-
Posts
1116 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hankag
-
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
dzisiaj byłyśmy z Nelusią na spacerku rannym ....o godz. 4.20 ...tak tak nic sie nie pomylilam , ale to pora o ktorej jeszcze nie wala na stadionie ( zaczynaja ok godz. 6 ) ....ale ich przechytrzylysmy :evil_lol: .....bylo siusiu , koopka ....kiedy przed godz. 6 zaczeli ....my juz byłysmy zabunkrowane w domku :eviltong: -
Marzenko , a nie daloby rady jakos rodzicow uprosic ,wytlumaczyc ze to dla psiny bedzie cios ze sie go odda , ze jest juz z wami zzyty , jesli jest grzeczny , nie bedzie sprawial klopotu moze udaloby Ci sie przekonac . Nie jest duzy , bedzie zajmowal malo miejsca .... Porusz Ich serca
-
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
dzieki :loveu: dzisiaj rano znowu zaczelo sie wbijanie :angryy: Nela z rana chciala jak wczoraj na teren zielony poganiać ;) ...a tu ...w tył zwrot i do domu ....:placz:...ale nic na sile nie to nie niech sie nie stresuje . Napisałam tylko Jurkowi kartke ze znowu pukają zeby uwazal i nie chodzil dalej ... -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
no właśnie brała go wczesniej kolo wielkanocy ponad dwa tygodnie ...i nie widzialam poprawy :placz: ....chyba ze podawac jej cały czas na okrąglo -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
ma ten nervohell...ale jej nie pomaga ...jak sie boi to na całego :placz: -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
roboty ida pelną para na stadionie dziesieciolecia , na pewno nie przerwą ...ja tylko mam nadzieje ze juz skończyli wbijanie tych betonowych pali ....bo nimi wlasnie wykańczali moja Nelusie ...świntuchy jedne :mad: -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
od soboty ...Nela znormalniała ...poszla z Jurkiem na dlugi spacer , byla grzeczna :crazyeye: ...ale chyba chwilowo przerwali walenie stadionowe :multi: w sobote wieczorem zostala pod opieką chlopakow ( my balangowalismy na 50 tce u Jurka brata i wracalismy dopiero w niedziele ), denerwowalam sie jak dzwoniąc dowiedzialam sie ze u mnie w domu tez impreska :mad: , o 1 w nocy rozbawiona mlodziez ( taka starsza mlodziez ;) ) byla na spacerze zabierając Nelę ...myslalam ze dostane z nerwow zawalu ...Nela nie wychodzi jak ciemno bo sie boi ...natychmiast ją do domu....mieli szczescie ze byłam w miejscowosci podwarszawskiej i nie mialam jak wrocic ...bo juz by nie zyli ( przynajmniej moi ) :evil_lol: . Juz widzialam Nele jak zginela :crazyeye: ....ale Łukasz powiedzial ona sie ladnie pilnuje , jest grzeczna , biega , bawi sie z nami ..... kurcze nie daj boze jak coś sie jej stanie :-x mamo nie paniukuj wszystko pod kontrolą ...oczywiście ja juz mialam po zabawie bo bylam w nerwach ......ale jak wrócilam kolo poludnia wszystko w porzadku bylo ....no moze wszystko w porzadku z Nelą ....bo reszta ...to strata 4 kieliszkow ...spadly podobno z tacy , zginąl duzy noz do wedlin :crazyeye: ...łukasz je kroil ..ale nie wie gdzie moze byc .....paternoster byl a i owszem...ale najwazniejsze Nela przezyla i humor miala dobry ...zastraszona w kazdym razie nie byla . Dzisiaj rano wyszla ze mną normalnie :multi:....ciekawe kiedy zaczną znowu stadionowe walenie :placz: -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
stukają i stukają na tym stadionie .......od raniutka do godz. 22 a nawet i troche po ....:placz: .....ale Jurek poprostu nie chodzi z Nela na dluzsze spacery , tylko w okolicach osiedla ..zeby nie bylo tragedii ( na osiedlu ma tylko jedna ulice miedzy blokami a kawałkiem zieleni gdzie chodzimy ) , takze w razie ucieczki do domu jest bezpieczniej . Puszcza ją - biegnij siusiu ...leciiii .....chce zawracać ...biegnij jeszcze koopke ...staje zastanawia sie ...ale pedaluje .....uff ...i nasluchuje ...jak podoba jej sie w eterze czeka na Jurka ....jak nie pedzi do domu ...Jurek krzyczy stój ...jak na razie zatrzymuje sie ...na smyczke, mnóstwo pochwal :lol: ...i do domku ...szybciutko ....szybciej niz LOTem na pewno :evil_lol: . Kurcze a ze mną rano i wieczorem tylko na szybkie siusiu ...ale to szybkie przed klatkę . Trudno lepiej tak niz mialoby sie coś stac . Musze zadzwonic na budowe stadionu...ile oni jeszcze przewidują to wbijanie :evil_lol: . A tak swoją drogą to jeszcze wszystko przed nią ( zaczyna sie lada moment przed i po sylwestrowo ! - dopiero bedzie ) naprawde to gluche walenie ledwo słyszalne ....co sobie kobita ubzdurała :placz: -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
my sie chyba musimy dla odstrersowania spotkac na jakiejs wódko lub piwoterapii ....pochlamy , popłaczemy, zagrzejemy sie do dalszej walki ...:evil_lol: -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Irkowa dzieki za pozdrowienia przeslane przez Lulke ...juz sie z Nia skontaktowałam ...nie martw sie Jurek tak tylko gada ...ale mu przechodzi pozniej ( nie slyszy wiec moge ci powiedziec ze rzeczywiście Nela go umęczyla :oops: ...ja ja znosze na rekach do windy do siusiana - jak klatka brudniejsza a co moja Nelusia to nie mop :eviltong:) chyba skorzystamy z pomocy Lulkowej lekarki ... chyba by nas mniej kosztowala wizyta Jurka u psychologa ;) ...ale ...parafrazując :lol: ...kto ma pszczoły ten ma miod ..kto ma sunie ten ma ...:mad: -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Lulka dzieki zadzwonie do Ciebie .. Neris podczas Neli wakacyjnych numerow powiedziala ze ma panią psycholog ...ale chyba w Pomiechówku ... -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
kurcze i znowu problem z Nelą ...z tym strachem ...nie chce od 3-4 dni wychodzic ...na szybkie siusiu przed klatke ...przy okazji wycierając cala klatke schodową grzbietem :placz: . W piątek jak byla na spacerze z Jurkiem 7 razy przyniosla pileczke ...a osmy z pilką w zebach dała chodu przez ulice o malo nie zabiły jej dwa samochody ...hamowania i pisku opon było co niemiara...potem sie zatrzymala i poczekała na wołajacego ją Jurka . Cala droge zbierała od niego rógi ...bo mało mu nie wyrwała reki tak ciągnęla do domu ...a mieli kawalek bo byli nad jeziorkiem na Gocławiu . Jurek przyszedł wsciekly ...Nela szczesliwa ze juz w domu . rano w sobote , ani w niedziele nie chciala ze mna iść na spacer - tylko szybkie siusiu :shake: . Z Jurkiem wczoraj poszła popołudniu w podwójnych szelkach ( co by nie mogła wylezc swoimi sposobami ) , bez pileczki - bo powiedziałam zeby jej nie spuszczał . Wrocil za ok 20 minut - powiedzial ze on juz ma dosc tego psa , ma cała reke wyrwana , wszystkie chodniki wytarte , wszyscy patrzyli na niego jak na porywacza ...zeby cos z nią zrobic , dawac jej jakies leki bo to nie mozliwe tak dalej . Nela wpadła szczesliwa do domu ...i patrzyla spode lba na Jurka - nic dziwnego jak krzyczal na nią ...ale jemu tez sie nie dziwie ...bo ja tez jestem juz tym zmęczona . A Jurek tak lubi chodzic , Nela biegac - i co z tego :placz:. Oczywiscie do niej potem przemawial , takze nie martwcie sie nic jej nie zrobi . Ale ona calymi dniami siedzi na sosłaniu i nie chce nawet przyjsc do pokoju - chyba ze tylko na chwilke wpadnie po długich namowach i chodu ...Ja juz nawet sobie skojarzylam ze ona chyba boi sie ...robot na stadionie :crazyeye: ...gdzies w oddali calymi dniami i do pózna wieczorem , ledwie co słychac , naprawde gdzie s w oddali ledwo co - taki tępy stukot jakby wbijania pali ...ale to ledwo slychac ...rozumie ze ona slyszy to bardziej ...ale zeby az tak to ja przerazalo :crazyeye: ...chyba ze to nie to ...ale teraz nie ma zadnych burz ani strzałów ....Jurek mowi ze ona juz jest przwrazliwiona na rózne ogłosy nawet lamanej gałezi :crazyeye: Nam ciezko ...jej na pewno jeszcze bardziej ...bo dzisiaj tez szybkie siusiu przez blok , nawet juz bez koopki ...i do domu skacząc na drzwi wejsciowe zeby szybciej ...Jurka uprzedzilam zeby tylko wyszedl przed blok na siusiu i jej nie męczył spacerami . Wczoraj wieczorem pozamykalam okna i puscilam jej radio w kuchni zeby slyszala muzyke , a nie wsłuchiwała sie w jakies odgłosy . Bartek mowi co za dom wariatow duszno nie slychac telewizora ...bo Nela slucha radia :evil_lol: Nie wiem chyba musze iść z nią do psychologa ...bo Jurka propozycja dawania jej lekow ...troche mnie nie przekonuje ..caly czas jej dawac ten nervohell ( w prawdzie dawałam tylko ze dwa tygodnie swiątecznie przy strzalach ...a moze dawac cały czas ...sama nie wiem ..... -
kurcze moze komus zginęła , ma taką ładna obrozke ...moze jakies ogloszenia porozwieszac
-
Nela-od szczeniaka w schronisku-POGRYZIONA-nareszcie ma dom..!
hankag replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Nelciu szybkiego domku zyczy ci juz szczesliwa Nela z Warszawy -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
a zapomnialam jeszcze ...Nelcia jak poszlismy w goscie na kolacje w niedziele grzecznie zostala ...oknem nie wyszla ...ale juz w poniedzialek jak poszlam do kolezanki na kawe ...Jurek mnie poinformowal , ale mamy mądrego psa...sama sobie otworzyla z klamki drzwi i juz wybierala sie za mna ...byla niezadowolona stwierdzeniem Jurka ...ze ona nie byla zaproszona ..:evil_lol: -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
tym razem mieli odpuszczone....bo jak sąsiedzi ( na szczescie bylo ich malo ) spacerowali w sloneczne chwile...Nelcia miala...kaganiec...ale tylko ze mną , bo jak szla z Jurkiem to byla bez kagańca ...pan stwiedzil ze Nela jest u siebie i nie bedzie jej stresowal kagancami ..;)...ale tak prawde powiedziawszy ona zachowuje sie inaczej przy Jurku ( tak samo bylo z Viperem ) ....i tak do końca nie wiem czy to ze mną cos nie w porzadku czy z nimi ;) -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
no i znowu nowe wiadomosci szybsze od zdjeć :oops: Pojechalismy w niedziele na trzy dni na dzialke :multi: ....Nelcia juz nie zyga w samochodzie ... mniej juz zestresowana ( sama wsiada ) ... i troche chłodniej , a upal samochodowy tez ja wykańcza ....takze Jurek bidak marzł...ale trudno co jakis czas musial wyłaczac ogrzewanie .... no i dzialka ...luz ....Nelcia w rozkoszowym szoku :evil_lol: ....nie wiedziala co ma ze soba zrobić w którą strone biec ....oczywiscie na pierwszym spacerze dała przez pole , łąke pod las , wpadla do lasu i tyle ją widzialam ...wołałam ...darlam sie ...ale wiedzialam ze zaraz ...chyba wróci :-o ....patrze leci ...a tam leci - płynie w powietrzu ...wiedziala ze narozrabiala ...juz doope chowala i przewalala tymi gałami...ale ja tez wiedzialam ze ona to uwielbia ... i krzycze tylko dlatego ze sie o nią martwie zeby za lasem nie pogryzły jej psy z gospodarstw lub w lesie zwierze za ktorym chce biec ....trudno moje udawanie ze sie gniewam trwalo najwyzej 3 sekundy ...powiedziałam tylko ze nie wolno...Nela przyjęła to do wiadomosci ...i obydwie wiedzialysmy ze to na pewno nie ostatni raz :evil_lol: . Wczoraj udalo mi sie ją przechytrzyć i zauwazylam pod lasem szybciej trzy sarny pieknym krokiem udające sie w zagajnik sosnowy ...jakie one byly piekne..... Misiek szczeknął cwaniak jeden ...Nela nie załapala i juz byla na smyczy ..;) .... Nela oczywiscie znalazla moment co by przydybac Miska na tarasie na schodkach i potarmosic go ....co skończylo sie dla niej ściera przez tylek ...a ile było wrzasku ...katowanej Neli ;) ....a jak sie odszczekiwała ...jak pyskowała .... pobiegla pod pigwowiec ...zlapala zółta pileczke , w zęby ...i do pani zeby rzucać ....co sie dzieciaczyna po drodze namęczyla ... jakie to kwasne ...a wygląda jak pileczka .....kurcze jak podrzuce moze szybciej doleci ....łap Hanka ...szybko ...matko jakie kwasne ...jakie robila miny...jak zamykala oczy....ale doniosła .. Nelcia zwitaminizowała sie ;) wystarczylo zawolac Nelcia przynies pigwe ...leciala spryciura ...lapala jabluszko i biegiem co by zminimalizowac kontakt z nieprzyjemnym owocem :evil_lol: jak ciezko bylo wczoraj wieczorem wyjezdzac - Nelcia wogole nie zgadzała sie z nasza durną decyzja powrotu....nie chciala wsiadac do samochodu . smisznie warczala pod nosem ...biegiem na taras - do samochodu ...no cóz glupio oni wymyslili z tym powrotem...ale jade z nimi ;) -
smutna historia o pięknym zakończeniu. Diana ma domek :)
hankag replied to estote's topic in Już w nowym domu
Malawaszka ze Śląska ( z Dąbrowy Górniczej ) moze mogłaby jakos pomóc ...albop znalezc kogos do pomocy ....Witokret z warszawy tez przebywa raz tu , raz na Śląsku ...moze kogos uda sie poprosic .. -
uff ..ale sie cieszę :multi:
-
Iwona ...oczywiscie nie wytrzymala i pojechała w niedziele jeszcze raz...syn tych państwa przyjezdza codziennie :crazyeye: zeby z nim wyjsc na spacer ....a Lakuś jak tylko ktos z domownikow na ogrodzie jest wypuszczany ....zauwazyli rowniez ze spi w budzie ...takze chyba juz sie zadomowil . Iwona ma zawiezc im linke 10 m. co by spacery były na luzie ;)