-
Posts
1617 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mch
-
[quote name='ayshe']genialna masc neo-derma.goi sie blyskawicznie. na ludzka gebe tez polecam:lol:.wszelkie niedoskonalosci skory znikaja jak reka odjal.masc jest dla koni i sklada sie zkolagenu i oczaru.:cool3:[/quote] a zmarszczki tez znikają ?? to wezme i kupie :loveu:
-
[quote name='Axusia']U Was akurat widac, ze robicie to dla zabwy, błedy są i bedą, bo kazdy je robi. Dobrze, ze je poprawiasz, bo to jest własnie ta cała 'zabawa' poprawianie błedów, niby jest to najfajniejsze .. hehe .. :lol::roll:[/quote] a ile sie człowiek przy tym uczy , hoho oczywiscie ze dla zabawy , mam stresująca prace , gdyby nie niuski pewnie bym zeswirowala juz jakis czas temu :evil_lol:, to co z nimi związane jest dla mnie totalnym oderwaniem od biurkowej rzeczywistosci , daje mi relaks i przyjemnosc. no poza wizytami u weta oczywiscie :evil_lol:.
-
mimoza- tak czesto wyglądaja objawy przeziebienia , bólu ,drapania w gardle .przerabialam podobne z rudą kiedys .
-
[quote name='Axusia']Podziwiam Klare - widziałam filmiki i naprawde sunia ma to coś w sobie, ładnie pracuje. To co teraz OBI 1 ? hmm ? :cool3:[/quote] wiesz co niby oboje dostali oceny kwalifikujące do 1ki ,ale ja tam nie mam parcia takiego wielkiego , raczej wiemy nad czym pracowac ,wracamy teraz jakby do podstaw coby odkrecac wiele błedów . mnie kreci sama zabawa z psami , oczywiscie weryfikacja jest ok , ale to co po drodze ma mi i psom sprawiac przyjemnosc ,nic za wszelką cene i na pewno nie zapomne o tym ze to pies jest najwazniejszy . ale jakby cos tam sie terminowo wiosennie łądnei ukladalo i nei bylo na drugim koncu polski to moze sie gdzies wybierzemy na jakis wypadzik weekendowo-zabawowy . [quote name='Axusia']Ziaba - no coż, taki Niunio z niego - zakochany w mamusi :evil_lol:;) ale to chyba dobrze, nie ? :razz:[/quote] no lepiej niech on bedzie zakochany we mnie niz ma rozstawiac po kątach innych ;).niunio bo go rozpiescilam niemozebnie, bo caly czas mam w glowie jego chorobe i to ze on niczemu nie winien i ze musi byc szczesliwe synio. i tak sie kolko zamyka . tam na pewnio ruda wypadla lepiej , natomiast placowo-ćwiczakowo źabowski ma lepszy styl , teraz tylko kwestia tego jak go ,,włączyc" na jedno pstryk w takich warunkach ,ale cos tam kombinujemy. [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/7044/obraz104xx5.jpg[/IMG] rudy cudakświr [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/1578/obraz108lc1.jpg[/IMG]
-
ano niunio niunio :evil_lol: , usmiechnięty przewodnik postawiony na bacznosc przez szarżującego niunia :evil_lol: [IMG]http://img91.imageshack.us/img91/2047/obraz053hk1.jpg[/IMG] tu mi sie kazal uśmiechac :evil_lol: [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/2019/obraz072tp8.jpg[/IMG] [IMG]http://img91.imageshack.us/img91/4609/obraz073md9.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/5977/obraz083mm0.jpg[/IMG] i moje rudosci ,3 tyg po bebeszji , tydzien po biopsji i podejrzeniu nawrotu nowotworu , na szczescie alarm okazal sie fałszywy :loveu: i dalej cieszymy sie zyciem. [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/8554/obraz008sm8.jpg[/IMG]
-
a ty znów doszukujesz sie prywatnych ucieczek :crazyeye:, daj juz spokój . na prawde nie kazde moje tu na dogo napisane zdanie jest pisane z myslą o tobie i nie ma sie co doszukiwac złych intencji u wszystkich . pytanie zadala osoba która nie miala nigdy ONka jak wywnioskowalam z wypowiedzi , bazująca na te chwile w swym ,,wyborze" jedynie na przepieknych opisach rasy ze stronek hodowców i z wzorca jak mniemam ,bez przełożenia sobie tego ,,na nasze" czyli zobaczenia jak pewne zachowania szumnie ujęte w piękne słowa mogą jawic sie w praktyce . uwazam ze pewnie i są osobniki ON które sprawdzą sie w zajęciach opisywanych np przez rudą , ale sądze ze bardziej znajdzie takiego psa i umiejetnie poprowadzi osoba która ,,zęby zjadla na dogoterpi" czyli np sugerowana przez ciebie MArta , niz osoba początkująca w ogóle z psami ,a tym bardziej początkująca z ewentualną dogoterapią . akurat w tej dziedzinie moim zdaniem nie ma miejsca na eksperymenty .
-
[url=http://pl.youtube.com:80/view_play_list?p=1E8B2D9BEA96F734]YouTube - Broadcast Yourself.[/url] tu obejrzyj sobie przebieg klasy zero , chyba 3 czy 4 filmiki , moze to ci da jakis pogląd co i jak.
-
skoro tamten watek zamkli :) zakladamy see nowy na poczatek ostatnie fotki wyciągnieta z bagażnika po letniej przerwie kamizelka i ruda wredna sucz [IMG]http://img159.imageshack.us/img159/2697/obraz20019sy6.jpg[/IMG] [IMG]http://img159.imageshack.us/img159/2870/obraz20047ay9.jpg[/IMG] [IMG]http://img229.imageshack.us/img229/1056/obraz20033bg9.jpg[/IMG] niestety moje synio bystre sie zorientowalo ze jak sie zrobi ,,podryga" lekkiego i przywali trąbą w spód kieszeni to nagroda sama wyleci [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/1322/obraz20028jk8.jpg[/IMG] no ale w sumie to moze dobrze , skoro te onki taka mądra rasa to kto lepiej niz on bedzie wiedzial w którym momencie nalezy sie nagroda :evil_lol:. no i tabun łonków z ostttaniego weekendu na roztoczu [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/2383/ok229or4.jpg[/IMG]
-
smycz smyczy nie równa :evil_lol: , wlasnie przypadkiem prawie nie pogryzło mi psów ,,coś " male strasznie agresywne ,będące na koncu smyczy a i owszem , ale wyciągnietej chyba na maxa flexi takiej wysuwanej , wlasciciel byl za rogiem za krzakiem a słonce zaszlo juz dawno i niewiele widac u nas na wsi , a piesek wyskoczyl na nas znienacka ,nooo miałam stracha ze jest luzem , ale zawisł na szczescie w pewnym momencie na sznurku .
-
poczytaj zajawki , reklamki, wstępy na stronkach wielu hodowli to sie dowiesz czemu :evil_lol: . dla mnie ogólnie pomylka z taką kompozycją , dodam ze moje psy kochają ludzi , znosza wiele , a juz suka na prawde zniosla duzo złego od paroletniego gangstera syna znajomych i choc ja bylam go juz gotowa pogryźć ,ona ograniczyla sie do niechęci przy kolejnych wizytach i widocznej nieufnosci , tzn chowania sie na jego widok za mnie np. powoływanie jako przyklad akurat rafki , nie do konca moim zdaniem trafne , bo suczka z tego co pamietam z filmików sprzed paru lat , mało mocno temperamentna choc słodka i kochana ,wiec nie jest to typowy on . no a oswajanie dzieci bojących sie psów , nie jest dogoterapią !!! nie moge znaleźć, kiedyś Zosia Mrzewinska chyba tu na forum b. trafnie ujela roznice pomiedzy pogadankami i głaskami , a prawdziwą dogoterapią . pomijam juz fakt ze rowniez w tej dziedzinie moim zdaniem miejsce jest tylko dla absolutnie zdrowych psów , choc niby czy łokcie czy biodra przy glaskaniu malo uzywane , ale wszelki dyskomfort zdrowotny nie zauwazony przez przewodnika moze miec konsekwencje w b. tragicznym nawet przebiegu spotkania dogoterapeutycznego , to tak ja na swój prosty rozum kombinuje.
-
noooo sprawdzi sie :lol: ,moja kuzynka tez ostatnio słyszala ze ,,do dzieci to najlepszy ON" i juz mnie prosila prawie zeby pomoc szukac psa :evil_lol:. tylko jeszcze : ma mieszkac na dzialce ,chronic bronic, ale kochac dzieci 4 lata , 0,5 roku) z którymi bedzie mial sporadyczny kontakt bo do domu wstep wzbroniony , ostatecznie moze z nim pojsc na tresure ( a kocha psy tak ze jej jedyny kontakt z moją 5 letnią suczą podczas spotkan wszelakich to udeptanie jej łapy szpilą ) ,a spacery ? no przeciez chodzi z dziecmi na spacer codzien prawie to pies bedzie szedl z nimi ,tylko zalatwiac musi sie w jednym miejscu i zeby od obcych jedzenia nie bral . no ale ON do dzieci najlepszy :evil_lol:, mam nadzieje ze trafily do niej moje argumenty bo inaczej czarno widze zycie ich potencjalnego psa.
-
wiec problem w zdefiniowaniu pojęcia dogoterapia widze jest i stąd te roznice poglądów . bo dla mnie to ze pojde z pieskiem do dzieci ktore są smutne i sie ucieszą ze piesek da sie poglaskac to jeszcze nie jest DOGOTERAPIA !!
-
tylko pytanie co kto ma na mysli mówiąc ,,dogoterapia" ,bo jesli to ze dziecko npo poglaszcze pieseczka a piesek nie odgryzie rączki , i piesek poda zabawke i nie wyrwie jej z łokciem , to ja nawet mogę moją klare polecic ,która nie znosi dzieci :evil_lol:, bo ją taki jeden mocno skrzywdzil . jesli zas mowa o prawdziwej do bólu ciężkiej dogoterapi z prawdziwego zdarzenia , to ja przynajmniej na podst. tych onków które znam nie sądze by byly adekwatną rasą . nie z powodu jakichs agresji oczywiscie , ale z powodu temperamentu , pobudliwosci np chociazby.
-
[quote name='Berek']A ja ciągle czekam aż mi ktoś wyjaśni, czemu dorosłe psy z obcych stad miałyby mieć chęc się ze sobą "bawić". Pliiiz! No czekam i czekam. ciągle słyszę te opowieści - ale zapodaje się to jako prawde objawioną - i wielu włascicieli właśnie mi opowiada "tak się staram a on / ona DALEJ NIE CHCE SIĘ BAWIĆ Z INNYMI PSAMI" - i ciągle zadaję to samo pytanie - to po co użytkujesz tyle energii na STARANIE się żeby uzyskac coś nienaturalnego, nie lepiej tejże energii użyć na calkiem inne działania z psem? I tu zatchnięcie drugiej strony - i... dalej Disney panuje.[/quote] tez mnie to dziwi :evil_lol:. a jestem na swiezo po spotkaniu psim , spotkaly sie : suka 5lat + samiec3(tworzące stado) suka6+samiec3 (jw) i samiec 2 znający dobrze tych pierwszych . zeby byla jasnosc dodam ze to wszystko ONKi diably . i co ? i jakos nikt nie oczekiwal ze psy sie beda bawic ze sobą , bron boze , dzieki kontroli nad psami oswojeniu z wzajemną obecnoscia ze tak powiem ,,w ruchu" czyli dłuuuuuuga przechadzka w lesie , obylo sie bez żadnych zgrzytów ,po 2 godz łazikowania , bez problemu psy ćwiczyly w swojej obecnosci na zamknietym ogrodzonym terenie , nikt nikogo nie nie prowokowal do niczego . czyli mozna . ale gdybysmy staneli w miejscu na dzien dobry i niech sie pieski dogadają same mysle nie byloby tak fajnie . w przypadku dorośłych ON uwazam ze zupelnie absolutnie satysfakcjinujące jest wlasnie zaakaceptowanie ,moze i spozieranie spod oka na poczatek ale li i jedynie , bo tak sobie zyczy przewodnik. co to tego tlamszenia ,,przez dominatów " ,pamietam jak na szkoleniu obrazila sie na mnie pani jedna bo jej powiedzialam ze nie interesuje mnie to ze jej piesek tylko tak umie sie bawic , nie zycze sobie skakania na mojego młodziutkiego psa , ma go zabrac jak nie panuje nad nim ,i niech szuka innych chetnych na takie zabawy . bardzo nie lubie sytuacji gdy najczesciej podrastak 7-8 mce znajdzie biedną ofiare -4 mce i dołuje namietnie , a wszyscy stoją dookola i sie ciesza ze sie pieski bawią .
-
[quote name='Karilka']\ Druga sprawa: moja suka to podbiegacz i nie widze w tym nic złego, jeśli podbiega do innego psa... No chyba, ze pies trenuje. Wtedy nie pozwalam. Jeśli pies jest agresywny to dostanie wciry i nie bedzie podchodzić - tyle:diabloti:[/quote] a moze by ruszyc głową i ze to nei tylko tak albo sie pokochają albo pogryzą !!!! moaj suczka będąc mlodą byla strachliwa ,czasem agresywna ze strachu ,ale w sytuacjach gdy w jej mniemaniu byla powaznie zaatakowana brala nogi za pas . i wlasnie np po takim słodkim podbiegnieciu z nienacka dwóch duzych psow wpadla w panike taką ze szukalismy jej godzine .w miedzyczasie krązyla po ruchliwym osiedlu , przebiegla szybką dwupasmówke . po prostu bosko bylo , bo seee pieski podbiegly . to nie jest takie proste wszystko ,trzeba na prawde brac pod uwage ze rozne rzeczy mogą z tego wyniknąc , ciekawe czy jak moja sucz bedąc na smyczy ,odgryzie twojej podbiegającej do nas ucho np tez bedziesz tak lekko i łatwo mówic ,,moja jest z tych podbiegaczy " ?
-
[quote name='Rut']Berek,ale to jest inna sytuacja,Twoje pies byl ciezko chory,wiec trzeba bylo natychmiast powiedziec wlascicielowi drugiego psa jak jest i juz.Tak samo jak idzie kulawy pies,ktory nie powinien biegac,wtedy to oczywiste,natychmiast zabiera sie swojego psa.i jesli ktos tego nie robi to jest burakiem. Ja w ogole nie puszczam moich z takimi malymi psami,bo jest to niebezpieczne poprostu.Chart traktuje takiego jak wabik a bull tez nie umie delikatnie.[/quote] tylko ze zanim berek w koncu dostrzeze gdzies w oddali wlasciciela i opowie historie choroby psa (zeby jakos uzasadnic swoje wyobcowanie z psiej braci) to 16 razy zwierzątko moze zostac przetoczone na wszystkie strony swiata przez np super zsocjalizowane labradory co to sie muszą witac z wszystkimi :) ,bez urazy labradorniarze plisss. najlepiej to by chyba bylo puscic w okolicy plote o jakiejs grzybicy galopująco-zaraźliwej u psa , co tym sądzicie ?? :evil_lol:
-
ja psy zabezpieczam od kiedy ciepło do kiedy ciepło , czyyli czasem prawie caly rok, co 4 tyg fiprex zamiennie z sabunolem , przy wyjazdach do weekendowych do puszczy solskiej ixoder przed wyjsciem w las . biorąc pod uwage mnogosc miejsc w jakich psy bywaja : pola, lasy , nad rzeką , nad zalewem , wizyty u babci na wsi i ilosc kleszczy zlapanych w sezonie -moze z 5-6 na oba psy na przestrzeni roku wydawalo mi sie ze zabezpieczone są dobrze .obroze sie u nas nie sprawdzają ,nie w sensie skutecznosci ,ale praktycznosci . na preventica ruda ma na dodoatek uczulenie. bebeszje zlapala ruda , poranny spacer w poniedzialek wulkan energi jak zawsze , przyjezdzamy do prazy , zasiadam do komp. tyrac na ich papu , i ... no wlasnie , jako ze moje psy sa głodne 24 na dobe ,a ruda jest na dodatek wariatka mocna - zaniepokoilo mnie ze poszla psac od razu i spala spala . ok 11 dzwonilam do weta ,po 16ej juz wizyta , gorączka 40,5 i rzężenia w płucach powiekszone wezly chlonne , siki ok, dziąsła i oczy ok ,koopsko ok . dostala antybiotyk , rozwazali bebeszje ,ale charkoty z płuc jakby ukierunkowywaly na co innego . wtorek minimalny apatet ,spadek formy utrzymujący sie , temp.39,7 ,nadal antybiotyk, sroda temp 39,2 ,apatycznosc nadal wiec brak reakcji na lek jakby , siki ok, oczy dziąsla ok , badanie krwi , nic nie widac . czekamy ,na 3 pary oczu szukają , nic , biochemia brzydka , konsultacje tel , jedziemy do naszego drugiego zaprzyjaźnionego doktorka na uniwersytet , znów pobieranie krwi , oglądanie ,jest , ale sam gosc który sie w tym specjalizuje jakby od wielu lat mówi ze te komórki zarazone b.nietypowe , pojedyncze . podany lek+ długie wyjasnienia co to i jakie mozliwe skutki uboczne , do domu , po 2 godz sucz zaczyna życ , czwartek od rana pies jak nowy ,choc widac braki kondycyjne ,druga dawka leku . pies jak nowy . po 7 dniach kolejna dawka (tym razem wieksza bo te poprzednie to jedna podzielona na pol) maly slinotok przez kwadrans i tyle . oczywiscie źabowski byl obserwowany profilkatycznie , tez bylo mierzenie temp, bo w koncu bywają w tych samych miejscach , zabezpieczenia ,terminy podania takie same. takze strachu mialam co nie miara , bo kto jak kto ,ale apatyczna leko ruda ,nie żebrajaca o żarcie non-stop to strasznie przykry widok. co mile bardzo to nasz doktorek po pierwszej dawce imizolu kazal o kazdej porze dnia i nocy dzwonic na kom. gdyby cos sie dzialo nie tak -choc nie mial zadnych dyzurów itp ,jakos tak sie czułam lepiej .
-
niuski jedza od ponad dwóch tygodni krokiety tego kobersa , jedyna zauwazalna zmiana po przejsciu na te karme , to jedna kupa wiecej dziennie u suczy , i wieksze niz zwykle koopska u psa . ale juz sie stabilizuje widze i nie co dzien wydalmy wiecej niz do tej pory.
-
a mysmy przeszli bebeszjoze :placz: ,ale piorunstwo , w godzine psa powalilo :( , na szczescie juz po pierwszej dawce trucizny psia wrocila do zycia ,dobrze zniosla ten lek ,choc mialam dwie dawki atropiny na wszelki wypadek . paskudna choroba. w tym samym czasie chorowaly jak sie okazalo jeszcze dwa psy na osiedlu , wiec dywaguję ze to nie łazikowania w polach ,czy nad zalewem ,ale wlasnie przyosiedlowy wąwóz ,nam zaszkodzil . oczywiscie psy są caly czas zabezpieczane ,zeby nie bylo ze tak oo sobie łazimy ,,na golasa" ,ale niestety musze przyznac ze teraz nie pilnowalam tak co do dnia podania nowej dawki odstraszacza ,moglo sie cos przesunąc pare dni :( .
-
moze jeszcze listonosze? ogloszenie przy barach -miejscowych zbiorowiskach tych co mają zawsze czas i chetke na pare dyszek nagrody , ogloszenia w szkolach -kolo szkol , dzieci to dobrzy obserwatorzy .
-
ja na szczescie te ,,cięzkie" okresy mam z glowy bo suczka wysterylizowana , ale pamietam jak bylo tragicznie , mam na osiedlu dwa psy które sa wypuszczane na pol dnia zeby sobie pobiegaly i te koczują zawsze przed blokiem cieczkowskiej suczki ,co ciekawe wlascicieli nie rusza ze im pies nie wraca 2 dni do domu . jak w koncu przyuważylam jednego i zwrocilam mu uwage zeby zająl sie psem , bo mieszka przy naszej klatce juz trzeci dzien to usłyszalam ze przeciez to nie jeego wina ze suka ma cieczke i co mi chodzi , .ale to bylo tragiczne , sucz nie mogla sie wysikac bo g...o platało sie przy ogonie ,startowal z atakami do innych psow przechodzacych , doszlo do tego ze nasz wyjscia to bylo wybiegniecie z klatki, galop do samochodu ,wyjazd gdzies szybki na jakies wolne tereny ,wybieganie psa i powrót tez zakonczony szybkim sprintem do mieszkania .
-
ale piszesz caly czas o ukladach pies+suka , a to troche inna bajka . namawianie do wspolnej zabawy w przeciąganie ? na sam widok patyka czy pilki sucz moja z suczą służbową sa gotowe do sparingu :evil_lol: . mimo ze są w stanie zaakceptowac sie pod kontrolą naszą ,bez prowokacji, warczenia itd uwazamy wlasnie najbardziej na jakiekolwiek zabawy .
-
my mielismy drugą dawke imizolu w czwartek , w sumie kilka godzin po pierwszej dawce pies wrocil do zycia na maxa . natomiast po stwierdzeniu koniecznosci podania imizolu dostalam powazne ostrzezenie na temat skutków ubocznych możliwych . wymioty ,slinotok , baa nawet cos ala wstrzas calego organizmu . dostalam nawet dwie dawki atropiny do domu , by w razie czego podac psu i zapewnienie ze moge dzwonic na prywatny tel weta o kazdej porze dnia i nocy gdyby cos sie dzialo . na szczescie tylko po drugiej dawce byl maly slinotok i nic wiecej sie nie działo . ale wiem ze moglo i na to wet mnie bardzo uczulal , nawet chcialam oddac atropine w czwartek ,bo skoro pierwsza dawka poszla bez echa , uprzedzal ze lepiej nie , bo wszystko sie moze zdarzyc. tyle ze u nas bylo dosyc jakby wstepne stadium choroby , jedyne objawy to apatia i jak sie okazalo później gorączka , bez zadnych dolegliwosci żolądkowych itd . podpytaj waszego weta prowadzącego czy optuje za taka a nie inną reakcją na imizol .trzymam za was kciuki !!
-
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
mch replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
gratuluje startu ! :loveu: -
slicznota sunia, az sie cisnie a gdzie odpowiedzialnosc hodowcy za to co powolal na swiat ! że juz o moralnosci wlasciciela nie wspomne.