Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Przepiękna sunia i jeszcze nie ma na nią amatora? :???:
  2. Jolap dlaczego uważasz,że stosowanie Sedalinu jest niebezpieczne. My stosujemy go w razie potrzeby i bez negatywnych skutków.
  3. Arko, ustawę znam. Odebrane zwierzę może byc oddane do domu tyczasowego, jeżeli schronisko go nie przyjmie. Ale przypuśćmy ,że zmaltretowane zwierzę trafia do domu tymczasowego, gdzie zostaje wyleczone, dochodzi do do formy psychicznej, ktoś o niego dba , troszczy się , a później sprawa zostaje umorzona ze względu na niską szkodliwość czynu i musi wrócić do miejsca, gdzie przeżywa gehennę. Jeżeli to jest zgodnie z prawem , to na pewno nie jest to prawo korzystne dla zwierząt. Mówisz tak, jakbyś nie wiedziała jak nasze sądy traktuja sprawy za znęcanie sie nad zwierzętami. Najczęściej są one właśnie umarzane, albo delikwent, który ma sumieniu dziesiątki okrutnie zamordowanych zwierząt dostaje "karę" ileśtam godzin pracy na rzecz gminy. /służę przykładami/
  4. Świetnie swan, że masz ochotę tym się zająć. Hohufkę pewnie poza jego psem nic nie interesuje,nie ma pojecia o tym, jak sa traktowane zwierzeta w tym kraju, bo w przeciwnym razie nie powiedziałby, że prawo jest ok. Nie jest ok, ale nawet to ułomne , które jest, jest nieprzestrzegane. Nie mam w tej chwili czasu o tym pisać, ale jeden przykład. Pkt. Ustawy o ochronie zw. mówiacy o tym że właścicielowi, który znęca się nad zwierzęciem mozna go odebrać tylko czasowo, do sprawy sądowej. Sprawy ciągną sie długo, a najczęściej są umarzane i zwierzę musi wrócic do oprawcy! Przez ten czas musi przebywać w schronisku / a to nie jest najlepsze miejsce zwierzaka w złej kondycji fizycznej i psychicznej/, pomijając fakt ,że ponoszenie kosztów przez właściciela to tylko teoria. Dzięki takiej ustawie np. charty siedzą w schroniskowych ciasnych boksach latami. Na naszym terenie jest cała masa kłusowników trzymających charty w makabrycznych warunkach/dołach w ziemi, piwnicach, głodzonych /. Ale Sraż Łowiecka mówi, że może odebrać tylko tyle , na ile im starczy funduszy na utrzymywanie ich w schronskach do spraw sądowych. Gdyby można od razu przeznaczać je do adopcji uratowałoby się o wiele więcej. Pierwotnie Ustawa mówiła o odebraniu w takim wypadku zwierzęcia na stałe, zmieniono to nie wiadomo dlaczego w 2002r. A to tylko jeden z pkt. tej"świetnej" ustawy.
  5. Śliczna sunieczka, podobna do mojej Zuźki. Czy nikt nie chce takiej piękniochy? :-o
  6. Przesympatyczny pyziorek szuka domku! :shake:
  7. Po prostu nie ma słów na tą ludzką głupotę :angryy: :angryy: :angryy: Nie dajcie za wygraną, nie zostaiajcie jej na tej działce. Dla takiej ślicznej suni z pewnościa znajdzie sie jakis odpowiedzialny opiekun.
  8. Jest tu gdzieś na dogo wątek o potrzebnej suni ON-ki do bloku, do Bydgoszczy. Może ON-kowata Akita mogłaby byc?
  9. Wspaniale! Tak trzymać!!!
  10. Beatko życzymy wam powodzenia, a suni odpowiedzialnego opiekuna.
  11. Na 4Łapach jest ogloszenie o potrzebnym dużym psie do domu z ogrodem. Zadzwońcie szybko! 502 275 260
  12. Dużego psa poszukują do domu z ogrodem na 4Łapach. Może wzieli by sunie gdyby ja wysterylizować? Tel.502 275 260
  13. Moze nie poddawaj sie tak szybko. To samo było z naszą Luśką, co prawda nie jamniczką , ale te same niszczycielskie zapędy. A to wszystko spowodowane ogromnym stresem jakim jest dla psa lęk przed rozstaniem. Właściciele Luśki też w pierwszym odruchu chcieli ją odddać, ale po ochłonięciu postanowili powalczyć. Kupili klatkę i sunia uczy sie w niej zostawać. Myślę, że na dogo można znależć sporo porad jak postepowac z takim psiakiem, ewntualnie poprosic o pomoc fachowca. No i trzeba dużo, dużo cierpliwości.
  14. Widze,że nie tylko mnie urzekła ta piękna sunia. Dobrze ,ze już nie jest w schronie, dzięki dziewczyny. Myśle, że jak już może spokojnie czekać, to jakis odpowiedni dom dla niej się znajdzie. I chociaż u nas jest do wydania też spora gromadla psów, to bedę o niej pamietać.
  15. A próbowaliscie podać jaki środek uspokajający w jedzeniu? Może Sedalin? Tylko reakcja psów na niego jest osobnicza. Czas i reakcji i siła jest różna u różnych psów. Nie powoduje on uspienia ale zwiotczenie mięśni i lekkie oszołomienie, można wtedy łatwiej sunię złapać. Bez tego chyba nie da rady. A gdzie ta ślicznotka teraz śpi? Czy ma jekies schronienie?
  16. No to nie jest tak źle. Odetchnęłam z ulgą. :laugh2_2:
  17. Jeżeli nawet w ogrodzie ale nie pozbawiona kontaktu z człowiekiem, to przecież to zdecydowanie lepsze od schronu!
  18. Wiele osób jest przeciwnych hopaniu w górę, ale co mam zrobic , jak tak bardzo mi szkoda tej suni, a inaczej nie mogę pomóc. BERTA POKAŻ SIĘ !
  19. Po prostu sie załamałam, jak usłyszałam, że chcą oddać Lusię. To biedactwo tyle już w życiu przeszło. Jej reakcja to lęk przed rozstaniem, który zdaża się u psów silnie przywiązanych do właścicieli i bardzo od nich zależnych. Nic dziwnego, że Lusia/Inka tak mocno przywiązała sie do swojego pana, który okazał jej serce, przecież przez pierwsze sześć miesięcy swojego życia była okrutnie traktowana i zagłodzona prawie na śmierć. Ale to wszystko można zmienić odpowiednim postepowaniem i mam nadzieję,że właściciele Inki okażą jeszcze trochę cierpliwości, bo kolejna zmiana domu już chyba zupełnie zrujnowałaby jej psychikę. Postaram sie wysłać Ivory na pw jakies wskazówki, jak należy wg psychologów psich postępować w takich przypadkach.
  20. Podnoszę , ona nie przeżyje w tym schronie.
  21. Płakać mi się chce, taka piękna sunia. A czy jest juz na Allegro? Może do gazety ogłoszenie ze zdjęciem.
  22. Trzymamy kciuki, żeby całkowicie wyzdrowiała. :happy1:
  23. Dobrze ,że wszystko sie wyjaśniło, bo trochę się zaniepokoiłam.
×
×
  • Create New...