Jump to content
Dogomania

Eruane

Members
  • Posts

    2030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Eruane

  1. Tylko nie wiadomo, czy zachowanie Lenki ma cokolwiek wspólnego z dominacją. Czy według Twoich obserwacji Lenka to sunia ze skłonnościami do dominacji? Osoby, które wcześniej nie miały psa, nawet mając dużą wiedzę teoretyczną, często popełniają błędy. Dla psa liczą się szczegóły, których ludzie nie dostrzegają. Dlatego ważne, aby ktoś zerknął na układ, jaki panuje między psem a domownikami. Bez tego będzie bardzo trudno. Może się wydawać, że ludzie postępują właściwie, ale na pewno tak nie jest, skoro pies w hoteliku zachowywał się poprawnie,a tam nie. I ten błąd trzeba znaleźć, a niezmiernie ciężko jest to zrobić na odległość. Lenka pewnie nauczyła się odstraszać dobieganiem do nogawki, ale czy jest to objaw dominacji to zupełnie inna sprawa. Dowiedz się proszę, kto w tym dom Lenką się opiekuje, gdzie jest jej miejsce, kto z nią ile czasu spędza, kto ją wyprowadza na spacer, ile sunia ma ruchu, kto i jak ją karmi, czy od suni się czegoś wymaga w domu i kto wymaga oraz zdobaź opis sytuacji, w której Lenka przyatakowała domowników. Mając te dane mogę dopier ozacząć myśleć, jak można pomóc. Bo w tej chwili jedynym wyjściem jest dobry behawiorysta miejscowy.
  2. Zamówiłam karmę dla swoich psów w tym samym dniu, w którym była zamówiona dla Dumki i jeszcze jeden worek nie doszedł, pewnie po weekendzie majowym przyjdzie. U Dumki może być podobnie. Mam nadzieję, ze Pabelka napisze wkrótce coś więcej o Dumce. Czekamy. :cool3:
  3. Na stronie Wesołej Łapki jest tel. do Jacka Gałuszki. On czasem pomaga psom ze schronisk. Konieczne jest sprawdzenie osobiście, jak wyglądają relacje Lenki z domownikami. Sprawa wygląda nieco dziwnie tym bardziej, że z tego, co pamiętam Lenka nie miała w hotelu problemu z akceptacją mężczyzn? W relacjach z psem ważne jest , kto się psem w domu opiekuje, kto z nim wychodzi na spacery, kto z nim trenuje - te osoby będą ważniejsze. Pozostałe mogą być przez psa lekceważone. W domu powinien pojawić się specjalista, który zdiagnozuje przyczyny problemów z psem i pomoże znaleźć rozwiązania. Na odległość ciężko jest ocenić sytuację. Tym bardziej, że niepokojące jest to, ze pies ucieka poza podwórko, a w hoteliku nie miał ochoty tego robić. Postaram się poszukać kogoś innego oprócz Jacka Gałuszki, kto mógłby pomóc na miejscu.
  4. Allegro cegiełkowe to bardzo dobre wyjście. :cool3:
  5. Wiem, że właściciele Dumki niedługo pojawią się na dogomanii, a wtedy będą tu dokładniejsze relacje z zachowania i leczenia Dumki. :cool3:
  6. Oby transport dla Dianki znalazł się jak najszybciej, bo to dla niej wielka szansa. Jakiś czas temu dzięki temu programowi znalazł wspanialy dom 13-letni pies od nas z Kielc, pozostawiony sam po śmierci pani. Dlatego trzymam kciuki, bo to wielka szansa!
  7. Dumka teraz z dnia na dzień wycisza się coraz bardziej. Szczeka sporadycznie. Warczy głównie kiedy komunikuje jakieś potrzeby - kiedy chce na dwór, jeść albo żeby zamknąć ją w klatce. Ciągle potrzebuje od czasu do czasu zamknięcia, żeby mogła spokojnie spać. Jak się bawi to na całego. :cool3: Główny problem, czyli jej dziwne zachowanie po posiłku też stopniowo zanika. Dumka po jedzeniu idzie na spacer, wybiega się, potem wraca do domu, snuje się po kątach, wskoczy na kanapę, wyjdzie na balkon, aż w końcu dochodzi do wniosku ,że pora się położyć w swoim kąciku. Wtedy może trochę powarczeć, ale nie jest to już to samo ,co wcześniej.
  8. Już wiem troszkę więcej. Dumce wczoraj oprócz jakichś wyprysków, w miejscu, gdzie wcześniej były łyse placki i stosowany był lek, zrobiły się rany. Już jest troszkę lepiej, wygląda na to, że odczuwa ulgę. Uspokoiła się też bardzo, wyciszyła. Rzadko szczeka, dużo rzadziej warczy. W związku z tym uspokoiła się też jej właścicielka i Dumka zostaje w swoim domu. Uff... Jeszcze dodam, że Dumka też ładnie zaczęła reagować na przysmaki jako nagrody i po otrzymaniu nagrody nie sprawia żadnych problemów i nie wymusza niczego. Mam nadzieję, że teraz wszystko znów ruszy do przodu. :cool3:
  9. Nie zauważyłam, żeby Dumka się drapała jakoś specjalnie zanim wczoraj wyskoczyły te wypryski, bardziej gryzie łapy, ale to może być i efekt stresu i alergii. Co do zeskrobin, to wczoraj na szybko miała takowe pobrane do badania. I właśnie w tym badaniu wyszły bakterie. Żadnych grzybów i pasożytów. Ale moim zdaniem będzie trzeba dla pewności zrobić jeszcze badanie na posiew, moze coś się wyhoduje. :roll: Tylko nie jestem pewna, do kiedy Dumka była smarowana czy pryskana lekami, bo to ma wpływ na badanie. Dlatego możliwe, że będzie trzeba poczekać. Doddy, wet wspominał chyba coś o atopowym zapaleniu skóry. Ale wolę nie wprowadzać w błąd, bo w trakcie zdobywania info skończyła mi się karta w telefonie, więc to tylko częściowe dane. ;) Co do badania biorezonansem, to nie wiem, czy ktoś tu takowe może przeprowadzić :shake:, bo nie jest to typowe badanie. :cool3: Ale po zmianie karmy już jest lepiej, choć standardowo trzeba poczekać kilka tygodni dla pewności. Myślę, że Dumce trzeba zrobić komplet badań i nie dawać już leków na chybił-trafił, bo to tylko przedłuża leczenie i zwiększa jego koszty. Mam nadzieję, że teraz już będzie tylko lepiej i żadnych nowych niespodzianek nie będzie. :razz:
  10. Faktycznie przypominam sobie, że kiedy pierwszy raz zobaczyłam zdjęcia Dianki (a to były zdjęcia chyba z lutego), to zwróciłam uwagę na te sutki i nawet pytałam, czy nie jest w ciąży. Więc pani Krysia może mieć racje, że Dianka taki ma wygląd. Cieczkę miała ponoć w grudniu, więc trzeba uważać, żeby nie ciachnąć jej tuż przed cieczką, żeby nie było problemów podczas zabiegu.
  11. Nie będę komentować powyższego tekstu. Widzę, że teraz wszystko spadnie na Żmiję. Nie zamierzam szukać winnego. Nie interesuje mnie też Ediiiii, co Cię śmieszy, a co nie. Ale z taką postawą osoby niby chcącej pomóc spotkałam się pierwszy raz i mam nadzieję ostatni. Co do Dumki, bo to bardziej istotne, dziś obudziła się zsypana cała jakimiś krostami, pęcherzami. Na szczęście udało się znaleźć w niedzielę lecznice, która przeprowadziła wstępne badania skóry. Nie wykryto żadnego grzyba. Choć stare zmiany na skórze wciąż jeszcze są. Za to silny stan zapalny i jakieś bakterie (na szczęście niegroźne), na które maść tranowa i inne specyfiki zadziałały prawdopodobnie bardzo pozytywnie...niestety pozytywnie dla bakterii. Dumka miała też na skórze objawy alergii. Nie za bardzo wiem, o co chodzi, ale jakiś specyfik z antybiotykiem, który miała podawany na rany był ze spirytusem i też kiepsko działał. Co wet to opinia, jak sądzę, ale fakt faktem, że leczenie rozpoczęto od nowa. Będzie trzeba Dumce wkrótce zrobić badanie na posiew (nie wiem, czy nie powinno się odczekać po podawanych lekach) i zobaczmy ,co z tego wyjdzie. Nie wiem, na jakiej podstawie było rozpoznane w hotelu zapalenie pęcherza, bo w karcie nie ma mowy na ten temat, a na forum ktoś coś pisał. Nie wiem, czy trzeba robić badanie moczu i krwi ponownie, czy nie, bo objawów zapalenia teraz nie ma. Sądzę, że po przygodach żywieniowych u tego pseudohodowcy warto też sprawdzić wątrobę, trzustkę itd.
  12. Cudowne zdjęcia, przewspaniała sunia!:loveu:
  13. W tej nieszczęsnej klinice w Kielcach na naszą prośbę zrobiono chociaż te badania krwi. To, co dotarło póki co do Jędrzejowa to karty z wizyty wet. Nie ma tam mowy o żadnych badaniach. Zakładam, że jeśli pisze, że pies ma grzybicę, zostały przeprowadzone odpowiednie badania skóry. Na karcie nie pisze jaki to rodzaj grzybicy. Zapalenie ucha to samo - nie wiemy, co go powoduje. Wszystko diagnozowane na oko? Właściciele na kartce mają wypisane ołówkiem ileś tam chorób, w tym skóry. Jak zostały one rozpoznane? Na oko? Właściciele Dumki chcieli zabrać sunię do weta, więc zadzwonili do Waszego weta z prośbą o przekazanie wyników badań Dumki, a on powiedział, że psa tylko oglądał, nie były przeprowadzane badania. Sprawdzał w kompie i nic więcej nie znalazł. Stwierdził, że jedyne dokumenty, jakie wydał, to te karty wizyty wet. Żadnych faktur, wyników badań itd. A co do wyników badań krwi przeprowadzonych w Kielcach, zostały przekazane Żmii i nie wiem, co się z nimi stało dalej, bo też nie wróciły do właścicieli Dumki. Na karcie wizyty wet. jest mowa o grzybicy i zapaleniu ucha. Na forum była mowa też o zapaleniu pęcherza lub czymś w tym stylu. Na kartce, jaką dostali właściciele Dumki jest sporo chorób skóry. Więc sytuacja jest raczej mało klarowna i uważam, że trzeba przeprowadzić wszystkie badania od początku, bo bez tego sensownego leczenia nie ma. :shake:
  14. Ostatnio posty strasznie przeskakują. Sytuacja na teraz jest taka, że córka właścicielki Dumki dała mi znać, że spróbuje wziąć Dumkę do siebie. Jest z nią bardzo związana, ale inna sprawa, że ma małe dziecko i huskiego, który nie przepada za innymi psami. Mieszka w bloku. Pewnie wszystko jest do zrobienia na siłę, ale martwię się, bo łatwo jej nie będzie. Tym bardziej, że Dumka jest jaka jest.
  15. I ja zawitałam do galerii. :multi: Spaiki i jego pańcia wyglądają faktycznie bardzo niewinnie i słodko. ;) Ale jak Spaiki taki sam, jak pańcia, a nie wątpię, że tak jest, bo to przecie terrier, to niezły duecik. ;)
  16. Ewelinko, wyniki teraz nie są najważniejsze, choć fakt faktem, że właściciele nie mają nawet wyników badania krwi, które było robione w Kielcach. Ważniejsze jest to, że stało się coś, co spowodowało, że ci ludzie nie chcą Dumki. I szczerze mówiąc nie jestem do końca pewna, co. Tym bardziej, że ostatnio była mowa o tym, że musi być dobrze, że poświęcą Dumce bardzo wiele. Nie wiem, co o tym myśleć i nie wiem ,co dalej będzie z tym psem. :shake: :-(
  17. I tym bardziej nic z tego nie rozumiem, że jeszcze dnia poprzedniego było w miarę dobrze... :-( :-( :-(
  18. Dumka złapała za rękę swoją panią. Nie mam pojęcia, czy groźnie - chyba nie. Dostałam dziś SMSa, że stało się właśnie coś takiego i że córka właścicielki ma silną alergię przy Dumce (ma alergie na grzyby, ale nie wiem czy to ma znaczenie - nawet nie mają wyników badań, wiec nie wiem, czy Dumka faktycznie ma grzybicę). Sprawa robi się nieciekawa, bo właścicielka skłania się ku jej oddaniu. Dla mnie jeśli do tego dojdzie, to jakby koniec Dumki.:-( Bo nie ma gdzie jej zabrać i nikt nie weźmie do siebie bulla, który zachowuje się w ten sposób, chyba że ktoś, kto się na tym zna. To byłaby totalna katastrofa i wszystko byłoby na marne, każde działanie, każda złotówka...:-(
  19. Texas jest przecudny. Czy kolor sierści ma tak intensywny jak na zdjęciach? Rewelacja! :loveu:
  20. Dumka coraz częściej śpi z kimś na kanapie i wtedy nie warczy. Poza tym nadal zachowuje się jak wcześniej. Sprawa z wetem staje się coraz bardziej pilna.
  21. [URL="http://img186.imageshack.us/my.php?image=dsc01691.jpg"][IMG]http://img186.imageshack.us/img186/8352/dsc01691.th.jpg[/IMG][/URL] I nie wiem, czy ktoś zauważył, ale Czarny ma inne spojrzenie. Uważne, mądre, skupione, ale już bez tego przenikliwego smutku ow oczach i beznadziei.
  22. Zdjęcia super. :loveu: Czarny w swoim zywiole. ;) A konsultacja z tego, co wiem, przebiegła bardzo pomyślnie. Możliwe, że Czarny stoi u progu nowej drogi do osiągnięć sportowych. ;) Golliee z pewnością napisze na ten temat więcej.
  23. Faktycznie posty przeskakują. A kastracją nie martw się, bo to lekki zabieg, pies szybko wraca do normy. To naprawdę nic takiego.
  24. Ja widzę Twój banerek. :p Super, że w hotelu są fajne warunki do przetrzymywania suczek po sterylce. Pewnie dobrze byłoby, żeby Dianka nabrała troszkę zaufania do ludzi. Ale też nie ma chyba co czekać za długo z zabiegiem.
×
×
  • Create New...