-
Posts
1116 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hankag
-
tym akurat moze sie go wystraszyc ...i moze bedzie chcial go ukryc lub sie go pozbyc :mad: ...ale np . ze nam zalezy aby psina miał sie dobrze wiec mu dajemy jesc ( normalnie jesc a nie suchy chleb ) , pić ...i jeszcze mamy prosbe zeby poprawil to cos czego nie mozna nazwac budą bo nie zdąrzylismy przed zamknieciem ...wiec rozumiemy ze zrobi to sam . Mozna dodac ze pies jest sliczny , grzeczny , mądry ....wiec nalezy mu sie równiez właściciel , ktory bedzie o niego dbał tak jak nalezy kurcze zeby mialo sie dla niego dom to kolega baski przepiluje kłodke zabierze psa i po ptakach...ale same wiecie jak jest z domkami :placz:
-
ma facet tupet :angryy: na gorąco tak sobie pomyslalam zeby mu dopisac , ze przestaniemy przychodzic jesli pies bedzie mial zapewniona prawidlowa opieke i bude ......ale nastepna mysl to taka ze i tak nic to nie zmieni...zastanawiam sie czy nie sciągnąc strazy miejskiej zeby mu wytlumaczyla na czym polega opieka nad psem ...i powiedziala ze bedzie to egzekwowala ... kurcze szkoda mi psa ..bo mozna byloby facetowi pograc na nerwach ...ale mogloby sie to odbic na psie :placz:
-
mini wyżełka czarna, młoda i śliczna ZNALAZŁA DOM U ZDROJKI!!!!!
hankag replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
oj Zdrojka ja tam widze na filmiku ze z pieszczot to Ty Mala poprostu wykolegowalaś ;) ...nie dziwie sie TZ ze nie mógl sie zdecydowac ...obie pieknoty Duza i Mała :lol: a o Tobie wlasnie myslalam ...ale to rozmowa na telefon -
Talia moja Nela zachowuje sie tak samo :placz: ...jest juz u nas 2 lata ...ale teraz to nawet ucieka jak usłyszy stukot na budowie ...a wyjście z szelek to dla niej zaden problem :mad: ....tez ją nie raz nioslam na rekach na siusiu przed blok bo kladzie sie na plecach , łapy w góre i za zadne skarby nie chce wyjść , szybko siusiu nie raz nawet ściemniając ze juz niby zrobione ;) , a jak dziekuje w windzie wszystkimi łapkami ze juz wracamy Za pilka biega ( uwielbia biegac bo ma cos z charta i ogara ) ...ale spieta nasłuchuje czy nic przypadkiem nie walnie albo stuknie . Strasznie jest to uciązliwe i dla niej i dla nas . Wszystko to co opisujecie ( nawet miarowe stukanie na budowie powoduje panike ) ucieczki , panika , koniec siusiania , dotyczy takze nas .....
-
Moja Nela przytyla troche ...ale chyba i tak by przytyla ...bo jak przyszła do nas to Jurek prosil zebym jej przyczepila kartke z napisem jestem u nich dopiero pare dni ....bo wstyd z nią chodzić :evil_lol: ....musiala nawet czekac na sterylke ..bo była za chuda .....teraz ma sie dobrze , powiem bardzo dobrze , ale wcięcie ma :eviltong: ...Jurek wprawdzie teraz krzyczy ze poszła w panią ( znaczy sie we mnie ;) ) :mad: ...ale Nela ma teraz ciezki okres -pomimo ze uwielbia biegac ( jakby nie bylo ma cos z ogara i charta ) - bo boi sie wszelkich strzałow , pukow ....na siusiu i do domu i to trwa juz miesiąc ...no nieraz na sile Jurek ją namowi na spacer ...ale jak tylko coś stuknie ....Lot-em są juz pod klatką , Nela szczesliwa ze juz w domku , Jurek z wyrwaną reką z zawiasów :evil_lol: Straszna z niej histeryczka i pędziwiatr . Czekamy wszyscy na okres wiosenny ...zacznie sie dzialka ..wiec tam na Mazurach Nelka nabiera linii Ale dostaje zarełko poł na pół z niskokalorycznym ...no chyba ze akurat jest na obiadek kurczaczek z warzywkami :eviltong:
-
Cioteczki zdjecia Neli są na str. 38 wątku zalozonego przez Lulkę Zaglodzona katowana Nela znalazla expresowo dom... prosze zajrzyjcie tam....ja kurcze niekumata we wstawianiu zdjec ....Bartek mi obiecal wstawic na wątku zdjecia z dzialki latem ...ale nie moge sie doprosić ...musze go docisnąc :mad:
-
Baska chyba troche przestraszyła kolege wczorajszym sms , ze jak bedzie rozrabiał facet moze wywiezc psa do lasu lub zrobic mu krzywde ...a teraz jak ma slome ,codzienne jedzenie nie jest mu tragicznie , w schronisku tez by siedział w kojcu , a jeszcze mogliby go tam pogryzc .Kolega troche ostudzil zapaly przeciecia kłódki i awantur ...rano dzisiaj zaniósł mu jedzenie ...ale nie bardzo mial na nie ochote ( nasza Yana zapewne działa :loveu: ) , sprawdza czy ma wode , właściciel tez sie chyba troche wystraszył ...bo mu cos tam wczoraj przyniósł do jedzenia . Artykuł sie podobno ukazał , baska prosila zeby jej przeslal na maila , wiec moze uda nam sie go tu wkleic ( boje sie czy mi sie to uda :oops: )
-
zadzwonil do Baski kolega zbulwersowany po rannym jej sms-ie ze pies zamkniety na klódke . Powiedzial ze wczoraj pokłócil sie z nim , po jego stwierdzeniu , ze pies jest jego i moze go nawet oddac na kotlety do wietnamczykow :angryy: ...kolega nie wytrzymal i było ostro ....poleciał po sms-ie zobaczyc co i jak ...bo rano mu sie cos nie podobało bo psina szczekal i ujadał ( widocznie prosil o wypuszczenie ) . Na szczescie wczoraj wieczorm dołozyl mu slomy do budy ...powiedzial ze przetnie tą kłódke ...Baska go troche uspakajała zeby nie miał problemów z policja ...ale powiedzial ze nie udowodni mu ze to on ...
-
zawiadomilam wlasnie o tym Baśke ...ona mówi ze facet dostal mieszkanie i do tego terenu ma takie samo prawo jak my ...bo to jest juz teren developera ...a jesli pies jest jego to niech zabierze go do domu . Takze Baska uwaza ze jesli znajdziemy mu dom ( kurcze co wiadomo nie jest proste :placz: ) lub zdecydujemy ze jednak lepiej mu bedzie w schronisku ...trzeba bedzie przeciąc kłodke i zabrac psa . Na tym terenie jest on bezpański
-
KURCZE :angryy: :placz: dobrze ze zrobilo sie troche cieplej ...i ze udalo Ci sie przed jego durnym pomysłem wszystko zrobić :loveu: musi byc sposób na własciciela , zeby mu uswiadomic ze to nie jest opieka nad psem , moze ta prasa . Albo niech go zabiera do domu albo niech mu zapewni prawidlowa opieke ....no a moze jakos po dobroci kurcze go przekonac ze robi tym zamknieciem mu krzywde . Pewnie chodzi o to ze gazeta mu powiedziala ze pies stanowi niebezpieczeństwo dla ludzi biegajac ...wiec go zamknąl . Trzeba cos wymyslec . Ale na razie nie mamy dla niego domku . A jedzenie jakos Jestes w stanie mu dawac ? bo on na pewno rzuca mu ten suchy chleb :mad: . Wode moze jakos sposobem do jakiej miski , pojemnika , które wrzucic przez ogrodzenie blisko siatki na tyle zeby mozna było np. przez szczeble czy siatke dolac butelką wode ....
-
nie denerwuj sie ...( co ja gadam sama dzwonilam do Asiafl caly czas zeby miala reke na pulsie bo to było w Jej zaprzyjaznionej przychodni :evil_lol: )...ale Rybon to Swój Człowiek wiec bądz spokojna . Nela po dwóch dniach była juz chetna do biegania . Trzeba tylko pilnowac pierwsze dni zeby nie wskakiwała na kanapy i fotele ...i zeby nie wylizywała , ale jak bedzie kubraczek to spoko , Ja kupilam kołnierz ale oddalam nowy do Józefowa ...bo Nela za zadne skarby nie chciała w nim chodzić , wiec była wciągnieta w moją opaske na glowe zakopiańską , która rozkładala sie jak tuba ..wyglądala niczym baleronik ...na dworek ściągalysmy bo bysmy sie nie opedziły od pytań co sie temu pieskowi stało :evil_lol: lub czy wszyscy poza mną w domu zdrowi . Koszulka dobre rozwiązanie....a model z troczkami ...toć to juz model wybiegowy :lol: nie powstydzilaby sie wystapic w nim niejedna modelka ;)
-
PINCZER I GRUBASKA wyciągnięte ze schronu, MA DOM
hankag replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
nie martwcie sie moja schroniskowa Nela ...warczała z zebami tak na powaznie na dorosłych synow i meza z tydzien ...juz sie bałam ze meza zje...a teraz milość kwitnie ;) ...jak wraca z pracy az posikuje z radości...a on wola od progu...gdzie moja ksiezniczka ...i to wcale nie chodzi o mnie :evil_lol: