Jump to content
Dogomania

eloise

Members
  • Posts

    7795
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eloise

  1. Jonek tłumaczy właśnie Ofikowi z czego i jak zrobiony jest jeżz masy solnej :)
  2. Lola w tych stokrotkach wygląda zjawiskowo :)
  3. to ja doliczę to 1,2 do mojego przelewu do hoteliku nastepnym razem :) i bedzie załatwone, ok? :)
  4. Jedno, co mnie pociesza, to to, że wyglądam i czuję się lepiej niż 6 lat temu przed 1 ciążą :) Teściowa mnie bardzo ładnie podsumowała: teraz jesteś nie za chuda nie za gruba... milutko, nie? ;) Wczoraj rano pies zeskoczył z łóżka. Jonek: To Ofik? E: Coś ty! Fox wstaje z nami! Ofik by wstał??? Z własnej woli??? Nigdy w życiu!!! Ofik to się nawet posunąć nie chce! A co dopiero zejść... Po ciemku!
  5. Ostatnio Ania mnie zapytała: Mamo, dlaczego psy i koty mają pępek pod ogonem??? E: Aniu, to nie pępek, to dupka!!!
  6. i jeszcze: E: Jonuś, chcesz kupkę? J: Nie, świnkę Peppę! Jakoś tak też właśnie tydzień temu nastapiła moja mała tragedia- Jonuś zabronił mi mówić do siebie, ze jest moim maleńkim synkiem :( Zrobił to ze łzami w oczach, ale stanowczo. I trzyma się tego :( Ania reagowała straszną obrazą na słowo mała, malutka bardzo wcześnie, ale jakos tak łatwo i bezboleśnie to przyjęliśmy, bo w perspektywie było jeszcze jedno dziecko, nad którym mieliśmy nadzieję się rozczulać. A teraz :( ten etap za nami, już. Koniec :( Z Anią wszystko było pierwsze a z Jonkiem ostatnie :) i jedno i drugie ciężkie :)
  7. Dzisiejsze Jonkowe hity: Mamo! Ty jesteś głupi smerf!A tata bocian! Tata! Ty jesteś śkalsipipa! (skarżypyta) Chcę cipkie auta! (szybkie) Tato! Nie podoba mi się to zdanie! To nie było śmieszne! ( bo babcia się śmiała jak wywinął orła ;) ) I Anusiowy: Mamusiu, wygłoskuj mi jakieś trudne słowo E: k a b a n o s, co powiedziałam? A: Kalosze???? :) Jakiś tydzień temu nastąpił przełom w naszym życiu- Jonatan zapytał, czy może umyć zęby i do dziś nawet chętnie to robi!!! Uf... po 2 latach i 8 miesiącach walki... NARESZCIE!!!
  8. ja deklaruję 50 zł na poczet transportu, zapłącę pod koniec października
  9. rety :( a przecież miało być tak pięknie :( co takiego się stało???
  10. Wysłałam Murce wiadomosć sms :( co za pech!! :(
  11. no to macie teraz test ;) Ja dzisiaj odniosłam sukces- po 2 dnia wmuszania Jonatanowi specyfików przeciwbiegunkowych, dzisiaj była kupa prawie o konsystencji kupy!!! :)
  12. Biedna Masza! Czyli farmakologicznie mozna to opanować? U nas wczoraj któryś goopek zlał się dwukrotnie na podłogę w korytarzu!!! NIe będę pisać, ze to Ofik, bo go nie złapałam, ale na środek to tylko on potrafi nalać!!! Nie podsikał-nalał, bo mu się pewnie na deszcz nei chciało isć!
  13. Reno! Nie wiedziałam, że takie powikłanie jest możliwe! Strasznie współczujemy!
  14. moi sąsiedzi mają już kolejnego mordercę- ani jeden ani drugi nie je kotów a pyskówki moich mikrusów przez płot znoszą z podziwu godną olewką ;) Powodzenia Fart!
  15. Rano pytałam Jonka, czy chce kupkę zrobić, bo strasznie pruka, a Ania na to: i co? zesrał się w majty??? myślałam, że ją puknę za ten tekst!!! Ale jakby nie była dosadna, czy też wulgarna- jej słowa były prorocze- biedak dostał rozwolnienia! a ja będę w domu za 3 godziny... z kawałkiem! Teraz biedni dziadkowie muszą się z tym problemem bujać!
  16. Jelena, ja dziś "spałam" z 2 dzieci i 2 psami w łóżku- Ania cała noc się kręciła i okładała mnie dłonią po twarzy i szyi, Jonek cała noc puszczał głośne bąki, Ofik spał jak kamień i musiałam mieć podkurczone i wygięte w bok nogi a Fox ułożył się koło Ani i warczał jak ona się ruszała aż musiałam go wywalić karnie na korytarz, żeby jej nie ugryzł głupol. Kot spał kulturalnie w kuchni na parapecie. A Paweł cwaniaczek spał gdzieś, w Waszych okolicach (pod Kielcowem), w hotelowym pokoju nad browarnią, bo wybył z domu na konferencję, objadł się pyszności, wsypał- życie nie jest sprawiedliwe!!! Czy za te wszystkie przykrości i trudności nie należy mi się CHOCIAŻ wymarzony rudy kot??? Psio-dziecięcy zestaw obudził mnie o 4.49 i tyle było z mojego "spania"
  17. Reno, gratuluję! Nareszcie! :) Najgorsze jest to, że dla Pawła podstatowy argument na nie to to, ze kot w nocy hałasuje :( A mnie się ten rudas tak marzy i marzy! :) Wolałabym, zeby był mniej rozsądny w takim razie ;)
  18. Chciałam Wam jeszcze coś opowiedzieć- ostatni piątek był dla mnie dniem bez pracy, wiec pomyślałam, ze raniutko szybko zrobię zakupy w okolicy, potem migusiem skoczę do marketu- już po porannym szczycie, ludzi w markecie wtedy jak na lekarstwo, a potem pójdę na długaśny i słoneczny spacer z psami. Potem oczywiście obiad, jakieś domowe obowiązki i po 16 odbiorę dzieci i jeszcze w popołudniowym słońcu sobie pospacerujemy. Rano rzeczywiście szybko zrobiłam zakupy, po czym okazało się, ze moja mam wybiera się na badania, w okolice marketu, więc chciała, żebym ją podrzuciła. Okazało się, ze z mamą jedzie tata i 2 psy. Poczekałam wiec aż mam skończyła wizytę i zawiozłam ich do parku- już nie tam bardzo w okolicy... Wróciłam do marketu i poszłam kupić Pawłowi skarpety, pogapiłam się chwilę na śliczne legginsy, pogadałam z panią w sklepie i już miałam iść do marketu, kiedy odebrałam telefon od mojej mamy- moja siostra potrzebuje pilnej opieki dla dzieci, bo jest w pracy a jej mąż musi natychmiast iść do dentysty bo coś tam mu się porobiło po usunięciu zęba... Więc wróciłam do samochodu i pognałam do dzieci. 3 godziny zajęła mi ta wycieczka, a potem utkwiłam w korku w drodze powrotnej do domu. Do domu wpadłam na chwilę- pomiziałam psy, zjadłam kanapki i pojechałam na te nieszczęsne zakupy, bo wolałam je zrobić sama aniżeli w towarzystwie moich dzieci. Szybko się rozprawiłam z tymi zakupami i jak już miałam skręcać w drogę ku dzieciom, ogarnęła mnie troska o męża, bo przypomniałam sobie, ze ma rade wydziału na jednej uczelni, a zajęcia na drugiej oraz dużą odległość miedzy nimi, a czasu mało. Okazało sie, ze wstrzeliłam sie idealnie w punkt- podjechałam pod uczelnię, kiedy z niej wychodził i do drugiej dojechaliśmy na minutę przed początkiem zajęć. Ruszyłam do domu- bez żadnych utrudnień wróciłam do Rembertowa, w którym utkwiłam na dobre w kolejce do przejazdu kolejowego, po 15 bez sensu straconych minutach zmieniłam trasę i po dzieci do przedszkola wpadłam o 17.55. Jak już dotarłam do domu, czułam się styrana jak kierowca zawodowy. Musiałam nakarmić towarzystwo, wykąpać, odziać w piżamy i uśpić, co nie jest proste, bo o ile Ania zasypia sama, kiedy jesteśmy oboje w domu, o tyle, kiedy jest jedno z nas- nagle czuje potrzebę towarzystwa...
  19. Zobaczyłam wczoraj przepięknego rudego kota... Jonek też zauważył i pierwszy raz w życiu tak zareagował: mamo, kup go, proszę! Każdy pies i kot to dla moich dzieci niesamowita podnieta, ale tak jeszcze nie było! Od dawna marzy mi się drugi kot, ale Paweł nawet słyszeć o tym nie chce ! :( Powiedziałam mu, ze MadziaNS przygarnęła aż 2 koty a na stanie ma już 2 psy, że u Murków 2 kociny, ze Jelena się właśnie dokociła!!! A on nic!! Głuchy na wszystkie argumenty! Wiecie jakie brednie opowiadał? Że mamy już 3 zwierzęta i to starczy ( oszalał????) że na dole mieszkają jeszcze 2 psy ( a co mnie obchodzą psy z dołu? moje, czy co? jakbym w bloku mieszkała wyliczyłby zwierzęta wszystkich sąsiadów z klatki???) Że noc służy do spania a nie wariowania a on już wie, jak to jest jak 2 koty szaleją po domu nocą ( fakt-Amelia noc uważa za czas na sen, zresztą dzień też, wstaje tylko wtedy, kiedy my wstajemy, chyba, ze ma ochotę przyjść, wtulić się i mruczeć). Rozsądnie odparłam, że koty służą właśnie do tego, żeby szaleć i mieć radość z bycia kotem, również w nocy. Próbowałam mu też uświadomić, ze młody kot ożywiłby tą matronę naszą, bo Amelia bardzo mało zabawowa się zrobiła, nawet na muchy jej się polować nie chce... Jak go przekonać???? Myślałam, ze mam rozsądnego męża!!!
  20. nasze wakacyjne paznokcie [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/SAM_0462_zpseaef38dc.jpg[/IMG] Ania ma tam kucyki pony- serio!!! nasze wakacyjne stopy w wersji pixie dust- wegańskie lakiery o niesamowicie pięknej kolorystyce i fakturze, miodzio! [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/SAM_0459_zps1702b855.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/SAM_0473_zpsc5aa0900.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/SAM_0485_zpsec5a4ece.jpg[/IMG] moje wakacyjne palemki :)
  21. [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/SAM_0399_zpsba2ec582.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/SAM_0398_zps5c67fa4c.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/SAM_0396_zps615a90cf.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/SAM_0401_zps6ffb97da.jpg[/IMG] tradycyjnie- Ofkors się pasie trawą [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/SAM_0400_zpsbc02fc6f.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...