Jump to content
Dogomania

Eruane

Members
  • Posts

    2030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Eruane

  1. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej ogłosiło FIO czyli Fundusz Inicjatyw Obywatelskich - jest to program dotacyjny. Kierunek działania numer 4.5 poświęcony jest ochronie zwierząt. Wniosek o dotacje mogą pisać organizacje pozarządowe w tym fundacje i i stowarzyszenia zgodnie z ustawą z dnia 24 kwietnia 2003 r. paragraf 3 ustęp 2. Wnioski nalezy składac do 28 kwietnia 2008 roku. Można uzyskać od 5 do 250 tys. zł. [URL="http://www.pozytek.gov.pl/files/pozytek/FIO/FIO%202008/Zasady_przyznawania_i_rozliczania_dotacji_FIO_2008.doc"][COLOR=#0000ff]http://www.pozytek.gov.pl/files/pozytek/FIO/FIO%202008/Zasady_przyznawania_i_rozliczania_dotacji_FIO_2008 .doc[/COLOR][/URL] Może to się do czegoś przyda?
  2. Fionek ma bardzo mądre oczka. :loveu: Co do tego stawiania blisko tylnych łap, wet ma rację - tak jest. Ta karma też przydałaby się. Nie przejmuj się, moja Itusia nie chciała hepatica przez kilka dni jeść, ale nie ugiełam się i je. :cool3: Dodaję czasem do tego w niewielkich ilościach coś, co nie koliduje z dietą, czasem hepatica z puszki. Z tym napletkiem to się tak spodziewałam trokszkę, ale to nic takiego. Fionek będzie szczęsliwy z powodu takiej kuracji. ;) Co do starości Fionka- przy tym urazie nie przejmuj się za bardzo, bo to mały i lekki pies. Taki uraz to szczególny problem na starość dla dużego i ciężkiego psa, a nawet dla mniejszego, ale masywnego. A gołe podłogi niestety nie sprawdzają się nawet przy psach zdrowych i często powodują kontuzję. Nie mówiąc o tym, że pies powinien chodzic po miękkim i zbyt twarde podłoże powoduje zniszczenia w stawach i problemy na starość. :roll: Kazikowi musiałam specjalnie porozkładać dywaniki, bo na płytki w ogóle nie wychodzi - uważa, że są za śliskie. :lol: Fionek schudł, ale nie tak bardzo, stres zrobił swoje. Nie przejmuj sie i nie wmuszaj mu jedzenia, niech zacznie jeść sam. Odniesie to na dłuższą metę lepszy rezultat. :cool3:
  3. Pamiętaj, że jeśli Fionek nawet niewidocznie ,ale odciąża operowaną wcześniej łapę, to może krzywo stanąć itd. To właśnie może być efekt. Poczekaj może, zobacz, może jutro będzie ok, rozmasuj delikatnie łapkę. Po badaniu przez weta, Fionek może delikatnie utykać bo to zwykle bolesne dla uszkodzonych lub chorych stawów, więc nie przestrasz sie, jakby co. :razz: :p Jak jutro będzie z łapką ok, to może wstrzymaj się z wizytą u weta jeszcze parę dni do momentu aż Fionek zacznie normalnie jeść.
  4. Słyszałam, jak Fionek "dyskutuje" z plastikowym dalmatyńczykiem. :cool3: Faktycznie ochrypł. Dalmatyńczyk wykończy Fionka. :lol:
  5. Poobserwuj tą łapke. W końcu on po wypadku może miećróżne pbóle. Teraz jeszcze jest zimno, wilgotno. Poza tym mógł po prostu krzywo stanąć. A z jedzeniem - sama awidzisz, on nie jest chory i nei zamierza się zagłodzić - nie chce jeść - to nie. Uważaj , proszęz tym puszczaniem go luzem, bo nie wiadomo, jak może zareagować w różnych sytuacjach, a nawet adresówki do tej pory nie miał. Bądź ostrożna. Dyszeć Fionek może nie tylko po zmianie kojca na mieszkanie, ale też po lub w trakcie stresu lub podekscytowania.
  6. Ogłoszenia skutkują zwykle po dłuższym czasie, więc sądzę, że z ogłaszaniem nie ma co czekać. Zawsze można odmówić zainteresowanym, jeśli są nie do sprawdzenia. Szukanie chętnych wśród znajomych różnie się niestety sprawdza.
  7. Wiem, żę Ci ciężko ,ale daj odejść w spokoju Małemu. Daj etż szanse Fionkowi. A w tym chaosie, nadmiarze obowiązków, po prostu zrezygnuj z karmienia Fionka - on się nie zagłodzi! Nie chce jeść, to nie. Jakoś do tej pory jadł sam i żyje. Nie bierz na barki dodatkowych obowiązków takich, jak choćby karmienie Fionka. On sobie da radę. :cool3:
  8. Iza, trzymaj swoje śliczne rączki z dala od miski Fionka! :razz: Niech je sam albo nie je wcale - do skutku. Bo będziesz wiecznie go karmić, a on będzie czekał aż jaśniepana nakarmią.
  9. Troszkę duze zdjęcia Ci się wkleiły. Weronika śliczna, podobna do mamusi. :loveu: Nie oczekuj od Fionka, że tak natychmiast będzie szczęśliwy u Ciebie - to nie do zrobienia. Musisz mu dać trochę czasu. Tak samo, jak on musi dać czas Tobie, żebyś go pokochała. Może wtedy właśnie tak naprawdę zacznie być szczęśliwy. Żeby wszystko się poukładało i było ja należy, trzeba czasu.
  10. Wesolutki i okrąglutki. :loveu:
  11. Niestety nie wiem, jak to było z tą łapką. Z pewnością ktoś tu na wątku się orientuje. Natomist co do jedzenia - świetnie, jak zjadła sam tyle - ok. Potem jak nie chce, schowaj miskę. Po paru godzinach znów ją wystaw, jak nie będzie chciał - schowaj. I nic sie nie przejmuj, on sam o siebie zadba. :cool3:
  12. No to widzę, że Fionek rozkręca siędośćwcześnie, możę więc wkrótce zqacznie normalnie jeść, ale tez skoro on ustala zasady w domu, to Ty też staraj się t orobić. Póki co chyba dobrze Ci idzie. ;) i pamiętaj - bez stresu. Pies czuje sieok, więc jest zdrowy. Nie jest szczeniaczkiem, umie o siebie zadbać, pozwól mu zdecydować, kiedy będzie jadł. Jak nie - to daj mu spokój, w końcu zgłodnieje. Pies może długo nie jeść, bo ma taką zachciankę - to nic strasznego.
  13. Fionek ziaja, bo to pies zabrany z kojca zimą i teraz trafił do mieszkania. To normalne. Póki co nie ma powodu do niepokoju. :shake:
  14. Małego nie dało się uratować niestety. :shake: Izy wysiłki to była syzyfowa praca.
  15. Jeszcze mogą się zrobić do matuli podobne, choć nie pod względem umaszczenia, nic nie wiadomo. Szorstkawa sierść im się szykuje, potem może urosnąć. Takie mixy niespodzianki lubią robić. Moje mixy-szczenięta były krótkowłose - kiedy dorosły, już tylko jeden był krótkowłosy. Dwie suczki miały umaszczenie pręgowane - jedna jest wilczasta, druga tricolor. :cool3: A te dwa maluchy wyglądają chyba na takie czarne, szorstkowłose wyżełki. :roll:
  16. I jeszcze jedno - Iza, Fionek na pewno odczuwa Twój niepokój, a to pogarsza sytuację. Bądź spokojna. Psy po adopcjach tak miewają, jak Fionek z brakiem apetytu. Fionek miał robione badania przed adopcją i nie ma się o co martwić.
  17. Iza, więc odłóż miskę, wystaw na chwilę później - jak nie bedzie chciał jeść, schowaj. On nie jest chory. To stres. Jak będziesz go karmić z ręki, to mówiłam Ci, że nie będzie chciał po jakimś czasie jeść z miski. On z pewnością nie był karmiony ręcznie będąc w kojcu, a jakoś przeżył, ma się dobrze i jeszcze ma dobry humor. :p Sama sobie stwarzasz problemy i niepotrzebnie sie stresujesz. Zostaw go w spokoju i daj mu zdecydować, kiedy będzie chciał jeść, nawet jak nie zje dzień czy dwa. Fionek z pewnością umie o siebie zadbać. :cool3: Wiele psów w nowym domu tak się zachowuje, możesz przejżeć sobie niektóre wątki. Widzisz, Ty nadal przeżywasz problem swojego poprzedniego psa i masz lęki, że tym razem też się dzieje coś złego. Nic się nie dzieje!
  18. Wydaje mi się więc, że zjadł dość. Przywykłaś do psa korpulentnego. Fionek wygląda ok.
  19. Iza, po psie nie musisz widzieć, że jest zestresowany. Pies w stresie to niekoniecnzie pies z położonymi po sobie uszami, siedzący w kącie. Objawy stresu są bardzo różne, nie będę tu wszystkiego opisywać, bo to siemija z celem. Natomiast z tego, co opisałaś, to co zjadł to sporo. Dla takiego małego i drobnego psa to już wystarczający posiłek. Ile on ma wkłębie cm?
  20. Te wziewne za taką cenę to chyba razem, jeden wziewny powinien mniej kosztować. Leki wziewne zwykle starczają na długo. Straszne koszty... wydaję na lecznie tylko jednego psa kilkaset złotych miesięcznie, więc znam ten ból. Nie dałabym rady, gdybym nie wyjeżdżała za granicę do pracy. Czego się nie robi dla psów. :roll: Będzie potrzeba naprawdę dużo pieniędzy na leki. Bez tego Oleńka nie da rady go leczyć.:-(
  21. To prawda, może się rozkręcić po ok. 2 tygodniach. Co do jedzenia - jeśli sieprzejadł, tez będzie sobie robił głodówkę. Raz dziennie spróbuj mu dać tylko jedzenie, tak jak pewnie dostawał w azylu. Wtedty możesz dać rarytasy i zobacz , co będzie. Dobrze byłoby wiedzieć, o której dostawał jedzenie w azylu. On po prostu tęskni za swoim stadem, teraz musi zrozumieć, że ma nowe stado - to nie takie proste i nie stanie się od razu.
  22. Iza - masz rację, nie pochwalę Cię za spuszczanie Fionka, szczególnie w takim miejscu.:shake: Nie wiesz jeszcze, jak reaguje na hałas - wystarczyłoby, że się przestarszy i po psie. Skoro nie załatwia się normalnie świadczy to o jego stresie, a pies w stresie może zrobić różne dziwne rzeczy, w tym uciec i pobiec przed siebie. Jeśli puszczać go, to jeszcze nie teraz i z linką , na którą możesz nadepnąć, jak spróbuje uciec. Tak się psa testuje, a nie na żywioł, moja droga. :razz: Po drugie - nie przekarmiaj go. Jak nie chce jeść, daj mu troszkę wytchnienia. Jak dasz mu zbyt dobre rzeczy, zje ich w nadmiarze. A wiesz, że nadwaga to nie jest dobra rzecz u psiaka. On ma iną budowę niż Mały, będzie mniej jadł. Musisz sie przestawić. :p Widzę, że masz dużo frajdy i że chyba Twoja psychika do normy wraca po stracie Małego. Mam rację?
  23. Wiem, że Atos miał przebywać na dworze dużo, ale jak Kazik kaszle, nie daje rady na dworze, spracery muszę ograniczać do kilku miniut. Czasem bywało tak, że potrafił przez tydzień kaszleć potwornie całymi danimi i nocami, najgorzej w nocy (zwykle tak bywa). Kazikowi pogarsza się koło godz. 4,5 nad rano. Teraz w miarę panuję nad sytuacją. Jeśli pies u mnie kaszle (a niestety to przerabiałam kilka razy) zgodnie z czyjąś mądrą radą, wieszam na krzesełku mokry ręcznik, lepiej to działa niż woda w misce, jeśli chodzi o nawilżanie powietrza. Używałam też spryskiwacza.
×
×
  • Create New...