-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
[quote]No cóż... wiadomo dlaczego myśliwi mają szczególne prawa:roll: [/quote] To znaczy? Dlaczego maja miec szczególne prawa? Jezeli zakaz kopiowania ma być ze względu na dobro psów, to dlaczego nie rozpatrzyć wniosku jakiejś grupy która uwaza ze działa dla dobra psów. Rozpatrzenie nie jest równoznacze z zatwierdzeniem bo do tego jeszcze trzeba miec przekonywujace dowody. [quote]a w zamkniętym już wątku były informacje o uszkodzeniach u psów policyjnych.[/quote] W Polsce nie ma hodowli psów policyjnych, policja jedynie prowadzi skup miksów owczarkopodobnych a w niektórych przypadkach rodowodowe. Ale z tej grupy słyszałam o maliniakach Chcesz dać wniosek aby owczarkom niemieckim obcinano ogony czy belgom? Bo nie rozumiem dlaczego akurat ta grupa miałaby się ubiegać o kopiowanie skoro w Polsce wiekszość jest owczarków niemieckich wiec chyba nie byłoby im co kopiować. [quote]Poza tym ratowników chyba też związek nie certyfikuje, co nie zmienia faktu, że taka grupa psów pracujących istnieje.[/quote] Certyfikaty wydaje PSP. Ale też nie bardzo rozumiem co to ma za znaczenie, skoro ani Policja, ani PSP nie zgłasza problemu ze im psy łamia ogony. Wiec dlaczego jakiejś grupie nalezałoby narzucać kopiowanie zdrowotne skoro u nich nie wystepuje ten problem. [quote]Mokka, ale jeżeli każdy pies może uszkodzić sobie ogon, to dlaczego tylko jedna grupa ma być uprzywilejowana? Dlaczego takie prawo ma nie przysługiwać innym, jeżeli chcą, żeby ich psy zdały stosowne egzaminy i pracowały? [/quote] Bo tylko jedna do tej pory zgłaszała ze jest u nich problem. Jezeli jest ustawa a ktoś chce ulgi z jakiegos powodu to ten ktoś musi sie ubiegac o to. Próbujesz cos zgadywać a nawet nie wiesz co i kto wystawia certyfikaty i czy wogóle sa takie certyfikaty. Podajesz szkolenie które praktycznie juz nie istnieje i nigdy nie bylo na to certyfikatu i masz pretensje ze ta grupa zostaje ominieta, czy inna u której nie wystepuje problem. [quote]Co do wymienionych przez Ciebie ras, to chyba żadna krótkowłosa nie ma temperamentu lub osadzenia ogona (no ja przynajmniej widywałam do tej pory charty z niiiisko noszonymi ogonami) które sprzyjałyby uszkodzeniom[/quote] Wrecz przeciwnie własnie najwiecej uszkodzeń dotyczy chartów [quote][B]Szkocka SPCA[/B] [FONT=Verdana]Wydział weterynaryjny SPCA ogłosił następujący komentarz do sprawy:[/FONT] [I][FONT=Verdana]Widujemy tysiące psów przewijających się przez centra adopcyjne i szpitalne naszej organizacji rocznie. Pośród tysięcy przypadków uszkodzenia ogonów niemal nie istnieją – a te, które zachodzą, dotyczą głównie greychoundów i lurcherów (rasy nigdy nie kopiowane – przyp. tłum). [/FONT][/I][/quote] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=70841[/URL]
-
[QUOTE]Bardzo się cieszę, że się zgadzamy! Własnie o to mi chodzi - sterylizacja jest mniejszym złem, a nie cudownym środkiem profilaktycznym![/QUOTE] Tylko ze nikt to nie twierdził, natomiast wymieniał ten powód:lol:
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No napewno nie głowy bo tam dużo nie ma, dzisiaj mi jeden taki podpadł. Kabelek od netu mi wypiał złosliwie:diabloti: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Duzego chodzenia tam nie masz. Marcin K w wywiadzie mówił ze 80% przeszkód jest widzianych z jednego miejsca :eviltong: A Morgan dobrze zrobi taka socjalizacja. A i tak jak się doczłapiecie do jakiejś przeszkody to po to aby tam zostać. Niech lepiej bedzie z Toba, nizby miała gdzieś w kaciku ze strachu płakać. -
[QUOTE]Przepisy pozwalaja trzymac w gospodarstwie jednego psa bez ponoszenia oplat. Wiec tzw. wies nie musi placic za jednego psa. Dlatego wolalabym, aby ten przepis brzmial - wysterylizowany pies zwolniony jest z oplat. W miescie i na wsi takze. [/QUOTE] I ja tez jestem za takim rozwiazaniem;)
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
EEEEEEEEEE to sie nie zgramy bo ja bede w niedziele :shake: A Morgane zabierasz? -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Do Strzegomia, na Puchar świata WKKW ?:razz: -
[quote]Co ciekawe Laluna, przyznajesz tym samym, że ryzyko uszkodzenia ogona jednak istnieje i jest warte kopiowania? Tylko jednego jeszcze nie rozumiem... dlaczego pies może sobie uszkodzić ogon przykładowo w trakcie polowania, a w trakcie energicznej zabawy w lesie już nie?:hmmmm:[/quote] Jezeli bedą uwzględniane takie ulgi dla danych grup, to nie dlatego ze ktoś zakłada ze moze sobie uszkodzic, tylko na podstawie przeprowadzonej statystyki. I o ile zrzeszonym myśliwym bedzie łatwo prowadzic taka statystyke potwierdzonych przypadków z racji zreszonej prawnie grupy działajacej w okreslonych warunkach i używajacych psy do pracy to trudno mówić ze przypadkowy własciciel który sie znalazł w lesie takie warunki spęłnia. Tym bardziej ze prawo zakazuje mu spuszczania psa ze smyczy w lesie. Wiec najpierw musiałby zlamać prawo. A ustalenie zwolnienia dla jakiejś grupy nie może byc na podstawie niesprawdzonych opowiesci. Musza byc spełnione warunki i argumentacja poparta dowodami. A nie bajkami. [quote]A te certyfikaty... jakieś PSO (bodajże tak to się nazywa) czy ratownictwo?:hmmmm:Warunki pracy bywają różne...[/quote] Jak już to POS tylko ze ZKwP nie przyznaje certyfikatu POS bo jest to szkolenie uzytkowe a nie sportowe, które praktycznie już w ZK nie prowadza . POS jest przeznaczone dla włascicieli którzy chca aby ich pies przypilnował roweru pozostawionego z psem, ewentualnie zareagował kiedy ktoś ich napadnie na spacerze. Uzycie takiego psa przez cywila jest dosyc wątpliwe, jak i moznosc sprawdzenia go. I tak jak pisałam ZKwP nie wydaje certyfikatów na to szkolenie. IPO jest szkoleniem sportowym i warunki pracy a własciwie prób sportowych są z góry okreslone. Boisko do IPO i posłuszeństwa i kawałek pola z podłozem trawiastym, lub ugoru. Wiec raczej trudno by temu psu cokolwiek złamac a jezeli już to napewno nie ogon. A w ratownictwie najbardziej narazone są łapy psie. Szczególnie na gruzie, dlatego to te czesci ciała są najbardziej zagrożone i chronione specjalnymi butami.
-
[QUOTE]Na Fridaoo nie naskakiwałam dlatego, że wykastrowała swoją suczkę, a tylko próbowałam ją nakłonić do skonsultowania się z innym wetem, bo być może źle przeprowadzono zabieg.[/QUOTE] Naleciała Cavisia po co sterylizowała suke, Ty tylko napisałas ze Cavisia ma rozsadne podejscie. Całosc odebrałam tak jak wiekszosc potepienie Fridaoo za sterylke suki. Propoganda jest wtedy kiedy nie mówi sie wszystkiego, a materiały wet. które zostały tu przedstawione omawiały zarówno wady jak i zalety. Wiec to tez nie na miejscu wywalac taki zarzut. Jednak tylko ja przedstawiłam i wady i zalety sterylki. Ani Cavisia ani Ty nie podałyscie wad leczenia ropomacicza, jak i również ze wiekszosc przypadków tego koronnego argumentu jakim było "nietrzymanie moczu" jest uleczalne jednorazowa terapia. I to bym nazwała nie podawanie wszystkich faktów
-
[quote]No i o czym my rozmawiamy?[/quote] No własnie czy zastanowiłas sie o czym wogole rozmawiamy? Ani ja ani Zosia ani nikt tu z obecnych nie kaze Wam sterylizować suk i nikt na Was nie naskoczy za to ze są niesterylizowane. Chodzi bardziej o to abyscie nie naskakiwali na ludzi ze zdecydowali sie na kastracje czy sterylizacje. Jak to zrozumiecie to bedziecie wiedzieć o czy mówimy. I nie podawaj tu przykład podcinania strun głosowych, bo nie sadze abys znalazła tu zwolennika tego zabiegu jakbys chciała zasugerowac znowu komuś fanatyzm.
-
Dobrze Mokka prawisz;) Dokładnie tak, w krajach gdzie jest zakaz kopiowania dopuszcza sie kopiowanie u psów mysliwskich pracujacych. Wiec nie wiem jaki inny certyfikat miałby upowazniac do kopiowania. Napewno nie certyfikat użytkowosci pasterskiej czy zdane IPO bo tu nie ma zadnej argumentacji przemawiajacej za kopiowaniem ogona ze względów zdrowotnych.
-
[quote]Ja czegoś nie rozumiem -czemu mam kastrować swoją sukę, która nie będzie miała szczeniąt? Już wiadomo, że nie dla jej zdrowia - bo wady zdrowotne ten zabieg ma. A jakoś nie widzę powiązania pomiędzy moją suką a szczeniakami w schronisku - może ktoś mi wytłumaczy?[/quote] Cavisia a gdzie wyczytałas w tym temacie że ktoś Ci kaze suke sterylizować ? :crazyeye: To raczej Ty naleciałaś na Fridaoo ze wysterylizowała swoja suke. Ja nikogo nie potepiam za to ze nie sterylizuje suki czy nie kastruje psa. Ale jak dopuszcza do niepotrzebnego rozmnazania, nie panuje nad psem który sie włóczy samopas po dzielnicy to wtedy zaczyna mi przeszkadzac. Jednak w przeciwieństwie do Ciebie i Belgi nie nalatuje na ludzi którzy z jakis pobudek zdecydowali sie sterylizowac czy kastrowac psa. I cała ta dyskusja zaczeła się od tego. Od nalecenia na Fridaoo za to ze zdecydowała się wysterylizowac suke.
-
[QUOTE]Nie adoptowane ze schroniska, tylko przebywające w schronisku![/QUOTE] Jest bardzo niewiele schronisk które maja fundusze na sterylizacje i kastracje, stad umowa jedynie moze to regulować, chociaz niestety nie zawsze znajduje się to w umowie. Zreszta według tego co piszesz to jezeli sterylizacja byłaby w schronie to własnie te adoptowane ze schronu byłyby wyłącznie sterylizowane. [QUOTE]Byłoby bardzo wskazane, tylko niestety nikt tego nie realizuje.[/QUOTE] A szkoda i jak widzisz znowu mamy cel wyższy. [QUOTE]Oczywiście, że nie - to jest argument typu "żeby się nie przewrócić, to lepiej się zawczasu położyć". [/QUOTE] A jednak ten argument obowiazuje w schronach i nawet o ile nie sterylizuje sie kazdego psa, to te "rasowe" idą niejako z urzędu, aby nie dostały się do kogoś kto chce rozmnożyc. To tak na wszelki wypadek. [QUOTE]Znów stawiasz za przykład głupich właścicieli, których owszem, niestety nie brakuje, ale szczęśliwie istnieją i ci normalni.[/QUOTE] Ale ja cały czas o tym pisze, tylko trzeba umiec czytać. Ze sa ludzie do których nie dotrze normalna argumentacja aby nie kryc. Co powiesz kobiecie która lata po parku w poszukiwaniu partnera do krycia bo jej sunia ma ciaze urojona i ona słyszała ze dla zdrowia musi miec szczeniaczki. Jej sunia to mix spanielka i boi sie duzych psów wiec kandydat musi byc mały i koniecznie klapniete uszka, stojacego boksera odrzuciła bo miał stojace. Wybrała sobie innego kandydata i polecieli w krzaczki. Czy myslisz ze do takich coś trafi co nie jest podyktowane zdrowiem ukochanej suczki? Sa sytuacje wyjatkowe i niekiedy nie da rady inaczej. I o takich pisałam. [QUOTE]No i znowu odsyłasz do Vetserwisu - przed chwilą o tym pisałam. Cenię dra Wyparta jako chirurga, lecz nie jest dla mnie jedynym, niepodważalnym autorytetem. [/QUOTE] Przecież na tej stronie jest 7 weterynarzy skad wiesz kto co pisał. Zreszta te informacje mozna przeczytac na różnych stronach weterynaryjnych. [QUOTE]Jeszcze bardziej skuteczne byłoby usunięcie zębów - też polecasz? (przy okazji zapobiegnie chorobom przyzębia).[/QUOTE] No i znowu czytasz bez zrozumienia. Sa sytuacje i agresje gdzie kastracja moze pomóc jako wspomagajaca terapia wraz ze szkoleniem. I kazdy przypadek trzeba z osobna rozwazyć. Jednak wszystkie te psy które znam i które miały olbrzymi problem z agresja i dostały wskazania kastracji była to poparta konsultacja ze szkoleniowcem i lekarzem, to wszystkie te psy zmieniły zachowanie na lepsze. Oczywiscie własciciele musieli dalej pracować nad posłuszeństwem. A ostatni przypadek to golden który kilka razy pogryzł dzieci we własnym domu. Była to ostatnia szansa bo inaczej pies byłby uspiony od czasu kastracji spotulniał a minał juz rok od zabiegu i nie było ani jedengo ataku. [QUOTE]Dalsza dyskusja nie ma sensu - jesteś fanatyczną zwolenniczką kastracji i żadne kontrargumenty do Ciebie nie docierają. Własnie takie skutki wywołuje ta szerząca się obecnie bezkrytyczna propaganda.[/QUOTE] Moge to twierdzenie odwócic. Jestes tak zacietrzewiona w swoich racjach, ze kazdy kto osmieli się dopuszczac kastracje nawet chociażby w okreslonych sytuacjach jest dla ciebie osoba która trzeba zaatakować ze jest fanatykiem. Chyba jasno wyraziłam jakie grupy według mnie powinny rozwazac sterylke i mimo iż z wiekszoscia sie zgodziłaś uwazasz ze jestem za bezwgledna sterylka. Proponuje czytac uwazniej i bez takich zbednych emocji, bo za mało wiesz o moich poglądach aby okreslac mnie fanatykiem w jakiejs dziedzinie.
-
[QUOTE]Chyba nikt nie zauważył mojej "statystyki" :cool1: [/QUOTE] Zauważylismy i faktycznie jest to mówiaca wiele statystyka. Ale jak już mówimy o statystyce to oto statystyka z jedenj przychodni wet. Pisze weterynarz na podstawie własnych doświadczeń. Wiec chyba nikt nie bedzie podważał i jest pare rzeczy które są sprzeczne z tym co pisze Cavisia Otóz pierwszym początkowym i JEDYNYM objawem ropomacicza ( oczywiscie które sugeruje bo moze to byc zupełnie inna choroba ) Jest wzmożone picie i częste oddawanie moczu. Czasami suka traci apetyt i staje się osowiała, ale wtedy już objawy są bardzo późne kiedy choroba jest już zaawansowana. Niekiedy ropomacicze moze rozwiajac sie przez kilka tygodni, a nawet miesiecy nie dajac wyraźnych objawów. Statystyka na podstawie analizy z czterech lat 1999-2002 najczestsze przypadki chorobowe z tej lecznicy: - na pierwszym miejscu - choroby skóry - na drugim choroby jelit i żołądka - trzecie miejsce patologie narzadu rodnego - ropomacicze [URL]http://www.leczymy.com/[/URL]
-
[quote]Drogie Panie, przestańcie proszę używać jako argumentu psów schroniskowych, bo to zupełnie inny problem i jasne, że w ich przypadku kastracja jest tzw. mniejszym złem i oczywiście nie podlega dyskusji.[/quote] Czyli typujemy grupy psów które powinny byc sterylizowane i kastrowane bez wzgledu na problemy z moczem - Suki i psy adoptowane ze schroniska - nie podlega dyskusji - suki, psy na wsi trzymane przy budzie, na łańcuchu ??? - rasowe bez rodowodu wziete z rozmnazalni ???chociazby z powodu róznych sytuacjach życiowych mogą trafić do pseudohodowcy który zacznie je rozmnazac - czy to wystarczajacy powód? - psy ze wskazań zdrowotnych - zaburzenia cieczki, stan chorobowy ropomaciecze a suka nie hodowlana, nowotwory listwy mlecznej, ciąze urojone. Dla przypomnienia Fridaoo miała suke z rozmnazalni i zamiast ja ganić, nalezą jej sie słowa uznania ze ta decyzja o sterylizacji została podjeta z właściwych powodów i teraz Fridaoo napewno nie bedzie popierac kupno psa z takiej rozmnazalni. Jest wiele powodów aby podjać decyzje o sterylizacji i niekoniecznie trzeba mówic o własnej wygodzie. Niestety w Polsce jeszcze samo słowo kastracja czy sterylizacja budzi oburzenie i tu zaczyna sie porównywac do człowieka, ale tych samych ludzi jakos nie wzrusza gdy chca rozmnożyć psa z dysplazja, albo kryć suke bo ma ciaze urojona i tak bardzo chce szczeniaczka. Jest teraz bardzo duży dostęp do materiałów w necie, ksiazek gdzie piszą wady zalety sterylizacji i katsracji i nikt nie mówi o samych zaletach, ale takze i wadach. Wystarczy tylko siegnac do ksiazki otworzyc i przeczytać, lub do netu. Tylko trzeba jeszcze chcieć. A z tym to już kłopot, bo ludzie mają swoje racje które gdzies tam usłyszeli przypadkiem i nawet nie sprawdza czy sa one prawdziwe czy nie. [QUOTE]Służę uprzejmie: "Mokry problem" rozmowa z dr wet. Janem Marczukiem z AR w Lublinie, który twierdzi, że pokastracyjne nie trzymanie moczu dotyczy ponad 20% suk - Mój Pies Nr 6/2007[/QUOTE] A pisał jaki procent jest uleczalny po jednej terapii hormonalnej 2-4 tyg? Tu jest seriwis weterynaryjny stworzony przez weterynarzy. Oprócz zalet sa takze podane wady. Nic nie ukrywaja i wszystko można sobie poczytać. [URL]http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html[/URL] [quote]Laluna, kastracja nie załatwia problemu agresji.[/quote] Ale w wielu wypadkach pomoze w jej opanowaniu. W zależnosci od podłoża agresji. I o tym pisze wielu bahawiorystów jak i lekarzy na podstawie doświadczenia z psami trudnymi.
-
Pozatym jest jeszcze kwestia wspólnego interesu. Takie rzeczy trudno zgłaszac, bo władciciel który oddaje psa do kopiowania i weterynarz który to robi mają ten sam interes, zadnemu nie zależy na rozgłosie, wiec robia to po cichu. Tak samo jak hodowca który sam kopiuje robi to w zaciszu własnego domu i nikt nie wie kiedy. Jedyne skuteczne rozwiazanie przyniosłyby wewnętrzne przepisy ZK i nie odbieranie kopiowanych miotów. Przynajmniej to. Oczywscie ustawa państwowa zabranijaca przyjmowania kopiowanych psów na imprezy kynologiczne tez byłaby rozwiazaniem. Z tym ze o wiele lepsze byłyby regulacje ZK. Z bardzo oczywistego powodu. Ustawa jak pokazują Czechy moze uderzać w kazdego włsciciela kopiowanych szczeniaków, bez wzgledu kiedy kopiowali i dlaczego. ZK mógłby dopuscic wyjatki w rocznikach i inne specjalne okolicznosci. Do tych ostatnich mozna zaliczyc psy mysliwskie pracujace z certyfikatem uzytkowosci. To jakby bardzo naciskaął ta grupa. Oczywiscie pewnie beda zdawac sobie sprawe ze pies kopiowany który nie bedzie miec certyfikatu traci wszystko, czyli mozliowsc wystawiania i zdobycie uprawnien hodowlanych
-
[quote]A regulamin mówi wyraźnie: 1. Każdy użytkownik ma prawo do jednego konta (nicka) na Forum. Używanie jednocześnie dwóch nicków jest zabronione i grozi usunięciem obydwu. Założenie nowego konta (nicka) jest dozwolone tylko w przypadku rezygnacji z poprzedniego i za zgodą Admina Wychodzi mi tylko że mając trzy nicki, masz niezłe chody u Admina lub moderatora skoro żaden nie został usunięty... I tyle w tym temacie...[/quote] Mars mimo różnych poglądów ja Cie lubię. Ale nie powinienieś tak pisać i doskonale wiesz dlaczego. I to tyle w tym temacie ....
-
No ale ten Fidelek to tami mało sznacerowaty pieprz i sól? Czy on jest na stałe u taty?
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moze słomę tym razem ładuje :razz: A kiedy gips Morgana bedzie miała zdjety? Już troche czasu minęło. -
[QUOTE]Tata zapytał czy nie mogłabym mu podesłać Megry na wakacje-poczułam się jakby pytał czy dam mu swoja nerkę! Co tam nerkę! nerkę dałabym tacie bez wahania!!!Megry nie dam NIKOMU!!!![/QUOTE] To moze byś sprawiłą tacie jakas mała Megre? :razz: Mam Ci cos podesłac? :evil_lol:
-
[QUOTE]niestety na przedszkolu nie uczyliśmy się aportowania, nawet podstaw, a szkoda. Ona jak była całkiem malutka chętnie przynosiła swoje zabawki które jej rzucałam zeby znow jej rzucić... z wiekiem jej jednak troche przeszło, [/QUOTE] No i sama widzisz, to był najlepszy czas gdzie mogłaś to uczyc. Własnie tą ceche co miała, wystarczyło ja umiejetnie pokierować. Szkoda ze od tego nie zaczyna się w przedszkolu. Kiedy ludzie trafiaja na kurs PT, aport staje sie zmora i kiedy instruktor przechodzi do teraz aportowanie, to ludzie sobie chodza z aportem pod pacha bo ich pies nie ma zainteresowania. Na egzaminie PT zwykle odpuszczaja aportowanie. A przecież tak naprawde aport u szczeniora dobrze prowadzonego jest naturalnie do nauczenia i łatwo wtedy zainteresowac malca zabawka. Dlatego własnie skupiamy sie na nauczeniu i rozwinieciu tych zabaw juz w wieku przedszkolnym. Bo niestety z wiekiem jest coraz trudniej.
-
[quote]Chodziło mi o to jak sędziowie teraz będą patrzeć oceniając psa z ogonem precelkiem zarzuconym na grzbiet. Wcześniej noszenie ogona nie miało wpływu na ocenę bo nie było wzorca. Stąd moje zastanowienie jak bardzo to będzie wpływało na obniżenie (?) oceny.[/quote] Mysle ze z czasem dojda do wspólnych kryteriów oceny, jaki ma być ten niekopiowany ogon a hodowcy beda do tego dązyli w swojej hodowli
-
[QUOTE]A tłumaczenie które przedstawiła Laluna to już skandal po prostu. [/QUOTE] Które tłumaczenie Camisia? Że w umowach adopcyjnych jest umowa o sterylce? UWazasz ze nie pwoinno być. A wiesz jaki procent psów jest usypianych w schronach lub zagryzanych, lub poprostu umiera? To jest wiekszy procent niż nietrzymanie moczu. Moje dwie suki miały ropomacicze, jedna nie bo w wieku 6 lat miała nowotwór płuc, dwie jeszcze nie, ale tylko dlatego ze są młode. [QUOTE]Poza tym część weterynarzy pracuje dla kasy - najpierw się wykastruje, potem się będzie leczyć nietrzymanie moczu/otyłość lub inne problemy które wystąpią.[/QUOTE] Skoro tak lubisz publiakcje, to znajdz mi takie ze kazda suka nietrzyma moczu lub ma otyłosć. Bo tak dziwnie napisałaś ze po sterylce zaraz trzeba to leczyć. Wiele suk jest otyłych i nie trzeba do tego sterylki wiec wystarczy ze ludzie przestana tuczyc psy. Mówisz ze Twoje dwie suki nie zachorowały, o pozostałych jeszcze nie mozesz powiedzieć czy zachoruja. Nie napisałas jeszcze czy tamte dwie były kryte ? [QUOTE]Jak można w imię nie wiadomo czego wmawiać ludziom, że sterylizuje się dla dobra suki? [/QUOTE] Nie kazdemu, tylko tym co chcą koniecznie pokryć sunie bo tak śliczna lub dlatego ze zwariuje jak nie urodzi szczeniaczków. A w imie czego? W imie tych tysiecy psów które zginie w schronie nie doczekawszy pomocy. I takze dla tej suki, bo kiedy sie z takich pobudek kryje to wiedzy sie nie ma żadnej. I nie wezwie weterynarza do suki która nie moze urodzic, bo przecież suki same sobie te sprawy załatwiaja. Niestety zbyt mało jeszcze wiesz i zbyt mało widziałas. A nawet co uważasz ze wiesz to i tak kiedy skonfrontuje się z weterynaryjnymi publikacjami to wypada bardzo miernie. TAk bardzo sie martwisz o nerki o wątrobe sterylizowanej suki. A jakoś nie martwisz sie ze leczenie ropomacicza też moze uszkodzic nerki i wątrobe. Uważasz ze jest to prosto wyleczyć. Nie jest prosto. Znajoma leczyła berneńczyka był kupiony na prawach hodowlanych, nie udało się mimo ze był leczony u najlepszego weterynarza na połoznictwie. Inna znajoma też leczyła shelti udąo jej sie, ale kasy poszło dużo i codziennie czy nawet dwa razy dziennie musiała być na kliniakch. Teraz musi suke pokryc przy kolejnej cieczce bo inaczej roopomacicze sie powtórzy. Tylko ze to jest suka hodowlana. A co ma zrobic własciciel mixa? Kryc? Moze idz sobie do schronu i zobacz ile i w jakich warunkach sa psy i zobacz ile ludzie podrzucaja szczeniaków do uspienia. To oczywiscie Ci lepsi, bo na wsi zwyczajnie topią we wiaderku. Idz zobacz i pogadaj z ludzmi na wsi a potem wyrokuj co jest skandaliczne. Jest tez wiele psów które trafiaja do szkołek z problemami z agresja. Właściciele nie sa w stanie zapanować nad psem. Wiec są dwa wyjscia albo wykastrują albo uspia albo oddadza do schronu. I co jest bardziej humanitarne? Bo ja uważam ze kastracja. A przeciez nie jest ona uwarunkowana zdrowotnie.
