Gdyby Ustawa o Ochronie Zwierząt , którą cytuje Mecenas była wprowadzana w życie, to by było cudownie. Niestety realia sa zupełnie inne. Ostanio była sprawa, również w świetokrzyskim, typa /słowo "człowiek"nie odnosi się chyba do niego/, który mordował psy. Zabił m.in. suczkę, którą tamtejsza inspektorka TOZ wysterylizowała mu za swoje pieniądze- powód -była "zepsuta", innego psa zakatował łopatą na oczach dzieci. Przynosił swoim dzieciom szczeniaki do zabawy - po zamęczeniu były wrzucane do śmietnika. Kompletna patologia. I co, jak myślicie jaki dostał wyrok - 2 godz.pracy tygodniowo przez kilka mies.!!!! Nie zakazano mu również posiadania zwierząt dożywotnio, o co wnioskowała inspektorka TOZ. Więc dalej robi to samo.
Najgorsze jest to, że ustawodawca dokonał bardzo niekorzystnej zmiany w Ustawie z 97r.- art.7 mówił o tym, że jezeli ktoś się znęca z okrucieństwem można mu odebrac zwierzę natychmiast na stałe. Niestety w 2002 r. ten art. został '"poprawiony" i zwierzę można odebrać tylko czasowo, do rozprawy sądowej. A jeżeli sprawa zostanie umorzona , co jest bardzo częste, zostaje zwrócone właścicielowi.
Jeżeli nie będzie zmian w ustawodawstwie i egzekwowania prawa, to nic z tego nie będzie.