-
Posts
1116 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hankag
-
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
drugi wpada goscinnie ...a Bartek na miejscu i niby taki zaganiany :mad: -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
obiecuje ( wiem , wiem ze po raz kolejny :oops: ) bedą w tym tygodniu ...inaczej Bartek zostanie uduszony :mad: -
Znal. Pieknosc z sercem na dloni, znalazla nowy dom!
hankag replied to Kora's topic in Już w nowym domu
uff spadl mi kamień z serca....sledzilam ten wątek ...moja schroniskowa Nela bardzo do niej podobna ....suńko wszystkiego dobrego :loveu: -
Byłysmy w sobotę z Iwoną w odwiedzinach u Lakusia w nowym domku sprawdzic warunki . Jak ten psina sie cieszy , biega , tarza w trawie ...widac jak cieszy go wolność i brak łańcucha . Siedzi w kojcu przy domu , troche tak na uboczu ...z tego powodu Iwona byla niezadowolona...nawet powiedziala ze o innym domku myslala dla niego ...ale troche ją torpedowałam ...bo ludzie boją sie go puscic zupelnie luzem , poniewaz mieszka tam jeszcze siostra tego pana w domku obok na tej samej posesji i czesto wyjezdza samochodem ..wiec boja sie ze on mógłby wyjsc przez brame . Bude ma piekna duzą , caly kojec zadaszony , jak oni są na ogrodzie jest wypuszczany ...a chodzi na spacery z synem tych państwa ...przyjechal tez jak byłysmy ...i byłysmy swiadkami jak pies sie cieszył jak tylko zobaczyl jak podjechal ..juz go nie odstepował ...a on nawet jak rozmawial z nami to go głaskal i patrzyli sobie w oczy . Ten syn potem w przyszłosci ma z rodziną mieszkac tu po rodzicach . Był z synem swoim , który tez odrazu przytulał psine . Podobno b. ładnie chodzi na syczy na spacerkach . Codziennie go czeszą i wyczesuja te kłeby mchu ;) . No zdecydowanie czuje sie szczęsliwy ...pomimo kojca , ktorego nie moze sobie darowac Iwona :evil_lol:
-
Iwonie udało sie zorganizowac kobitke z samochodem , która wzieła dzien urlopu i razem z kolezanką Iwony do pomocy wyruszyly raniutko ... studentka sprawdzila psina jest i ona tez bedzie pomagac w akcji ...Iwona dzwonila do TOZ w Opolu , facet powiedzial ze gdyby były problemy niech wezwą straz miejska i powolaja sie na niego .... mamy nadzieje ze wszystko sie uda bo domek juz czeka na niego ....powiedzialam zeby zostawily na miejscu kartke w koszulce , ze psu trzeba zapewnic warunki jak sie go chce miec i nastepnym razem wezwana bedzie policja ...a TOZ juz jest zawiadomiony ...to tak na wszelki wypadek zeby sobie nie pomysleli ze pies zwial i wzieli nastepnego :angryy:
-
a czy Kaja to sunia wielkosci ...no powiedzmy Yorka giganta ;) ....mogłaby ją brac pod pache i jezdzić z nią wszedzie ...bo to oto chodzi zeby mozna było sunie zabierac na rece i w podróz ... ta pani jest w tym tygodniu własnie gdzies na wyjezdzie ...wydrukuje te zdjecia i zawioze Iwonie do sklepiku zeby pokazała jej jak wróci
-
czy Rudzia to malutka sunia ...bo na zdjeciach z pierwszej strony na małutka nie wygląda ... Iwona ma chetny domek na malutką sunie taką przytulaszczkę dla starszej pani ( nie staruszki ;) ) rozmawiałam właśnie z Iwoną ta pani chciala kupic yorka ...ale Iwona przekonała ją ze trzeba uratowac bide schroniskową ...ale kobitka chce malutką sunie zeby mogła brac na reke i z nią jezdzić ....jeśli macie na stanie takową ;) poproszę
-
Iwona nie moze przestac o nim myslec probowalysmy zalatwic transport dla niego ....moze łaczony po kawalku ...z Katowic moze dałaby sie namowic do Warszawy jedna szalona dogomaniaczka ;) ...ale do Katowic :placz: . Jesli nie , moze sie uda zgwalcic Kobiete i Jej Męza Wielkiego Serca :loveu: , ktorzy by pojechali specjalnie z Warszawy po niego . Na miejscu tylko trzeba byloby zostawic w koszulce liscik przyczepiony do lancucha ...ze jak mozna tak traktowac zwierze , nastepnym razem wezwiemy policje ( gdyby przyszlo im do glowy postawic w to miejsce drugiego :angryy: )
-
tak tylko chodzi o to , ze ja i Iwona jestesmy z Warszawy , ja historie znam tylko z opowiesci Iwony i na jej prosbe wstawilam tu tą prosbe , ona widziala zdjecia z telefonu tego psiny i ...nie moze spokojnie tego tak zostawic ...znalazla mu tu domek . A dziewczyna tam studiuje ..nie wiem czy na miejscu mieszka czy dojezdza , nowicjuszka w naszym fachu ;) ...dlatego myslalysmy ze Ktos z " Naszych " podpowie jej co i jak ...trudno jesli nie ma ...musimy posterowac z daleka
-
W Nysie jest piekny owczarek w strasznych warunkach , na krótkim łancuchu , pilnuje ....ruin :angryy: , zywej duszy tam nie uswiadczysz , kolezanki znajoma studentka go dokarmia - nie moze patrzec na jego cierpienie . Mamy dla niego domek ...prosze o kontakt osobe z Nysy lub okolic zeby mogla podpowiedziec nowicjuszce tam na miejscu jak ma przeprowadzić akcje
-
Mudik nie bedzie płaczu ...bo to sekunda ....ja czipowalam podczas zeszlorocznej akcji wlaśnie na Potockich ...w bazie w Gdansku sprawdzalam byla odrazu zgłoszona
-
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Bylismy niedziela-poniedzialek na dzialce .Misiek przeszczęsliwy , zazdrosny o kazdy gest w strone Neli - Nelusia wpieniona na Misia za kazdy zabierany , jej przynalezniony glask :mad: . Wczoraj Misio mial taki smutek w oczach jak wyjezdzalismy ...ze Jurek chory wsiadal do samochodu . Został na tarasie z garnuszkiem chrupek , woda i poslankiem ...ale bez naszej obecnosci tak dla niego waznej . Natomiast Nelusia - postrach dzialkowiczów ;) ...miala zakladany kaganiec na spacerki , który byl tylko zdejmowany przy rzucaniu pileczki . No z Jurkiem wychodzila na spacer i kąpiele w jeziorze bez kaganca...bo z nim jest grzeczniejsza ( czytaj normalna ) . Oczywiscie odwiedzila mnie trzy razy u kolezanek na pogaduchach ....i tylko słyszałach krzyk Jurka ...Nelka , Nela ....patrz sekunda...stala przeciez tu przy mnie odwrocilem sie , a jej nie ma . A Nela w Miskową dziure i znalazła mnie wszedzie :lol: ....wieczorem to do kolezanki nawet w drzwi drapała ze juz jest :evil_lol: ...a jaka szczesliwa ....Jurek dorwał ją tylko ze ściera za bieganie (za samochodami za siatką ) miedzy tujami i rozwalanie jego wysypanej trawy skoszonej ..(ktora podobno ma polepszac glebe ...co jest moim i Neli utrapieniem ...bo nam to wisi :eviltong: a za to mamy drakę . Nela tak piszczala ze myslalam ze jej dolozyl :angryy: ...ale juz z daleka krzyczal słuchaj nawet jej nie dotknąlem ... No ale dosyc laby ...pojedziemy jeszcze we wrzesniu ...juz sie nie mozemy doczekac obiecuje ze zdjecia , obiecane duzo wczesniej bedą -
gdybyscie nie mialy juz miejsca do wcisniecia siroty dzwoncie do Iwony 0-507-35-38-48
-
Isadora daj mi kontakt do siebie telefoniczny , bo juz wychodze z pracy , a Iwona chce sie kontaktowac z kims zeby odbierac psiny ...bedzie dzwonic zaraz po dt ..a nie ma internetu ...moze wezmie jakies do sklepu do siebie ...własnie dzisiaj adoptowała ostatnie kocieta , wiec jest miejsce
-
słuchajcie dajcie mi jakis kontakt telefoniczny do osoby zarzadzajacej , rozmawiałam własnie z Iwona ze sklepu z artykulami dla zwierzat gdzie mamy kącik adopcyjny dobrze działajacy z Szembeka ... bedzie zaraz dzwonic po jakies domki nawt dt ..ale ja koncze prace ..ona bez internetu ...musi miec telefon do Was zeby odbierac psiorki
-
Kruszyna odeszła za TM 2 września....
hankag replied to Marzena&Gusti's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Marzena , ale u Ciebie ruch w interesie :evil_lol: -
pieknie :multi: ....i spoznione ale serdeczne zyczenia dla Ciebie :loveu:
-
Młoda ONka!! Nieudana adopcja!! Znowu szuka domu!!
hankag replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
uff ...bo juz myslalam ze bedziemy z Iwoną spalone na stosie ;) -
przesłalam zdjecie suni ...ale facet mial jeszcze kontakt z dziewczynami z Palucha i tam tez miały mu znalezc jakąs bide nie dająca sobie rady w przepelnionym schronisku .....jemu nawet chodzilo o ta sunie pogryzioną z dziura w głowie