-
Posts
1033 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nor(a)
-
[quote name='Cathedral']Jeśli pies ma dysplazję - nie da się go ułożyć tak, aby wyszły "dobre" stawy. Natomiast dosyć łatwo z psa zdrowego zrobić dysplastyka poprzez złą techniką wykonania zdjęcia.[/quote] co naszej Blue ostatnio tak zrobili i zdrowego psa chcieli ciąć :angryy:
-
Trucizny (rodzynki, winogrona, cebula, czekolada i inne)
Nor(a) replied to basia's topic in Domowe jedzenie
[quote name='AM']Dawka toksyczna 1-1,2dkg/kg masy ciała psa.[/quote] wcale nie tak dużo..wychodzi mi że kilka razy tyle zjadły...:roll: -
[quote name='Behemot']Dziewczyny, dzięki za wyjaśnienia :lol: A co Wy na taką opinię, że sunie po sterylce robią się spokojniejsze, stateczniejsze, mniej skore do zabawy? Jakoś nie wyobrażam sobie takich zmian u Sońki :cool3:[/quote] moja chyba coś odwrotnego :roll: ..Słyszałam też wcześniej, że "bardziej trzyma się właściela". U nas też się nie potwierdza...jak idziemy na pola pies nadal biega po horyzoncie :cool3:
-
[quote name='bzuma'] Jak zaczelam jej dawac sucha karme(tak dla urozmaicenia,choc wiem,ze nie powinnam) to zaczely sie wielkie i smierdzace (nie do wytrzymania) kupki :shake: ,wrocilam wiec do naturalnej metody zywienia. [/quote] może tak akurat reagowała..na karmę bądz na tą konkretną karmę. Moje miały odwrotnie..po gotowanym nienaturalnie wielkie kupy (w wieku szczenięcym). Także nie jest to reguła. W rezultacie lepiej (chociaż wolniej) rozwijała się gordonka na suchej niż starsza na gotowanym.
-
Trucizny (rodzynki, winogrona, cebula, czekolada i inne)
Nor(a) replied to basia's topic in Domowe jedzenie
[quote name='basia']Czytaliście ostatni nr PSA? Jest tam art o zatruciach i jako jedna z przyczyn jest cebula i czosnek. Autorka pisze: "Wiadomo już jednak, że zawarte w czosnku i cebuli siarczan S-metylocysteiny oraz dwusiarczki n-propylu, metylu i alylu powodują niedokrwistość hemolityczną u psów i kotów. Ponieważ ilość toksyczna cebuli i czosnku nie jest znana, w ogóle nie zaleca się dodawania ich do karmy (nie ma znaczenia czy warzywa są surowe, gotowane czy w postaci proszku)." Co Wy na to? [/quote] o tym słyszałam..nie używam bo mi wonieje za bardzo. Natomiast jeśli chodzi o zatrucia zdziwiły mnie..winogrona :???: (gdzieś na jakieś stronce było..nie chce mi sie teraz szukać, ale pewnie ktoś z was się z tą opinią spotkał)..Bywało, że często nawet specjalnie kupowałam winogronka pod psy ..na razie żyją i mają się dobrze :???:, chyba, że też o jakieś duże ilości chodzi. -
[quote name='bonika'] Widziałam ostatnio cztery przypadki "szkolenia" owczarka - trzej młodzi faceci musztrowali swoje psy - szarpali za smycze i krzyczęli na psiaki, czwarty gość bił i kopał psa - pierwszych trzech minęłam na mieście w różnym czasie, czwarty przechodził koło mojego domu - usłyszałam skomlenie psa a po chwili skowyt - wyjrzałam przez okno i zobaczyłam w świetle latarni - było ok. 22 - faceta z owczarkiem - szedł, wydawał krzykiem jakieś komendy do psa a potem zatrzymywał się i bił go i kopał - wyleciałam na ulicę w pantoflach, ale facet był już dość daleko aby choć mnie usłyszał - zresztą co ja bym mogła zrobić ? [/quote] przepraszam ale jest to katowanie psa a nie szkolenie, które ma polegać na współpracy właściela z psem :roll: I nie ma nic wspólnego z tym tematem i z metodami szkolenia jakich używają (jak się domyslam) dogomaniacy ćwicząc z psami i nie chodzi tylko o agility (może być cokolwiek co zapewnia psu tą wyzej wspomnianą współpracę).
-
[quote name='bonika']A czemu to agility ma służyć ? Czy nie ogłupia to trochę psa ? I czy psy specjalnie wcześniej nie dostają nic do jedzenia aby chętniej poddawały się tej cyrkowej "tresurze" ? [/quote] a "zwykła" nauka ..siadania..zostawania..etc. to niby nie ogłupia?. Przecież to też na swój sposób tresura (może być cyrkowa) :p . Mój pies nie trenuje, choć bardzo tego żałuję z racji jej naprawdę wyjątkowych predyspozycji fizycznych :cool1: (mowa o gordonce), ale zwyczajnie nie mam kiedy dołożyć jej i sobie tego czasowo...Może kiedyś... Całości wątku jeszcze nie czytałam..ale zaraz to zrobię bo wydaje mi się ciekawy :p
-
[quote name='Behemot']A napisalibyście, jakie zmiany zachodzą w organizmie suni po sterylizacji? Czy "kobiece" hormony przestają całkowicie się wydzielać, czy są tylko ograniczone? Jaki to (teoretycznie) ma wpływ na psychikę? Straszny ze mnie "lajkonik" :oops:[/quote] naukowo Ci nie powiem, bo przyznam się, że nie interesowałam się tym aż tak bardzo. Vega zostala wysterylizowana tylko dlatego że od początku była psem "pechowym" pod względem zdrowia, więc woleliśmy w jej przypadku dmuchać na zimne. Psychika jej się nieco zmieniła, ale nie w jakiś znaczący sposób, może czasem ostrzejsza chwilami jest, bardziej czujna się zrobiła. Ale to co zauważyłam na pewno to..mniej potrzebuje odpoczynku..po spacerze na polach w zasadzie zaraz jest gotowa do zabawy i aportowania :roll: Efekt fizyczny to przepiękna gęsta i błyszcząca sierść, podejrzewam, że tutaj jakoś hormony działają, bo druga w okresie okołocieczkowym (przed) nie ma takiej w tej chwili.:-(
-
[quote name='Kelly'] ewnie wogóle go nie będzie :mad:[/quote] też tak coś czuję..obraził się oddział za "naciski" chyba..:cool3:
-
[quote name='Behemot']Powiedzcie jeszcze, proszę, jak dokładnie wygląda zdejmowanie szwów po sterylce? Jak długo to trwa? Ile mniej więcej jest tych szów? Czy one "wrastają" w skórę? Dlaczego ich zdejmowanie jest bezbolesne? Sorry, że zadaję tyle pytań - sama nigdy nie miałam zakładanych szwów i kompletnie nie wiem, "z czym to się je" :oops:[/quote] a jaki ma szew?..śródskórny? Powiem Ci, że ja szykowałam się, że u Vegi szwy wyjmę sama :lol: (była szyta wcześniej w 4 miejsach..rozcięcie brzucha i operacja później..więc wiedziałam jak to zdjemowanie wygląda). Ale jak zobaczyłam jak jest zaszyta po sterylce to wymiękłam :roll: ..Nić była widoczna tylko na końcu tak z parę mm wystawało, reszty nie było widać. Wet załapał nożyczkami w jednym miejscu..i zanim się zorientowałam nici już nie było . Po operacji bioder trwało to nieco dłużej (szwy supełkowe na grzbiecie i przy ogonku i taka "łancuszkowa" w pachwinie) więc było więcej dłubania ale wszystko nie trwało dłużej niż 5 minut. I nie wyrzucaj sobie że nie uczyłaś kładzenia się brzuchem do góry. Vega się niby wykłada..wystarczy tylko często rękę pod brzuszek włożyć nic nie mówiąc. Ale w sytuacjach stresowych to nie działa ;) A i tak z tą panikarą poszło bardzo gładko. Gdy pierwszy raz była szyta (rozcięcie brzucha o drut) to też myslałam że będzie usypiana do zdjemowania :crazyeye: ..a pamiętam, że się ciężko zdziwiłam bo wet nawet nie kładł jej na grzbiet tylko siedzącej Vedze przednie łapki podnieśliśmy do góry i chwilę później było po wszystkim ;) .
-
o boze;(..podjeła decyzję sama ...wyręczając Cię :-(
-
[quote name='alive'] A słyszeliście coś o imbirze? Podobno też jest dobry na chorobę lokomocyjną? pozdrawiam :)[/quote] Jest cos takiego jak cocculine (chyba dobrze piszę nazwę), to środek homeopatyczny..do podawania codziennie nie tylko przed jazdą. Łagodzi objawy choroby lokomocyjnej. My to podawaliśmy przez spory czas Vedze. Czy i na ile pomagało nie wiem. Czy po prostu samo z siebie przeszło i pies, któremu jeszcze w sierpniu wykręcało żołądek i pysk we wszystkie strony i dosłownie nie miała już czym wymiotować (nie karmiona kilkanaście godzin przed jazdą)..we wrześniu dała rade przejechać 500km nad morze, z dwoma tylko postojami bez żadnych problemów (choć zachwytu nie było). Acha..na nią wcześniej nie skutkował także b. silny torecan, podany jej (raz tylko) jak była potrzeba zabrać ją na drugi koniec Polski, bo nie miała z kim zostać w domu.
-
[quote name='LAZY']Mój cel to nie meczyc psa! Nie sprawiac jej bólu. Ja sie tu nie licze. Ja wiem ze ona z tego nie wyjdzie. To zostało jasno powiedziane. To tylko kwestia czasu...To bardzo madra decyzja...skrócic cierpienie psa...[/quote] współczuję Wam z całego serca i aż ciężko sobie wyobrazić co przechodzicie :-( Faktycznie..rozmowa z wetem jest niezbędna. Jeśli mu ufasz..plus to co sama widzisz i czujesz (Ty ją znasz najlepiej) powinno nakreślić jakoś sytuację i plan działania. I tak jak powiedziałaś..Sunia jest [B]najważniejsza[/B] w tym wszystkim. ..pozwolisz, że ja jednak będę wierzyć, że się poprawi..że jutro będzie lepszy dzień. Wygłaszcz ją mocno ode mnie ...
-
[quote name='alive']Co możecie poradzić mi na chorobę lokomocyjną mojej psiny? Głodówka i aviomarin nie skutkuje :shake:[/quote] woreczki ;) a tak na poważnie..poczekaj chwilę. Naszej w wieku ok. roku przeszło zupełnie (choć nadal jazda samochodem nie jest jej szczególną pasją)..a było dramatycznie :ekmm: ..co kilometr potrafiła wymiotować. I nie pomagało zupełnie nic.
-
[quote name='Behemot']Mam jeszcze do Was takie pytanie: lekarka powiedziała, że zdejmowanie szwów robi się bez znieczulenia miejscowego, a jeżeli pies b. się broni, dają mu "głupiego jasia". Jak to wyglądało u Was? [/quote] jednym ruchem było wyjęte..To samo po operacji bioder (a było tych cięć wtedy znacznie wiecej bo aż 3 - z kazdej strony bioderek :p ). Bez problemu się daje;)
-
[quote name='KaRa_TC']Jak weszlam i opowiedzialam co sie stalo to wet do mnie takim tekstem " jakby ludzie tak robili,ze jak wymiotuja i by szli do lekarzy to by lekarz chwili dla siebie by nie mial":crazyeye: normalnie jakby byl na mnie zly,ze z psem przyszlam:crazyeye:. To ja sie zdenerwowalam i powiedzialam a jakby pies zjadl jakas trutke od szczura czy by tez nie chcial leczyc, to on pies by sie do uspienia nadawal bo nie bylo by co leczyc...:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Ale jak kazlama przepadac psa i dac mu cos co pomoze, a on jakby mi laske robil:angryy:[/quote] tak jak powiedziała freda..nigdy więcej... Trafiliśmy kiedyś do weta późnym wieczorem z gordonką wymiotującą od rana. Druga wizyta z nią tego dnia, bo wymioty nie ustawały i trzeba było ją pod kroplówkę podłączyć. Jeszcze w czasie kroplówki pies wylał z siebie z litr albo i więcej żółci :roll: ..a mimo tego uparcie odmawiano nam RTG :angryy: , mimo tego że ze 3 razy mówiliśmy, że koszty nie mają znaczenia (było po 23.00 - taryfa nocna). Z wielką łaską pobrano tylko krew do analizy, a pies dostał tylko jakieś duże ilości środków przeciwwymiotnych (cytuje: "jeszcze nie wygląda tak najgorzej"). Wtedy nie wiedziałam, że może to być zwyczajnie niebezpieczne, bo dziś pies został by natychmiast stamtąd zabrany gdzie indziej :roll: (połkneła ogromny kawałek skóry z gryzaka, co się okazało dopiero po tygodniu ).. Niby klinika często polecana w Łodzi ..nie wiem z jakiego powodu..chyba tylko dlatego, że założeniem tej kliniki jest taniość (szkoda tylko, że czasem kosztem zwierzaków).
-
[quote name='bzuma']Problem jest w tym,ze ona ma ponad 9lat i ,ze ja o zadne rady nie prosilam (wyraznie tez pisalam,ze bylismy u specjalistow.......) Nie widze sensu drazenia dalej mojego watku. Tutaj dziewczyna ktorej suczka ucieka z ogrodu prosi o Wasza pomoc prawda?[/quote] Bzuma..seterka prawdopodobnie gdzieś podswiadomie tęskni za Tobą. W którymś momencie jej czegos zabrakło i z sobie tylko znanych powodów postanawia czasem być "samodzielna" ..:roll: , bo przecież nie jest to w tym przypadku nieposłuszeństwo młodego psa, którego nikt nie uczył, albo który jest niewybiegany. A o tym jaką pamięć mają setery pewnie Ci mówić nie muszę bo wiesz lepiej niż ja. No i te charakterki! Może nie o typowych ucieczkach i może trochę poza tematem..ale..mam gordonkę, która w zasadzie jest posłuszna (posłuszniejsza niż ruda). Można otworzyć przy niej bramę podwórka i nie wyjdzie poza obręb ogrodu. Wyszła raz..i to bez otwierania bramy, pokonując 2 m siatki (jak kot!) i w pełnym biegu na oślep pokonała kilkaset metrów. Powód?..zabrałam jej rudą na chwilę, więc do niej przybiegła :roll: . Jestem pewna że przy tak silniej motywacji pokonała by nawet wyższe ogrodzenie..a jak nie to dołem. ..a linka..;) ..niestety wiem, że linka dla setera to to samo co by nieść go na spacer w klatce :p . Ze swomi nawet nigdy nie próbowałam :cool3:
-
[quote name='moth']Ja używam trymera firmy [URL="http://psiraj.pl/sklep/product_info.php?cPath=10_218&products_id=1041"]Trixie do głowy i uszu[/URL].[/quote] no właśnie o to mi chodziło ;) , uszy Twojej Szarloty wyglądają b. dobrze, także i ja chyba tym też spróbuje..
-
...tak jak w temacie..;) Interesuje mnie trymer nie maszynka..No i właśnie :roll: ..jest tego tyle, że nie wiem jaki najlepiej się sprawdzi..(rzadki, gęsty..giętki..??..zupełnie nie wiem o co chodzi). Długa sierść na uszkach ma być ścieta króciutko. Do tej pory męczyłam się nożyczkami..Robota paskudna, jak nożyczki gdzieś za bardzo pójdą to potem bez końca wyrównywanie..:roll: no i nozyczki nie za bezpieczne są, bo uszka długie i delikatne, a pies sie niecierpliwi.
-
[quote name='Behemot']Mam taką sprawę: po operacji Sonia ma nieprawdopodobny apetyt. To przecież niemożliwe, żeby to był ten słynny posterylkowy wzmożony apetyt??? Gdyby mogła, cały czas by coś szamała, a na spacerach idzie z nosem przy ziemi, żeby znaleźć choć skórkę chleba :roll: No i znowu zagustowała w psich kupkach! O co chodzi??? :roll:[/quote] Vega miała to samo..zaczeło się tak na 4 czy 5 dzień. Apetyt jakby 2 tygodnie nie jadła :roll: . Nadal żarłok pozostał, co niestety na jej wadze się odbiło...Kup na szczęście nie ruszała (moze dawaj żwacze suszone?).
-
[quote name='Godelaine']Młodzież :D A przynajmniej mi tak powiedziano :D Ja mam identycznie na krajowej belgów i bouvierów, która jest 16 września. Pewnie będziemy tam startować w młodzieży własnie. Dzień później mamy klubówkę i tu już będzie pośrednia :D[/quote] acha...dzięki za wyjaśnienie ;)
-
[quote name='IraKa']My się wybieramy:p . Fajna sędzina została zaproszona dla pudli:multi: XIV MIĘDZYNARODOWA WYSTAWA PSÓW RASOWYCH, [B][SIZE=5]WROCŁAW, [COLOR=red]23[/COLOR]-24.09.2006[/SIZE][/B] [/quote] fajna data dla naszego psa..:roll: Podepnę tutaj pytanko do bardziej zorientowanych, co by nie tworzyć nowego wątku. W dokładnie ten dzień, kiedy we Wrocławiu będą setery Blue kończy 18 miesięcy...czy to jeszcze młodzież czy [B]już[/B] pośrednia, bo nie wiem jak planować jej wcześniejsze występy w młodzieżówce? :roll:
-
[quote name='Behemot']A tu są fotki Soni w kubraczku: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=18066&page=43"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=18066&page=43[/URL] Jedna na zachętę: [IMG]http://img431.imageshack.us/img431/9705/dsc006608oc.jpg[/IMG][/quote] ale fajna sunia :cool1: Myślałam, że inaczej wygląda (zdjęcie w profilu ;) )
-
[quote name='talut']Nor(a): NELICE Wiatr z Żurawiej Doliny [/quote] dzieki wielkie ;)
-
[quote name='Romas']A my juz po wystawie :-) Chce podziekowac Organizatorom :-) Wszystko szlo sprawnie , czasowo ( w moim ringu ) i jestem bardzo zadowolona. Tym samym wystawa w NDM milo zapisala sie w mojej pamieci i juz z checia szykuje sie na nastepne.[/quote] czy masz może pod łapką gdzieś katalog? ;) suka setera szkockiego w kl. młodzieży (gr VII) mnie ciekawi jaka była zgłoszona :roll: