Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. Ja bym te prace uprosciła:diabloti: Po co nie ma to jak naturalny nawóz. A deszczyk popada to zmyje. Kup se koze, bedziesz miała od razu mleko i wyje niedojady. Psy nie mogą pilnowac? Darmozajady jedne i tak nic nie robią. :evil_lol: - Masz trzy konie niech popracują. Do wozu i niech same zwozą siano, ty tylko bediesz ładowac. Ewentualnie możesz zaproponować ze mu nawieziesz pastwisko, za to siano i pusicisz konie na wypas. A nie możesz nawieźć naturalnym nawozem. Jak wyzej. Poczekaj na deszcz Koza by to załatwiła. I zostaje Ci tylko A Mordzi ślicznie włoski na pyszczku sie układaja. Chyba odastaja. Tylko ten ogonek taki łysawy.
  2. Jestem, jestem trzeba było własne psice na spacerek wyprowadzić
  3. [QUOTE].Ja nie kopiuję,nie kopiowałam,nie będę kopiowała nigdy[/QUOTE] I napisałaś bardzo ładnie dlaczego, tylko ze tamtego topicu już nie ma. Czy mozesz jeszcze raz nam napisac dlaczego nie kopiujesz. To była doskonała wypowiedz.
  4. [quote name='sota36']Umiescic na forum briardow???[/quote] Sota umiesc
  5. Meleńki off Ara napisała [QUOTE]Rozporządzenie w moim mieście dopuszcza spuszczanie psa ze smyczy o ile nie należy do [B]ras[/B] z listy. [/QUOTE] Ara jestes z Warszawy [URL]http://www.bip.warszawa.pl/informacja.asp?in_id=3166&mn_id=4028[/URL] [QUOTE] Przypominamy również, że psy wyprowadzamy na tereny publiczne tylko na smyczy a agresywne w kagańcach. Łamanie tych przepisów jest wykroczeniem będącym podstawą do interwencji Straży Miejskiej, przy której niezastosowanie się do poleceń funkcjonariuszy może skończyć się mandatem.[/QUOTE] Ten temat w tym temacie uważam za zamkniety bo jest to temat o kopiowaniu.
  6. Bardzo fajny artykuł no i wyjasnienie dlaczego kopiowano ogon. Dosć zaskakujące i pozbawiajace złudzeń ze chodziło o dobro psa. Ciągle te interesy człowieka. [QUOTE] [CENTER][FONT=Verdana][B]Ogon: zwieszony, prosty czy zakręcony?[/B][SIZE=2] [/SIZE][/FONT][/CENTER] [FONT=Verdana][SIZE=2]Ogon służy psu jako środek ekspresji emocji i narzędzie komunikowania się ze światem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Ogon to cecha charakterystyczna każdej rasy [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Z anatomicznego punktu widzenia ogon jest dolnym końcem kręgosłupa [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Nie pozwalajmy dzieciom ciągnąć psa za ogon, bo nie jest to przyjemne i zwierzę może zareagować ostro [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Także i włos na ogonie wymaga szczotkowania – ale powolnego i uważnego [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Obcinanie ogona z pobudek estetycznych czy zwyczajowych jest niewłaściwe, gdyż pozbawia psa jednego z ważniejszych środków ekspresji i wyrażania uczuć. [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][B][SIZE=2]Wskaźnik nastroju psa[/SIZE][/B][SIZE=2] Pies używa swego ogona na wiele najróżniejszych sposobów – jeśli pies napotka większego, silniejszego i bardziej dominującego przedstawiciela swego gatunku, to opuszcza ogon i przysłania nim gruczoły okołoodbytowe. „Z podkulonym ogonem" jak mawia się potocznie, demonstruje swą chęć poddania się dominującemu partnerowi, który z kolei śmiało unosi ogon i odsłania gruczoły okołoodbytowe, wysyłając w ten sposób sygnał zapachowy, który jednoznacznie identyfikuje psa i jego płeć. Ogon jest niezmiernie ważną częścią ciała psa i spełnia w zasadzie podwójną funkcję – z jednej strony jest typową cechą identyfikacyjną danej rasy, z drugiej – służy psu jako środek wyrazu i komunikowania się ze otoczeniem. By ocenić zgodność psa danej rasy z wzorcem należy także ocenić sposób noszenia ogona, zarówno w spoczynku, jak i w pobudzeniu psa. Każdy sędzia na ringu wystawowym ocenia trzymanie przez psa ogona zarówno w statyce, jak i w ruchu. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][B][SIZE=2]Najróżniejsze kształty[/SIZE][/B][SIZE=2] Wiele psów pasterskich czy stróżujących nosi ogon zwisający, zazwyczaj stosunkowo prosty i skierowany ku ziemi. Wzorce wielu ras terierów opisują z kolei ogon 'wesoło noszony', co zazwyczaj oznacza, że ogon jest lekko łukowato noszony ku górze i zadarty ku niebu, dzięki czemu pies uzyskuje zadziorną, sprężystą i przede wszystkim krótszą sylwetkę. Niektóre teriery maja mieć ogon wyprostowany ku niebu (tak np. ma foksterier), inne z kolei noszony poziomo, na przedłużeniu linii grzbietu (skye terier). Bujnie owłosiony ogon japońskiego china zakręcony jest w kierunku lędźwi – i nie jest to wyjątek, wiele ras psów ma wzorcowo ogon zakręcony i stale noszony ku górze. Krótki ogon buldoga angielskiego bywa najczęściej dwukrotnie załamany. Szpice i psy północy zazwyczaj noszą ogon zakręcony nad grzbietem. Z kolei niektóre psy myśliwskie, zarówno gończe jak i wyżły angielskie noszą ogon 'szablasty', poziomo, ale leciutko wygięty, albo wprost przeciwnie, opuszczony za to z zadartym koniuszkiem (wyjątkiem jest tu, jak zazwyczaj beagle, noszący ogon szablasty, ale ku górze...). Dla większości chartów typowy jest ogon zawinięty na końcu – choć trudno tu o uogólnienia: saluki ma mieć na końcu ogona kółeczko, a greyhound ogon raczej prosty... [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][B][SIZE=2]Ulubione znaki: machanie powitalne [/SIZE][/B][SIZE=2] Ogon nie jest jednak jedynie cechą anatomiczną, służy psu przede wszystkim jako środek komunikacji i przekazywania sygnałów, zarówno przedstawicielom swego gatunku, jak i ludziom. Kiedy wracamy do domu po kilkugodzinnej nieobecności, zazwyczaj nas czworonożny przyjaciel wita nas w drzwiach i powitalnie macha ogonem. A podczas państwa nieobecności ogon zachowywał się inaczej – i być może w czasie burzy zawijał się aż pod brzuch, by pokazać że pies czuje się niepewny i przerażony. Z kolei w czasie wesołej zabawy ogon z reguły wędruje ku niebu, a zadowolony pies macha nim, by okazać dobry nastrój. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][B][SIZE=2]Kontakty z innymi psami[/SIZE][/B][SIZE=2] Podczas spotkania dwóch psów ogon służy zazwyczaj jako wskaźnik nastroju jego właściciela. Pewny siebie pies unosi ogon i stroszy sierść, by wyglądać znacznie bardziej imponująco. Walka wisi w powietrzu, jeśli ogon idzie w górę, pysk się marszczy, a wargi odsłaniają zęby aż po dziąsła. Machanie ogonem jest z koeli objawem niepewności i nerwowości, i w tym wypadku nie ma wiele wspólnego z powitalnym machaniem, jakie znamy z powrotów do domu, a jest raczej objawem niepewności, jak zachowa się napotkany pies. Jedyna wspólna cecha obu zachowań to podkreślanie machaniem pokojowych i przyjaznych intencji. Z kolei zadarty wysoko ogon, napięte mięśnie całego ciała i stulone ku tyłowi uszy są widomym dowodem na to, ze pies czuje się niepewnie. Jeśli pies postanowi się poddać (biernie), to raczej przewróci się na grzbiet, a ogon wtuli między tylne nogi i przysłoni nimi genitalia. Przy poddaniu się aktywnym (które wcale nie jest mniej ważne!) pies lekko ugnie przednie nogi, opuści ogon i będzie się starał polizać drugiego psa po pysku. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][B][SIZE=2]Obcinanie ogona jest wciąż dozwolone[/SIZE][/B][SIZE=2] W Średniowieczu w Wielkiej Brytanii wprowadzono podatek od posiadania psów, przy czym jego wysokość uzależniona była od długości psiego ogona. Ponieważ biedacy nie byli w stanie i nie chcieli pogodzić się z dodatkowym podatkiem, przeto obcinali swym psom ogony... Stąd ponoć pochodzi obyczaj obcinania (kopiowania) psiego ogona – działanie takie jest dziś w większości krajów europejskich zabronione ( w Polsce wciąż nie) i w nich psy z obciętymi ogonami nie są dopuszczane do udziału w wystawach. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][I][B][SIZE=2]Biega jak pies za własnym ogonem [/SIZE][/B][/I][SIZE=2] Zachowanie to jest typowe dla szczeniąt i można je często obserwować u młodych psów, kiedy bywa sposobem na odreagowanie silnej emocji. Młody psiak kompensuje sobie w ten sposób nagłe i niespodziewane oddzielenie od rodzeństwa – można zakładać, że pies znajdujący się w nieznanym sobie otoczeniu usiłuje psychicznie wrócić do czasów szczenięctwa by w ten sposób poradzić sobie z nowym środowiskiem. Trzeba uważać, by mechanizm ten nie utrwalił się w psim zachowaniu, gdyż jest to dowód na niepewność lub po prostu słabą konstrukcję psychiczną zwierzęcia i można go zniwelować, pozytywnie motywując psa i rozwijając w nim pewność siebie. Jeśli tego nie uczynimy, zachowanie to może się utrwalić i przerodzić się w stały narów psa. [/SIZE][/FONT][/QUOTE]
  7. Patch czy mozesz te wszystkie informacje zebrać i dac do postu na pierwsza strone i nowe zdjęcia?
  8. [QUOTE]Yogi jest wykastrowany.[/QUOTE] To ważna informacja. Czy swojemu opiekunowi teraz pozwala na czesanie, wycieranie łapek?
  9. ŁApy są wrażliwe u psa i wszystkie takie zabiegi delikatne, powinno sie robić po adaptacji psa z człowiekiem. Cyli trzeba dac psu troche czasu aby zaadoptował się do nowych warunków. A jest możliwosć kastracji?
  10. [quote]w tym najmłodszy uczestnik(może z 7-8 lat) z border colli także dostał puchar(a był chyba w pierwszej 4-ce)[/quote] Był trzeci. To był Michał z Benkiem z klubu Agility de Luks. Od nas jeszcze startowała 5 miesieczna bc. 0 liczyła chyba z 13 zawodników. Kolejne klasy I chyba 1 pies i II napewno tylko jeden pies i w 3 trzy psy. Wygrał ON z Łodzi, 2 Nikita malinois z Agility de Luks i 3 Birma malinois z Wrocławia
  11. A to jesteś usprawiedliwiona. Za godzinę dwie temperatura tak wzrosnie ze mózg będzie sie gotować.:evil_lol:
  12. Bystra mordeczka do góry
  13. Dzięki Pajuniu za zainteresowanie Yogim:loveu:
  14. Przeciez niedziela co tak wczesnie:razz:
  15. Sugerujesz ten geriavit? :razz: JAk dla mnie to odpowiednia pora :evil_lol: No to na dobranoc :drinka:
  16. Niedobra ciotka:mad:, nawet nie spyta sie jak sie czuje Dorothy, po tylu tonach słomy. Pewnie czuje sie jakby walec po niej przejechał. O tak A ta sie tylko o Morgankę martwi. Biedna nasza Dorothy, zamiast wyręczyc sie facetem, to sama musiała te tony siana :placz: Muszę nałapać sobie punktów bo znowu mnie od zołz wyzwie ;)
  17. A ja jeszcze powtórze raz moje pytanie, tez bym chciała dostać odpowiedz [QUOTE]Ale mozesz mnie przekonać. Podaj mi jakiekolwiek badania medyczne że kopiowane uszy są mniej narażone na infekcje, ale badania ze sznacuery, yorki muszą mieć obcięte ogony bo im się łamią. No chociaż jeden przykład takich badań. Tylko jeden.[/QUOTE]
  18. [QUOTE]chodzi o to, że jak się bierze psa za psem i nie ma pieniędzy na ewentualnie pojawiające się problemy / czego nigdy wykluczyć nie można / to w pewnym momencie sprawa przerasta człowieka, tak ?[/QUOTE] Jakos tego nie wiedziałeś kiedy chciałeś wcisnac Dazde razem z Gromikiem drugą dobke bo tak długo w schronie. Kiedy zaraz po wzieciu Gromka napisała ze pies znaczy mieszkanie i kopuluje Kubę stwierdziłeś ze to stres. Szkoda ze odpowiedzialnie nie postapiłeś na początku i zamiast wyciągać tego psa ze schronu i wysyłać go przez pół Polski nie sprawdziłes czy pies nie jest dominantem a jeszcze proponowałeś druga dobermanke. Raczej zamiast namawiać trzeba było odradzic i nie wycigac. Daga nie ukrywa ze jest DT mam nadzieje że liczy się też ze pies moze tak szybko nie znaleźć domku. Jednak do psów dorosłych z grup obrończych podchodziłabym z olbrzymią ostrożnoscia. I zanim ktokolwiek zdecyduje się je wyciągać ze schronu, powinien dobrze rozważyc wszystkie aspekty, jak i najpierw dobrze poznać psa i jego przeszłosć. I najlepiej aby był to DT - przejsciowy blisko danego schroniska. Niestety nie każdego psa da rade przystosowac do adopcji i zaden treser nie bedziemieć na to wpływu. Bo nie jest kwesta czy on sobie pordazi, ale czy mozna zmienić psa na tyle aby właściwy dom sobie z nim poradził. I mam nadzieje że nastepnym razem Daga bedzie mieć wiecej doswiadczenia i rozwazniej bedzie oferowac dom tymczasowy. A nie pod naciskiem dogomaniaków i emocji bo piesek wyglada na biednego i nieszczęśliwego. I aby było jasne Ty tez sie dołozyłeś do tego, wiec bez winy nie jestes. A co do Iskierki, nikt nie naciska na Daga i mam nadzieje że Daga bez emocji podejmie właściwa decyzje. Czy chce dać DT i czy ma mozliwosci aby ją przetrzymać dopóki nie znajdzie sie domku, czy tez rezygnuje bo nie ma takich mozliwosci.
  19. Alez Elitesse nawet nie przeczytałaś tego co wkleiłam i znowu widzisz tylko obrazki. [quote]to ma do rzeczy ze ktos zarzucil mi ze wklejam zdjecie ssacych szczeniat a pomijam fakt kojacego dzialania tego ssania a wiec odpowiedzialam ze po kopiowaniu matki przy maluchach nie ma[/quote] No to nawet i tego znieczulenia od matki nie miały. I czym tu sie szczycisz :crazyeye: Moze dokładne badania ludzkie bo widze ze i tak nie czytałas: [quote] W eksperymencie wzięło udział 180 urodzonych o czasie noworodków, które poddano zabiegowi wkłucia do żyły. Dzieci podzielono na cztery 45-osobowe grupy. Noworodki w pierwszej grupie były podczas zabiegu karmione piersią matki, w drugiej trzymane w ramionach lecz nie karmione, w trzeciej otrzymały 1ml czystej wody (jako placebo), natomiast w czwartej 1 ml 30% glukozy, a następnie smoczek. Reakcje dzieci, nagrane na taśmę video, były analizowane przez dwóch obserwatorów, których nie poinformowano o celu eksperymentu. Poziom odczuwania bólu przez dzieci mierzono za pomocą skali Douleur Aiguë Nouveaune (0-10 punktów) oraz skali stosowanej w przypadku wcześniaków (0-18. Średni poziom odczuwania bólu w ocenie za pomocą skali Douleur Aiguë Nouveaune wyniósł: 1 (0-3) w grupie karmionej piersią, 10 (8,5-10) w grupie dzieci trzymanych w ramionach, 10 (7,5-10) w grupie otrzymującej placebo i 3 w grupie otrzymującej 30% glukozę. W ocenie za pomocą skali dla wcześniaków wyniki wyglądały następująco: 4,5 (2,25- 8 w grupie karmionej piersią, 13 (10,5-15) w grupie trzymanej na rękach, 12 (9-13) w grupie placebo i 4 (1-6) w grupie otrzymującej glukozę. W zakresie obu użytych do badania skal odnotowano istotne statystycznie (p<0,0001) zmniejszenie średniego poziomu odczuwania bólu w grupach karmionej piersią i otrzymującej glukozę ze smoczkiem w porównaniu do pozostałych dwóch grup. Nie stwierdzono znaczących różnic w ocenie za pomocą skali Douleur Aiguë Nouveaune pomiędzy grupą karmioną piersią i otrzymującą glukozę ze smoczkiem (p=0,168 . Na podstawie otrzymanych wyników naukowcy wysnuli wniosek, że w przypadku nieskomplikowanych zabiegów i procedur medycznych karmienie piersią może być skuteczną metodą łagodzenia bólu u noworodków. [/quote] [URL]http://mednews.del.pl/demo/drukuj.php?ArtID=30[/URL] I dla przypomnienia o analgezji [quote]I jeszcze z medycyny ludzkiej - [FONT=Arial][B]Ok. 30 proc. populacji [SIZE=4]nie odczuwa bólu przez minuty, a czasem i godziny po wystąpieniu urazu.[/SIZE] Takie zjawisko nosi nazwę analgezji wywołanej przez stres i jest wynikiem wzmożonej aktywności endogennych układów przeciwbólowych.[/B] [/FONT][/quote] Czyli do godziny mógł działaś stres- szok u szczeniaka któy ma wpływ na mniejsze oznajmienie bólu, a potem szczenie ukaja ból już przy boku matki ssąc. To chyba jasne. Wiec nie wiem co chciałaś udowodnić ta godziną. Organizm ma wiele reakcji i mechanizmów obronnych na szok, ból i stres. Ale to nie znaczy ze zadawnia szoku, stresu i bólu jest korzystne dla organizmu
  20. [QUOTE]nie wiem jak jest w innych rasach [/QUOTE] no własnie, wiec nie mów ze nie jest to prawda
  21. [QUOTE]od momentu kopiowania do momentu oddania szczeniat matce w moim przypadku mija ok godziny do poltorej wiec nie ma tu mowy o kojacym dzialaniu ssania[/QUOTE] No i co to ma do rzeczy. Jest jeszcze kilka innych faktów. - [B]Zabieg cięcia ogona obejmuje przecięcie / zmiażdżenie skóry, mięsni, do siedmiu par nerwów, kości i przyłączeń chrzęstnych[/B][FONT=Verdana].[/FONT] -Po zbadaniu dostępnych źródeł medycznych Wydział Weterynarii Departamentu Środowiska, Żywności i Upraw ogłosił w 2002 r. swój wniosek dotyczący tej sprawy. W nocie napisano, iż „[B]obcinanie ogonów zdecydowanie powoduje ból u nowo narodzonych szczeniąt[/B]”. -Badania statystyczne przeprowadzone w Australii w 1996 roku wykazały, że 76% lekarzy weterynarii wykazywało, iż cięcie ogonów powoduje „silny lub uciążliwy ból” u szczeniąt, przy czym żaden (0%) z przebadanych lekarzy nie zgłosił przeświadczenia iż szczenięta „nie czują w ogóle bólu”. - [I]Wszystkie szczenięta przejawiały silny niepokój podczas procedury. Relatywnie stałe, ciche odgłosy (wokalizacja) podczas przygotowań do zabiegu zmieniały się dramatycznie podczas samego ciecia; wzrastała ich siła, głośność i zmieniały się w ostre, gwałtowne dźwięki. Intensywność wokalizacji nieco malała (niemniej pozostawała zdecydowanie wyższa niż przed samym zabiegiem) aby wzmóc się gwałtownie podczas zakładania szwów. Średnia ilość krzyków wydanych podczas amputacji wynosiła 24 (u poszczególnych osobników od 5 do 33). Średnia ilość skowytów podczas zabiegu: 18 (2-46). [B]Wszystkie szczenięta krwawiły po zabiegu.[/B][/I] [B][I]-[/I]Czasami sugeruje się, że szczenięta nie czują silnego bólu, skoro tak szybko po zabiegu zasypiają lub zaczynają ssać matkę. Jest to rozumowanie błędne[/B][FONT=Verdana]. Naukowcy wskazują na fakt, iż istnieją ewolucyjne mechanizmy, pomagające szczenięciu znieść szok, zachować siłę potrzebną do przeżycia po drastycznym nawet zranieniu. [/FONT] [FONT=Verdana]Przypuszcza się także że ssanie matki ma działanie uśmierzające ból, akt ssania stymuluje wydzielanie endorfin redukujących nieco ból.[/FONT] [B]W medycynie ludzkiej[/B] Na podstawie otrzymanych wyników naukowcy wysnuli wniosek, że w przypadku nieskomplikowanych zabiegów i procedur medycznych karmienie piersią może być skuteczną metodą łagodzenia bólu u noworodków. -Jeśli chodzi o zagadnienie mielinizacji komórek nerwowych, to pełna mielinizacja nie jest niezbędna dla umożliwienia przewodnictwa neurologicznego, wpływa tylko i wyłącznie na jego szybkość! [B][FONT=Verdana]Nie ma to wpływu na intensywność odczuwanego bólu. [/FONT][/B] Badania w medycynie ludzkiej [B]- Niektórzy badacze twierdzą, że na skutek słabej mielinizacji włókien nerwowych wrażliwość bólowa jest w okresie prenatalnym nawet większa niż później, gdyż "gołe" włókna przewodzą bodziec bólowy w "czystej" postaci.[/B] - Zwierze ma zaprogramowane nie okazywac bólu bo tak mu podpowiada instynkt. - Ból fantomowy ( to już na potrzeby medycyny ludzkiej badania) [B]Dopiero ostatnio, badając zwierzęta, wysunięto przypuszczenie, że nadwrażliwość na bodźce dotykowe czy termiczne pojawia się dlatego, że w tych rejonach mózgu, do których normalnie dochodziłyby sygnały z odciętej kończyny, jest za mało dlatego, że pewnego neuroprzekaźnika, którego normalnym zadaniem jest wyhamowanie impulsów nerwowych. A jest go za mało dlatego, że wskutek przecięcia nerwu dochodzi do mózgu zbyt słabe pobudzenie, więc neurony odpowiedzialne za wytwarzanie tego neuroprzekaźnika "myślą", iż nie muszą się tak bardzo starać. W efekcie pobudzenie nadmiernie wzrasta[/B]) I jeszcze z medycyny ludzkiej - [FONT=Arial][B]Ok. 30 proc. populacji [SIZE=4]nie odczuwa bólu przez minuty, a czasem i godziny po wystąpieniu urazu.[/SIZE] Takie zjawisko nosi nazwę analgezji wywołanej przez stres i jest wynikiem wzmożonej aktywności endogennych układów przeciwbólowych.[/B] [/FONT]
  22. Nie Eliteese, są tam artykuły tłumaczone, podpisane, podparte dowodami medycznymi, badaniami. Jest też podane źródło. Kiedy nie byłopodane źróło, mało komu chciało sie poszukać. Okazało sie ze nie są to żadne wymysły ale opublikowane podparte badaniami. Nawet badania w medycynie ludzkiej potwierdzają badania wterynaryjne. Nie wietrz ogólnego spisku ze uczelnie, weterynarze robiący badania i w dodatku lekarze którzy te same wnioski wysnuli na podstawie badań w medycynie ludzkiej razem zmówili sie i sfałszowali wszystkie badania aby byc w opozycji do hodowców którzy wmawiają ze cicecie uszu zapobiega infekcjom i amputowanie ogonka prawie nie boli i jest to zabieg profilaktyczny. TAkie myślenie jest bardzo naiwne. Ale mozesz mnie przekonać. Podaj mi jakiekolwiek badania medyczne że kopiowane uszy są mniej narażone na infekcje, ale badania ze sznacuery, yorki muszą mieć obcięte ogony bo im się łamią. No chociaż jeden przykład takich badań. Tylko jeden.
  23. No co Ty bardzo Ci współczuje, naprawde, ale z daleka :eviltong: Śliczny aniołek, a czegosć końskiego nie macie na aukcje? :razz:
  24. Gaja jest wysterylizowana, dlatego nie ma mowy aby trafiła do pseudohodowcy
×
×
  • Create New...