-
Posts
2030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Eruane
-
Mix ONka - pilnie potrzebna pomoc w ogłoszeniach!- Śląsk MA DOM
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, że wiemy ,że Tamb jest osobą odpowiedzialną i poważną, że robi wiele dobrego. I ja mam dylemat, czy to dobra decyzja pozostawiać Diankę w tym domu, choć jestem przekonana, że nikt do końca nie jest w stanie powiedzieć, która decyzja jest tą właściwą i sądzę, że to zdecydowanie zbyt ostre słowa. Będę przekonywać p. Krysię do zmiany tej decyzji. -
Bullka Dumka w swoim domu - początek drogi ku szczęściu
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Wracam do tematu głównego, czyli zachowania Dumki. Dumka wraca do domu i niestety warczy w samochodzie. Poprosiłam właścicielkę, żeby skontaktowała się z osobą szkolącą Dumkę, żeby uzyskać informacje, co w tej chwili z nią zrobić, bo ona zna psa najlepiej. Nie wiem, jak wygląda ten warkot i czym jest powodowany, nie widziałam psa. Może to nic takiego, ale chciałabym, żeby ktoś, kto zna Dumkę, wyjaśnił właścicielom, co robić w takiej sytuacji już w tej chwili, bo wszystko wygląda ponoć tak, jak w czasie zanim Dumka przyjechała do hotelu. Może to wynik stresu spowodowanego zmianami? To co ważne teraz dla mnie - jak Dumka zachowywała się w hotelu zaraz po przyjeździe i parę dni później, podczas karmienia, zabiegów pielęgnacyjnych itd? -
Bullka Dumka w swoim domu - początek drogi ku szczęściu
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
[quote name='ediiiii'] Eurane - na marginesie- telefon do Żmiji Ci podawałam, nawet jeśli go nie zapamietałaś, to odrobina dobrej woli wystarczyła, żebyś go dostała od Pauliny, albo od Pani Krysi, bo doskonale wiesz, że One co dzień do Magdy dzwonią. Przestań więc tu "uskuteczniać" niewiedzę, bo mi się słabo robi. Zdjęcia Dumki również są na forum, więc mi tu nie argumentuj, że mnie o nie prosiłaś... Owszem prosił Jędrzejów o jak najbardziej tragiczne zdjęcia... heh bo takie się lepiej sprzedadzą... Ciekawa jestem - Szlachetne Panie, czy w związku z tak tragicznym stanem Dumci przeprowadzicie interwencję. W końcu: zdjęcia macie, diagnozę z lecznicy z Kiel również - chyba.... Życzę powodzenia[/quote] A gdzie zabierze się psy z tej interwencji? - to podstawowe pytanie. Druga sprawa - ten rejon to nie rejon działania Jędrzejowa,a u nich interwencji dostatek, nie tylko tych psich. Równie dobrze interwencje możecie przeprowadzić Wy. Jędrzejów i tak coś zrobił odpowiadając na prośbę właścicieli Dumki o pomoc finansową. Co do niewiedzy mojej - nie podawałaś mi nigdy tel. do Magdy. Miałaś mi go zgodnie z tym, jak się umawiałyśmy przesłać mi go SMSem. Rozumiem, że jeśli podaje się czyjś tel. musi to być uzgodnione z posiadaczem danego numeru, stąd prosiłam o ten numer Ciebie, nie ludzi od Dumki. To chyba uczciwe podejście? Teraz opis zajęć z Dumką przekażcie poprostu włascicielom. Nie jestem obowiązana o wszystko u Was zabiegać. Co do zdjęć zobacz datę, z którą je wkleiłaś. A pan od Iwy czekał na na tel. i zdjęcia całe święta. My o zdjęcia prosiliśmy znacznie wcześniej. Co do tego, że Jedrzejów chciał zdjęcia, na których widać, co przeszła Dumka, to chyba normalne. Ludzie mieli pomóc psu po przejściach i warto pokazać zdjęcia zgodne ze stanem faktycznym. Widać, że masz małe doświadczenie w zbieraniu pieniędzy na psa, łatwiej wymagać tego od innych i stawiać coraz to nowe żądania. [B][COLOR=Black]Jeszcze raz proszę o wstawienie tu wzoru umowy adopcyjnej. [/COLOR][/B] Dla mnie najważniejsze jest to, że Dumka wraca do właścicieli, że oni na nią czekają z niecierpliwością i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. :cool3: -
