Jump to content
Dogomania

MonikaP

Members
  • Posts

    3601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MonikaP

  1. O matko, co to była za noc :evil_lol:. Obudził mnie płacz, kwik, wycie....oczywiście Braciszka....Wzięłam go do sypialni, ale było mu w łóżku, na kołdrze, za ciepło i strasznie ziajał, więc ostatecznie, po kilku próbach ułożenia go z powrotem do spania w kojcu, zasnęłam z nim na kanapie w pokoju dziennym, budząc się co chwilę, a to, żeby go odsikać, a to,żeby mu dać jeść... Upojna noc :roll: :p. Ogólnie rzecz biorąc po zniknięciu Siostrzyczki mały odmówił przebywania w kojcu :diabloti:.
  2. Siostrzyczka jest już od 2 godzin w nowym domu :-). Mieszka z młodym, miłym małżeństwem, które rok temu straciło swojego sędziwego psa. Na Siostrzyczkę czekała cała rodzina :lol: i każdy ją musiał choć na chwilę przytulić :loveu:. Coś czuję,że ona zapomni, jak się chodzi, bo będzie głównie noszona :evil_lol:.
  3. Rozmawiałam pół godziny temu z Agatą i wiem,że ma jakiś plan, a w każdym razie spróbuje, jako osoba "neutralna" wybadać sytuację. Kory raczej nikt nie "zaklepie", chyba,że wpadłaby w oko jakiemuś znajomemu kierownika...co mam nadzieję nie nastąpi. Pamiętajcie,że poza zdjęciem (raczej nie za kratami) czy książeczką zdrowia ważna jest reakcja psa na osobę podającą się za właściciela. Dobrze by było, gdyby przyjechał po nią ktoś, kogo ona dobrze zna. I proponuję, żeby takie sprawy załatwiać w czasie weekendu, bo wtedy jest..ekhem....zmniejszona obsada...
  4. [quote name='Rybc!a']A byłaby możliwość psa wydostać z kwarantanny? Czy wolontariuszki mogły by coś takiego załatwić ?[/quote] Wątpię. Poza tym atmosfera w schronisku temu w tej chwili zdecydowanie nie sprzyja - tyle mogę tylko napisać...
  5. Bardzo mi przykro,nic nie zdziałałam :shake:. Byłam w schronie w innej sprawie, urzędowej, niedawno wróciłam i, oględnie mówiąc, okoliczności były mało sprzyjające. Jeśli obie panie nie przyjdą do schronu i nie udowodnią (zdjęcia, książeczka),że to ich pies, nikt im go nie wyda. Jeśli sunię przyprowadził brat i "fizycznie" się tam pokazał, a nie np. przywiązał ją do bramy, to musiał (no dobra, powinien był) zostać spisany z nr dowodu itd., więc nawet gdyby przyszedł ją odebrać, to nie powinni mu jej wydać, widząc,że to on sam ją oddał.
  6. [quote name='ksenka1']A próbowałaś zmyć to świnstwo zwykłym "Ludwikiem"?[/quote] Ksenko, myślę,że informacja z opakowania po tym impregnacie na temat jego składu i sposobu zmywania byłaby dla Hali bezcenna przed wizytą u weta...
  7. [quote name='kaLOlina']ojej jak to szybciutko poszlo....mysle ze lzy to bedzie trzeba wam ocierac;)[/quote] :oops:....
  8. Podejrzewam,że na razie pojadą do dr Juszczaka w Poznaniu, a Garncarz co jakiś czas przyjeżdża na jego zaproszenie na konsultacje - najbliższe będą w listopadzie.
  9. Ja jutro będę w schronisku po południu, postaram się ją znaleźć. Pytanie tylko, co dalej...
  10. [quote name='halbina']A braciszek?... sam zostanie... :roll:[/quote] Braciszek też ma już dom, do którego pojedzie prawdopodobnie tydzień po Siostrzyczce. Przyznam, że wolę sobie nie wyobrażać, jaka będzie jutro rozpacz :shake:. Pewnie będziemy mieli przez następny tydzień dyżury noszenia Braciszka na rękach :oops:.
  11. [quote name='Hala']Przyjechał TZ z pracy. Miał czystą benzynę. Chcieliśmy spróbować wyczyscić choć kawałek Soni. TZ spróbiwał czyscić łapę, ale nie poduszki. Jejku, jak ona zaczęła skowyczeć! Ludzie! Ja już nie wiewm jak mam jej to wyczyscić!! Ją to boli! Jutro może uda mi się jechać do weta. W sumie nie wiem po co. Czy ktoś ma jakiś pomysł??[/quote] Hala, do weta koniecznie - na pewno podpowie Ci, co z tym zrobić, bo przecież COŚ z tym paskudztwem na sierści Soni zrobić trzeba... A może Greven sprawdziłaby, co jest napisane na puszce z tym impregnatem - przecież tam musi być jakaś adnotacja, jak to zmywać - choć z drugiej strony trzeba być ostrożnym, żeby tym zmywaczem suni nie zaszkodzić...
  12. [quote name='Yona']No to teraz wszystko rozumiem :) Na razie mam jej nie wystawiać nie dlatego, że brudna, tylko dlatego, że musisz się nią nacieszyć :) W takim razie daj znać, jak Ci się znudzi :evil_lol: Wtedy ruszymy z ogłoszeniami :evil_lol:[/quote] Ja to bym nawet powiedziała ":diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:".
  13. [quote name='basiaap']Co tam u małych bąbli?[/quote] Bąble są wielkie, grube i wrzaskliwe :diabloti:. Sieją spustoszenie w kojcu, a puszczone wolno kwiczą,żeby je brać na ręce i przytulać. Siostrzyczka jutro jedzie do nowego domu, do Wrześni :-). [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/100/eebeae0c47aa6967.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/100/e52fcfe7954cb48d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/175/bfcd06415c06d706.jpg[/IMG][/URL]
  14. O matko, ależ ona wygląda.... Hala, izoluj psy w czasie jedzenia, dawaj im jeść w osobnych pomieszczeniach, a miski potem zabieraj. Postaw też dwie miski z wodą, w dużej odległości od siebie.
  15. [quote name='Hala']Mów!! Bo Ci krzywdę zorbię!!!! No dalej mów!![/quote] Ja obstawiam, że się Sonia na spacerze najadła czegoś brzydkiego i jutro może mieć sensacje :diabloti:
  16. A to dzisiejsze zdjęcia Wcale_Nie_Takich_Małych_I_Wcale_Nie_Takich_Świnkowatych :evil_lol:. Proszę zwrócić uwagę na wciąż błękitne oczka Siostrzyczki, co każe mi podejrzewać, że ktoś w jej rodzinie musiał się chyba zapatrzeć na jakiegoś huszczaka ;-). W dodatku jedno oczko ma do połowy brązowe :crazyeye:. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/99/cddcd01e09837521.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/98/838908b19bff0df8.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/98/e794179eaeca9aea.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/99/af76df9719f67303.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/98/e2a80a40c66f7459.jpg[/IMG][/URL]
  17. No, to trzymamy kciuki i ślemy Benkowi same dobre myśli :-).
  18. [quote name='PaulinaT']Co do jej przystojności - zgadzam się w stu procentach :p[/quote] Czy Gosia napisze, jak było w Buku? :razz:
  19. Spotkanie już się odbyło i czekam na rewizytę :cool3: . Braciszek się spodobał i dom już się nie może go doczekać. Siostrzyczka pojedzie do swojego prawdopodobnie w piątek :-).
  20. Paulina, ja nie wiem, co to za hehe, bo Lusia, moim zdaniem, jest całkiem przystojną psiną...8)
  21. Pokaż się, Rysiu, nie rób tego cioci Supergodze i nie chowaj się gdzieś w czeluściach Dogo...
  22. [quote name='amikat']A jak psy żyją w zimie? Boksy są otwarte , zabezpieczone z trzech stron. Czy w budach jest siano? Czy pieski o słabej okrywie włosowej mają osobny pawilon? Czy jest pawilon kociarni? Jak jest rozwiązany? Wypytuje bo przystępujemy do budowy schroniska w Dąbrowie. Chcemy wzorować sie na Panu Jerzym na jego "psim ranczu"[/quote] Amikat, dlaczego zadajesz pytanie w wątku, skoro z Twojego poprzedniego postu wynika,że rozmawiałaś z panem Harłaczem?
  23. Neverend, na pierwszej stronie nic nie jest wyjaśnione. Ja Ciebie już jakiś czas temu pytałam, jakie badania miał robione Guziczek, jeszcze gdy był u Ciebie i gdy się okazało, że ma grzyba itd. Pytałam, czy był prześwietlany lampą Wooda - nie wiedziałaś, co to jest. Pytałam, czy miał pobierane zeskrobiny,żeby stwierdzić, co to za grzyb, jeśli wet nie miał w/w lampy - napisałaś, że zeskrobiny wykazały pchły - jakiś nonsens. Nie obruszaj się, gdy ktoś Cię pyta, bo miałaś tego psa pod opieką, podobno pilotujesz jego adopcję, odwiedzasz go itd....Nie pisz, że nie jesteś w stanie zapamiętać terminów, które podaje Ci pracownik, bo wystarczy wziąć kartkę papieru i je sobie zapisać. Szukasz pomocy dla psa nie informując, co mu tak naprawdę jest. A nawiasem mówiąc ani świerzb, ani grzyb, ani nużeniec to nie wirusy.
  24. [quote name='mar.gajko']Np. mikrosporus się nosi, na opiekunie, butach. Ale przy zachowaniu minimum higieny (mycie rąk) nie powinien, zwłaszcza jak drugie zwierzę jest izolowane w klatce.. Zresztą normalne zwierzę, zdrowe, odporne, nieleczone antybiotykami w trakcie kontaktu, nie powinno się zarazić.[/quote] Dokładnie o to mi chodzi - byłoby to dość dziwne, gdyby od psa zaraziła się zdrowa koszatniczka, mieszkająca chyba na co dzień w klatce, a więc bez kontaktu z psem.
×
×
  • Create New...