Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. [quote name='twiggy']niesamowite pokłady wiedzy!!! Dzieki za oświecenie!zginęlabym bez ciebie! :loveu:[/quote] Nie dziękuj. Poprostu wiedziałam ze będzie to dla Ciebie nowością :p
  2. [quote name='twiggy']chyba nie umiesz czytac ze zrozumieniem kobieto!!! masz klapki na oczach czy jak??? napisałam wyraznie,że jem niedużo,a jak już jem to najchętniej ryby!!!Kapito???:mad:[/quote] Ryby to też mięso i zanim je zjesz też muszą byc zabite. I czesto ich konanie bez wody jest długie i powolne. Z tego powodu nie jem karpi, nawet na wigilię.
  3. Lutomskak czy to nie dziwne że od czasu do czasu wpadasz na ten topic i zaczynasz takie z pozoru niewinne teksty. [quote name='lutomskak'] i wcale nie jest istotne-ze glowni interlokutorzy opowiadajacy sie "przeciwko"-na ogol nie posiadaja ras-ktore kiedykolwiek podlegaly kopiowaniu......-nie przecze -sa wyjatki-ale cos-wyjatek potwierdza regule Ci-ktorzy ja potwierdzaja-zamiast zajac sie-np- *wrodzonym przerostem miesnia sercowego-ktory sprawia ze srednia dugosc zycia psa to 8 lat (to wygodne -nie????????:razz:)-tu wystawi,tam wystawi-nie kopiuje a potem piesek myk-juz stary ,juz umiera-a ze na serce.....coz-taka rasa.........-wazne-ze niekopiowany byl!!!!!!!!!!:razz: *wrodzonymi wadami serca,stawow biodrowych.....-i ostatnia nowosc u bokserow.......-dysplazja lokci w zastraszajacych wprost ilosciach........-e tam-lepiej zajac sie prostym ogonkiem-w koncu on tak samo wazny jak serduszko i nozki............-(zaraz napisze-ze jej sa zdrowe ,przebadane z super linii i ze nie choruja........):loveu: [/quote] Z pozoru niewinne i ni przypiął ni przyłatał do tego tematu, ot tak oderwane wogole od dyskusji, z pozoru ot tak przywalasz bez sensu. I nagle okazuje się że trafiasz ze ktoś ma boksera i to chorego na serce [quote name='sylwia i boksery'] Jako właścicielka 2 ciężko chorych na serce psów,niekopiowanych-pochodzących z 2 róznych hodowli nastawionych na show i na kopiowanie. Wygląda na to,że nastawionych też na oszukiwanie przyszłych nabywców szczeniąt.[/quote] I moze mogłabym to uznac za przypadek gdyby nie Twój żenujący post z przed dwóch miesiecy: [quote name='lutomskak'] itd itp-nikt o tym nie mowi-bo po co.....-lepiej zajac sie niekopiowaniem........-to na pewno pomoze tym pozagryzanym przez niekopiowane rottwilery dzieciom,tym gluchym genetycznie bullterierom,dysplastycznym i agresywnym labradorom,slepym miniaturowym sznaucerom,agresywnym dobermanom,kiepskim genetycznie ( w zakresie psychiki) maliniakom (robiacym furore na arenach szkoleniowych)-( ich wlasciciele i szkoleniowcy dobrze wiedza-ze te psy maja sraczke ze strachu na widok i mysl o kazdym wiekszym wyzwaniu) to pomoze takze wszystkim border collie-ktore wracaja np do sportu po przedwczesnym zdjeciu gipsu z przednich lap-( to nic ,ze nie chodzi tu o kopiowanie - zainteresowani ( ne ) wiedza o czym mowie...tak sie kaszle-pies skacze z pierwszego pietra z okna ,jego wlasciciel jest jednym z najbardziej zagorzalych przeciwnikow odczuwania jakiegokolwiek bolu przez psy-i nagle.......zdejmuje swojemu polamanemu psu gips ze zlamanych lapek "troszku przywczesnie" po to aby -pies mogl tanczyc,pokazywac swoje umiejetnosci w klasie obidience,lapac latajace talerze............:mad: [/quote] Pamietasz co Ci wtedy odpisałam? [quote name='LALUNA']Lutomskak ale teraz głupa przywaliłaś :lol::lol::lol::lol::lol::lol: Przyłożyłas ucho nie w te drzwi. Trzeba było sie zapytac u źródła, powiedziałabym Ci jak było. A teraz zrobiłas z siebie hmmmm nie powiem kogo, bo bym musiała sobie dać kilka punktów. :p No wiec coby sprostować te relacje, to nie do końca było okno. Nie obie łapki a jedna. I nie była złamana a zwichnięta. Nie zdejmował nikt nagle gipsu a wedle zaleceń. Po tylu tygodniach ile trzeba było ze względu na staw aby nie dosżło do zesztywnienia. Psa prowadził jeden z lepszych chirurgów - ortopedów w Polsce z Wrocławia ( miał juz ją w pół godziny od wypadku na stole) a dodatkowo w trakcie rehabilitacji konsultowałam sie z innym chirurgiem z SGGW. Pies został wyłączony ze sportu i treningu na około 8 miesiecy. Na pół roku wycofałam się nie tylko ze sportu ale z prowadzenia klubu sportowego aby rehabilitować psa. Nie po to aby wrócił do sportu ale aby normalnie chodzil. W tym czasie przekopałam cały internet aby właczyc wszystko co moze pomóc w rehabilitacji. Wziełam urlop aby rehabilitować sukę. Kiedy zaczeło być lepiej, wziełam drugiego psa ( nie planowanego wczesniej) do sportu, aby tej dac tyle czasu ile trzeba aby w pełni wyzdrowiała. Po około 7 miesiacach wystartowałam z marszu w spokojnym obedience, po około 8 miesiącach wróciła do agility. Po blisko półtora roku do frisbee - jedynie rzuty na odległosc, po ponad dwóch latach do frisbee freestyle ale w prostszym wydaniu bez trudnych ewolucji i tak juz zostanie. Zamiast sie ośmieszać, trzeba było sie spytac. Odpowiedziałabym Ci. Nie mam powodu aby sie z tym kryć. Wtedy dla ratowania suki poswieciłam wiecej niż wiekszosc włascicieli. Ponad pół roku szukania, pracy z nia i rehabilitacji. Tak wyglądały całe moje dni i wiekszosc nocy. Jak nie rehabilitowałam, to przekopywałam tony artykułów i nic pozatym nie było. W masazu, doborze ćwiczen pomagała mi tez rehabilitantka ludzka. Znam wszystkie nowinki w rehabilitacji, środki wspomagające, możliowsci i wiele innych rzeczy bo to niestety w Polsce lezy i do tej pory dziele sie ta wiedza co mam z tymi co potrzebuja takiej pomocy. Nastepnym razem ugryź sie w jezyk zamiast po kimś głupoty gadać, bo sie tylko ośmieszyłaś. No chyba ze ta osoba Cie bardzo nie lubi i wpusciła Cie w kanał. Delikatnie mówiąc. Ale i tak zaszczytu Ci to nie przyniosło.[/quote] Lutomskak, chyba juz nigdy niczego się nie nauczysz. Jednak Twoja postawa kompromituje Cię. Próbujesz żerować na czyims nieszczęsciu, w sposób bardzo podły posuwajac się do zbierania plotek cżesto ubarwionych i potem wykorzystywania w tym topicu w sposób dość podły. To jest poprostu żenujące. Opamiętaj się troche bo wszystko ma swoje granice.
  4. [quote name='twiggy']Muszę Cię zmartwic-niedużo! :diabloti: Najwięcej jem ryb,bo rybki są mniam! :evil_lol: Nawet mój Pluszito wcina karmę z rybką bo cała reszta go uczula! :eviltong:[/quote] No proszę Twiggy wracamy do poziomu rozmowy czy ptaki to zwierzeta? Bo teraz pewnie pojawił Ci sie znowu problem z identyfikacja czy potrawke z rybki klasyfikujemy do potraw mięsnych czy nie. Zaczynam się przychylac do wniosku Niceravik, ze ktoś tu przepłacił, za edukację :shake:
  5. [quote]Wolałabym karmić wyłącznie mięsem pochodzącym z gospodarstwa, niestety mam taką możliwość sporadycznie.[/quote] Ale to też się wiąże z zabijaniem. [quote]Niektórzy twierdzą inaczej, a mianowicie, że pies jest wszyskożercą i, że mięso w jego diecie nie jest niezbędne. [/quote] Własciciele psów którzy przeszli na żywienie barfem czyli pokarmem której podstawa jest mięso mówia ze psy sa zdrowsze, pozbywaja się wielu problemów chorobowych z którymi nie mogli sobie poradzić. Czyli jednak dla psów mięso jest lepszym pokarmem. [quote]Zabijanie dla psów też nie byłoby w porządku. Pies jest uzależniony od człowieka, musi jeść mięso, a my musimy coś z tym fantem robić. [/quote] Pozbyć się psów? [quote]Obecnie pożywienia na świecie wystarcza dla 2,5 miliarda ludzi - dietą opartą na pokarmach roślinnych można wyżywić ponad 6 miliardów. Ilość zboża potrzebna, by położyć kres głodowi na świecie, to 40 mln ton, a ilość zboża, które w ciągu roku zjadają zwierzęta hodowlane na Zachodzie, to 540 mln ton. [/quote] To dosc uproszczony przelicznik. Samym zbożem nie wyżywisz ludzi. Dieta wegetariańska jest bardzo drogą dietą i trzeba wielu urozmaiceń. A to juz nie tylko zboze. I nie na kżadej ziemi będziesz mogła uprawiać zboże. A co z ludzmi z karjów pokrytych lodem. Ich dieta to głównie mięso. Bedziesz ich karmic kiełkami? A gdzie sobie to przechowaja? Roslinny pokarm szybko przemarznie i nie bedzie sie do niczego nadawać. I oczywscie będa uzależnieni od czyjejś łaski, czym im dadza jedzenie czy też nie. Nie beda tez mieli ciepłej odziezy, bo butki plastikowe malo grzeją. Przejdzmy teraz do Afryki. Plemiona hodujace kozy i to dal nich jedyny wartosciowy pokarm. Na spalonej slońcem ziemi gdzie trudno o wode niewiele urosnie. [quote]Unikam mięsa i nabiału, jadam sporadycznie ryby i zupełnie wyjątkowo nabiał i drób z wiejskiego gospodarstwa. Same korzyści: dla środowiska, dla zwierząt, dla zdrowia.[/quote] Ale jednak jadasz. No ale zakladam roslinny pokarm. Jednak nabiał, mleko to tez by wchodziło w wyzywienie. I co dalej? Aby było mleko musisz miec cielaka, co dalej z nim zrobić? Jajka? Co zrobic z kurą która sie juz nie niesie, co zrobic z kogutami, tyle ich nie trzeba? [quote]Na świecie corocznie zabijanych jest 50 miliardów zwierząt. O wiele więcej przeżywa niewyobrażalne katusze w systemie chowu przemysłowego.[/quote] A ile z tych zwierząt przyżywa katusze w zakładach doświadczalnych w imie dla dobra człowieka testujac leki i inne takie. [quote]Apropo tego co napisałaś w kilku ostatnich zdaniach: nie do końca rozumiem Twój tok myślenia ale mogę śmiało stwierdzić, że gdyby wszyscy stali się wege to nie wynikłoby z tego nic złego, a wręcz przeciwnie. O wiele większe problemy sprawia dla naszej Ziemi wykarmienie mięsożernej ludzkości.[/quote] Wrecz przeciwnie. Uważam że przejscie wszystkich ludzi na wegetarianizm nie jest możliwe. I gdyby tak było zmniejszyłaby się populacja ludzi, w wielu zakątkach swiata wyginęłaby calkowicie.. Nie mówiac już o innych zwierzętach domowych, a także tych dzikich gdy skurczylyby się ich łowiska. Natomiast jestem za ograniczeniem w hodowli, takze i zwierzat futerkowych, warunkami przewozu zwierzat rzeźnich na olbrzymie odległosci. Jak widzisz zdaje sobie z tego sprawę i jestem za wieksza kontrola w tym co robi człowiek. Natomiast obawiam się ze jest to tylko jednostronne. To znaczy "Was to obowiazuje skoro walczycie o dobro zwierząt, nas nie bo nie walczymy." Jestem ciekawa ile mięsa je tygodniowo taki Thuathadea czy Twiggy. :p
  6. [quote]A może jest trochę racji w takim sposobie myślenia? Uważam, że nie jest w porządku walczyć zaciekle o przestrzeganie zakazu kopiowania jednocześnie pożerając zwierzęta. To jest działanie od końca (od ogona). Jeśli ktoś uważa, że zjadanie mięsa jest koniecznością to nie jest przeciwnikiem zabijania zwierząt. Logiczne wydaje mi się, że ktoś kto walczy o dobro zwierząt będzie przeciwnikiem zabijania i pożerania ich, przeciwnikiem złego ich traktowania i m.in. kopiowania dla estetyki. Myślę, że kolejność jest logiczna. Nawet jeśli ktoś uważa, że człowiekowi do życia niezbędne jest białko zwierzęce to nie znaczy, że może nie przejmować się tym co dzieje się w wielkich zakładach i rzeźniach. Polowanie na dziką zwierzynę i sporadyczne zjadanie mięsa byłoby mniejszym złem. [/quote] Ursa to nie jest tak. Nawet gdybys nie jadła mięsa, to Twoj pies, kot to mięso by jadł. I czy wtedy byłoby w porządku gdyby osoba walczaca nie jadla mięsa ale zabijała dla swojego psa? Troche bysmy się zapętlili. Prawda? A co dalej, gdybysmy wszyscy przeszli na wegetarianizm? Myslisz ze starczyłoby roślinnosci dla wszystkich? A co ze środkami ochrony zabijajace szkodniki a ratujące plony? Też zabijają. I tak dalej można by wymieniać. A wykorzystywanie zwierząt do pracy? Jest w porządku? Polujac sporadycznie na dzika zwierzynę, głodowałabyś bo nie byloby tyle roslinnosci do jedzenia, a lasy bylyby zabierane pod uprawę zabierajac tym samym pokarm dla dzikiej zwierzyny. A co z miejscami gdzie nie ma zbytniej możliowsci uprawiać roślinnosci ze względu na warunki klimatyczne . TAm gdzie susze, upały lub wrecz przeciwnie śnieg.
  7. [quote name='twiggy']Te długie uchole można jeszcze przełknąc,ale te szczurze ogony są okropne!!! :shake:[/quote] Ale całe, a nie okaleczone kikuty. A wracajac do doznań estetycznych. Bardzo modne stały się prezenty na dla dziecka na komunię - operacje plastyczne. Pewna mamusia fundnęła swojemu dziecku korektę uszu, bo ją to raziło w swoim dziecku. Była potem bardzo rozgoryczona ze nikt nie zauważył że dziecko ma według niej ładniejsze uszy. Twiggy za bardzo przywiązujesz wagę do nieistotnych szczegółów, te ogony są ładne i tylko tkwi to w Twojej głowie. Jak jak u tej mamusi uszy jej dziecka. I nie sadzę aby operacja plastyczna uszczęsliwiła dziecko. Moze samo by kiedyś podjęło decyzję. Ale byłaby to jego decyzja a nie przymus. Mój briard ma niekopiowane uszy. Ludzie widzac go zachwycaja się jego urodą, charakterem. Kiedy opowiadam im o tej rasie i mówię że wczesniej kopiowało się uszy, podnoszę jej uszy aby pokazac jak wyglada briard kopiowany, mówią eee tak z długimi jest ładniej my byśmy nie kopiowali.
