-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
Przerażona Bianca boi się wszystkiego ( dłuuugie )
LALUNA replied to Rudzia-Bianca's topic in Strachliwość
Pierwszy błąd [QUOTE]tylko musze księżniczce mojej zostawić na cały dzień jedzenie w misce ,[/QUOTE] Nic dziwnego ze nie chce jesć smakołyków i nie masz karty przetargowej. Sunia powinna dostawac dwa razy dziennie. Jak nie chce jesć zabierasz. Dajesz jej wieczorem -
Iskierka już nie zgaśnie DAGA 27 wyszukała jej domek
LALUNA replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
[quote name='daga_27']Iskierka miedzy 16 a 17-ta bedzie u mnie :-)[/quote] To szykuj aparat :lol: -
Do 48 godzin po przypadkowym pokryciu mozna podać suce zastrzyki u weterynarza aby nie musiała mieć szczeniaków.
-
Saba jak zwykle pierwsza na posterunku.;)
-
Czarne Gwiazdy gdyby jakis osobnik ras o uszach stojących miał tak wygięte nienaturalnie końcówki uszu, to kazdy by pomyślał ale ma wadliwe ucho. Te końcówki sa oszpecające. Człowiek próbuje skalpelem poprawiac naturę i sam modelować wedle swojego obrazu ktory zgapił od natury. Ale jak narazie przegrywa. Jest tylko miernym i topornym rzemieślnikiem. I właśnie to ucho pokazuje jak daleko człowiekowi do natury. Ogon wydaje sie OK, tyklo dotknijcie kiedys te ostra końcówke, ochyda, az derszcze przechodzą gdy sie dotyka tego kikuta, gdzie cieńka łysa skóra okala kawałek ostrej kości.:shake: A kiedy jeszcze pomyśleć ile psów przechodziło duży ból, zanim odkryto ze jezeli bedzie zbyt mały nadmiar skóry do zszycia to uwierający kikut będzie powodowac ból. Pewnie jeszcze wiele osób o tym nie wie i dalej wiele kopiowanych psów cierpi z tego powodu.
-
[QUOTE]taak - leczy zwierzaki całej rodziny od kilkunastu lat:eviltong:[/QUOTE] No to bez paniki ;)
-
[IMG]http://img523.imageshack.us/img523/7052/enzoglowauf1.jpg[/IMG] Ten jest boski :loveu:. Zobaczcie jaka ma piękną kolorystykę na uszkach. Kolor czarny idzie do brzegów ucha i taka sama tonacja maski na pysku, obramowanie oczu. Wszystko pasuje i jest na swoim miejscu. Kolorystyczna synchronizacja. Te kolory na uszach niesamowicie współgrają z maską psa. Nadają mu wyraz jak na pieknym obrazie gdzie artysta specjalnie czekał na ten moment zgrania barw.
-
Andzia a tego weta znasz do którego Fridaoo chodzi?
-
[quote name='Cavisia'], ale razem te wszystkie objawy to chyba nic zabawnego:roll: :roll: - nadpobudliwy nagle pies, powiększenie sromu, okulenie. Ja bym poszukała dobrego lekarza i zobaczyła na poważnie co się dzieje. [/quote] Ja tez, ale Fridaoo nie chce udać sie na konsultacje do innego weterynarza. Już ją namawialiśmy na to. A przez internet i tak się nie da wyleczyc. A skoro sunia jest pod stała obserwacją weterynarzy to nic się nie poradzi. Chyba ze jednak Fridaoo pojdzie na konsultacje do innego.
-
Sylwia a ten co masz w Avatorku? :razz:
-
[QUOTE] Husky i mamuty nie tylko inaczej się poruszają ale i inaczej pachną.[/QUOTE] Dla mojej było to jedno, byc moze te same wycia wydawały. A poznała je dobrze, razem trenowaliśmy zaprzegi przez dwa lata. Nawet raz miała jednego malamuta w zaprzegu.:evil_lol: A co do OFFA, to nie był znowu taki OFF. Dzieki temu wiemy ze jedno przykre zdarzenie z dzieciństwa może zaważyc na modelu zachowania w dorosłym życiu i ciągnąć sie przez długi czas i cieżko go zmienić.
-
Yogi-rasy Kudlacz Super Cundle-Hairy!!:) olsztyn
LALUNA replied to patch75's topic in Już w nowym domu
A Wasz schron ma jakas stronke internetowa? -
[QUOTE]Duży i pewny siebie pies (osobliwie ON) wyzwala w nich dziwne instynkta i probują dymić niestety :placz:[/QUOTE] Mój na widok huskiego i malamuta nieustannie szczeka i trudno go uspokoić. Ale ja przynajmniej wiem skad to sie wzieło. Raz ją zaprzeg przejechał, jak się załatwiała na ich drodze. Ale kolega zaklinał się ze ją ominął. :mad: Ale od tej pory dziwnie hałasliwie na nie reaguje. A być moze i dlatego ze huski jakos inaczej się poruszają, a malamuty pewnie dlatego ze podobne do huskich i jej sie wydaje ze to to samo.
-
Jeszcze kilka takich dogów a zmienie rase. Przepiękne :loveu: I jest w nich coś takiego prawdziwego, bez sztucznosci narzuconej przez człowieka.
-
[quote]Zastanowiło mnie, ze bywa odwrotnie do twojego odwrotnie.:evil_lol: [/quote] W dzikim swiecie zwierzat odwrotnie nie bywa. Bo takie twarde prawa wymusza natura. To dotyczyło swiata dzikich ziwerzat. Pies jest już zmodyfkowany przez człowieka gentycznie i poprzez wychowanie i szkolenie. Wiele rzeczy ma w instynkcie genetycznie zaprogramowanych tak jak dziki pzrodek. Ale lata przy boku człowieka też zmieniły jego zachowania. Stad nie kazdy pies bedzie sie tak zachowywać. Ta amstafka tak wychowywała miot, ale inna suka bedzie inaczej. Trzeba pamietać ze lata selekcji też sprawiły że pewne popedy człowiek wydobył a inne stłamsił. Dorosłe psy inaczej sie zachowują i mają juz inny model zachowań niż szczeniaki. Ten sam dorosły pies ze znajomym szczeniakiem bedzie inaczej sie bawić. A inaczej bedą sie bawić szczeniaki w podobnym wieku. I nawet różne rasy beda preferować inne zabawy. Inaczej tez ten dorosły pies bedzie sie bawił gdy szczeniaczek też stanie sie dorosłym Moja suka ON wychowała briardke i pozwalała jej na wiele będac bardzo cierpliwa. Ale kiedy już briardka dorosła już nie było takich zabaw jak ze szczeniaczkiem. Briardka wydoroslała. Na ośrodku treningowym psy byly dorosłe. Spotykały się 3-4 razy w tygodniu aby ćwiczyć posłuszeństwo, agility to była sekcja szkoleniowo - pokazowa. Psy stanowiły stado które sie znało i wiekszosci były to już dorosłe psy. Jezeli przychodził szczeniak to przez jakis czas był chroniony póki stado go nie zaakceptowało jako swojego . Puszczeniem szczeniaczka do dorosłego stada mogłby skończyć sie nie najlepiej. Co też nie znaczy ze wszystkie psy by się rzuciły. Zresztą nawet w zabawie mogłyby po malcu przegalopować. A po co narazac malca. I własnie przez to kontrolowanie zabaw przez człowieka, dobieranie mu odpowiedniego psa do zabawy, uczymy go nowych modeli zachowania. Własnie takich akceptowanych przez nas. A wracajac do psich przedszkoli. Berek co pisali w tym artykule?
-
[QUOTE]Zgodnie z tym,, co pisałyście powinno nastąpić siłowe przejęcie władzy.[/QUOTE] Lupe tak nie pisałysmy. Nie kazdy pies walczy o władze i nie wszystko jest załatwiane walką. A do tego kazdy z psów z osobna sobie układa takie relacje miedzy dwoma osobnikami. Miałam suke owczarka niemeickiego. Nigdy się nie włączała w akcje, jak i w zabawy, wszystko jedynie ograniczało się do aktu powitań. Ale młodsze w sekcji szkoleniowej miały przed nią respekt. To był silny typ ale do walki przystępowała tylko kiedy już została zaatakowana. Jednak nawet szczekajacy pies jakiegoś własciciela na smyczy pół metra przed nią nie robił wrazenia, poprostu szła swoją droga i nie zwracała uwagi. W tym stadzie była jeszcze leonbergerka w jej wieku z która zachowywała się jak ona. Zawsze witały się ze sobą na równi i na początku. Potem doszła suka wilczak. To psy o bardzo pierwotnych wilczych cechach. Nie tolerowała swojej rówiesnicy ON kiedy ją widziała od razu chciała walczyć. Im była starsza tym coraz trudniej było aby zaakceptowała obca suke ( samce jak najbardziej) Jednak do mojej suki bez względu ile lat upłynęło, zawsze witała się z olbrzymia uległoscia, wchodza pod brzuch, przerwacała się i pokazywała wyolbrzymione akta uległosci. Ale kiedy już moja miała z 6 lat, do grupy dolączyła suka amstafka jako szczeniak. Kiedy dorosła któregoś dnia zaatakowała moją bez ostrzezenia, uderzajac ją złapała za piers i przewróciła. Natychmiast odcignelyśmy amstafke :shake: Nigdy żaden inny pies z grupy a było ich bardzo dużo nie zachował sie w ten sposób do niej. Jak widac te relacje sa osobnicze i inaczej beda się układac między psami. Te które się znaja i wychowuja ułozą sobie relacje w tej grupie i nie musza walczyć bo na spacerach beda utrwalać różnymi sygnałami sowja pozycje, relacje, symapatie, ale tez znajdzie się i taki wyjątek który kiedy dorosnie zacznie dochodzić do swoich praw walkami. Jednak te same psy kiedy dorosną kiedy znajda się w innym stadzie lub spotkaja na swojej drodze innego obcego psa, beda już inaczej sie zachowywac i z wieksza rezerwa.
-
[QUOTE]Aha, nadmienię tylko, że wogóle zrobiła się bardziej szczekliwa niż zwykle,[/QUOTE] Bo też ma mniej ruchu i jest nie wyzyta. Nie panikuj. Ciąża urojona to raczej nie po sterylce, bo hormony juz nie buzuja. Z łapa moze gdzies skoczyła, nadwyrężyła sciegno. Poczekaj az się jedno wygoi. A ze chce jeść to nic dziwnego. Przecież nic nie robi, siedzi w domu to się nudzi, wiec póbuje zabić czas, towarzyszać Wam i wypraszajac o jedenie. Najwazniejsze nie ulegac i moze daj jej jakieś zajecie w domu, takie które nie wymaga ruchu, ale zmusza ja do myslenia.
-
[QUOTE]rozszarpali mnie na strzępy) więc musiałam się pozbierać. [/QUOTE] No chyba nie wszyscy :razz:
-
Emdziołek rodowód jest to dokument wydawany w hodowli potwierdzajacy ze potomek jest po skojarzeniu dwóch osobników o znanym pochodzeniu. Rodowód zawiera drzewo geneologiczne danego psa. Aby nie było wątpliowsci ze pies jest potomkiem danych rodziców musi być spelnione wiele wraunków. Poświadczone krycie danej suki i danego psa. Odbiór miotu gdzie po raz pierwszy szczeniaki przechodza selekcje hodolwana i jezeli cos wzbudzi niepokój komisji szczeniaki moga nie dostac metryk. Jezeli wszystko jest w porzadku szczeniaki są oznaczane przez tatuaż. Jezeli pies nie ma tauazu to pochodzi z jakiejś pseudohodowli wiec i rodzice nie spełnili wymogów hodowlanych a i przodkowie mogli byćmieszanaka. I to mogloby wyjść w kolejnych pokoleniach, mimo iż potomek wygląda względnie na rasowego. Rodowodu taki pies nie moze dostać bo nie wiadomo co niesie w genach.
-
[quote]pt zdałyśmy- jagdeterierka na bdb 186 pkt o ile dobrze pamietam, bulterierka na ocene dobrą- 177 pkt. pitbulka ma dobiero 8 miesiecy wiec narazie po psim przedszkolu pracuje z nią sama- ale od jesieni planuje pt... [/quote] [quote]co do samcow- nie wiem nie ukladałam samca...[/quote] To jeszcze dużo przed Toba. Szkolenie opiera sie o zrozumienie psów ich jezyka, sygnałów ciała, predyspozycji rasowych, sposóbu rozwjania w róznych etapach, a takze zmian które dokonują sie podczas przechodzenia dojrzałości u suk i odrebnych dla samców. Takze zmiany hormonalne u psów mają wppływ na ich całe zachowanie przez całe zycie. Kiedy to się już wie, wtedy łatwiej odczytać psa i powiedzieć co jest lepsze dla niego i jak go wychowywac. Jednak nawet wtedy można łatwo błędnie ocenić, bo oko ludzkie nie zawsze jest w stanie dostrzec minimalne sygnały które daje pies. Kiedys pokazywano na Animal Planet różne zachowania psie. Jeden obrazek pamiętam dokładnie. Szło naprzeciwko dwóch włascicieli z luźno idącymi psami. Kiedy psy doszły do siebie staneły młodszy pies dał się obwąchać starszemu gdy ten nagle zaatakował gwałtownie bez ostrzezenia, psy zaczeły się gryźć. Potem analizowali tę sytuację na zwolnionym filmie. I wtedy ukazały się te niezauwazalne dla oka człowieka szczegóły i powód ataku. Młodszy pies owszem stanał, ale kiedy starszy obwachiwał go, młodszy zamiast stać spokojnie uznał ze moze juz pójśc i zrobił nieznacznie pół kroku do przodu. To spowodowało atak starszego. Gdyby wyczekał, starszy by odszedł po obwachaniu. Ta analiza pokazuje że człowiek nie zawsze jest w stanie wyłapać i przewidzieć moment kiedy drugi pies uzna ze nalezy zdominowac agresją drugiego psa, nie jest w stanie zapobiec, a młody pies nie musi zachowywać się agresywnie. Wystarczy ze pies zrobi bład w pokazaniu swojej neutralnej postawy. Inna sprawa ze świecie zwierzat nie ma litosci dla słabszych. Psy twarde w zabawach zaprawiaja sie na słabszych. Nie znaja uczuć litosci ze taki słaby to naleza mu się względy i trzeba go chronić. Jest całkiem odwrotnie. Kolezanka odchowała wiele miotów amstafów. I opowiadała ze suka miała w zwyczaju gnębić najbardziej uległego szczeniaka. Nie przestawała dopóki szczenak sie nie umocnił nie zaczał odgryzać. Ona wiedziała ze tylko z takimi cechami jej dziecko najlepeiej sobie poradzi w życiu dorosłym.
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
We Wrocławiu to oglnie tak. Chociaż wczoraj moje psy dostały w kosc na treningu i ledwo szły, a dyszały jak parowozy. ALe to taki trening ze trudno je odciagnąć od tej pracy. Z owieczkami. Bianka nie dostałam odpowiedzi na ostatni list:razz: -
[QUOTE]Widocznie coś mu z tyłu zanadto ciążyło ;-) , prawdziwe kerraki (te ze skróconymi ogonami) pływają znakomicie, były przecież używane do polowań na wydry w głębokiej wodzie.[/QUOTE] A wiesz faktycznie wszystkie,swietnie pływajace maja ogony do sterowania. Wydry, bobry o delfinach nie wspomne. Wiesz chyba pewnie dlatego ten nie miał ogona i dlatego nie mógł pływac.:-( Ale na powaznie myśle ze zdarzaja się wyjątki które mają problemy w wodzie. Z takich znam włąsnie tego keraka, malinoisa i file, która mało się nie utopiła, na całe szczescie Pan był z nią w wodzie i wyniósł na własnych rączkach, mozecie sobie wyobrazić jak wygladał kiedy wyszedł. Cały w sznytach.
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mialam goracą noc na dogo i nie tylko :shake: A wiec dzień dobry wszystkim moze dzisiaj bedzie lepszy dzień -
A ja mam prosbe mozecie powklejac zdjecia swoich ras własnie z ogonami i uszami? TAk aby pokazać jak naprawde są piekne.
-
Iskierka już nie zgaśnie DAGA 27 wyszukała jej domek
LALUNA replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
[quote name='czoko123']DAGA- mylisz sie,pewne wiadomosci mam zupelnie od kogos innego!!! Wiec cos tu musi byc nie tak. Nie rozumiem dlaczego za wszelke cene sie broni Dagi???? DAGA - co z Iskierka??? Miala byc dzis u Ciebie,a tu CISZA.[/quote] CZoko pytałam się czy wiesz bo widziałas. Czy znasz sczzegóły. Co to znaczy ze pies na łańcuchu. Czy to znaczy ze jest na łancuchu 24 h czy moze jest tylko czasowo uwiazywany, a potem spuszczany. Bo wiesz to jest zasadnicza różnica. Psy też są czasowo trzymane w kojcach, klatkach kiedy niszczy lub sika w domu a my wychodzimy na jakis czas z domu. U nas na treningu tez niektóe psy są wiązane na łańcuch. Gdy przewodnik ćwiczy z innym psem i wtedy musi uwiazać swojego jedengo. I uwiazuje go własnie na łańuchu, albo takiej stalowej lince. POczątkowo przywiązywali na smyczce ale kiedy skórzane za dosć dużą kase starczały na 5 minut wiedy okazało sie ze trzeba łancuszka. Pies przywiązywany na łańcuch, linke na godzine lub dwie nie znaczy ze jest trzymany 24h. Wiec jezeli nie masz dowodów ze na łańcuchu jest 24 h to nie oskarzaj tylko z plotek. Jezeli znajdziesz dla niego dom, to napewno nie bedzie problemu aby Daga Ci go z miłą chęcia oddała. Jezeli nie znajdzie się domek wtedy wróci do schronu bo to pewnie jest w umowie adopcyjnej. Wtedy kazdy kto chce tego psa, bedzie mógł sobie go adoptować i dbać o niego.