-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
[QUOTE]Na podstawie badań z Queensland, które wskazałaś.[/QUOTE] Nie, one mówiły zupełnie co innego są dowodem na to ze szczeniaki odczuwaja bół. I wiesz, ja przynajmniej wskazałam gdzie i jakie badania robili i jakie wnioski wyciagnęli. Nie moja wina ze nie chce Ci sie poszuakc źródła o ile jest to takie wazne dla Ciebie. Ja znalazłam je w ksiazce wydanej i przetłumaczonej w Polsce. W necie tez znalazłam. Wystarczy tylko chcieć.
-
[QUOTE]Niestety, u świń czy owiec (podobnie jak u ludzi) układ nerwowy rozwija się w życiu płodowym, ale akurat obcinanie ogonów u tych zwierząt nie spotyka się z takim potępieniem jak skracanie ogonów u szczeniąt, które odczywają ból w stopniu znikomym. [/QUOTE] Moze jest ta różnica że świnie sa zwierzetami gospodarczymi i chowa je się aby człowiek je jadł. Cała produkcja i technologia jest wykorzystywana aby jak najwiecej, jak najszybciej i jak najekonomiczniej. A przeznaczenie jest jedno. Gdyby świnie nie trzymać w takim zageszczeniu wtedy nie byłoby potrzeby z obcianiem ogona. Oczywiscie nie jest tak ze nikt nie protestuje. Owszem protestuja, tak samo jak i protesują przecwiwko obcinania kłów. I własnie dlatego przepisy unijne uwzgledniły ten protest i nie mozna bez powodów obinać ogonów i kłów u swin mimo iż sa to ziwerzęta gospodarcze. Pies nie jest zwierzeciem gospodarczym i nie trzeba go chodować tak jak świnie, nikt mu tego ogona nie odgryza i nie trzeba zadawac mu niepotrzebnego bólu. Bólu wyłącznie dla estetyki człowieka. W przypadku swini powód był inny niz estetyka a i tak prawo unijne zabrania bez wyrazniego wskazania. [QUOTE]jak skracanie ogonów u szczeniąt, które odczywają ból w stopniu znikomym. [/QUOTE] A na jakiej podstawie twierdzisz ze sczzeniaki odczuwaja bół w stopniu znikomym. Moze porównaj jaki to jest ból? Jak uszczypniecie?
-
[quote name='szymi']"lalunio" jezeli chodzi o ropomacicze to w 99% przypadkach jest to spowodowane niedbalstwem wlasciciela, symptomy choroby pojawiaja sie duzo wczesniej, trzeba poprostu reagowac w pore no ale kolezanka woli szkolic niz czasami poobserwowac swojego kochanego pieska. jakby powiedzial ojciec dyrektor szambo[/quote] [quote]lalunio"[/quote] Szymi "Laluna" a dokładnie La Luna słowo to odmienia się w inny sposob a napewno nie w j. polskim bo to nie ten odpowiednik [quote]jezeli chodzi o ropomacicze to w 99% przypadkach jest to spowodowane niedbalstwem wlasciciela[/quote] Chyba kandydujesz do nagrody ODKRYCIE ROKU. Masz duze szanse ze Cie nikt nie przebije w nowatorskich teoriach. [quote]symptomy choroby pojawiaja sie duzo wczesniej[/quote] Jezeli są symptomy choroby to znaczy ze choroba juz sie pojawiła. [quote]trzeba poprostu reagowac w pore no ale kolezanka woli szkolic niz czasami poobserwowac swojego kochanego pieska.[/quote] Dlatego zdażyłam w pore zareagować, gdy jeszcze nie doszło do zatrucia organizmu. Gdybyś chociaż troche poczytał o tej chorobie to nie pisałbys teraz takich bzdur. Na dzień dzisiejszy bez wzgledu w którym momencie sie zauwazy objawy tej choroby, najlepszym rozwiazaniem jest sterylka inne metody nie dają gwarancji szczególnie gdy pies ma 10 lat i zaleczenie aby okazało się że w nastepnym roku ma ponownie ropomacicze już w wieku 11 lat jest zbyt duzym ryzykiem. A przy okazji jeszcze poczytaj sobie o ropomaciczu zamknietym. Moze Ci sie przyda [quote]jakby powiedzial ojciec dyrektor szambo[/quote] To by wszystko wyjaśniało, skad takie bzury przychodza Ci do głowy.
-
[QUOTE]nie,[/QUOTE] A to jedna z najskuteczniejszych metod, inne mogą zawiesć. Dlatego wróc do tej metody. Warunek pies przed szkołą musi być wybiegany i conajmneoj z godzinke na dworze, skoro ma potem zostać 7 godzin sam. I oczywiscie jedzenie nie moze być rano zbyt obfite a i nie moze zostac w misce. DAjesz po spacerze
-
[quote]Chyba nie zrozumiem, bo aby zrozumiec, to trzeba skończyc fakultet zwierzątka, a ja niestety nie taki kończylam.[/quote] Dlatego pozostaje Ci tylko liczenie do 2000. Licz wiec Draczyn, licz ponoć to pomaga w zasnieciu. I chyba pomogło ;)
-
[QUOTE]To faktycznie calkowicie nowa teoria. Coraz wiecej znawcow kynologii sie tutaj odzywa. Tragedia:diabloti::diabloti::diabloti:[/QUOTE] Draczyn Ty sobie nie zawracaj głowy zadnymi teoriami i postami wymagajacymi zrozumienia. Tylko licz. Zostało Ci jeszcze trochę do 200 a potem do 2000. Licz, licz i sie niczym nie przejmuj, bo i tak nie zrozumiesz;)
-
[QUOTE] Twierdzisz, że ludzie zakładają hodowle po to, żeby dać upust swoim sadystycznym zapędom? [/QUOTE] Tego Gosik nie twierdziła. Raczej jej chodziło ze zdazają się hodowle które idą w komercje, nie patrząc na dobro psa. Jest troche hodowli, dużych hodowli, gdzie maksymalnie ekspolatuje się suki, gdzie kilent nasz Pan, i jak sie zamówi z obcietym ogonem to mówisz i masz. Ostatnio było nawet takie ogłoszenie na allegro, ale go zdjeto jako niezgodne z prawem :p
-
[QUOTE]ale nie ona przeciez wszytko wie najlepiej i taki nabywca by sie nie przemknal :diabloti: ale poki co jej suki sa wysterylizowane [SIZE=1]dla jej wygody[/SIZE] i szczeniat niet[/QUOTE] No proszę ile tu mamy wrózek. Elitesse w fusów wróżysz że Ci takie bzudury wychodzą :razz: Moje dwie suki nie są wysterylizowane przynajmniej nie te z którymi niekiedy jezdzę na wystawy. A jedna owszem, pół roku temu, kiedy miala 10 lat, z powodu ropomacicza, wiec nie nazwałabym tego dla wygody. Moze przestań sie bawic we wrózkę bo Ci to nie wychodzi. A co do szczeniąt, nie przesadzaj. Chyba nie wierzysz ze każda suka aby być szczęśliwą musi mieć szczeniaki. Jak i nie koniecznie trzeba mieć psy, aby co chwila mieć mioty. :p
-
Zeus&przyjaciele!Letnie spacery i inne:)
LALUNA replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Ale gdzie to się płaci, jak, co i w ogóle? Bo ja ciemna jestem w tym temacie:oops: Dopiero zaczynam:roll:[/QUOTE] Płacisz w oddziale na Leszczyńśkiego. To tak akrótka uliczka obok przejscia podziemnego na Leszczeńskiego. Ale psokojnie zdażysz przed zawodami. Napierw przyłożyc sie do treningów a jak już bedziesz gotowa do zawodów to zapiszesz sie w jeden dzień;) -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dorothy wprawdzie akcja steryleka minęła, ale niektóre placówki moga wyznaczać jakis dzień po tym terminie gdzie moga robić taniej. Tu jest wątek a jak wejdziesz na strone Arki to masz tam podane w swoim miescie nawet dosć dużo lecznic. Spytać nie zaszkodzi czy by nie zrobili taniej http://www.arkastrefa.fora.pl/2007r-woj-slaskie-akcja-sterylizacji-spis-klinik-t159.html http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=40212 Też tak włąsnie myślałam :diabloti: -
[quote name='York Luba']Przepraszam że dubluje ale przeczytałam jeszcze raz wypowiedz berka. Mój gizmek mial takie fazy że np cały tydzien nie zdarzyło mu się nasikać potem znowu zaczynał potem kilka dni znowu w domu nie sikał itd. Co pozostaje mi robić jeżeli choroba jest wykluczona[/quote] A jak go uczyłaś czystosci? CZy uczyłaś z ograniczona powierzchnia?
-
[quote name='MARS']LALUNA A co w przypadku niewywiązania się nabywcy z umowy? Co jeśli by właściciel takiemu psu uciął to i owo na przykład za granicą, bo mu akurat tam się bardziej podobało.[/quote] To kwestia nie sprzedawania szczeniaków jak popadnie tylko staranne dobierania domków. Elitesse napsiała: [QUOTE]na cale szczescie hodowca nie jestes i mam nadzieje ze nie bedziesz[/QUOTE] Dlatego że uważam ze szczenie to żywa istota która odczuwa ból, strach i stres . Kazdy własciciel powinien o tym wiedzieć, hodowca tym bardziej. A to czy bedę hodowca to kwestia wyłącznie mojej decyzji. Bo psom robię uprawnienia hodowlane wiec to jest sprawa otwartą.
-
[QUOTE]krotkowzrocznoscia jest przeliczenie wartosci psa na zdobyte przez niego tytuly :diabloti: jezeli ty wybieralabys reproduktora na podstawie jego Championatow itp to nie chcialabym kupic takiego szczeniaka :evil_lol: :evil_lol:[/QUOTE] To po co sie wysilałaś na tytuły na Węgrzech, Słowacji, Wschód tez był po drodze?:razz: Trzeba było zrobic tylko hodowlankę, a pies obroniłby się sam bez tytułów skoro taki ładny. U mnie i tak byś nie mogła kupić, miałabym w umowie zastrzeżone nic mu kopiować nie można bo to żywa istota która odczuwa ból, strach i stress
-
[quote]zapomnialas pomyslec ze moga je rozmnazac bez opamietania wiec po co oddawac ? to tylko strata pieniedzy :diabloti: :diabloti: zakaz obowiazuje wystawianie a nie hodowle :evil_lol:[/quote] Nie zapomniałam, ot prosta kalkulacja, nie wystawiasz, nie zdażysz zdobyc tytułów, uprawnien, wartosć szczeniaków maleje, a reproduktor moze juz nie byc tak atrakcyjny, skoro nie ma gdzie go pokazac, nie ma gdzie zdobyc tytułów. Ot mówiłam, szwankuje myslenie to sie nazywa krótkowzrocznosć. ;)
-
[QUOTE]tylko szkoda ze austriaccy hodowcy kupuja kopiowane " egzemplarze" np w Polsce :evil_lol: widac nie boja sie zakazu wystawiania[/QUOTE] Widocznie Ci hodowcy co kupuja np w Polsce kopiowane nie mysla czasowo, a moze nie sa przywiazani do tych psów i potem jak wjedzie zakaz z powrotem opchna do Polski te niepotrzebne psy. Myśle ze hodowca napewno je przyjmie z otwartymi rekoma.
-
[QUOTE]CACIBy zdobywaly w Austrii, na Slowacji, na Wegrzech no i oczywiscie w Polsce najczesciej dokladajac rowniez do tego tytulu BOB, z malym wyjatkiem stawki spore, np Bundessieger w Austrii gdzie Zadra pokonala zeszloroczna v-ce Zwyc Swiata :roll: [/QUOTE] Poczekaj jeszcze trochę, a zostanie Ci tylko wschód. Austria ma zakaz ciecia od stycznia 2005r , jeszcze trochę i zostanie Ci tylko wschód no i moze ta Słowacja ;) Bo juz rodzimego kraju rasy to raczej nie zawojujesz, a tak blisko byś miała.
-
Widze ze sie uporałaś z zdjeciami, a ja dopiero teraz mogłam. Ale dobrze ze już są śliczna sunia
-
Zeus&przyjaciele!Letnie spacery i inne:)
LALUNA replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
[quote]Wydawało mi się, że żeby startowac w oficjalnych zawodach pies musi byc rasowy=rodowodowy. Czy takie nie oficjalne coś dają oprócz zabawy? Może się mylę[/quote] Trzeba być członkiem ZKwP, psa nie musisz mieć. Oczywiscie to sie wiąże ze składkami co roku. W tym roku zapłacisz około 60 zł składka + zapisanie do ZK. W kolejnym roku już sama składka czyli jakies 42 zł. I mozesz startowac w oficjalnych. Tylko na Msw nie pojedziesz. Ale są też i M Swiata dla nierasowych w agility. Wiele osób w sporcie zaczynało z psem nierasowym. Ja też ;) -
Zeus&przyjaciele!Letnie spacery i inne:)
LALUNA replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Co można robic, jakie zawody wykonywac, w których ma się do czynienia z psami i da się z nich wykarmic siebie i psy oczywiście:p ?[/QUOTE] Weterynarz?:razz: Tylko ze we Wrocławiu cieżko o pracę. Wiesz ja myśle ze kazdy dobry zawód gdzie nie trzeba bedzie się martwić o kase, bedzie dobry. I to nie bedzie przeszkadzac w tym co sie robi z psami. A szkoleniowcem najlepiej zostać gdy ma sie doswiadczenie w szkoleniu. TAkie doswiadczenie dają starty w zawodach i wyszkolenie psa sportowo. To bardzo trudne, bo nie sztuka zrobic z psa słuchajca maszynę, sztuka nauczyć się porozumiewać zpsme nie zatracajac jego psiej duszy. Sprawić ze to on z własnej nieprzymuszonej woli chce sie słuchać człowieka i wykonywać jego polecenia z radoscią. -
a ktos w sobotę odwiedzi Bystra w schronie?:razz:
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A słyszałyscie ze podobno Kopernik był kobieta? :evil_lol: :evilbat: Wedle swojego planu to ja będe zyc, jak trafie milion w totka. To napoczątek, ale moze być wiecej, nie odmówie :diabloti: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No wiesz tylko głupi sie ich nie boi, ja tez, ale adrenalina sprawiała ze zapominało się o strachu kiedy ruszył wyscig. Wtedy juz nie było czasu na to. Mysle ze do tak niebezpiecznego sportu trzeba mieć respoekt i szacunek chyba ze ktoś jest wariatem, to wtedy sie nie boi :evil_lol: Ale sama jazda wyscigowa nie jest tym coby mnie do końca satysfakcjonowała. POszłam z musu, chciałam jezdzic a niemiałam kasy na szkółkę. Jazda wyściogwa daje lepsze panownie nad końmi trudnymi ciagnacymi, skaczacymi ale nie daje duzej techniki tak jak ujezdzenie. Kiedy z płaskich zaczełam przygotowywac sie do przeszkodowych, musialam poznać chociaż troche zasady układania konia parkurowego i troche ujezdzenia. Przez jakis czas byłam w sportowej stajni i tam podpatrywałam i uczyłam sie od chłopaków z WKKW i troche ujezdzeniowo (podbierałam Monice jej konia ujezdzeniowego i troche sie na nim uczyłam podstaw;) ). Na Słuzewcu chyba ze 3 razy startowałam goscinnie. Małgosi Brodziak nie znam. Wtedy u nas była P Morciniec z Frezem, Oparem a potem Hajmonem i to ją miałam przyjemnosc podpatrywać jak i jej córke. Bardzo podobał mi sie Hajmon to był piękny koń. Gdybym teraz mogła jeszcze raz, to pewnie wolałabym skoki, albo ujeżdzenia bo masz jednego konia na dłuzej, nie musisz płakać co roku ze Twój ukochany koń odchodzi do stadniny. A takich rozstań miałam kilka. No ale widze ze bez imprezki sie nie obejdzie i kombinuje coby mi tam jakos było blizej do Bielska, moze znajde jakas impreze psia npKraków, a wtedy to juz rzut beretem:diabloti: A grzebałaś w kupce kijkiem? :cool3: Dobrze ze je te trawe, musi sie napasc za całe 6 lat, potem jej przejdzie. WOgóle mysle ze powinni rzucać do boksów w schronach tochę trawki, aby psy mogły sie popasć. Przykład Morgany wskazuje jak bardzo potrzebna psom trawa :evil_lol: Moje tez mi na wiosne ogałacaja ozdobne trawy.:mad: A co do innych psów w schronach, to okrutna rzeczywistoc, udaje sie niewielki procent wyciągnać i przy tym tempie bezmyslnego rozmnazania wiele psów bedzie życ i umierać w schronie. Nie ma tyle domków, zreszta nawet jakby wszystkie znalaząły to i tak schrony w ciagu kilku miesiecy by sie zapełniły nowymi. Bez lepszego prawa niewiele sie da zrobić. A Morgana miała wiele szczescia, tylko ze to był jej szczesliwy traf. A ja w totka gram od wielu lat i sie nie udaje. Wiec wiem ile szczescia musiałą mieć Morgana ze wygrała swój "milion" ;) -
[QUOTE]Jednemu podobaja sie klapouchy, a innym te dystyngowane psy. [/QUOTE] I tak sie wypaczają gusty. Kiedys w Chinach szczytem wytworności i elegancji były okaleczone stópki modelowane w kształcie kopytek u Chinek. W ten sposób okaleczano wiele dzieci w imię gustu i wytwornosci. Ból znosiły dobrowolnie albo w przymusie bo im wpierano że jest to szczyt elegancji i jest to najważniejsze w ich życiu, aby się podobać.
