erka
Members-
Posts
16858 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by erka
-
Poza tym, że gorąco nie do wytrzymania , to reszta ok. Pulpecik już kilka dni temu otworzył oczka, ale jeszcze bardzo nieporadny. Więc nie wiem, jak to bedzie , bo w połowie lipca, tak jak pierwotnie Sara miała jechać do Radka, dziecko jeszcze chyba nie będzie samodzielne.
-
A ja myślałam, że on już po kąpieli, bo tak pięknie wygląda :p Czyżby w Krakowie też taki zastój w adopcjach jak u nas? Nortonek potrzebuje szybciutko domku, aby mar.gajko mogła więcej czasu poświęcić Grappie. Wczoraj ją zobaczyłam i zakochałam sie w tej poczciwej mordzie.
-
Muszka bzzzzzzzzz-dziś wyjechała do nowego domku:))))
erka replied to bigos's topic in Już w nowym domu
I dalej nie ma kto przewieźć tego maleństwa?:roll: -
Wysłałam juz mag.dzie zdjęcia potomka Saruni. Wkrótce je umieści. Maleństwo zapowiada sie na piękną pannę :oops: , jak tylko zrzuci te fałdy tłuszczu :cool3: Niestety jedynaczka okropnie zapasiona:shiny:
-
Jestem pod wrażeniem, jak Nortonek niesamowicie wypiękniał :razz: , a jaka radość na pyziurku, zupełnie inny pies. :loveu: Dzięki za serce dla Nortonka :buzi: i trzymam kciuki za ten dom z ogrodem :thumbs:
-
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Jesteśmy niezmiernie wdzięczne wszystkim dziewczynom z Krakowa, które tak sie zaangażowały w szukanie domku dla Zahirka. :loveu: :loveu: :loveu: A szczególne podziekowania dla nieocenionej AgiG, do której dzisiaj jedzie nastepna nasza sunia-Ksara, też przemiła , kochana sunieczka. [COLOR=red]AGNIESZKO Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJEMY CI ZA POMOC :iloveyou: [/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] [COLOR=black]A do Krakowa jedzie dzisiaj nie tylko Ksara, ale również Prima, mix bernardynki, której domek również znalazła AgaG. :multi: [/COLOR] -
U Sary wszystko w porządku. Ale niestety musiała bidulka znowu zostać przypięta na łańcuch, bo na działkę przybyły dwie nowe sunie, mama z córką ok.3,5 mies. i boimy się, żeby nie doszlo do scysji. Ale jest wyprowadzana na spacery, więc jakos to przeżyje. Mam nadzieję, że nowe suńki szybko wydamy i Sarunia odzyska wolność. Rodzynek rośnie jak na drożdżach.:lol:
-
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Ojej, to mnie Zahirek zmartwił, mam nadzieję, że to tylko przejściowe zachowanie :nono: AgaG , czy macie cos do zaproponowania temu panu z ogrodem, bo u nas jest piekna sunia, mix bernardyna - Prima, ok.9 mies., już po sterylce, jakby co. -
Sunia jest cały czas pod dobrą opieką p.Ani, która jest u niej kilka razy dziennie. Sarunia czuje sie doskonale, wczoraj wyraziła nawet ochotę wyjścia na spacer, zostawiwszy na trochę swojego maluszka. Dzisiaj do niej idę.
-
Już własnie odpowiedziałam na tamtym wątku. Gdyby to było blisko, to żaden problem, ale tak, to trudno Sarę , która w swoim życiu juz wystarczająco duzo przeszła, narażać na dodatkowy stres. A co, gdyby nie przyjęła obcych szczeniaków? Dobro Sary jest dla mnie na pierwszym miejscu.
-
Na razie nie chciałam jej denerwować i zabierać szczurka na jakąś sesję foto, bo ona bardzo go pilnuje. Mała na moje oko trochę dobciowata :lol:
-
Wkrótce zobaczycie mamuśkę z potomkiem :lol: . Wysłałam już zdjęcia mag.dzie.
-
Myślę,że Sara na razie musi zostać u nas ze szczeniakiem. Mar.gajko, piszesz, że sunia wszystko zniesie, byleby byc ze swoim człowiekiem, ale pamiętaj,że Radek to jeszcze nie jest jej człowiek. Ta sytuacja byłaby dla niej całkiem nowa i dobrze by było gdyby udało się uniknąć dodatkowych stres[I]ów [/I]przy okazji. Hałasy wiertarek itp. niezbyt dobrze wpływałyby pewnie na adaptację Sary do nowych warunków, tym bardziej, że byłaby z dzieckiem.
-
Temu cieciowi z hurtowni nasza znajoma dawała zwykle korpusy drobiowe, aby je gotował z ryżem, ale on twierdził, że Norton nie chce jeść jakiś krupników, tylko samo mięso i kości. Podejrzewam, że najczęściej dawał mu kości, bo mówił ,że tak lubi. Suchą karmę jadł pewnie sporadycznie, jak czasami dostał od p. Ani.
-
Problem jest w tym, że Radek , czyli przyszły właściciel Sary /mam nadzieję,że nic się mnie zmieniło?/ przeprowadza się do nowego mieszkania i jest w trakcie jego remontu. Trudno brać do takich warunków sunię ze szczeniakiem.
