Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Niestety, to prawda :-( :-( :-( . Ruben już za TM. Z siostrzyczkami, ktore wydawały sie być w gorszej kondycji niz braciszek, jest na razie wszystko dobrze. Maja teraz byc szczepione. Dobrze outsider, że Florka jest pod kontrolą weta. Mam nadzieję, że już wszystko będzie dobrze. Z pozostałymi naszymi szczeniaczkami, czyli dwiema córeczkami Newy -Jagódką i Pigwa tez jest wszystko dobrze, wczoraj były na kontroli. No i Pegi, 5 miesięczna sunieczka bez oczka u mnie tez jest zdrowa.
  2. Pajuniu , wysłałam Ci pw.
  3. :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:
  4. Podnosze ślicznotkę! Nie wiem czy pisac do tej kobiety, która była zaintersowana, czy nie , skoro ona sie nie odzywa? Nie chciałabym na siłę czegos robic. Myśle,że i bez tego pięknioszka znajdzie domek. Maszeńka może byc mniejsza od swojej mamy, bo był bidulek bardzo niedożywiony, ale z pewnościa nie będzie wielkości yorka:diabloti: Mamusia ma ok.35-40 cm , jest bardzo sympatyczną sunia i równiez szuka domku.
  5. Słuchajcie , nie ma powodów do obaw. Evel , wszystko było pod kontrolą. Do mnie dzwoniła matka tej dziewczyny pytając o Modenę. Skierowałam ja do Elwiry. Miała przyjśc po nia po południu, ale przyszła w końcu sama dziewczyna. Ponieważ mieszka tuz koło mnie ,Elwira wydała jej sunię , ja miałam iść tam podpisać umowę, gdyby sunia miała zostać. Bo mówiła od razu, że nie wie, czy jej 4-letni braciszek nie będzie zbytnio Modeny "molestował". Okazało sie,że jednak ze względu ta tego chłopca nic z tego nie wyjdzie, więc od razu zadzwoniła, że jednak musi sunie oddać. Ja ja wzięłam i odwiozłam do Elwiry. Zupełnie niepotrzebny ten alarm. Modenka przez pół godziny pobytu u mnie chciała roznieść chałupe razem z moimi sukami, istne szaleństwo :diabloti: . Nawet sekundy nie była w bezruchu, tak ,żeby jej zrobic zdjęcie.
  6. Nie martw się Radku, wszystko będzie dobrze. My sterylizujemy duzo suk, przechowujemy je po zabiegach u p.Ani, ona na szczęście podchodzi do tego z większym dystansem, bo inaczej by sie wykończyła:cool3: . Bo jak ja sterylizowałam dwie swoje, to tez byłam cała w nerwach, ale wszystko poszło dobrze. Chciaż moja dzikuska Gabi. która jest klebkiem strachu i nerwów była tak naprężona, ze zaraz po przyjeździe do domu z powodu tego naprężania poszedł jej szew. Musiałam jechac jeszcze raz do weta i trzeba ja bylo na nowo usypiać, bo nie dało rady założyć jednego szwa przy miejscowym znieczuleniu. Ale i tak wszystko zakończyo się szczęśliwie , czego i Tobie i Saruni życzę.:loveu:
  7. No właśnie , Sara jak najszybciej musi znaleźć dom. Ona boi sie moich psów. Dzisiaj jak przyszłam do pracy znowu była poza naszym terenem. Wprawdzie ja mam tam tylko cztery budy/cztery psy, Sara piąta/, ale czasami wchodza po dwa, więc gdyby sie dogadywały, to by sie z nimi zmieściła. Ale na razie niestety jest inaczej .:shake:
  8. Weszka, a ta kobieta, zainteresowana Maszą nie odezwała się ? Przecież juz chciała po nia przyjeżdżać.:shake: Sara, czyli mamusia Maszy jest u mnie w pracy. Tzn mam nadzieję, że jakoś dogada sie z czterema psami, które tam trzymam. Bo niestety kiedyś Dingo i Rudka bardzo mocno ja zaatakowały i gdyby nie interwencja dozorcy, to nie wiem co by było. Dlatego ona nawet zostawiała dziecko i uciekała stamtąd. Dopiero później dowiedziałam się dlaczego. Dzisiaj jak pojechałam tam nakarmic psy też jej nie było, dopiero jak zaczęłam szukać, to nagle skądś przyleciała. Jak jestem w pracy , to do 15 zamkniete sa w kojcu i ja kontroluje sytuację. Sara jest tez przemiłą sunieczką. I nareszcie jest wesoła, dzisiaj na mój widok wyczyniała różne harce. Jak ją zobaczyłam po raz pierwszy, to była przerażona, przemykała sie tylko ze spuszczona głową, jeszcze wtedy nie wiedziałam,że ma dziecko. Juz ja też troszke odkarmiłam i nie jest tak przeraźliwie chuda. A dziecko ma rzeczywiście wyjątkowo ładne:lol: . Weszka, ona waży 1,40?:roll: Ja myślałam,że tak kruszynka ma gdzies 0,5 kg.;)
  9. Tak bardzo sie cieszę, że Don trafił do Waszej Rodziny i życzyłabym sobie, żeby jego mama i siostrzyczka trafiły do równie wspaniałych domów.:loveu:
  10. [SIZE=3][COLOR=red]Ogromne podziękowania dla weszki!!![/COLOR][/SIZE]:modla: :modla: :modla: :calus: :calus: Przyjechała dzisiaj do nas, by zabrać dwa szczeniorki do siebie do Krakowa, na tymczas.:lol: Moją sunieczkę ze śniegowej jamy i szczeniorka ze Starachowic. Tuż przed jej przyjazdem zadzwoniła pani zainteresowana moja sunieczką, więc pojechalismy do niej pokazać psiaki. No i starachowicki szczeniorek został w Kielcach. Chociaż śnieżna sunia przebijała go urodą , on zdobył sobie serca chłopców. Bardzo fajny dom , podobał sie nam. A na moją sunieczkę też jest chętna osoba , właśnie z Krakowa. Jeżeli weszka stwierdzi, że jest to dobry domek, to może sie uda szybciutko ją wydać.:lol: Widać weszka ma szczęśliwą rękę do adopcji :razz: :loveu: Niestety , na miejsce wydanej suni jutro przybędą trzy. Znajoma powiedziała mi o suce, mieszańcu husky, która w polach ma dwa szczeniaczki ok. miesięczne. Spróbujemy je jutro zabrać na działkę, tam gdzie nie było tej wirusówki. Zobaczymu czy sie uda, bo jest tam Kaprys z Nigrą i ona niezbyt dobrze toleruje inne suki.
  11. Czy ktoś wie co z sunią i jej dziećmi ???
  12. Rzeczywiście Sarunia trochę linii nareszcie nabrała:razz: . Pewnie to efekt spacerków, których w przeszłości jej brakowało.:lol:
  13. Modena ma "charakterek":evil_lol: , nie wiem czy nadaje sie do domu z dwulatkiem. Była juz przecież wydana i pani oddała ja po dniu, bo szczekała na 4-latka i bał sie jej. Ale Elwira , u której jest sunia mówi,ze jest fantastyczna. Ładnie chodzi na smyczy, sygnalizuje chęć wyjścia z domu na siusiu, jest pojętną, bardzo żywiołową sunią. Natomiast zdecydowanie łagodniejszym stworzonkiem jest Jagódka- córeczka Newy.
  14. :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel:
  15. Ja myślę, że po prostu odziedziczyły ta inteligencję po Thorze i mimo tego, że nie miały kontaktu z człowiekiem przez cały ten czas, kiedy były na działce, to jednak nie wyrosły na dzikuski. Thora, to niesamowicie madra, zrównowazona, inteligentna sunia.
  16. Tak bardzo się ciesze ,że Rezuni tak sie udało.:multi: Mam nadzieję, że jeszcze trójka jej rodzeństwa trafi też do tak wspaniałych domków. :lol: A dla outsider i stupid-girl za tak błyskawiczną akcję adopcyjną jeszcze raz :buzi: :buzi: :buzi: . Outsider proszę nam donosić , jak dalej beda sie układać stosunki damsko-męskie:cool3: .
  17. Kar_ola bardzo Ci dziekuję i dla dziewczyny, która jechała z Toba po Dona również :calus: :calus: :calus: . Mam nadzieję, że ten cieknący nosek, to za sprawa zmiany temp. , przecież on nigdy nie był w pomieszczeniu, cały czas na zimnie. Pani Agnieszka z hotelu mówiła,ze nie było u psiaków żadnych niepokojących objawów. Bardzo sie cieszę, że okazał sie pojetnym psiaczkiem . Mnie też zawsze zadziwiaja takie psiaki, gdzieś z budy , które w mieszkaniu natychmiast staja sie kanapowcami i zachowuja sie tak, jakby całe życie spędziły na kanapie.:cool3:
  18. Weszka, to fantastycznie ! :multi: Właśnie pisałam rozpaczliwy apel na ogólnym wątku kieleckim o tymczas dla tej maleńkiej sunieczki, zaglądam tutaj , a tu taka niespodzianka. Właśnie martwiłam sie co z nia zrobić w weekend, bo mogłabym jeździć do pracy tylko raz dziennie, a to za rzadko dla takiego malucha. Zobaczyłam ,że matka juz wogóle nie ma pokarmu. Dlatego tak ucieka, bo mała próbuje ssać i bardzo ją gryzie. Ale jest juz zupełnie samodzielna. A do domu nie mogłabym jej zabrać. Wczoraj , jak pisała już saga_86 odszedł za TM mój ukochany Dżekuś.:-( Jeszcze kilka dni temu nie było z nim tak źle, ale miał troche sapkę , nie miał apetytu i troszke był słaby. Poszłam wiec z nim do innego weta i w zasadzie bo pierwszej wizycie i lekach było juz gorzej, a wczoraj po trzeciej.... W dodatku wogóle, nie wiem, czy na skutek leków nie nastąpiło stężenie pośmiertne i Dzekusiek do dzisiaj wyglądał tak, jakby spał:-( Reszta naszych psiaków jest juz zdrowa. Dzisiaj na ostania kontrolę jedzie jeszcze córeczka Newy-Jagódka/ była leczona u innego weta/, ale czuje sie juz zupełnie dobrze.
  19. Może w końcu ktoś zauważy:roll:
  20. To dobrze ,że pójdzie z nia do weta. Na działce, jak jest sie tam dwa razy dziennie po pol godziny nie jest sie w stanie zaobserwowac wszystkiego. Dzieci Misi brały antybiotyk i Elwira nie widziała juz żadnych niepokojących objawów, ale nie miała tez możliwości ciągłego obserwowania szczeniaków. Z pewnością zmiana temperatury tez robi swoje, sunia była przeciez cały czas na tym zimnie, a teraz w ciepłym mieszkaniu. Mam nadzieję, że to Rezie szybciutko minie.
  21. Wyjazd Rezy wczoraj do nowego domku , to jedyna dobra wiadomość.:loveu: Bardzo chory jest u mnie Dżekuś. Po wczorajszej wizycie u kolejnego juz weta nie było żadnej poprawy, a wprost przeciwnie, w nocy stan był bardzo zły.:placz: Nie wiem juz co mam z nim robic:shake: Ta nowa wychudzona sunia u mnie w pracy ucieka od swojego dziecka, nie chce jej karmic, nawet nie chce siedziec z nia w budzie, nie wiem czy aż tak mocno ja gryzie, czy coś jej dolega.. Zostawia maleństwo i ucieka. Najlepiej by było jak najszybciej sunieczke wydać. ma ok.1,5 mies. , jest śliczna, czarna podpalana, z dłuższym , flalujacym włosem. Może chociaz ktoś mogł by ją wziąc na tymczas, bo u mnie , Elwiry i p.Ani , to niemozliwe, ze względu na to ,że były tam chore psy.
  22. Outsider, bardzo cieszymy sie,że Reza trafiła do Ciebie i dziekujemy ,że zechciałaś po nią sama przyjechać.:iloveyou: Czekamy na nowe wieści:roll:
  23. To trzymamy kciuki, zeby wszystko poszło dobrze!:p
×
×
  • Create New...