-
[QUOTE]który został zamknięty... ciekawe dlaczego :evil_lol: Dostał ktoś z obrońców znowu bana? :evil_lol:[/QUOTE] Wystarczy sprawdzić. Jezeli ktoś jest zbanowany to ukazuje sie przy nim informacja. Osoby zbanowane z innego tematu o kopiowaniu głównie nalezały do zwolenników kopiowania , nie jesteś ciekaw dlaczego zostały zbanowane? :razz: Pewnie za złamanie regulaminu dogo, a to sie różnym osobom przydaza, prawda Czarne Gwiazdy? :cool3: Temat kopiowanie mozna dalej czytać i nic nie traci na aktualnosci. Weszka myśle ze wiele psów z ogonami ma szanse na dobra ocene i tytuły. W Lesznie widziałam sznaucery sredniaki i ch ogony nie przeszkadzały mi w odbiorze psa i były to bardzo piekne psy.
-
[quote]Najczęstszą przyczyną zgonów wśród kobiet jest rak sutka i narządów rodnych - wniosek nasuwa się sam![/quote] Mi sie nie nasuwa taki wniosek z prostej przyczyny. Sterylizacje i kastrację robi sie z różnych przyczyn. Ale najważniejsza to "ograniczenie populacji". Oczywiscie można powiedzieć odpowiedzialny własciciel...... Tylko ze jak widać po przepełnionych schronach mało tych odpowiedzialnych włascicieli, a nawet temu odpowiedzialnemu włascicielowi zdarza sie ze samiec ucieknie i pokona czyjes zabezpieczenie. Bo przecież nie wszystkie psy, suki trzymane są w domach. Niektóre trzymane są w kojcach. Z drugiej strony majac ładna sukę bez rodowodu to sterylka jest gwarancja ze nie dostanie sie do pseudohodowli. I patrząc na przepełnione schroniska, mnie nie dziwią umowy adopcyjne z nakazem sterylki i kastracji lub o ile schronisko stać na to zabiegi sterylki i kastracji robione w schronach. Pozostaje jeszcze pytanie leczyć ropomacicze czy od razu poddawac ja zabiegowi sterylki. Dla mnie leczenie suki starszej, lub nierodowodowej czyli nie hodowlanej jest bez sensu. A jeżeli chodzi o argumentacje zdrowotną. Niekiedy prosciej jest wytłumaczyć ze ze wzgledów zdrowotnych niż aby nie rozmnażać mixów. Ostatnio bardzo trudno mi sie rozmawiało gdy własciciele labka kupionego z pseudohodowli namoje pytanie czy myślą o kastracji opwiedzieli ze tak ale za jakiś czas bo jest tak piękny ze chcieliby aby zostawił po sobie potomstwo. I nawet nie docierało do nich ze pies moze przekazac dysplazję, mimo iż ten był juz po operacji bo miał dysplazję. Niestety w Polsce jest jeszcze dużo mitów że suka musi mieć raz w życiu szczeniaki dla zdrowia, jak i rozmnazanie bo taki sliczny. Niestety dopóki ludzie bedą bezmyslnie rozmnazac to namawianie i umieszczanie w warunkach adopcji warunek sterylki psów nierasowych jest narazie najrozsadniejszym rozwiązaniem.