Jump to content
Dogomania

mch

Members
  • Posts

    1617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mch

  1. a czy jakiegokolwiek myslenia mozna oczekiwac od kogos kto przez 5 lat nie pomyslal ze psa sie szczepi od wscieklizny ? a jakby byl spis ,ewidencja obowiązkowa i kto przegapil okazanie jakiemus miejscowemu organowi odpowiedzialnemu co rok zaswiadczenia o wsciekliźnie ,automatycznie dostawal mandacik pokaźny to raz ze by dopilnowal , dwa niekoniecznie mial psa. łatwo miec psy w polsce bo w sumie nie wynikają z tego żadne obowiązki egzekwowane sztywno i od razu i z bólem dla portfela.
  2. mch

    Proszę odwołać....

    oj taaak ,np moja kuzynka :mad: ,biada wam warszawiacy ją spotkac na spacerze z psem . kiedys mielismy długą dyspute przy bodajze swiątecznym stole , na szczescie wiekszosc rodziny psiarze i poparli mnie ze jest g...a , gdy stwierdzila ze jesli ktos jedzie z góry windą z psem , winda sie zatrzymuje na jej piętrze , to na widok jej i dziecka ,osoba z psem powinna wysiąsc , i ... schodami, albo jak winda wroci skorzystac. na ulicy tez psiarz z idącym psem na smyczy powinien przejsc na drugą strone na widok matki z dzieckiem , albo rozpłynąc sie , kolo placu zabaw nie mozna nawet psiarzom przechodzic ,no i wiele wiele innych teori jeszcze snuła jak potłuczona . dziecko rwalo sie do glaskania spokojnych psów , ale mu nie wolno bylo dotknąc . od tamtej pory staram sie omijac ją na spotkaniach rodzinnych bo jak znów wejdziemy na niebezpieczny temat to nie zdzierże :evil_lol:
  3. no i jest sedno problemu w Polsce ,,kto dopuścił" ano to najgorsze ze nikt , nikt nie musi weryfikowac wiedzy umiejetnosci wszelkich tresserów itd , weryfikuje takich tylko klient lub jego brak, a ze nawet dzis nie brak dookola ludzi chcacych zrobic ze swoich psow bestie ,ze są tacy co odpowiada im silowe mocno szkolenie ,bo .... tak juz mają a pies ma sie słuchac to samozwańczy tresserzy egzystują calkiem dobrze.
  4. prawda ze on to specyficzny pies ? ja juz od dawna oceniam wszelkie inne jako lekko autystyczne , no bo co to za pies który nie chce co chwila zeby go czyms zając , nie świruje zeby zwrocic na siebie uwage itd
  5. mch

    Odchudzanie

    a ja widze ze na poczatku sierpnia moje rude tłuscioszki ważyło 36,5 ,waga z wczoraj 35,5 :loveu: ,takze z malym ograniczeniem porcji , naciskiem na pory jedzenia uwazam ze to sukces ;). priorytetową wagą dla niej byłoby 32-33 kg . źabągowski nadal 41,5 , czyli waga stoi , optujemy na 40 lub 39 . pytalam znajomych którzy widzą psa co jakis czas , czy widac te roznice od zeszego roku , twierdzą ze widza tylko tylko ,,pietno płci" bardziej , nie przytycie.
  6. ja sie zawsze lepiej czuję ,mocno podbudowana ,gdy klienci w pracy (psy leza w moim biurze) zauwazają psy i słyszymy , ooo jakie grzeczne , ooo na pewno tressowane :evil_lol:. a wczoraj to juz w ogole miod na serce , wysiadamy z samochodu kolo bloku, na ławeczce zasiadło kilka osób , akurat posiadaczy malych gabarytowo psiaków osiedlowych , znamy sie , z widzenia , czasem kilka słów zamienimy , i słyszę , ooo ,to klara przyjechala ( ruda niuska jest bardziej znana z imienia) i wszyscy z usmiechem dzien dobry , słownie bądź recznie przytrzymali swoje psy kolo siebie , a mysmy dumi i bladzi poszli do domu :evil_lol:. od ostatniej akcji z panią od ,,prosze sie od...ć" mamy sielsko i anielsko . tfu tfu ,zeby nie zapeszyc .
  7. w Lublinie raczej nie znajdziesz behawiorysty , sa szkoleniowcy , z większym i żadnym doswiadczeniem . ja bym ci polecila skontaktowac sie ,ale to od przyszłego tydodnia z szkółką [URL]http://malinois.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=14&Itemid=48[/URL]
  8. alez mala jest boska, wieczorkiem załoze jej moze watek na owczarku ,moze tam ją kto dojrzy
  9. [IMG]http://img112.imageshack.us/img112/2770/pies1vl0.jpg[/IMG] takie cudo i tyle czasu czeka na dom ?!?!?! no szok !
  10. trzymam kciuki , a jak o tym napisze to sie choc temat podniesie ,moze ktos go dostrzeze
  11. jestem w szoku ze ktos oddal psa do schroniska ,mlodego onka :placz:, ciekawe czy kontaktowal sie z hodowcą w tej sprawie . no a wam wszystkiego dobrego życzymy :)
  12. caterina , jesli chcesz zdac z psem ipo-v ,musisz wczesniej chyba zdac egzamin PT , macie juz zdany ? w Lublinie jedyne dwa na przestrzeni kilku lat jakie byly organizowane odbywaly sie własnie w Pliszczynie,tak samo egz. ipo-v i ipo1. jesli wiec jestes powaznie zainteresowana szkoleniem sportowym u kogos kto wie cos wiecej niz jak rozdraznic psa ,swoje psy wyszkolil do wyzszych stopni IPO -polecam kontakt z nimi .z tym ze teraz to po 15-ym wrzesnia próbuj z powodu wyjazdu .
  13. [quote name='Saite']Popadasz w przesadę ( nie tylko chyba w tym temacie), sugerujesz, że inni są wstrętni i niekulturalni, że tylko Ty wiesz jak się zachowywać. I wiesz co? Żyj sobie w takim przekonaniu, koncentruj się tylko na problemach, a nawet z upodobaniem je wynajduj-NA ZDROWIE. Dla mnie to Ty możesz nawet w akcie skruchy w gazecie ogólnopolskiej dać wielkie ogłoszenie, że przepraszasz za to, że w ogóle masz psa. Każdy kij ma dwa końca i tak jak uważam, że ktoś ma prawo obawiać się psa i nie powinien być zmuszany do kontaktów z nim, tak samo uważam, że posiadacze zrównoważonych psów nie powinni być terroryzowani, dominowani i nerwowo wykańczani, a także wpędzani w poczucie winy histeriami i problemami emocjonalno-psychicznymi takich osób, kultura z obu stron. A propos plonów... Udanych żniw!:p[/quote] kurcze,a ja rozumiem pewne przewrazliwienie , przechodzilam to jakis czas temu , po pogryzieniu przez beztroskiego podbiegacza beztroskiej pani . na prawde nie spaceruję w ludnych tłumnych miejscach , wiec to seryjnie duzy problem dla mnie byl ,ze nagle znajde sie w odludziu znów sama ze swoimi dwoma duzymi dorosłymi psami i bede sie gimnastykowac zeby i nam sie nic nie stalo i zeby piesek nie ucierpial . mam dwa psy lubiące zaganiac , w parze nakrecają sie wzajemnie i mysle ze polowa conajmniej z piesków z którymi pozwolilabym sie im zabawic , które przybiegłyby z zaproszeniem do zabawy-gonitwy , albo wpadłoby w panike i totalną ucieczke na oslep , albo zaczelo kąsac ze strachu . po co to ? no ja trywializując wybiegam sobie psy w ten sposob ,ale po co takie zdarzenie w ogole ? ja nie przepraszam za to ze mam psy , ale i nie jest dla mnie problemem ustąpienie miesca w windzie komus , i nie żal mi ze nie słysze ,,alez prosze wsiadac z nami" , ale żal mi gdy usłyszalam ostatnio po wyjsciu z windy z psami w starym iwezowcu gdzie jedze kotami i moczem klatkowców od zawsze ,ze w windzie jest fetor ,niby po nas. no a co do zrownowazonych piesków itd , spotykam takie i nawet nas nie zauwazają , i vice versa . ale jesli cos radosnie do nas przybiega ,ja w trosce o jego bezpieczenstwo (np roznica gabarytów) przytrzymuje swoje psy , coś nadal nas obskakuje zaprasza do gonitwy lub nachalnie próbuje obwąchiwac nas, to na te chwile zmieniam zdanie , seee nie życze i koniec . moje psy mają pełne prawo do zachowania swej ze tak powiem strefy nietykalnosci i nie bede ich tlamscic psychicznie zeby tylko ten ,,zrowonwazony" niby któres obsikiwal czy obwąchiwal. a one mają siedziec jak trusie ? czym innym jest obojetne mijanie , i w stosunku do niektórych spotykanych psow nawet olewam brak smyczy ,a czym innym nachalne próby kontaktu chocby zyczliwe . ja tez usuwam sie od zbyt natarczywych rozmówców , lubie pewien dystans , odleglosc w rozmowie , nie znosze gdy obca osoba w rozmowie mnie ,,tyka " i zaczynam przyznawac powoli swoim psom prawo do podobnego nie zyczenia sobie takiego psiego tykania ,gdy sa na smyczy .
  14. no pewnie ,zwlaszcza stopy :evil_lol: , ale generalnie mi sie laikowi podoba to co na filmikach , ale kurcze widac jak na dloni ze posluszenstwo w C to cięzka sprawa , a dwa mysle ze tez takie obycie jakby egzaminowo-zawodowe tez troche sie przydaje .
  15. juz se oglądnelam ,swietnie
  16. [quote name='crazydaisy']Wow, niesamowite :crazyeye: Teraz wiem czemu Vega pijąc całą brodę ma zachlapaną :)[/quote] haaa, to ja czekam na filmik który mi wytłumaczy czemu jak moj pies pije to cala kuchnia pływa :evil_lol:
  17. niestety efekt tego ze za szkolenie ,,obroncze" moze brac sie kazdy , wstepne kwalifikacje zdobywa na psach sąsiada a potem tylko sie pooglaszac ,kase trzepac i wmawiac ludziom jak to ich piesek obroni :placz:
  18. gratulacje Sajo za debiucik :lol: ,no a teraz co ? stopy, stopy ,stopy ?
  19. super tekst , mocno oddaje wiele moich przemyslen wynikających z doswiadczen z moimi psami . w calej tej socjalizacji ,poprawnosci itd itdp trzeba tez troche pozwolic psu byc psem.
  20. mch

    Proszę odwołać....

    ja dzis po wyartykułowaniu ,,prosze odwolac psa " , zlapaniu psa , wyartykułowaniu ,,prosze bardziej pilnowac psa, stoje tu i czekam a pies biega w lewo prawo ,a pani nie wiadomo gdzie jest " usłyszalam ,,wie pani co , nie sie pani odpier....i" . usłyszalam to od pani mysle po 40ce ,milo wyglądającej . niestety na skutek dalszych komentarzy pani usłyszala ode mnie na do widzenia tez mile slowa az wstyd. wychodzi na to ze nie powinnam zwracac jej uwagi, musiala przeze mnie wracac sie po psa (no mysle ze dolozyla ze 40 m spaceru) i jeszcze sobie pozwolilam skomentowac, bezczelny typ ze mnie .
  21. bonsai,ale tak szczerze idzie ktos z psem na smyczy , twoj podbiega do niego , kim trzeba byc zeby na zwroconą uwagę kazac sie odp..ć ??? no ja dalej jestem w szoku takim , a rozne rzeczy z psami łążąc juz pare lat widzialam .
  22. alez mi wstyd ,ale zostalam sprowokowana :oops:. spaceruję z psami w polach ,obrzeza miasta widocznosc dobra , wszyscy tam wybiegują psy , psy w wiekszosci są luzem , do mijanek psy są odwolywane ,ktos schodzi na bok ,najczesciej ja . ale dzis otoz ide sobie wielkim rżyskiem , z pieseczkami , widze wybiega w odleglosci jakichs 20 m z pomiedzy traw pieseczek , zeby go zobrazowac - gabaryty ksztal maliniaka kolor czarny . piesek smiga w lewo w prawo , nie widzi nas jeszcze , usadzam psy czekamy , pooooobiegl za rowerem który smignął w oddali , wiec mysle ok idziemy ,ale ze zblizalismy sie juz do zakretu zaraz zapielam psy na smycz . nagle piesek wrócil , pojawia naprzeciwko i juz na pewno nas zauwazyl . ide powoli , z traw wychodzi jak sie okazuje wlascicielka pieseczka . spogląda strasznie bacznie i wali ją to ze pieseczek ,mknie do dwóch duzych psów . pozwalam wiec sobie zawolac ,,prosze odwolac psa" , wiec pani próbuje ,raz drugi , pieseczek juz przy nas, a ze mam suke i psa staram sie zajrzec kto zacz -okazuje sie ze to on . piesek nas okrąza ,co koleczko to blizej ,pani wola ,nadchodzi ,wola ,pieseczek krąży . gdy wreszcie dolazla zrobila za nim ze dwa koleczka dookola nas i bez dzien dobry ,spier....j czy ładna pogoda - w koncu lapie go za kolczatke i prawie niosąc odciąga od nas . generalnie widac złą mine ma . i byloby wszystko ok, jestem chyba przyzwyczajona do podbiegaczy gdyby rzekla slowo magiczne ,,przepraszam" . sie juz zbiera do odchodzenia pozwalam wiec sobie jak sie okazuje bezczelnie ( w jej mniemaniu) zauwazyc ,, prosze bardziej pilnowac psa, stoje tu okolo minuty ,pies biega w lewo w prawo ,a pani jest sobie gdzies tam daleko ", pyza odwraca sie do nas i mówi ,, wie pani co ,niech sie pani odpierd..li" :crazyeye: .dodam ze na pierwszy rzut oka starsza ode mnie lat pare (a ja swoje lata mam) ,i na prawde na zaden margines spoleczny nie wyglądająca . przyznam ze mnie zatkało ,bo nigdy przenigdy do tej pory nie spotkalam sie z czyms takim . lekko poruszona :evil_lol: poinformowalam panią ze następnym razem pozwole sie pobawic swoim pieseczkom , a moze gazik wyciągne z kieszeni , a moze telefon po SM, co woli . pani nie mając pewnie czasu na dysputy z nami , no w sumie co miala do powiedzenia juz powiedziala - udala sie w droge , wiec skoro i tak zmierzalam w te samą strone czemu mialam czekac ,pozwolilam sobie isc 2 m za nimi . pani juz prawie nie za smycz a za kolczatke prowadzila wyrywającego sie pieseczka ,nogi sie plątaly ale wtedy jej sie juz geba otworzyla , choc azorku (nie pamietam wiec przykladowe imie) bo ta pani chce zeby jej pieski cie zjadly ,cos o straszeniu , nastepnie cos do mnie ze mnie zalatwi ,kiedy doszla do swojej furtki juz prawie za nią poczula jeszcze wene i rzucila pare słow mocnych i wtedy wstyd wstyd wstyd ,stara ja głupia , dalam sie sprowokowac i odpowiedzialam jej .... no generalnie w jej stylu tak to okresle ogólnie (zeby juz nie uzywac tu brzydkich slow ). tez wyszlam na chamke chyba ze tak a nie inaczej ją pożegnalam, ale uwierzcie nigdy ,mimo ze podlatywaczy mnóstwo nikt w ten sposób sie do mnie tak nie odezwal , mi samej zdarzylo sie chyba ze 2-3 razy kiedys ze źaba w mlodosci podbiegl do obcego psa ,przepraszalam , staralam sie cos zagadac . w zyciu nie przemknelo mi przez mysl ze cos takiego mnie spotka . no ale w sumie musi byc ten pierwszy raz , a panią to ja juz sobie zapamietalam i mam nadzieje ze spotkamy sie jeszcze nie raz na spacerku z pieskami .
  23. takie zdjecia przywracają wiare w dobroc człeków ! zapraszamy na forum owczarek.pl , pochwal sie swoją słodką sunią :lol:
  24. takim psem na pewno bedzie ci o wiele trudniej , i tym wiecej pracy prede toba . nie zebym byla fatalistką , ale jestesm realistką.
  25. a mi kiedys znajomy szkoleniowiec opowiedzial jak stracil przyjaciol , przyszli do niego na szkolenie z rottkiem , bylo milo fajnie,nawiązali prywatne kontakty ,super, rottek byl agreswyniejszy bardziej niz mniej , nie mniej jednak kochal szkoleniowca bardzo. przed jedną z wizyt towarzyskich zaparkowal samochód nieopodal ich domu i zauwazyl ze przy pobliskim SAM-ie (nie bylo wtedy tesco itd) przywiązany siedzi ten pies . pomyslal zrobi zart , podszedl do psa, pies ucieszony , odwiązal go, odszedl kilkanascie metrów za rog budynku . szok w jaki wpadla babka wychodząc ze sklepu inie widząc psa ,krzyk , za chwile radosc bo sie ujawnił , a za kolejną chwile gniew, obelgi i nienawisc juz na długo długo . chyba tak tylko cos takiego to terapia wstrząsowa dla tych których psy potrafią i godzine więdnąc pod sklepem .
×
×
  • Create New...