiem w całości, bo jak ją złapałam to już miała zamiar odbiec znowu, musiałam ją holować za sobą, bo z tego wszystkiego smycz mi wypadła po drodze :roll:. Shina w tym czasie szukała sobie piłeczki gdzieś w krzakach i nawet się nie przejęła moją szarpaniną z czarnuchem i całym powstałym zamieszaniem :mdleje:. Była wielce zdziwiona jak ją też na smycz zapięłam, bo przecież tak fajnie się ganiało za piłeczką :roll:. A najlepsze jest to, że powiedziałam do nich z pół godziny przed tym zdarzeniem że "po co dwa kundle brałam, zaraz mi ręce poodpadają przez was i waszą nadpobudliwość" (kundle nie dawały mi sekundy wytchnienia i ledwo nadążałam im rzucać) i pewnie Hexolina się obraziła :cool1: