-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
[quote]Kwiatek???? Dość niegrzecznie się odzywasz, ale cóż - najwięcej mają do powiedzenia ci, którzy najmniej wiedzą.[/quote] Czyżby ? A jak mam skomentować Twoja wypowiedz typu [quote]No, rozczarowujesz mnie ;-).[/quote] A teraz co do wiedzy czy niewiedzy: [quote]Ps. strony internetowe nie są dla wiarygodnym źródłem wiedzy, wolę lekarzy, publikacje naukowe -przynajmniej wiem, że piszą je osoby mające odpowiednią wiedzę.[/quote] Własnie dlatego podałam Ci dwie strony weterynaryjne. A jedno to artykuł na podstawie publikacji Prof. Stefano Romagnoli (Universit [I]di Padova Legnaro )[/I] I jakbyś miała jakieś watpliwosci to o objawach trudno zauwazalnych przy ropomaciczu zamknietym też jest w ten naukowej publikacji. [quote]Ropomacicze to najbardziej obrazowo pisząc - ropa zbierająca się w macicy - suka staje się osowiała, ma problemy z apetytem, dużo pije - to są najprostsze i najbardziej charakterystyczne objawy.[/quote] A moja nie miała zadnego z tych objawów, wiec nie jest to pewnik. A takie objawy miała suka która coś zjadła co jej lezało na żołądku. [quote]Jest również łatwiej je leczyć - nieoperacyjnie , wiedziałaś o tym? [/quote] Owszem, pewnie nie wiesz ale we Wrocławiu jest klinika położnicza z dr Nizańskim który leczy takie przypadki od wielu wielu lat. I leczy przede wszystkim suki hodowlane, które po leczeniu mozna a nawet należy pokryć. Tylko nijak to ma się do miksów. Bo po co kryć suke bez rodowodu aby rozmnozyc kundelki? U 50 % starszych suk nawet po wyleczeniu ropomacicza nastepuje nawrót choroby. Leki stosowane podczas roopmacicza mają skutki uboczne [quote]Zarówno prostaglandyny jak i antyprogesterony mają działania uboczne na organizm chorego zwierzęcia (niewydolność nerek ,uszkodzenie wątroby, zaburzenia elektrolitowe) , które należy brać pod uwagę decydując o ich stosowaniu w ropomaciczu. [/quote] Wszystko to na podstawie naukowych publikacji, wiec o ile podobno przemawiaja do Ciebie to proponuje do nich zajrzec zanim je skomentujesz ze są nieprawdziwe. [URL]http://www.weterynarz.webpages.pl/article12.html[/URL]
-
[QUOTE]Ropomacicze trzeba baaardzo zaniedbać i naprawdę nie widzieć co się dzieje z psem, [/QUOTE] To kolejny kwiatek który jest powtarzany przez niektóych włascicieli. Przy ropomaciczu zamknietym bardzo trudno jest cokolwiek zaobserwować. Z tej samej strony [QUOTE]U suk z zamkniętą szyjką macicy z niewielkim powiększeniem jamy macicy rozpoznanie jest bardzo trudne, zwłaszcza gdy nie ma zwiększenia liczby białych krwinek (leukocytów) występuje neutropenia - może być to spowodowane endotoksemią.[/QUOTE]
-
[quote]No, rozczarowujesz mnie ;-).Podobno pojawienie się ropomacicza nie zależy od wieku.[/quote] A dlaczego mam Cię rozczarowywać? Dlatego ze zadałam zwyczajne pytanie i uwazasz ze znasz na nie odpowiedz? Skoro używasz słowo "podobno" to znaczy ze nie wiesz napewno i dlatego nie owinnas zakładać ze masz racje a inni sie mylą. Zanim zacznie Cie ktoś rozczarowywać sprawdz czy nie ma racji moze sie czegoś pozytecznego dowiesz. [quote] Ropomacicze u suk jest schorzeniem najczęściej występującym u suk które nie były kryte, jego rozwój jest silnie związany z okresowym działaniem progesteronu na macicę w czasie fazy między rujowej lub podczas podawania progestagenów (np. w celu hamowania rui). Suki nierodzące lub rzadko rodzące mają większe skłonności i prawdopodobieństwo rozwoju ropomacicza. Ciąża może mieć ochronne działanie na błonę śluzową macicy, w związku z tym że ropomacicze nie rozwija się w obszarach macicy na których występowało łożysko. ........................... Z wiekiem i liczbą „ nie ciążowych” okresów , przerost gruczołów może nie zanikać we wszystkich obszarach, a to zapoczątkowuje proces zapalny. ..... [i]Na podstawie publikacji Prof. Stefano Romagnoli (Universit [I]di Padova Legnaro [/I] [/quote] [URL]http://www.weterynarz.webpages.pl/article12.html[/URL] Ropomacicze jest spowodowane zaburzeniem równowagi hormonalnej. Dlatego w głównej mierze dotyczy to starszych suk powyzej 8 lat. Chociaż tez moze to dotyczyć młodszych suk. Szczególnie narażone sa suki nie rodzace. [URL]http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html[/URL]
