Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. [quote name='Chandler']Chciałam tylko powiedzieć, że ja nadal JESTEM PRZECIWNA KOPIOWANIU PSÓW!!! Teraz włączyliście tutaj takie kwestie, o których nie mam zielonego pojęcia... Ale czytam i "się edukuję"...:lol: I na razie :evil_lol: siedzę cicho...[/quote] Witaj w klubie :diabloti: No to moze dla rozrywki i póki nie wjedziemy na własciwy kurs, filmik ? [URL]http://www.youtube.com/watch?v=4YTpFgfYeV8[/URL] Patrz tylko na ogony. A własciwie na ogon i kikut. Żywy i martwy ogon. Ten kikut nie mówi nic, jest nieruchowy. Gdy w tym czasie ten drugi żyje w kazdej sekundzie. A kiedy pies przewraca się grzbiet zasłania podbrzusze ogonem. Ile jest w stanie przekazac ogonem i jak bardzo jest mu potrzebny. Ten drugi jest nieruchomy, martwy. Doskonale widac teraz ta róznice.
  2. [QUOTE]Tak też i pisałam.[/QUOTE] Tylko ze Ty nie podałas przykładów. A ja moge. Czy teraz rozumiesz róznice? Powiedz ile zawodów sportowych zorganizował PKPR? Jakie sporty rozwinał? Podaj jakies osrodki szkoleniowe PKPR? Czy mozesz podac testy psychiczne o któe walczycie? CZy rozwijacie jakas uzytkowosc ras pracujacych? Czy walczycie o to aby suka nie musiała co cieczke rodzic? Czy walczycie o skrócenie czasu rozmnazania dla suki? [QUOTE]Na podstawie wypowiedzi właścicieli i hodowców berneńczyków oraz własnych obserwacji ze szkoleń. [/QUOTE] Super i własciciele berneńczyków wiedza co jest najlepsze w szkoleniu dla owczarka niemieckiego. :shake: A powiedz Ci własciciele tych berneczyków, do jakiego wyszkolenia doszli? PT I, PTII, MPPT? Agility, Obedniece I, II, III, FCI, IPO I, II, III ? Cos maja z tych rzeczy?
  3. [QUOTE]Ale widzę wiele zła w tym, że mi jako wolnemu obywatelowi, wolnego i demokratycznego kraju zabrania się przynależeć gdzie mi sie podoba i ogranicza się prawa zagwarantowane konstytucją stojącą zdecydowanie wyżej niż statut FCI i ZKwP. [/QUOTE] Azawakh to nie jest partia polityczna. To jest kynologia. Psy i wszystko co sie tyczy psów i to one są główna trescia. Wiec nie zajmuj sie opakowaniem, skoro nie interesuje Cie to co w srodku.
  4. [QUOTE]Chodziło o szkolenie w ZK, którego nawet szczególnie nie krytykowałam, tylko pokazałam,że nie zawsze wszystko jest doskonałe. [/QUOTE] Ale nikt nie twierdzi ze jest dobre. Wiemy co jest złe i powoli sie to zmienia. Powstaja szkoly, ludzie startuja w zawodach i pokazuja jak powinno wyglądac szkolenie, jak powinien wygladac sportowy pies. Ale włąsnie o to chodzi. Aby obok tego złego pokazac dobre i aby ludzie potrafili wybrac. Obok tego złego szkolenia moge Ci pokazac kilkanascie szkoł, ludzi szkolacych w ZK którzy są dobrzy. Testy złe, ale takze testy dobre i o to tez walcza ludzie ZK. Natomiast jakos nie widze tego w PKPR. Ale jezeli uwazasz ze jest. To pokaz mi projekty dobrych testó o które wlacza w PKPR. POkaz mi dobre szkoły w PKPR które potrafia szkolic a ich wychowankowie startuja w zawodach i pokazuja dobra sportowa szkołe. MAsz chociaz jeden taki przykład? [QUOTE]To były przykłady, ja nawet nie szkoliłam pierwszego psa ONka tylko bernardyna.[/QUOTE] To na jakiej podstawie mówiłas ze ON potrzebuje wiecej rozkazów? Bo widzisz ja miałam ON i miała dosc duzo tytułów sportowych. I nie potrzebowała mocnej reki. Wrecz przeciwnie. Była bardzo wrazliwa suka.
  5. [QUOTE]W porządku, że znasz odpowiedź na zadane przez siebie pytanie więc pozwolę sobie na nie nie odpowiadać bo jak sama piszesz znasz już ją.[/QUOTE] JA znam. Ale teraz Ty sobie odpowiedz jak to jest z Twoja checia rozwijania sie kynologicznego skoro tak naprawde nie miałes ochoty sie wystawiac nigdzie indziej, mimo ze Cie nic nie ograniczało. A ile razy wystawiłes sie na wystawie ZKwP ? Dobrze wiesz ze nie chdozi Ci o wystawianie. Bo nawet gdybys miał mozliwosc sie wystawic w PKPR, to i tak bys sie nie wystawiał. Wiec poszukałes sobie pretekstu, aby udowodnic "swiatu" ze ZKwP jest złe. Tylko ze to nie chodzi ani o te wystawy, ani o hodowle, ani kynologie. Ale o gorycz ze Cie nie doceniono. Nie uwazasz ze własnie to jest polityka która uprawiasz? I nie ma nic wspólnego z ZKwP i z kynologią. Gdyby ktos Ci zalazł za skóre w PKPR to teraz bys udowadniał ze w PKPR jest źle. [QUOTE]ale mi nie chodzi o konkretne oddziały ale o organizacje jako całość gdzie są osoby stanowiące bardzo kulejące i dziwaczne prawo nie z myślą o członku a o sobie i swoich korzyściach co doprowadza co patologii, o których już wspominałem.[/QUOTE] Jakie patologie? Ludzie maja pasje, jezeli moga je rozwijac w organizacji to sa zadowoleni, to nie jest patologia. A jezeli sa niezadowoleni to dlatego ze nie moga rozwijac tych pasji w tej organizacji. I wtedy dąża do zmiany przepisów aby móc rozwijac dalej swoje pasje w tej organizacji. Patologia jest wtedy kiedy tkwia w organzacji która im nic nie daje niszcza sie od srodka w złych emocjach. Kiedy znajdziesz to co jest dla Ciebie najwazniejsze w życiu, to bedziesz wiedziec czego tak naprawde chcesz. I nie bedziesz tracił czasu na niepotrzebnych bojach, które nie słuza ani organizacji, ani ludziom którzy w niej są. Narazie jeszcze tego nie znalazłes. I tracisz czas na rzeczy nie istotne dla kynologii i dla Ciebie. [QUOTE]A co do tego, kryć suk w wieku 12 i 18 miesięcy nie widzę w tym niczego złego. Po prostu stosuję się do jednego regulaminu w przypadku jednej suki i do drugiego w przypadku drugiej. W czym problem? [/QUOTE] Moze w tym ze za bardzo interesujesz sie polityka a za mało kynologią. Problem jest w tym ze suka to nie maszynka do rodzenia i eksploatacji co cieczka. I zaczynajac w wieku 12 miesiecy a kończac w wieku 9 lat to potem juz niewiele tej suce zostało aby cieszyc sie życiem. Bo zdrowie to straci pare lat wczesniej.
  6. [quote name='Marzena S']To oczywiste, że berneńczyki startują z powodzeniem w obedience, trenują IPO, choć wymagają innego podejścia w szkoleniu niż np. ONki. Mniej nakazów, więcej pozytywnego wzmocnienia. A między sobą różnią się osobniczo, to pewne. Ale widzę, że cię nie przekonam, bo jestem z innej organizacji, pewnie więc się nie znam.[/quote] Nie dlatego mnie nie mozesz przekonac ze z innej organizacji, tylko ze względu na to co piszesz. Zaszufladkowałas sobie obraz ON i berneńczyka jako jeden. Na podstawie pojedynczych egzemplarzy. Uwazasz ze ON musi miec wiecej nakazów? A cos na temat pracy na łup słyszałaś? Rozwijanie popedu do maksymów? W Polsce jest bardzo mało berneńczyków startujacych w psich sportach tych ogólnopolskich. Własciwie to z tych kilkunastu lat znam tylko dwa. Jeden startował krótko w agility. A ten w agility i PT. W IPO nie startowały. W obedience moze gdzies w 0. Natomiast jezeli uwazasz ze ON potrzebuje wiecej nakazów, to mylisz sie. Szkolenie nie opiera sie tylko na nakazach i poztywach. To obecnei troche bardziej skomplkowane. ON tez mozesz zgnebic nakazami. I tak samołatwo mozesz go zanudzic takim szkoleniem. Dlatego pisałam ze wszystko to kwestia drogi w szkoelniu która sie wybiera. Jezeli wybrałabys sportowe szkolenie. To bys dowiedziała sie o szkoleniu odpowiednim dla psa, ale w oparciu o ciezka prace przewodnika.
  7. [QUOTE]To już dwie złe porady. Wniosek - wykształcenie i dokument je potwierdzający jest nic nie wart.[/QUOTE] Nie tylko dwie, troche wiecej było tego. Ale czesto wystarczy jedna wypowiedz, jezeli jest dyletancka i mało profesjonalna to niestety rzutuje na całosc wiedzy danej osoby. Tak juz jest. [QUOTE]Różni się metodą prowadzącą do tego samego celu. Temat jest zbyt szeroki do opisywania tutaj, ale popytaj właścicieli i hodowców berneńczyków, a potwierdzą.[/QUOTE] Nie, nie rózni sie. Tylko kwestia jaka droge wybierasz w szkoleniu i jaką metodę. I nie musze sie pytac włascicieli. Bo sama prowadziłam berneńczyka na szkoleniu, ON -ki a koleżanka z która współpracuje od lat miała berneńczyka i startowała z nim na M Polski PT i w innych sportach. Kazdy pies ma rózna twardosc, róznie rozwiniete popedy i metody dobiera sie do osobnika. I nawet w obrebie rasy, czesto trzeba dobierac metody szkolenia odpowiadajace do danego psa. Nie do rasy, ale do psa i motywowac go tym co mu najbardziej pasuje. A nie zakładac ze jak owczarek niemiecki to jest jedna metoda dla kazdego owczarka, a jak jest berneńczyk to inna metoda dla wszystkich berneńczyków.
  8. [QUOTE]Do ZkwP przystąpiłem bo lubię psy i interesuję się nimi i tym samym chciałem pogłębiać wiedzę na ich temat choćby poprzez rozmowy z hodowcami i właścicielami psów rasowych.[/QUOTE] Myślisz ze hodowcy rozmawiaja tylko z członkami ZKwP ? Nie musiałes wstepowac do żadnej organzacji aby rozmawiac z ludzmi. [QUOTE]Chciałem poznać ten kynologiczny świat i liczyłem na takie serdeczne przyjęcie i serdecznych ludzi o jakich Ty piszesz, z którymi można zawrzeć przyjaźń na całe życie. Ale niestety jak pisałem w jednym z poprzednich postów spotkało mnie rozgoryczenie i całkiem odwrotna sytuacja i całkowity brak zrozumienia (w katowickim oddziale była tylko jedna osoba, z którą mogłem normalnie rozmawiać i dawała mi jakieś poczucie bezpieczeństwa i szacunek).Więc jak widzisz to co piszesz nie do końca jest prawdą bowiem życie pokazało co innego... [/QUOTE] I co nie poznałeś takich osób? :razz: Osób z którymi rozmawiałes o psach o szkoleniu. Osób które wogóle nie znałes a jednak poznałeś, rozmawiałes i to nie dlatego ze byłes członkiem ZKwP ale osoba która interesowała sie psami, kynologią. Widocznie to Ty byłes za mało otwarty na świat, skoro zapamiętałes tylko jedna osobe ze swiata kynologii. Albo nie o kynologię Ci chodziło. Każdy człowiek ma pasje do która chce rozwijać. Jedni hodowlę inni psi sport i to im ZKwP umozliwia. I gdyby było mniej polityki, tylko do ZKwP trafiali ludzie z pasją w tym kierunku, to byłoby lepiej. Mnie nie interesuje polityka, ale rozwój w tym kierunku. W naszym oddziale sa organizowane wykłady z weterynarii na uczelni dla członków naszego oddziału, jest przedszkole za darmo, sekcje, sprzt flyball. Oddział Rzeszów kupił tor agility do swojej sekcji. Dzieje sie wiele ciekawych rzeczy. Ale nie dzieje sie to samo. To inicjatywa wielu ludzi którzy chcą działac dla rozwoju tego co ZK ma w swoim statusie. A Ty mi prawisz ze powinien robić cos co niczemu nie słuzy. Chcesz gadac z ludzmi o kynologii? Nikt Ci nie zabrania. Chcesz wiedzy? Do tego nie jest Ci potrzebna organizacja. Masz net, masz ksiażki, piszesz do hodowlii. Chcesz pogadac? Mówisz i masz. A co do wystawiania, mozesz nawet co tydzień jedzic i wystawiać tylko to nie ma nic wspólnego z rozwijaniem swojej wiedzy kynologicznej. Płaczesz ze Twoja wiedza kynologiczna została zablokowana przez ZKwP bo Ci nie pozwala wystawiac w innej organizacji. Daruj sobie takie teksty. JAk i te o PO. Jezeli bys miał taki pęd do wystawiania i poznawania innych organizacji to byś najpierw powystawiał swojego psa w Europie. Powiedz na ilu wystawach byłęs i wystawiałes swojego psa. W Czechach, Niemczech, Austrii, Wschodzie, Francji? NA ilu? JAk myslisz znam odpowiedz? Znam :p
  9. [quote]Jedna pani drugiej pani powiedziała, że słyszała jak ktoś mówił, że podobno komuś udzielono złej porady. Wniosek - wykształcenie i dokument jest nic nie wart.[/quote] Wrezc przeciwnie. To nie jedna Pani. Podałam Ci linka gdzie masz wypowiedz TEJ zoopsycholog i porade dla włascicielki goldena. Nie poznałas jej ? Porada była niestety nietrafioną. Niewiele z niej przyjdzie włascicielom i psu. [quote]Ja szkoliłam swojego poprzedniego psa na kursach ZK. Byłam zadowolona. Ten sam treser szkolił mi również berneńczyka. I kompletnie nie miał pojęcia, że psy tej rasy układa się zupełnie inaczej niż np. ONki.[/quote] A czym sie rózni układanie berneńczyka od ON w posłuszeństwie? Behawioryzm jest jeden i jak ktos umie dobrze ułozyc psa to ułozy kazdego, bo nie działa schematem, ale sugeruje się psem. Widocznie zadowoliłas sie takim a nie innym szkoleniem i widocznie jeden pies sie wpasował a inny nie. [quote]Dodam jeszcze, że ten pan przeprowadza testy psychiczne psów ZK. [/QUOTE] Ocena testu to jedno, szkolenie to drugie. Chyba nie sadzisz ze kazdy sedzia który ocenia testy, potrafi pozorowac psu. NAtomiast osoba która udziela porad z zakresu problematycznych psów i odpowiada za szkolenie w ogranizacji, powinna wiedziec ze te testy potęguja problemy. I to jest ta działka za która ona odpowiada. I robi to źle. Bo ani porady nie rozwiazuja problemów psów, ani testy nie wybieraja dobre użytkowo psy z popedami charakterystycznymi dla rasy i psiego gatunku.
  10. [quote name='Zarazah']Mraulinie chyba nie chodziło o organizaję jako całokształt, a raczej o jakość testów psychicznych, które to firmowane zawodem zoopsychologa powinny być miarodajne.[/quote] No wiec nie sa miarodajne. A moze są miaarodajne z wartością tych papierów zoopsychologa. Testy = porady = papiery
  11. [QUOTE]BTW Byłam kiedyś z psem po poradę u tej pani i wyszłam mocno rozczarowana... To taka dygresja ;-)[/QUOTE] Ty tez? :lol: JA tez znam taka osobe, a nawet nie jestem z Warszawy. A co Ci zaleciła? Ignorowac psa, nie głaskac to mu sie poprawi?:razz:
  12. [quote] Chyba widziałaś na wystawach na jednym ringu kaukazy (miałam kiedyś zresztą kaukaza) czy amstaffy. Nie zjadają się mimo opinii, jaką niektórzy mają na temat tych ras. To chyba dobrze? I nie piszę tego jako obronę testów, tylko jako przykład "konstruktywnych" dyskusji..[/quote] Owszem widziałam jak i to ze kazdy mial tak zwana strefę tolerancji. Przekroczenie tej strefy wywoływało agresje szczególnie u dorosłych samców. [quote]Pani prezes PKPR jest, o ile wiem, psim psychologiem z dyplomem jakiejś zachodniej szkoły.[/quote] Mozna ja było ogladac w TVN rady psychologa. BArdzo poczytny temat tutaj na dogo. :lol: Golden zostawiany na 9 godzin niszczy w domu. Rada? Ignorowac psa bo jest za bardzo zżyty z wlascicielami. [URL]http://dziendobrytvn.onet.pl/5,1456799,poradnik.html[/URL] A tu na dogo komentaze co do tego programu [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101419&page=32[/URL] Niektóre bardzo trafne. I bardziej utrafione niż owej Pani, która jakos nie spostrzegła ze pies jest zostawiany na 9 godzin w domu a wczesniej te 9 godzin w nocy to niby co robi? Tez w domu ma spac. Goldeny sa rasa żywiołowa i trudno od mlodego psa wymagac aby wiekszosc doby spedził w domu, na spaniu.
  13. [QUOTEto dopiero zabawne traktowanie psow uzytkowych.:roll::evil_lol:][/QUOTE] Mówisz o tym przewracaniu na grzbiet :diabloti: Mnie sie podoba to głaskanie obcego psa a potem podchodzenie z własnym do tego obcego. Jestem ciekawa jakiej reakcji oczekują. Albo to inne pies podchodzi do psa. Na pierwszy rzut proponuje dwa samce kaukazów, albo amstfów. I to najlepiej luzem. Napewno sie ze sobą zabawią.
  14. [quote name='lutomskak']im dluzej cie czytam-tym mniej biore serio Twoje wypowiedzi..... zastanow sie kobieto i moze wyobraz sobie-jak wygladac mialoby obcinanie ogona i uszu (lub uszu)-siekiera.....ewidentnie popadasz w paranoje-jak tak dalej pojdzie napiszesz -ze obgryzaja zebami......:razz:[/quote] Moze tak to by wyglądało jak te nożyczkami [URL]http://www.wsvn.com/news/articles/local/MI48273/[/URL] No chyba ze specjalnie sfabrykowali, ale nie sądze :razz: Myslisz ze na wsi obcinaja ogonki u weta? :lol::lol::lol: [QUOTE]a moze porozmawiajmy o potrojnej osteotomii miednicy,,,,wykonywanej na 6-cio miesiecznych szczenietach z ciezka dysplazja......-uspic?czy ratowac?[/QUOTE] Mozemy. Mam takie samo zdanie jak Dr Janicki. Jego wypowiedzi sa na stronie dysplazja.com A za płotem mam azjate. Po tym zabiegu. Zadnie nogi ustawia w X. Porponowano mu poprawke, ale juz sie nie zgodził. A mam tez innego znajomego z ON. Tez miał miec robiona operacje. Diagnoza w wieku pół roku była ze pies za pare miesiecy przestanie chodzic jak nie zrobia operacji. Suka ma juz 7 lat, biega, skacze ma olbrzymi temperament. Na operacje sie nie zdecydowano. Mam świetnego weta ortopede we Wroclawiu i ma moje zaufanie i to on w razie czego podejmie decyzje ostateczna jaki i czy wogóle zabieg. Całe szczescie ze nie kwapi sie do eksperymentów, jezeli nie ma pewnosci ze moze polepszyc, a nie pogorszyc. Taki wet to prawdziwy skarb.
  15. [quote name='Marzena S']W ZK nie jest potrzebne dla hodowlanki berneńczyków prześwietlenie łokci. Praktycznie wszyscy szanujący się hodowcy jednak je wykonują. Chyba nie robią żle? Ja też lubię być w awangardzie.[/quote] W mojej rasie w ZK tez nic nie trzeba a hodowcy sami z siebie robia badania oczu, dysplazji. Pytałam sie o wymogi testy i dysplzaja. Podałas mi ze tez trzeba. Ale nie wiem czy sie zrozumielismy dobrze. Czy to dotyczy takze suk czy tylko reproduktorów?
  16. Czy testy psychiczne i przeswietnie na dyspplazje jest wymogiem PKPR? No i jeszcze jedno. Jak chcesz zrobic testy psychiczne w ZK skoro nalezysz do PKPR? No i co Ci one dadza z ZK?
  17. [quote name='Marzena S']JMam pięknego berneńskiego psa pasterskiego. Jest moją radością, miłością i dumą[/quote] Jeszcze kilka lat temu w tej rasie zaczeły trafiac sie osobniki bardzo lękliwe. Na dzień dzisiejszy ZKwP dla tej rasy ma dodatkowe wymogi hodowlane. Badania na dysplazje i testy psychiczne. Uwazam ze jest to dobry wymóg dla tej rasy bo jest zagrożona dysplazja [URL]http://www.vetserwis.pl/graph/dysplazja/spis.html[/URL] a i testy psychiczne sa bardzo potrzebne własnie w tej rasie. Oceny z wystawy jak zwykle : 2 na krajówkach i jedna na międzynarodowej lub klubowej. Doskonała lub bdb. Powiedz jakie wymogi w PKPR ta rasa musi spełnic aby mogła byc rozmnazana.
  18. [QUOTE]Owszem są ludzie, którzy robią kroki w kierunku udoskonalenia pewnych regulaminów szkoleniowych czy też innych i chwała im za to ale nie robią nic w kierunku otwarcia się na świat i tolerancji tylko wolą patrzeć swoich interesów i broniąc się zamykają się prowadząc do patrologii jak nietolerancja i dyskryminacja w imię źle pojętej lojalności i dobra psa co ma się jak pięść do oka. [/QUOTE] Azawakh, jak używasz tyle trudnych i wzniosłych porównań w jednym zdaniu to tracę wątek i sens zdania. Ludzie którzy walzca o szkolenie są bardzo otwarci na świat. Szczególnie na lepszych fachowców od nich. Tylko nie stoja na pozycji ze im sie nalezy, ale płacą za tych fachowców i sprowadzaja do naszego kraju na seminaria. Prosta zasada. My jestesmy gorsi, to my musimy płacic za wiedze. Nic nam sie nie nalezy z urzedu, tylko dlatego ze oni powinni byc na nas otwarci. Łączy nas wspólny interes i wspólna wymiana i kazdy jest otwarty na to. Co ma do tego lojalnosc, dyskryminacja, nietolerancja, pies, pieśc i oko to ja nie pojmuje zbyt skompliokowanie to napisałes a nei wyjasniłes o co chodzi. Interesu w szkoleniu tez nie zrobisz przynajmniej nie na etapie kiedy to my płacimy. Ale jak będziemy wygrywac M Swiata wtedy moze sie role odwróca. Narazie interesu nie robimy. Dobro psa sie liczy w szkoleniu. Polityka tu nic nie ma do rzeczy. [QUOTE]W dzisiejszych czasach powinno się dążyć do otwartości i serdeczności czego w ZKwP nie ma i jest mu po prostu obce. [/QUOTE] ZkwP to ludzie i moze nie kazdy kazdego lubi, ale takze zawiera sie wiele przyjaźni na całe życie. A sport niekiedy dzieli ale takze łączy i jak trzeba to mozna doznac wiele serdecznosci i bezinteresownosci. W hodowli tak samo, dzieki pasji do danej rasy poznaje sie wielu hodowćów włascicieli i rasa łączy i rodza sie z tego prawdziwe przyjaznie. Ludzie sie skrzykuja na wyjazdy, spotykaja, odwiedzaja. Powstaje wiele fajnych incjatyw. I Ci ludzie potrafia sie wspierac. Wystarczy byc otwartym. [QUOTE]Droga LALUNO, te 2 prawie identyczne posty zamieściłem nieco przypadkowo ze względu na problemy z siecią a teraz jednego z nich nie mogę usunąć (tego pierwszego) i tym samym sie one powtórzyły i jeśli chcesz to z czystym sumieniem możesz usunąć ten pierwszy.[/QUOTE] Ja mam czyste sumienie. Tylko szkoda ze Ty chcesz usunac ten z łagodniejszą wersja a zostawic ten bardziej obrazajacy. To jest ta Twoja "tolerancja" ? [QUOTE](kiedyś nawet organizowałem wernisaż a był to mój pierwszy wernisaż plastyczny na 50 lecie ZKwP i oddziału Katowice oraz 100 lecie uznania za samodzielną rasę dobermana a także inny wernisaż z okazji Zjazdu Delegatów w Katowicach, na który mimo wszelkich zapewnień nikt nie przyszedł z władz oddziałowych co było dla mnie jako artysty i członka tej organizacji bardzo przykre - napisał o tym nawet Dziennik Zachodni). [/QUOTE] Ale na obrazach było Twoje nazwisko. Prawda? Chyba na tym wernisazu to Ty najbardziej skorzystałes jako artysta. [QUOTE] A teraz pytanie w drugą stronę co FCI dała mi? Bo ja nie widzę żadnych korzyści z tego, że ZkwP należy do tej organizacji a wręcz przeciwnie same wady. [/QUOTE] A co Ci miała dac. Nie interesuje Cie hodowla, nie interesuje Cie użytkowosc, sport. Wiec samo posiadanie psa rasowego, nie jest zobowiązujące abys tkwił w organizacji kynologicznej która nic Ci nie daje bo wszystko to co moze dac, lezy poza Twoimi kregami zainteresowań. Mozesz wstapic do PKPR ale ta orgniazacja moze Ci dac jeszcze mniej. No chyba ze przebijesz sie jako reproduktor, ale jak nie ma tej rasy to kryć i tak nie będzie. Wiec tak naprawde żadna organizacja kynologiczna nie ma Ci nic do zaoferowania. Wiec nie zmieniaj czegos co tak naprawde Cie nie interesuje. [QUOTE]Poglądy prezentowane przeze mnie są po prostu bardziej uniwersalne niż poglądy typowego hodowcy, którym nie jestem i jeszcze raz piszę nie zamierzam być ponieważ przynależność do ZKwP tego ode mnie nie wymaga. [/QUOTE] Ale to jest woje zdanie. Zdanie jednostki, której nie jest potrzebna zadna organizacja kynologiczna. Znajdz zajecie które bedzie Twoja pasja i tam poszukaj spełnienia. Wyrazaj swoje uniwersalne zdanie w czyms co jest Twoja pasja i w czym sie spełniasz. Nie musisz byc hodowca bo nie chcesz, tym samym nie musisz wystawiac a chcac sie zrelaksowac mozesz stac po drugiej stronie ringu. Naprawde tych kilka minut na ringu jest takim samym relaksem jak poza nim. Nie uprawiasz sportów, nie rozwijasz sie użytkowo z psem. Wiec skoro nie interesuje Cie nic z podstawowych załozeń ZK to nie zmieniaj rzeczy tak naprawde mało istotnych bo to jest sensem organziacji kynologicznej. Ale to co Cie nie interesuje w żadnym calu. Hodowla, użytkowosc i sport.
