Jump to content
Dogomania

hankag

Members
  • Posts

    1116
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hankag

  1. moze sprawdzic osoby ktore zaadoptowaly dobermany i jesli to ktorejs z nich zginąl pies niech jedzie szybko do Krzyczek ....a moze to doberman tej kobitki , który w szoku uciekal nawet przed nią ..ona caly czas go szuka ...kurcze zapomnialam jak sie nazywal ...
  2. trzymaj sie Bajunia :multi: ....Nela juz po dwoch dniach chciala biegac ...ta rasa ;) jest niezmordowana ...
  3. Aniu B koniecznie adresówke ( ja równiez tak jak Moska jestem zdecydowanie za...nawet ludzi zaczepiam na ulicach , w parkach robiąc lekcje poglądową :evil_lol: ) Nela moja ma przy szelkach adresówke i dodatkowo obrózke z wizytoweczką ze jest oczipowana .......ta rasa Nelowo - Bajkowa ma to do siebie ze porusza sie niczym błyskawica .....nawet nie ze zlej woli ...w tych oczach widac rozkosz jak wraca Np. jak jest na dzialce na Mazurach i pedzi łąką pod las nic nie jest w stanie jej zatrzymac ....zadne wolanie ....wie ze zle zrobila bo po powrocie przeprasza wszystkimi lapkami ...ale to szczescie w oczach nie pozwala na nią krzyczeć...
  4. no własnie sie skontaktowalysmy ...ale moj domek zabral juz Deizi z Rudy Śląskiej .....ale oczywiscie bede sie rozglądac .....
  5. no to tak jak myslalam ...ze Nela jest chartowo-ogarowa ;) , choc Jurek jak go pytają na spacerach jaka to rasa ...mówi Nelowa :evil_lol:
  6. Kochane ...czyli Bajka jest zakwalifikowana jako bardziej ogar ...ja tak chcialam poprostu zorientowac sie jakiej rasy jest moja Nela ..;)
  7. Uwazajcie Kochani na Bajke ...bo jak moj mąz sie dowiedzial ze Bajka nie boi sie strzałow sylwestrowych ...to powiedzial ze podmienimy Wam Bajke z nasza Nelą ...ktora jest identyczna ...a wynosic ją musimy do dnia dzisiejszego na rekach na spacer :evil_lol: Zyczymy samych szczesliwych dni
  8. Podalam Gagasi kontakt do dziewczyny piszącej na wątkach z Wolomina miala sie z nią skontaktowac . Czekamy na wiesci
  9. :loveu::loveu::loveu:
  10. Bajka trzymamy za ciebie z Nelka kciuki ...
  11. co gorsze to .... sama bralam :evil_lol: ..... ale jak spojrzy tymi pieknymi oczkami i na slowa : gdzie sa moje piekne oczka do calowania ...przymyka je ...a ja cmokam i cmokam ....to juz nic co zle nie jest wazne .....nawet jak Jurkowi skacze na plecy i kolana zeby sie schowac ....drapiąc niemilosiernie ...Jurek tylko obiecuje...zaraz sie pan wezmie za tych lobuzow co Nelusie strasza ...nie bój nie bój pan nie da nic zrobic Nelusi ..:evil_lol: po syropie moze troche sie wyciszyla ...ale i tak spanikowana byla ...ale juz nie skakala nam na glowy w łozkach jak spalismy ....hm spalismy....ja cala noc trzymalam reke na Nelusi przy łozku na poslanku i glaskalam ją reką co jakis czas ...az mi palce spuchly od trzymania caly czas w dól ...ale najwazniejsze bylo ze ona czula sie bezpieczniej ...no i nie wyciągalam ją na sile na dwor ....to tez ją troche wyciszyło
  12. Chrupek , Neris .....doniesienia z ostatniej chwili .... nie podalam Neli tego sedalinu ( takze mam 9 tabletek gdyby ktos potrzebowal to sluze ) , trzy razy dziennie dostawała po lyzeczce tego syropu ....w sylwestra rano po dwoch dniach nie siusiania i koopkania ...uprosilam ją zeby zrobila na schodach ...bardzo jej sie musialo chciec ...wiec zrobila ...ale ulga ...dla niej ...i dla nas :evil_lol: ...bo myslalam ze pojedziemy na cewnikowanie ..odpusilam w związku z tym wynoszenie jej na dwor ( kurcze nie dosc ze dluga to juz troche ciezka ! ) i przynajmniej tym sie juz nie stresowala wieczorem sylwestra spedzila u Bartka w pokoju na fotelu przy włączonym glosno TV 2 . Sylwester we Wroclawiu okazal sie kojący :evil_lol: bo przysypiala Wczoraj wieczorem tez sie zalatwila na klatce przy drzwiach - oczywiscie po ...paniusia doprowadzala pietro do błysku , takze nikt nie mial pretensji z sasiadow...zreszta wszyscy przezywali to ze ją wynosze na rekach i nic z tego nie wynika . Dzisiaj niestety wyszla po nocy przed klatke i z piskiem w tyl zwrot . Nie ciągnęlam jej zeby nie stresowac ....jeszcze mysle dwa trzy dni i moze sie uspokoi . Jurek jezdząc w nocy ...widzial duzo biegających spanikowanych psów ....przy Kinowej nawet wysiadł z samochodu o 3 w nocy i staral sie zlapac biegającego w kołko spanikowanego psine ..ale sie nie udalo ...dzwonil po mnie ...ale jak dojechalismy juz go nie bylo ...ile bid poginelo w ta cholerna sylwestrowa noc ...swoją droga wlasciciele tez sa malo ostrozni ....niektorym zwracalam uwage ...ale durnoty ..on sie nie boi ... Nelka byla zabezpieczona na wszelki wypadek jeszcze paskiem od torby przyczepionym do szelek ...i na krzyz pod brzuch ...takze z szelek nie mogla wyjsc ni cholery nawet jak próbowala sie wysrubowac ...
  13. sluchajcie to musi byc jakas rasa , nie mozliwe zeby kundelki były identyczne ...a Nela jest identyczna ( jedynie ma biala klatę ) ale i te ruchy i wypuklosci klatki i te oczy ...ciekawe jak ze strzalami ...bo Nela jest niezywa z przerazenia ...nawet nie wychodzi na siusiu :placz: ....
  14. Agata Ty dzieciaczyno jak tylko znajdziesz Beja wez go do siebie bo Ty wiecej zdrowia stracisz na nerwówkach ze on za Toba placze ...albo ze nie widzisz go ...niz na przekonaniu rodzinki ze on jest widocznie Tobie przynalezniony ;)
  15. no ale jak mozna kogos prosic o wziecie psa ...jesli nie mozna pokazac jak wygląda .....ani nawet wytlumaczyc jak wyglada ...czarny , maly ...to za malo
  16. Madzik77 ja czekam na telefon ...bo nie ma telefonu... nie ma domku :placz: ..i mam nadzieje ze ktos sie wreszcie zgłosi ...
  17. a ja czekam na telefon z chetnego nowego domku
  18. konieczne zdjecie ...do tego damy ckliwy opis i powiesimy u Iwony w sklepiku w Warszawie na sciance adopcyjnej ...jesli maly bedzie łatwiej ze znalezieniem domku
  19. Kochani ...bijcie sie o Bajke ... moja Nela kropa w krope ( popatrzcie na wątek Zaglodzona katowana Nela znalazla ekspresowo dom i to jaki zdjecia str. 1 i 38) ...i nie ma osoby na ulicy ktora by nie wpadla w zachwyt nad nią pytając jaka to rasa :lol: ..a jak mowie ze schroniskowa i tam takich pieknot duzo tylko jechac i wybierac :evil_lol: .... my sami sie zastanawiamy w domu czy ona bardziej ogar czy chart ;) ...ale jest jak błyskawica ...a na dzialce jak pójdzie łakami pod las plynac w powietrzu...to nawet nie karcimy ją za to ..patrzac z jakimi oczami szczesliwymi wraca ....
