Jump to content
Dogomania

hankag

Members
  • Posts

    1116
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hankag

  1. drugi wpada goscinnie ...a Bartek na miejscu i niby taki zaganiany :mad:
  2. obiecuje ( wiem , wiem ze po raz kolejny :oops: ) bedą w tym tygodniu ...inaczej Bartek zostanie uduszony :mad:
  3. uff spadl mi kamień z serca....sledzilam ten wątek ...moja schroniskowa Nela bardzo do niej podobna ....suńko wszystkiego dobrego :loveu:
  4. Byłysmy w sobotę z Iwoną w odwiedzinach u Lakusia w nowym domku sprawdzic warunki . Jak ten psina sie cieszy , biega , tarza w trawie ...widac jak cieszy go wolność i brak łańcucha . Siedzi w kojcu przy domu , troche tak na uboczu ...z tego powodu Iwona byla niezadowolona...nawet powiedziala ze o innym domku myslala dla niego ...ale troche ją torpedowałam ...bo ludzie boją sie go puscic zupelnie luzem , poniewaz mieszka tam jeszcze siostra tego pana w domku obok na tej samej posesji i czesto wyjezdza samochodem ..wiec boja sie ze on mógłby wyjsc przez brame . Bude ma piekna duzą , caly kojec zadaszony , jak oni są na ogrodzie jest wypuszczany ...a chodzi na spacery z synem tych państwa ...przyjechal tez jak byłysmy ...i byłysmy swiadkami jak pies sie cieszył jak tylko zobaczyl jak podjechal ..juz go nie odstepował ...a on nawet jak rozmawial z nami to go głaskal i patrzyli sobie w oczy . Ten syn potem w przyszłosci ma z rodziną mieszkac tu po rodzicach . Był z synem swoim , który tez odrazu przytulał psine . Podobno b. ładnie chodzi na syczy na spacerkach . Codziennie go czeszą i wyczesuja te kłeby mchu ;) . No zdecydowanie czuje sie szczęsliwy ...pomimo kojca , ktorego nie moze sobie darowac Iwona :evil_lol:
  5. zadzwonila zapłakana Iwona ....ze szczescia :multi: ...pies juz jedzie samochodem do Warszawy , nie było z nim zadnego problemu , nawet nie był potrzebny kaganiec :multi:
  6. Iwonie udało sie zorganizowac kobitke z samochodem , która wzieła dzien urlopu i razem z kolezanką Iwony do pomocy wyruszyly raniutko ... studentka sprawdzila psina jest i ona tez bedzie pomagac w akcji ...Iwona dzwonila do TOZ w Opolu , facet powiedzial ze gdyby były problemy niech wezwą straz miejska i powolaja sie na niego .... mamy nadzieje ze wszystko sie uda bo domek juz czeka na niego ....powiedzialam zeby zostawily na miejscu kartke w koszulce , ze psu trzeba zapewnic warunki jak sie go chce miec i nastepnym razem wezwana bedzie policja ...a TOZ juz jest zawiadomiony ...to tak na wszelki wypadek zeby sobie nie pomysleli ze pies zwial i wzieli nastepnego :angryy:
  7. a czy Kaja to sunia wielkosci ...no powiedzmy Yorka giganta ;) ....mogłaby ją brac pod pache i jezdzić z nią wszedzie ...bo to oto chodzi zeby mozna było sunie zabierac na rece i w podróz ... ta pani jest w tym tygodniu własnie gdzies na wyjezdzie ...wydrukuje te zdjecia i zawioze Iwonie do sklepiku zeby pokazała jej jak wróci
  8. czy Rudzia to malutka sunia ...bo na zdjeciach z pierwszej strony na małutka nie wygląda ... Iwona ma chetny domek na malutką sunie taką przytulaszczkę dla starszej pani ( nie staruszki ;) ) rozmawiałam właśnie z Iwoną ta pani chciala kupic yorka ...ale Iwona przekonała ją ze trzeba uratowac bide schroniskową ...ale kobitka chce malutką sunie zeby mogła brac na reke i z nią jezdzić ....jeśli macie na stanie takową ;) poproszę
  9. oby rzeczywiscie ta historia miała takie zakończenie ...:loveu:
  10. jest problem z transportem :placz: .... Nysa - Warszawa ...albo chociaz jakies kawalki przyblizające go do Warszawy
  11. Iwona nie moze przestac o nim myslec probowalysmy zalatwic transport dla niego ....moze łaczony po kawalku ...z Katowic moze dałaby sie namowic do Warszawy jedna szalona dogomaniaczka ;) ...ale do Katowic :placz: . Jesli nie , moze sie uda zgwalcic Kobiete i Jej Męza Wielkiego Serca :loveu: , ktorzy by pojechali specjalnie z Warszawy po niego . Na miejscu tylko trzeba byloby zostawic w koszulce liscik przyczepiony do lancucha ...ze jak mozna tak traktowac zwierze , nastepnym razem wezwiemy policje ( gdyby przyszlo im do glowy postawic w to miejsce drugiego :angryy: )
  12. tak tylko chodzi o to , ze ja i Iwona jestesmy z Warszawy , ja historie znam tylko z opowiesci Iwony i na jej prosbe wstawilam tu tą prosbe , ona widziala zdjecia z telefonu tego psiny i ...nie moze spokojnie tego tak zostawic ...znalazla mu tu domek . A dziewczyna tam studiuje ..nie wiem czy na miejscu mieszka czy dojezdza , nowicjuszka w naszym fachu ;) ...dlatego myslalysmy ze Ktos z " Naszych " podpowie jej co i jak ...trudno jesli nie ma ...musimy posterowac z daleka
  13. odezwijcie sie prosze :placz: ...on nie moze tam zostac pogoda coraz gorsza ...i ta samotność ..:placz:
  14. W Nysie jest piekny owczarek w strasznych warunkach , na krótkim łancuchu , pilnuje ....ruin :angryy: , zywej duszy tam nie uswiadczysz , kolezanki znajoma studentka go dokarmia - nie moze patrzec na jego cierpienie . Mamy dla niego domek ...prosze o kontakt osobe z Nysy lub okolic zeby mogla podpowiedziec nowicjuszce tam na miejscu jak ma przeprowadzić akcje
  15. Mudik nie bedzie płaczu ...bo to sekunda ....ja czipowalam podczas zeszlorocznej akcji wlaśnie na Potockich ...w bazie w Gdansku sprawdzalam byla odrazu zgłoszona
  16. Bylismy niedziela-poniedzialek na dzialce .Misiek przeszczęsliwy , zazdrosny o kazdy gest w strone Neli - Nelusia wpieniona na Misia za kazdy zabierany , jej przynalezniony glask :mad: . Wczoraj Misio mial taki smutek w oczach jak wyjezdzalismy ...ze Jurek chory wsiadal do samochodu . Został na tarasie z garnuszkiem chrupek , woda i poslankiem ...ale bez naszej obecnosci tak dla niego waznej . Natomiast Nelusia - postrach dzialkowiczów ;) ...miala zakladany kaganiec na spacerki , który byl tylko zdejmowany przy rzucaniu pileczki . No z Jurkiem wychodzila na spacer i kąpiele w jeziorze bez kaganca...bo z nim jest grzeczniejsza ( czytaj normalna ) . Oczywiscie odwiedzila mnie trzy razy u kolezanek na pogaduchach ....i tylko słyszałach krzyk Jurka ...Nelka , Nela ....patrz sekunda...stala przeciez tu przy mnie odwrocilem sie , a jej nie ma . A Nela w Miskową dziure i znalazła mnie wszedzie :lol: ....wieczorem to do kolezanki nawet w drzwi drapała ze juz jest :evil_lol: ...a jaka szczesliwa ....Jurek dorwał ją tylko ze ściera za bieganie (za samochodami za siatką ) miedzy tujami i rozwalanie jego wysypanej trawy skoszonej ..(ktora podobno ma polepszac glebe ...co jest moim i Neli utrapieniem ...bo nam to wisi :eviltong: a za to mamy drakę . Nela tak piszczala ze myslalam ze jej dolozyl :angryy: ...ale juz z daleka krzyczal słuchaj nawet jej nie dotknąlem ... No ale dosyc laby ...pojedziemy jeszcze we wrzesniu ...juz sie nie mozemy doczekac obiecuje ze zdjecia , obiecane duzo wczesniej bedą
  17. gdybyscie nie mialy juz miejsca do wcisniecia siroty dzwoncie do Iwony 0-507-35-38-48
  18. Isadora daj mi kontakt do siebie telefoniczny , bo juz wychodze z pracy , a Iwona chce sie kontaktowac z kims zeby odbierac psiny ...bedzie dzwonic zaraz po dt ..a nie ma internetu ...moze wezmie jakies do sklepu do siebie ...własnie dzisiaj adoptowała ostatnie kocieta , wiec jest miejsce
  19. słuchajcie dajcie mi jakis kontakt telefoniczny do osoby zarzadzajacej , rozmawiałam własnie z Iwona ze sklepu z artykulami dla zwierzat gdzie mamy kącik adopcyjny dobrze działajacy z Szembeka ... bedzie zaraz dzwonic po jakies domki nawt dt ..ale ja koncze prace ..ona bez internetu ...musi miec telefon do Was zeby odbierac psiorki
  20. Marzena , ale u Ciebie ruch w interesie :evil_lol:
  21. syna mojego kolezanka prosila go zeby ze mna porozmawiał o jakims miniaturowym piesku , mieszka chyba w Iłowie w bloku . Skontaktuje sie z nim a on z nią dzisiaj
  22. pieknie :multi: ....i spoznione ale serdeczne zyczenia dla Ciebie :loveu:
  23. uff ...bo juz myslalam ze bedziemy z Iwoną spalone na stosie ;)
  24. przesłalam zdjecie suni ...ale facet mial jeszcze kontakt z dziewczynami z Palucha i tam tez miały mu znalezc jakąs bide nie dająca sobie rady w przepelnionym schronisku .....jemu nawet chodzilo o ta sunie pogryzioną z dziura w głowie
×
×
  • Create New...