-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
Iskierka już nie zgaśnie DAGA 27 wyszukała jej domek
LALUNA replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
[quote name='czoko123']Matusz - Tak,napisalam moze zbyt ostro! Ale - jedna osoba mogla "wyssac cos zpalca",ale juz nie kilka osob,ktore tylko potwierdzaja,ze faktycznie jest cos nie tak.[/quote] Czoko czy wiesz to od osób trzecich? Czy faktycznie byłaś, widziałas i wiesz. Jezeli wiesz to tylko od osób trzecich, które też wiedza od kolejnych osób. To oskarzać na podstawie jedynie plotek, jest troche nie wporządku. Potem moze samo słowo przepraszam nie wystarczyć. Proponuje troche umiaru i mniej emocji. A jezeli ten pies nie nadaje się do adopcji to powinien wrócic z powrotem do schronu, tam skad został zabrany. Jezeli w dalszym ciagu gwałci małe dzieci, jezeli zdaza mu sie ugryźc opiekunów, to lepiej aby były spełnione wszystkie środki bezpieczeństwa niż potem przeczytać o kolejnej tragedii w gazecie. Ratowanie psów nie moze być kosztem człowieka. Wczoraj pies zagryzł dwunastolatka, podobno bawił się wczesniej i znał chłopca. Jednak widocznie opiekunowie coś zlekcewazyli skoro dosżło do tragedii. -
Iskierka już nie zgaśnie DAGA 27 wyszukała jej domek
LALUNA replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
Pajuniu ja mam jeszcze jednego kudłacza pod opieka, starczyłoby. Co powiesz na młodziutką Sali? :razz: MA roczek i jest bardzo kudłata. To znaczy była, bo teraz jest ostrzyzona [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=71247[/URL] Filmik jest też w tym watku. Pajuniu a Ygogiego dałas juz na stronke? -
[quote]nie stara sie zdominowac kazdego napotkanego psa, nie atakuje ani nie zaczepia malych piesków, nie reaguje z agresja na duze... a uwierz mi ze w tej rasie takie zachowania sa "naturalne" niestety... i uważam ze własnie bardzo dobrze jej to zrobilo ze od małego miala kontakt z roznym typem psów[/quote] Czy tak samo byś puściła dorosłego samca tej rasy, albo amstafa w grupe dorosłych samców? Znajoma ma dosć duża hodowle amstafów. Nie chodziła z nimi na przedszkole. Ale jej suki były kochane, lagodne i bardzo przyjazne do psów. Druga miała trzy bulterierki suki, nawet nie potrafiły się gryżć z innymi sukami. Ale ma też samca Tosa Inu i nie mogłaby go puscić do innych samców. Jest mała różnica miedzy suką a samcem. I jezeli chodzi o wypowiedz Berka wszyscy ją dobrze zrozumieli. Natomiast kiedy ja napisałam ze psa można puszczac do zabaw z innym psem z tym ze do przemyslanych i pod kontrola aby pasowało to obydwu psom. Ty ta wypowiedz zrozumiałas ze radze trzymać psa w izolacji domowej. Wiec chyba nie Berek ma kłopoty ze zrozumieniem wypowiedzi. Marta o tej sytiuacji z psem tak napisała [QUOTE]Ja byłam w tym czasie na szkoleniu kiedy stał się ten nieszczęśliwy przypadek ale nie da się rozdzielić dorastających psów na szkoleniu. To co się stało na początku wygladało jak forma dominacji ale potem przerodziło się w agresję ( suczka miała w tym czasie cieczke i była lekko nadpobudliwa więc ta agresja prawdopodobnie wynikłaz hormonów itp. ).[/QUOTE] Nie chce rozstrzasać dlaczego tak sie stało a nie inaczej. Chce tylko zwrócić uwage na bardzo wazną rzecz. Ludzie patrzac z boku odczytali to zachowanie jako forme dominacji. Potem ta domiacja przeszła w agresje tak szybko ze nikt nie zdażył zareagowac. Kiedy pies dominuje jest kilka scenariuszy. Drugi pies ulega, dominant odpuszcza. Drugi pies niepokazuje wystarczajacej uległosci, albo chce podjac walke rozpoczyna się agresja. Albo u jednego albo u jednego i u drugiego. Drugi pies ulega, jednak pierwszy nie odpuszcza. W wiekszosci przypadków kły są blizej drugiego psa, niż człowiek który moze źle odczytać intencje psów, lub zwyczajnie nie dobiec. Pozwolenie psom na domiacje jest bardzo ryzykowana rzecza. Szczególnie gdy w gre wchodza czyjes psy. I powtórze po raz trzeci pytanie na które nie dostałam odpowiedzi. Do jakiego stopnia potwierdzonego egzaminem wyszkoliłas swoje psy?
-
[quote name='Katica']z waszych wypowiedzi wynika ze najlepiej zamknąc psa w domu, zeby przypadkiem szczeniak nie miał kontaktu z innymi szczeniakami bo sie może zadrapac... i jedynie kontakt z czlowiekem... moze nie to macie na myśli ale tak można to odczytac [/quote] Katica napisałam dwie zasady wychowania szczeniaka i jego zabaw z psem i jeszcze je pogrubiłam Pwiedz gdzie w tych zasadach wyczytałs ze psa trzeba izolowac w domu? [B]- I- nalezy przede wszystkim główny nacisk położyć na naukę psa zabawy i współpracy z człowiekiem - II -można psom pozwalać na chwile zabawy z innym psem. Ale musi byc ona przemyślana aby nie popsuc sobie potem szkolenia pod inne sporty czy nawet uzytek i trzeba miec olbrzymie wyczucie aby dobrać psu takiego kompana gdzie zabawa bedzie sprawiać jednej i drugiej stronie taka samą przyjemnosć.[/B] [QUOTE]ja tak czy inaczej uważam ze psie przedszkole to kapitalna sprawa dla rozwijania psychiki malucha... [/QUOTE] Owszem, ale napewno nie takie gdzie się pozwala na samodzielne ustalanie hierachi u psów.
-
Koleżanka ma kerraka. Mówiła ze nie umie pływać Nie wierzyłam :lol: Kiedys moej psy i jej wpadły do jeziora. Patrzymy a Kerrak pływa. Ale jak.:crazyeye: Moje to sie chowały przy nim. Kerrak pokazał styl godny najlepszej pływaczki synchronicznej. Normalnie balet. Moje jak norki wokoło, a on wysoko pysk, dostojnie przebierał łapkami i jak w wodnym balecie pływał. Normalnie oniemiałyśmy. W pewnym momecie bach, zniknał pod wodą. Koleżanka już sie rozbierała aby go ratować, ale udało mu sie wylexć. Okazało sie ze Kerrak chodził tylnymi łapkami po dnie, a przednimi przebierał jakby naprawde pływał.:evil_lol:
-
Saba przerwa w nauce?:razz:
-
Powiem Wam kilka przykładów podpatrzonych u moich psów a takze o zabawach i co z tego wynikało. Pierwsze psy takie prawdziwie sportowe to owczarek niemiecki a potem sobie sprawiłam briarda. Szczeniol uwielbiał zabawy z owczarką i na spacerach najlepsza metoda na szybsze wybieganie było rzucanie piłeczki lub kijka owczarkowi a szczeniol miał najwieksza zabawe bo leciał za owczarkiem i sobie ganiał. Ot taka niewinna zabawa. Kiedy zaczełam przygotowywac briarda do PT zaczełam zbierać plon tych zabaw. Przez pare miesiecy miałam olbrzymi problem z nauczeniem aportu. Poprzez zabawy z owczarkiem briard sobie utrwalił model zachowania biegne za psem, on podejmuje aport ja znowu biegne. Dopóki sobie nie uzmysłowiłam gdzie lezy problem, aportowania briarda wygladało tak: Rzucam aport, pies biegnie do aportu, staje nad aportem i czeka, ja podchodze daje mu do pyska pies wraca. Mógł godzinami nosić aport ale kiedy przyszło do podniesienia z ziemi wyczekiwał bo co innego utrwalił sobie w zabawie. Potem po ukróceniu tych zabaw bardzo długo próbował mnie zmusić do utrwalonych zabaw. Doszło ze wyszukiwał kijki, wpychał mi w ręke a kiedy złamana rzuciłam biegł w przeciwnym kierunku do owczarka i ustawiał sie za nia aby ta pobiegła. Pomoglo mi w PT? Nie, tylko przeszkodziło. Mój briard dorósł znajoma kupiła sobie szeltika. Pies dorastał na zabawach z moim briardem. Gdy dorósł podczas zawodów miał momenty zagapiania gdy gdzies na horyzoncie pojawiły sie psy bo przeciez trzeba sprawdzic czy tam nie ma fajniejszej zabawy. Potem miałysmy psy w podobnym wieku. Ona malinoisa ja bordera. Po pracy na spacerku dziewczyny sie znakomicie dogadywały we dwie. MAliniak uciekał, border gonił. Dopasowały sobei styl zabaw. Maliniak od czasu do czasu znalazł kija i uciekal jak border dogonił to łapał za kij i tak sobie dwie bok w bok razem galopowaly. Potem zaczeły do nas dochodzić słuchy o przypadkach gdy jakis pies nadział sie na kij, bo złapał za końcówkę, przewrócił się i sobie wbił w gardło. Od tego czasu kije były zabronione i biegały jedynie z wymietolona, płaska plastkowa buteleczka. Niekiedy maliniak próbował zabaw w szmatke, ale od razu był sprowadzany do parteru i było koniec zabawy. W końcu maliniak nauczył sie bardzo delikatnej zabwy, mojej to pasowało, wiec kazda ze stron była zadowolona. Ale niekiedy przychodziło rodzeństwo maliniaka i wtedy maliniak wolał sie z nimi bawic. Moja nigdy sie do nich nie przyłączała, nawet gdy jej ukochana kumpela ją zdradzała i przyłaczała sie do siostry, lub brata. Ich zabawy były gwałtowne, pełne przepychania, wpadania na siebie, pozorowania walki. Im to tez pasowało bardziej, mojej juz nie. Patrzac na te dwie rasy to jedna i druga należy do owczarków zaganiajacych, pracowały przy owcach. Wiec można byłoby uznać ze są odpowiednie dla siebie do zabawy i mozna byłoby bordera wpuscic w klan maliniaków i by miały super zabawe. Jednak szybko by sie okzało ze border robi za szmatke w tym towarzystwie i wcale nie jest mu super. Dlaczego pozory moga mylić? Bo border to pies który pracuje wzrokiem bez fizycznego kontaktu, którego uzywa dopiero w ostateczności. Belg to pies który lubi walczyc i nie unika kontaktu. Własnie za to ceniony jest w policji. Obecna najmłodsza borderka tez ma swoja najlepsza kumpele do zabawy. To miniatura pudleka. Obydwie sie uwielbiaja i ich zabawy polegają na bieganiu, pozorowanemu atakowaniu i w ostatniej chwili uniku. Wszystkie te zabawy sa bezkontaktowe. Nie ma przygniatania, gryzienia, robienia szmatki. Pies który próbuje się bawic w formie przyganiania, wpadania jest przez moja nie tolerowany. Te przykłady pokazują dwie zasady w wychowaniu szczeniaka: [B]- I- nalezy przede wszystkim główny nacisk położyć na naukę psa zabawy i współpracy z człowiekiem [/B] [B]- II -można psom pozwalać na chwile zabawy z innym psem. Ale musi byc ona przemyślana aby nie popsuc sobie potem szkolenia pod inne sporty czy nawet uzytek i trzeba miec olbrzymie wyczucie aby dobrać psu takiego kompana gdzie zabawa bedzie sprawiać jednej i drugiej stronie taka samą przyjemnosć.[/B]
-
Myślę ze odpowiedz z Kancelarii Prezydenta w sprawie neidostaecznej ochrony zwierząt powinna być i tu bo doskonale się odnosi do nieskutecznosci prawa o ochronie ziwerząt w Polsce. To pismo podpowiada gdzie należałoby uderzyć, aby prawo było lepiej przestrzegane. [SIZE=3][FONT=Times New Roman][B]KANCELARIA PREZYDENTA [/B]Warszawa 12 czerwca 2007 roku [B]RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ [/B][/FONT][/SIZE] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Biuro Prawa i Ustroju[/SIZE][/FONT][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]BPU .074-34-07[/FONT][/SIZE][/B] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Pani [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][B]Krystyna Sroczyńska[/B][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Prezes Zarządu Fundacji[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych Oddział w Żabiej Woli[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]ul. Słoneczna 4[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]96 - 321 Żabia Wola[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Szanowna Pani,[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Dziękując za przesłaną przez Państwa Korespondencję dotyczącą problemów[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]ochrony zwierząt domowych w Polsce, uprzejmie informuję, że z uwagą zapoznaliśmy [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]się z postulatami zawartymi w przesłanej przez Państwa petycji.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Z uznaniem należy ocenić Państwa zaangażowanie w dążeniu do zmiany stanu[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]prawnego w tej dziedzinie dla skuteczniejszego przestrzegania standardów ochrony[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]zwierząt domowych, którym człowiek winien jest zapewnić szczególne poszanowanie[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]i opiekę.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Podzielając Państwa niepokój wobec sygnalizowanego niejednokrotnie[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]w mediach naruszania praw zwierząt i niedostatecznej skuteczności prawa w takich[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]przypadkach, należy zauważyć, że ewentualne wprowadzenie do polskiego systemu[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]prawa postulowanych regulacji wymagałoby dokonania daleko idącej nowelizacji[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt oraz zmiany innych aktów[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]ustawowych w zakresie unormowania dodatkowych obowiązków nie tylko właścicieli[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]zwierząt domowych, ale także odpowiednich organów administracji publicznej.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Uprzejmie wyjaśniam, że ocena potrzeby wprowadzenia do porządku prawnego[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]postulowanych w petycji zmian ustawowych w zakresie wzmocnienia instrumentów[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]prawnych służących dobrostanowi zwierząt oraz ocena możliwości realizacji tych[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]instrumentów w praktyce nie leży w gestii Prezydenta RP oraz Kancelarii Prezydenta[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]RP.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Sprawy z tego zakresu kompleksowo reguluje ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r.[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]o ochronie zwierząt. Zgodnie z art. 34 a ustawy – nadzór nad przestrzeganiem[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]zawartych w niej przepisów sprawuje Inspekcja Weterynaryjna. Organizacje[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]społeczne, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, mogą[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]współdziałać z Inspekcją Weterynaryjną w sprawowaniu tego nadzoru[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]W związku z powyższym, chcąc pomóc i zainteresować problemem organ[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]właściwy, Kancelaria Prezydenta RP przekazała petycję wraz z oryginałami arkuszy[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]z podpisami osób ją popierających Głównemu Lekarzowi Weterynarii, kierującego[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Inspekcją Weterynaryjną z prośbą o rozpatrzenie przedstawionych w petycji[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]postulatów i powiadomienie Fundacji oraz Kancelarii Prezydenta RP o zajętym w tej[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]sprawie stanowisku.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Z poważaniem[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]p.o DYREKTORA[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Biura Prawa i Ustroju[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Krzysztof Kondrat[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]/ podpis nieczytelny/ [/FONT][/SIZE]
-
Niesamowite. Przeczytałam w podanym linku ze to info zostało sprawdzone później przez osobę postronną u lekarzy z Kliniki Malych Zwierzat SGGW. Informacje zostały potwierdzone. Dziekujemy za przekopiowanie tego postu.:loveu: Gdzieś wyczytałam w necie że na niedoczynność tarczycy chorują rasowe psy. Miedzy innymi dobermany, spaniele, miniatury sznaucery, boksery. Objawem miedzy innymi łupież, wysuszona skóra i łysienie. Łysienia najczęście zaczynaja się od okolic ogona, szyi i przechodzą na bok. Pies moze cierpieć na nawracajace zapalenie uszu. Obiegowa wymówka ciecia uszu była aby zapobiec infekcjom uszu. Ta powtarzajaca sie infekcja mogła mieć zupełnie inna przyczynę i leczyć należało w inny sposób.
-
Iskierka już nie zgaśnie DAGA 27 wyszukała jej domek
LALUNA replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
[quote name='pajunia']Sorry, nie czytalam calego watku, ale jakos zrozumialam w Ostrodzie, ze Iskierka jedzie do domu ostatecznego. Teraz czytam, ze to DT. Wiec jak to wlasciwie jest, czy to ostateczny dom, czy DT?[/quote] Miała jechać, ale osoba która chciała zaadoptowac, a własciwie jej rodzice nie wyrazali zgody na punkt w umowie o sterylizacji. Nie podjęła rozmów aby uwzględnić ewentualny termin kiedy by ta sterylizacja paswoała, nawet w troche późniejszym terminie wiec adopcja upadła. Drugi domek miał się zgłosic osobiscie i mimo iż był już umówiony na odbiór nie zgłosił sie. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mówiłam, ze mogę coś popsuć na dogo :placz: Mam nadzieje ze naprawia, bo nawet nie wiem co i kiedy nacisnęłam ze tak wolno się otwiera i długo ładuje:diabloti: -
Nie odpowiedziałaś mi na jaki stopień wyszkoliłaś psy. Czy Twoje psy maja zdane PT lub obedience. [quote]wiecie co... mam wrażenie że miałyście doczynienia z jakimiś naprawde drastycznymi przedszkolami... [/quote] Miałysmy do czynienia z róznymi rasami które układałyśmy do róznych sportów i pracy użytkowej. Zarówno ja i Berek jestesmy szkoleniowcami, Zosia jest wieloletnim sędzia użytkowym, szkoleniowcem i autorka ksiazek o szkoleniu psów. Opracowuje tez testy sprawdzajace charakter i temperament psów na bazie testów szwedzkich. Jest tez propagatorem testów szwedzkich w Polsce. Ma olbrzymie doświadczenie i olbrzymią wiedze po która siegaja i właściciele z problemowymi psami jak i zawodnicy a Zosia zawsze pomoze i udzieli rad. Dlatego to co pisze, nie pisze z tego co sie naogladała, ale z własnego doświadczenia podpartego wieloletnia wiedzą zdobytą podczas pracy z psami. Oceniała na zawodach nie jednego zawodnika w Polsce, moze ocenić mozliwosci szkoleniowe danej osoby ocenaijac pracę tej osoby z własnym psem. Wystarczy ze popatrzy na współprace psa z człowiekiem. Dziwne ze o tym nie wiedziałaś skoro rekomendujesz jakas szkołę jako najlepsza w PL. Myślałam ze znasz wszystkie szkoły w PL [quote]ale to co piszecie o odciąganiu psów za tylne nogi to są jakieś skrajne przypadki które zdażają sie zapewne przy juz starszych psach... [/quote] Przecież to blondynka napisała z własnego doświadczenia, nie my. [quote]z tego co ja zaobserwowałam na zajęciach to własnie psiaki świetnie nawiązują układy między sobą- wspólnie zwiedzają nowe tereny, ganiają za piłką, kijem itd... [/quote] Jedna piłka moze być kościa niezgody wśród kilku psów. Co do kijów absolutnie odradzam aby psy ganiały za kijami i to jeszcze wspólnie. Już zdarzyło się ze pies nadział się na kij i wymagał natychmiastowej interwencji weterynarza. Nawet w tym roku słyszałam o takim przypadku. [quote]oczywiscie wpajane są pierwsze zasady posłuszenstwa...które pozniej mogą posłuzyc jako rewelacyjny podkład pod wszelakie szkolenia typu pt, ipo itp, ale dla tak młodego psiaka niewątpliwe najważniejszym elementem najlepiej kształtującym jego psychike jest także [B][U]odpowiedni!!!!![/U][/B] kontakt ze swoimi rówiesnikami- tak aby pozniej nie bał sie wejsc w inna grupe psów, nie reagował strachem na np wieksze od siebie psy- ktory moze sie przełożyc na agresje... [/quote] Aby pies rewelacyjnie nadawał sie do PT, nie mówiac juz o IPO jest prowadzony odpowiednim trybem szkoelnia. I od najmniejszego wieku kładziony jest główny nacisk na prawidłowe rozwijanie popedów które kształtuje się poprzez prace z człowiekiem. O ile to bedzie pies sportowy IPO, czy PT i bedzie dobry to napewno nie bedzie bał sie wejsć miedzy psy, nie bedzie strachliwy ani agresywny, ale bedzie dobrze zsocjalizowany. Pozatym w IPO nie jest wazne doswiadczenie psa nabyte w zabawach z psami i pies robiony pod IPO będzie robiony wyłącznie w oparciu o prace z człowiekiem i to już w bardzo młodym wieku.
-
[QUOTE]wyszkoliłam sama 4 suki, [/QUOTE] Czy maja zdany przynajmiej podstawowy stopień PT albo Obedience i na jaka ocenę które by było dobra skalą stopnia wyszkolenia? [QUOTE]gdzie napisałam ze w psich przedszkolach panuje samowolka???[/QUOTE] Chckien nie pisała o Tobie ale o swoich doświadczeniach. Natomiast Ty napisałaś ze psy powinny same ustalić hierachię i ludzie niepowinni im przeszkadzać. [QUOTE]nie zgodze sie ze psy uczą sie w ten sposób agresji... ponawiam... ich zachowania sa kontrolowane- gdy pojawi sie jedno warkniecie oznaczające agresje sytuacja miedzy szczylkami jest łagodzona... zabawa przerywana- [/QUOTE] To co napisała Blondynka trochę sie rózni od tego co Ty piszesz. Psa którego trzeba odciagać za tylne nogi od drugiego trudno uznać ze dopiero co warknął. Blondynka napisała: [QUOTE][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Chmara czworonogów przybiegła do nowego kolegi i na początku było dosyć dobrze. Choć nasz dziubasek był strasznie zestresowany, w końcu jeszcze nigdy nie widział tylu psów na raz! W pewnym momencie zauważyłam, że jedna z suczek zachowuje się dość agresywnie ale powiedziano nam, że to taka forma dominacji. Nagle rozległ się straszny jazgot myślałam, że mi serce pęknie. Ta suczka czepija się ucha naszego maleństwa i nie chciała puścić. Jej właścicielka gdzieś zwiała, a prowadzące tylko krzyczały zero reakcji. Dopiero mój mąż jak zobaczył, co się dzieje podbiegł i zaczął odczepiać amstafke. Prowadzące dopiero wtedy zaczęły go instruować, żeby ją za nogi do góry ciągnął. Po całej akcji tłumaczono nam ,że to taka normalna reakcja i psy tak często mają. [/SIZE][/FONT][/QUOTE] Reakcje psów sa bardzo szybkie i nie zawsze człowiek jest w stanie szybko zareagowac. [QUOTE]Przeciez młody psiak musi miec okazje wyszalec sie z rówiesnikami- to od siebie psy ucza sie bardzo wiele,[/QUOTE] Owszem ucza się, takze i tych zachowań które człowiek stara się zmienic na zupełnie odwrotne. Świat zwierząt rządzi się dość okrutnymi prawami i cała jego psychika jest nastawiona do takich zachowań które dadzą mu najlepsze przetrwanie, jemu i stadu i zachowanie gatunku. Te zabawy mają go wprowadzić w świat zwierząt. Ale poniewaz pies mieszka z człowiekiem, człowiek nie chce aby zwierze uczyło się swoich zachowań w pierwotnej naturze. Stad też ukierunkowujemy te zabawy na takie które są przydatne człowiekowi. Dorosły samiec, czy suka kiedy skończy się okres dojrzewania przestanie być tolerancyjna do psów obcych z innego stada. Wiekszosć z nich nie bedzie sie bawić z tym samym osobnikiem tej samej płci o ile uzna go za obcego. Psy wobrębie swojego stada bedą sie dogadywac jednak obcy będzie juz traktowany jako intruz. W zależnosci od rasy ta tolerancja bedzie się róznie zmieniać bo własnie jeszcze dojdą geny i wpływ selekcji człowieka. Dlatego przede wszystkim to człowiek powinien być najważniejszy dla psa, a wyszaleć się doskonale będzie mógł poprzez zabawy z człowiekiem. To co sie pies za młodu nauczy, czyli wspaniała zabawa z człowiekiem, zostanie mu na całe życie, takze po okresie dojrzewania. Dlatego w okresie przedszkolnym należy przede wszystkim zainwestowac w doskonała prace z człowiekiem. Bo to da solidny fundament w każdym późniejszym okresie psa, jak i w róznych sytuacjach które beda od nas wymagać świetnej kontroli nad psem.
-
[quote]niestety nie moge sie z tobą zgodzic... nie wiem czy byłas kiedys na szkoleniu dla szczeniąt, ale z twojej wypowiedzi wynika ze nie bardzo...[/quote] Chętnie się dowiem jakie Ty masz osobiste doswiadczenie w szkoleniu. To znaczy ile wyszkoliłaś własnych psów i innych. [quote]np zajecia trwaja 2 godziny[/quote] Ja uwazam ze 2 godziny dla czesto bardzo młodziutkich szczeniaczków to za długo. Po godzinie bedą miała dosyc, szczególnie te bardzo młode 3 miesieczne. [quote]Na kazdym przedszkolu - w kazdej szkole- psy sie bawią w grupie- i małe i duze- ale uwierz mi najczęsciej odpowiednio dobieraja sie same.[/quote] Tego nie mozesz twierdzić bo nie sadze abys odwiedziła każdą szkołę. [quote]a co do ustalania hierarchi- owszem w domowym stadzie pies jest najnizej- ale w psim- to juz indywidualna cecha kazdego psa i nie mozemy w to ingerowac... [/quote] I własnie stąd biorą sie pogryzienia jak i zagryzienia psów. Doskonale to obrazuje rzeczywistosć w schroniskach gdzie psy ustawiają sie w klatce same. Niestety bardzo dużo wymaga interwencji lekarza a niektórym już nie mozna pomóc. Moje psy nie ustalaja hierachi z innymi psami bedac na spacerze bo ani ja bym sobie nie zyczyła aby obcy pies ustawiał moje ani ktoś inny mógłby sobie nie zyczyc aby moje ustawiały jego. [quote]my odpowiednim szkoleniem warunkujemy pewne psie reakcje, i wlasnie tym ze psiak od najmłodszych "lat" ma kontakt z kazdego rodzaju psami- uczy go budowac odpowiednie relacje.[/quote] Psa można nauczyc wielu rzeczy, jednak jest to zwierze które ma zakodowane własne zachowania odpowiednie dla gatunku. Dzięki zachowaniom wyuczonym mozna kontrolowac, jak modulować jego zachowania gatunkowe, ale nie można całkowicie zmienić tego co mu genetyka zaprogramowała.
-
Byłam zabawką, jestem więźniem nie za swoje winy
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Maleńka w góre -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Dorothy']jednak gips obciera Mordzian u gory lapki z przodu. Ma czerwone. :-( dzwonilam do lekarza, jutro podjade to powiedzial ze jej to wytnie zeby nie tarlo. Ja nie mam nozyc ktorymi moglabym to bezpiecznie zrobic, no i nie wiem czy mam tyle sily, to twarde jest.[/quote] No patrz, moge diagnozować na odległosć :evil_lol: Dobra to Ci powiem, ze jak poświecisz cążki do paznokci to dasz rade po troszeczku. ;) U góry sie przeciera, bo jak Morgana kuśtyka, to coby jej łapka nie przeszkadzała to ja podnosi w góre i cały gips opiera sie na przodzie łapi i jeszcez przy ruchu ociera. Stad tez zbyt duzy ruch powoduje rózne obtarcia. Przy łokciu od srodeczka tez moze być jakies obtarcie. Musicie sie jakos przemęczyc rady nie ma. Poprostu oszczedzaj ja i nie pozwól aby biegała ze stadem, bo wtedy nie bedzie mysleć tylko gnać razem. A ona teraz nie moze zbyt duzo sie ruszac, bo gips gipsem, ale jak łapa schudnie to bedzie luzniej w gipsie, a chodzi aby te złamane kosteczki sie nie poprzemieszczały. -
[QUOTE]niezrozumienie- mówi się trudno :smile:[/QUOTE] Raczej mówi sie przepraszam. Ale chyba nie kazdego na to stać. Czoko to kiedy Bystra idzie do Ciebie?
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Dorothy'] Mordzian cos gorzej sie czuje, ma cieply nosek, widze ze kustykanie ja meczy. Jest troszke zgaszona. Chyba boli ja lapka. Nigdy nie mialam nic zlamane, nie wiem jak to boli, stale, czasami, czy jak??[/quote] Zobacz czy sobie nie obciera łapki gdzies o gips. -
[quote name='Berek']Sam pomysł zostawienia roznych psów - szczeniąt, silniejszych, słabszych... żeby "same sprawy załatwialy między sobą" jest dość szokujący. Polecam dyskusję treserów w czerwcowym "Moim psie" - de facto żaden nie wydawał sięzachwycony samą ideą psich przedszkoli. :cool3:[/quote] Przyznam ze dla mnie tez jest to szokiem. Szczeniaki róznych ras, z róznych stad i aby same miały sie ustawiać? :shake: Przedszkole ma nauczyc psa przede wszystkim prawidłowych relacji z włascicielem, wspólnych zabaw, nauczenie pierwszych komend. Czy puszczac na zywioł? Napewno nie bo narazamy psy na urazy a w dodatku uczymy ze ma sam dochodzic swoich praw w hierachi stada. Tylko ze pies w stadzie ludzkim ma byc na końcu w hierachi i napewno nie moze sam decydować aby ustawiac sie i dochodzić swoich praw. Pozatym cały czas dazymy aby nauczyc psa ze zabawa jest najlepsza z własnym właścicielem a obce psy nalezy nauczyc sie ignorować. Bo kiedy pies dorosta to juz nie ma taryfy ulgowej i wiekszosc psów bedzie go traktować jak obce stado. Czy zatem puszczać psy aby sie razem bawiły. Owszem ale trzeba zachować szereg warunkow bezpieczeńśtwa. Zabawy musza byc pod pełna kontrola człowieka, nalezy dobierać psy wiekiem, temperamentem i wielkoscia, unikac duzych grup bo wtedy nie ma kontroli na psami i kazde spuszczenie do zabawy psa musi wymagc zgody obydwu własciceli. Jezeli któys ze szczeniaków nie wykazuje ochoty do zabawy, jest przestraszony ta sytuacja natychmiast trzeba przerwac. Ale głównym celem przedszkola jest przede wszystkim nauczenie wiezi psa z człowiekiem. Berek a mozesz napisac o czym był ten artykuł?
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Dorothy']a mnie nie zaproszono :placz:[/quote] Nie tylko byłaś zaproszona, ale miałas sie obowiązkowo stawic, tylko znowu sie wymigałaś :razz: -
Taa tylko wiele ludzi słyszac owczarek belgijski malinois ma wyobrazenie ze to pies obrończy. A GAjka do obrony nie bedzie i trzeba ja przede wszystkim nauczyć zaufania do człowieka
-
Taaa Pies poprostu lubi w róznych wątkach rzucać bezpodstawne oskarzenia i takie wogóle oderwane od rzeczywistosci. Wszyscy tu bardzo chcielismy aby Czoko jak najszybciej wzieła Bystra do siebie, własciwie to kazdy chciał aby od razu prosto ze schroniska Czoko zabrała Bystra. A ja osobiscie zaproponowałam Czoko na priv aby zastanowiła się nad adopcja Bystrej , kiedy nie wyszło z adopcja półrocznej suni podobnej do sznaucerki bo było wiecej na nia chetnych. Zreszta i tak uwazałam ze lepiej aby Czoko nie miała w tym samym wieku psów bo wtedy jest trudniej wychować. Stad tez uwazałam ze Bystra jest lepsza kandydatka do adopcji dla Czoko i obiecałam ze pomogę jej jak ma wprowadzic i zapoznać Bystra ze sunia Czoko. I nikt nie bronił Czoko sie zastanawiać i przemysleć czy chce Bystra, czasu miała bardzo duzo na podjecie własnej decyzji, nawet odmownej. Tylko w tym czasie sunia miała czekać w schronisku na decyzje Czoko w przypadku gdyby była ona odmowna. No ale nie ma jak czytać ze zrozumeiniem. W kazdym razie wszyscy sie cieszymy ze Czoko podjeła w końcu decyzje o adopcji Bystrej i już od razu weźmie suńkę do siebie. Czekamy na fotki i trzymamy kciuki za Bystra aby juz mogła zamieszkać w sowim stałym nowym domku. :lol:
-
Tytuł powinna zmienic autorka topicu. Na owczarkach jest umieszczona jak i na belgach. Sunia jest nie ufna ale przy odrobicnie cierpliwosci i smakołykach daje sie pogłaskać obcej osobie. Z Zosią po 15 minutach podjeła zabawe.
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Dorothy']co to, a imprezy po 24 nie bylo?? :cool3: co za zaniedbanie....[/quote] No ja tam nie wiem, My z Figą mielismy, nawet był torcik:eviltong: -
[QUOTE]Mam przeciez takiego psa-DELICJA> sikala mi przez prawie dwa miesiace w mieszkaniu i do lozka!! [/QUOTE] Czoko Delicja była maleńkim szczeniaczkiem jak ją wziełaś i kazdy szczeniak sika nawet i do łóżka nie tylko ten ze schronu ale i z hodowli. Szczeniaki tak mają. Wszystko trzeba nauczyc. Dlatego przy wychowaniu szczeniaka polecana jest klatka z posłaniem i wtedy bardzo szybko mozna nauczyć psa aby nie sikał. Z tym ze trzeba go sysetmatycznie wyprowadzać i obserwować kiedy się z nim bawimy. A kiedy nie mozemy go mieć na oku wtedy dajemy do klateczki. TAk samo psiak idzie do klateczki w nocy i jezeli zauwazymy ze zaczyna sie krecic w niej to wychodzimy na spacer.