Mix ONka - pilnie potrzebna pomoc w ogłoszeniach!- Śląsk MA DOM
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
No właśnie ,a hotel byłby na jak długo? Boję się, żeby zaakceptowała budę, żeby zimno później nie dało jej w kość, bo nie wiemy, jak szybko znajdzie domek. Decyzja należy do p. Krysi. Ja mam solidy dylemat. Bo i Elza ma rację i Anett. Pies jest coraz starszy i nikt w ogóle się nią nie interesuje. :-( -
Bullka Dumka w swoim domu - początek drogi ku szczęściu
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Mam taką prośbę. Właściciele Dumki powiedzieli mi, że czip Dumki jest na hotel, nie na nich, czym są nieco podłamani. Prosiłabym o wstawienie na forum umowy adopcyjnej, żeby wszystko było dla wszystkich klarowne. -
Bullka Dumka w swoim domu - początek drogi ku szczęściu
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Jeśli zbiera się pieniądze na psa, należy informować o stanie psa ludzi dających te pieniądze i zbierających je, aby wszystko było jak należy. :roll: Właściciele niestety wyglądają na nie do końca poinformowanych. :shake: -
Mix ONka - pilnie potrzebna pomoc w ogłoszeniach!- Śląsk MA DOM
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Uważam tak samo, jak Anett. Z jednej strony wolałabym, żeby sunia była już bezpieczna, z drugiej nie wiem, jak ona odbierze taką zmianę i czy nie będzioe czuła się źle w kojcu. To pies, który całe życie spędził w mieszkaniu. :-( -
Bullka Dumka w swoim domu - początek drogi ku szczęściu
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Zgadzam się w pełni z Ewab. Sprawa od strony formalnej jest klarowna. Umowa adopcyjna miała służyć tylko bezpieczeństwu suni, ale równie dobrze może ją podpisać Jędrzejów. Umowy nie widziałam nigdy, nie czytałam żadnego z punktów,więc jakim prawem miałabym ją z kimkolwiek uzgadniać. Rozmowę ogólnie na temat umowy adopcyjnej z właścicielkami Dumki odbyłam, choć nie mam z nimi kontaktu osobistego, jaki miała Ediiiii czy właścicielka hotelu. Zaskoczona byłam tym, że ta umowa ich nieco przeraża, bo to powinna być czysta formalność. Nie rozumieją, dlaczego mają ją podpisać z Ediiiii czy kimkolwiek z hotelu, bo pies należy do nich i wydali na niego sporo pieniędzy, a hotel był opłacany. Logiczne, że hotele nie podpisują umów adopcyjnych przy wydawaniu psa, który pobyt w hotelu miał opłacony. Obawiają się punktu o sterylizacji ze względu na wiek psa, zdrowie i obostrzenia zawarte w tym punkcie. Wyjaśniłam im, że umowa adopcyjna służy bezpieczeństwu psa. Ale nie jestem w stanie omówić z nimi poszczególnych punktów, bo tą umową poprostu nie dysponuję i nigdy nie dysponowałam. Dochodzą do mnie słuchy o karach pieniężnych za nieprzeprowadzenie sterylki. Czy to prawda? A co jeśli sunia z racji wieku lub stanu zdrowia nie będzie nadawała się do sterylizacji? Co do bicia piany, to zdaje się, że po dłuższej nieobecności na forum, Ediiiii, Ty ją bijesz. Pisałaś, że zastępuje Cie tu invictus hilaritas. Jakie rzetelne informacje zostaly tu przez Was przekazane na temat stanu Dumki i postępów w hotelu? Żadne. Nie deklarowałam niczego oprócz załatwienia sterylki oraz wyjaśnienia ludziom jakichś niejasności co do umowy adopcyjnej, co też uczyniłam w miarę możliwości, bo umowy, jak pisałam, nie widziałam. Nie deklarowałam bycia dodatkowym pośrednikiem między hotelem a osobami załatwiającymi pieniądze dla Dumki. Dla mnie wydawanie pieniędzy stwowarzyszenia bez uzgodnienia z nim czegokolwiek nie jest uczciwe. Nie jestem osobą zajmującą się Dumką, ani osobą, której zapłacono za zajmowanie się Dumką. Nie jestem ze stowarzyszenia z Jędrzejowa, ani żadnego innego. Nigdy też, Ediiiii, nie powiedziałaś, że mam za Ciebie lub kogokolwiek z hotelu skontaktować się z Jędrzejowem w sprawie ustalania jakichś spraw finansowych. Dzwoniłaś informując mnie o pewnych sprawach i tyle. To ja jeszcze mam pomogać w razie potrzeby ze szkoleniem Dumki dojeżdżając za własną kasę i poświęcajac swój czas również za darmo. Wydaje mi się, że pewne osoby za bardzo podchodzą do sprawy roszczeniowo, co przestaje mi się podobać. I jakim prawem nie wydacie psa właścicielom? Czipowaniem zrobiliście dodatkowe koszty. Jeśli nie były one uzgodnione z właścicielami Dumki, to jakim prawem nie wydacie psa, bo nie zostały pokryte koszty czipowania? Jeśli nie wydajcie psa z hotelu bez czipowania, to pokryjcie jego koszty. Pies formalnie nie należy do Was. Ediiiii, nie mogłaś się ze mną skontaktować jeden dzień, bo nie miałam tel. Odezwałam sie na priva, ale odpisałaś, że nie masz czasu na pisanie. Ok. Ale uwierz, Ty i włąścicielka hotelu nie jesteście najbardziej zbaieganymi osobami na tym forum. Wczoraj po przeczytaniu tego, co na forum zostało napisane, nie mam ochoty na żaden kontakt. Nie chcę być posądzona o składanie obietnic, pośrednictwo itd. Wolę publiczne wyjaśnienie spraw. Dla mnie sprawą oczywistą jest, że jeśli dysponuje się pieniędzmi stowarzyszenia to uzgadnia się wszystko ze stowarzyszeniem, a nie informuje się o planach osobę trzecią, nie dodając, ze to ona ma poinformować stwowarzyszenie. Chyba, że miałam tą informację przechwycić telepatycznie. To jakiś totalny chaos. Mieliście osobisty kontakt z właścicielami Dumki, telefony do stowarzyszenia. A zadzwoiliście tam, z tego co sie dowiedziałam, tylko raz, jak były potrzebne pieniądze. Co do rozliczeń już nie. A stowarzyszenie według statutu nie może rozliczyć niczego bez otrzymania prawidłowo sporządzonych faktur. I to chyba sprawa oczywista. Jeśli mam pracować z Dumką proszę o opis sposobu pracy z sunią w hotelu. Nie w mojej gestii leży zabieganie (w dodatku bezskuteczne) o wszelkie informacje, dotyczące psa. Bo telefonu do osoby, która tym się zajmuje nie otrzymałam mimo prośby (tak samo zresztą jak zdjęć suni, informacji na temat stanu zdrowia, wykonania tel. do pana, który chciał sprawdzić, czy Dumka to jego pies itd). W związku z tym proszę tylko o opis stanu psychicznego suni i treningu. Nic więcej. Taki opis może być przekazany właścicielom Dumki. Rozumiem brak czasu itd, ale właściciele innych hoteli, gdzie przebywają kieleckie psy po przejściach, przesyłają nawet zdjęcia i filmy obrazujące pracę i postępy psa. Nie wymagam tyle, tylko krótkiego opisu, co zostało zrobione i jak sunia została zdiagnozowana. Bo w końcu pobyt Dumki w hotelu miał służyc czemuś konkretnemu. Bo póki co wygląda na to, że tylko jedna strona wymaga, głównie pieniędzy, natomiast pozostali mają tylko spełniać żądania. I odpowiadam dlaczego potrzebne były zdjęcia, bo zirytowało mnie napisanie, że zdjęcia były potrzebne po to, żeby pies sie dobrze sprzedał. Ediiiii, a jak niby chcesz zbierać pieniądze na pomoc psu nie udzielając ludziom żadnych informacji i nie pokazując psa? Ludzie mają płacić w ciemno? Najlepiej ,żeby ktoś coś wymyślił, zebrał jakoś pieniądze, odpowiadał z głowy na maile ludzi wpłacajacych pieniądze (przecież to całkowity brak szacunku dla tych ludzi) i spełniał wszstkie Wasze żądania. A pieniądze zebrać trzeba, bo jak widać o każdą złotówkę potem jest walka. Zdjęcia były też potrzebne, aby je pokazać panu ,który myślał, że Dumka to jego skradziony przed laty pies. Z góry założyłaś, że to oszust i że jeśli nawet nie, pies mu sie nie należy. A ja wolałam sprawdzić. Facetowi faktycznie buchnęli psa, a człowiek płacze mówiąc o tym. Mam całą dokumentację jego Iwy. Więc z racji czystej empatii powinno mu sie dać możliwość upewnienia sie, że to jednak nie jego pies. Każdy tu ma przynajmniej jednego psa i jest w stanie sobie wyobrazic emocje jakie muszą towarzyszyć człowiekowi w takiej sytuacji. Co do wypisywania rzeczy, jak to się Dumka może znudzić właścicielom, przypominam ,że to Ty, Ediiiii i właścicielka hotelu oceniłyscie tą rodzinę jako bardzo dobrą. Na tyle dobrą, że postanowiłyście im dac jeszcze jednego bulla do adopcji, o czym oni do końca nie wiedzieli. Nie wiem też kto wymyślił, że ci ludzie powinni pozbyć się huskiego (niby żeby miał lepiej), który jest u nich 1,5 roku, aby mogli zabrać od Was Lulu. Poinformowałaś mnie o tym i szczerze mówiąc byłam troszkę zmiesmaczona pomysłem, tym bardziej, że nie ufam ludziom, którzy wydają jednego psa, aby wziąc innego. W późniejszej mojej rozmowie z tymi ludźmi wyszło, że w życiu nie myśleli o pozbyciu się huszczaka, że nie mają w zwyczaju dokonywania takiej wymiany i bardzo ich ta informacja zbulwersowała, więc musiałam im jeszcze tłumaczyć, że to pewnie jakieś nieporozumienie. Co do gróźb na temat donosu dotyczącego finansów stowarzyszenia, to jestem zniesmaczona jeszcze bardziej. Na forum jest wyraźnie napisane, że pieniądze zebrane na Dumkę będą na Dumkę przeznaczone, na opłacenie faktur za jej leczenie i wszystko zostanie rozliczone z właścicielami suni. To chyba uczciwe postawienie sprawy? W końcu, Ediiiii, pytałaś mnie (i nie wiem, dlaczego mnie), czy te pieniądze nie mogłyby pójść na inne Wasze bulle, jak Dumka wróci do domu. Czyli wtedy nie byłyby chyba wydane zgodnie z przeznaczeniem? Więc w jakiej sprawie ten donos miałby niby być? W takiej sprawie, że nie możecie samodzielnie zarządzać tymi pieniędzmi? Może lepiej poprostu wysłać do Jędrzejowa prawidłowo podpisane faktury do rozliczeń, a nie straszyć nieoddaniem Dumki czy donosami. W ciemno Jędrzejów żadnych pieniędzy nikomu nie da, bo za to na pewno by go rozliczono. Uczycie organizacje, aby uważały dając Wam pieniądze na hotel i tyle. Nie zamierzam tu więcej tracić nerwów. Sprawa jest klarowna. Umowę adopcyjną może podpisać Jędrzejów. Właściciele Dumki czekają na nią niecierpliwie i jest to ich pies. Nikt nie ma prawa nie wydać im Dumki. Próbowałam dowiedzieć się od nich czegoś na temat pracy nad Dumką w hotelu, ale niewiele wiedzieli. Jędrzejów czeka na faktury. Właściciele Dumki są w kontakcie ze mną, jak i stowarzyszeniem w Jędrzejowie. Wiedzą, ile jest pieniędzy na koncie Dumki i w jaki sposób mogą je wydatkować. Wszystko zostanie prawidłowo rozliczone. A ja za darmo postaram się pomóc Dumce tu na miejscu w sprawach behawioralnych. Wydaje mi się, że wszystko juz wyjaśniłam -
Bullka Dumka w swoim domu - początek drogi ku szczęściu
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
[quote name='ediiiii']Poza tym zaczynam też żałować, że dałam się wciągnąć w tą pomoc.... skoro uważasz że cokolwiek nadinterpretuję. Dla mnie wydanie psa bez czipa i sterylki wogóle nie wchodzi w grę. A tu sytuacja jest o tyle skomplikowana, że pies jest własnością Pani Krysi - a co będzie jak pies się znudzi, albo nie stać ich bedzie na utrzymanie???? oddadzą do schronu? Przecież to ludzie wpłacali cegiełki a Żmija psa leczyła i szkoliła. Chyba mamy jakieś prawo do zwrotu psa w takiej sytuacji? Co z umową i oświadczeniem tych ludzi że psa wysterylizują. To WY miałyście to ustalić.[/quote] Ej, chwila. Wchodzę tu i jestem w szoku, co się tu dzieje. Ediiiii, co to znaczy "Co z umową i oświadczeniem tych ludzi że psa wysterylizują. To WY miałyście to ustalić"? To znaczy, kto miał to ustalić? Bo na pewno nie dziewczyny z Jędrzejowa. One miały pomóc finansowo, bo nikt inny nie był w stanie tego zrobić. Nie mam pojęcia, ile zebrało się pieniędzy z cegiełek. Fakt faktem, że przy zbieraniu tych pieniędzy miały zero pomocy. Na pewno wszystko trzeba dokładnie rozliczyć. Ale nie one są odpowiedzialne za jakiekolwiek umowy i oświadczenia. Z tego, co mi mówiłaś w rozmowie tel., to Wy chiałyście podpisać takową umowę, a jeśli tak, rzeczą oczywistą było dla mnie to, że szczegóły tej umowy z właścicielami Dumki omówicie. Ja tej umowy nie miałam nigdy przed oczami nawet, nie wiem, jakie zawiera punkty itd. Jeśli uważacie, że macie prawo do zwrotu psa w sytuacji, gdy właściciele chcieliby sie go pozbyć (a takowe dobrze, żebyście miały), to w Waszej gestii leży podpisanie umowy adopcyjnej i uzgodnienie jej warunków. To, co mówiłaś mi przez telefon potraktowałam informacyjnie, bo to Wy mieliście stały i również osobisty kontakt z właścicielami Dumki, więc sądziłam, że wszystko juz jest ustalone. Co do czipowania i sterylizacji - niestety nas tu w Kielcach nie stać na czipowanie wszystkich wydawanych psów. Tym bardziej, że wszyscy tu starają się opłacić hotele dla naszych psów. Kwestia finansów. Jeśli są pieniądze na Dumkę wystarczające do zaczipowania suni i na sterylkę, to ok. Ale jeśli ich nie ma, dziewczyny z Jędrzejowa napisały dość dokładnie, że finansują hotel, nie wspominały o innych wydatkach. Nie wiem, jakie były ustalenia poza forum. [quote name='ediiiii']Rozmawiałam na ten temat z Eruane, również na temat umowy adopcyjnej, bądź zobowiązania, że suka zostanie wysterylizowana... ale widzę, że to jest tylko bicie piany, bez rzetelnego przekazywania informacji najbardziej zainteresowanym. Jeśli chodzi o czip - czekam na informacje, kto za to zapłaci? bo na pewno nie ja. A jeśli wy wydajecie psy bez zabezpieczeń - to gratuluję[/QUOTE] Momencik, ja nie jestem tutaj od załatwiania spraw finansowych. Ediiiii, dobrze wiedziałaś, kto fiansuje pobyt Dumki w hotelu i miałaś wszelkie namiary do tych osób. Dla mnie rzeczą oczywistą było uzgadnianie wszelkich kosztów z kimś, kto je ma pokryć, a nie przez 2 pośredników. Nie widzę powodu, aby załatwiać cokolwiek przeze mnie, tym bardziej, że ani nie wiem ile pieniędzy zostało zebranych, a byłam też święcie przekonana, że jeśli mówisz, że Dumka ma być zaczipowana to sprawa jest ustalona z Jędrzejowem lub właścicielami Dumki, jak i wszystkie pozostałe wydatki lub też to Wy sposorucjecie czipowanie . Mnie poprosiłaś tylko o załatwienie sprawy sterylki i tu oczywiście myślałam o załatwieniu talonu na darmową sterylkę. Tyle mogę. Całą resztę zrozumiałam jako informowanie mnie, jakie są plany co do przyszłosci Dumki i tyle. Bo ja Dumki na oczy nie widziałam, nie finansuję jej pobytu w hotelu i nie podpisuję karty adopcyjnej. A mam jeszcze pomóc przy jej szkoleniu tutaj. Za darmo, na pewno nikt mi nie zapłaci za to. Rozumiem, że wszystko będzie dobrze rozliczone i konflikt wyparuje. Ale jeszcze raz podkreślam, że na wątku wyraźnie pisze, że Jędrzejów zobowiązuje się do pokrycia kosztów pobytu Dumki w hotelu i nic poza tym. To jest faktycznie dość czytelne. Jeśli zebrano więcej pieniędzy, jestem pewna, że wszystko zostanie jakoś rozliczone. Dodam na koniec, że dzwonił do mnie kilkakrotnie pan z Rzeszowa, któremu 4 lata temu skradziono 3,5-letnią bullkę bardzo podobną do Dumki. Bardzo wierzył, że to ona, choć umaszczenie ucha nieco różni się od umaszczenia ucha Dumki. Jego sunia miała na imię Iwa. On wciąż jej szuka. Możliwe, że ktoś z Was zobaczy gdzieś podobną bullkę. Prosiłabym wtedy o kontakt. Iwa miała resztki tatuażu w pachwinie. Wstawię tu niedługo jej zdjęcia. Chciał porozmawiać z kimś, kto widzial Dumkę osobiście, ale nie doczekał się. A telefonu do właścicieli Dumki nie chce dawać, żeby nie wprowadzić bezsensownego zamieszania. Ten pan jest sprawdzony i faktycznie bardzo przeżywa stratę swojej bullki. :-( -
Bullka Dumka w swoim domu - początek drogi ku szczęściu
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
A czy uzgadniałyście z Jędrzejowem , kto płaci za czipowanie? Jędrzejów obiecał pieniążki na hotel, więc resztę trzeba uzgodnić. Co do leczenia Dumki, z pewnością właścicielom przydałyby się oprócz karty leczenia, wyniki badań, w tym skóry, bo chyba z tą jest najgorzej (bo takie badania chyba były robione, prawda?). Rozumiem, że po krótkim treningu przyszli właściciele są sprawdzeni pod kątem radzenia sobie z Dumką? Teraz tak patrzę na zdjęcia - Dumka dużo lepiej wygląda. :p A skąd tam tyle piór na ziemi?:roll: Wracam do pracy... Dumka, powodzenia! -
Kielce-8 mies onek,właściciele chcieli go uspić...znalazł dom !!
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Strasznie długo... :-( -
Kielce-8 mies onek,właściciele chcieli go uspić...znalazł dom !!
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Czekamy na wieści. -
Mix ONka - pilnie potrzebna pomoc w ogłoszeniach!- Śląsk MA DOM
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Nie widzę takiej możliwości, aby Dianę gdzieś dalej zabrać na zdjęcia. Właściciele nie pomogą, a jeszcze mogą mieć pretensje. -
Mix ONka - pilnie potrzebna pomoc w ogłoszeniach!- Śląsk MA DOM
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Tylko kto może te zdjęcia zrobić? -
Kielce-3 mies Betty znalazła juz swój domek :)
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Gdzie sunia teraz przebywa? Oby jak najszybciej znalazła domek. Jest piękna. -
Bullka Dumka w swoim domu - początek drogi ku szczęściu
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Dziś dostałam SMSa od pani od Dumki, że sunia się do nich łasiła i w ogóle jest super, więc chyba wszystko idzie jak najlepiej. Czekam na nowe zdjęcia Dumki. -
Bullka Dumka w swoim domu - początek drogi ku szczęściu
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
W sobotę byli u Dumki jej przyszli opiekunowie. Dumka robi wielkie postępy. Niestety leczenia wciąż potrzebuje, bo jej choroby są przewlekłe. Z tego, czego dowiedziałam się od Ediiiii, Dumka zakończy swój pobyt w hotelu znacznie wczesniej niż myśleliśmy i wróci do domu. Jej zachowanie względem przyszłych właścicieli jest całkiem poprawne. Co do reszty pewnie więcej może napisać Ediiiii. -
Kielce-8 mies onek,właściciele chcieli go uspić...znalazł dom !!
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Biedny. Pewnie go boli i się namęczy biedaczek. :-( Oby jak najszybciej wrócił do zdrowia. I oby jeszcze szybciej znalazł domek i kochającą rodzinę. -
Kielce-8 mies onek,właściciele chcieli go uspić...znalazł dom !!