  19. [quote name='Marzena S'] Niekoniecznie. Związki działające w ramach FCI lub sprzymierzone z nimi w różnych krajach mają różne przepisy. W Brytyjskim Kennel Klubie np. od razu dostajesz rodowód a nie metrykę. Tak samo jest zresztą w ACE. Nawet jeśli zapisuję się do ZK aby wyrobić rodowód na podstawie metryki, to też za tę usługę płacę i nie muszę zapisywać się tam na całe życie.[/quote] Ale piszemy tu o ZKwP i o tym co pisała P. Mania w artykule. Wiec odnośnia jest ZKwP. Natomiast w ZkwP rodowód dostajesz po zapisaniu sie do ZKwP i opłaceiu skąłdki na rok czasu. Wiec przynajmniej przez rok jestes członkiem. Brytyjski Kennel Klub nie nalezy do FCI, natomiast ma umowe podpisana. A to róznica. A czy ma taka sama podpisana z ACE? A z ciekawosci Marzena jaka masz rase?
  20. Azawakh, widze ze sobie piszesz posty w dwóch wersjach łagodniejszej i ostrzejszej . Czy to aby nie perwersja? :razz: Ale wiesz niektóre rzeczy te co wymyslili dawni ludzie zapisały, lub zapisza sie w historii i wiele osób bedzie pamietac, a niektóre z tych obecnych umrą śmiercia naturalna. Na dowód dam Ci sentencje pewnej zapewne zramolałej juz postaci. [quote]Nie pytajcie, co kraj może zrobić dla was; pytajcie, co wy możecie zrobić dla kraju. John F. Kennedy[/quote] No to teraz powiedz bez uprawiania politologi i agitacji politycznej, co wniosłes wartościowego w hodowle FCI.
  21. [QUOTE] Pewna część z Was głosowała pewnie za PO a prezentujecie poglądy bardziej odpowiadające PZPR-owi. Jesteście chyba całkowicie pozbawieni elastyczności co jest charakterystyczne dla ludzi starszych często nie zdolnych i nie chętnych do jakichkolwiek zmian co widoczne jest też w ZG ZKwP co stwierdzam z przykrością[/QUOTE] :lol::lol::lol::lol::lol::lol: Azawakh chcesz dynamiki, zmiany ? To zacznij zmiany w ZKwP aby ten zwiazek był taki jak Ci sie podoba. Ale nie posadzaj ludzi o to ze nic nie robia tylko dlatego ze nie chca współpracy z inną organizacja kynologiczna która sie im nie podoba. I powiem Ci jeszcze jedno obrazasz starszych ludzi i srednich i młodszych którzy pracuja w ZK nad zmiana testów psychicznych hodowlanych, nad rozwojem sportu i nad wieloma innymi rzeczami i robia bardzo duzo i zmieniaja własnie w srodku ZK. Dla hodowli, użytkowsci i sportu. I liczy sie całośc. A Ty z własnych pobudek bardzo przyziemnych, małostkowych tłuczesz pretensje że nie mozesz wystawic psa w innej organizacji. Czy to cos wnosi do hodowli w ZK? Czy to cos wznosi do podniesienia użytkowsci? Czy wnosi to chociaz jedna rzecz do udoskonalenia jakiejkolwiek rasy? Czy Ty sam oprócz pretensji wniosłes cos istotnego, wartosciowego do ZKwP?
  22. [QUOTE]Co do rodowodów - to są one własnością psa (właściciela tego zwierzęcia , oczywiście), świadczą wyłącznie o jego pochodzeniu i o niczym więcej. Po zakupieniu psa ( wraz z tym dokumentem) jego właściciel może: nie rejestrować się nigdzie albo zapisać się do dowolnej organizacji kynologicznej. Nie kradnie danych ZK, bo za psa (i ten dokument) zapłacił. [/QUOTE] To troche nie tak. Kupujesz psa z metryka. Nie rodowodem. Za rodowód płacisz osobno. Koszt około 50 zł osobno i aby go dostać musisz zapisac sie do ZKwP. Zgadza sie?
  23. [QUOTE]Mam nadzieję, że Was zaciekawi.[/QUOTE] A na co mielismy zwrócic uwagę? Stały c zytelnik nawet nie miał śmiałosci sie podpisać. Z monopolem walczy sie w ten sposób ze inna konkrencyjna firma wpuszcza na rynej swój produkt. Swój a nie kupuje od monopolisty ich i zmienia etykietke na swój. A tak niestety to wyszlo. Bo PKPR używa rodowodów FCI i korzysta z ich danych. Ma tez racje Pan Mania ze jezeli firma wykupi teren pod swoja impreze to nikt bez jej zgody nie może otwierac stoiska bo to sie robi za zgoda tylko tej firmy która opłaciła w tym czasie miejsce. To tak jakbys chcial sprzedawac swój chleb w sklepie spozywczym bez ich zgody. Pognaliby Cie i mieli rację. A co do partnerstwa, powienines wiedziec ze to zawsze wybiera ten wiekszy, to on stawia warunki. I jezeli ktos dla niego nie jest korzystnym partnerem to nie musi. TAk zawsze jest.
