-
Posts
1116 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hankag
-
jesli mieszkasz w Warszawie odwiedz jednak dr Dembele . Przyjmuje na Ochocie w lecznicy na Białobrzeskiej . Ja mordowalam swojego Vipera tak jak pisalam pare postów wczesniej ., a po wizycie u niego mialam spokoj
-
Znaleziono Pieknego Mlodego Boksera . zostaje w DT!
hankag replied to hankag's topic in Już w nowym domu
podnosze , moze znajdzie sie wlasciciel -
DO AUTOBUSU NR 401 W OKOLICACH UL. CHEŁMZYŃSKIEJ wsiadl mlody , brazowy z czarnym pyskiem bokserek . Pies ma na szyi srebrny lańcuszek . Zaopiekowal sie nim mąz Iwony . Przywiozl go do domu gdzie jest juz kot , bokserka , która lada dzien dostanie cieczki i sunia znajda . Iwona zawiadomila straz miejską , schronisko na Paluchu , jutro powywieszamy ogloszenia . Moze ktos szuka go , jesli sie nie znajdzie właściciel , pieknota poszukuje nowego domku .
-
STRONG od tygodnia cierpi w milczeniu ze zwichniętą łapą. ma dom!!!
hankag replied to Greven's topic in Już w nowym domu
ja tez zaglosowałam ...Kasia dała znac na kazdym wątku :evil_lol: a pieniązki wysle w przyszłym tygodniu ...nie beda niestety duze ..bo za duzo bylo bazarkow ;) Fona nie denerwuj sie ...pamietam o Twoim bazarku moosssooowwwooo ...bede wyplacalna -
Nela wogole przez 2-3 tygodnie warczała na meza i synow ...teraz jak spi w sypialni przy moim lózku ...a ja jestem z nią szczeka na nich jak przechodzą przedpokojem ....oni poprostu ( Nela i Bej ) najbardziej sa za nami . Ja na poczatku zaczełam Nele olewać troche ..bo byla moim cieniem , a warczala jak tylko do pokoju wchodził mąz czy syn . Chodz mialam ochote ją przytulac i miziac ...odpuszczalam ...zeby zaczela traktowac podobnie ich jak mnie . Wiadomo ze to nasze psy i tak nas traktuja ...ale muszą sie przekonac do pozostalych domownikow
-
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Neris ...ale byłoby smutno bez tego robactwa :evil_lol: -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
hankag replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
oj nie mozemy z Nelusią sie doczekac wiosny i wyjazdow na dzialkę ....ogladamy prognozy i ....liczymy na ladne swięta ...damy wtedy po sniadanku ( rodzinnym - musowo :lol: ) na Mazury . Neluska dopomina sie codziennych , wieczornych pieszczot . Przewaznie lezy sobie na poslanku po mojej stronie łozka w sypialni , az mi jej zal ze tam sama , wiec wolamy ją do pokoju - swietlicy ;) ...ale wpada sie przywitac i wraca do siebie . Za to jak ide spac ...Nela juz ośkami do góry i pieszczocham brzunio , potem moc caluskow na pysio .....i spac ...nie nie , nie tak szybko łepek wedruje w gore i ogonem po drewnie łózka ...ale huk .....co juz spisz nie bądz taka , jeszcze pomiziaj :mad: ....trzeba rytuał powtórzyc ....no dobra to idz spac ...ciezkie wzdechniecie i idziemy w kimonko :evil_lol: -
Agatko , moja Nela idaąc z Jurkiem na spacer ...nie szczeka , wsiada ze wszystkimi do windy , Jurek mowi , ze boi sie nawet szybciej jadących samochodów . Ze mna ......juz na klatce szczeka na wszystko co sie poruszy , do windy nikt ze mną nie wsiądzie , bo sprawia wrazenie jakby chciala go zezrec , obszczekuje jadace samochody ...no poprostu nie ten pies . Ale tak było i z bulikiem ...on rowniez z Jurkiem aniolek , a mnie bronil w windzie i na klatce :mad: . Nawet sie zastanawialam czy komus ...nie przylozyc zeby zobaczyl ze obronie sie sama w razie co :evil_lol: . On poprostu o Ciebie sie troszczy ;)
-
Oj Agatko gdyby wiedzial...to dolączylby do grona najszczesliwszych....co ja gadam....on juz jest szczesliwy ...i wcale nie przypuszcza ze mogloby sie coś zmienić :evil_lol: Agatko on Cie pokochał dawno ....wysiadywal i plakal za Tobą ...ile bylo wylanych łez Twoich i jego :placz: .......on w zyciu nie przypuszczal ze pozwolisz mu ze soba byc ...i dlatego poszedl sobie w swiat ....ale dobry jego Duszek go znalazl ......i dal mu szczescie , ktore go opuscilo ....Jestes Kochana Ty i Twoja Rodzinka ....bo przeciez i Oni go zaakceptowali :loveu: .......ja mysle ze juz tak zostanie :loveu:
-
a ja chcialam donieśc , ze staruszek onek i ruda sunia slodziak , znalazly domek dwa lata temu ( pojechaly do niego z lecznicy bez konieczności zahaczenia o Azyl ;) ) razem i czuja sie dobrze . W tamtym tygodniu zobaczylam u mnie na osiedlu w budce z warzywami , na zapleczu dwa psy . Oczywiscie przemowic musialam musowo ;) , wczoraj znowu są . Zagadnelam . Okazalo sie ze psy są u państwa ( mlode malzenstwo tak po 30-stce ) juz dwa lata i są zabrane z lecznicy z Radości to psy Azylu , byly bezpańskie zabrane z Olszynki Grochowskiej :crazyeye: . Ta sunia jak zostają same w domu zjada piloty , gryzie fotele ...wiec zabierają je ze soba . Patrzcie jaki swiat maly :multi:. Staruszek milusiński , cieszy sie bardzo jak sie do niego przemawia ...sunia slodziak ...tak jak byla .....na kazde slowo ...tanczy sambe :loveu:
-
2 szczeniaki z Grochowa-jeden złapany(jest w lecznicy)
hankag replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
a ja spiesze z informacja , ze sunia ruda i staruszek owczarek .....urzeduja ze mna po sąsiedzku i maja sie dobrze :multi: w zeszlym tygodniu w budce z warzywami na moim osiedlu zobaczylam dwa psy siedzace na zapleczu ...nie bylabym soba , gdybym nie przemowila ..wczoraj patrze znowu są ..zagadalam ...kobitka na to ze to ich psy ...ale ta sunia ruda jak zostaje w domu robi szkody ( zjadla pilota , nadgryzla fotel ) wiec zabierają je ze soba ..ze one sa z falenicy...ja na to z Azylu ...z Azylu , ale byly w lecznicy w Radosci - to psy bezpanskie ktore urzedowaly na Olszynce Grochowskiej ....:crazyeye: Kurcze ale spotkanie ...nie omieszkalam powiedziec ze bylam na tej akcji ....Staruszek łasy na dobre słowo ...a sunia na kazdy gest tańczy sambę :evil_lol: . Donosze ze czuja sie dobrze :loveu: -
rozmawialam z Iwoną na kartce wydrukowanej z dogo ( bo adres jest dogomani na dole kartki ) jest opis i zdjecia nie ma ZADNEGO telefonu , Iwona wiedziala ze ma dzwonic do mnie , miala tel do przytuliska bo sama przeciez tam dzwonila do kobit :angryy: . Ale nikt Iwony o Gratke nie pytal . Mysle ze kobitka przeczytala ogloszenie ...nie bylo tel , a moze znala tel do p. Joanny i zadzwonila spytac o Gratke . Innej mozliwosci nie ma
-
jesli w sklepiku na Szembeka tzn u mojej Iwony w kaciku adopcyjnym . Dawno dalam tam zdjecie wydrukowane z dogo z opisem ale tam byl nie pamietam do kogo tel ...chyba do Madzika ...albo do ...kurcze zapomnialam nicka ...Madzik do kogo mnie odsylalas o informacje ...byla tam wolontariuszką ...a p. Joanny tel był przy ogloszeniu tego psiny spiacego w krzakach ...ale moze sie pomyliło ... Zaraz zadzwonie do Iwony i wypytam ...bo nic nie mowila ze ktos pytal o Gratke ...