Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. To lektura na wieczór [QUOTE] [B]Nielegalne upiększanie psów[/B] [B]Angelika Swoboda[/B] [B]2006-03-24, ostatnia aktualizacja 2006-03-23 20:33 [/B] [URL="http://metro.gazeta.pl/"][IMG]http://bi.gazeta.pl/im/7/1908/m1908997.gif[/IMG][/URL] [B]Obcinanie czworonogom uszu i ogonów to przestępstwo. Do weterynarzy wciąż jednak przychodzą opiekunowie chcący wykonać zabieg, za który można trafić na dwa lata do więzienia [/B] Brutalnego upiększania psów przez obcinanie uszu i ogonów zabrania ustawa o ochronie zwierząt. Tradycyjnie nikt by nie zawracał sobie tym głowy, gdyby nie obrońcy zwierząt. To oni przypomnieli weterynarzom, że powinni kontrolować przestrzeganie prawa przez właścicieli psów. Ci drudzy jednak, jak się okazuje, nie do końca znają przepisy. Przykładem są państwo S. spod Krakowa, którzy parę tygodni temu wypatrzyli w hodowli na południu Polski pięknego owczarka. Zapłacili za niego 2 tys. zł i szczęśliwi pojechali do weterynarza na szczepienie. Tam dowiedzieli się, że szczeniak pochodzi z nielegalnej hodowli, bo ma obcięte uszka. - Weterynarz był oburzony. Powiedział, że jest to nielegalne, i poradził, żebyśmy zgłosili się na policję - opowiadają zdziwieni państwo S. - Według przepisów za obcięcie psu uszu i ogona grozi grzywna, a nawet kara do dwóch lat więzienia. Może ją ponieść zarówno weterynarz, jak i osoby, które zleciły zabieg - wyjaśnia Zbigniew Mozga, weterynarz ze Skierniewic. Karą dla właścicieli może być odebranie psa. - Ale opiekunowie czworonogów, którzy do mnie przychodzą, i tak są często zaskoczeni, gdy odmawiam wykonania zabiegu - wyjaśnia dr Mozga. Obcięcie ogona trwa najwyżej parę minut, uszu - do godziny. Nielegalny zabieg kosztuje 200-300 zł. Skierniewicki weterynarz wyjaśnia, że nie przeprowadza ich nie tylko dlatego, że są zabronione. Po prostu ich nie pochwala. - Pies każdej rasy bardzo fajnie wygląda z ogonem i uszami, tak jak go natura stworzyła - zachwala lekarz. Niestety, hodowcy znaleźli też sposób, aby rygorystyczny zakaz ominąć. - W przepisach jest furtka, że można wykonać zabieg dla zdrowia zwierzęcia, i bywa, że jest ona wykorzystywana - przyznaje Cezary Wyszyński z fundacji Viva. - Na szczęście niewiele osób się na to decyduje.[/QUOTE] [URL]http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3232549.html[/URL]
  2. [QUOTE]Nie sterylizowalam swoich suk, bo [B]nie jest mi to potrzebne[/B]. [/QUOTE] A kopiowanie do czego jest potrzebne? Ładnie omijasz temat. Przecież nikt ci nie zarzuca ze nie sterylizowałaś swoich suk, ale ze kopiowałas i chcesz kopiować psy mimo iż prawo tego nie pozwala. [QUOTE]A ja mam wątpliwości:roll: [/QUOTE] Alez watpliwości mozesz mieć, tylko nie kosztem psów. [QUOTE]Ja nie znam nikogo, kto dobro psa przedkładalby nad swoje:-oSami brutale dookoła, pies się musi przystosować do trybu pracy i życia, na wystawach, testach, zawodach poczekać na opóźniające się skandalicznie sędziowanie (bez względu na pogodę)... zaraz, do wystaw się zapędziłam, a czy słyszałaś jak się drą szczeniaki przy tatuowaniu? Nie wiem czemu związek jeszcze istnieje,,, należy też zakazać szkolenia psów do jakiejkolwiek użytkowości (jakoś to źle brzmi ale wg moich wyliczeń zaraz komp mi się powiesi ;-) ), bo pies nie powinien być narażany w służbach mundurowych, czy nawet dogoterapii;-) A za te 20 psów policyjnych , którym przez obrażenia trzeba było amputować ogony w dorosłym życiu, to w ogóle policję tego kraju należy pozwać z kilku paragrafów... sorry, od początku pies miał być dla człowieka a nie odwrotnie i może chociaż tego nie wywracajmy do góry nogami;-)[/QUOTE] Wiesz jakos nie skomentuję tego, bo nijak to się ma do obcinania i kopiowania ze względów estetycznych. A w Polsce i tak w więksozsci mają owczarki niemieckie i zapewniam Cie ze mało ich to wzrusza bo i tak profailaktycznie nikt nie bedzie im ciął ogonków. Szczególnie ze do Policji w Polsce biorą dorosłe psy i nie ogon jest wyznacznikiem.
  3. [QUOTE]Co do bystrej- to DT potrzebny jest z tego wzgledu,ze prawie rownoczesnie z wyciagnieciem Bystrej ze Schroniska,chce ja od razu wysterilizowac. [/QUOTE] Czoko z tą sterylką to bym sie tak nie spieszyła. Najpierw sunie trzeba zaszczepic, odrobaczyć. Powinna nabrac zaufania do nowego otoczenia, zadomowić sie i dopiero wtedy myśleć o sterylce. Przecież to jest powazny zabieg dla suni. W takim przypadku wolałabym aby moja sunia miała oparcie w kimś komu już ufa. Aby sie nie bała, ze coś sie dzieje a ona nie wie co. Aby wiedziała ze nawet kiedy jest chora, boli i nie sił aby chodzic był koło niej bliski człowiek. W DT tego nie bedzie mieć. Zreszta nie wiem czy ktoś bedzie skłonny się zgodzic aby doszedł mu obowiazek opieki nad sunia po sterylce. A hotelik weterynaryjny chyba musi dość dużo kosztować a sunia by tam siedziała w obcym miejscu i sama wsród obcych ludzi.
  4. Ja zakładalam skarpetkę a potem na to woreczek foliowy i gumką zawiązywałam. Tylko woreczki dość czesto trzeba zmieniać, bo sie przecierają, ale nawet jak sie przetarły to została jeszcze skarpetka. Tylko do wody ja nie puszczaj. NA smyczce albo lonży miała chodzić. Byłam dzisiaj na szczepieniach u mojego weta. Powiedział ze paliczki się łatwo zrastają. Tylko bez szaleństw dziewczyny. ;)
  5. Nie wypalił. Moi maja sie popytać, ale lepiej aby szukać wszedzie. Kto sunie ogłosi na allegro? Podałabym kontakt. Tekst mogę napisać.
  6. [QUOTE] Poza tym aż żal mi komentować badania, które udowadniają nietrzymanie moczu kopiowanym psom (w tym seterom, labradorom czy innym jeszcze),[/QUOTE] [QUOTE]Poza tym, przeczytałem temat i nie wiem jak się ma to co wyżej napisałaś do tego, co ja napisałem na temat sznaucerów?[/QUOTE] No właśnie to widac jak zrozumiałeś fragment o nietrzymaniu moczu psów kopiowanych, skoro wszystko czytasz ale nie bardzo Ci się udaje. Cytat którego niby przeczytałeś a jednak nie przeczytałeś. Spróbuj jeszcze raz: ".....Ogony zaczeto kopiowac rasom myśliwskim-spanielom, foksterierom, wyzłom zeby zmniejszyc urazowosc tych psów w trakcie polowań , z czasem zaczeto kopiowac je równiez rasom nie polujacym np.bokserom, sznaucerom- tylko dla tzw. urody...."
  7. [QUOTE]Jaka etyka dziewczyno:crazyeye: psim obowiązkiem właściciela jest (a raczej powinno być:roll: ) pilnowanie swoich zwierząt... ja o moje dbam i sterylka po prostu nie jest mi potrzebna. [/QUOTE] Ara z jednej strony mówisz ze kopiujesz i chcesz dalej kopiować a z drugiej strony przedstawiasz argument ze dbasz o dobro swojego psa bo pilnujesz bez sterylki. Dla mnie to jest etyka do psa bardzo wybiórcza. Nie usprawiedliwia ona okaleczania psa przez obciecie uszu bo tak wogóle to dbasz o swoje psy. [QUOTE]Nie chcesz się do Empatii przyznać ani zaprzeczyć;-) a właśnie tam jest takie dziwaczne podejście... [/QUOTE] A do czego mam sie przyznawac? Działalnosc Empatii jest mi zupełnie obca i nie wczytywałam się w ich stronę. Wiem ze cos takiego jest bo był kiedyś umieszczony ich artykuł w Planecie Zwierząt. Ale ich dokładna działalnosc jest mi obca i nawet nie wiem czy jeszcze istnieją. [QUOTE]Ja się chociaż nie boję przyznać, że kopiowana głowa po prostu mi się podoba:loveu: [/QUOTE] Ależ to już przerabialiśmy. Nie raz pisałam w innym temacie że też niektóre rasy bardziej mi się podobaja z ciętymi. Jako włascicielka juz 11 letniego briarda, kiedyś stanęłam przed wyborem moich gustów i upodobań, a okaleczaniem własnego psa i przyspozeniem mu stresu i bólu. Mimo iż wiekoszść ówczesnych briardów miało cięte uszy, chyba nie muszę Ci mówić co wybrałam. Nie wyobrażałam sobie jak można narażać psa którego zabrałam od jego matki, w obcym miejescu, szczeniaka któremu miałam zastąpić jego dom i na dzień dobry oklaeczyć, bo mi się tak podoba. I jakoś nigdy tej decyzji nie żałowałam. [QUOTE]Co do badań... pisałam już "tak się składa, że w krajach obecnie niekopiujących badania są zawsze rozpowszechnione wcześniej" a dodam jeszcze, że w różnych rejonach świata przedstawiciele jednej rasy są obciążeni różnymi chorobami, co też może mieć wpływ na wyniki tych badań.[/QUOTE] Napewno wzieli to pod uwagę. A różne badania, dowody są z różnych krajów Australia, Stany, Anglia, Dania, Szwecja. Takze wiedza posiłkowana badaniami w ludzkiem medycynie które wiele rzeczy potwierdzają. [QUOTE]Strasznie chcesz zatrzeć granicę między hodowcami kopiującymi swoje psy u specjalisty, za niemałą kasę i w sterylnych warunkach a barbarzyńcami rąbiącymi ogony brudną siekierką na pieńku.[/QUOTE] Obydwu łączy jedno, własne interesy przedkładają nad dobro psa.
  8. Ara napisała [QUOTE]Mam psy od 12 roku życia. [B]Żadna[/B] z moich 7 suk (w tym 6 pełnowartościowych) nie miała szczeniaków!!!!!!!! [/QUOTE] No to raz zachowuje etyke w stosunku do zwierzat, a innym razem nie. ALe to takie wybiórcze nie okaleczanie ( bo przecież uszy kopiujesz) a to wcale nie jest dowodem ze wogóle nie okaleczasz [QUOTE]Laluna, niestety nie mogę w tej chwili odnieść się do wszystkiego, ale... myślę, że jednak czytam ze zrozumieniem, ale jest parę chorób, które hodowcy starają się wyeliminować, i tak się składa, że w krajach obecnie niekopiujących badania są zawsze rozpowszechnione wcześniej. Myślę, że gdyby ktoś miał natchnienie, mógłby zamiast nietrzymania moczu udowadniać schorzenia kardiologiczne (w stylu skutki wczesnej narkozy) i jakieś argumenty by znalazł. Pytanie tylko, czy efektu również by nie popsuły jakieś seterki nie pasujące do całości;-) [/QUOTE] Te badania nie były robione na efekt i dlatego opublikowano wszystkie wyniki, nawet seterów, owczarkó niemieckich i labradorów. I to tylko swiadczy ze rzetelnie podchodza do rzeczy a nie próbuja naginać faktów. I właśnie dlatego sa wiarygodne. W przeciwieństwie do tych naciaganych o kopiowaniu dla zdrowia. [QUOTE]I to są skutki nieprzemyślanych rozporządzeń...[/QUOTE] Nie, to sa skutki ze nie przestrzega sie praw zwierząt i ustaw w naszym kraju. Czyli jak to ujęłaś "Polak potrafi" Artur Dobrzyńśki napisał [QUOTE] [COLOR=red]W dniu dzisiejszym mam nadzieję, że nikt nie ma wątpliwości, że wykonywanie tego zabiegu jest zabronione i grozi odpowiedzialnością karną.[/COLOR][/QUOTE] A jednak Ty nie przestrzegasz prawa, tak samo jak niektórzy hodowcy którzy się szczyca ze dalej obcinaja ogony i kopiuja uszy.
  9. [quote name='Czarne Gwiazdy']W gwoli ścisłości: 1. Sznaucerów nie kopiowano, dlatego, ze "ładnie wyglądały", zanim zaczniesz uświadamiać zasiegnij wiedzy. 2. Są rasy, których się nie kopiuje i trzeba im kleić uszy, aby stały. 3. Dlaczego porównujesz psie ucho do ludzkiego nosa? :)[/quote] Gwoli ścisłości Czarne Gwiazdy: 1. jeżeli przyłączasz się do dysksuji to racz przeczytać uważnie materiały zawarte na tym topicu. Info o tym było już na wczesnijeszych stronach i skoro nie wnosiłeś zastrzeżen to widocznie było to prawda, albo nie wiesz o czym się tu pisze. Dla ułatwienia [URL]http://www.zadajpytanie.pl/pytanie/159[/URL] jeżeli sie z tym nie zgadzasz zgłos to do autora tej opublikowanej wypowiedzi. 2. tak mam nawet taka rase border collie, nie którzy kleją uszy chociaż to mocne słowo, bo kleją tylko kilka włosków, aby ucho staneło u podstawy. Co nie znaczy że muszą kleić bo wzorzec dopuszcza ze moze byc stojace, załamane, leżace i jedno takie drugie takie. Wobec czego TRZEBA jest tu słowem nie ścisłym. 3. jezeli odpowiadasz w jednym poscie różnym osobom, to racz pisać komu odpowiadasz aby nie wprowadzać w bład ze jedna osoba to wszystko napisała której odpowiadasz.
  10. Ara napisała: [QUOTE]W ktorym to kraju sweterki się kopiuje:crazyeye: bo jak dla mnie to trochę podważa tą teorię... czy również ze względu na długi ogon dysplazja u dobermanów prawie już nie występuje?:lol: [/QUOTE] Ara chyba to wszystko zamiast dokładnie przeczytac ze zrozumieniem, przeleciałas. Inaczej nie musiałabyś podwazać argumentów medycznych podpartych badaniami. Iralndzkie setery sie nie kopiuje i w tym artukule nie ma informacji ze sie kopiuje. Tak samo jak sie nie kopiuje labradorów oraz owczarków niemieckich. Ale takze te rasy były poddane badaniom do porównania. Badano wiec rasy którym sie kopiuje ogony jak i te którym sie nie kopiuje. Porównywano je a nastepnie porównywano w obrebie rasy osobniki kopiowane i nie kopiowane. Wystarczy tylko przemyśleć kazdy artykuł. [QUOTE]W naturze nie znalazłam "kłapouchów", jeżeli się mylę, to pokaż mi proszę chociaż jedno zwierzę "niezmutowane" prze człowieka, którego ucho przylega do policzka. [/QUOTE] Tak samo jak nie znajdziesz w naturze zwierzecia któe odgryza swoim młodym ogona aby uniknęło podczas walki złamania. A co jak co dzikie zwierzeta sa znacznie bardziej narażone na kontuzje. Powiem wiecej droga wyłącznie selekcji udało sie otrzymać lisy z kłapciatymi uszyma. Dobierano osobniki o okreslonych cechach charakteru. Żartobliwie mogłabym odpowiedzieć w tym samym tonie co Twoje argumenty, zadna lisica nie odgryzła uszu swoim dzieciom tylko dlatego ze były kłapciate i czyms by groziły w naturze. Ale to doswiadczenie pokazuje jedno. Kłapciatosć idzie w parze z pewnymi cechami psychicznymi i właśnie te cechy psychiczne sa nieporzadane dla dzikiego zwierzęcia dla którego każdy dzień jest walka o przetrwanie. Musi polować, bronic terytorium i walczyc o przetrwanie i tylko okreslone cechy psychiczne mogą mu to umożliwić. Wiec nie porównuj psa do dzikiego zwierza, bo kopiowanie psa nie pomogłoby mu przetrwać w stanie dzikim gdy nie ma odpowiednich cech psychicznych i fizycznych. A cehcy psychiczne nie nabywa sie wraz kopiowaniem uszu czy ogona. [QUOTE]Za to pkt 2, 3, 4, 5, 6 możesz od razu wrzucić do śmieci... krwawienie się ogranicza "wałkami" (nie wiem jak to się fachowo nazyw) a nie czeka do końca zabiegu,[/QUOTE] Owszem ogranicza sie ale znowu zabrakło zrozumienia. Krwawienie podczas obcinania ucha jest duze. I znam wiele psów które maja ucho klejone przez długie meisiace bo nie chce im stanac. Ale moje porównania jak i Twoje nie wiele wnoszą wobec badań w wielu gabinetach weterynaryjnych i zbierania przypadków na przestrzeni kilku lat i kilku tysiecy osobników. W pierwszym poscie powoływałas sie na dobro zdrowotne psa przy obcinaniu ogona bo moze sobie złamać. Osoba która pisze ze zależy jej na zdrowiu psa i jego dobru jest troche mało wiarygodna jezeli w dalszym poscie pisze ze swojej suce kopiowała uszy i rozwaza ze swoim szczeniakom tez bedzie. Tylko że jakoś cięcie uszu w tym przypadku juz ta osoba nie popiera dobrem psa i troską o zdrowie bo niestety nie ma tak naciąganego argumentu jak w przypadku ciecia ogona. ARA napisała [QUOTE]Jeżeli zaczniecie walkę o [B]całkowity[/B] zakaz okaleczania zwierząt to się przyłączę:fadein: I żeby było weselej, nie dam sobie ręki uciąć, czy moje szczeniaki będą kopiowane, [/QUOTE] Nie przyłączaj się bo Twój post nie swiadczy o tym ze przeszkadza Ci okaleczanie zwierząt.:shake: A co do ciecia ogona zdrowotnego to poniewaz nie przeczytałaś dokładnie wczesniejszych artykułów moze pozbieram kilka faktów: - cięcie ogonów u wielu raz było podyktowane róznymi względami i to wcale nie dlatego ze moze im sie złamać ogon. Od psów pracujacych nie trzeba było płacic podatku i kopiowanie dobermana własnie zaczęło sie od tego. Wiele psów było ze wzgledów higienicznych bobtaile i podobne. Innym kopiowało sie uszy bo broniły stad owiec na hali przed wilkami i innymi dzikimi zwierzami - owczarek kaukaski. Dzisiaj te psy nie musza pracować w takich warunkach wiec i odpada argument kopiowania, podatki tez sie płaci bez względu na kopiowanie. Sznaucery kopiowało sie bo ładniej wygladały. Nie wiem czy widziałaś niektóre z ras którym sie kopiowało ogony a obecnie nie. Te niecięte ogony zawijaja sie często w precelek nad grzbietem i nawet przy merdaniu nie moga sie o nic obić. Wiec znowu na wyrost argument a rasa nie polujaca. - argumenty zdrowotne [QUOTE]Obcięcie części czy całości ogona upośledza mięśnie uczestniczące w ważnych funkcjach organizmu. Już w latach 80-tych XX wieku zaczęto sugerować, iż mięśnie te mogą nie rozwijać się prawidłowo w przypadku szczeniąt którym usunięto ogony. Co więcej, mięśnie te ulegają stopniowej degeneracji u psów którym amputowano ogon w wieku dorosłym. Statystyki potwierdzają iż rasy takie jak boksery (rasa tradycyjnie kopiowana) mają predyspozycje do przepukliny kroczowej. [B]W badaniach porównawczych psów rasy corgi stwierdzono poważny niedorozwój mięśni [I]levator ani[/I] oraz [I]coccygeus[/I] u psów z ogonami kopiowanymi w stosunku do ich współbraci z nie ciętymi ogonami.[/B] Stwierdza się również iż przypadłość nabytego nietrzymania moczu spowodowana jest niedorozwojem lub upośledzeniem mięśni otaczających prostnicę.[/QUOTE] [QUOTE]W 1997 r. [I]Notes Weterynaryjny[/I] stwierdził wprost na swoich łamach: „Cięcie ogonów jako takie stanowi czynnik ryzyka”.[/QUOTE] TROCHE STATYSTYK [QUOTE][B]1.1.[FONT=Verdana]Statystyka z klinik weterynaryjnych.[/FONT][/B] [FONT=Verdana]Zwyczajowym argumentem zwolenników cięcia jest taki, że psy których nie poddano temu zabiegowi są narażone na uszkodzenia i zranienia ogona. Jednak ten punkt widzenia nie jest w ogóle wsparty żadnymi badaniami! Kliniki weterynaryjne w ankietach przyznają, iż uszkodzenia ogonów u psów są raczej rzadkimi rodzajami urazów.[/FONT] [FONT=Verdana](...)[/FONT] [FONT=Verdana][B]Królewska Akademia w Edynburgu posiada akta ponad 12000 (!) psów w których znajduje się jedynie 47 przypadków uszkodzenia ogona[/B]. (...)[/FONT] [FONT=Verdana]W 1996 r. przeprowadzono badania w 10 klinikach weterynaryjnych w Danii. [B]Na 70000 przypadków leczonych w nich psów miało miejsce 26 incydentów uszkodzeń ogonów.[/B] Raport z tych badań podkreślał, że przypadki zranień ogona są niezwykle rzadkie.[/FONT] [FONT=Verdana]Dodatkowo – nie było statystycznych różnic w uszkodzeniu ogonów w rasach tradycyjnie ciętych a w rasach którym nigdy ogonów nie kopiowano (słowem – tyle samo – procentowo - labradorów uszkadzało sobie ogony, co i spanieli – przyp. tłum.) [/FONT][/QUOTE] RASY PRACUJACE [QUOTE][B]1.2.[FONT=Verdana]:”Rasy pracujące” i ich zadania.[/FONT][/B] [FONT=Verdana]Następnym argumentem na rzecz cięcia ogonów jest praca wykonywana przez niektóre rasy psów. W wyniku wykonywanych zadań psy te miałyby być szczególnie podatne na konkretne rodzaje uszkodzeń – w tym przypadku ogonów – toteż należy je obcinać niejako profilaktycznie. Jest to nieprzekonujące z kilku powodów.[/FONT] [FONT=Verdana]Po pierwsze – przeważająca większość psów z ras pracujących jest obecnie jedynie psami do towarzystwa lub wystawowymi[B]... DEFRA stwierdza: „naprawdę pracujące zwierzęta stanowią nikły ułamek procenta psiej populacji. Jest zarówno niewłaściwe, jak i nieuzasadnione twierdzić, że należy profilaktycznie obciąć ogony całemu miotowi dowolnej rasy – pracującej lub niepracującej – bowiem może się zdarzyć że któryś szczeniak będzie narażony na niebezpieczeństwo uszkodzenia w dorosłym życiu”[/B].[/FONT][/QUOTE] [QUOTE][B]Szkocka SPCA [/B][FONT=Verdana]Wydział weterynaryjny SPCA ogłosił następujący komentarz do sprawy:[/FONT] [I][FONT=Verdana]Widujemy tysiące psów przewijających się przez centra adopcyjne i szpitalne naszej organizacji rocznie. Pośród tysięcy przypadków uszkodzenia ogonów niemal nie istnieją – a te, które zachodzą, dotyczą głównie greychoundów i lurcherów (rasy nigdy nie kopiowane – przyp. tłum). [B]Widujemy za to znacznie więcej przypadków związanych z powikłaniami po cięciu ogonów, kiedy to zabieg przeprowadzono nieudolnie albo po prostu coś poszło nie tak w procesie gojenia. Często są to uszkodzenia na całe życie tych psów[/B].[/FONT][/I][/QUOTE] To ostatanie tez pokrywa sie z tym co pisała wet. U Maciasz [QUOTE]obecna ustawa doprowadziła do tego ze zakaz ten dotyczy tylko lekarzy weterynarii natomiast na wystawach dalej spotyka nie kopiowane pieski (z tym ze teraz juz niekonicznie w lecznicach)-w zwiazku z tym teraz nie kopiujemy ogonkow tylko [B]trafia nam sie coraz wiecej zabiegow leczniczych polegajacych na leczeniu zakazen ogonkow[/B] [/QUOTE]
  11. Psy i koty sa do nauczenia szczególnie u tak młodego zwierza jak ta malinoska. Ale raczej sunia jest z tych neutralnych do psów.
  12. Kontakt już mam. Ale dzisiaj jak mi ZOsia przekazała bedzie sprawdzony domek. Jezeli nic nie wyjdzie dajemy ogłoszenia.
  13. Profilaktyka nie polega na uniknieciu być moze kontuzji niewielkiego procentu psów kosztem wpedzenia w problemy zdrowotne wiekszej ilości psów spowodowanych tymże zabiegiem profilaktycznym. [URL="http://www.anti-dockingalliance.co.uk/page_4.htm"][COLOR=#006699]http://www.anti-dockingalliance.co.uk/page_4.htm[/COLOR][/URL] [B]Obcinanie ogonów u psów dla celów kosmetycznych.[/B] FRAGMENT [B]ROBERT K WANSBROUGH Picasso Crescent, Old Toongabbie, New South Wales 2146[/B] [B][SIZE=4]NABYTE NIE TRZYMANIE MOCZU[/SIZE][/B] Nietrzymanie moczu u suk spowodowane niedomykaniem zwieracza cewki moczowej jest chorobą wieloczynnikową. Niedawno przeprowadzone badania (Holt i Thrusfield 1993) wykazały zwiększone ryzyko choroby u ras dużych, oraz, ze suki ras małych należą do grupy zmniejszonego ryzyka, a u rasy średnich maja nie zwiększone ryzyko. Rasy wymienione w tych badaniach jako mające znacząco zwiększone ryzyko zachorowania to owczarek staroangielski, rottweiler, doberman, seter irlandzki oraz wyżeł weimarski. Zmniejszone ryzyko zaobserwowano u Labradorów, oraz (choć wynik nie był statystycznie znaczący) zaobserwowano niskie ryzyko u owczarków niemieckich. Te wyniki są zgodne w obserwacjami Arnolda et al (1989). Holt and Thrusfield (1993) zauważyli stały związek pomiędzy niedomykaniem zwieracza cewki moczowej a obcinaniem ogona, które zinterpretowali jako wskaźnik, ze u ras z obciętym ogonem istnieje wyższe prawdopodobieństwo nabycia choroby nietrzymania moczu niż u osobników tej samej rasy z nie obciętym ogonem. Jest powszechnie znane, ze u kobiet ryzyko rozwoju wysiłkowego nieotrzymania moczu jest związane z uszkodzeniem mięśni dna miednicy podczas porodu. U suki odpowiednikiem mięśni “dna miednicy” są mięśnie dźwigacza oraz ogonowe, które mieszczą się u podstawy ogona, i istnieje możliwość nastąpienia atrofii lub uszkodzenia tych mięśni u raz z obciętym ogonem, zmniejszając przez to opór moczowy. Podobny związek może istnieć pomiędzy obcinaniem ogona a uległy zachowaniami polegającymi na oddawaniu moczu u szczeniąt. Holt i Thrusfield (1993) stwierdzili, że wyniki ich badań dostarczają dowodów popierających argumenty przeciwko obcinaniu ogonów, i ze byłoby ciekawe zbadani czy predyspozycje do rozwoju choroby nieotrzymania moczu u ras a obciętymi ogonami takimi jak owczarek staroangielski i doberman, zanikają jeśli zaprzestanie się obcinania ogonów. [I]Całość artykułu wklejam na stronie 7 w miare otrzymywania tłumaczenia[/I]
  14. [QUOTE]no wlasnie o to chodzi, ze to ma byc DT na MIESIAC od dnia PRZYJECIA W DT. [/QUOTE] Czoko czy to prawda? Myślałam ze wystarczajaco wszyscy wyjaśnili że ten pomysł z DT z powodu aby wypróbowac Bystra jak sie bedzie zachowywac do Delicji nie ma sensu. O tym sie nie dowiesz dopóki nie weźmiesz Bystra do siebie. Mogę Ci udzielic wskazówek jak masz madrze łaczyć obydwie suki i to bedzie wystarczajace aby szybko obdiwe sie zapzryjazniły. Narażenie Bystrej na DT i zachwianie znowu jej stabilizacji bedzie tylko krzywda dla niej. Jezeli to nie jest podyktowane Twoja sytuacją ze nie ma Cie w domu przez miesiac to inny powód dla któego Bystra miałaby czekac w DT jest bezsensu. I przedłuży proces adaptacji suni w sposób bardzo niekorzystny dla jej psychiki.
  15. [quote]ja bym powiedziała, że akurat cięte ucho daje psu więcej "porozumiewawczych" możliwości niż np. wzorcowe, ciężkie i przylegające u dobka;-) [/quote] Moze powinnaś jeszcze raz obejrzec te testy, aby przyjąć wszystko co Zosia napisała takze o uszach. [quote]Dlaczego nie piszesz ile psów nie wybudziło się z narkozy po sterylce? Dlaczego nie napiszesz, ile odeszło na skutek komplikacji? Dlaczego sterylka jako profilaktyka jest ok, a kopiowanie ogonów (sama podałaś dane o amputacjach u psów pracujących, swoją drogą dziękuję;-) ) już nie? Jeżeli wet partaczy cięcie ogona, to może to samo być ze sterylką... to jest problem z wetem a nie samym zabiegiem. We mnie takie... właściwie nawet nie wiem jak określić Twoje działanie, wzbudza opór, swoją drogą, czy Ty naprawdę myślisz, że sterylka jest bezbolesna?[/quote] Nie wiem czy Lagunka, ale chyba chodzi o mnie bo tu nie ma jeszcze Lagunki. Nie wiem dlaczego twierdzisz co ja myślę na temat sterylki. Nie przypominam sobie abym się wypowiadała na jej temat tutaj, ani na temat bezbolesnosci sterylek gdziekolwiek indziej. Wiec moze nie insynuuj co ja myśle na ten temat. A ten temat nie jest nawet o sterylce. Tłumaczymy artykuły medyczne opracowane przez lekarzy weterynarii, a takze lekarzy medycyny ludzkiej na temat kopiowania, bólu i powikłań po amputacji. Jeżeli chcesz potłumaczyć o sterylce jestem za i napewno mozesz otworzyc taki osobny temat. Tutaj mówimy dlaczego nie okaleczamy psów kopiujac uszy i tnac ogony. Jeżeli chodzi o profilaktyke obcianania ogonów ( jakos nikt nie upomina sie o profilaktykę uszu, pewnie nie ma argumentów profilaktycznych wiec po cichu się tnie i bez argumentów) jest tu kilka przetłumaczonych artykułów jak i badań medycznych i statystycznych i jest dokładnie wytłumaczona dlaczego profilaktyka dotycząca niewielkiego procentu nie powinna obejmowac 100 % populacji rasy. Proponuje przeczytać bo własnie aby udostepnić wiekszej ilosci osobom zostały one przetłumaczone. Dla osób które potrafią lepiej lub wolą w jezyku oryginalnym zostały podane strony źródłowe. Do nich też można zajrzeć. Wszystkie podane tu argumenty są podane przez weterynarzy, przez stowarzyszenia, uczelnie. Sa one opracowane na podstawie badań. Co do tego czy podane zdjecia są wykonane przez dobrego weterynarza czy przez złego. Nie mi oceniać. Gdyby własciciel nie obcinał bo mu się takie podobają toby do tego nie doszło. I nie obcinał ze wzgledu na profilaktykę, ale ze wzgledu że mu się tak podobało.
  16. [B]DLACZEGO NATURALNE USZY ?[/B] [B]Twoja Edukacja o kopiowanych uszach[/B] [IMG]http://keymasterdanes.com/images/zwbear.JPG[/IMG] Większa częsc właścicieli psów, prawdopodobnie nie obcinałaby swojemu psu uszy, gdyby zrozumiała w co jest wciagana. Celem tej strony, jest ksztłacenie przysżłych nabywców szczeniąt w zakresie procedury kopiowania, tak aby mogli podjąć świadomą decyzję Być może te informacje pomogą uświadomić sobie wiele rzeczy: [LIST=1] [*]szczenię musi byc poddane narkozie między 7-12 tygodniem życia. Narkoza w tak młodym wieku szczeniecia jest bardzo trudna i ryzykowaną. Własciciele muszą wiedzieć że szczeniaki umierają podczas zabiegów kopiowania. [*]Połowa ucha jest odcinana. W tym czasie ucho bardzo krwawi. Ta krwawiąca krwaędź jest zamykana od podstawy po zakończenie. Chociaż ból może by ć uśmierzany lekami, szczenię nieuchronnie będzie doswiadczać pewną ilosć bólu i dyskomfortu. [*]Istnieje ryzyko infekcji. Uszy muszą byc utrzymywane w duzej czystosci i bedzie za każdym razem sie stresować podczas zabiegów, jak i podczas powiewu wiatru. [*]Istnieje takze ryzyko infekcji na szczycie głowy. Co ogranicza klejenie i nakładanie formy podpierającej uszy na głowie. [*]RAzem z psem bedziecie musieli przechodzic minimum od 3 miesiecy wizyty kontrolne i cotygodniowe wiaznie taśma i umacnianie uszu. [*]Niektóre szczęśliwe psy mają szybko stawiane ucho bo w wieku około 6 miesiecy, inne będą musiały kontynuować wiązanie tasmą do roku czasu. Niektóre uszy nigdy nie staną [*]nie ma ŻADNEGO - powtórze ŻADNEGO - dowiedzionego medycznie pożytku z obcięcia uszu. Niektórzy bedą przekonywać ze stojące ucho jest mniej narazone na infekcje z powodu lepszej wentylacji. Były przeprowadzone badania naukowe w gabinetach weterynaryjnych z których wynikało że psy z klapciatymi uszami nie sa bardziej narazone na infekcje niż te ze stojacymi naturalnie czy obciętymi.[/LIST] [B]Kiedy zsumujecie koszty: czasu i pieniędzy, potem dodacie ryzyko i ból zwierzęcia, nie ma innego logicznego wniosku niż to: że naturalne ucho ma sens![/B] Na tej stronce znajduje sie Championy dogów niemieckich z naturalnymi uszami wygrywajace wystawy. Są piękne, eleganckie i naturalne bo mają nie okaleczone uszy. [URL]http://www.sharlaitdanes.net/Natural_Champions.html[/URL] [URL]http://keymasterdanes.com/crop.htm[/URL]
  17. Moje maja klatkę na wyjazdy i jak były małe. I nie ma problemu bo klateczka miała zasłonkę wiec miałyjak w budzie. A dla Morgany to teraz bezpieczniej. Gdybym mogła cofnac czas to bym na czas zdjecia gipsu moją też trzymała w klateczce. Niestety nie ma u nas rozwinietej rehabilitacji i sama musiałam wszystko doswiadczać. Teraz to bym kazała sobie zostawić łupki i stopniowo bym przywracała ją do sprawnosci. No i starałam sie 2-3 razy w tygodniu jezdzić nad wodę, aby miesnie przyrastały bez obciążenia. Psom nie wolno jesć kości od kurczaków. Chociaż jak się dowiedziałam jedynie gotowanych bo surowe sie nie łupią na ostre. Jak jej dasz od czasu do czasu zeberka to nic sie nie stanie. W końcu w naturze dzika też wilki nie odmówią. Mozesz też inne. Tylko nie dawaj takich dużych i twardych skoro ma problemy z zebami. Dlatego pisałam o żeberkach bo one sa miekkie. Cielece tez moga byc i są najlepsze ale takie jakies cieniutkie z miechem.
  18. Dorothy skołuj klateczke. A jak ją bedziesz zostawiac to razem z jakas koscia duzo miecha na kosci, moze jakieś zeberka. Wtedy sie czymś zajmie. Po tym miesiacu bedziesz musiała stopniowo przywracać ja do sprawnosci wiec też duża ostrożnośc. Narazie duzo galarety aby się zaczeło ładnie zrastać.
  19. [QUOTE]ja myślałam, że to u Ciebie jakieś "problemy" i potrzebny miesiąc do całkowitego zabrania suni...a jak się DT nie uda znaleźc to za miesiąc już wszystko u Ciebie będzie ok i zabierasz ją odrazu do domu...[/QUOTE] JA też tak zrozumiałam.:roll:
  20. JAk masz klatkę to używaj jej. Smyczkę moze przegryźć. Póki jest gips to bedzie ja chronić zreszta pewnie bedzie narazie kuśtykać na trzech łapkach. Nie dawaj jej nic przeciwbólowego aby oszczedzała łapkę. Uważaj na schody, znoś ją. NArazie szlaban na wycieczki. Chyba ze cos bedziesz robic w ogórdku i Morgana bedzie przy Tobie. Aby nie chciało jej sie gdzieś zerwać weź ją na lonże. Na ile bedzie miała ten gips?
  21. [quote name='czoko123']A czy ktos inny moze pomoc?!!! Jest druga szansa dla ISKIERKI!!!!! LLUDZISKA SPICIE???!!![/quote] Czoko czy bedziesz jechac z Olsztyna do Gdyni? O której godzinie?
  22. Jak Lodigezja poda namiar zaczniemy ogłaszać. Narazie powiadomcie znajomych, moze ktoś bedzie chciał tak piękną sunię i byłoby od razu wiadomo gdzie idzie.
  23. [quote name='beka']Przepiekna:) A allegro ma?[/quote] Trzeba suni założyć, ale Lodigezja musi podac namiar kontaktowy
  24. [quote name='Saba']kurcze myślałam że sunia ma już dom. Byłam pewna że tamci z forum belgów ją wezmą[/quote] Wyszło jak wyszło. Szukamy domku. Sunia jest młoda po sterylce. MA zapedy pilnujace wiec to musi być dom który bedzie kontynuował szkolenie posłuszeństwa aby sunia nie wlazła na głowe. Póki co pracuje z nią Zosia. Super by było jakby trafił się domek do agility, jednak o ile nie to z ogródkiem ale z ludzmi którzy maja czas dla psa.
  25. Nowe zdjęcia. Sunia jest piekna. Domek dalej poszukiwany [IMG]http://www.belgi.com.pl/files/2_733.jpg[/IMG] [IMG]http://www.belgi.com.pl/files/14_315.jpg[/IMG] [IMG]http://www.belgi.com.pl/files/8_180.jpg[/IMG] [IMG]http://www.belgi.com.pl/files/6_701.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...