Jump to content
Dogomania

Eruane

Members
  • Posts

    2030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Eruane

  1. Pewien człowiek wziął ze schroniska kieleckiego sunię. Wylęknioną, zestresowaną, przerażoną otaczającym ją światem. Sunia ma ok. 5 lat. Była wychudzona, ale miała spory brzuszek. W schronisku stwierdzono, że się najadła. Wkrótce suczka urodziła 3 szczenięta. Właściciel dał im szansę na życie. W końcu jak zwykle byli od razu chętni, którzy zamawiali pieski. Sęk w tym, że wszyscy wyparowali, gdy pieski były o wydania. Stary numer. :mad: Na domek czeka już tylko ostatnia sunia biało-czarna (zdjęcia poniżej). Jest kochana, przytulaśna i mądra. Jest nieco większa niż reszta rodzeństwa, ale i tak wyrośnie z niej niewielki psiak. Bardzo proszę o pomoc w jej ogłaszaniu. Telefon do właściciela suni: [B]888023998[/B]. Wolałabym jednak, żeby sprawę adopcji od własciciela przejął ktoś inny, z racji tego, że ja wyjeżdżam 29 maja za granicę. [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/2478/dsc00324y.jpg[/IMG] [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/3719/dsc00314o.jpg[/IMG] [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/8250/dsc00315g.jpg[/IMG] A to mamusia: [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/9465/p5310027.jpg[/IMG]
  2. [IMG]http://images49.fotosik.pl/123/d5c4896886c669demed.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/119/4dd33f01feb58d55med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/123/a8d833996aca0bf8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/123/2d9002d3d5b58a06med.jpg[/IMG] Mamusia jest niewielka i szczenięta też zapowiadają się na małe pieski. Proszę o dołączenie ich do kieleckich psiaków i o pomoc w ogłoszeniach. Maluchy już czekają na nowe domki. Może ktoś mógłby im zrobić ogłoszenie allegro?
  3. I jeszcze kilka fot maleńst. [IMG]http://images48.fotosik.pl/123/17991c518a678bb6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/123/3d32aaec6f908fe7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/119/785be62135b33744med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/119/0dda18b1e7183f16med.jpg[/IMG]
  4. Mortes, zanim rzucisz takie oskarżenie typu: [COLOR=black]"A co do uśpienia szczeniaków suki, którą mam teraz w domu i w dalszym ciagu jest w tragicznym stanie, to wątpię czy to były zastrzyki czy raczej utopienie w klozecie!", powinnaś dowiedzieć się nieco więcej o osobach, które oskarżasz. Niedobrze mi się robi od tych bzdur. Masz wybitną wyobraźnię, to Ci trzeba przyznać. Mam nadzieję, że skoro tak ostro działasz na rzecz bezdomnych zwierząt, weźmiesz do siebie też te wszystkie psiaki, które nie znajdą domu, bo ktoś obcy, kto nie zna osób, które oskarżasz, w te bzdury uwierzy. Możesz uratować rocznie kilka psiaków, ale nie kilkaset. Jak zostaniesz z z kilkoma psami, nie mówię dwoma czy trzema, ale większą ilością, bo nie znajdziesz im domów, a kolejne szczenne suki będziesz znajdywać na ulicy, to wtedy może pewne rzeczy do Ciebie zaczną docierać. Oczywiście lepiej byłoby nie usypiać szczeniąt, ale kto je przechowa, kto opłaci ich utrzymanie i jak znajdziemy domy dla tak potwornej ilości szczeniąt w ciągu roku?! Przy wydawaniu psów z tego wątku pracuje sporo osób, a ile psiaków czeka na domy miesiącami lub dłużej...[/COLOR] I nawiązując do tematu - są kolejne maleństwa do wydania. Pewien człowiek wziął ze schroniska sunię. Wylęknioną, zestresowaną, przerażoną otaczającym ją światem. Sunia ma ok. 5 lat. Była wychudzona, ale miała spory brzuszek. Wet ją zbadał, ale nie zorientował się, że jest w ciąży. Niedługo potem suczka urodziła 3 szczenięta. Właściciel dał im szansę na życie. W końcu jak zwykle byli od razu chętni, którzy zamawiali pieski. Sęk w tym, że wszyscy wyparowali, gdy pieski były o wydania. Stary numer. :mad: Tak więc teraz do wydania są, z tego, co pamietam 2 suńki (czarna z krawacikiem i o umaszczeniu krówki ;)) i czarny piesek. Czarna suczka z krawacikiem jest najbardziej radosna, żywe srebro. Ciągle liże po twarzy, bawi się, wykańcza swoje rodzeństwo. ;) Ta krówkowata to przodowniczka pracy, najszybciej umie rozbroić kojeci się z niego wydostać. To mamusia [IMG]http://images48.fotosik.pl/123/5824746378b37ccamed.jpg[/IMG] A to pociechy [IMG]http://images47.fotosik.pl/123/ae8f84003f1c2738med.jpg[/IMG] Bardzo proszę o pomoc w ich ogłaszaniu. Telefon do właściciela suni: 888023998. Nie ma żadnego doświadczenia w adopcjach, dobrze byłoby mu pomóc, ale szykuję się już do wyjazdu z Polski. Mieszka sam i pracuje wyjeżdżając często poza Kielce, więc szczenięta to dla niego mega problem, któremu narazie stara sie jakoś podołać. [FONT=Georgia][/FONT]
