-
Posts
1911 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by M@d
-
Byliśmy, ale Lumpa nie wpuścili :placz:
-
[quote name='Stanko']A można prosić o zdjęcia Lumpa od czasu do czasu :modla: . Bardzo prosić. Pozdrawiam całą Lumpową Rodzinkę.[/quote] Tak jest!! Wyznaję szczerą skruchę :modla: - ostatnio jakoś mniej zdjęć robię, ale się poprawię. W ramach rehabilitacji: Jeżeli już mam leżeć sam, to przynajmniej na Pani polarze! V [IMG]http://images32.fotosik.pl/321/2787838165e7c148med.jpg[/IMG] Czas już spać, a oni ciągle przy czymś rzeźbią ... :stormy-sad: V [IMG]http://images27.fotosik.pl/252/e67b65a0af7f6962med.jpg[/IMG] Ale upał i parno ... chyba zbiera się na burzę :smhair2: V [IMG]http://images31.fotosik.pl/328/2a7a903213a5cf90med.jpg[/IMG] Niczego się nie boję!! Ale w czasie burzy lepiej schować się w nogach pana siedzącego przy kompie... :roll: V [IMG]http://images32.fotosik.pl/321/7598ac3e3b689569med.jpg[/IMG] Uff, luzik, już po burzy ... V [IMG]http://images26.fotosik.pl/253/42d4766798e34529.jpg[/IMG]
-
[quote name='jamnicze']Hymm, zdjęcia w poprzednim poście mi się nie podlinkowały :hmmmm::niewiem:[/quote] 1) [IMG]file:///G:/Temp/moz-screenshot.jpg[/IMG] - Jest z adresem lokalnym z Twojego dysku - nie wyświetli się... 2)[IMG]file:///G:/Temp/moz-screenshot-1.jpg[/IMG] - jak wyżej 3) [URL]http://images27.fotosik.pl/248/b93e78d7557c7c7e.jpg[/URL] - Tu adres pewnie ok, ale brak otwarcia [img] i zamknięcia [/img] 4) [IMG]file:///G:/Temp/moz-screenshot-2.jpg[/IMG] - Jest z adresem lokalnym z Twojego dysku - nie wyświetli się... 5) [URL]http://images29.fotosik.pl/250/b5ac6143b5c55978.jpg[/URL] - Tu adres pewnie ok, ale brak otwarcia [img] i zamknięcia [/img] ;)
-
No KONKRET ten patyczek!! :evil_lol:
-
To bardzo indywidualne, ale u nas pomogło zwiększenie nieco dawki żywieniowej i dawanie żarcia na ok. pół godziny przed spacerem - żeby był najedzony i już zaczynało się wchłaniać. Najlepszy numer Beksy to nażarcie się do pełna świeżej kory sosnowej wysypanej przy roślinach, a potem przyjście i proszenie łapką o pomoc ... :D
-
Nawet r=r nie daje 100% pewności... Natomiast niewątpliwie ZDECYDOWANIE zwiększa prawdopodobieństwo ... Wiesz, to było tak: Po odejściu Beksy trochę nie mogliśmy się "pozbierać". Rozpuściliśmy wici za najbliższymi miotami rodowodowych miniatur P&S (jak Beksa) Okazało się, że będzie trzeba poczekać jeszcze 2-3 miesiące, albo i dłużej... Pojechaliśmy więc do schronu "tak tylko się rozejrzeć" ;) Zobaczyliśmy najpierw fajnego średniej wielkości młodego, ale był na kwarantannie, no i idąc dalej zobaczyliśmy osowiałego psa Lumpa ... No i już nie chcieliśmy bez niego wyjść :evil_lol:, nawet "zmusiliśmy" personel do załatwienia formalności po godzinach, bo właśnie zamykano już biuro...
-
U mnie jeszcze w keksie co poślizgnął się na lodówce, wystąpiły stochastyczne anomalie w 2 połówkach keksu... Pierwsza połówka sublimowała bez śladu, natomiast w drugiej objawiła się ciastofobia rodzynkowa - rodzynki nie zniosły bliskiej obecności ciasta i rozerwały ciasto w procesie gwałtownej sublimacji... Co do osobliwych właściwości materiałów używanych przez Chińczyków, to plecak szwagra otworzył się i dzięki anomalii grawitacyjno-kanapkofobnej wyrzucił z siebie kanapkę, która osiągnęła 3 prędkość kosmiczną opuszczając nasz układ słoneczny, a pozostawiając tylko na podłodze papierek i folię zdarte pędem powietrza ... Rozważam opatentowanie tego jako napędu sond kosmicznych ... :eviltong: Objawia się też u na 4 prawo termodynamiki odzieżo-kanapo-filnej. Część kanapy ogrzana ciepłem psa wytwarza silne przyciąganie ubrań noszonych przez nas dnia poprzedniego w których pozostaje szczątkowe promieniowanie naszych ciał interferując z wiatrem słonecznym co powoduje entropicznie zmienny zestaw każdego dnia...
-
Eee tam, latające naleśniki ... U mnie przez lata życia ze Sznupkami widziałem już lepsze rzeczy... - keksy spadające z lodówki (poślizgnęły się...) - samochłepczącą się kawę na stoliczku (wzmożone parowanie) - kotlety wyskakujące z półek lodówki (było im zimno?) - kiełbasę, która tak się bała grilla, że nagle gdzieś uciekła - nagrody spacerowe, które miały lęk wysokości i uciekły z półki w przedpokoju ze wysokości ok. 180 cm ... ... i inne "fenomeny" :eviltong:
-
No to OK! Zauważyłem, zauważyłem :cool3: Żebyś ty wiedziała, jaki ja się spostrzegawczy i "czujny" zrobiłem po kilku latach życia z chorym psem ... :eviltong: Po histopacie guzka z wynikiem "miejscowo złośliwy", znałem wielkość i położenie każdej krosty na moim psie :lol: Ktoś kto musiał robić swoim psom badania: - RTG - USG - EKG - AspAT, AlAT - histopatologię - badania krwi, mocznika, amoniaku i nie pamiętam co jeszcze ... ... staje się NIEZWYKLE czujny ...:eviltong: Za same badania, nie licząc zabiegów i wizyt, mógłbym pewnie kupić rodowodowego Sznaucera .... :cool3: Ciekawe np. ile z Was karmiło psa L Karnityną (?) :eviltong:
-
Miło nam, że się podoba :multi: Taaa, artysta to on jest... Ostatnio schowałem długi patyk za plecami, ale widać wystawał znad ramienia, bo wielki kloc skoczył w górę i wzdłuż mnie od przodu, tak , że prawie chwycił ten patyk ,ale się odsunąłem :evil_lol: - po tym jak policzku coś mi się prześlizgnęło i został mi mokry ślad psiego nosa :eviltong: ---------------------------------- [B]Lump duma nad swą karierą[/B] :eviltong: W życiu każdego przychodzi taka chwila, gdy zaczyna myśleć "co dalej począć ze swym życiem?" U "mamusi" fajnie, ale ciągłe wysłuchiwanie "będziesz mia jak sobie zarobisz" staje się nużące. Dlatego też Lump postanowił zdobyć zawód i zarobić sobie na "przyjemności" :evil_lol: Okazji dostarczyła wizyta hydraulika, który przerabiał instalację do podlewania ogródka... Jako, że Lump miał dostęp do miejsca przeróbek (po kilku minutach zaakceptował fakt, że ten pan może się szwendać po domu ;) ) to był zdecydowanie i aktywnie zainteresowany. Zabierał i "oglądał zębami" złączki, rury i narzędzia ... Nieustannie musiałem go pilnować (bezskutecznie zresztą, bo błyskawiczne acz dyskretne akcje rabunkowe,przeważnie umykały i mnie i hydraulikowi, któremu nagle ginęło coś spod ręki ...) Dopiero po nagłej ewakuacji psa i nienaturalnym rozwarciu pyska orientowałem się, że znowu coś zwędził i musiałem wyciągać mu z pyska jakieś graty i odnosić ... Po kilku godzinach Lump zapytał majstra czy nadaje się na czeladnika (?) Niestety odpowiedź zdruzgotała jego plany zawodowe! Pan popatrzył na połamaną złączkę, pogryziona rurę, demolkę w skrzynce narzędziowej i powiedział: No w tym fachu to ty stary na chleb nie zarobisz! Ale po chwili namysłu poddał mu inny - pewny i szybki sposób zarobkowania... - "Powiedz Panu niech Cię na wycieczkę do BANKU weźmie...!!!" :eviltong: [autentyk! :evil_lol: ] to be continued...
-
BTW - skonsultuj z wetem kwestię kłów (!) U mojego też stałe nie mogły wypchnąć mlecznych i zaczął mieć 4 kły obok siebie ... Skończyło się operacyjnym usuwaniem mlecznych ... [URL="http://images23.fotosik.pl/243/1b040b092d35224f.jpg"]http://images23.fotosik.p...b092d35224f.jpg[/URL] hmmm ... (?)
-
Jest śliczna i słodka, ale wg. mnie to jednak jest mini. Mój też był mini, a miał 37 cm wzrostu w kłębie ... [img]http://www.idz.pl/sznaucer/slides/30.jpg[/img] Sorry za jakość, ale słaby aparat wtedy miałem :oops:
-
[B]Akrobacja precyzyjna.[/B] Pewnego dnia Pani Lumpa szła później do pracy. Złamanie procedury porannej Lump potraktował jak procedurę "Pani w domu" i gdy Pani postanowiła wyjść, Lump uznał, że idzie razem z nią .. Efektem tego było pozostawienie Lumpa w wiatrołapie (a co tam, najwyżej buty obślini.) :lol: Po powrocie wszystko wyglądało normalnie, nawet butów nie rozwłóczył... Coś jednak zdradziło Lumpa! Była to pusta torebka walająca się w przedpokoju. Szybki remanent wykazał brak torebki z nagrodami zabieranej na spacer! I tutaj ... konsternacja... torebka była na półeczce na wysokości ok.1,80 m !! :crazyeye: Fakt, torebka leżała na brzegu półki... Tym nie mniej musiał to być akrobatyczny wyczyn, bo w trakcie tego precyzyjnego skoku, nie zostało nic zrzucone (np. ubranie z wieszaka pod półeczką...) :crazyeye: A za krawędź półeczki mógł wystawać co najwyżej rożek torebki! Co do wyjmowania z opakowań, to Lump ma śmietnikowa praktykę, więc już nas nie zdziwiło, że torebka jest pusta, ale nie uszkodzona :eviltong:
-
Aaaa ... witam, witam :lol: Szczerze mówiąc, troche głupio się tu czuję (w Galerii Sznaucerów) bo Lump nie jest de facto rodowodowym Sznaucerem ... (przynajmniej nic na ten temat nie jest wiadomo ani mi ani nie było w schronisku...) Co w związku z tym z r=r ? ;) Ponadto Jego historia jest formą foto blogu i występuje w niej też np. kot ... :evil_lol: A ostatnio to bardziej blog niż foto ... :evil_lol:
-
[quote name='weszka']Odebrano i przywrócono ;) więc wracaj [EMAIL="M@d"]M@d[/EMAIL][/quote] No jestem :razz: OGROMNIE się cieszę, że wróciła edycja :multi: Ale żebym z tej radości nie zwariował, to teraz "Lumpowe historyjki" wywalili mi do Galerii Sznaucerów... :eviltong: To już lepiej nadawało się do Foto Blogów .... :roll:
-
Wszystko fajnie, ale gdybym nie miał bezpośredniego linku do postów, to bym sam się nie znalazł ... Przez chwilę myślałem, że mnie wykasowali, bo a diabła nie mogłem znaleźć wątku ... :( Inni pewnie też nie znajdą ;P
-
Lumpowe historyjki c.d. [B]- Ring wolny, pierwsze starcie ... [/B] Dzisiaj po obiedzie jak zwykle wychodzimy sobie do lasu... Zaraz za furtką natykamy się na grupkę ludzi z czarną Sznaucerką olbrzymką. Jej pani gwałtownie próbuje ja złapać, ale ona już biegnie do nas... Wołam, że mój jest nieagresywny, więc jak ich również, to nie powinno być problemów. Pani pyta, czy to pies czy suka. Odpowiadam "pies". Pani "aaaa... to dobrze!" (znaczy się sunia nie lubi konkurencji :lol:) Olbrzymka jest "dużą dziewczynką" z 10 cm wyższą od Lumpa ... Podbiega, staje, wąchają się ... Po kilku sekundach ... bez ostrzeżenia olbrzymka ATAKUJE! Niczego niespodziewający sie Lump zostaje zbity z łap i wali się na grzbiet! Olbrzymka wali się na niego .... Lump w całości niknie przygnieciony Olbrzymką :crazyeye:... zaczyna się kotłowanina, błyskają kły i słychać warczenia ... po 2-3 sekundach z kotłowaniny wypada Lump, który dał radę wstać i zrzucił z siebie napastliwą koleżankę... Odbiega, otrzepuje się i patrzy się zdumiony - [I][B]Ale o co chodzi!!?? [/B][/I]Olbrzymka tez wstaje i zostaje złapana i uwiązana na smyczy ... Pani przeprasza, tłumacząc, że sunia nigdy tak do psa sie nie zachowała. Widząc, że żadna ze stron nie poniosła uszczerbku (no może tylko Lump - na godności :eviltong:), bagatelizujemy sprawę, podsuwając koncepcję, że sunia odczuła zawód odkrywając, że Lump jest kastratem :cool3: Lump jeszcze podbiega na 2 metry do suni, oba już bez emocji niuchają i rozchodzimy się w różnych kierunkach... Sytuacja przez chwilę wyglądał groźnie, ale nic sie nikomu nie stało. Ot, potarmosiły sie trochę, cośtam sobie wyjaśniły i się rozeszły ... Te laski, to po prostu RZUCAJĄ się na Lumpa ! :lol:
-
Widać sprawa się (w miarę) dobrze skończy, ale na przyszłość... 1) "swoboda umów" nie polega na dowolnym, bezkarnym zrywaniu, ale niestety na tym, że jak zechcecie podpisać umowę, np. że za 1000 zł miesięcznie ktoś ma śpiewać przez rok waszym kwiatkom na parapecie, to wasza wola - tyle, że jak się rozmyślicie, to macie problem, bo śpiewak może podać Was do sądu i wygrać... Więc [U]UWAŻAJCIE[/U] [B]CO[/B] podpisujecie !!! 2) W umowach MUSZĄ być dane personalne z nr. dow .osob (lub innego dowodu tożsamości) 3) W przypadku osób niepełnoletnich MUSI być zgoda ich prawnego opiekuna! 4) Dla WASZEGO DOBRA, jeżeli KTOŚ coś ma DLA WAS wykonać, umowa POWINNA zawierać klauzulę dotyczącą "kar umownych" w przypadku niewykonania ... W tym wypadku ważniejsze jest to, że w umowie nie ma danych z dow. osob. bo na upartego to ona nieodpowiada bo nieletnia, ale Wy jesteście pełnoletni i sąd w pewnych sytuacjach może uznać, że Wasza część umowy jest obowiązująca ...(!) (a osoby niepełnoletniej nie ...) Powtórzę: [U]UWAŻAJCIE[/U] [B]CO[/B] podpisujecie !!!
-
Podobno przywrócono edycję...
-
BTW - Nie można edytować postów, więc będą całe serie postów jedne pod drugim, tego samego użytkownika, bo mu sie coś przypomniało .. Co za oszczędność miejsca i zasobów forum ... :flaming: Idę spać .. może mi przejdzie ...:angryy:
-
Kondolencje z powodu Fionki (dopiero teraz zauważyłem) - współczuję! :placz:
-
Na naszym Forum też się źle dzieje... W ramach odpowiedzialności zbiorowej wszystkim odebrano edycje postów... Czuję się jakby mi ktoś w twarz dał ... Jestem wściekły ....:angryy: Piszę długie posty i przeważnie (nawet kilkukrotnie) je edytuję, poprawiając błędy, cyzelując formę, dodając jeszcze czasem coś co mi się przypomni już po wysłaniu... A teraz co? mam pisać w wordzie i czekać 24 godziny, bo może coś mi się jeszcze przypomni coś w środku postu chciałbym rozwinąć? :great: NIE PODOBA MI SIĘ TO! :onfire:
-
Za 3 lata wierności potraktowany jak ... pies... (taki uwiązany sznurkiem w lesie) Tak się czuję teraz na Dogomanii ... Od 2005 roku udzielam się na tym Forum i (nielicząc pojedynczych postów) TYLKO na tym. Dzisiaj odebrano mi (nam) możliwość edycji postów w ramach "odpowiedzialności zbiorowej" - bo ktośtam "nie umie korzystać z tej opcji" ... Czuję złość i rozżalenie. Nigdy nie prowokowałem, ani nie uczestniczyłem w forumowych "flames", ale i tak zastosowano odpowiedzialność zbiorową ... Jeżeli to się nie zmieni to chyba czas będzie odejść ... Nie chcę jednak tracić z Wami kontaktu, więc jak gdzieś indziej można Was znaleźć, to proszę o info na PM. Pozdrawiam Robert
-
Halo, Panie ADMIN! Co się dzieje??? [B]"Możesz[/B] wysyłać nowe wątki [B] Możesz[/B] wysyłać odpowiedzi [B] Nie Możesz[/B] wysyłać załączniki [COLOR=Red][B] Nie Możesz[/B] edytować swoje posty" ???? [/COLOR]