-
Posts
1033 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nor(a)
-
[quote name='coztego'] Widocznie jeszcze dostaje za dużo żarcia. Myślę, że przejscie na samo suche i w dodatku light będzie dla Ciebie dużym ułatwieniem, bo jak będziesz widziała, że tyje to po prostu będziesz wsypywała mniej, aż uda Ci się ustalić odpowiednią porcję. [/quote] Własnie w tej chwili wróciliśmy domu z 12kg workiem Boscha Light :roll: :roll: :roll: 4-5kg musi zrzucić :cool1:
-
[quote name='cuciola']czyli po jakim czasie szew byl niewidoczny? tak sie zastanawiam czy do sierpnia juz tego nie bedzie widac? zeby na wakacje piesiu juz byl piekny i zeby nic nie bylo poznac...czy w sierpniu to jeszcze za wczesnie? [/quote] to zanikało stopniowo ..;) , także juz nie pamiętam dokładnie, aż tak bardzo tego nie rejestrowałam..cieszyłam się że gania po polach bez problemu. No i poza tym labki mają inny rodzaj siersci, więc trudno mi powiedzieć. Vedze musiały jeszcze odrosnąć frędzelki na tylnej łapie. Ale myśle że czas jaki podajesz jest na tyle długi, że w sierpniu juz wszystko ok bedzie.
-
[quote name='cuciola']napiszcie jeszcze cos o TPO..ja juz nawet wszystkie angielskie strony mam w jednym palcu..napiszcie cos z doswiadczenia..po jakim czasie rany nie bylo widac od zabiegu?[/quote] oj..cuciola ;) ..wszystko będzie dobrze, choć pewnie masz przed sobą najgorsze 2 dni strachu przed zabiegiem. Szwy były cały czas suchutkie (nawet ta od strony pachwiny mimo, że lezała na tym i mimo okrutnych wtedy u nas upałów)..to mnie zdziwiło bo jak jej szyli w Łodzi rozciętą skórę (tylko skórę) to się trochę jednak paprało. Od strony ogonka po 4 dniach puścił jej jeden szew, co na nic nie wpłyneło bo skóra tam już zaczeła się zrastać. W ogóle goiła się pięknie. Po zdjęciu szwów zaczeło się to szybko wchłaniać..Potem zaczeła zarastać i byl tylko taki pasek pod sierscią. Teraz łapię się na tym, że często nie wiem która strona była robiona.
-
[quote name='Patka']my zdemontowalismy łózko - został sam materac na podłodze wiec Lilith mogła spać z nami :evil_lol:[/quote] tez w tym kierunku kombinowaliśmy ;) , ale wyszlo na to że jedynym miejscem gdzie można by wyro wyniesć jest..ogródek :p . Wyro niskie (do połowy psa sięgające)..więc w koncu zostalo. [quote name='Patka']Nora Mateusz gratulacje :multi:[/quote] dzięki ;)
-
[quote name='Jureja']Nor(a) a może ona jest chora na coś,[/quote] mam nadzieje, że nie :roll: ..przynajmniej na taką nie wygląda. :roll: Ograniczam żarcie (widać wyraźnie że ma niedosyt), w misce jedzenie pojawia się tylko o określonych porach, za nagrody służą małe kawałeczki sera, ale to rzadko bo nie chce mi się sięgać do lodówki :p , wiec częsciej nagrodą jest wygłaskanie. Miałam nadzieje ze sie zatrzyma w wadze, a zaczną się trochę cieplejsze dni to przejdziemy tylko i wyłącznie na suche light na jakiś czas, a ta mi w ciągu miesiąca 3 kg !! poszła w górę :roll: . Młodszej, która jada to samo (tylko w większej nieco ilości) i przy takiej samej dawce ruchu - boki się zapadają, pod skórą wyraźnie zarysowane mięśnie, jak się wyciągnie widać żebra, a ta się toczyć będzie niedlugo. Ona już się urodziła sporo większa od rodzeństwa, najszybciej rosła..skłonność do nabierania wagi na pewno ma..no ale bez przesady...taki tłusty seter :shake:
-
[quote name='cuciola']aha a co ma wspolnego Nor(a) z Mateuszem? macie tego samego psa czy chodzi o 2 rozne bo ja juz sie pogubilam..jestescie z jednego miasta...[/quote] ...i za tydzien mamy wspólną - 1 rocznice ślubu :p
-
[quote name='cuciola']Simba nigdy nie pchal sie do lozka i nigdy go do tego nie kusilismy...a jak raz sprobowalam go wniesc na lozko to chwile z nami polezal a potem sam zszedl na swoja kolderke[/quote] u nas był cyrk od pierwszej nocy..nie dało rady, co pół godziny aż do rana była zanoszona na posłanie po czym wracała i ze skomleniem takim jakby ją kroili wspinała się do łóżka..o 7.00 rano po całej nocy nie przespanej dalismy spokój :roll: :roll: [quote name='cuciola']a jak u was bylo po zabiegu? czy pieski zostaly w lecznicy? na ile?[/quote] Zabieg skończył się ok. 10.00..do odbioru byla o 14.00, ale zabraliśmy ja późnym popołudniem (nie chcieliśmy jechać w upał). Ulubienicą całej lecznicy się stała przez te parę godzin jak tam siedziała. ;)
-
[quote name='Klaudia:-)']Ja polecam Royala,Nutre i Acane. Więcej ruchu nie oznacza zamęcznia psa na śmierć tylko dostosowania ruchu do jego możliwości,spacerki mogą być krótsze,częstsze i aktywne. Także w domu mozna bawić się z psiakiem piłką. Zmniejszenie kalorii tzn.zmiana posiłku z wysokokalorycznego na nisko. Z ksiazki "Zdrowe żywienie psów" Wartości energetyczne mięsa w kcal/100g [/quote] a są tam gdzies dane ile pies potrzebuje kalorii/dobe? (oczywiście zaleznie od masy i ogólnej aktywności)..albo ktoś moze sie natknął na takie dane?.. dziś zważyłam i jest dramat :shake: . Zmniejszyłam porcje: jedno udko kurczaka (bez skóry już od dawna)..pól woreczka ryzu, wazywa, pozostałe posiłki to 2 miseczki Boscha dla psów dorosłych ledwo zakrywające dno (jada 3 razy dziennie małymi porcjami), porcja ruchu spora, a tyje nadal....juz nie wiem co robić :roll: [SIZE=1]jest właśnie dopiero co po kolacji a juz węszy po kuchni za żarciem[/SIZE] :roll:
-
[quote name='cuciola'] Simba w nocy juz spal w otwartym kennelu...[/quote] już masz łatwiej ..Vega to "łóżkowiec" (niestety) :oops: ..i to był największy dla niej "ból", że musiała spać sama. [SIZE=1][I](tego że pod sam koniec spała i tak z nami to nie czytaj raczej)[/I][/SIZE] :p
-
[quote name='Ewaa']Dodam jeszcze,że teraz szukam Yorczka - też do kochania ( co się wiąże z trochę niższą ceną) i niestety albo po 450,- z pseudo hodowli bez rodowodu, albo za bardzo wysoką cenę nawet jak nie są "ladne" to jakaś paranoja co się porobiło. [/quote] a mnie zawsze zastanawia określenie "do kochania" ;) ..jakby te wystawowe były tylko jakimiś "maszynkami" do biegania po ringach, albo nie kochanymi bo własciele "męczą je na wystawach". wiem, że to czepianie ale zawsze mnie to zastanawia :p
-
[quote name='justynia']Jogurt, kefir, lakcyd? Tak na wszelki wypadek, żeby jakiejś gezybicy nie złapała...[/quote] wet nic nie przepisał/polecił?
-
[quote name='coztego']Ja nie pisałam o Twojej suni, która się wydostała z klatki, tylko o tej suni [B]asiunip[/B], która jest zamykana w dużym pokoju i wyłazi na mieszkanie... :cool1:[/quote] tak to jest jak sie pracuje do 1.00 ;) (nie doczytałam tego [I]"z pokoju")[/I]
-
[quote name='coztego']Jeśli sunia jest zamykana i się wydostaje z pokoju to znaczy, że jest źle zamknięta... :roll: [/quote] wydostała się ..górą..a właściwie to rozłożyła sobie ta klatkę :roll: (drzwiczki pozostaly zamknięte) :roll: . Napierała ciałem chyba na wszystkie ścianki az się poluzowały klamry które mocują gorę z bocznymi ściankami. :roll:
-
[quote name='Jureja'] Ja podawałam mojej rodezjance(waga ok.25kg)2.5ml Arthroflexu.Odmierzałam strzykawką i podawałam bezpośrednio do pyska ze strzykawki.Przynajmniej ma sie pewność,że pies wszystko wypił i nic sie nie wylewa.[/quote] dawałam tak Vedze jak byl (krótki ) okres czasu że nie chciała jeść..tzn łyżką do pyska. Wkrótce efekt był taki, że jak otwierałam szuflade, żeby wyjąć jakąś łyżkę do zamieszania herbaty chociażby, pies brał nogi za pas i wiał w drugi koniec mieszkania ;) . Blue to co innego..zeżre wszystko co się jej poda.:p
-
[quote name='moth']Profilaktycznie. Odkąd podaję jej karmę bez dodatków na stawy, to mam wrażenie, że sztywniej chodzi. Ale ja jestem przewrażliwiona na punkcie chorób. Poza mną nikt nie zauważa, aby inaczej chodzila. :cool3: Nor(a) a jaką dwakę podajesz? Bo ja tak pomiędzy 2,5 a 5 ml. Ciężko precyzyjnie odmierzyć tym korkiem. Może podawać w strzykawce? [/quote] a nie masz takiej miarki nałożonej na korek? 2,5- dawka profilaktyczna. Czasem mi sie naleje mniej czasem więcej ;) , czasem tydzien przerwy bo nie mamy kiedy podjechać i kupić
-
[quote name='cuciola']Nor(a) jak u was bylo z czasem kiedy pies nie mogl wychodzic na dwor? ile to trwalo w tym kojcu? czy z miesniami psa nic sie nie stanie przez taki okres bez kùruchu? czy one nie zanikna? odezwij mi sie prosze na gg 4785064...jakie jest twoje gg? mam milion obaw ze mu to ma psychike padnie tak dlugo w kojcu :( boje sie[/quote] wysłałam Ci PW ;) .. acha..Vegulkowi na psychikę nie padło;)..chociaż trochę się zrobiła rozpieszczona, (bo wiadomo..dookoła Vegulka świat się kręcił przez ten miesiąc :p ) z tym oglądaniem psa po zabiegu to racja..Nam też wetka odradziła pokazywanie się psu. Poczekaliśmy więc do momentu kiedy po prostu przyjedziemy ją zabrac do domu (kilka godzin czekaliśmy bo byly straszne upały a przed nami droga 150km)
-
[quote name='cuciola']Nor(a) odezwiesz sie kiedys do mnie na gg 4785064 chcialabym pogadac o TPO[/quote] nie mam gg ..pisz na maila z profilu w razie czego ;) Wszystko będzie dobrze..choć nie twierdze, że lekko przez ten okres rekonwalescencji. Tak z ciekawości..powiedzieli Ci w klinice ile będzie trwał zabieg?
-
[quote name='moth']Możecie mi napisać jaki jest koszt zrobienia RTG? PS. Nora(a) zakupilam Arthroflex i podaję jednak. :-)[/quote] bardzo dobrze ;) ..moja młodsza tez dostaje profilaktycznie cały czas. (do 1,5 roku)
-
[quote name='magmar']Niestety mój Neo nie przychodzi nawet jak mu się pokazuje smakołyk. Szaleje i wogóle nie chce przyjsc. Tak to się nawet pilnuje, ale jak zobaczy innego psa to ucieka no i nie przychodzi jak się go woła.[/quote] a próbowałaś mu po prostu....uciekać? ;)
-
[quote name='cuciola']a jak wam poszlo po zabiegu? mi wet to tak przedstawila ze piesek wogole nie moze wychodzic z klatki dla jego dobra przez 3 miesiace :( jak u was to bylo? jak ja labradora wulkan energii w klatce utrzymie? :([/quote] może bardziej restrykcyjnie podchodzą? :roll: (dmuchając na zimne). Vega miała siedzieć wg zaleceń miesiąc w małym pomieszczeniu, żeby maksymalnie ograniczyć jakieś jej poruszanie się;). W praktyce zrobiliśmy jej kojec w rogu pokoju..taki 1x2m. Z tym, że krótkie (5-10 min.) spacery za potrzebą jak najbardziej możliwe. I tak też bylo od początku. Oczywiście żadnych! schodów, stopni..itp. W praktyce to jej siedzenie w tym kojcu nie wyglądało tak wzorowo :roll: :oops: . Jakieś 10 dni po operacji na krótkie chwile wypuszczaliśmy ją na pokój (zaczeła wariować, wyć w tym zamknięciu). Dreptała sobie pod naszym czujnym okiem, czymś tam się bawiła. Parę razy "udało" jej się wskoczyć na łóżko :angryy: , co raczej wskazane nie jest. Najgorsza była koncówka tego miesiąca. Pies się dobrze czuł..chciał koniecznie do ogródka pobiegać (nie nadążałam za nią ze smyczą w ręku tak się rwała :roll: ). Ale lepiej się trzymać zaleceń wetów pod opieką których będzie pies ;) ..niż tego co ja tu piszę ;)
-
[quote name='cuciola']moja znajoma tez przez to przeszla...i teraz jest super [/quote] ano widzisz :multi: . No i fajnie ze mozesz wymienić doświadczenia.. [SIZE=1](ile ja sie naszukałam osoby z psem po takiej operacji[/SIZE] ..[SIZE=1]znalazłam w koncu..przegadałam przez tel. z godzine).[/SIZE] Jedno biodro będzie operowane czy dwa? (nie doczytałam wcześniej). A jako następny argument, że bedzie ok wszystko.. Vegulek: 5 tygodni po operacji podczas uganiania się za mocno wyrosniętym szczeniakiem;) , którego przywieźliśmy wtedy z hodowli (pani doktor po obejrzeniu Vegi i RTG pozwoliła na te zabawy ;) ) [IMG]http://milka.net.pl/vega/vega_blue.jpg[/IMG]
-
[quote name='Tośka_m']Może spróbować przyzwyczaić suczkę do zostawania w klatce? Biorąc pod uwagę ogrom szkód przez nią czynionych i krótki czas pozostawania w domu klatka jest według mnie najlepszym rozwiązaniem.[/quote] popieram ;) ..(i to mimo tego, że mojemu psu ..10 miesięcznemu gordonowi udało się ostatnio z takowej wyjsc :diabloti: ..zdemolować mieszkanie..i rozciąć sobie łapę :oops: . W domu została tylko na godzinę).
-
[quote name='rodzice']Człowiek patrząc na psa myśli o nim jak o innym człowieku a zwierze ma inną psychikę a jednak zastanawiam się ,ze będzie im przykro jak nie będą się ze sobą bawić . [/quote] tzn. ze co?..mają cały czas być w klatkach rodzielone poza czasem jakim im wyznaczysz?. A jak to technicznie rozwiązać jak psy żyją razem w jednym domu? :roll: . Mamy w domu dwie suki i szczerze mówiąc średnio to sobie wyobrażam.
-
[quote name='cuciola']a my wrocilismy od super ortopedy i nie jestesmy zadowoleni [IMG]http://labradory.info/images/smiles/placz.gif[/IMG] [IMG]http://labradory.info/images/smiles/placz.gif[/IMG] [IMG]http://labradory.info/images/smiles/placz.gif[/IMG] [IMG]http://labradory.info/images/smiles/placz.gif[/IMG] czeka nas Potrójna osteotomia miednicy (TPO) [IMG]http://labradory.info/images/smiles/placz.gif[/IMG] [/quote] :roll: ....będzie dobrze ;) (przykładem nasz Vegulek tu obok mnie szalejący po pokoju;) ..i to w dodatku mający nadwagę w tej chwili :oops: ) [quote name='cuciola'] Potem Simbus bedzie musial pozostac na tydzien w leczniczym szpitalu..tam pielegniarka nauczy go przebywac w kennelu i zalatwiac sie w specyficzny sposob. [/quote] a dlaczego tak? :roll: ...Vega wyszła za potrzebą normalnie jakies pół doby po operacji. Oczywiście powolutku na smyczy i z opaską z ...ręcznika pod brzuchem (asekuracja taka co by się jej noga nie obsuneła albo coś ;) )
-
[quote name='Jureja']Wszystkie 7 miesięczne szczeniaki są tak wytrzymałe?chodzi mi o setery retrivery i gończe,w końcu to psy "stworzone" do biegania[/quote] fakt..zakazać biegać to w tym przypadku prawie niemożliwe. Sposób biegania Vegi w wieku 7 m-cy to m.in gwałtowne skręty podczas galopu..czy jeszcze gwałtowniejsze hamowanie :shake: ..w jej stanie groziło, że jej noga zwyczajnie wypadnie.