erka
Members-
Posts
16858 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by erka
-
No cóż...:cool3: , tego rzeczywiście nie miałyśmy okazji sprawdzić. Trzeba chyba trochę wyhamować jej łowieckie zapędy, ale czy to się da?:evil_lol:
-
Czyli nareszcie można przenieść wątek do działu szczęśliwców. Ale na zmianę tytułu musimy poczekać na założycielkę wątku. Widok Saruni na łóżku, to coś pieknego :bigcool: . Wydrukowałam, żeby wszystkim pokazywać!
-
Szkoda,że jej tam wpisali wiek 8 lat. Tym bardziej, że nie wiadomo czy to jest prawda, bo ocenianie wieku po zębach jest często bardzo mylące.
-
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
erka replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
Sunieczka pewnie nie będzie duża, bo przecież mama jest niewielka. Moze sie uda z tym Wyszkowem. -
Szkoda Radku, że nie możesz mieć dwóch suń, bo taki dom, jak u Ciebie marzyłby mi się również dla Sabuni. Pozostaje mi nadzieja , że tam gdzie pójdzie też nie będzie źle.:roll:
-
No proszę, jak pojętna suka :cool3: , pewnie bidulka w życiu łóżka nie widziała, ale szybko sie uczy. :evil_lol: A jeśli chodzi o odporność, to Radku nie martw się, ona już tyle przeszła i z pewnością zaszczepiła sie w sposób naturalny. Co oczywiście nie znaczy, że nie należy jej szczepić, ale można spokojnie poczekać. A jej córeczka wczoraj pojechała do Gdańska !:smilecol: Zawiózł ją TZ Irmy, za co obojgu bardzo dziekuję .:modla: :modla: Tym bardziej, że okazało sie, że Sabcia troche źle znosiła podróż. Ponieważ dojechali już wczoraj bardzo późno, więc dopiero dzisiaj Oliwka zawiezie ją do nowych właścicieli. Obiecała mi, że gdyby dom okazał sie nieodpowiedni nie zostawi tam sunieczki.
-
Wczoraj się dowiedziałam, że Nortonka uratowałyśmy w ostatnim momencie. Właściciel hurtowni przeniósł ją w inne miejsce, a ciecia zwolnił i on został na lodzie z jeszcze dwoma psami. W dodatku, to facet mocno trunkowy, zupełnie nie wiem, co on teraz zrobi. Dowiedziałam sie też , że Nortonek wchodził tam do tego barakowozu, a właściwie to siedział w tej budzie cały dzień, a dopiero wieczorem cieć go wypuszczał. Może właśnie dlatego boi się wchodzić do pomieszczeń, że myśli, że go tam zamkną?
-
Ależ śliczna psinka, jeżeli trafiła do schronu z dobrego domku, to dopiero musi byc dla niej koszmar.:-(
-
Wiadomość z ostaniej chwili- być może mąż Irmy będzie jechał jutro przez Kielce do Gdańska.
-
Radku , widok uśmiechniętego pyziura Saruni to najlepsze rozpoczęcie dnia.:loveu: A tu z jej córeczką całe zamieszanie. Jest domek w Gdańsku, mam nadzieję ,że dobry, chociaż nie ukrywam, że trochę zaniepokoiło mnie ,że nie chceli partycypować chociaż w części kosztów transportu. Dabrowka, dzieki za ofertę, ale nie wiem czy Twój brat by sobie z Sabcią poradził. Owszem jest mała/ choć jak na szczeniaka chyba nie bardzo- ponad 4 kg/, ale czy bezproblemowa.:cool3: W tą niedzielę skończyła dopiero 6 tyg, więc częste siuśkanie i te inne rzeczy. A temperament :evil_lol: , musi się nieźle wyszaleć, żeby paść choć na chwilę. Więc sytuacja wygląda tak. Jo 37 oferowała transport do Warszawy, ale z tego co wiem to chyba po południu, bo pracuje. Więc byłaby z sunię w Warszawie dopiero wieczorem . Sunia musiałaby gdzieś przenocować. Do Gdańska mogą jechać z Warszwy kacha-wawa, Kostek albo z Gdańska może przyjechać po nią Oliwka. Chodzi tylko o koszt biletu w obie strony. Kostek, wydaje mi się,że bilet kosztuje dużo więcej niz pisałaś. A czy dla szczeniaczka też musi byc bilet? Natomiast teraz przeczytałam w wątku transportowym,że Beata Dorobczyńska być może będzie jechała w niedzielę z Wa-wy do Sopotu. Ale dopiero jutro będzie wiedziała na pewno. Więc myślę,że poczekamy do jutra na odpowiedź Beaty, po podróż samochodem byłaby chyba lepsza. A jeżeli nic z tego nie wyjdzie, to zostaje pociąg. A wtedy potrzebne by były pieniądze na bilet W-wa -Gdańsk w obie strony. Czy znajdą się osoby mogące pomóc?
-
Właśnie odmówiłam transport do W.-wy, bo nie wypalił dalszy etap do Gdańska. Sunia miała jechać dzisiaj po południu. Teraz nie wiem co robić, bo widziałam,że Oliwka proponowała tym ludziom inną suczkę.
-
Nie wiem czy taka mądra:cool3: . Bo na razie to rozpiera ją energia i jest strasznym łakomczuchem. Niestety chyba nici z transportu do Gdańska, przynajmniej na razie.:shake: Jeśli chodzi o brak apetytu u Sary, to rzeczywiście trochę dziwne, bo tego jej nie brakowało. Może to jednak z powodu tylu nowych wrażeń. Muszę zapytać p.Ani czy kiedys odmawiała jedzenia. Ale taka głodówka z pewnością jej sie przyda.
-
To dziwne, bo w tej hurtowni cieć mieszkał w takim barakowozie i Norton wraz z dwoma psami wchodził tam do środka. Spróbuje sie jeszcze dowiedzieć, czy na pewno.
-
PROSIMY O POMOC W OPŁACENIU HOTELU DLA NORTONA!!! :Help_2: :Help_2: :Help_2: :Help_2: Nie możemy zostawić mar.gajko samej z tym problemem.
-
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
erka replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
Dzięki gamoń, bo już myślałam, że nikogo ta sunieczka nie obchodzi. -
Super wieści o Saruni. :multi: Chciałabym, żeby jej córeczka też trafiła do takiego domu. Na razie z transportem klapa. Mam transport do Warszawy, ale dalej do Gdańska niestety nie. Nie wiem co zrobić. Jak nie uda sie Sabci wysłać do Gdańska, będę zmuszona szukać dalej domu.:shake:
-
Wyłączony apetyt u takiego grubaska to świetna rzecz, więc się nie przejmuj.. Tak jak rozmawialiśmy z Radkiem na razie musi sunię trochę przekupić na początek dobrym jedzonkiem, ale później niestety ostra dieta. Dieta i długie spacery, których Sarze brakowało z pewnością pomoga jej nabrać linii.:cool3: Ale to dobrze, że ma takiego rodzaju problem, bo w styczniu tego roku była bliska śmierci z wycieńczenia i nie stała o własnych siłach na nogach.
-
Czyli szukamy tego właściwego człowieka.:sadCyber:
-
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Fantastycznie , że wszystko się ułożyło , chociaż od początku podejrzewałam, że tak będzie. :lol: Aga G i jej TZ nie zrażają się takimi trudnościami, zawsze próbują znależć optymalne wyjście z sytuacji a nie najprostsze. Po prostu kochają psy.....:iloveyou: -
Mag.da, trzeba zmienić tytuł wątku. Sara juz w nowym domu, a jej córeczka, Sabcia szuka transportu do Gdańska /dzisiaj wieczorem będę wiedziała, czy uda sie w końcu ten transport zorganizować/. Jestem szczęśliwa, że Sara po tylu miesiącach walki o nią, zmartwień i nerwów , nareszcie bezpieczna . Wielki kamień spadł mi z serca.:Cool!: Myślę,że Sarunia szybciutko zaadaptuje sie do nowych warunków, bo to bardzo inteligentna i mądra suka, tym bardziej, że Radek juz sie o to postara. Sara, która spędziła życie na łańcuchu doskonale chodzi na smyczy, jeździ bez problemu samochodem/ była w czasie drogi do Warszawy super grzeczna/, trochę tylko na razie boi sie windy. Mam nadzieję,że jej córeczce, ogromnej rozrabiace/ co odczuwam na własnej skórze/, też sie tak poszczęści.
-
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
erka replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
Kacha_wawa, oczywiście zgłoś to do SDZ, przecież teraz najważniejsze jest wydostanie stamtąd tej suni, a sprawa leczenia i to , gdzie to będzie to już później. Tutaj liczy się każdy dzień. Nie wiadomo czy sunia jeszcze żyje. -
Radku, a jaki termin by Ci odpowiadał?