erka
Members-
Posts
16858 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by erka
-
:-( To ona w tym schronie nie ma żadnych szans. Trzeba liczyć tylko na to, że kogoś wzruszą jej smutne oczy, weźmie ją , okaże troche miłości, a ona z pewnością się odpłaci wiernością i przywiązaniem. To naprawdę jest satysfakcja jeżeli wyprowadzimy na prostą psa w takim stanie , o wiele większa niz kupno bezproblemowego szczeniaczka.
-
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
erka replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3][COLOR=red]APEL DO WARSZAWIAKÓW !!![/COLOR][/SIZE] :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: [SIZE=3][COLOR=black]Pomóżcie gamoń złapać ta suczkę!!! Ona sama sobie nie poradzi![/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#ff0000]Suczka kolejnej zimy na tych działkach nie przeżyje, bo jej stan zdrowia jest o wiele gorszy niż w czasie poprzedniej zimy, którą tez spędziła na tych działkach.[/COLOR][/SIZE] -
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
erka replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3][COLOR=red]APEL DO WARSZAWIAKÓW !!![/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE] :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: :help1: [SIZE=3][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black]Pomóżcie gamoń złapać ta suczkę!!! Ona sama sobie nie poradzi![/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#ff0000]Suczka kolejnej zimy na tych działkach nie przeżyje, bo jej stan zdrowia jest o wiele gorszy niż w czasie poprzedniej zimy, którą tez spędziła na tych działkach.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE] -
Tak , przed chwilą byłam w schronie. To ten sam malamut, którego wyadoptowali. W czoraj byli podobno u właściciela, ale nie było go w domu. Powiedzieli sąsiadom, że pies jest w schronie. Rozmawiałam z kierowniczką, jeżeli chłopak sie zgłosi, ma z nim jeszcze rozmawiać czy ma mozliwość leczenia tego oka, jeżeli się zrzecze psa, mają nas zawiadomić. Jeżeli sie nie zgłosi pies musi zostać nastepne 2 tyg. w schronie.:mad:
-
Czy ktoś wie co tram u Gerdy? Czy trochę mniej nieufna? Czy ktoś ją odwiedza?
-
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
erka replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
Nikt tu nie zagląda....:-( -
Gerdunia pokaż się!
-
Ojej, myślę, że ta kostka szwagra, to na skutek podenerwowania cieczką....:razz:
-
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
erka replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
A cóż to Mefimej, czyżby jakis nowy nabytek? :razz: -
Nam też i trzymamy teraz kciuki z Arcika! Mam nadzieję, że jemu również super domek sie trafi! :lol:
-
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
erka replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
Ta sunia potrzebuje konkretnej pomocy warszawiaków, nie tylko podbijania wątku. Trzeba ja złapać, leczyć chorą skórę.... -
Radek jest szczęśliwym posiadaczem Sary- też On-kowatej suni od sadysty. Czy nikt nie chce iść w jego ślady?
-
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
erka replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
[SIZE=4][COLOR=seagreen]Ze względu na odległość mogę tylko podnieść i liczyć na to, że jednak ktoś sie nad nią zlituje![/COLOR][/SIZE] -
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
erka replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
[SIZE=4][COLOR=red]ONA NASTĘPNEJ ZIMY PEWNIE NIE PRZEŻYJE ! :placz: [/COLOR][/SIZE] -
[SIZE=3][COLOR=red]TAK BARDZO SIĘ CIESZĘ ! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: [/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=seagreen]POWODZENIA NORTONKU![/COLOR][/SIZE] [COLOR=darkorange]A DLA WSZYSTKICH CIOTEK, KTÓRE OPIEKOWAŁY SIĘ, LECZYŁY I ZNALAZŁY WSPANIAŁY DOMEK :iloveyou: :calus: :calus: :modla: [/COLOR]
-
Czy naprawdę nikogo nie dotknął ten bezbrzeżny smutek w jej oczach?:-(
-
Szkoda, że się nie zdążyło z tą sterylką. Musicie jakoś przetrwać te 2 tygodnie.:roll:
-
A dzisiaj udało sie prześlicznej małej biało-czarnej suni ze schronu!:lol: Dziewczyna z Łodzi, jest tu na dogo/mulinka/ była w kieleckim schronie chyba dwa mies. temu albo więcej i zapadła jej w serce taka mała biało-czarna sunieczka. Później dzowoniła do schronu i pytała o nia , ale powiedzieli,że juz jej nie ma. Ale dzisiaj był w Kielcach jej mąż i poszedł do schronu i zabrał tą sunię. Nie wiem czy zostawia ją dla siebie, bo maja juz dwie suki, jeżeli nie, to będą jej szukać domu . Widziałam to cudo, prześliczna, tylko totalnie wystraszona.
-
[SIZE=4][COLOR=red][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red]Ja również bardzo bardzo dziękuję AdzeG, której zupełnie nieświadomie zrzuciłam problem Grubci na głowę i tym wszystkim, których juz AgaG wymieniła!:klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: [/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE] [COLOR=black]AgaG ma rację, bez was wszystkich Grubcia już by nie żyła. Przyznam, że już jakieś czarne scenariusze pojawiały mi się w głowie w związku z tą paskudą:evil_lol: [/COLOR] A tu proszę, domek, i to jaki?:loveu:
-
AleksandraJ, oczywiście możesz zaproponować tej dziewczynie innego psa, tylko,że to nigdy nie wiadomo, czy nawet jak ona się zdecyduje, to czy schron w miedzyczasie psa nie wyda. My nie mamy nad tym żadnej kontroli. Trzeba też wiedzieć jakie warunki dla psa ma ta dziewczyna? Miała się ze mna kontaktować telefonicznie, ale nie dzwoniła. Daj mi jej namiary, to ja zadzwonię.
-
A może ja trzeba wstawić na Allegro? Jeżeli nie jest, to czy mógłby ktoś to zrobić? Albo jakieś plakaciki, wyciskacze łez dobrze by było porozwieszać.
-
Dopiero dotarłam do netu. AleksandraJ, nikt w sprawie Rexa nie kontaktował się ze mną. I dlatego nie mogłam poinformować, że sprawa jest nieaktualna. Rex jest na innych zasadach w tym schronie. Jak juz wcześniej pisałam pani, która się nim opiekowała jeszcze gdy był na parkingu, z chwilą gdy został stamtąd wyrzucony poprosiła w schronie by pozwoli na swoim terenie umieścić go z budą. Ta pani codziennie do niego przychodzi, karmi , sprząta, wyprowadza na spacer, bo on nie załatwi się na łańcuchu. I to ona decyduje o adopcji psa, schron nic do tego nie ma. Dzwoniłam do niej wczoraj i okazuje się, że jeszcze będzie mu robić USG i musi go wyleczyć do końca. A poza tym już kroi sie juz jakis dom dla niego u jej znajomej w Kielcach. Ale przecież jest tyle inych bid w potrzebie, więc może ta dziewczyna mogłaby zaadoptować innego psa. AleksandraJ , czy masz do niej tel.?