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
To właściciele Cezara pewnie będą mieli spokojne święta... :angryy: :mad: -
Bullka Dumka w swoim domu - początek drogi ku szczęściu
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Z tego, co dowiedziałam się od ludzi od Dumki - dumka ma świerzbowca i grzybice, oprócz śladów po przypalaniu ślady na żebrach po prętach, na których musiała spać, rany po kwasie z moczu, odleżyny, zapalenie pęcherza, zniekształcenia kości. :-( Natomiast rodzina chcąca zajać się Dumką zaopatrza się już w rzeczy dla niej. Dumka ponoć szybko robi postępy. Czekam więc na relacje. -
Bullka Dumka w swoim domu - początek drogi ku szczęściu
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Nie dzwoniłam do Edyty, dopiero wróciłam do domu. Rano dostałam SMSa od córki tej pani od Dumki, co się z Edytą dzieje, czyli pewnie nie mogła się dodzwonić. Przydałaby się w miarę bieżąca relacja na dogo odnośnie postępów suni, dokładna ocena jej psychiki, ocena pracy z ludźmi, którzy chcą, żeby z nimi zamieszkała oraz dokładny opis stanu jej zdrowia na dzień dzisiejszy, a to z powodu licznych telefonów w jej sprawie od osób chcących wpłacić pieniądze na nią. -
Wczoraj dwa amstaffy zagryzły trzy owczarki niemieckie
Eruane replied to lilia1983's topic in Pogryzienia
[quote name='Urwis']P.S. aaa, Eruane, no własnie ale jak wychodzę z borderem a nie z małym to stosuję jednak inną taktykę - border jest dosyć solidnej budowy psem mimo wszystko i ma długi system ostrzegania i wszelkich sygnałów, sam nigdy nie zaczyna i zawsze próbuje rozładować sytuacje. Ma perfekcyjną komunikację. Jeżeli coś do nas leci z jazgotem lecz nie od razu z atakiem, wypuszczam linkę na pełną długość z kalkulacją że jakby coś to puszczam linkę a łapię obcego, do tej pory nie było konieczności -mniejszymi się nie przejmuję w gle, bo brderek uspkaja ich histerię momentalnie[/quote] Gdybym wypuściła linkę na pełną długość w tych przypadkach, które ja miałam z atakami obcych psów, byłoby po moim psie. Pies wielkości bordera może jeszcze swoją posturą opóźnić atak dużego psa (może, ale nie musi), ale pies wielkości moich futrzaków wręcz zachęca do ataku. Nikomu nie radzę puszczać wtedy małego psa na zupełnie długą linkę, bo będzie po nim. Agresor trzyma większy dystans, jak psa ma się blisko przy sobie, bo boi się człowieka. A łapać w locie rozjuszonego kaukaza czy astka jakoś niespecjalnie miałabym ochotę. Bo nie pisałam o jazgoczących psach, ale o atakujących dość konkretnie. Mój pies, który został bardzo poważnie pogryziony przez ONka wyszedł na spacer z moją siostrą, która właśnie nie zdążyła smyczy skrócić w chwili ataku. A jeśli chodzi o CSy to czesto nie ma na nie czasu, nie mówiąc o tym, czy działają czy nie w takich sytuacjach. [quote name='Urwis']Jest jeden kontrwersyjny rotek na osiedlu który miota panią, gdyby się zerwał to mam zaplanowane, że puszczę bordera (który niestety najprawdopdbniej nie będzie uciekał) i będę łapać rotka (fatalnie ale innego rozwiązania nie widzę:shake:)[/QUOTE] Moim zdaniem, fatalne rozwiązanie. A w ogóle to należałoby tej pani powiedzieć, że pies powinien w takiej sytuacji chodzić w kagańcu. Wiem, że ludzie są oporni, ale trzeba próbować. [quote name='gops']jak psikniesz tym w agresywnego asta ,rottka itp w chwili atakowania to marne szanse ze przestana ,raczej jeszcze bardziej sie wkurza ;) ale jak to bedzie jakis maly psiak lub rasa o innym charakterze to najprawdopodbniej ucieknie bo sie wystraszy ;)[/QUOTE] Co do gazu, to czym się różni ten biedny rottek od innego kundla? Że niby bardziej odporny na ból czy coś w tym stylu? ;) Gaz działa na niego tak samo jak na resztę psów. Nie wiem, jak z astkami. Na każdego psa (nie rasę) gaz działa inaczej. Skuteczniejszy jest w żelu, ale ciężko nim trafić, więc na psy polecają gaz "w chmurze". Po pogryzieniu mojego psa polecono mi gaz i ktoś napisał na forum, że na youtubie był film, na którym pokazano jak takim właśnie gazem policja obezwładnia agresywnie zachowującego się w stosunku do nich astka. Pies poprostu skupił się na piekących oczach i nic więcej go nie obchodziło.