-
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Jaki on musi być teraz szczęśliwy... :multi: Pół roku na ulicy,gdzie znalazł sie z niezrozumiałych dla niego powodów, ciągle przeganiany, tracił powoli zaufanie do człowieka. I nagle jego los sie odmienił...., znowu ktoś przytula i głaszcze :loveu: -
Dopiero dzisiaj jestem, bo przecież wczoraj musiałam wziąć urlop okolicznościowy :cool3: Muszę przyznać ,że Sarunia ma wyjątkowe zdolności do podwyższania adrenaliny :evil_lol: Urodziła przedwczoraj rano jednego szczeniorka, cały dzień w oczekiwaniu na następne. Przeczytałam,że akcja może przedłużać się do 12 godz., wet ,do którego dzwoniłyśmy powiedział,że nawet do 24 godz. Miałyśmy go wzywać w razie gdyby się zaczęła źle czuć. Wspaniały dzień sobie wybrała na ten poród, nie dość ,że upał niesamowity, to jeszcze wieczorem burza. A my całe w nerwach. :crazyeye: Biedna p.Ania jeszcze późnym wieczorem , w deszcz poszła zobaczyć co się dzieje. Dalej jeden szczeniak, a Sara zupełnie w dobrej formie, nie było jakiś oznak złego samopoczucia. P. Ania następnego dnia rano o 4-tej już tam do niej poleciała i dalej bez zmian. O 8 -ej zabrałyśmy Sarę ze szczeniakiem do weta. Sara na badanie, a szczeniorek... :shake: Do końca nie wiedziałyśmy co zrobić. Bez szczeniaczka mogłaby juz jechać do nowego domu....A tak, to jeszcze co najmniej miesiąc... Ale jak zobaczyłam jak ona pilnuje tej torby z maluchem i jak błagalnie patrzy mi prosto w oczy, to już wiedziałam, że tego nie zrobię. Poparł mnie jeszcze wet, zdecydowanie odmawiając. Po USG okazało się, że rzeczywiście był tylko jeden maluszek . I mamuśka szczęśliwa wróciła z córeczką na działkę.:lol: Oczywiście Therion masz rację, nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie nietrafne określenie zaawansowania ciązy. Sara byłaby już dawno po sterylce. Nie było wtedy tego weta tylko jego asystentka. W tej lecznicy robimy prawie wszystkie sterylki, raczej nie było problemów. Jest to dla nas też dobre miejsce ze względu na bliskie położenie. Niestety nie jesteśmy zmotoryzowane i o każde podwiezienie do innej lecznicy musimy się kogoś wypraszać.
-
Asiu bardzo, bardzo dziękujemy w imieniu Nortonka.:buzi: Dzięki Wam wszystkim Norton dostał szansę, na nowe, lepsze zycie! :klacz:
-
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
AgaG , Twoje ogloszenie o Zahirku wzruszyło mnie do łez :placz: Nic dziwnego, że masz takie sukcesy w adopcjach , kamień by sie nie oparł takiemu tekstowi :razz: A swoja drogą bardzo się ciesze, że oba psiaki zdobyły Wasze serca, mam nadzieje, że uda im sie to równiez z przyszłymi właścicielami.:iloveyou: -
Nic dziwnego, że nie reaguje na to imię, bo go nie zna. To my z Eruane tak ochrzciłyśmy go , natomiast cieć mówił do niego Morus. To chłopak zupełnie nieobyty, całe życie w tej hurtowni pod "opieką" wiecznie zawianego ciecia, a jak udalo mu się z tego terenu wydostać, to zwykle cos mu sie przydarzało, wracał pobity albo z ranami, tak jak ostatnio. I tak się dziwię, że on chodzi jako tako na smyczy, bo nigdy tego nie robił. Ale myslę, że psiak jest pojętny i szybko nadrobi zaległości. Natomiast nie przypuszczałam, że z jego stanem zdrowia jest az tak kiepsko. Gdyby nie dziewczyny z Krakowa, to nie wiem co by sie stało z biedakiem. Czyli pieniążki są potrzebne nie tylko na hotel ale i na leczenie Nortonka. Jeżeli ktos mógłby nas wspomóc, to prosimy o wpłaty na konto AMICUSA z dopiskiem Norton.
-
Też czekamy, aż urodzi, ale bez radości, bo niestety przed nami trudna decyzja i jeszcze trudniejsze wykonanie. :-(
-
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Tak andziu69, oba pojechały:smilecol: -
Asiu-s, wielkie dzięki! :calus: :calus: :calus: To w takim razie najlepiej wysłać od razu do AgiG, albo bezpośrednio do hotelu. Aga G, bardzo proszę, podaj asi-s nr konta. To w takim razie jak by się udało Nortonowi szybko znaleźć domek, to może nieśmiało poprosiłabym o pomoc dla jeszcze jednego młodego sporego psa, który juz od dłuższego czasu koczuje na osiedlu.:razz: Ale to oczywiście w takim wypadku, gdyby zostało pieniążków. Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękujemy :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: