Jump to content
Dogomania

mch

Members
  • Posts

    1617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mch

  1. dzieki za podjecie tematu , te dwa lata temu tłumaczylam ze lepiej zeby byla para ( choc oczywiscie zadne rozmnazanie nie wchodzi w gre absolutnie) ,ale było łeeeee, chłopak bedzie sikal na iglaki itd. i wyszło jak wyszło . od rana mają przegrodzony prowizorycznie kojec . i zaczynamy chyba szukanie domu dla Sońki ,ona musi odziapnąć psychicznie. najgorzej wytłumaczyc niektórym ze takie a nie inne zachowanie moich psów nie zawsze wynika ze stojących uszu ,czy z rasy ,ale to efekt pracy ,zajmowania sie nimi, ze owszem co ONek ma w charakterku to ma , ale sa rzeczy których sie nie domysli .
  2. w sytuacji którą opisuję jest jeden podstawowy ból ,te psy są firmowe czyli nie ukrywajmy zostawione czesciej same sobie. ja przebywam z nimi rano dłuższą chwile ,pilnuje odrobaczan szczepien cieczek itp , jest osoba która je karmi,sprząta kojec , suki chetnie asystują mu we wszelakich pracach typu koszenie trawnikow, jakies tam prace sprzątaniowo-konserwatorskie na terenie firmy . niestety mam swoje dwa psy,one są dla mnie najwazniejsze ,nie jestem w stanie wygospodarowac czasu dla sun służbowych . pracownik niby za nie odpowiedzialny , hmmm, moze przyjąć do wiadomosci jakies sugerowane zachowania ,prace z psem,ale nie musi i nikt tego nie sprawdzi . czyli piszesz ayshe ze psy nie mają jednego konkretnego szefa ludzkiego , ze silniejsza miota sie z bezsilnosci ,przerasta ją odpowiedzialnosc jaką na nią zrzucono ,tak odreagowywuje stres ?
  3. no wlasnie to jest niepokojące ze mam obraz tego jak klara ustawia źabe gdy trzeba ,nigdy zadnego rozlewu krwi , na weekendy bralam mocnego stabilnego samca ,który olewal swiat , jak go jednak swiat wk..... to po prostu demonstrowal postawą ,warkiem , i to wystarczalo , znajome dwie suki kotłowały sie dlugą chwile i tylko siersc leciala . to co obserwuje tu jest jakby ta młodsza byla walnieta , nie wystarcza jej ze tamta sie poddaje . wychowywala sie przy niej , od malego ma kontakty z moją klarka która w absolutnie bezkrwawy sposób ustawila ją , teraz tez czasem po prostu niochają sie ,potem pozy ,potem polozone uszy belkowe itd. wiec niby honoruje jakos te psie hierarchie . a za chwile leci sobie odreagowac na tamtej.
  4. ruda ,ale ja mialam z źabą to samo przez pierwsze spotkania szkoleniowe , bardziej interesowaly go pieski ,rozglądal sie we wszystkie strony ,ale po prostu po 3-4 spotkaniach udalo sie go przekonac ze jednak ja jestem fajniejsza. myslisz ze nie korcilo mnie pójsc do samochodu po kolczatke ? :evil_lol: po prostu nie od razu kraków zbudowano . Nanami dzieki za przeklejenie . nie ukrywam ze sytuacja jest nieciekawa , dzis w nocy podobno znów byla jatka :placz: . a co do szkoły , widzialas jedną lekcję ,ja absolutnie nie neguje wiedzy człowieka, ma ją ogromną , ma od klikudziesieciu lat onki,moze o nich mówic mówic mówic, i wie co mówi .ma wiedze doswiadczenie. zwlaszcza gdy chodzi o psie zachowania ,ich wytłumaczenie .czesto podpytuję go jak poprawic cos tam ,oczywiscie pracując po mojemu , popatrzy ,podpowie i ma racje . szkoda tylko ze trzeba to z niego wyciagac ,albo ze to nie on zwraca uwage ze np pies cos tam robi minimalnie nie tak . wybacz ,ale musze to napisac twe sformułowanie ,,jako takie pojecie" jest moim zdaniem żenujące ,zwlaszcza ze pisze to osoba która ma jednego psa od lat 3 czy 4 i po prostu sie bawicie szkoleniem i tyle- tak jak i my . gosc po prostu dostosowal sie do tego czego oczekują ludzie, chcą efektu ,szybkiego , nikt tam nie przychodzi szkolic psa do sportu , potrzebują codziennego posluszenstwa , i on im to daje . a na codzien patrzenie na przewodnika podczas spaceru nikomu nie jest potrzebne. problem w ludziach którzy nie wiedzą ze z psem mozna sie doskonale bawic . jesli bedzie ich wiecej to zmienią sie oczekiwania klientów .
  5. ale można szkolic po swojemu , z źabą poszlam na PT do tej samej szkółki gdzie bywalam z klarką , z calą świadomoscią ze na dzien dobry 99% procent grupy zalozy psom kolczatki ,i ze czasem szkoleniowiec nie zwróci uwagi ze trzeba psu pokazac milo i sympatycznie o co chodzi ,a potem ewentualnie czynic inaczej , kilka osób sie wylamalo , nie zniosły strzelania kolczatkami ,ja uparcie w asyscie ironicznego usmieszku szkoleniowca ze smakołykami i pileczką walczylam. początki oni mieli lepsze , ale final mamy juz niedlugo i na takiej próbie generalnej przed egzaminem usłyszelismy ze źaba musi isc ostatni , bo ze swoim entuzjazmem, tempem , dokladnoscią zawyzy poziom egzaminu , a tak po prostu dostanie prawie maxa o ile nie poprawi zbyt mocno koziolka w zebach . poszlismy tam zeby niunio cwiczyl w grupie (dluga izolacja od obcych psów -operacja ) , zeby zobaczyc jak pies reaguje na takie motywacje , pan obiecal mi na samym poczatku ze nie bedzie mi przeszkadzal i dotrzymal słowa . ale ja tez nie raz uzylam kolczatki w życiu codziennym , baaa, nawet stracilam cierpliwosc pewnego gorszego dnia i nawrzeszczałam , powiem wiecej ,zdarzyło mi sie psa telepnąc by wyrwac z odmętów namiętnosci do lisa , czy zareagowac na ewidentne zlamanie polecenia które pies znal ,a którego nie wykonanie nie dawalo punktów karnych ale w przyszłosci mogłoby np zagrozic jego bezpieczenstwu. jestem cholerykiem a i tak uwazam ze moje psy sa szczesliwsze niz niejeden bezstresowowo biegający sobie piesek. ja swoim poukladalam swiat , wiedzą co wolno czego nie , prośbą czy groźbą ale mam w miare posłuszne psy, które w swoich grupach szkoleniowych były lub są oceniane jako bardzo dobre . dodam ze moj post nie jest niczyją obroną ,ani atakiem . ale znam ludzi którzycale zycie tylko i wylacznie glaskają swoje psy ,ale nie siegną do ich miski bo będą ugryzieni . ale tak poza tym to prosze o pomoc , na razie rozpisalam sie tu [url]http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=9519&PN=1[/url] chodzi o dwie suczki które mieszkają w mojej pracy . jesli trzeba wkleje tu tresc , kazda wskazówka mile widziana
  6. mi kazali podawac 2 kapsulki dziennie , ale to bylo tak profilaktycznie , byc moze jak są jakies gorsze stany to nalezy w wiekszej ilosci ? nie mam pojecia , w kazdym bądź razie psu bardzo smakowało.
  7. ja chcialabym dodac ze w ramach pielegnacji czasem jeszcze odkurzam psa :evil_lol: jak na zalaczonym ponizej [URL="http://www.youtube.com/watch?v=eGM_Xqw3ElY"]odkurzanie psa [/URL] [URL="http://www.youtube.com/watch?v=eGM_Xqw3ElY"] [/URL]
  8. ja widze duze rozbieznosci w cenach juz nie samych leczen ale nawet i preparatów , ja np za scanomune placilam 1 zlocisza za kapsulke , a juz dziewczyna ze slaska pisala ze 2,50 :crazyeye: .
  9. ja gdyby nie psy juz dawno wylądowalabym w wariatkowie :evil_lol: ,jestem choleryczka, raptus ,nerwus ,wrednawa. a od kiedy mam klarke wiele znajomych osób nie omieszkalo zauwazyc ze owszem staje sie lekko monotematyczna ,ale jestem bardziej przyjazna swiatu , bardziej wyrozumiala i ogólnie normalniejsza .
  10. oczywiscie Ruda ! nikt sie z tobą nie żegna, nawet nie myśl :lol: szukaj znajomych z netem, kafejek i zbieraj do skarpety na kompusia . i czekamy na relacje z pracy z młodą :cool3:
  11. [quote name='ayshe'].: . mnie bardzo cieszy to ze ludzie chca pracowac ze swoimi psami-nie tylko isc z nimi na szkolenie:p . [: [/SIZE][/FONT][/QUOTE] o jak dobrze powiedziane ,jakos dziwnie jestem odbierana np w źaby grupie , bo stoje na stanowisku ze kazdy spacer moze byc szkoleniem, czegokolwiek, stawiam psu zadanie, guupie chocby gubie pilke km wczesniej ( ja sobie oczywiscie zapamietuje dokladnie gdzie ) , chodzenia po jakichs murkach , pniakach .nie wspomne juz o przenoszeniu przedmiotów od biurka do biurka w pracy ( zszywacz, segregator ,dziurkacz, kubek) . a im sie wydaje ze uczenie psa czegos to dla psa katorga , ze wytłuc, wykatowac przez 0,5 h ukladzik PT i dopiero potem pies jest szczesliwy ,jak juz moze sobie robic co chce .
  12. o Klarce nie będę pisac bo ona nie ONa :lol: ,ona tylko tak wygląda . a źaba ? ma jeden jedyny problem zdrowotny : chory staw łokciowy . w tej chwili ma 15 m-cy , żadnych problemów skórnych , żadnych alergi , pierwsze w zyciu rozwolnionko ze znanego mi powodu mial chyba ok 12 m-ca życia . nigdy nic sobie nie skaleczyl poza językiem :evil_lol: w trakcie wybijania szyby . kleszcza mial 2 razy w zyciu (mimo zabezpieczen) ,bez konsekwencji . dwa razy w zyciu miał podanego gluupiego jasia , o ile mozna tak powiedziec zniósl rewelacyjnie , zadnych wymiotów ,po godzince wczlapywal do domu na wlasnych nogach , 3 godz po powaznej operacji piszczal przy drzwiach ze chce siku , po 2 kolejnych ze jest głodny a za dwa dni chcial galopowac . po za długim siedzeniu w wodzie sikal co 5 metrów , 2 urosepty oddalily problem, raz brzydkie ,,brudy" w uchu - 5 dni leku ,problem nie wraca . gdyby nie łokiec powiedziałabym okaz zdrowia .
  13. moja sunia przy 4 ej chyba obrozy z amitrazą ,kiedy o nuzycy juz zapomnialysmy ,ale chcialam tak proflikatyczne ( + ochrona przed kleszczami) zaczela sobie wydrapywac szyje , obroza zapieta byla nie za ciasno ale i nie luźno , na szyi po zdjeciu obrozy byly mocne zaczerwienienia . po zimie znów nabylam preventic juz jako tylko ochrona od kleszczy i tym razem juz po 2-3 tygodniach pojawil sie ten sam problem ,tak wiec wychodzi na to ze brzydka reakcja nie zawsze pojawi sie od razu . natomiast juz co do samej nuzycy , nam lekarz juz inny zadziwony ze dorosła suka miala nawrót w/w zalecil kuracje scanomune ,by podniesc odpornosc organizmu . na razie mamy juz długo długo spokój, ale sadze ze kolo lutego trzeba bedzie powtórzyc i podac psu serie przez pewnie ponad miesiąc zeby pomóc odpornosci psiej , oba ataki nuzycy byly wczesną wiosną .
  14. tyle co moge to trzymac kciuki :placz: by dostrzegł ją jakis dobry człek
  15. o wiele wiecej sympati otoczenia mozna zyskac schodzac z drogi ,sciezki chodnika osobom starszym ,osobom z dziecmi ,wózkami , baaaa jak sie odpowiedni wczesniej usadzi pieska na ,,,poboczu" i mijający beda widziec tylko dwie rozchachane szczesliwe mordy psie siedzące grzecznie to nawet i sie usmiechną , cos powiedzą , czasem i milego , inna sprawa ze czasem prawie spluna i mięskiem rzucą pod nosem ,ale co mi tam. uwazam ze w terenach zamieszkanych gesto typu osiedla pierwszenstwo mają ludzie ,oczywiscie nie dajmy sobie wejsc na glowe ,bez wpadania w skrajnosci. kiedy rano wracam z psami ze spaceru akurat rzesze babc osiedlowych udają sie na pierwszą mszę ,maja prawo miec stan przedzawalowy na widok dwóch duzych psów ? mają ,mają sobie prawo nie zyczyc by taki pies przechodzil przypiety na smyczy 0,5 metra od nich ? nie ,nie mają ,ale ja im je ode mnie daje , bo mam babcie i dziadka ,swiadoma ich podeszlego wieku, niezaradnosci , baa lekkiego dziecinnienia niezaleznego od nich, mnóstwa fobii które sie pojawiają ,zdziwaczen , lekkiej wrednosci i złosliwosci ze tak nawet ten stan nazwe, chcialabym zeby i im ktos takie prawo dal i zszedl z drogi,ustąpil itd. nic jednak nie tłumaczy chamstwa i celowych swinstw, kiedys w polach daleko poza granicami miasta dzielnie znioslam gdy starsza pani idaca z dzialki kazala mi zabrac psa ,bedacego do niej 30 m i gryzacego trawe , dzielnie znioslam gdy przechodzila mamrocząc cos tam, ale gdy usłyszalam ze nieroby i próżniaki powinny sie wziąć do roboty a nie spacerowac z pieskami nie wytrzymalam . dodam ze od lat kilkunastu pracuje stale jak wiekszosc ludzi , i po 10 godz pracy przy komp nie odpoczywa sie w domu przy tv !! wtedy pani uslyszala ode mnie pare gorzkich słów ,niecenzuralnych a jakze i pewnie wyszlam na chamke . nikt nie ma prawa niezaleznie do wieku przeginać.
  16. 20 ???? :crazyeye: to ja zycze powodzenia z tym ,,pod czujnym okiem trenera " . no chyba ze ma asystentow . powodzenia :lol:
  17. kilka osób poleca to miejsce [URL="http://www.szkolenie-psow.pl/kontakt.html"]ośrodek szkolenia [/URL] .
  18. mój źaba i 4,5 letni synek koleżanki a to juz oba moje szczescia z ludzkim dzieckiem zwrócicie uwage na poze klarki , chłopiec kilka miesiecy temu poczuł się zazdrosny o uwage , zabawe i wielokrotnie okazał to rudej , w szczytowym momencie niecheci bylo blisko zlamania lapy psiej. klara nie okazala nigdy zadnej agresji wobec niego , ale uraz zostal . w trakcie ostatnich spotkan staram sie wciągac całą trójke we wspólne zabawy , tak by szczególnie ruda dostawala od Ola smakołyki , by on poczul sie w centrum zainteresowania itd. po dzisiejszej zabawie w szukanie pochowanych przez niego w domu smakołyków ,nie tylko nie usłyszelismy ,,kiedy idziecie do domu" ale chcial jechac z nami . na do widzenia źaba wylizal mu twarz , klarka merdnela ogonem za glaskanko .
  19. Klarka to by chciala tylko klate i szyjke czesac, ustawia sie przodem ,zadziera głowe, fafle sie jej wykrzywiają ,mordka przyjmuje z sekundy na sekunde coraz bardziej błogi wyraz . a źaba ? a źaba nie wiem czy zauwaza ze jest czesany ,bo on intensywnie mysli wtedy o czyms . no ale jak do ogonów sie przymierzam to i jedno i drugie zaczyna sie kręcic , odsuwac ,kombinowac
  20. my też się pielęgnujemy :evil_lol: , grabki obrotowe używamy w czasie linienia codziennie , a tak np teraz raz na parę dni i czeszemy głownie portki , nadogonie i podejmuję nieustające próby wyczesania raz a dobrze ogonów . wasze tez tak mają ze wszystko inne prosze bardzo ile chcesz i kiedy chcesz a ogon to juz niee bardzo ??? w wannie w szamponie psim kapie 2-3 razy w roku, no chyba ze źabie widac tylko oczy spod błota to nie ma innego wyjscia . niunio zresztą lubi zazywac kąpieli , ostatnio pakuje sie do mnie do wanny ,łobuz, a moze sie zakochał :evil_lol: . pazury przycinamy raz na jakis czas bo u nas pole trawa i nie scierają za dobrze przednich . uszy raz na 3-4 tygodnie przecieram paluchem owiniętym watką smyrniętą oliwką dziecięcą dla poślizgu. oczy tez mniej wiecej z tą czestotliwoscia przemywam płynem do w/w celów . jak wchodze z tym zestawem do uszu i oczu to oba momentalnie udają sie w kąt i zasypiają :evil_lol: . swego czasu gdy klara nie jadla suchej karmy bo miala podrażnione dziąsla mylam jej raz na kilka dni kły psią pastą i szczoteczką ,bo zbieral sie osad . poprzedniej zimy puszki klarki seriami 5-6 dni pod rząd i 2- tygodnie przerwy , pedzlowalam preparatem ochronnym , mial zostawiac warstwe chroniącą choc troche przed skaleczeniami na ostrym lodzie i śniegu. w ramach pielegnacji ONków i poprawienia wlasnego samopoczucia prawie co wieczór urzadzam dokladny przegląd futer połaczony z mizianiem, przytulaniem , dotykaniem calego psa . więcej grzechów nie pamiętam .
  21. autor : ja czyli mch pies Grom B tytuł ,,brunet wieczorową porą" [URL=http://img391.imageshack.us/img391/6631/dsc01806wt9.jpg][IMG]http://img243.imageshack.us/img243/5379/mch1sl2.jpg[/IMG][/URL] autor mch pies Klara tytuł ,,byle wyżej ,wyżej" [URL=http://img209.imageshack.us/img209/6344/dsc02022bw2.jpg][IMG]http://img175.imageshack.us/img175/1636/mch2yd5.jpg[/IMG][/URL] autor mch pies Grom B tutuł ,,buszujący w trawach" [URL=http://img242.imageshack.us/img242/9223/dsc01338hz8.jpg][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/1507/mch3vg1.jpg[/IMG][/URL]
  22. po biegunkach i oslabieniach kazdy wet u którego bylam kazal dawac ryz rozciapciany , marcheweczke gotowaną , troszke delikatnego mięska ,a karme sucha odstawic na kilka dni na pewno . co wasz wet na ten temat ?
  23. biedna Idunia. wiem co to za ból problemy zołądkowe psa bo sama borykalam sie z klarkowym brzusiem ,ojjj długo ,chyba ze 2-3 m-ce , tyle ze u nas problem tkwil w diecie, okazalo sie ze ruda ani tłustego , ani nagle czegos nowego za duzo , ze po prostu na wiele rzeczy reaguje biegunką , a nocy nieprzespanych nie policze nawet . w koncu obstawilam na jedną karme suchą , na tym trwalismy ze 2 m-ce ,wszystko sie unormowalo i dopiero potem nowe elementy zywienia. nawet teraz choc duza dziewczynka wcisniecie jakiegos eksperymentalnego sledzika, troche wiecej tłuszczu itp i w efekcie bieguneczka. najlepiej poprostu miec stalą diete, jak psu słuzy nie eksperymentowac ,nie poprawiac . a powodów biegunek moze byc mnóstwo :jakies wirusy , zjedzona trawa rosnąca zbyt blisko jezdni, niuchanie jakichs opryskanych chemikaliami upraw , smakołyk złapany w krzakach , moj źaba np niedawno przestał tolerowac całkowicie nabiał ,no milion przyczyn moze byc . a przykładowe tabele [URL="http://www.vetmozga.com/artykuly/badania-lab.php#biochemia"]biochemia [/URL] [URL="http://www.niziolek.com.pl/kint.html#obk"]o badanich krwi [/URL] tabele wyników krwi były tez w czerwcowym moim psie . zdrówka laluni życzymy
  24. a ciekawe jest to ze w tamtym roku bralam wiele razy na weekendy psa kolegi, samca ON 4 letniego który nigdy nie mieszkał w domu. rano pieknie mnie budził , przesypial grzecznie cała noc , pies który nie musi nigdy sygnalizowac ani powstrzymywac czegos tam , bo ma trawke pod łapą non stop swietnie sie natychmiast aklimatyzowal , nie bylo zadnych problemow z czystoscią . a znam psa setera 7letniego który jak mu sie zachce w nocy do tej pory nikogo nie budzi tylko robi w domu, cieszą sie ze w przedpokoju, gdzie łatwo umyc. znam ludzi którzy wolą by pies narobil w kojcu ,zeby miec tylko piękny zielony czysty trawnik .
  25. ja mam rozkosznie wiecznie nienajedzone psy :lol: ,ruda chyba przy młodym sie tak nakrecila na jedzenie . a młody ,no cóz , jajko na twardo połyka , karme suchą je tak jak miękkie jedzenie , ham ham . czasem kiedy za cos go nagradzam smakołykiem nawet go nie czuje :placz: w gebie , przełknie i czeka dalej na nagrode . od jedzenia woli pileczke oczywiscie .
×
×
  • Create New...