Jump to content
Dogomania

MonikaP

Members
  • Posts

    3601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MonikaP

  1. Ależ to biedactwo :shake:. A czy w schronisku nie byłoby możliwości rehabilitacji - jakieś masaże, rozciągania itd? Przepraszam, jeśli głupio pytam, ale jeśli są tam jacyś wolontariusze, to może po wskazówkach weta umieliby to robić? Szukanie domu może potrwać, a łapki w tym czasie mogłyby odzyskać większą sprawność...
  2. [quote name='basiaap']Ech... [COLOR=darkorchid]cudne okruszki:)[/COLOR] [COLOR=#9932cc]Rozczulające w swojej nieporadności... i te niebieskie ślepka:)[/COLOR][/quote] [B]W swojej [I]nieporadności???[/I][/B] Hehe :diabloti::diabloti::diabloti:! W czasie robienia tych zdjęć to była najdziksza dzicz miotająca się po kanapie w poszukiwaniu jedzenia :diabloti::diabloti::diabloti:. I całe szczęście, że zrobiłam im fotki [B]przed[/B] posiłkiem, bo tym razem oboje wleźli do talerza z mlekiem, potem mnie jeszcze stratowali mokrymi łapkami i teraz wyglądają....hm....tak, że zastanawiam się, czy świnkokotopieski można prać, ale nie wirować, czy prać ręcznie... :roll:
  3. No dobra. Udało mi się zrobić kilka zdjęć :cool3:. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/88/cf5aeac9f2bf00c2.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/88/626192cb9567016d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/89/8454ed7bae8add66.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images12.fotosik.pl/110/e5b6ea5c6e0c645e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/88/82c8b9fbc3b614fc.jpg[/IMG][/URL]
  4. [quote name='basiaap']Monika najwyraźniej bardzo lubi mieć takie utrapienia z piszczącymi, plującymi i sikającymi co chwila.... stworzeniami Bożymi:diabloti::lol: Fajnie że malutki sam zaczyna jeść. Co do podawania kropli do nosa, z pewnością jest to bardzo proste.... dla niektórych:evil_lol:[/quote] Otóż to, dla [B]niektórych[/B] :evil_lol:, czego nie omieszkałam [B]niektórym[/B] powiedzieć :evil_lol:. Podejrzewam, że podawanie kropli do nosa 3-tygodniowemu szczeniakowi jest tak samo łatwe, jak podawanie tabletki kotu :diabloti:.
  5. [quote name='Hala']Oj chyba, źle napisałam. Widzę jednak, że glutki bardzo Ci służą. ;) [/quote] Wiesz, znalazły się u mnie z mojej własnej woli ;-). A Braciszek wczoraj mnie wystraszył. Nie wiem, czy to dlatego, że tak łapczywie je, czy co się dzieje, ale późnym wieczorem zaczął się kręcić, wychodzić co jakiś czas z "łóżeczka" i znajdowałam go z lekko przetrawionym mlekiem na pyszczku i w nosku :shake:. Mam nadzieję, że było to po prostu gwałtowne ulewanie, a nie wymioty... Za to dziś tak się kręcił i wyrywał w czasie karmienia, że nalałam mleko do spodka, postawiłam przed nim i....Braciszek zaczął je sam pić! :loveu: Nie powiem,że pił pięknie i zgrabnie, bo i łapki w tym brały udział, i nosek i uszy... :cool3: ale wypił całkiem sporo, chyba mu się podobało i będziemy powoli się do takiego sposobu jedzenia przyzwyczajać.
  6. [quote name='Hala']To masz Monika utrapienie z glutkami. Oby szybko znalazły domek.[/quote] Dlaczego utrapienie??? :crazyeye:
  7. Kupiłam dziś maluchom inne mleko - nie było Beaphara, musiałam wziąć dużą puszkę Royala...ciekawe, jakie będą po nim miały kupy... Za to smoczek, dołączony do mleka, jest świetny - tzn. są trzy smoczki, każdy innego rozmiaru, z już zrobionymi dziurkami, a co najważniejsze, smok ma taki kształt, że szczeniak bierze go do pyszczka zupełnie jak sutek mamy. Musielibyście widzieć radość na pyszczku Siostrzyczki, gdy "zassała" :loveu:. A potem, gdy ją po karmieniu przez chwilę trzymałam na ręku ( a raczej w ręku, bo ta świnka mieści się w dłoni) i przybliżyłam do swojej twarzy, wyciągnęła ten swój maleńki, różowy języczek i zaczęła mnie lizać po policzkach. Coś niesamowitego ! :lol:
  8. [quote name='basiaap']Bardzo mi się podoba słowo "dopyszcznie":lol:[/quote] Śmiej się, śmiej, ja stoję dodatkowo przed perspektywą [B]zakraplania Braciszkowi noska :crazyeye:, jeśli antybiotyk DOPYSZCZNY nie zadziała .[/B] I [B]podobno[/B] jest to [B]bardzo[/B] proste - odchyla się łepek pieska, przytrzymuje, rozchyla małżowiny nosowe, a potem zakrapla i przytrzymuje, żeby nie wyleciało....:roll::diabloti:
  9. Maluchy po wizycie u weta, któremu bardzo dziękujemy za ulgowe (mało powiedziane ;-) ) traktowanie. Oba psiaki dostały surowicę, a Braciszek dodatkowo antybiotyk w zastrzyku, natomiast ja dostałam receptę na taki sam antybiotyk w syropie i mały będzie go od jutra dostawał dopyszcznie. Pomna moich wczorajszych doświadczeń, gdy zabrałam psiaki z domu z pustymi brzuszkami, dziś je nakarmiłam przed wyjściem, co i tak nie powstrzymało ich od obciamkiwania wszystkiego, co się dało. I, jak na prawdziwe świnkokotopsy przystało, wydawały te swoje przedziwne stękająco-piszczące dźwięki :evil_lol:.
  10. [quote name='Evas']Czy MonikaP mogłaby zabrać jeszcze Guzika do siebie?[/quote] Niestety nie. W niedzielę wzięłam pod opiekę dwa 3-tygodniowe szczenięta.
  11. [quote name='basiaap']A za Braciszka trzymam kciuki z całych sił, wiem że u takiego psiego malca katar to nie przelewki. Ale skoro ma siłę na domaganie się żarcia i skandaliczne sceny:), znaczy czuje się nieźle chłopak, a to dobrze wróży. Hm - długo tak będziemy same siedzieć na tym wątku?:) A przepraszam, jest jeszcze Halbina, to jest nas trzy:) Ale i tak mało....[/quote] Mój synek stwierdził,że to nie są psy, tylko świnkokotopsy - bo ani na psy nie wyglądają, ani nie wydają psich dźwięków :diabloti:. Ot, gamonie po prostu :loveu:.
  12. Neverend, w środę ok.13:30 zaczęłyśmy rozmawiać na ten temat na gg i nie wierzę w to, że nie miałaś aż do wieczora możliwości skontaktowania się i wyjaśnienia tej sprawy ze schroniskiem czy AFNem. Oczywiście, że umowę mogłaś przywieźć później, ale schronisko o takich rzeczach nie może się dowiadywać po fakcie i nie ma co gdybać, czy się zgodzi, czy nie. I przecież sama mi napisalaś, że głównie chodzi Ci o to, by mały nie poszedł do adopcji za pośrednictwem FCEF... Tak, zależalo mi na tym, by wziąć malego przed powrotem mojego męża, który "tak już ma", że to, co zastanie to akceptuje, ale marudzi, jeśli decyzja jest podejmowana w jego obecności. Poza tym ja mam w ten weekend zjazd na uczelni i nie moglabym brać chorego psiaka i zostawiać go "z marszu" na dwa dni samego. A przede wszystkim, Marto, napisałam Ci, że im szybciej się maly znajdzie u mnie, tym szybciej będę go mogła wziąć do lekarza i zacząć leczyć. Tu nie bylo czasu na zwłokę i czekanie. Po co zaczynać nowe leczenie w Ostródzie, jeśli w Poznaniu lekarz być może kazałby podawać coś innego? Mogę odwrócić to, co mi zarzucasz - [B]miałaś możliwość oddania psa pod opiekę, która by ani Ciebie, ani AFNu nic nie kosztowała, miałaś możliwość przywiezienia mi go, bo jechałaś na zajęcia do Poznania. I nie wykazałaś odrobiny dobrej woli, żeby to w Ostródzie zorganizować.[/B] [B]A przygotowanie szczeniaka do drogi to wsadzenie go do transportera i zabranie do pociągu.Wystarczy na to 15 minut.[/B] [B]Dla mnie EOT.[/B]
  13. [quote name='basiaap']A kiedy zamiarujesz wystawić małe gamonie na allegro? Jak tam nocka? Przespana czy niekoniecznie?:diabloti:[/quote] Myślę, że dziś lub jutro je wystawię:-). Wiesz, zawsze dmucham na zimne i boję się zapeszać, bo jednak Braciszkowi trochę leci z tego noska... no i muszę zrobić im porządne zdjęcia, a do tego muszę zmobilizować moją córkę, bo w pojedynkę to tego żywiołu się do zdjęcia nie usadzi :diabloti:.Jak tylko otwieram kojec, żeby wsadzić do niego aparat, to one już mi siedzą na głowie :diabloti:. Noc o dziwo przespana,ale wściekłość psia rano straszna, młócenie łapkami w powietrzu w czasie karmienia, stękanie, plucie i inne skandaliczne sceny :diabloti:.
  14. [quote name='neverend']i ja mogłam z umową przyjechać, nawet między mną a schronem... a Guzik pojechałby bez umowy na te pare dni...[/quote] Marto, ja Ciebie prosiłam,żebyś to ze schronem albo z AFNem wyjaśniła przed wyjazdem z Guzikiem, żeby nie było sytuacji, że pies przyjedzie do Poznania, a kierownik schroniska w poniedziałek zrobi Ci awanturę, że wywiozłaś zwierzaka schroniskowego na drugi koniec Polski i każe go wieźć z powrotem.Miałaś na to [B]całą środę.[/B] A takich spraw nie załatwia się [B]za plecami schroniska[/B] i nie stawia się go przed faktem dokonanym. A moje prośby i pytania, czy nie możesz wziąć Guziczka na siebie, pozostały bez odpowiedzi.
  15. [quote name='neverend']Żal Ci pieska a prowokujesz kłótnie... co byś na moim miejscu zrobiła, mając godzinę, czy nawet mniej, aby zdecydować się na adopcję... Byłam gotowa go przywieźć bez dokumentów,moje obawy były słuszne... umowę zawsze mogłam dowieźć...proponowałam to... gdyby rzeczywiście zależało Ci na Guziku,nie wypisywałabyś tego w taki sposób to raz, a dwa już dawno byłby u Ciebie a umowa wędrowała drogą pocztową...taka jest prawda...[/quote] Miałaś o wiele więcej, niż godzinę, bo rozmawialyśmy na ten temat przez całą środę. O umowie, którą miałabyś przywieźć była mowa, ale w zupełnie innym kontekście. Ja2 (19-09-2007 14:50) ja nie mogę wziąć psa, ktory prawnie należy do gminy [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]19-09-2007 14:50)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]czyli do schronu[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:50)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]u nas,jeśli chodzi o życie psa i duże nawet koszty, nie patrzy się czy jest schroniskowy,czy fundacyjny-ratujemy i koniec... I fundacja opłaca...ciężko jest,ale opłaca[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:50)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]ale Wy robicie to na zasadzie gentlemanskiej umowy ze schronem[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:50)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]a ja jestem daleko[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:51)i pies nie wróciłby do schronu[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:51)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]tylko poszedł dalej do adopcji[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:51)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]ale adoptujący podpisałby umowę ze schronem[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:51)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]przecież ktoś kto by go adoptował w poznaniu nie może przyjechac do ostródy do schroniska[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]19-09-2007 14:51)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]nie musiałby z fundacją[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]19-09-2007 14:52)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]nie, podpisałby umowę z fcef[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:52)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]ja z umową mogę przyjechać[/COLOR][/FONT] [/COLOR] [/COLOR][/COLOR][/COLOR]
  16. [quote name='halbina']Spokojnej nocy i snów o wymarzonych domkach!!![/quote] Ech, na razie to będę im pewnie musiała te słodkie sny przerwać i dać mi po butli z mlekiem...bo inaczej to mnie jutro rano żywcem zjedzą :diabloti:.
  17. [quote name='neverend']A poza tym Moniko, jak chcesz się kłócić to nie rób tego tutaj... nie wypisuj bredni, o kimś,kogo nie znasz wcale... Tu ktoś inny walczy o uznanie albo o coś innego...mnie to w tej chwili nie interesuje...[/quote] Marta, gdybym chciała walczyć o uznanie, to o moim zamiarze wzięcia Guzika trąbiłabym w tym wątku od tygodnia. Nie, nie będę się już kłócić. Żal mi tylko pieska.
  18. neverend (19-09-2007 14:59) [COLOR=#000000]chodzi o to,że wtedy poszedły do adpocji i co? Straciłabym kontakt, nie koordynowałabym tego przez AFN...[/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR][/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:59)[COLOR=#000000]on byłby już w innej fundacji, do której nie miałabym dostępu[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:59)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]tego się obawiam...[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 15:00)[COLOR=#000000]przecież widzę,że starasz sie, chcesz pomóc...[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 15:00)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]przecież ja Ci mogę udostępnić dane adoptujących, będę z Tobą konsultować wybór domu[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 15:00)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]mam mętlik w głowie[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][COLOR=#000000][COLOR=#000000][COLOR=#000000][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR]
  19. [B]no tak, rozmawiałaś z prezes i co z tego wynikło?[/B] neverend (19-09-2007 14:28) [COLOR=#000000]rozmawiałam z prezes[/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2 [/FONT][/COLOR][/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:28)[/FONT][/COLOR][/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000][FONT=Tahoma]i?[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:30)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]Guzik ma mało pieniędzy w skarpecie AFN-u...nie damy rady pokryć nawet części kosztów leczenie w Poznaniu a mały ma już spory rachunek w ostródzie[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:30)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]no to FCEF go weźmie pod opiekę, ale czy się zgadzają na przewiezienie go do [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2(19-09-2007 14:30)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]poznania?[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:31)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]jeśli Canis et Felis jest w stanie pokryć koszty leczenia u siebie,to Guzik może jechać bez problemu[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:31)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]ja go wtedy bym przywiozła[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:31)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]to nie pisz na razie nic na forum na ten temat, dobrze? i musimy się umówić jakoś na jutro[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:32)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]w Ostródzie jest leczony,ale jak pojedzie do Poznania, to chyba będzie tam też leczony[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:32)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]czy jesteś w stanie gdzieś na mnie czekać z nim między 14 a 15?[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:32)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]tak, będzie leczony[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:32)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]my nie jesteśmy w stanie spłacić rachunków nawet jeśli byśmy się podzielili[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:33)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]mały ma w skarpecie dopiero 100zł..a tu u nas rachunek spory[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:33)[COLOR=#000000]ustalmy najpierw koszty[/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:33)a jaki ma dlug u weta w Ostródzie?[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:34)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]już 3tyg. jest leczony...nie wiem,bo wciąż dolicza a my w koszta nie zaglądmy tylko leczymy i robimy co się da...ja już ze swoich oszczędności kupę wydałam...nie mam nawet na szkołę[/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR][/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:34)[/FONT][/COLOR][/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]ale nieważne...[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:35)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]tu u nas jakoś pokryjemy...nie wiem ile może być...z 600zł..może więcej...[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:36)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Marta, FCEF będzie go leczyć i jakoś sobie z wydatkami poradzę, raczej nie dałabym rady spłacić tego długu ktory już jest, ale w chwili przybycia do Poznania Guziczek będzie pod finansową opieką FCEF[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:37)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]tzn. od chwili przybycia[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:37)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]tylko weź ze sobą jakiś papierek, że AFN przekazuje pieska Fundacji Canis et Felis i już [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:37)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]Guzik cały czas jest psem ze schroniska...nie wyciągaliśmy go na AFN-musisz wiedzieć,że on nie ma żadnych dokumentów...[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:37)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]oj, no ale to czy schron się nie przyczepi?[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend(19-09-2007 14:38)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]on nie jest pod opieką AFN-u[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:38)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]tylko AFN pokrywa koszty leczenia[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:38)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]to na jakiej zasadzie do mnie pojedzie? Ty go adoptujesz na siebie?[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:38)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]nie wiem...nie powinien[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:38)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]bo jakoś go trzeba ze schronu wypisać[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:3[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]nie jest wyadoptowany[/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:39)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]a możesz się dowiedzieć jak to zrobić?[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:39)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]tu chyba chodzi o zdrowie psa...[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:39)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]jak go braliśmy ze schronu nie patrzyliśmy na umowy,tylko w jakim jest stanie[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Ja2[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:39)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Marta, ale ja nie mogę wziąć psa ktory prawnie należy do schroniska[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]neverend[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma](19-09-2007 14:40)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma][COLOR=#000000]to trudno....poradzimy sobie tu jakoś...[/COLOR][/FONT] [/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR]
  20. [quote name='neverend']Prawda jest taka,że Monika nie chciała publicznie o tym mówić od początku... A poza tym,jak mam podejmować decyzje AFN-u nie kontaktując się z prezesem, który musi podpisać umowę i wiedzieć,gdzie maluch idzie... Chciałam go zawieźć do Ciebie-mówiłyśmy o tym, ja miałam wątpliwości co do umowy,bo nie wiedziałam jak to funkcjonuje. A powiedz mi,czy robiłoby różnicę przywiezienie psa,a potem przywiezienie umowy??Proponowałam to...[/quote] Marta, przecież prosiłam Cię, żebyś do prezesa AFNu zadzwoniła, to mi napisałaś, że nie możesz, bo ma szkolenie przez cały dzień czy coś takiego. Poza tym potem stwierdziłaś, że AFN nie ma nic wspólnego z Guziczkiem, bo owszem, daje pieniądze na jego leczenie, ale Guzik jest schroniskowy. Jak to funkcjonuje byś się dowiedziała, gdybyś się poróbowała dowiedzieć - a nie skontaktowałaś się ani ze schronem ani z AFNem. Pytasz, jaką by mi robiło różnicę, gdybyś przywiozła psa,a potem umowę? Otóż taka,że ani Ty ani ja nie mamy prawa wywozić gdziekolwiek psa należącego do schroniska. Poza tym Ty mi chciałaś przywieźć umowę adopcyjną schroniska nie po to, żebym mogła adoptować Guziczka, tylko po to, żebym ją dała przyszłym właścicielom małego - tak,żeby on był dalej "schroniskowy".
  21. [quote name='matusz5'][B][COLOR=navy]nie wiem jaka jest prawda, znasz ją tylko Ty i Marta...[/COLOR][/B] [B][COLOR=navy]więc się nie wtrącam....[/COLOR][/B][/quote] Prawda jest taka, że Guziczek mógł od piątku być porządnie leczony i karmiony, a nie jest.
  22. [quote name='Hala']To ja bardzo proszę o foteczki. Kocham takie małe mordy oglądać.[/quote] Jak śpią, to nie chcę im teraz robić zdjęć, bo wprawdzie jeszcze nie słyszą, ale błysk flesza by je oślepił i obudził. Jak się obudzą, to jest wrzask, że głodne i tak się kręcą, że nie ma mowy o zdjęciach.... No nie wiem...może jutro mi się uda coś "pstryknąć"...
  23. [quote name='matusz5'][COLOR=navy][B]ja również znam ta inną wersję....[/B][/COLOR] [B][COLOR=navy]słyszałem, że najpierw zdeklarowałaś chęć wzięcia Guziczka a potem odeklarowałaś się... więc nie wiem jak jest na prawdę... [/COLOR][/B][/quote] Nic podobnego. Już dość dawno zaproponowałam Marcie, że mogę wziąć do siebie Guziczka, jeśli ona ma problemy z opieką nad nim, jednak nie chciała z tego wtedy skorzystać. Kiedy okazało się, że Guziczek wrócił od Lidki i jest z nim coraz gorzej, Marta stwierdziła, że się zastanawia nad moją propozycją, a niezależnie od tego zaproponowałam jej,że kupię dla niego porządną karmę i wyślę do Ostródy. Okazało się,że Marta będzie w Poznaniu, więc zaczełyśmy się umawiać na przekazanie karmy, a ja wtedy zaproponowałam, żeby Guziczka przywiozła, skoro będzie już tu jechać. Marta początkowo była na tak, aż do momentu, w którym poprosiłam ją o załatwienie formalności w schronisku lub w AFNie (nie wiedziałam, na jakich zasadach wzięła Guzika do siebie), bo dla mnie jasne było, że skoro psiak ma jechać taki kawał drogi, to muszę ( z raczej FCEF) go formalnie adoptować, bo on musi być jakoś "umiejscowiony" prawnie - muszę mieć jakiś dokument, że fundacja przejęła/adoptowała czy jak to zwał tego właśnie pieska z konkretnego schroniska. Na to Marta zaczęła się wykręcać, że nie może tego zrobić i dlaczego nie mogę po prostu go wziąć na tymczas, bo on jest cały czas schroniskowy. Dla mnie to było niedopuszczalne, bo przecież żadne schronisko nie wyda psa do dt odległego o tyle kilometrów, a ja nie będę przecież podsuwać adoptującym w Poznaniu zobowiązania adopcyjnego schroniska pod Olsztynem... Kilka razy prosiłam Martę ( w czwartek), żeby zadzwonila albo podjechała do schroniska i dowiedziała się, jak to można załatwić. Albo żeby zadzwoniła do p.prezes AFNu - nie chciała tego zrobić. Zaczęła mi tłumaczyć, że jeśli FCEF przejmie Guziczka, to ona przestanie mieć możliwość pilotowania jego adopcji - obiecałam jej, że będę jej mówiła o wszystkim i radziła się jej, a potem dam jej kontakt do nowych opiekunów... A jednak stwierdziła,że da sobie radę i że Guziczka mi nie przywiezie. Dla mnie jedna sprawa była bardzo ważna - Guziczek mógl się u mnie pojawić tylko w ten miniony weekend, gdy Marta jechała do Poznania; nie mogłam czekać dłużej. Maluch mógł do mnie trafić w piątek. Jeszcze tego samego dnia byłby u świetnego weta i zaczęlibyśmy leczenie. Jest poniedziałek. Marta, która jeszcze w czwartek twierdziła, że sobie poradzi, odwiozła dziś chorego Guziczka do schroniska.
  24. [quote name='Hala']co taka cisza u szczeniaczków? A gdzie świeże zdjęcia.[/quote] Na razie nie ma zdjęć :eviltong:.
  25. Wiesz, Marto, wobec tego brak mi słów....Proponowałam Ci, że wezmę Guziczka do siebie, wyleczę i będę szukać mu domu...w piątek dałam Ci dla niego karmę, a przecież mogłaś mi go wtedy przywieźć - tak, jak Cię o to prosiłam w czwartek czy środę tydzień temu...Prosiłam Cię, zebyś szybko sprawdziła w schronisku albo w AFN, jak tę sprawę załatwić,żeby Guzik mógł wyjechać z Ostródy. Jednak nie chciałaś, bo nie podobało Ci się, że chcę go adoptować w imieniu FCEF i oddać potem do adopcji z umową tej fundacji. Chciałaś, żeby Guziczek był Twoim sukcesem. No i masz sukces. Bardzo proszę, żebyś jedną paczkę Royala, którego masz ode mnie dała do Waszego schroniska, a drugą dała Guziczkowi, jeśli będzie jechał do kogoś do domu tymczasowego.
×
×
  • Create New...