  5. Czekamy na nowe wieści o Dumce od jej pańci.
  6. No córcia urosła bardzo i zmieniłą się. Śliczna dziewczynka. A Fionka sierść lśniąca, psiak cudnie wygląda. :loveu:
  7. Oby tak było. Trzymam za to kciuki.
  8. Oglądałam te szelki. Są bardzo fajne. Myślę o zakupie podobnych dla moich dwóch psów z problemami z krtanią. Ale ta cena też jest fajna... ;)
  9. Dziś widziałam Dumkę. Wesoła, zaokrągliła się solidnie. ;) Szaleje, bawi się i troszkę sobie pozwala wyruszać sama w świat, na czym trzeba popracować. Swojej pani oddana i uległa. Można z nią robić wszystko. Ale nadal ma te problemy z warczeniem i szczekaniem. Widziałam samo szczekanie na filmie. Nie jest groźne. To bardziej komunikowanie. Inaczej Dumka jakby nie umie komunikować. Szczeka głównie, gdy czegoś chce.
  10. Aż ciężko uwierzyć, że nie znalazł się nikt, kto chciałby zaopiekować się tak wspaniałym psem. Nie wiem, skąd ten pech Diany... :-(
  11. Ja też się bardzo cieszę, że tym razem tak szczęśliwie to wsyzstko się skończyło. :loveu:
  12. Cieszę się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Oby tak dalej. :cool3:
  13. Dodam jeszcze, że w przypadku duzego problemu z siusianiem w domu można Toli zrobić w domu budkę z klatki kennelowej, gdzie poczuje się bezpiecznie ,a jednocześnie można ją tam zamykać, gdy nie ma możliwości pilnowania jej, żeby nie nasiusiała. Psiaki z zachowaniem jak u Toli dość szybo akceptują klatkę,a potem bez niej ani rusz.
  14. Opisałam się tutaj i wszystko mi wcięło. Tak więc po krótce jeszcze raz. Domek trzeba sprawdzić pod kątem tego, jak psy zachowają się przy obcej suczce w domu. Tola powina czuć się bezpiecznie w stadzie, ale nie powinna być zbyt dominowana. Napisałam Basi jak trenować z Tolą. Nie mozna jej głaskać na pocieszenie, jak na filmie, bo utwierdza się ją w przekonaniu, że jest się czego bać. Takie zachowanie jak u Toli jest najczęściej powodowane brakiem socjalizacji w okresie szczenięcym i do końca nie da się nadrobić strat. Ale i tak można wiele zdziałać. Do tego mogą dojść urazy, ale łatwiej jest wyprowadzic psa z urazów niż madrobić brak socjalizacji. Taki piesek może bać się hałaśliwych miejsc, tłumu itd., więc może być problematyczny w podróży, ale Tola jest mała, więc można ją przenieść na rękach lub w transporterku. Dzikawy pies bojąc się obcego terenu nie chce siena nim załatwić. Z braku innych opcji siusia w domu. Trzeba więc go oswajać z podwórkiem (pół biedy, jak podwórko jest zaciszne) nagradzając jedzonkiem za każdy krok za przewodnikiem. Poczucie bezpieczeństwa wśród psów może pomóc. Opiekun daje takiemu psiakowi poczucie bezpieczeństwa tylko wtedy, gdy jest spokojną, opanowaną osobą, ale też silnym przewodnikiem stada. Nie powinno się zmuszać Toli do bycia głaskaną itd. Najważniejsze jest, żeby poczuła siew danym miejscu ,czy przy danych ludziach bezpiecznie. Warto uczyc ją zabaw z piłeczką, bo przez piłeczkę do serca - to pomaga oswajać psiaka z obcymi ludźmi. Jednocześnie może udałoby się uratować trochę gazet. lepiej nie uczyc Toli zabaw gzetą, bo następna w ruch pójdzie książka. ;) Przy takim psiaku trzeba dużo cierpliwości, konsekwencji, wyrozumiałości, ale sama mam dzikusy, które nie nadawały siedo adopcji ,w tym suczkę, której zachowanie było dużo gorsze niż Toli i miała wtedy 5 lat. Dla mnie nie są to już problematyczne psy, choć na pewno na zawody w agility nie pójdą, bo by uciekły. ;)
  15. W takiej sytuacji feromony mogą nieco pomóc. Ale z moich obserwacji wynika, że dzikawe psy dużo szybciej socjalizują się mieszkając w domu, a nie na podwórku. Początek nie zawsze jest lekki, ale efekty są tego warte. Pies szybciej zdobywa zaufanie do opiekuna i pojawiających siew domu obcych ludzi, a już w ogóle super, jak może spać w pokoju opiekuna.
  16. Dla mnie tekst super - krótki, treściwy. Ale może jednak zmienić imię psa ze względu na p. Krysię?
  17. Murka ma rację, że Rudzi przyda się pobyt w mieszkaniu i klatka jak najbardziej może pomóc. Co do Lenki to bardzo się cieszę, że znajdzie się ktoś, kto pojedzie zobaczyć całą sytuację na miejscu. Bez tego niewiele da się zrobić. Pan Tomek radzi sobie nieźle z psiakami, ale tu trzeba popracować głównie z ludźmi, nie psem i nad relacją między właścicielami a psem. Powodów takiego zachowania psa może być wiele i rzadko jeden przypadek jest podobny do drugiego, co najwyżej na pierwszy rzut oka. U Murki Lenka nie sprawiała problemu, co oznacza, że należy poobserwować podejście właścicieli do psa i nauczyć ich paru rzeczy, pokazać im, jak z psem pracować. Bardzo wiele w takim przypadku zależy od właścicieli, ich chęci pracy z psem, cierpliwości i zdecydowania. Murka, gdyby właściciele Lenki nie mogli się do mnie dodzwonić, to z góry przepraszam, bo mam teraz taką sytuację, że czasem nie jestem w stanie odebrać. Po prostu trzeba próbować do skutku. ;)
  18. Tamb, nie ma co się dołować. Czasem są gorsze dni, ale musi się coś wreszcie ruszyć. Może program był faktycznie w złym czasie, bo zwykle po programie były jakieś telefony. A Diana naprawdę wypadła fajnie, choć może dla niktórych przeciętnie jako po prostu kolejny pies po przejściach. Sprawę utrudnia to, że niewiele można o niej powiedzieć głośno.
  19. Tylko pamiętajcie, żeby zabawy z aporcikiem były kontrlowane, żeby go przesadnie nie nakręcać i żeby nie bawił się zbyt długo.
  20. Był jakiś telefon w sprawie Dianki? :-(
  21. Dumka po prostu w taki nieco odmienny sposób komunikuje swoje potrzeby. Choć musi się nauczyć z czasem, że komunikować można inaczej, to jednak pewne jej zachowania mogą pozostać. Trzeba wziąć pod uwagę, że warczenie może być u niej powodowane chęcią wyżycia się, w sensie poczucia ulgi, a to związane może być z poziomem dopaminy. Ale pomimo wysokiego progu warczenia ma bardzo niski próg gryzienia, więc myślę, że nie ma się czym martwić. Innym problemem Dumki jest zbyt mocne chwytanie podczas zabawy. To częsty probem u szczeniąt zbyt wcześnie zabranych z miotu, ale też u psów, które zrywają mocniej od innych. Myślę, że Dumka w końcu powolutku nauczy się wszystkiego.
  22. Faktycznie ten widok jest bardzo przyjemny. :p
  23. Właśnie słyszałam, że nikt nie zadzwonił. W szoku jestem, bo Diana zaprezentowała się wspaniale - piękna, zrównoważona... Zawsze mieliśmy jakieś telefony po zaprezentowaniu psa w tym programie. Może jeszcze ktoś zadzwoni...
  24. Zdjęcia wyślij Ewelince na e-mail, który podała w poprzednim poście. Pabelka, co do podziękowań dla mnie - nie masz mi za co dziękować, naprawdę nie widzę powodu. I od razu przepraszam, że nie było obiecanego w tym tygodniu spotkania, ale z pewnością nadrobimy to w nadchodzącym tygodniu. ;) Ważne, żeby Wam nie zabrakło samozaparcia w działaniu i pewności, że z Dumką wszystko będzie dobrze. :cool3:
×
×
  • Create New...