-
Posts
1116 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hankag
-
6 z Kruszewa, po wirusówce, wreszcie w nowych domach
hankag replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
to tak właśnie jest , przewaznie sie znamy z dogo, telefonicznie ...i nie wiedzialam nawet ze ...ominęla mnie przyjemność poznania osobiscie Jayo ...razem byłysmy u dr Wojciechowskiej we wtorek ok godz. 19. Ja z Iwoną ( tą ze sklepu z Szembeka ) i ten czarny mlodziak z Krzyczek na kroplówke , ktorego trzymała . Ty Jayo trzymałas wtuloną bezowa sunie na rekach . Mloda nastolatka ;) dwie ciemne . To ja w Twoją strone zawolalam siedząc na krzesle ...ło matko jaki piekny papier toaletowy ( chodzilo mi oczywiscie o reklame ze szczeniorkiem ) . Dopiero jak weszlysmy do dr Wojciechowskiej powiedziala nam kto własnie od niej wyszedł . Pozdrawiam -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
na szczescie juz 27.07 ( mialysmy jechac 20.07 ...ale Bartek zlamal obojczyk z przemieszczeniem i 23.07 wiadomo bedzie czy sie zrasta czy operacja - wiec poczekam na decyzje ) ...mam nadzieje ze te dwa tygodnie nie beda uslane burzami . Teraz troche bede miala gorzej ...bo jest tam ta sunia znajda na działkach , ktorej szukam w warszawie domku ...bo tam chce ją ktos na lancuch do budy ...nie mamy sumienia ...opiekują nią sie tam znajomi ...ale boje sie spotkania ...bo Nela moze do niej wystartowac ( malej suni znajomych tez nie lubi wiec jak wychodzimy na spacery - wolamy kto idzie teraz , druga strona czeka ;) ) A gdyby Ktos mial za malo urozmaicony dzien ...Nelusie wypozycze ...za darmo ...;) -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
nniioo ....wczoraj to mialam jej ochote przy wieczornym siusianiu przylac ...ostatkiem sil sie powstrzymalam ...patrząc na te jej dyszaca jakby przeleciala z 10 km morduche ...i te oczy wpatrzone swiecące pytajace ...wracamy juz ... no i jak tu nie wrocic ....a rozmowa w windzie przebiegala tak ...no i dlaczego jestes niegrzeczna...skok lapami na mnie i buzi ...dlaczego nie zrobilas siusiu ...tylna lapa do góry ( tak jak to psy siusiaja :evil_lol: - to jej staly numer pod paszką do drapania ) ...no i jak tu nie podrapac ...drapie i dalej wyzywam ...pogadalam , pogadalam i tak dojechalysmy na V pietro ....nie musze Wam pisac , ktora z nas byla szybciej przy drzwiach ...;) -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Troche trwa to umieszczenie zdjec ...ale obiecuje je juz niedlugo :oops: Nela juz nas wykonczyla nerwowo . Jurek mowi ze pójdzie na lańcuch na Mazury bo ma juz dość :mad: . Ale po kolei ... Nela to panikara - histeryczka poruszajaca sie z szybkością wiatru ( tego silnego :evil_lol: ) ..a okres burzowy ( nic z tego ze sa to dwa walniecia na dzień ) temu sprzyja . Ucieka do lazienki , wywalając kosz z bielizną , plyny i proszki ...szczesliwa ze udalo jej sie ulokowac pod rurami pod umywalką ...tylko patrze jak spowoduje powódz ..., spacerki z Jurkiem kończą sie jej ucieczką w panice :crazyeye:...bieganiem za nią Jurka tez w panice :crazyeye: ...po czym powrót do domu polegający na wypadnieciu Jurkowej reki z barku ...w takim tempie smigają do domu ...Nela piszcząc i sie wijąc ...Jurek LOTem pokonując droge . W domu panika czesto kończy sie skokiem na glowe Jurka spiącego po nocnej pracy...zrywa sie nie wiedząc co sie dzieje ...a dzisiaj z rana śmigalam ja bo lecial samolot i Nela piszcząc i wyrywając sie fruwala ze mną do domu nie dajac sobie wytlumaczyc ze to tylko samolot . Wczoraj z wieczora odkurzyla soba cała klatke schodowa ...na pleckach smigając na wieczorne siusiu . Ale nie odpuscilam stalysmy przed klatka ..ona drapiac w drzwi , ja opowiadając jej zobacz jaki ladny piesek ...po czym przypomnialam sobie ze ona sie troche inaczej zachowuje spuszczona ze smyczy i odpielam ją , poszlam w strone trawnika wolając szybciutko siusiu ...i poleciala ...sekunde kucnela ....i do kochanego domku :multi: ....skontaktowalam sie wczoraj z lekarzem ( na specjalne zyczenie Jurka ;) ) i dzisiaj wykupie jej lek Nervoheel ( homeopatyczny lek firmy Heel ) czy slyszalyscie cos o nim ? -
Szaleństwa Majki Skowron czyli Amelka i Psotka w jednym stały domu...