  8. [QUOTE]I to całkiem wszechstronnie użytkową:cool3: o proszę, nawet dla Twiggy coś się znajdzie:evil_lol: [U][URL]http://www.dobermann.com/welpen/briskas/pekkosm1.jpg[/URL] [URL]http://www.dobermann.com/welpen/briskas/winnie_sch3.jpg[/URL] [URL="http://www.ascomannis.com/gallery/ascomannis/show/h/images/heiko_sar.jpg"]http://www.ascomannis.com/gallery/as.../heiko_sar.jpg[/URL] [URL="http://www.briskas.com/bilder/Briskas%20Xantana%20dottern%20vattnar%20honom%20med%20slangen_14_2_small.jpg"]http://www.briskas.com/bilder/Briska...14_2_small.jpg[/URL] [/U][URL="http://www.briskas.com/bilder/BRISKAS%20xANTANA%20O%20ANDREduejakt_6_2.jpg"]http://www.briskas.com/bilder/BRISKA...uejakt_6_2.jpg[/URL] [URL="http://www.ascomannis.com/gallery/ascomannis/working/h/images/tn_hassan_police.jpg"]http://www.ascomannis.com/gallery/as...san_police.jpg[/URL] I jak widać żadnemu ogon nie przeszkadza:evil_lol: [/QUOTE] Ara to Ty masz bardziej wszechstronnego uzytka niżby mogło się zdawać. ;) I te ogony i uchole nie przeszkadzaja. To widać taka propagandę z tym pożytecznym kopiowaniem musieli puścic w obieg bracia Grim. Jak widać dalej są wsród nas. :lol::lol::lol:
  9. [QUOTE]A jak i to nie pomaga, to zaczynają się wycieczki osobiste:diabloti: Prawda Lutomskak?:evil_lol:[/QUOTE] a ona jeszcze cos innego gada poza osobistymi wycieczkami? :crazyeye: Ale chociaz do 200 sie nauczyła liczyć. Pewnie trenuje przed zaśnieciem raz, dwa, trzy ..... [QUOTE]to tak samo-jak zapychanie z psami przez 3 godziny po hali i cwiczenie z nim po 200 razy siad i waruj-to tez -zeby sie piesek czyms zajal [/QUOTE] Oj albo miała zbyt duzo czasu, albo wpadła w trans. To musiało być bardzo zabawne jak Lutomskak tak stała i liczyła 1,2,3....200 Dziwne przyzwyczajenia. [QUOTE]*wrodzonym przerostem miesnia sercowego-ktory sprawia ze srednia dugosc zycia psa to 8 lat (to wygodne -nie????????:razz:)-tu wystawi,tam wystawi-nie kopiuje a potem piesek myk-juz stary ,juz umiera-a ze na serce.....coz-taka rasa.........-wazne-ze niekopiowany byl!!!!!!!!!!:razz:[/QUOTE] Mój niekopiowany ale 12 lat już skończył a serce ma w jak najwiekszym porządku. Wiec zupełnie nie wiem o czym pisze Lutomskak. W większosci moje psy odchodziły na nowotwór, niestety na to nie ma lekarstwa. Zreszta znajomych też. W róznym wieku. Nie było reguły.
  10. [quote]Mam świadomość,że hodowla psów jest hodowlą amatorską, sama nie prowadze hodowli jednak kilka lat swojego życia poświeciłam na naukę na dokładnie takiej specjalności. A najlepszu postep uzyskujemy tam gdzie możemy wybierać do kojarzeń najlepsze genotypy i nie sądzę żeby któryś hodowca pozbywał się swoich psów nawet jeśli nie bedą rozmnażane ze względu na jakieś niedoskonałości. [/quote] Ja tez pare lat poswieciłam i na studiowanie i na prace w zakładzie selekcyjnym i dlatego nie chciałabym aby psy były traktowane jedynie jak materiał genetyczny, bo wtedy nie ma sentymentów. I ryzykuje się nawet wtedy kiedy nie powinno. Chociaz niekiedy są i zalety w takim chowie. Bo usuwa sie z hodowli osobniki przekazujące geny letalne, wady psychiczne lub eksterierowe. Oczywscie są to zalety z punktu widzenia genetyka, a nie czlowieka który ma swojego pupuilka. Który nawet jezeli nie będzie rozmnażany ma zapewnione ciekawe zycie, do końca swoich dni u własciciela. W dużych hodowlach czesto jest sprzedaz dorosłych psów, lub wymiana reproduktora bo cos tam nie podpasowało. A psy sami wiemy jakie są, bardzo sie przywiazuja do człowieka i nie zasługują aby je traktowac wyłącznie jako materiał genetyczny. Dlatego bliższa mi jest hodowla amatarska gdzie hodowca nie odda swojego psa, czy tez wylaczy go z hodowli jezeli widzi ze przekazuje wady, czy jest zagrożenie dla zdrowia, ale go nie odda. [quote]Jeśli chodzi o charty na przykład są określane mianem rasy diestrycznej tak samo jak border collie, a to że zdarzają się odstępstwa od reguły nie jest moją winą, a być może cieczka raz w roku u tych suk jest spowodowana zaburzeniami hormonalnymi (do których również dochodzi np przy zaburzeniach gosp. witaminowo-mineralanej) [/quote] Briardy tez maja raz do roku cieczke. Z niektórych linii owczarki belgijskie potrafia miec co 8-10 miesiecy. I nie jest to nic niezwykłego. [quote]Laluna o które moje wyrażenia dokładnie Ci chodzi? czyżby tylko o g..wno? [/quote] Tak o to chodzi i nie powinno tu ono paść.
  11. [quote name='TuathaDea']Chodzi o to, że są tacy co stresują owce psami, pomimo że nie jest to chów w znaczeniu gospodarczym? To jest chyba niezgodne z ustawą o ochronie zwierząt?[/quote] A jaki to chów w znaczeniu gospodarczym? Ile to ma byc zwierzat na osobe? Bo zaraz wymyslisz ze rolnik jak ma jedna krowe to nie jest rolnikiem. Chyba cos Ci sie poplatało z tym znaczeniem gospodarczym. To dlatego ze hodowlę psów zaliczyłeś do inwentarza gospodarczego. Widzisz ile jedno niefachowe pisemko moze narobić. A stresu w życiu nie idzie uniknąć, natomiast bezsensownego zabijania i okaleczania tak. I tylko od nas zalezy co wybierzemy.
  12. [quote][FONT=Times New Roman][SIZE=3]a z tego co wiem BC nie należą do ras prymitywnych i cieczkę mają dwa razy w roku, wiec troszkę to dziwne że ludzie którzy siedzą na dogomani i na pewno coś wiedzą na temat fizjologii psów wypisują takie stwierdzenia, szok. [/SIZE][/FONT][/quote] Moze i wiedzą, a Ty napewno jestes zorientowana? :razz: Uwazasz ze tylko rasy prymitywne mają raz w roku? Ja znam i pastuchy które mają raz w roku. Charty też często maja raz w roku, a prymitywnymi nie są. To jak z ta Twoja znajomoscia fizjologi? [quote][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie wiem czy dobrze rozumiem definicje hodowli która wg mnie ma dążyć do poprawy genotypu i w inny sposób się tego nie uzyska jak poprzez rozmnażanie zwierząt, no chyba że ktoś zna jakiś inny sposób?![/SIZE][/FONT][/quote] Hodowla psów jest hodowla amatorską i nie powinna isć na akord. A najlepszy postęp hodowlany uzyskuje sie na wielkich fermach, w wielkich zakładach hodowlanych. Tylko że włascicielom psów nie zalezy az na takim postępie hodowlanym, gdzie psy są sprowadzone jedynie do materiału genetycznego, bo wtedy łatwo sie usuwa z hodowli niepotrzebnego zwierzaka. [quote][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kolejna kwestia która mnie zastanawia to jakim cudem taki beznadziejny hodowca i nieczuły i niedożywiający swoich psów ma tak liczne mioty. Mam świadomość że to ile kom jajowych jest owulowanych w czasie rui jest cechą osobniczą, ale w duuuużym stopniu jest też zależne od warunków środowiskowych do których zalicza się między innymi żywienie! Przy niedoborach witaminowo mineralnych oraz żywieniowych nawet zapłodnione komórki są resorbowane.[/SIZE][/FONT][/quote] A czy suka moze miec liczny miot gdy ma braki zywieniowe? Owszem może, kosztem własnego zdrowia. [quote][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Co jest najdziwniejsze w większości wypowiadają się tu kobiety i treść oraz wydźwięk ich postów doprowadza do łez. [/SIZE][/FONT] [/quote] A mnie Twoje wyrazenia które nie przystoją ani dziecku ani kobiecie i łamia regulmanin dogo. :shake: [quote][FONT=Times New Roman][SIZE=3] Pani „Ewelina&sp” rzuca oskarżenia anonimowo i pisze że „swoje wie” a tak naprawde g…no wie! [/SIZE][/FONT] [/quote] Tak samo jestes anonimowa jak Ewelina.
  13. [quote name='MARS']Utrzymują to stado tylko po to by sobie mogły za nim burki poganiac. No bo chyba nie żyją że sprzedaży wełny czy mleka?[/quote] Niektórzy tak, a inni traktuja to jako hobby. Jednak czesto kupują ziemię, uprawiaja ją i mają owce. Staje sie to ich życiem i wyprowadzaja sie na wieś. Tez znam takich. A czy sie z tego utrzymują? Nie musza, jednak ich sensem staje sie praca na wsi
  14. [quote]A gdzież to te myszy uprawy tak niszczą? [/quote] Gdzie? A nie ogladasz TV? Ostatnio mówili o okręgu legnickim. Ale i u nas chłopi juz mówia o pladze. [quote]Ja nie widzę za to sensu w konkursach pasienia dla psów które i tak jako pasterskie pracowac nie będą bo nie mają czego paśc. Takie dla mnie ganianie owiec dla samego ganiania.[/quote] Jest mała róznica. Pasienie to nie zabijanie. A owce to zwierzęta gospodarcze hodowane tak jak krowy. I własnie wiele z tych ludzi, ma stado którym sie opiekuje, dogląda i utrzymuje je jak rolnik bo to staje sie jego praca.
  15. [quote]Ale tych skórek z lisów nie za wiele, znam myśliwego który przez dwie noce strzelił 23.[/quote] I co ,chcesz mi tym zaimponować ? :lol: To nie moje klimaty. Nie lubię bezsensownego zabijania. Moze jeszcze teraz myśliwi ogranicza populacje myszy? Bo niektóre rejony Polski są zaatakowane i wszyscy zaczynaja płakac ze uprawy poniszczą. To jak, je też myśliwi jakos selekcjonują? Człowiekowi zawsze jakos tak kiepsko wychodziło, kiedy miał utrzymac równownowage w przyrodzie.
  16. [quote name='MARS']Taaa a lekarze pogotowia handlują zwłokami, policja wspólpracuje z mafią, a księża gwałcą chłopców.[/quote] To był zapewne rok chorowitych lisów [URL]http://www.huntingpoland.com/images/lis%20s001%20IMG_3004.JPG[/URL] A wiele innych pięknych okazów tez jest na sprzedaż. Mars daj spokój i tak Ci nikt nie uwierzy. Zwierzyna dosc szybko ucieka i nie ma czasu na ocene wzorkiem czy chory. Tylko sie strzela. Doskonale wiesz ile sekund trwa kiedy wzbije sie ptak. Ile wtedy jest czasu. Tyko tyle aby podniesc broń i strzelić. Srutem. Łatwiej trafić.
  17. [quote]A i owszem...[/quote] Mars, daj spokój. Wiemy jak jest. :shake:
  18. [QUOTE]Nie biorę pod uwagę ludzi nie zrzeszonych w ZK i NIE mających HODOWLI... Bo na pewno nie kupiłabym od nich nic w ramach zasady "rasowy = rodowodowy" [/QUOTE] Nie za bardzo rozumiem. A jak niby miałabys kupic od nich psa skoro nie rozmnazaja bo nie są hodowcami :lol: I dlaczego zaraz maja byc nie zrzeszeni w ZK? Przeciez miec psa rasowego a nie być hodowca nie oznacza jeszcze ze sie nie jest zrzeszonym w ZK i niema się psa rodowodowego. Nie ma obowiazku rozmnazac psa rasowego. [QUOTE]Dla mnie po prostu takie ... hmmmm zachowanie przekreśla hodowcę i jego hodowlę... (Jako odp. na pytanie zawarte w temacie - "Hodowla - tylko jaka").[/QUOTE] Tylko wiesz, niekiedy jest tak ze w hodowli źle sie dzieje i wtedy milczenie i przyklaskiwanie nie bardzo jest dobre. I nic bym nie miała gdyby ZK kazdą hodowle od czasu do czasu sprawdzało. Narazie zawiesza tylko wtedy gdy ktoś sie ośmieli donieść. Oczywscie mało jest takich osób bo ludzie wolą przymykać oczy niż się wychylać. Bo jeszcze ktoś powie że to karygodne postepowanie.
  19. [QUOTE]Mam też suczkę prawie berneńkę, wiek 10 miesięcy. I od jakiego wieku mam zacząć , 2 lata? Nie chcę żeby miała problemy ze stawami, a te psy są dość masywne. Wiadomo, że tych psów przede wszystkim trzeba nie przemęczać. Proszę o rade ;-)[/QUOTE] Najlepiej już :lol: Bo w wieku dwóch lat to troche późno się robi. Natomiast z myślą o stawach, możesz jej ułozyć trening mniej obciażający. Czyli dopóki nie zrobisz prześwietlenia nie skacz wysokich przeszkód. A nawet jak prześwietlisz i będzie OK, to tez nie znaczy że masz skakac na wysokich. A na poczatek jest wiele rzeczy do nauczenia w agility które nie obciażają aż tak stawów. I nawet jak sie nauczy to tez mozesz trenowac na niskich przeszkodach i od czasu do czasu skoczyć wysoka przeszkodę. ;)
  20. [quote]a tobie polecam poczytac sobie nt zasad selekcji![/quote] Znam je lepiej niż Ty skoro takie rzeczy wypisujesz. Ale moze powiesz mi, jak to myśliwy na polowaniu wybiera te okazy słabowite i chore. Jak je selekcjonuje zanim odda strzał, skoro nawet mu sie zdaża człowieka albo psa upolować :razz: I pewnie sobie wiesza na ścianie te trofea z chorowitych okazów, które na pierwszy rzut oka widać że ledwie dychały.
  21. [QUOTE]widzę,że temat selekcji należy z tobą również zamknąc!:eviltong:[/QUOTE] Chyba faktycznie sobie nie pogadamy. Musisz troche bardziej sie wgłebic w te tematy. W temat polowania też. Tylko w ten ostatni lepiej w teorii. Po co zabijać ptaki. [QUOTE]a zwierzęta te również cierpią przed śmiercią, świnie płaczą jak noworodki i nikogo to nie rusza, przecież mięsko takie pyszne... :cool3: Jakoś cierpienie świnek nikogo nie rusza. Może są zbyt mało szlachetne, zeby się nad nimi litować? :shake: [/QUOTE] Dlaczego nie rusza? Wiele ludzi rusza i tak samo walczą, poczytaj sobie rozporządzenia unijne. A czy mięsko pyszne? Wiesz ja tam nie przepadam za mięskiem. Z mięska to najlepiej wolę owoce :p :lol:
  22. [QUOTE]to się nazywa selekcja moja droga!!! :eviltong: Tak jest w życiu...[/QUOTE] Nie, w życiu człowieka nie obowiązuje prawo dżungli. A selekcja naturalna w przyrodzie nie na tym polega. W naturze selekcjonuje się najsłabsze osobniki. Chore, stare, osłabione. Moze powiedz czy myśliwy robi jakiś test przed zabiciem czy jest to najsłabszy, stary osobnik do wyeliminowania? Cos widzę że masz mylne pojecie o polowaniu i chyba nie zdajesz sobie sprawę czym jest zabicie zwierzęcia i co to jest selekcja która obowiązuje w przyrodzie. [QUOTE]jestes wegetarianką??? [/QUOTE] To chyba nie ma znaczenia. Bo wiesz co innego jest dla koniecznosci, a co innego dla zabawy lub dla estetycznych doznań
  23. [quote name='twiggy']lubisz zgrywac taką cwaniarę,co? :evil_lol:[/quote] To raczej Twoja rola w tym topicu [QUOTE]pisałaś moja droga w taki sposób,że dałaś do zrozumienia,że będą to wszystkie zwierzęta na które się poluje.Więc odpisałam tobie,że tymi zwierzętami będą TYLKO ptaki.Nawet nie uczę psa na farbę[/QUOTE] Łooooł to znaczy to musi byc usprawiedliwienie co? :razz: Znaczy jak tylko ptaki sie zabija to moze być. A co? Ptaki to jakoś tak szczególnie mniej czują, czy nie żal jak się zabija? :shake:
  24. [QUOTE]Bokser to rasa użytkowa-ma nawet próby pracy. Jeżeli nie znasz historii rasy i wzorca,lepiej nie pisz takich rzeczy.[/QUOTE] Briardy to też rasa użytkowa i ma próby pracy. Ara a Ty masz jakas rasę użytkową? :razz: :lol::lol::lol:
  25. Laluna napisała: [quote]Ale to przecież Twój pies ma być polujący, będzie pomagał mysliwym aby zabijac inne zwierzeta[/quote] Twiggy napisała: [quote]I gdybyś zainteresowała się choc trochę to może wiedziałabyś,że wyżeł to legawiec,pies do polowań na PTAKI!!! [/quote] Znaczy Twiggy nie wie nic na temat ptaków które także należa do królestwa zwierząt. No wiec specjalnie dla Twiggy, coby dowiedziała się do jakiego królestwa nalezą ptaki :p [URL]http://zoo.bydgoszcz.com/strona/ptaki/sys.html[/URL] Nie wie też nic na temat polowania, skoro nie wie ze mysliwi na polowaniu zabijają zwięrzęta. Takie zwierzęta jak ssaki czy ptaki :p
×
×
  • Create New...