  20. matko gdyby nie to ze Nela lezy właśnie przy mnie ...myślalabym ze to ona ...kropa w krope identyczna jak moja Nela zabrana od Neris ..tez była taka chudzina ...i tez sie zastanawiałysmy czy ma cos z charta czy z ogara ....moze rzeczywiście cos jej przeszkadza ...bo dziwne ze bierze i nie łyka ....niech obejrzy ja dokladnie lekarz i posprawdza wszystko ..gdyby była jakas zbiorka na lekarza cos dorzuce
  21. no to hop hop domku prosimy o adresik .. dzwonic dzwonic prosze linia wolna ...
  22. Madzik Ty nie sugeruj ze domek ...jest w lesie ;) ....na to nie pozwolimy szukamy dalej ....bo nawet gdyby teraz chciala ta kobita to i tak nie dostanie jak ma takie podejscie ...bo emocjonalnie podchodzacej nam tu nie trzeba :angryy:
  23. kobitka nie dzwonila ani nie przyszla w poniedzialek....:placz: jak tak to w sobote mowila ze moze po nią jechac w niedziele i ją juz zabrac ...ale Iwona chciala z nia na spokojnie pogadac i sie umowily na telefon albo ze przyjdzie do sklepu ...Iwona powiedziala ze nie bedzie juz do niej dzwonic poczeka ...bo kobitka jest napalona w danej chwili a potem cisza ....moze w tygodniu pracuje i nie ma czasu ...stąd to zdecydowanie szybko w niedziele ...ale chociaz zadzwonic i powiedziec ...Iwona chce byc pewna ze to wlasciwy domek ...wiec musi pogadać
  24. w poniedzialek tzn dzisiaj ta kobitka ma przyjsc do sklepu do Iwony i pogadaja ....takze w poniedzialek bedzie dopiero wiadomo co i jak :oops: jak tylko bede miala wiadomosci to ustalimy wspólnie co dalej
  25. w sobote ta kobitka przyszła do Iwony i powiedziala ze ona moze pojechac nawet jutro ( tzn dzis ) po Gratke ....ale było duzo ludzi w sklepie wiec Iwona nie mogła z nią spokojnie porozmawiac . Umowily sie na poniedzialek i Iwona wszystko wypyta . Kobitka juz ma jednego psa (? suke ? ) ale Gratka ja zachwyciła i ja chce zabrac . Iwona wypyta o wszystko , jakie warunki .....bo tak na oko Iwony ( a ona ma oko do ludzi przy adopcjach ) kobitka jej sie podoba . Takze czekam do poniedziałku i napisze Wam co i jak A chcialam sie odniesc do nie wydawania osobie , ktorej zginał pies ....mysle ze nie mozna dyskwalifikowac takiej osoby ...rozne są sytuacje ...ja i mój mąż jestesmy osobami odpowiedzialnymi , 11 lat mielismy bullteriera , kochamy zwierzeta , kazdemu z nich zyczyłabym takiego domku jaki psy maja u nas ...są poprostu członkami rodziny ...nasz bull wychowany był tak ze kochał wszystko i wszystkich ...a Nela schroniskowa , którą wzielismy od Neris ...boi sie strzałow i róznych niespodziewanych rzeczy do tego dwa razy wylazla z szelek Jurkowi i na szczescie uciekła do domu , ale przez Trase Łazienkowska , ktora ma cztery pasy....nie wiem jak jej sie to udało ...Jurek myslalam ze dostanie zawała .... i wcale to nie znaczy ze nie jestesmy odpowiedzialni Teraz np. chodzi tylko na smyczy choc jest chartowata i uwielbia biegac ...ale juz strzelają .....ma natomiast dar wysrubowywania sie z szelek tyłem i trzeba sie na nią wtedy rzucac i trzymac mocno ....ale jakby nie daj boze nie uciekla w strone domu ...to tez by zginela ...ale Neris i Chrupek ktora znalazla nele na pewno nie mialaby o to do nas pretensji ...bo wiedza ze Nela lepiej nie mogla trafic . Ma dwie adresówki , na szelkach i na wszelki wypadek na obrózce gdyby wylazla z szelek , ma czipa ....wiecej nie mozemy zrobic poza obserwacją jej zachowania ...i w razie niepokoju na smycz i do domu . Takze uwazam ze nieraz naprawde nie ma winy właściciela .....
×
×
  • Create New...