-
[quote name='blondynka']dzięki :) O slezy akurat nie pomyslalam :P my jestesmy z popowic wiec w okolicach kawalek rzeczki też koło nas przeplywa .. slyszalam ze gdzies za Bielanami jest jakies jeziorko ale nie zapamietałam nazwy :( a fajnie by bylo polaczyc jakiąs miniwycieczkę z frajdą dla psiny[/quote] W Tyńcu, niestety nie ma dogodnego zejscia dla psów. Z jednej jest, ale miałabym obawy, bo są i kamienie i butelki. Druga strona zajeta przez ludzi, a reszta to same szuwary. Chyba najlepszy staw jest w Kątach Wrocławskich ale to troche dalej.
-
O to temat który mnie też interesuje. Szukam cos w zachodniopomorskim z ładna odludna dziką plazą z wiadomych wzgledów. Macie cos?:razz:
-
Ej Ulv Aksa ma tyle energii, szkoda ze nie zabrałas Akse tej Pani zanim to się stało. Miałaby u Ciebie raj i wiele mozliwosci z jej pasją do aportu i pracy. Ten psiak ma taki potencjał który wielu ludzi do sportu, pracy poszukuje w psie. Mam tylko nadzieje ze ta Pani nie sprawiła sobie kolejnego psiaczka, po tym jak jej się zepsuł:shake: A ten wózeczek wytrzymuje takie błotne kapiele? :evil_lol:
-
[QUOTE] Ja mam 5 w domu i ropomacicza nie mam? [/QUOTE] A w jakim wieku masz suki?
-
Przerażona Bianca boi się wszystkiego ( dłuuugie )
LALUNA replied to Rudzia-Bianca's topic in Strachliwość
Na gotowane radziłam aby ją zachecic do jedzenia. Psy te niejadki chętniej jedza gotowane. Ale trudno powiedzieć czym była żywiona, niekiedy nawyki zywieniowe daja o sobie znac tak jak z tym chlebkiem. Co do oswajania, pracuj z taśma. I dużo ruchu tak jak pisałam. Spróbuj pobiegać z nia wymecz ją pożadnie a potem zobacz jak reaguje. Tylko ze nie na stresnalu. Nie znam tego preparatu. Przede wszystkim jakie sa skutki uboczne i co mówi twoja weterynarz. DLaczego jest przeciwna? -
[quote name='Saba']No to ja żegnam :-([/quote] Juz jedziesz do Holandii?:razz:
-
[QUOTE] Flyball i Frisbee to troche chyba nie dla nas gdyz ona nie lubi aportowac... owszem biegać za piłką czy talerzem tak, ale niechętnie przynosi... [/QUOTE] To przecież jest to samo. Jezeli lubi biegać za piłką to znaczy ze lubi aportować. A sam z siebie nie bedzie przynosic chyba ze mu się to opłaca. I właśnie to bym wdziała na psim przedszkolu. Rozwijanie pasji łupu i nauka szczeniaka ze jak przyniesie zabawke to jest fajna zabawa. NA przedszkolu nie wymagamy jeszcze predkosci wykonania, ale własnie rozwijania popędu łupu i zabaw z człowiekiem. Reszta to nauka podstawowych komend. Czy na psim przedszkolu rozwijaliscie poped łupu? Jak wyglądały zabawy z człowiekiem? Jezeli Twój pies lubi biegać za piłka to znaczy ze powinno być Ci łatwo nauczyc aportowanie. [QUOTE] ale chyba na agility moze spokojnie prawie już 9 miesieczny pies chodzic??[/QUOTE] Do nas przychodza od 3 miesiecy. Właśnie dlatego ze młode jeszcze nie maja oporów przed wejsciem w tunel i chętniej skłonic je do zabawy. Oczywiscie na pełnej wysokosci mogą trenowac dopiero po osiągnieciu dojrzałości i najlepiej po zbadaniu stawów. Ale jest dużo przeszkód które maluch moze robic, a ze jest to połączone z posłuszeństwem to jest i czas na chwile wyciszenia i nauke spokojniejszych komend.
-
[QUOTE]Ona jest przeznaczona do sportu ale typowego dla pitbulli czyli do weight pulling lub do high jumpu[/QUOTE] Niekiedy trudno powiedzieć co jest typowym sportem dla danej rasy. Przez dwa lata ćwiczyłam zaprzegi. ON + Briard i gdybym miała wtedy 6 briardów takich briardów to bym spokojnie mogła konkurowac i z huskimi. ;) W każdym razie dwa malamuty ogrywał ten zaprzeg spokojnie. Inna sprawa to nie wiem czy jednak bym chciała bo jednak jest to bardzo wysiłkowy sport i pewnie stawy troche siadaja na starosć. Jest wiele fajnych sportów tylko że nie zawsze jest tyle zawodów, aby praca z psem na dłuższą metę się opłacała jezeli ktos chce sie sprawdzić w konkurencji. Świetna sprawa jest tropienie, ale niestety u nas nie ma zawodów takie jak we Francji i tyle. Flyball raz do roku, przynajmiej narazie. Dużo jest zawodów z obedience w różnych stopniach. Dużo jest zawodów agility i frisbee. Mysle ze znajdziesz cos dla siebie. Jedno nie wyklucza drugiego. Jezeli chcesz zobaczyć jak jest na Partynicach, to przyjdz. Mamy taka politykę ze zawsze można przyjść na pierwsze zajecia i zoabczyć czy mu odpowiada taki tryb i tak prowadzone zajecia. Dlatego ze nie sposób dogodzic wszystkim. My startujemy w zawodach i zdaje sobie sprawe ze czesto dal neiktórych jest to zbyt duze tempo. Bo niektórzy przychodza własnie po to aby poszukac towarzystwa a przy okazji aby pies troche zmadrzał. Kiedy okazuje się ze to ciezka praca wymagajac olbrzymiego wkładu człowieka wtedy zapał stygnie. Jednak to jest normalna tendencja od wielu lat. Na kursach ZK przychodzi duzo ludzi, a od połowy kursu już jest coraz mniej, mimo iż kurs opłacony z góry. Mi by było szkoda opuszczać zajec. A w sporcie tez mało przybywa. Własciwie to ciagle te same nazwiska tylko psy sie zmeiniaja.
-
[quote name='Saba']LALUNA się ociąga :mad: :eviltong:[/quote] Bo miałam bardzo pracowity dzień :eviltong: Byłam na wyscigach konnych, robiliśmy pokazy, a potem trenowalismy pasienie. Psy padły i nawet żarcai sie nie domagaja. A najlepszym psem pasterskim okazał się mój briard :evil_lol: Owce myślą ze to tez owca i nie trzeba je zaganaić tylko prowadze sobie Fieste przy nodze a one za nia sobie grzecznie ida i wachaja co to za owca taka piekna . NAwet jak nie chciały przejść przez żywopłot to za Fiesta poszły jak w ogien :diabloti:
-
[quote name='Katica']Laluna, własnie przegładałam wątek o szkołach tresury... to chyba ciebie widziałam kilka razy na środku toru wyścigów konnych jak pracowałas z psami ... zastanawiam sie więc czy przyjmujecie wogole na swoje zajęcia psy typu bull??[/quote] Nie prowadzimy typowych szkoleń, przedszkoli też nie prowadzimy. Bardziej w typie zajecia ruchowe na przeszkodach połączonych z posłuszeństwem. Głównie jesteśmy nastawienie na sport. A to jak mówił Berek jest trudna praca, bo wiekszosci właścicielom trudno zaakceptować cieżka prace z psem, gdzie trzeba sie nalatać i włożyć sporo wysiłku w prace z psem aby go zmotywować. Mielismy raz czy dwa razy amstafy, ale głównie na posłuszeństwie. Chociaż jeszcze za czasów zwiazkowych było kilka które brały udział w zawodach. Do naszego klubu chodziła też włascicielka która ma trzy buleterrery i jeden nawet startował w zawodach agility. Drugi tez był przygotowywany, ale wyszła potem wada przewodu pokarmowego i musiał sie uszczedzac. TAk ze nie unikamy zadnej rasy, a ostatnio mielismy nawet dogi, na posłuszeństwo - socjalizacji. Ogólnie nie unikamy wyzwań z trudniejszymi rasami, tylko niekiedy włascicielom trudniejszych psów brakuje wytrwałosci. Bo trudniej i wolniej to przychodzi. Na Partynicach mogłaś mnie widzieć w jakis wolno - swiateczny dzień, niekiedy na srodku cwicze frisbee lub obedience. Bo jest tam dużo przestrzeni. Mogłas mnie widzieć też na pokazach w dniu wyscigowym. Dzisiaj mielismy takie, być moze beda migawki na TV.
-
[QUOTE]ale ja osobiscie nie skorzystałabym z takiej oferty ... chce aby moj pies przejmowal dobre wzorce zabaw z innymi psami, i gdy na spacerze ja puszcze (za zgoda drugiego własciciela) aby psy sie poznaly i pobawily, potrafila sie bawic, ganiac a nie w stylu TTB. [/QUOTE] A ja bym nie skorzystała z oferty gdzie mój szczeniak miałby sie bawić z bulowatymi ani z innymi które lubia sie bawic w tarmoszenie. Czesto pracuje z moimi psami na pobliskiej łączce. Moje psy biegaja, odbiegaja wykonują polecenie. Czesto podchodzi jakiś właściciel z innym psem i puszcza swojego bo widzi ze moje sie super bawia są radosne chociaż pewnie nie widzi ze pracuja. Puszcza i "Bo moze by sie pobawiły" i olbrzymie zdziwienie, gdy ja mówie moje psy nie beda sie bawić z pańskim psem, bo one wąłsnie się bawia ze mna i zawsze wybiorą prace ze mna. Postoi sobie z psem, pies jest totalnie ignorowany przez moje i sobie idzie bo jego pies nie bawi sie, nie biega tak jak moje. A mi jest żal, ze wychodzi na spacer i jego pies nie potrafi sie bawić z człowiekiem, a jak widać nei zawsze sie trafi na spacerze obcy pies co to ma ochote na zabawe. W wieksozsic przypadków dorosły samiec kiedy spotka innego dorosłego samca wcale nie zechce sie bawic z nim. Suka z suka tez nie. MAsz jeszcze młoda suke 8 miesieczna, pogadamy za dwa lata, czy będziesz mogła ją spuscić na spacerze gdy spotkasz innego właściicela z obca starsza suka. Narazie patrzysz przez pryzamt młodych psów, których tak naprawde jeszcze dobrze nie wyszkoliłaś. Zapytałam się czy mozesz zostawic psa w grupie obcych psów na siad i sie schować i czy po powrocie zastaniesz psa w tej samej pozycji i w tym samym miejscu. Ryzyko agresji jest tylko wtedy OLBRZYMIE kiedy włascicel nie ma dobrze wyszkolonego psa nad którym w pełni nie kontroluje.
-
[QUOTE]gdy im sie pokaze inne zabawy, i podpatrza u innych szczeniat jaka frajda jest w ganianiu, gdy w nich nikt nie bedzie utrwalał tego typu zabawy.... [/QUOTE] A jeżeli trafisz że na przedszkolu bedą same buklowate? Wtedy co podpatrza? Bedziecie ganiać za szczeniakami i zabraniać im zabaw? Nie ma sie wpływu na to jakie psy sie spotkaja w przedszkolu. Nawet nie muszą byc w jednym wieku. A dla szczeniaka miesiac czy dwa miesiace róznicy jest bardzo duzo. Jezeli trafią sie wraz z bulowatymi rasy ozdobne o płytko osadzonych oczach, wtedy nie czekałabym aż bulowaty nauczy się delikatnych zabaw. O wypadek nie trudno. Nie tak dawno słyszałam o wypadku kiedy przerażony własciciel złapał szczeniaczka na rece, drugi woła niech Pan zostawi on chce sie tylko pobawic. Skończyło sie tragicznie. Wystarczyła tylko chwilka. Co nie znaczy ze bulowate nie wyrastają z takich zabaw. Kazdy pies w miare dojrzewania przestaje być skory do zabaw, a ich zabawy juz nie odznaczają sie taką formą nieostrażonej żywiołowosci. Ale to przchodzi z czasem. Okres szczeniecy w okresie przedszkolnym jest trudny do opanowania i sterowania zabawami, nawet w grupie 3 psów. Chociaż jakos nie bardzo mnie to przekonuje. Bo chcesz powiedzieć ze jezeli w grupie jest 5 - 6 psów to właściciele ida na osobny plac aby je rozdzielić na dwie mniejsze grupy? Czy bawia sie na przemiennie? Kiedy prawidłowo wyszkolimy psa, to ten kiedy dorosnie będzie chętniej bawic sie z przewodnikiem niż z innymi. Bedzie skupiony na przewodniku i kontrolował sytuacje czy przypadkiem to przewodnik nie podejmie zabawy. I wąłsnie temu ma służyc przedszkole. Aby mimo innych psów wkoło, najlepsza zabawa była z przewodnikiem a nei z innymi. Nie jesteś w stanie mnei przekonać, ze przychodząc na zajecia 3 miesieczny szczeniak jest już tak przygotowany ze bedzie wolec sie bawic z przewodnikiem niż biegac z innymi psami. Oczywiscie poza tymi wyjątkami co sie boją innych zywiołowych psów, ale wtedy i tak ta sytuacja je przeraza ze też nie są w stanie wyluzowac i bawic sie z przewodnikiem. Aby mieć psa kontrolowanego w przeszłości, nalezy własnie w tym okresie wzamniać wiezi z człowiekiem. Pies zapatrzony w człowieka oczekujacy na jego polecenia, bedzie sie doskonale zachowywal w towarzystwie innych psów, obcych psó kiedy dorosnie. Bo bedzie tak skoncentrowany na czlowieku ze całe otoczenie bedzie dla niego nie wazne.
-
Yogi-rasy Kudlacz Super Cundle-Hairy!!:) olsztyn
LALUNA replied to patch75's topic in Już w nowym domu
[quote name='przemas-ol']Już podaje: [URL="http://www.schronisko-olsztyn.bloog.pl"]www.schronisko-olsztyn.bloog.pl[/URL] [URL="http://www.schronisko.olsztyn.pl"]www.schronisko.olsztyn.pl[/URL][/quote] Wiecie co przeglądałam te strony. Na stronie schroniska wogóle nie ma psów które są do adopcji tak aby coś o nich pisało wiecej. Suka pies w jakim wieku. Jest tylko galeria ale tam jakoś tak i mało i nie wiadomo co. Na blogu jest fajniej bo sa najwazniejsze informacje, ale jest tam tylko kilka psów, a myślę ze w schronie jest wiecej do adopcji. -
Yogi-rasy Kudlacz Super Cundle-Hairy!!:) olsztyn
LALUNA replied to patch75's topic in Już w nowym domu
Jaki to spacerek, to bardziej siedzenie na ławce :razz: Filmik na pierwsza strone -
Iskierka już nie zgaśnie DAGA 27 wyszukała jej domek
LALUNA replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Kochani, mysle, ze sie ucieszycie, ale szykuje sie potencjalny dom dla Iskierki. dzisiaj zostaje juz w nim na noc :smile:[/QUOTE] JAk to już? Tak szybko mamy skończyć wątek Iskierki :placz: No ale sie nie dziwie. Ona jest poprostu prześliczna. ta kruczoczarna siersć, błyszczaca, cudny charakter. Iskierko musi to być tak samo piękny nowy domek. Daga tylko domek z duzą iloscią spacerkó i zabaw. TAk aby Iskierka nadrobiła cały stracony czas z klateczki. [QUOTE]umowy jeszcze nie podpisuje, bo nie udalo mi sie skontaktowac z Aga.[/QUOTE] Umowe wydrukuj ze strony AFN Nie bedzie Ci zal?:razz: -
[QUOTE]Nawołujcie sobie nadal ale i tak nikogo nie przekonacie, [/QUOTE] Przekonamy, nie wszyscy są przecież oporni na wiedzę. Niektórzy nawet nie beda chcieli próbować, przeczytaja i uwierzą. Ci co to robili a nie robia, będą ze zdwojoną mocą bronić słusznej sprawy bo widzieli a teraz jeszcze wiedzą. Ci co dalej kopiują, lub będą kopiować z niepokojem będą patrzec na najmniejsze objawy choroby, stresu i bólu i będa musieli zyć ze swiadomością ze się do tego przyczynili. Patrzeć na zwierze które będzie się do nich łasic, cieszyc, lizać i szukać pocieszenia w bólu i chorobie. To musi być okropna świadomosć ze ten pies z taką ufonoscia wierzy człowiekowi. Chociaż nie powinien, bo to nie jest jego przyjaciel. [SIZE=1]Nikador już sie mrozi, to naprawdę święto[/SIZE] ;)
-
A co powiecie na długosć zajec? Dla mnie 3 miesieczny szczenior to nawet po półtorej godzinie bedzie mieć dosc. W sumie godzinka by mu wystarczyła. Ale dwie godziny dla szczeniaka, jak dla mnie za długo.
-
[quote name='IraKa']Ciekawe jak zareaguje p. Jola z sekretariatu jak oprócz książeczki pracy poproszę o koszulkę z logo oddziału:diabloti:[/quote] I nie zapomnij jeszcze poprosić o zasponsorowanie startowego. ;)
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja szukam takiej dziczy -
[quote name='daga_27']Własnie o tym piesku myslalam. widzialam ja w samochodzie. jest piekna :-) a jak sie trzesla biedaczka.[/quote] Bo nie wiedziała gdzie ja wioza
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A na plaze Cie wpuszczaja z psami?:razz: -
[QUOTE]zdecydowanie przerwałabym taka zabawe,ale taka sytuacja nie musi wcale miec miejsca w psim przedszkolu.... [/QUOTE] I co dalej? Masz kilka psów które nie chce się bawić i kilka które same sie bawią bo pasuje im przepychanka. Co zrobisz z tymi co się nie chca bawic? Czekaja az się tamte wybawia z boczku obok? A co z grupa tych co się doskonale ze sobą bawią i po przerwie wracaja do włascicieli na nudne zajecia i tylko czekaja aby się wyrwać do kumpeli. Bo tam była lepsza zabawa. A co bedziesz jak sie taki rozrabiak jeden trafi a grupka nie bedzie tolerowac takich zabaw? Wtedy ten jeden bedzie stać na boszku i czekać? tym sposobem mamy z dwóch godzin, godzine bezczynnego czekania. [QUOTE]nie kazdy własciciel TTB zdaje sobie sprawe ze mozna psa prowadzic inaczej niz szczuciem i wzbudzaniem agresji podczas kontaktów z innymi TTB ale tez wiekszosc włascicieli innych ras nie zdaje sobie sprawy ze własciciele TTB to nie zawsze dresiarze z blokowiska...[/QUOTE] Ależ zdajemy sobie sprawe, a wiekszosć włascicieli nawet nie odrózni ze to pitbul tylko bedzie myśleć ze amstaf. Ale to i tak nie ma znaczenia. Bo wiesz, wiekszosć samców nawet po dobrych kontaktach w wieku szczenięcym wcale nie bedzie skore do zbaw z innymi dorosłymi samcami kiedy same dojrzeją. [QUOTE]... i jedynie odpowiednia socjalizacja, i praca z czlowiekem mozna z takim psem przejsc spokojnie obok ujadającego pekinczyka. [/QUOTE] Bez przesady miałam trzy pekińczyki i żaden nie był szczekliwy do innych psów. I każdy pies który ma doskonałe posłuszeństwo jest w stanie przejść obok innego psa. W zawodach obedience od poziomu II zostawiasz psa na siad i waruj zostań pod nieobecność przewodnika w grupie innych psów. Ja jestem w stanie zostawić moje psy obok Twojego w danej pozycji i pójsć się schować na kilka minut tak aby pies mnie nie widział. Czy Twoje psy tez sa w stanie to zrobić i nie interesować sie innymi psami?