hankag replied to Neris's topic in Już w nowym domu
jaka zadumana-zapatrzona , chce sie napatrzec co by zapamietac te szcześliwe chwile spedzone u Neris ... -
Sunia na mazurskich działkach - kurcze tragedia ! ma dom
hankag replied to hankag's topic in Już w nowym domu
sunia została na dzialce bo synowa Jola byla ..bawiła sie z Filipem ( wnuczkiem Joli ) ...to mloda sunia skora do zabaw . Niestety przez niedziele i poniedziałek było burzowo ...i zabawowo bo Joli imieniny ...wiec sunia nie chciała wyjsc z pod tarasu .....przemawialam do niej z kielbasianym atrybutem...ale nic z tego ...delikatnie brala kielbaske z pod tarasu ...ale wyjsc nie chciała :placz:. W poniedzialek z rana poszlam do Joli i cichutko zawolałam tak jak Jola - sunia , sunieczka ....i wyszła , uszki skulone ...zobaczyła ze to nie Jola ...i pod taras ... drugi raz nie dała sie nabrac . Jest tak troche przed kolana , mloda sunia , zalekniona ...ale jak jest cicho i spokój biega po działce za nimi . Nie dajemy ja do tej budy ...bo nam zal ....musze szukac domku tutaj ...dzisiaj była sesja zdjeciowa ( wszyscy powyjezdzali , nie kosili , nie piłowali i nie było burzy - wiec cisza ) Jola przysle mi zdjecia . -
Sunia na mazurskich działkach - kurcze tragedia ! ma dom
hankag replied to hankag's topic in Już w nowym domu
sunia poczula sie u Joli pewniej ...wlasnie weszła na taras , obwąchała , Maja jej nie przegania ...chyba ze za blisko chce do niej podejsc i powąchac ...biega za Andrzejem po dzialce ...kurcze ....przyzwyczai sie do nich ...ale nie ma wyjscia dopoki nie bedzie dla niej stałego miejsca...moze lepiej zeby pewniej sie poczuła i miała bratnie dusze . W sobote jada na wesele , wiec ja zostawią poza działką . Na działce zostanie Maja doglądana przez sąsiada działkowego . , wiec Jola boi sie zostawic je same . Takze jak ja przyjade w niedziele ..sunia bedzie na zewnątrz biegac , musze uwazac z Nelą -
Sunia na mazurskich działkach - kurcze tragedia ! ma dom
hankag replied to hankag's topic in Już w nowym domu
no własnie nie wiem jakie miała dotychczasowe zycie ....sunia zaufała Joli , pozwolila sobie wyjąc wczoraj kleszcze , byla wczoraj z Jolą nad jeziorem , nawet zamoczyla lapki , daje sie głaskac , daje brzuszek ....nie chcialabym jednak zeby przywiązala sie do Joli ...bo bedzie mu chciala uciekac jesli tam pójdzie . Bede w niedziele zrobie jej zdjecie telefonem , zobacze jak ona do mnie sie odniesie , zobacze jak Nela do niej , czy jej nie bedzie chciala odrazu zjesc a mysle ze bedzie chciała .....Albo jak wyjdziemy na spacer a ją zobaczy na pewno pogna za nią tak jak za zającem , lisem ...i psem który zapuscil sie w nasze rejony jak Joli Maja miala cieczke ( Nela z Maja tez sie nie lubia ) ...nie reaguje wtedy na moje wolania ...a potem skruszona wraca ...i patrzy maślanymi oczami ....Przywioze zdjecie do Iwony sklepu moze ktos sie na nią zdecyduje ...moze ona tam jeszcze byc bo Jola jest na dzialce do wrzesnia i jesc jej da ...ale czy przeciągac ...moze niepotrzebnie sie tu przyzwyczaja ...podejde tez do tego gospodarstwa , popatrze pogadam ...zobacze ...ze sterylką tez problem ...bo trzeba byloby na nią te pare dni patrzec ...ja odpadam do siebie jej nie wezme ze wzgledu na Nele ...czy sama moze sobie łazikowac po sterylce ....chyba ze Nele bym zamknela w domku ...a ona na tarasie ...ale dam rade je tak utrzymac ...do tego jeszcze Misiek gospodarski , ktory od 10 lat u mnie siedzi dzien i noc jak przyjezdzamy . Nela wie ze musi go tolerowac ...bo juz nie raz dostała za niego klapaka ...ale jak widzi ze nie patrze to nie raz go poszarpie - na szczescie ma gestą dluga siersc wiec ma trudne warunki gryzieniowe ) Właśnie rozmawialam z Jolą ...rano Andrzej wyjezdzał do pracy do Działdowa , zostawil otwarta brame .....a sunia polozyla sie pod tarasem i tam spedza caly czas obserwujac ich z dala ....nawet jak Jola pojechala do miasteczka na zakupy i zabrala Maje sunia nie opuscila dzialki . Po kiełbaske podeszla do Andzeja i bardzo delikatnie brala kawalki no i jak mam spokojnie pracować ...dostałam równiez wiadomosc ze mój ukochany Misio został od wczoraj wziety na łancuch i to nie do budy ale do takiego pala przy budzie na krótki łańcuch tak ze nawet nie moze wejsc do budy....kurde a myslałam ze juz tak sie napracowalam nad gospodarzem ze spoko :mad: ...pewnie to za kare ( bo biega sobie 2,5 km do Rybna ) ...ale zeby nie mógł wejsc do budy :angryy: ...a jak bedzie padac ...dzwonie do gospodarza ...ale nie odbiera ..i do tego musze tak gadac zeby nie podpadli informatorzy ;) -
Sunia na mazurskich działkach - kurcze tragedia ! ma dom
hankag replied to hankag's topic in Już w nowym domu
no i teraz nie wiem co zrobić ...kolezanka z działek opiekujaca sie sunią gadala z miejscowym weterynarzem czy nie wie o kims kto chcialby psa. Okazało sie ze za lasem jest gospodarz , ktory go pytal o psa. Powiedzial ze to biedni ludzie , ale zwierzeta u nich krzywdy nie maja . Kolezanka pojechała tam wczoraj przywiozla go tu , pokazala sunie powiedzial ze wezmie. Ale Kolezanka powiedziala ze po niedzieli niech jeszcze sie oswoi z ludzmi dobrze . Bidnie u gospodarza rzeczywiscie , jeden wiekszy pies przy budzie na lańcuchu i dwa male tez tak samo . Kotów ze 20 biegających ( corka ich wczoraj z Rybna przywiozla jeszcze 3 błąkające sie po miasteczku ) . Sunia byłaby na łancuchu przy budzie .......no i co ja mam zrobić ...przywozić do Warszawy ...czy dac na łańcuch . doglądać , pomagac zeby mialy wszystkie lepiej .... oni maja nie ogrodzony teren wiec pewnie dlatego psy na uwiezi ...bo kiedys biegaly i szczekaly jak sie tam jezdzilo rowerami i moze ktos opierdzielil ich . Powiedzcie co ja mam zrobić .? -
Sunia na mazurskich działkach - kurcze tragedia ! ma dom
hankag replied to hankag's topic in Już w nowym domu
suńko nie spadaj tak szybko ...bo nikt nie przeczyta o Tobie -
No i jak zwykle ...kurcze jakby na miejscu bylo malo klopotów . Zadzwonili do mnie znajomi z dzialek na Mazurach za Działdowem ze przyblakala sie sunia chudzina , wiecej niz do poł łydki mniej niz do kolana , biala w bezowe laty , wystraszona z podkulonym ogonem . Śpi w krzakach na dzialce niezagospodarowanej akurat zaraz obok mnie :placz:. Najpierw kolega z dzialki obok dal jej jeść ... wiec ulokowala sie u niego pod iglakami ...ale poniewaz bala sie chyba opuszczac terenu zeby nie pozbawiono jej domu ...zalatwiala sie na dzialce ...wiec ją wygonil . przeniosla sie wiec na dzialke obok nieogrodzoną . Kolezanka daje jej jesc , pic ...oblaskawila ją juz przez te pare dni na tyle ze daje sie poglaskac , a wczoraj nawet dala brzuszek ( ale kleszczy z głowki nie dala sobie ruszyć ). Ma biale ładne zeby ...wyglada podobno tak na rok , półtora . Biegała wczoraj za patykami ...ale jeziora sie bala i omijala kiedy poszła za kolezanką na spacer . No i teraz ja mam problem . Co z nią zrobic . Moja Nela ( jest u nas ok 1,5 roku zabrałam ją od Neris - bida byla bita , jest bardzo zazdrosna ) ją poprostu zje . Nawet nie wiem jak teraz pojade jak bedzie ze spacerami bo boje sie puszczac Nele zeby nie pogryzły sie . Zabralabym ją do Warszawy i tu z Iwoną byśmy jej cos szukały ...ale jak ja przewiezc . Nela za zadne skarby nie da jej zabrac do samochodu . Jurek juz wczoraj tak ze mną rozwazal ze moze przywiezie ją pociągiem . Ale nie znamy jej zupełnie , ledwie co troche zaczyna ufac kolezance .....moglaby dac mu dyla w podrózy . Jade teraz na dzialke w niedziele , obejrze ją , zrobie moze zdjecie telefonem , postaram sie do niej równiez zblizyc......Ale mam prosbe moze Ktoś z Was jezdzi trasą gdańską do Warszawy i moglby pomoc w transporcie jej ...nie mam zupelnie pomyslu jak to zorganizowac ...a spokojnej glowy tez juz niestety nie mam bo caly czas o niej mysle . Myslalam ze tam w miasteczku ktos by ją wziąl ...ale niestety wiecie sami jak to jest na wsiach i w malych miasteczkach . To jest Rybno za Dzialdowem . Na wysokości Nidzicy na trasie Gdańskiej .
-
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
kurcze no i mam zdjecia ...ale nie wiem jak mam je tu umieścic .....:oops: -
Młodziutki Goldi Błąkał się w W-wie koło Dw.Wileńskiego! Już MA DOM :)
hankag replied to Wisełka's topic in Już w nowym domu
wstawcie ogloszenie na oficjalnej stronie Palucha w rubryce znaleziono ...moze wlasciciel go szuka ....a metra nie czytal ...ja tak na Targowej w Carrfourze znalazlam boksera tez bez obrozy ( wyslizgnąl sie z domu jak babcia otwierala drzwi ) i wlasciciel go odebral z DT po dwóch dniach ...a placz był i tu i tu ze muszą oddac -
Pani Krystyno-pieski maja dom.Zycie zatoczylo koło w dobra strone :)
hankag replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
a moze je wyslać do Niemiec :oops: jesli nie maja szansy u nas na domek wejdz na wątek psow ze stadionu dziesieciolecia P. Violetta zabiera psy wlasnie takie mniejsze ...bo podobno tam latwo znajdują domki ...moze udaloby sie im pojśc razem . Musisz opowiedziec ich historie wzruszającą p. Violettcie . Skontaktowac sie z Nia na pewno pomoglaby Ci Kasiar -
:multi::multi::multi::multi::multi: