Jump to content
Dogomania

Nor(a)

Members
  • Posts

    1033
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nor(a)

  1. czy ktoś dobry ;) poda mi staweczkę seterów gordonów? (VIIgr) (są "aż" 4 sztuki ;) )
  2. [quote name='Gazuś']Niee, nie RTG. Ale inne :) Jak pies ooooodejechany leży! :lol:[/quote] mogą być i takie :lol: (nasza czarna warczy w czasie takiego odjechania :p ..łeb leci, łapy się plączą ale burczy twardo :p , druga merda ogonem..ale ona zawsze merda)
  3. [quote name='Gazuś'] :lol: Wklejać foty?[/quote] te rtg-nowskie?? :lol: ..dawaj..;)
  4. [quote name='BORA']Niby w normnie, ale to jest chyba najwcześniej jak się dało. Po prostu myślałam, że będzie trochę później. [/quote] ja tez myslałam ze u mojej bedzie później (najpóźniej jak tylko można :p )..i ze jeszcze może trochę urośnie :-( ...ale chyba już nie..(prawie 14 m-cy i właśnie kończymy pierwszą cieczkę :p )
  5. [quote name='BORA']Super...Ostatnio nic nie idzie zgodnie z planem...wszystko na odwrót :shake:[/quote] czy Ty trochę nie przesadzasz :roll: ..pies to żywy organizm a nie punkt w harmonogramie, normalnie się rozwija..jedne dostają wcześniej inne później. U was wszystko w normie.
  6. [quote name='julita104']No wlasnie mnie rownierz powiedziano ze "zlapalismy" to na dworzu. Mam male psy ktore praktycznie szoruja pyszczkami po ziemi. Moze napisze wam co dostalismy. oto jest to antybiotyk gentamyyna [/quote] wkrapiaj..wkrapiaj ;) ..Nawet jak pozornie będzie już niby ok. U nas były 3 takie sesje lecznicze..Teraz cieszę się, że jednak jej tego nie usuwaliśmy.
  7. [quote name='Nadia86']Mam pytanie..odnosnie podporzadkowania..i posluszenstwa psa czy ma na to wplyw plec czlowieka??Bo slyszalam a raczej obilo mi sie o uszy ze psy wola sluchac (jesli maja do wyboru tzn mieszkaja pod jednym dachem z kobieta i mezczyzna) ze wola sluchac faceta a kobiete traktuja hmm nazwe to lekcewazaco...[/quote] ja (jako płeć żeńska) nie mam z tym najmniejszych problemów :eviltong: ..(o ile o seterach można powiedzieć, że są tak zupelnie bez problemu) Natomiast york znajomych mojego TZ..słucha [B]tylko[/B] pana, jego żonę lekceważy, a na dzieciaka warczy :roll: :p
  8. [quote name='jovanna']prosze o radę jak psa przyzwyczaić do obicinania pazurków bo właśnie sunia mi się z nerwów posikała i uciekła a kwiczała jak zarzynany wieprz :( POMOCY!!!...[/quote] dlaczego "kwiczała"?..cos nie bardzo to obcinanie :shake: . Nasza wetka obcina moim pazurki tak, że zanim się zorientują (ciach..ciach..) co się dzieje to juz po wszystkim.
  9. Nor(a)

    OPOLE 2006

    niech mi ktoś dobry poda staweczkę seterów gordonów (gr VII)..:modla: bardzo mało tego jest
  10. Nor(a)

    Pierwsza wystawa

    [quote name='Dinusia']Witam! jak wygladala wasza pierwsza wystawa? jak wam poszlo? W czerwcu nasz pierwszy wystep...boje sie :roll:[/quote] pierwsza poszła lepiej niż druga :razz: ..ale co i jak to już odpuszczę opowiadanie co by Cie nie stresować :evil_lol:
  11. [quote name='Wala']Jak narazie twierdza ze nie slyszeli o ludziach mieszkajacych w domach jednorodzinnych ktorzy trzymaja psa w srodku. [/quote] My mieszkamy w domku :roll: ..a psy wylegują się na kanapie :eviltong: .. Ale jak słońce i ciepło zdecydowanie wolą trawke przed domem. Czarna ma klatkę obok pokoju, która służy za posłanie. Ruda w zasadzie nie ma nic, bo lekceważy wszelkie posłania dla niej przeznaczone.
  12. My tez mieliśmy ten problem z rudą. Ciekło jej z oczu od 3 m-ca życia. Dostawała kropelki z antybiotykiem..nawroty były ze 3 razy. Grudkami całe powieki wręcz usiane były. Już była mowa o zeskrobaniu..:roll: ..ale że wyszła w tym czasie sprawa bioder więc oczy zostały zupełnie wtedy zlekceważone i odsunięte na bok. I....przeszło. Jeszcze przez jakis czas trochę czasem pocierała oczy, ale w tej chwili nic zupełnie. Oczka zdrowe i czyste, choć powinnam je skontrolować od środka przy najblizszej okazji ;)
  13. [quote name='Jureja'] Nie popadajmy też w skrajności:pies musi miec odpowiednia dawkę ruchu i kontakt z psami.powinni być O.K;) jeszcze trzeba uważać,żeby nie spadł z np. kanapy.[/quote] Jureja.. masz 100% racji ;) ..a ile razy nasza Blue spadła z czegoś to nie zlicze (takie jej usposobienie ..w wiekszości przypadków nawet nie mam szans zareagować wcześniej). A i tak jest ok wszystko z nią. Otrzepie się i leci dalej. Ale spadania też nie polecam specjalnie ;)
  14. [quote name='Tośka_m']Tak się właśnie zastanawiam Nor(a) - a gdyby w Twoim przypadku zastosować metodę opisywaną przez Fennel - gdy sucz przewala się na plecy i nie chce się ruszyć Ty olewasz ją i idziesz do auta. Wołasz normalnie, tak jak zawsze, a gdy suczka nadal nie objawia chęci podejścia do auta zamykasz drzwi i odjeżdżasz kawałek. Może to by poskutkowało na jej bierny opór? :hmmmm:[/quote] kiedyś tak zrobiliśmy ..poszliśmy do auta..została leżąc 50m dalej. Wtedy nie było możliwości odjechać z powodu bezpieczeństwa zostawionego psa (bo trzeba by było na normalną szosę wyjechać). Z dwa razy będąc na polach (a więc zero ruchu..polna zapyziała droga) po prostu jej odjechaliśmy..i to dość szybko. Biegła za autem ile sił w łapach..ale nie wsiadła. 4 krotne próby zatrzymywania się i otwierania drzwi..nie chciała, stała zaśliniona. To znów zamknięcie drzwi i odjazd jej sprzed nosa. :roll: . Aż w koncu wysiadłam..wsadziłam to psie nieszczęście po prostu do auta. Serce jej biło po tym tak szybko, że aż się poczułam się okrutnie, dlatego już nie mam sumienia :-( teraz takich metod stosować wobec niej. Także ona "wygrywa" na razie. Dziwne..zwłaszcza że ma za wzór drugiego psa który aż garnie się do auta.
  15. [quote name='Greven'] Miał wybór - wsiąść i zjeść, albo stać i się głupio patrzeć :evil_lol: Gdy ładował się po chrupka, mówiłem "hop". Po kilku dniach na "hop" zaczynał się gramolić do samochodu. Gdy usiadł na siedzeniu, dostawał nagrodę. Po przepracowaniu tego etapu wymagałem, żeby wsiadł i spokojnie poczekał, aż ja znajdę się za kierownicą, po czym dawałem mu chrupka. To prosta, efektywna metoda, ale nie wiem, czy poskutkuje wobec psa, który już ma uraz do wsiadania/jeżdżenia...[/quote] a ile Ci czasu to zajeło? J Ja też tak robię (psie ciastko w ręku)..PARĘ razy się udało, pies na trzęsących się łapach, zaśliniony wgramolił się na siedzenie (ślinienie ustaje u niej po jakiś 5 minutach nawet szybkiej jazdy, więc to jakiś problem psychiczny a nie fizyczna dolegliwość). Niestety znacznie częściej jest tak, że dwie przednie łapy już na siedzeniu..nagle jakby sobie coś przypomniała..i w tył zwrot. I nie ma siły żeby przekonać (stosuje nawet wyłożenie się na plecy). To samo jest gdy idziemy do samochodu po spacerze. Potrafi leżeć do góry brzuchem! na środku chodnika jak tylko 100m dalej widzi auto. Dość ciężko jest ją podnieść z tej pozycji zwlaszcza że robi wszystko by to utrudnić. Aż tak jej się wbiły w pamięć problemy z wymiotami które skończyły się w sierpniu tamtego roku?:roll:
  16. [quote name='makulka']Niestety kazdy proponował inna metode inwazyjną leczenia , a najlepszy z tego wszystkiego był Doc Osinski który proponował drastycza metode wycięcia głowki ,:angryy: (u 5 miesiecznego psa,który sie dopiero rozwija} [/quote] a może to było zaproponowane tak na daleką przyszłość?, bo aż mi się wierzyć nie chce:roll: (gdyby się pogorszyło), jako jedna z metod likwidacji bólu, który wcale przecież nie musi się pojawić. Jestem teraz w kontakcie z osobą, ktorej pies ma tak zaawansowane zmiany w biodrach, że nadają się tylko do endoprotezy lub resekcji, a te stawy psa w ogóle nie bolą (RTG tylko to pokazuje) i na razie nie ma mowy o żadnej operacji (wg weta ortopedy, bo właścielka przed operacją się nie wzbrania gdyby byla taka potrzeba).
  17. [quote name='Madzia_19']Lucky też ma 1,5 roku :eviltong: Teraz, wiosną, tak mu niezbyt ciemnieje... no może troszczkę, ale baaardzo wolno... No i na słońcu niezbyt lubi przebywać.... [/quote] no tak ;) ..Vega jest ciepłolubna..ona nawet spała na trawie w upale w słońcu tamtego lata, co nie za dobre chyba (udar albo co :roll: ). Nosek pociemnieje..(do października :roll: )
  18. [quote name='Madzia_19']Lucky też tak ma, ale nie wiem czy mu sam sciemnieje. Nigdzie nie mogę dostać alg w proszku, podobno już nie sprowadzają...[/quote] A na jesień/zimę zaczął jaśnieć?. Ja Vedze nic nie daję ;) ..żadnych wspomagaczy, bo jeśli to tylko sprawa estetyczna - to nie przeszkadza mi to zupełnie w jej przypadku ;) . W sumie to pierwsza jej "dorosła" zima była (ma 1.5 roku) więc nie wiedziałam jak z tym nochalem będzie, ale widzę że ciemnieje w szybkim tempie (co wracam z pracy to nos ciemniejszy :p ..tak od zewnątrz do środka pigment wchodzi). Ale jedna rzecz..na słońcu spędza praktycznie większość dnia.
  19. [quote name='Daisunia']mojemu piesowi nie chce "zejść" rozowy kolorek coraz cieplej sie robi a ona dalej ma zimowy nosio nie żeby mi to przeszkadzalo ale jak to bedzie jesli pojedziemy na wystawe ?( w koszalinie w lipcu bodajze)[/quote] niech się powygrzewa na słońcu;). Vedze tak ciemnieje, że za jakiś miesiąc będzie chyba zupełnie czarny (a miala różowy świński taki)
  20. [quote name='SuperGosia'] Nadmienie, ze w moim odczuciu przy zastosowaniu tej drugiej metody, latwo psu zrobic krzywde (ja sie balam, czt mu np. nie wyrwalam lapek ze stawow, bo pospiech, panika, etc.), [/quote] a nie można chwycić po prostu za tułów? :roll: ..(za... talie ..o ile o psie tak można powiedzieć). Blue tak została chwycona (to co pisałam wyżej) i potrząśnięta góra/dół, w taki mniej więcej sposób jak się coś wytrząsa z buta.
  21. [quote name='Bafiunia']Moją sunie karmie raz dziennie gotowanym, ale zawsze ma w misce suche. Suche to znika w ciągu 3 - 4 dni. Nie jest gruba i nie ma problemów otyłością. [/quote] moja ruda by ważyła z 50kg przy takiej polityce serwowania jedzenia..:lol: Druga nie...suche może stać (gotowane już nie:p ). Co pies to "obyczaj".
  22. Nor(a)

    Kleszcze!!!

    [quote name='moth']Czy ktoś stosowal Kiltix z Fiprexem albo Frontlinem? Moja suka od miesiąca nosi Kiltix, ale często go moczy więc nie dziala już tak intensywie, jednak nadal troche śmierdzi. Szkoda mi go wyrzucać, bo coś tam dziala, jednak za malo. Dlatego chcę zastosować krople na kark.:([/quote] stella: szarlota jest spora..daj jej też w okolice tyłka. Ostatnio wet zakraplał moje i w kilka miejsc poszło (kark..gdzieś na bokach i nad ogonem)
  23. [quote name='LALUNA'] Ja siegnełam po niego własnie dlatego ze inne psie mojego uczulały. Drapał sie i miał łupież. Po szamponie Bambino wszystko zniknęło. Był to jedyny szampon który tolerował. [/quote] Skoro się sprawdza w tej chwili to jak rozumiem chciałaś się upewnić co do wyboru? :lol: No to dobrze, że sie sprawdza. Mnie się sprawdza szampon dla szczeniąt IV San Bernard (choć psy w zasadzie dorosłe). Podejrzewam, że u mnie wszystko by się sprawdziło..bo psy problemów skórnych żadnych nigdy nie miały..choć nie daje głowy jak by było gdyby były kąpane w czymś jednym częściej (szampon idzie na nie jakies 2 razy w roku..sama czysta woda nieco częściej).
  24. [quote name='LALUNA'] Sama piszesz ze ciotka stosuje i sobie chwali. Kundelki nie mają innej skóry niż rasowe. No chyba ze uważasz ze kundelkowi i tak nic nie zaszkodzi bo jest bardziej odporny. No ale to nie tak. Odporność ta sama jak i podatność na choroby.[/quote] 20 lat temu kąpałam swojego setera w szarym mydle ;) , bo tak polecano i..nic innego nie bylo (szampon bambino był pewnie wtedy na wagę złota i spod lady..;) nie pamiętam). Wtedy się też nie mówiło o alergiach, łupieżu czy drapaniu się psa..bo z diagnozowaniem tego typu rzeczy było trudniej, a pewnie i psy były nieco odporniejsze niż dzisiejsze ;) . A dziś co chwila słyszę, że jakiś pies ma alergię, drapie się okrutnie i co tam jeszcze (bez względu na to czy rasowe czy nie). Do weta przyszła kiedyś pani (byłam świadkiem rozmowy akurat) z niewielkim kundelkiem, pies z przerzedzoną sierścia w różnych miejsach, drapiący się i sypiący :roll: . Pierwsze pytanie weta.."w czym pies jest kąpany".."nooo..w szamponie".."a jakim?"..."nooo..takim z rynku". Potem następowały dalsze pytania, o karmę itd. Pani wyszła zaopatrzona m.in. w leczniczy szampon dla psów alergików (nie dla ludzi ale dla psów właśnie :roll: ). Ale oczywiście możesz spróbować. Pies mojej ciotki dzień po kąpieli był dość puszysty..
×
×
  • Create New...