Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. [quote name='orsini']moja LALUNIA lepsza! a co:diabloti::diabloti::diabloti:[/quote] Orsini nie dostaniesz palmy pierwszeństwa za kreatywnosc. Jasiu już pierwszy przez to przchodził, dopóki mu nie wyjaśniłam, ze to nie to słowo i ze tak sie nie odmienia. Ale że faktycznie troche trudna ta odmiana była, wiec sobie to uprościł na swój sposób.
  2. [quote name='iwona&CAR'][B]LUTOMSKAK JUZ DAWNO NIE MAJAC ARGUMENTOW [/B] [B]KOMPROMITUJE SIE SIEGAJAC PO CHWYTY PONIZEJ PASA[/B] :crazyeye::shake: I TO WET :crazyeye: :oops::oops::oops: gratuluje !!![/quote] Gratulowac to nie ma tu czego. Lutomskak chyba pomyliła sie z zawodem. Rozsiewać niesprawdzone plotki i to jeszcze w takim żałosniym wydaniu. Po prostu dno. :shake:
  3. [quote name='Jasiek']Do nastepnego razu ale Launka nie przejmuj się nie Twoj pierwszy i nie ostatni połamal kulosy w trakcie tej jak to nazywasz zabawy:diabloti:Znałem jedna terierke ktorej to samo sie przydazyło tylko wlascicielka zapewniala wszystkich ze sunie samochod potracil dopiero po kilku latach sprawa się rypla.Sunie niestety uspiono bo kosci zle sie pozrastaly i nie mogła chodzic a o braniu udzialu w zawodach nie było mowy.Tak Launka walcz dalej o zakaz kopiowania bo narażanie psa na kontuzje i kalectwo to przecież taka fajna zabawa:diabloti:[/quote] Jasiu Twoja ogłada i prostactwo jest wrecz oszałamiajace. NAwet nie bede Ci tłumaczyć zawiłych róznic w połamaniu a zwichnieciu, wypadku na spacerze a rzekomej kontuzji na zawodach, bo takich niuansów i tak byś nie zrozumiał. Ale widze ze kreatywnie wymysliłes nowe słowo -Launka. Chociaz po chwili namysłu, dochedze do wniosku ze to nie kreatywność ale zabrakło Ci literek. Spróbuj moze jeszcze raz , powoli poszukać je na klawiaturce. Jasiu DASZ RADE. Tylko sie skup.
  4. Odciagnij jego uwage, zacznij wymagac szybkie chodzenie przy nodze tam gdzie Ty chcesz. Miej przygotowane paróki i zajmij go karmeiniem. Ale nie próbuj puszczac go do innego samca, aby sobie ustaliły hierachie. Bo kiedys moze sie to źle skończyc. Albo dla Twojego albo dla tamtego, jezeli to bedzie słabszy pies. Wystarczy ze w bójce uszkodzi oko. POlecisz w koszty i winą bedziesz obarczona Ty i za swojego psa i za cudzego.
  5. Nie było to mądre. A co by sie stało gdyby jednak tamten zaatakował? Kazda taka agresja która zmusza psa by od razu przyjmował atak jest podszyta strachem, niepewnoscia. Psy bardzo mocne psychicznie nie zaczepiaja bez potrzeby. Staja do walki dopiero wtedy gdy zostanie naruszona ich strefa tolerancji, czesto podejmują dopiero walke w obliczu kiedy dojdzie juz do bezopśredniego ataku. Kiedy widza ze pies nie ma smiałosci zaatakować a jedynie jazgocze z dalszej odległosci ignorują intruza. Twój pies nie zdominował tamtego, raczej to tamten uważał że ma przed soba psa który mu nie zagraza i boi sie otwartej konfrontacji. POdejzewam, ze gdyby Twój pies zaatakował go to wtedy odpowiedziałby na taki atak i mogłobyć krucho z Twoim psem, chyba zeby odpuscił. Zupełnie źle odczytujesz te sygnały i niepotrzebnie puszczasz swojego psa. Moze sie to skończyc kiedyś bardzo źle. Co do Fennel nie wszystko co jest napisane w ksiażkach trzeba brać tak dosadnie. Jedno jest pewne gdybyś Ty była szefem w Waszym stadzie, to Twój pies nie smiałby wszczynac awantur. Znajomy osoba o mocnym charakterze, potrafiła dac sobie rade z trzema własnymi samcami, które chodziły bez smyczy i mimo iz trafiały sie rózne agresory na placu, to te psy je ignorowały i nie wstały z waruj dopóki im nie pozwolił własciciel. Były jak posagi, ignorowały wszelkie zaczepki, ale kiedy jakis pies je bezposrednio napadł stawały do walki. Moje ON-y nie podejmowały tez walki dopóki przeciwnik tylko jazgotał, jednak kiedy już zabierał sie do gryzienia podejmowały walke, dopóki przeciwnik nie przyjał postawy uległej, lub nie został odciagniety. Jednak nigdy same nie zaczynały.
  6. [QUOTE].Następna co zajezdziła psa [/QUOTE] Jasiu, widzę ze próbujesz składac literki, coby co któres słowo odczytać. Ale widzę że dalej Ci nie idzie rozumienie słowa pisanego. I widze nawet nic nie pomogło że mogłeś sobie zobaczyc filmik z moim psem. A na nim widać ze mój pies ma się świetnie i jest w doskonałej kondycji skoro dalej moze biegać, skakać i jeszcze sie świetnie przy tym bawi. Pamiętaj Jasiu : stop - klatka i wiecej zrozumiesz z filmiku. A literki juz nie składaj bo To Ci wogóle nie idzie. :p
  7. [quote name='lutomskak']a czy ja gdzies napomknelam ,ze o Twjego psa chodzi???????????????? niejednemu psu BUREK NA IMIE ALE.....UDERZ W STOL A NOZYCE SIE ODEZWA.....-TAK NA PRZYSZLOSC NIE ROB Z SIEBIE GLUPA TAM-GDZIE NIE POWINNAS....:evil_lol:[/quote] Lutomskak dalej głupa z siebie robisz. :p Widzisz tak sie składa ze znam wszystkie bc sportowe szczególnie te co uprawiaja taniec, frisbee i obedience. Wbrew pozorom nie ma ich tak wiele. Wiec oszczedź sobie juz wstydu, bo twarzy i tak nie odzyskasz. A przy okazji nie ma czegoś takiego jak obidience, jest obedience. Moze przynajmniej naucz sie jakie mamy sporty.
  8. [quote]to pomoze takze wszystkim border collie-ktore wracaja np do sportu po przedwczesnym zdjeciu gipsu z przednich lap-( to nic ,ze nie chodzi tu o kopiowanie - zainteresowani ( ne ) wiedza o czym mowie...tak sie kaszle-pies skacze z pierwszego pietra z okna ,jego wlasciciel jest jednym z najbardziej zagorzalych przeciwnikow odczuwania jakiegokolwiek bolu przez psy-i nagle.......zdejmuje swojemu polamanemu psu gips ze zlamanych lapek "troszku przywczesnie" po to aby -pies mogl tanczyc,pokazywac swoje umiejetnosci w klasie obidience,lapac latajace talerze............:mad:[/quote] Lutomskak ale teraz głupa przywaliłaś :lol::lol::lol::lol::lol::lol: Przyłożyłas ucho nie w te drzwi. Trzeba było sie zapytac u źródła, powiedziałabym Ci jak było. A teraz zrobiłas z siebie hmmmm nie powiem kogo, bo bym musiała sobie dać kilka punktów. :p No wiec coby sprostować te relacje, to nie do końca było okno. Nie obie łapki a jedna. I nie była złamana a zwichnięta. Nie zdejmował nikt nagle gipsu a wedle zaleceń. Po tylu tygodniach ile trzeba było ze względu na staw aby nie dosżło do zesztywnienia. Psa prowadził jeden z lepszych chirurgów - ortopedów w Polsce z Wrocławia ( miał juz ją w pół godziny od wypadku na stole) a dodatkowo w trakcie rehabilitacji konsultowałam sie z innym chirurgiem z SGGW. Pies został wyłączony ze sportu i treningu na około 8 miesiecy. Na pół roku wycofałam się nie tylko ze sportu ale z prowadzenia klubu sportowego aby rehabilitować psa. Nie po to aby wrócił do sportu ale aby normalnie chodzil. W tym czasie przekopałam cały internet aby właczyc wszystko co moze pomóc w rehabilitacji. Wziełam urlop aby rehabilitować sukę. Kiedy zaczeło być lepiej, wziełam drugiego psa ( nie planowanego wczesniej) do sportu, aby tej dac tyle czasu ile trzeba aby w pełni wyzdrowiała. Po około 7 miesiacach wystartowałam z marszu w spokojnym obedience, po około 8 miesiącach wróciła do agility. Po blisko półtora roku do frisbee - jedynie rzuty na odległosc, po ponad dwóch latach do frisbee freestyle ale w prostszym wydaniu bez trudnych ewolucji i tak juz zostanie. Zamiast sie ośmieszać, trzeba było sie spytac. Odpowiedziałabym Ci. Nie mam powodu aby sie z tym kryć. Wtedy dla ratowania suki poswieciłam wiecej niż wiekszosc włascicieli. Ponad pół roku szukania, pracy z nia i rehabilitacji. Tak wyglądały całe moje dni i wiekszosc nocy. Jak nie rehabilitowałam, to przekopywałam tony artykułów i nic pozatym nie było. W masazu, doborze ćwiczen pomagała mi tez rehabilitantka ludzka. Znam wszystkie nowinki w rehabilitacji, środki wspomagające, możliowsci i wiele innych rzeczy bo to niestety w Polsce lezy i do tej pory dziele sie ta wiedza co mam z tymi co potrzebuja takiej pomocy. Nastepnym razem ugryź sie w jezyk zamiast po kimś głupoty gadać, bo sie tylko ośmieszyłaś. No chyba ze ta osoba Cie bardzo nie lubi i wpusciła Cie w kanał. Delikatnie mówiąc. Ale i tak zaszczytu Ci to nie przyniosło. Drugi Jasiek, któremu zabrakło taktu i uszanowania czyjegoś nieszczęscia.:shake: I na koniec cobyś chociaz miała pojęcie o jakim psie tyle i tak brzydko nazmyślałas ze swoim kiepskim informatorem. To ten przed maliniakiem. Nagranie z tego weekendu. [URL]http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/misc?URL=/templates/ArticleMultiMediaPopup.pbs&Date=20080211&ArtNo=73837226&Category=VIDEO&ObjectClass=15&Params=Id=6632&nocache=1[/URL]
  9. [QUOTE]Sugerujesz ze gdyby pies miał caly ogon to facetowi lepiej by go się szarpało:lol::lol::lol:[/QUOTE] Lepiej by mu sie wiodło. Bo by go ten PAn nie kupił
  10. [quote name='andzia69']Laluna - sterylka to nie problem...problem gdzie ją po sterylce przechować - u kogo - no i co dalej....[/quote] Andzia a jakbym znalazła osobe która ja przechowa po sterylce? Dałybyście sie zajac sterylką? I przede wszystkim zorientowac sie w sytuacji na miejscu. W jakim ona jest momencie czy ta osoba co jej dała miejsce w piwnicy odda ją? Podany telefon jest do innej osoby.
  11. Ona mi wygląda na rasowa. Moze ktoś mógłby sprawdzic czy ma tauaż. Koszmar. To sie nigdy nie skończy. NAwet tej miesciny nie mogłam znaleźc na mapie.:shake:
  12. [quote name='andzia69']Laluna - u nas cholernie ciężko z adopcjami jak widzisz...nawet szczeniory nie mozemy wydać:-( Zapytam koleżanki czy dałaby radę podjechac - bo czasem jeździ do Suchedniowa - ale ma zrobic zdjecia suni czy co? A nie można tej osoby zapytac czy więcej zdjęć nie ma?[/quote] Telefon jest do innej osoby nie tej od pwinicy. Nawet nie pomyślałam te szczeniaki mnie dobiły. Zaczełam o sterylce aborcyjnej. Ale obawiam sie ze to nie do pomyślenia pomysł. Wolałabym aby ktoś zorientował sie na miejscu jak sprawa stoi. Moze dałoby sie przekonac na sterylke aborcyjna. Cos mówili ze jak urodzi to chca ja wysterylizowac. Ale moze kobitke dałoby sie łagodnie namówic aby teraz. Przeciez jak ona bedzie miec z kilka szczeniat i w dodatku to jej pierwsza ciaza. JAk sobie nie poradzi sama w tej pwinicy, to nawet nie przyjdzie im do głowy zeby był telefon do weta.
  13. Własciwie nie wiem do kogo, al emoze pomozecie. Szukałam dla kogos psa w typie border collie. No i natknęłam sie przypadkiem na to ogłoszenie [URL]http://www.czworonogi.pl/adopcje/[/URL] Wprawdzie to suka, ale moze udałoby mi sie namówic. Niestety moje obawy okazały się słuszne. Młodziutka bezpańska suka, około roku. Musiało sie tak stac. Zaciążyła. Nie wiem kiedy bedzie sie szczenic. Ponoc spi u kogoś w piwnicy a wdzień sie włóczy po osiedlu. I ta osoba co jej użyczyła piwnice chce aby urodziła a potem ma rozdac szczeniaki. Nie wiem jak rozda, jak nie moga znaleźć dla tej pieknej młodziutkiej suni domu. :shake: Macie pomysł? JA bym namawiała tę osobe co chciała samca. Ale ze szczeniakami mi sie nie uda. Czy mógłby ktoś tam podjechac zrobić zdjecia i zobaczyc co i jak?
  14. [QUOTE]Was kochaniutkie nikt myslacy nie zrozumie, wiec tym bardziej i ja,[/QUOTE] Chciałas pewnie dodac myslacy inaczej. Ale juz pisałam nawet nie liczyłam ze zrozumiesz.
  15. Wiem Karmi. Ale gdybym miała chociaż cień nadziei ze Orsini dojdzie do tego sama to bym dała jej szansę.
  16. [quote name='orsini']moze chce Ci sie oddac?:crazyeye::crazyeye::crazyeye: to moja konkurencja znaczit!!! zara jej łoczy wydrapie:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Spoko Orsini, mozesz sobie wziaść Jasia. Nie mój typ, a Tobie pewnie z urody i mowy podpasi :lol: [QUOTE]Laluniu a CO TO MA do kopiowania???[/QUOTE] Ano widzisz. Ktoś kto za nic ma co pies czuje, właśnie tak sie zachowuje. Pewnie wydawało mu sie ze ma prawo tak go szarpac, ciągac bo to jego pies i nic nikomu do tego. A w dodatku znamienne jest to że nie potrafił odczytac sygnałów psa czy jest to dla niego obojetne czy jednak stresujace. Szkoda że sędzina akurat była zajeta dosć długo wyjasnianiem cos przy stoliku i stała do pana tyłem. Bo pewnie by go usuneła za to.
  17. [quote name='Jasiek']No nie mogę nastepna sobie kadzi.jednego dysplastyka oddała do hodowcy a teraz mysli ze order jej sie nalezy:diabloti:[/quote] Jasiu Ciebie tez by każdy oddał, jakbyś tylko sie odezwał. :shake: A przy okazji widziałes jakie czarne teriery w Rzeszowie wygrywały :razz: Z ogonkami. Prawda ze to miłe? Był tylko jeden nie miły akcent. Pan który stał z kopiowanym czarnym terierem na ringu bardzo szarpał psa, na siłe go ciagnal za kikut, podnosił, ustawiał, a pies z uległosci chciałs ie połozyc i pokazac mu aby sie juz na niego nie gniewał i go nie szarpał. I tak to trwało dosc długą chwile, dopóki nie zeszli z ringu. Pozostał niesmak ze pies nie wiele znaczył dla Pana skoro tak nim pomiatał mimo iz pies pokazywał mu pełną uległosc.
  18. [QUOTE]Teraz wiem skąd tyle dowcipów o blondynkach :lol::lol::lol:[/QUOTE] Wymyślili je meżczyźni bo innych by nie zrozumieli, albo dłużej by musieli myśleć w czym rzecz :lol::lol::lol:
  19. Marzena poczytaj sobie na różnych forach w jakim wieku własciciele robili zdjecia psom i jaki dostali opis. I wterynarze podawali konkretny wynik. Gdyby iśc Twoim tokiem myślenia żaden weterynarz nie zrobiłby operacji wczesniej niz przed upływem dwóch lat, bo być moze zamiast C bedzie B, a zamiast D bedzie C Tylko ze operacje sa robione i to czesto w wieku 6 miesiecy, jak i wczesniej. Jeden z weterynarzy specjalizujacych sie w dysplazji wypowiadajac sie na forum, powiedział ze doswiadczony weterynarz oglądajac zdjecie wezmie pod poprawke w jakim wieku jest pies i jakie luzy moga być. Ale o tym jest takze na stronie która wczesniej podałam. Nie czytałas? A na drugiej tez jest to ze nie powinno sie kryć suki przed upływen dwóch lat. Ale jakos to PKPR nie wzrusza
  20. [quote name='TuathaDea']rozpełźnie tak jak zakaz kopiowania...[/quote] No wreszcie zrozumiałeś ze jest zakaz kopiowania :lol::lol::lol: Cieszę sie ze w końcu dostrzegasz coraz wiekszy nieuchronny zbliżajcy sie czas (jakby to Niceravik napisała) mani niekopiowania Z zakazu badź przekonania co za róznica ;)
  21. No i czego to dowodzi? Ze nikt kto ma duza rase nie uzyska wpisu w tym wieku czy ze z wynikiem A? Ja uzyskałam w tym wieku wynik A1 z wpisem do rodowodu i to u weta z uprawnieniami do wpisu. Wiele psów jest kwalifikowanych do operacji w wieku 5-6 miesiecy i jakos nikt specjalnie nie czeka ze moze mu sie cos poprawi. Dobry ortopeda wezmie na to poprawke. Asher napisała: Asher ja tez i bez problemu uzyskam ten wpis :lol:
  22. [quote name='Marzena S'].(Chyba, że komuś się bardzo śpieszy, żeby pies uzyskał uprawnienia hodowlane.) No i własnie o tym mówimy. Czyli jest mozliowsc aby w PKPR suka w wieku 12 miesiecy miała pierwsze szczeniaki i nic ja nie ograniczy jezeli chodzi o przepisy PKPR Czyli zgodzisz sie ze jak pójde do jakiekowiek weta to mi wpisze do rodowodu to co wyczyta na zdjeciu w takim wieku jak sie zgłosze. Bo powiem ze mój zwiazek tego wymaga a on nie bedzie miec obowiazku sprawdzac co to za zwiazek, bo jest to wylacznie moja sprawa a jego nie zobligowuja zadne umowy miedzy zwiazkiem a izba weterynaryjna
  23. Ale ja sie z tym akurat zgadzam :lol: ;)
  24. [quote name='Zarazah']A ja znam psy, które maja wpisane wyniki prześwietlenia robionego w wieku 15/16/17 miesięcy. Podobnie mają zaliczone testy psychiczne w wieku lekko powyżej roku. Ja też znam i nie tylko ja :lol: Owszem, dlatego utarło sie ze wlasciciele ZK ida w wieku półtora roku, ale sa tak jak piszesz i wczesniejsze wpisy
  25. Nie wiem czy wiecej bo mam info z 4 hodowli i znam troche ich suk od tych hodowli. Nie napisałas ze chodzi o długowłosa. Znasz - Kryśka
×
×
  • Create New...