Jump to content
Dogomania

mch

Members
  • Posts

    1617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mch

  1. duzo zalezy chyba od sedziego , na zawodach na których bylam zastrzezono na poczatku ,po zakonczonym cwiczeniu mozna psa nagrodzic umiarkowanie bardzo (dotyk ,klepniecie delikatne,slowo) , zero nakrecania dodatkowego .
  2. [URL]http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=10548&KW=frodo[/URL] czyli jesli dobrze kojarzę to przygoda z psami zaczela sie w 2006 ,szok
  3. no ja od pana z sąsiedztwa ,posiadacza jazgoczącego biegającego zawsze luzem pekinczyka usłyszalam ze moje psy mają miec kaganiec bo sa agresywne , a jego nie ,bo jest stary . troche zbastowal z komentarzami na szczescie ,od kiedy pies wyskoczyl mu z samochdu na chodnik wprost przed nas i 3 wielkie ONy stały i patrzyly jak to male gówno jazgocze ,zaden nie dal sie sprowokowac . ale przyznam ze byl moment ze gadania tego faceta ,takie niby do mnie , niby kolo mnie mocno mnie juz denerwowaly ,bo nie dawalo sie do faceta w ogole dotrzec ,zakodowal sobie ,duzy pies ,agresywny pies , bedzie nas ,,kamerowal" ,przywiezie jakiegos wielkiego psa zeby nas straszyc itp . ale bylam juz gotowa przy kolejnej zaczpce zaproponowac ze ok, ja sama tu i teraz dzwonie po SM czy policje i niech rozstrzygną raz a dobrze m czy racje mam ja ze wszystkie psy mają miec smycz , czy on ze moje maja miec smycz i kaganiec a jego moze robic co i gdzie mu sie zywnie podoba ( przepisy nasze mowią o smyczy obowiązkowo , ustronne miejsce kaganiec i mozna odpiąc smycz) .
  4. tez rozwazalam uzycie OE dla rudej , co to juz jednego zająca dopadla niestety :placz: , a latem miala dwie pogonie konkretne . ale niestety ma bradykardie i wet powątpiewająco troche na te koncepcje zareagowal . ale od lata mamy cisze, wprawdzie ostatnio na roztoczu (zima sie zbliza moze zwierzyna przylazi blizej domostw) niuchala ruda okrutnie ,ale wytrącalam ją z samego wąchania ostra komendą . teraz spotykamy sarenki w polach , i z tym problem jest mniejszy , nie wiem czy to ma sens , ale juz od jakiegos czasu w polach pozwalam gonic psom ptaki żerujące po zaoranych polach ,ale tylko na komende . czyli nadchodzimy ,stado czarnych żeruje , psy spoglądają na mnie i albo mijamy ( w napięciu nie oszukujmy sie ale mijamy ) ,albo psy dostaja tę jedną komendę . i ostatnio na spacerze dwa razy spotkalismy sarenkowe stadka , niuśki znieruchowamiały i wlasnie czekaly na komende ,tak sobie to interpretuje ja . komendy nie bylo , zapiecie na smycz , popodglądalismy sarniny i poszlismy w swoją strone. oczywiscie nie ma to raczej racji bytu w sytaucji gdy cos malego ,wlasnie zając czy kot ,smigneloby tuz przed nosem psim szybko . tu by nie bylo przepros :( , ale jak mowie od lata mamy cisze z takimi sytuacjami . takze dla nas czym innym jest naweszenie zwierzyny ,slady -do opanowania , a czym innym pogon za czyms co wyskakuje prawie spod łap i mknie ,tu chyba jej byloby obojetne czy to bedzie zając czy ja . jak pomysle ze jak miala rok to zawracala po 10m z gonitwy za zającem :placz:
  5. kolezanka która mieszka w szwecji od wielu lat wpsominala juz jakis czas temu ze tam wlasnie nie mozna psa zostawiac na caly dzien samego , w przerwie na lunch jedzie sie psa wyprowadzic ,albo zatrudnia sie wyprowadzacza ,albo odprowadza psiaka do ,,przedszkola" nie wiem jak nazwac inaczej . psy w kojcach czy przypinane tez tylko okresloną ilosc godz dziennie mogą tak przebywac .
  6. na allegro i gratce tez przewaga donkowatych , i o czym to swiadczy twoim zdaniem ? :evil_lol: w schronach tez coraz wiecej ,nie wiem jaki wniosek z tego wyciągnac :roll:
  7. cao i kaukaz mysle ze po prostu nawet nie potrzebują godzinnych spacerów ,łazikowania itd , do pełni szczescia trzeba im duzy ogrodzony teren oddany pod ich piecze . ja mam na 43 m dwa onki ,ale w domu głownie spią i tyle miejsca zajmują :evil_lol:
  8. bedziesz polisssmenka ??? woow
  9. wy tam sobie dywagujecie o debesach , a mysmy poznali jednego w niedziele ,malego debesiaka poznalam ja źaba i klara
  10. my teraz przeszlismy na alantan , bo tointex podrozal razy 2 :crazyeye: . nam modzele maleją . a w temacie jeszcze [url=http://www.fizjo-wet.ovh.org/index/podstrony/elektrolecznictwo.html]Fizjo-Wet[/url] www fizjo-wet ovh pl tylko kropki trzeba powstawiac w odp.miejsce :) . dzial elektroterapia - dezinkrustacja . też jakas metoda .
  11. a ja niezmiennie polecam zwykle nieśmiertelniki . koszt mysle do przyjecia , a moje psy smigają z nimi od 3 lat , jeden sie zgubil ,przelezal kwartal na boisku,znalazl sie ,oczyszczony nadal czytelny , jeden sie zagiął w ferworze sama nie wiem czego -pewnie psich zabaw- a tez czytelny . mam dwa kpl , napisy nadal w pełni czytelne, adres i dwa numer tel. , bez imienia psa . raz ta inf. uratowala mnie od zawalu suczke od niepewnego losu (uciekla wystraszona przez atakującego psa ,dobrzy ludzie zadzwoni i zlapali mnie w tracie szukania psa zupelnie gdzie indziej ) .na te chwile nie ruszamy sie nigdy i nigdzie bez obrozy z przytroczoną pełną inf. nasze identyfikatory zamawialam u stampgrav.com
  12. :evil_lol:a coz to za eden na ziemi ze masz luz a kasa płynie ? jakas renta ?? :evil_lol: ale tak serio to fakt, podstawa to satysfakcjonująca praca zawodowa -zarobkowa ,albo malo wymagający sponsor :loveu:
  13. dziekujemy za życzenia dla rudej gangreny :loveu: kilka fotek zimowych i domowych [url=http://picasaweb.google.pl/klara.grom/Zimowo#]Picasa Web Albums - monika - zimowo[/url]
  14. to jak w temacie :placz: znalazlam jedna z fotek które dostalam na płytce po operacji źaby [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/431/23333321qq.jpg[/IMG] moj pies w wieku 7 mcy mial stwierdzone w lewym łokciu : niepołaczenie wyrostka łokciowego dodatkowego , fragmentacje przyśrodkowego wyrostka dzióbiastego ,oraz niedopasowanie powierzchni stawowych w obu stawach łokciowych (bardziej nasilone w lewym). i wiadomo wszystko sie moze zdarzyc , przykro ze trafilo na nas ,ale juz po diagnozie i po operacji dowiedzialam sie od hodowcy zupelnie milo i z usmiechem , ze babka źaby ,,miala chyba to samo , bo ona tez jak pobiegala wiecej to jej sie zaraz taka gula na łokciu robila " . niedawno zas doczytalam wsrod wypowiedzi hodowców ON o tym ze tajemnicą poliszynela bylo swego czasu ze kolejny przodek z tej samej strony jakby papiera ,zostal sprzedany do Polski i potem stal sie wzietym reproduktorem bo ..... sami sie domyslcie.
  15. moje rudosci ma 5lat i 1 dzien :lol::loveu: [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/1578/obraz108lc1.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/1198/ok009ga0.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/1125/ok119fo1.jpg[/IMG] a tu jeszcze kilka fotek rudej domowych z czasow gdy padal u nas deszcz ,czyli sprzed paru dni [URL="http://picasaweb.google.pl/klara.grom/AbGiIInneTakieTam"]Picasa Web Albums - monika - źabągi i inne...[/URL]#
  16. dwa razy tak ,choc wolalabym zyc w okolicznosciach gdzie nie byloby w ogóle takich wątpliowsci .
  17. przy malym psie trzeba po prostu kleknąć ,zamiast stac :lol: i tyle
  18. a ja sie nie bawie w zawijanie ,okrecanie ,kruszenie . chce miec pewnosc ze calosc tablety trafi do żołądka , pies na siad , wygodniej stanąc za psem wtedy , podniesienie pyska w góre , otwarcie , tablety wrzucone głeboko w gardło, przytrzymanie pychola w pozycji podniesionej ,pomasowanie gardziolka-szyjki , poczekac do pierwszego przełkniecia i po zawodach . wole podawac wszelkie specyfiki w tabletkach , mam duze psy , dawkowanie preparatów w proszku np to juz kłopotliwe bo na ponad 40 kg robią 3-4 miarki często , a nie zawsze psy dostają ,,miękie-mokre " jedzenie by mozna bylo wymieszac .
  19. nomm dzięki :loveu:
  20. czy ktos zna moze droge ,kontakt do zamowienia bonharenu ? zastanwiamy sie z wetem nam wspomozeniem źabowego okietka . hyalgan -3 ampułki -to koszt 720 zł :placz: ,jak nie bedzie wyjscia to nie bedzie ,ale jesli tamten preparat jest tanszy (moze wiecie jaka jest roznica) a rozni sie tylko krajem dostępu i ceną i przeznaczeniem teoretycznym to moze gra warta swieczki zeby poszukac bonharenu ? ayske to ja tez chce to pw co tambardziej wydajne i lepsze dla stawowców :loveu:
  21. [quote name='Axusia']Wy tam na roztoczu macie jakies szkolenia, ze tyle ONków ??[/quote] nieee, jeżdże tam do znajomych ,którzy mają ONka, wiec to juz 3 . kolejny forumowicz onkowy przebywal w okolicy weekendowo wiec sie zrobilo 5 ,a ze nie liczylismy na to ze sie 5 dorosłych onków zacznie po prostu bawic ze sobą :evil_lol: to po 2 godz spacerze po lesie trzeba bylo je czyms zając ,coby zalegly i daly wypic kawe i poplotkowac :lol:.tak wiec odbylismy troche zabaw szkoleniowopileczkowych , poza tym wzajemna pomoc , nie pamietam juz kiedy mialam okazje powtórzyc z psami wybieranie aportu , a tu nagle i koziolkow moc i fajne utrudnienia i obce rece do zrobienia stosiku sie znalazły.super sprawa.
  22. no i rudzielec walniety
  23. na roztoczu i juz na ,,naszych" polach
  24. komentarze pieknie korelują z fotami , normalnie jakbym tam byla :evil_lol:
  25. ruda lubi sobie sobie co pare dni puscic blusika po popasieniu rannym na trawkach odpowiednich , czasem jest to co 3-4 dni , czasem miesiąc cisza . źabąg blusowal w swoim 3,5 letnim zyciu 2 razy , za kazdym razem zwracal kawalek kosci za duzy który gdzies tam sie nie trawił . kefir jedzą oboje codziennie. ja u rudej to bardziej łączylam z tym ze ona lubi w wolnej chwili sobie podgryzac ,iskac sie tu i ówdzie i ze po prostu łyka przy tym moze iles tam siersci i dlatego oczyszcza sobie przewod pokarmowy w ten sposób. wyniki wątrobowe -wszelkie z resztą miala ksiązkowe , ostatnie czerwcowe chyba .
×
×
  • Create New...