Jump to content
Dogomania

Eruane

Members
  • Posts

    2030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Eruane

  1. Ja też mam straszne problemy z dogomanią... Dziewczyny nadal deklarują dopłacanie do hotelu Górki. Proszą o nr konta.
  2. Trzymam kciuki, bo to naprawdę śliczny psiak. I na pewno bez dwóch zdań przydałoby mu się, żeby ktoś z nim pracował i spożytkował w sposób sensowny tą jego energię.
  3. Zaraz napiszę do ludzi, którzy deklarowali pomoc finansową na hotel dla Górki. Mam nadzieję, że wszystko aktualne.
  4. Morka jest fantastyczna. Bardzo miła i łagodna sunia. I ma piękne, nietypowe umaszczenie. Oby jak najszybciej znalazła domek. Pogoda nam dopisała w sposób dostateczny, jeśli chodzi o szkolenia, więc musieliśmy z niej korzystać. W listopadzie będzie już za zimno. Tak więc mieliśmy już pierwsze spotkanie z chętnymi na szkolenie pod kątem pokazu. Zaskoczona byłam, że było aż 7 psów. To naprawdę dużo i ciężko kontrolować całość w tym samym czasie. Z tego pewnie część będzie docelowo trenować do pokazu. Kundlasy są rewelacyjne, a tak śliczne, że ktoś może pomyśleć, że rasowce. Niektóre są nieco nieśmiałe, mają pewne urazy czy mini uraziki, pozostałości po braku w socjalizacji, ale mają też świetny kontakt z właścicielami, co tylko świadczy o bardzo udanych kieleckich adopcjach.:cool3:
  5. 4 miesiące i 15 kg to nie jest mały pies... No strasznie szkoda...:-(
  6. Mam dwie osoby, które w razie takiej konieczności wpłacą razem 100 zł miesięcznie na Górkę na hotelik. Szukam dalej... Wiadomo, co z Górką?
  7. Te wieści szokują. Ludzie są niesamowici... Andzia ma rację, ten psiak z lasu bardzo borderowaty jest. Nawet umaszczenie borderowate. Przydałby się osobny wątek, choć borderów szukają głównie pod kątem zachowania psa, to na pewno znajdzie się ktoś, kto chciałby mieć psa po prostu w typie bordera. A ten jest naprawdę świetny. :loveu: Pastuszek z niego wyborowy. A malutka sunia cudowna. :loveu: Naprawdę śliczne stworzonko. Nie rozumiem ludzi, którzy takie psy skazują na taki los... :shake:
  8. Agnieszko, a może właśnie tą małą możnaby wziąć na tymczas, bo ona miałą coś z łapką chyba i lepiej, żeby była pod dobrą opieką. Tyle, że może być już za duża do tego, żeby drugi pies w domu ją zaakceptował. Zależy jakie podejście ma ten pies.
  9. Lato_09, jeśli psiak taki wybitny faktycznie trzeba nad nim popracować. Nie wiem ,czy biorąc pod uwagę strach psiaka przd pewnymi rzeczami, dałby radę jeśli chodzi o trening do pokazu, ale wszystko przed nim. Póki co trzeba go socjalizować z kim się da i z czym się da. A oswajanie z dziećmi najlepiej działa na zasadzie zabawy. Miło się czyta takie dobre wieści. :p Ale o Górkę bardzo, ale to bardzo się martwię. Opowiadam o niej wszystkim psiarzom wokół z nadzieją, że ktoś ją gdzieś ulokuje, ale tak cieżko jest znaleźć dom dla dzikawego psiaka. A jestem przekonana, że doszłaby powoli do normy, gdyby trafiła w odpowiednie ręce. :-(
  10. Jakiś nowy koszmar, jak widzę. Znów kolejny pies do obserwacji, choć tam się znaleźć nie powinien. :angryy: To wszystko jest chore. A jak Górce coś się stanie, to mi chyba serce pęknie. Pamiętam te jej smutne, przestraszone oczy. Czy jej taka właśnie przyszłość była pisana? Lepiej ją uśpić niż dać do tego ...schroniska. Jak tam trafi, to po jednym dniu będzie psem zupełnie nieadopcyjnym, nie mówiąc o tym, co przejdzie. :placz: Może dałoby się ją zabrać do jakiegoś hotelu, gdzie ktoś z nią popracuje i nieco ją oswoi?
  11. Konieczne namiary do ogłoszeń. Przydałby się faktycznie DT na czas do zdjęcia szwów. Ewelinko, chodzenie na smyczy jakoś sieprzerobi, ważne ,że sunia zrównoważona i łagodna.
  12. Ależ piękna. :loveu:
  13. Halo! Jest tu kto? Jakie nowe wieści? :razz:
  14. Myślę, że Pecika będzie można zdjąć z pierwszej strony wątku, bo chyba wszystko ok i zostanie w tym domu, do którego trafił. Gdyby coś się zaczęło dziać, dam znać. Ale oby nie.
  15. Dlatego mając teraz wśród organizatorów swoich dogomaniaków może możemy coś zmienić. W tym roku byłam pod wrażeniem współpracy na festynie kilku organizacji. Pojawili się nowi ludzie, z częścią rozmawiałam. Są chętni do pomocy. Ludzie z Vivy specjalnie pojechali po psy do Buska i starali się je prezentować, byli wszędzie tam, gdzie była kamera itd. Kręcili filmy z festynu o psach do adopcji. I o to chodzi. Jeśli udałoby się przygotować nasz kundelkowy pokaz, nasz kundelkowy ogródek itd, mam nadzieję z jakąś pomocą organizatorów, to już będzie coś. Warto też przeplatać pokazy prezentacją psów do adopcji, a nie czekać z tym na koniec, bo ludzie szybko się rozchodzą. Chyba, że zrobimy osobny ring zamiast sceny, gdzie zorganizujemy pokazy i będziemy ciągle pokazywać psy adopcyjne. Specjalnie krążyłam pośród ludzi, żeby sprawdzić, co im się podoba, mam już jakieś rozeznanie. Jak każdy zajmie się swoją działką, będzie ok. Na pewno trzeba pomóc ludziom, którzy są opiekunami psów na festynie, dowieźć im transportery, krzesełka, pokierować nimi, bo oni sami nie dadzą sobie rady. Dziewczyny biegną na piechotę nie raz po psy, nie mogą przynieść ze sobą dodatkowo rzadnego sprzętu. Trzeba im pomóc. Uważam ,że to wszystko jest do zrobienia w przyszłości.
  16. Ewab, tu każdy, kto napisał coś o festynie, uczestniczył w organizowaniu takowych festynów rok w rok w latach poprzednich. Nie ma tu osoby, która krytykuje, a sama nic nie robiła. A krytyka stąd, że właśnie nic się nie zmienia pod pewnymi względami. Dawni wolontariusze dali sobie spokój, pojawili się nowi, ale są te same problemy. Pokazy były super, oprócz tego fragmentu z kolczatkami. Ale psy do adopcji zdecydowanie zeszły na plan dalszy. Mało kto się nimi interesował, nic nie było przygotowane pod te właśnie psiaki. I to trzeba zmienić. Oby w następym roku się udało. Wszyscy do tego dążymy, ale czasami pewne rzeczy są utrudniane. Przede wszystkim nie powinno być tak, że ja - osoba spoza organizatorów, chodzę i pytam każdego, kiedy psy zostaną zaprezentowane na scenie, a każdy mówi - nie wiem i ostatecznie kieruje mnie do prowadzącego, a on ma pretensje, że w ogóle pytam. A dlaczego pytałam? Bo w czasach,gdy pomagałam przy festynie brak możliwości zaprezentowania psów do adopcji był odwiecznym problemem, jak z pewnościa pamięta też Erka i wiele inych osób. Jak widać, on niestety nadal istnieje i musimy coś wymyślić.
  17. Super, że Kubusiowi się udało!:multi: :loveu: Faktycznie z tym prezentowaniem psów do adopcji na festynie co rok jest podobnie. Prezes TOZ starała się coś działać, była ciągle w ruchu, ale tylko ona, bo nie widziałam ,żeby ktoś specjalnie pomagał przy samej organizacji, nie licząc osób spoza TOZ. Panie z TOZ siedziały w jednym miejscu cały czas, a dziewczyny, które trzymały psy nie mogły jednocześnie zajmować się organizacją...zresztą nie wiem, ile psów do adopcji było pod opieką kogoś z TOZ, bo z psami widziałam dogomaniaczki i osoby z Vivy!. A pan prowadzący ewidentnie przejął się swoją rolą. Inni wolontariusze też mi mówili, że pan miał swój program i nie podobało mu się, że się wtrącamy. Najgorsze, jak się zapomni, jakiej idei całość ma służyć. Dlatego nie ma co narzekać, tylko przygotowujmy nasze psy do pokazu i zróbmy ogródek dla naszych psów adopcyjnych. Niech będzie ładny, przyciągający wzrok. Można ustawić ogrodzenie z takich gotowych ogródków dla szczeniąt. W środku można wstawić kolorowe transportery, żeby psy mogły od czasu do czasu odpocząć, a przy okazji same transportery przyciągną uwagę ludzi. Przydałyby się krzesełka dla opiekunów psów, bo o nich nikt nie dba. Ekipa rządząca ma gdzie siedzieć. :razz: Obok można postawić tablicę ze zdjęciami. A resztę niech organizują jak chcą i będzie dobrze. Bo panu i tak można wyrwać mikrofon w razie potrzeby. :evil_lol: A tą budę, do której się ludzie przykuwają łańcuchem, to zamieniłabym na starą, walącą się i zbutwiałą, z dziurami w dachu, bo na polskich wsiach w takich właśnie budach psy się widzi.
  18. Na tą sunię też zwróciłam uwagę. Nie zauważyłam niczego nietypowego w jej zachowaniu. Nic dodać i nic ując co do tego, co powiedziała Ewab. A pan prowadzący nie wiem ,czy miał zamiar zaprezentować psiaki do adopcji, bo w kółko pytałam ludzi, kiedy te psy wychodzą na scenę - z doświadczenia wiem, że ludzie nie zostają do końca trwania festynu. Nie mogłam się niczego dowiedzieć, więc poszłam do pana prowadzącego i poprosiłam o wprowadzenie psów na scenę, na co odpowiedział mi mało miłym tonem. Ale przynajmniej psy po chwili zostały zaproszone na scenę, więc efekt osiągnięty. Z tym, że jednorazowo, bo później o tych psach zapomniano i nawet nie było kolejnych wzmianek o tym, że one wciaż czekają na domy. Podobało mi się tylko zokończenie - ktoś poprosił pana o ogłoszenie, że samochód taki a taki tarasuje wyjazd. Pan ogłosił to, po czym stwierdził, że to jego samochód i zbiegł ze sceny. To był koniec festynu. :evil_lol:
  19. Na paradzie dogomaniaków było niewielu. Dziewczyny dzielnie spisywały się prezentując psiaki od p. Ani. Ta sunia zachwyciła mnie spokojem, zrównoważeniem. Nie przerażał ją hałas i tłum. Mimo młodego wieku naprawdę była gwiazdą. I tą właśnie sunią interesowała się pewna pani. Z tego ,co wiem, ma dzwonić do Erki. Ale dziewczyny mają też nr tel. do tej pani. [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/549/img7438vn.jpg[/IMG] Piękna, terrierkowata, o cudownym umaszczeniu agouti - Morka, co prawda wzbudzała zainteresowanie przechodniów, ale niestety nikt chyba nie deklarował chęci adoptowania jej. A wielka szkoda. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images40.fotosik.pl/197/ad62548ebc2655c4.jpg[/IMG][/URL] Mimo, że sytuacja ją nieco przerażała, hałas, piski, szczekanie itd., potrafiła zachowywać się w sposób bardzo opanowany. Co prawda chciała się niezauważalnie ewakuować, ale nie było żadnej paniki. Myślałam, że jest większa, a to niewielka sunia, bardzo miła zresztą. Psotka miała smutną minkę i wyglądała przesłodko. Bała się nieco tego, co się wokół działo i psiaków, ale zachowywała się przy tym bardzo spokojnie. Ujęła mnie tą smutną mordeczką. [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/5885/1000881.jpg[/IMG] Viva! przywiozła 3 szczeniaki ze schroniska w Busku. Jeden został na tymczasie w Kielcach (zdjęcia niedługo będą), chyba jednemu udało się znaleźć domek, ale to dopiero sprawa do sprawdzenia. Psiaki z Buska oraz pierwszą sunię i Morkę udało się pokazać w TV, nie wiem, jak z resztą. Ogólnie adopcje szły kiepsko. Jak zwykle wszystko skupiało się na domowych pupilach, które już mają domki. Po mojej prośbie prowadzący (nieco chyba obrażony) zaprosił na scenę znajdki, po czym skierował je na placyk za samochodami, gdzie były mało widoczne. Tam w zasadzie już nikt na nie nie patrzył oprócz tych osób, które widziały je wcześniej na scenie. Jak na mój gust w przyszłości powinno się zrobić odgrodzone miejsce dla psów adopcyjnych, bo jeśli ja nie mogłam ich odnaleźć w tłumie, mimo że wiedziałam, które psiaki są do adopcji, to tym bardziej nie mogli ich wychwycić inni. Druga sprawa - psy, które przyszły ze swoimi właścicielami były czasem nieco rozbrykane i stresowały te bidy po przejściach, które i tak były zmęczone hałasem i nową sytuacją. Dlatego ewdentnie przydałoby się osobne odgrodzone miejsce dla psów adopcyjnych, żeby miały spokój, były widoczne i lepiej się prezentowały. Pokazy raczej się udały, szczególnie celników. Psy z kynoterapii były jeszcze młode, więc nie mogły zbyt wiele pokazać, ale psy z grupy szkoleniowej były na kolczatkach i to już nie było fajne. Ale biorąc pod uwagę wszystkie pokazy, wystąpił tylko jeden kundelek na całą rzeszę rasowców. Obserwowałam sobie ludzi, co im się w pokazach podobało i byli zachwyceni czymś, co wydawało mi się mało znaczące - kiedy labrador szukający tytoniu wskoczył na komendę do bagażnika samochodu. Tak więc zorganizowanie pokazu, który się spodoba, nie powinno być trudne. :cool3: Rozmawiałam też z kolejnym chętnym do szkolenia psa w kierunku pokazu. Ile uzbieralo się karmy i pieniążków - tego nie wiem. W zbiórce brało udział kilka organizacji i każdy się starał. Św. Franciszek w habicie intensywnie naganiał publiczność do wspomagania zwierzaków:lol:, więc mam nadzieję, że udało się zebrać jak najwięcej. Jedyny minus tego dnia to to, że ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego jak bardzo stresują swoje zwierzęta. Stawianie przestraszonej świnki morskiej na brzegu sceny, po której biega luzem pies, ustawianie się z psem przy kolumnie, potrząsanie energiczne i walenie w klatkę z chomikiem, bo się schował pod siankiem nie przystoi na festynie zorganizowanym dla zwierząt. Plusem było poruszenie kwestii problemów innych zwierząt niż psiaki i koty, tym razem np. mówiono o nietoperzach. :razz:
  20. [quote name='ewab'][COLOR=black][FONT=Verdana]Może mieć problem z pęcherzem, bo nie utrzymuje moczu, gdy się ją wyprowadza 3 razy dziennie. No i pakuje się na kanapę prosto ze spaceru… Zjada wszystko, nawet zawartość kosza.[/FONT][/COLOR][/quote] Sunia ma prawo nie trzymać moczu, jeśli jest wyprowadzana tylko 3 razy dziennie i ma 5 miesięcy. Poza tym pies w stresie ma wzmożoną potrzebę oddawania moczu. A jeśli dziecko nie daje jej spokoju, to jak najbardziej sunia jest w stresie. Klatka nie pomoże, jeśli dziecko nadal nie będzie dawało jej spokoju. Ale to kwestia opanowania dziecka, nie psa. I dlatego nie dziwię się, że ci ludzie byli zniechęceni, gdy usłyszeli o powinności konsultacji z behawiorystą... Dobrze byłoby ją zabrać jak najszybciej. :-( Ancyk, pies spoza Kielc może być szkolony do pokazu jak najbardziej, ale pod warunkiem, że będzie mógł do Kielc dojeżdżać na zajęcia i na pokazy.
  21. Na paradę te osoby na pewno nie przyjadą, ale ze schroniska przejeżdżając przez Kielce zawsze mogą psa wziąć, ale na to już nic nie poradzimy. Jeśli ktoś jeszcze myśli o szkoleniu swojego psa do pokazów na festyny, to może mi go pokazać w niedzielę. Rozumiem, że część osób będzie z psami do adopcji i z tą grupką, z ich psami, spotkam się innym razem. Myślcie intensywnie nad tym planem, bo całkiem możliwe, że na wiosnę znów będę wyjeżdżać z Polski i wtedy musielibyśmy przerobić cały program wcześniej. Narazie mamy niewielu chętnych, a i psiaki trzeba sprawdzić. Mam też kilka zgłoszeń spoza grona wolontariuszy, ale to są psy wiekowe, bardzo mało pewne, z nawykami i nie wiem ,czy coś z tego wypali. Pewnie nie.
  22. Jak jest więcej takich chustek, to może w ogóle wziąć ileś w zapasie, bo czasem pojawiają się dodatkowo jakieś osoby spod Kielc z psem do adopcji. Oby pogoda w niedzielę sprzyjała. Patia, niestety jak te panie będą chciały wziąć psa z kieleckiego schroniska, nikt tam ich sprawdzać nie będzie i nikt się o tym nie dowie... :shake:
  23. Na szkolenie "pokazowe" mamy 3 chętne osoby, ich psy pewnie jeszcze nie wiedzą ;). Za mało, ale też dobrze, jak na początek. :cool3: Pamiętajcie tylko, że nie każdy z tych psiaków może odnaleźć się w grupie itd. W trakcie trwania zajęć zobaczymy, na co kogo stać. Narazie dalej zbieramy chętnych.
  24. To malutkie cudne. Ale dobrze byłoby je zabrać gdzieś na leczenie, póki jeszcze malutkie. :placz: Może dobrze byłoby mu założyć osobny wątek?
  25. A jakaś tablica ze zdjęciami zwierzaków do adopcji będzie?
×
×
  • Create New...