  24. [quote name='MARS']Ależ ja nie neguję tego co napisał dr A.M. Janicki. Zważ jednak iż także on pisze o czynnikach środowiskowych. Masz rację, nauka przyjmuje że podłoże jest genetyczne, ale czy przyjmuje iż wyłącznie takie?[/quote] Co do środowiska to : [quote] "... Ocenia się, że czynniki środowiskowe mogą być odpowiedzialne [B]za nasilenie ujawniających się stopniowo objawów choroby[/B], co związane jest z postępującymi deformacjami ujawniającymi się stopniowo w okresie wzrostu szczeniąt..."[/quote] Czyli dysplazje nie nabedzie sie poprzez złe srodowisko. Czy z tym sie zgadzasz :cool3: Bo jezeli nie podwazasz dr JAnickiego to musisz przyznac ze sama dysplazja ma wyłacznie podłoze genetyczne. Srodowisko moze wpłynac jedynie na pogorszenie mocniejsze, mniejsze, ale nie na nabycie dysplazji
  25. [quote name='MARS']LALUNA niestety nie tylko wyłącznie genetyczne. Niektórzy zakładają że w 70% ma podłoże genetyczne, a w 30 środowiskowe.Inni nawet że te procenty są odwrotne na przykład tu: [URL]http://www.aniwet.pl/chopsydysplazja2.htm[/URL]. Tak naprawdę etiologia dysplazji nie jest do końca poznana i wszystko są to tylko hipotezy.[/quote] Mars rozczarowałes mnie :shake: Dajesz mi artykulik przez nikogo nie podpisany? Moze napisany z przed 20 lat. I to jeszcze Ty :-o Weterynarz :shake: to moze podyskutuj z tym :p Dr N wet. Adam Michał Janicki [URL]http://dysplazja.com/viewtopic.php?t=103&sid=8d76c3b1e133f46d9dd0b2ca680cb092[/URL] Jest wiele sław chirurgicznych w Polsce. I nikt nie podpisze sie pod tym co podałes. Zreszta zagranicy tez nie. A tu jeszcze inne żródło: [URL]http://www.vetserwis.pl/dysplazja.html[/URL] Strona opracowana przez lekarzy wet ( od chirurgi ortopedi jest dr Wypart) tutaj tez masz artykuł [FONT=Tahoma][B]" D[/B]ysplazja stawów biodrowych jest chorobą genetyczną. "[/FONT] [URL]http://www.pl.lucask9.com/main.php?secId=102&show=y[/URL] Dysplazja to schorzenie dziedziczne. [URL]http://www.cztery-lapy.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=501[/URL] [I]lek. wet. Ewelina Samoraj[/I] [I]Lecznica Wawer[/I] [I][URL]http://www.wawervet.com.pl/dysplazja.html[/URL][/I] [URL]http://www.psy.info.pl/wet/dysplazja.html[/URL] Dysplasia [I]coxae congenita[/I], czyli wrodzone znieksztalcenie stawu biodrowego jest wadą dziedziczną [I][FONT=Times New Roman CE][SIZE=1]lek. wet. Krzysztof Wujczak[/SIZE][/FONT][/I] Jeszcze raz podkreślam, że jest to schorzenie polegające na WRODZONEJ deformacji główki kości biodrowej i/lub panewki stawu biodrowego. [EMAIL="pczerw@cybernet.com.pl"][I][FONT=Times New Roman CE][SIZE=1][COLOR=black]lek. wet. Paweł Czerw[/COLOR][/SIZE][/FONT][/I][/EMAIL] [B]" Przyczyny.[/B] Dysplazja jest wieloskładnikową (kompleksową) chorobą dotyczącą w przeważającej mierze psów większych ras (choć zdarzają się przypadki tej choroby u psów ras małych) powodowaną przez czynniki genetyczne...' To z która cześcia artykułu Dr Janickiego sie nie zgadzasz? :razz: Bo na dzień dzisiejszy nauka przyjmuje sie ze jest genetyczna A co do środowiska to tylko to "... Ocenia się, że czynniki środowiskowe mogą być odpowiedzialne [B]za nasilenie ujawniających się stopniowo objawów choroby[/B], co związane jest z postępującymi deformacjami ujawniającymi się stopniowo w okresie wzrostu szczeniąt..."
×
×
  • Create New...