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niemcy mają świetny poziom i w jezdziectwie i psich sportach. Chociaż nie do końca jestem przekonana czy ten poziom wysoki, poziom nie jest trochę kosztem zwierzat. Przynajmniej w psach. Ale Dorothy musze jednak chyba wpasc kiedyś z tą flaszką do Ciebie na impreze którą nie robisz :eviltong: Zrobimy se same. Widać troche nas łączy. Chociaż nie pójscie na ugodę z życiem ma swoje wady i wcale nie jest bezproblemowe. Swojego czasu zrezygnowałam z renomowanej uczelni po to aby zająć się sportem konnym. Było trudno, bo wybić sie w zdominowanym przez meżczyzn sporcie jest bardzo trudno, a ja ulg nie miałam. Byłam kobieta, nie chciałam iść na układy i dostawałam najgorsze konie do jazdy. Ale i tak miło wspominam tamte czasy, no moze pobytem w szpitalu. Ale to się zdaza kiedy co roku trzeba była zajeżdzić około 20 młodych koni i przygotować je do startu. Przez ten rok przechodziły selekcję wyscigową. A ja chyba wpisałam sie na stałe w karte wyscigów gdy wywalczyłam sobie prawo do startów w gonitwach przeszkodowych jako pierwsza kobieta. To było nie do pomyślenia wtedy. Jezdząc na tych gorszych koniach wsród wielu sław wyscigowych doszłam do praktykanta dżokejskiego. Ale najwieksza satysfakcje sprawiała mi praca z trudnymi końmi, układanie ich i oswajanie. Ale sobie powspominałysmy. No dobra pora na szara rzeczywistosć ide do pracy. Dorthy znasz dobrze jezyk niemiecki? :razz: Mam interesa, potem dam Ci na priv :diabloti: -
Zeus&przyjaciele!Letnie spacery i inne:)
LALUNA replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
[QUOTE][B]LALUNA[/B] czy mogę na szkolenie z posłuszeństwa zabrac Misię ujadaczkę zamiast Zeusa? To jest pięcio letnia ujadająca sunia. W ogóle zastanawiam się czy by nie zabrac jej kiedyś na agility, bo ona mi się widzi na torze przeszkód, chociaż palisady mogłaby się bac ale myślę, że po kilku razach stwierdziłaby, że to fajna zabawa, a ona lubi ze mną współpracowac, a przynajmniej lubi biegac i w miarę się słucha. [/QUOTE] Małgosiu możesz raz spróbować z Misią, bedziesz wiedziała który z psów ma wiecej zapału i predyspozycji. Chociaż ja uwazam ze Zeus ma olbrzymią potencje i to bedzie pies z którym bedziesz mogła wiecej osiągnąć. Umie juz wiekszosć przeszkód, najwiekszym problemem to zwiekszyć jeszcze motywcaje do Ciebie w chwilach rozproszenia. Pozatym jest mlody, przed nim jeszcze długo fizycznej aktywnosci. Owczarkowate aktywne sa gdzie do 8 lat, potem niestety zaczynają odczuwać stawy i nie są tak chętne do ruchu, szczególie tak wysiłkowego jak skoki i inne przeszkody. Moje psy ON, Briard przechodziły na emeryturę w wieku około 8 lat. Jest jeszcze jeden powód abyś skupiła się na Zeusie. Jemu nie trzeba dużo, aby przeszedł do grupy zaawansowanych. Kiedy nauczysz slalomu i zwiekszysz motywacje aby biegał bez smyczy kilka przeszkód, przejdziesz do zaawansowanych i obecna opłata miesieczna starczy Ci spokojnie na dwa psy, a nawet jeszcze Ci zostanie. ;) Jak się przyłożysz to od lipca dasz rade aby zaczać trenowac w zaawansowanych z Zeusem. Wierzę w Was i uważam ze jestes w stanie przygotować sie nawet do zawodów które beda w sierpniu w Legnicy i we wrzesniu we Wrocławiu. A sznyty sie zagoją, siniaki to u nas norma.:evil_lol: