Jump to content
Dogomania

MonikaP

Members
  • Posts

    3601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MonikaP

  1. [quote name='neverend']a poza tym śpi ciągle na tym samym legowisku... wcześniej nie miał tego...nie wierzę,że to od tkaniny... wykąpany był dzisiaj w szamponie dla szczeniąt...[/quote] A po co kąpałaś słabego, jeszcze nie zaszczepionego szczeniaka? Czym on jest karmiony?
  2. [quote name='neverend']Guzik już jest u mnie... niestety nie jest dobrze... jutro idę znowu do weta... miało być szczepienie a nie wiem,czy będzie... Mały chyba jest na coś uczulony... ma krostki na brzuchu, łapce i ogonie... dziś go wykąpałam...ale dalej się drapie... poza tym ma łysienia...na pyszczku, łapie, wszędzie tam,gdzie są krostki... tylko dziwi mnie,że na pyszczku...?[/quote] A poza wysypką coś jeszcze mu dokucza?
  3. Mrówa, a możesz napisać dokładnie, co się działo i jakie było rozpoznanie?
  4. Mój Boże.....Czy Maksi miała ropomacicze????
  5. Czy wiadomo, co jej jest? Czy to wycieńczenie, czy choroba?
  6. O Boże...ile to maleństwo ma miesięcy??? [quote name='dzodzo']maleńka Ritka-kruszyna zabrana ze schronu w gorzowie: [IMG]http://img294.imageshack.us/img294/589/dsc01336zl4.jpg[/IMG][/quote]
  7. Właśnie też o to pytałam....Na zdjęciach wygląda - albo mnie się tak wydaje - jakby miała też jakieś problemy ze skórą...
  8. [quote name='Vika_Bari']Wszystko dobrze. Tess przekazana i będe w stałym kontakcie z ludzmi u których Tess. Zaznaczyłam że jak Tess po rozdaniu dzieci nie znajdzie domu to zabiore ją z powrotem. Teraz mam maluszka z Gorzowskiego schronu i jutro pojawią się foty. Jest naprawda w złym stanie. Nazwaliśmy ją Rita. Monika wszystkie faktury wyslalam i rozliczenie calkowite też.[/quote] Dziękuję :-). Oleno, bardzo się cieszę, że wszystko dobrze się skończyło - to Wasza zasługa :calus:.
  9. Wczoraj zakończył się mój bazarek, będzie z niego 37 zł. Bardzo proszę o wiadomość, gdy będzie wpływ na konto fundacji od osoby o nicku Ula_czarnuszka :-).
  10. Wobec tego nie będę już nic na ten temat pisać, chociaż uważam, że jeśli chce się pomóc, to trzeba wiedzieć, komu się pomaga. A pytania na temat tego schroniska były traktowane jak ingerencja w prywatne sprawy. Nota bene w innej publikacji na temat tego miejsca było napisane, że bezdomni tam pracujący dostawali za swoją pracę właśnie papierosy i alkohol - przedziwna forma terapii antyalkoholowej...Nie mówiąc o tym, że nawet dobro zwierząt tego nie usprawiedliwia.
  11. Hmmmm....czytałam sobie inny wątek i natrafiłam na coś takiego..... [B]mt, PAP[/B] [B]2007-08-02, ostatnia aktualizacja 2007-08-02 10:34 [/B] [B]Nielegalne schronisko dla zwierząt zlikwidowali w czwartek rano łódzcy policjanci w miejscowości Wojtyszki w powiecie sieradzkim. Na powierzchni ok. 2 ha w bardzo złych warunkach przebywało ponad tysiąc psów. [/B] [B]Policjanci zatrzymali 50- letniego właściciela schroniska, mieszkańca Łodzi, który w tym mieście prowadzi legalne schronisko dla zwierząt.[/B] [B]Na terenie schroniska w przepełnionych boksach znajdowało się ponad tysiąc psów, wiele z nich było niedożywionych, zwierzęta nie były szczepione. Na tym terenie mężczyzna trzymał także konie, kozy, kaczki, pawie i lisy. Według wstępnych ustaleń, bezpańskie psy trafiały do schroniska m.in. z okolicznych gmin, które płaciły za utrzymanie zwierząt.[/B] [B]Mężczyzna nie miał pozwolenia na prowadzenie - jak utrzymuje - filii łódzkiego schroniska, a ziemię, na którym funkcjonowało kupił jako gospodarstwo rolne. Schronisko ogrodzone było wysokim murem. Jak ustalono, 50-latek zatrudniał "na czarno" kilkadziesiąt osób z całej Polski, niektóre z nich - według policji - były poszukiwane listami gończymi. Mężczyzna prawdopodobnie odpowie także za znęcanie się nad zwierzętami.[/B]
  12. [quote name='Yona']To co Hala?... Ogłoszonka jakieś?... :cool3: Przypominam, że jeszcze mam maile osób, które chciały jedną sunkę...[/quote] Dajcie się Hali najpierw poznać z Sonią ;-).
  13. [quote name='Hala']Jestem porozmowie z rodzina i decyzja zapadła. Możemy zabrać husie kiedy będzie gotowa. Szczegóły możemy ustalić tu, na PW, na gg bądź telefonicznie. Co d telefonu trzeba być bardzo cierpliwym, bo mam starego grata i czasem sam ustala sobie kiedy będzie rozmowa a kiedy nie. ;) Teraz od Ciebie zalezy, czy mi ją wydasz. Znaczy sie Sonię.[/quote] :Cool!: :bigcool::jumpie::klacz::sweetCyb:
  14. [quote name='mOnKeY16']Jest doberman z 3 nogami nazywa się Fortepian ... nie nie jest nam potrzebna pomoc materialna bo nie po to założyliśmy tą działalność by później ,żebrać ... Z resztą schroniska "Państwowe" też w większoście nie potrzebują bo są refundowane przez Państwo .[/quote] [B]Działalność?[/B] Czy to znaczy, że na tym zarabiacie? Schroniska państwowe nie są [B]refundowane[/B], tylko mają określony przez gminę budżet. [U][/U]
  15. [quote name='mOnKeY16']No tak ale to są schroniska "Państwowe" a my jesteśmy prywatną placówka , do schroniska wchodzi kto chce i kiedy chce i też robi co chce (nie we wszystkich ale w większoćic) i właśnie to powoduje większość zagryzień , naprawde największe zagrożenie jest gdy ktoś wchodzi na teren (obcy) i przy karmieniu ... Powiedz mi czy jak wchodzisz na boksy do jakiegokolwiek schroniska psy sie nie gryzą (?) .[/quote] Nie, nie gryzą się.
  16. [quote name='Hala']I jak to często bywa na dogomanii, z ratowania psów zrobiła się rzeźnia...[/quote] Hala, zwróć uwagę na to, że nikt nie udzielił tu informacji, [B]jakie[/B] psy ratować i na jakich zasadach. Poza tym dlaczego mówisz o [B]ratowaniu[/B]? Przecież one wszystko mają - schronisku nie jest potrzebna pomoc materialna, a psy są "u siebie w domu".
  17. [quote name='mOnKeY16']MonikaP: "Piszesz też w innym poscie, że wpuszczenie na teren Waszego schroniska obcego człowieka mogłoby się dla niego źle skończyć - to wobec tego psy są niezsocjalizowane?" [/quote] [quote]chodzi przede wszystkim o to ,że pies jest zwierzęciem terytorialnym , i uważa swój boks za jego terytorium gdzie obowiązuje chierarhia i inne prawa natury i obcy człowiek wchodząc na teren , powoduje naturalną reakcje psa chce bronić swojego terenu , i jest wtedy pobudzony i rozjuszony i może zatakować innego psa , a takich sytuacji mimo odpowiedniej "obstawy" do pilnowania woleli byśmy unikać bo to zawsze jest rozyko pogryzienia.[/quote] W każdym schronisku psy rządzą się tymi samymi prawami i podobnie ustalają między sobą hierarchię, a jednak ludzie z zewnątrz - odwiedzający - do większości schronisk są wpuszczani i nie muszą się ani zapowiadać, ani czekać, aż im ktoś wyprowadzi kilka psów do wyboru.
  18. No cóż, zabrzmię może okrutnie, ale skoro te osoby zadecydowały o utrzymaniu ślepego miotu przy życiu, to powinny być teraz konsekwentne i odmówić sobie, a kupić im to mleko....A co po mleku? Karmy dla maluchów są drogie..odrobaczanie, szczepienia itd....?
  19. mOnKeY16, piszesz, że zatrudniacie bezdomnych, alkoholików itd. - jaką wobec tego oni mają wiedzę o opiece nad zwierzętami? Wysyłacie ich na jakieś szkolenia? Jakie są kryteria wyboru takich pracowników? Twierdzisz,że są takimi fachowcami, przeciwstawiając ich dorosłym wolontariuszom z innych schronisk... Piszesz też w innym poscie, że wpuszczenie na teren Waszego schroniska obcego człowieka mogłoby się dla niego źle skończyć - to wobec tego psy są niezsocjalizowane? Wydawało mi się,że czytałam też gdzieś o tym,że psy u Was trzymane są w boksach, a nie biegają (to miał być chyba argument przeciwko tym, którzy twierdzili,że psy z azylu uciekają i wałęsają się po okolicy) luzem.... A jeśli biegają - to rozumiem,że są to grupy jednopłciowe,żeby nie dochodziło do przypadkowego krycia? O kontrolach weterynaryjnych nie musisz tu nic pisać, bo wszyscy wiemy, jak one wyglądają...znakomita większość schronisk wypadła na nich dobrze, a rzeczywistość była zgoła inna...
  20. Karolino,moje psy są na karmie Boscha i sobie chwalą :-). Można ją ostatnio kupić na allegro w promocji - bardzo się to opłaca.
  21. [quote name='Karilka']A ja dalej sie zastanawiam nad tym skąd macie fundusze na ograniczanie populacji psów. Przecież to masa zwierząt i przy cieczkach suczek, mało możliwe jest pilnowanie czy coś w tym stylu....[/quote] 500 psów powypadkowych, chorych itp....Czy macie szpital na miejscu i weterynarza na etacie? A co ze sterylizacjami? Jeśli spośród ok. 2000 psów +/- połowa to suczki, a sterylizacja to, powiedzmy, koszt ...hmmm....no niech będzie, że 50 zł (strzelam, bo nie wiem, ile kosztują materiały i leki, a nie liczę robocizny)...1000 razy 50 daje....50tys. złotych na sterylizacje.... Koszt leczenia psa po wypadku to czasem są tysiące złotych...Koszt leczenia 500 takich psów?.... Nie potrzebujecie pomocy materialnej i finansowej...
  22. Desdemona, mnie nie tyle chodzi o to, że on się nie będzie umiał zachować, co o to, że przestawienie go na życie w czterech ścianach może być dla niego zbyt dużym szokiem. A jego historia raczej nie wskazuje na to, że jest to pies, który trafił do tej obory prosto z kanapy. Jeśli będzie miał budę, możliwość konaktu z człowiekiem i będzie się mógł przemieszczać w obrębie działki i domu w miarę swobodnie, to pewnie z czasem sam wybierze miejsce, w którym chce przebywać. Może nieoczekiwanie stanie się psem domowym, a może jednak lepsza będzie buda ;-).
  23. A co z Bartkowymi jelitami? Już w porządku? Czytałam właśnie na stronie "Kundel Polski" o interwencji Pana Orzechowskiego w tym samym schronisku w zeszłym roku - zabrał stamtąd suczkę, która, jak się okazało, również miała żołądek i jelita zatkane dużą ilością kości.... Kto wie, czy poza Bartkiem inne psy też nie mają tego samego problemu...
  24. [quote name='Yona']Tak, tak, wiem... ale... Hmmm... Wczoraj przez kilka wiosek przejeżdżałam... :mad: Co nie siedziało na łańcuchu, to po ulicach biegało...[/quote] No, ale jest nadzieja, że skoro ta Pani [B]kupuje[/B] mu budę, a nie kleci ją z kilku desek, to znaczy, że ma do psów trochę inne podejście...
×
×
  • Create New...