Jump to content
Dogomania

MonikaP

Members
  • Posts

    3601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MonikaP

  1. Bardzo, bardzo się cieszę :multi: ! Za chwilę oficjalnie usunę zdjęcie Marcelinki z galerii zwierząt schroniskowych :cool1: .
  2. [quote name='AMIŚKA']Bardzo Ci dziękuję za nowe zdjęcie Marcelinki.Na pewno pomyłkowo tak napisałaś lecz niestety pw nie mogę Ci przesłać bo ja nie umiem jeszcze dobrze obsługiwać i chyba udało mi się skasować,ale jak sama piszesz to mało istotne.Dziękuję Ci za Marcelinkę bo przecież gdyby nie Twoje zdjęcie/bardzo dobre/ w galeri poznańskiego schroniska to nikt nie wiedziałby o Marcelince.Podziwiam Twoją pracę i zaangażowanie w znajdowaniu psiakom domKÓW.:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: MONIKO P JESTEŚ WSPANIAŁA!!!:siara: :siara: :siara: :siara: :siara: :siara: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose:[/quote] Nie, nie, nie, żadnych takich, bardzo proszę. Mam w notesie opisy trzech jamników z tego boksu (tzn. dwóch jamników i jednej "jamnikowatej") jeden pod drugim - i najwyraźniej mi się "pozajączkowały" :oops: .
  3. [quote name='AMIŚKA']MonikoP ja mam pw od Ciebie gdzie napisalas ze jamnisia w schronisku jest od lutego.A to zdjecie Marcelinki jest bardzo ladne.A moze masz jakies inne zdjecia Marcelinki???:lol: :lol: :lol: :lol: Chetnie bym zobaczyla.:lol: :lol:[/quote] Oj, a możesz mi je przesłać - tzn. skopiować to moje pw i mi wysłać? Wydaje mi się to niemożliwe, bo w notatkach nie mam takiej informacji, tylko, że trafiła do schroniska w 2005 r. To jest zdjęcie Marcelinki na kwarantannie. [URL="http://img39.imageshack.us/my.php?image=kwk59tc.jpg"][IMG]http://img39.imageshack.us/img39/2084/kwk59tc.th.jpg[/IMG][/URL] Chyba, że...w tym samym boksie jest jeszcze druga sunia, jamnikowata, która ma w opisie, że jest w schronisku od lutego '05. Może w tym "zakręceniu" odpisując na Twoją wiadomość przepisałam przez pomyłkę część tego opisu do opisu Marcelinki?...Hmm...Mam teraz za to, że tak bazgrzę w notatkach... Wobec tego MEA CULPA, co i tak nie zmienia faktu, że Marcelince się dom należy i dobrze, że ta zima nie jest dla niej kolejną w schronisku ;-).
  4. Przeglądałam właśnie stare zdjęcia i natknęłam się na zdjęcie Marcelinki jeszcze na kwarantannie. Dziewczyny, skąd macie informację, że ona jest w schronisku od lutego? Zdjęcie z kwarantanny jest datowane na początek lipca, czyli sunia musiała się pojawić w schronisku w czerwcu. Oczywiście niewiele to zmienia, bo Marcelinka potrzebuje domu i bardzo się cieszę, że do rocznicy w schronisku jednak jej daleko :-).
  5. Gosiu, daj ją na forum schroniska.
  6. [quote name='Bea1']Moniko, teraz rozumiem i mam nadzieję, że będziemy sobie pomagać w przyszłości, cel mamy ten sam...szczęśliwie merdające ogonki;)[/quote] Otóż to :-)
  7. [quote name='Bea1']nie wiedziałam, że my tutaj w jakiś sposób rywalizujemy kto ma jakie zasługi:crazyeye: to dla mnie nowość:roll:..ale cóż ..przez rok czasu dla tej jamniczki nic nikt nie zrobił i bardzo mnie dziwi teraz takie nagłe zainteresowanie jej losem, nie liczyłam na pomoc ale przyznaję na złośliwości tego typu też nie, pozdrawiam i dziękuję.[/quote] Bea, to nie była złośliwość z mojej strony, jeśli tak to odebrałaś, to przykro mi. Jestem Ci wdzięczna za to, że tak szybko udało Ci się znaleźć dom dla tej suni. Tak, to prawda, że nikt się Marcelinką nie interesował przez rok, ale w schronisku jest ok. 400 psów - przewinęło się przez nie także sporo jamników, które są już w nowych domach. Było kilka bardzo podobnych do Marcelinki i najzwyczajniej w świecie myliłam je ze sobą. Nie zwracam uwagi na wszystkie psy, bo to nie jest możliwe. Zrobiłam Marcelince zdjęcie- dodam, że zrobiłam je we wrześniu i od tej pory jest na stronie- dałam je do galerii na stronie schroniska. Zobaczyłaś je. Zainteresowałaś się sunią. Lada dzień pojedzie do nowego domu. I BARDZO się z tego cieszę. Nasz schroniskowy wet, z którym rozmawiałam o nowym domu dla Marcelinki,wie już, że jej adopcją zajęła się osoba, której sercu ta rasa jest wyjątkowo bliska - właśnie Ty, Beo. Ja tylko chciałabym wiedzieć, kiedy można się spodziewać osób odbierających tę jamniczkę ze schroniska - choćby po to, żeby zrobić kilka zdjęć. Zbywasz moje pytania o to, kto i kiedy po nią się zgłosi, tak, jakby świadczyły o mojej złej woli.
  8. [quote name='Bea1']nie jest zależne od pociągu..przyjadą samochodem..;)..tak jak napisalam, we wtorek będą ją odbierać, albo pojedzie w piątek wg wcześniejszego planu..;)wszystko jest już dograne.. więc zostaw to mnie proszę;)..doprowadzę adopcję do końca.[/quote] Beo, w żadnym wypadku nie mam zamiaru pomniejszać Twoich zasług w znalezieniu Marcelince domu i moje pytania nie temu służą. Po prostu chciałabym, o ile to możliwe, wiedzieć, kiedy sunia wyjdzie ze schroniska i jakie będą jej dalsze losy - to chyba nie jest okryte z jakiegoś powodu tajemnicą?
  9. Czy Marcelinkę będzie odbierał ktoś z Poznania, czy przyjedzie po nią nowa właścicielka? Wiesz mniej więcej, o której to może być - czy to jest zależne od pociągu? Czy Marcelinka od razu jedzie do Wrocławia, czy najpierw będzie u kogoś w Poznaniu?
  10. [quote name='Bea1']ja jednak ma nadzieję, że jak rodzinka dotrze na miejsce we wtorek to będą jakieś fotki ;) ..gdyby coś nie wypaliło jednak w tym dniu z zabraniem Marcelinki do domku to w piatek jedzie wg planu:loveu:[/quote] Beo, ale ja nie siedzę w biurze, bywam tam, ale "przelotem", albo jeśli spisuję coś z kart zwierząt - a jeśli nie będę wiedzieć, że ktoś po nią przyjedzie o jakiejś konkretnej porze (o ile będę wtedy jeszcze w schronisku - a jestem mniej więcej do 12), to prawdopodobnie ich nie spotkam.
  11. [quote name='Bea1'][LEFT]jamniczka z takim numerem jest tylko jedna;)myślę,że nie będziesz miała problemu z rozpoznaniem :cool1: [/LEFT] [/quote] Beo, w to, że rozpoznam jamniczkę, nie wątpię ;-). Jednak schronisko jest wielkie, a cała "procedura adopcyjna" trwa kilka minut i mogę być w tym czasie w zupełnie innym miejscu i nie mieć pojęcia, że właśnie ktoś przyjechał po Marcelinkę i ją zabrał.
  12. [quote name='AMIŚKA'][B]Fajnie bybyło jakbyś MonikoP zrobiła kilka zdjęć:lol: :lol: [/B] [B]i opisała jak jamnisię Pańciunie odbierali ...bardzo ciekawe????:crazyeye: [/B] :painting: :painting: :painting: :painting: :painting: :painting: :painting: :painting:[/quote] AMIŚKO, jeśli będę w tym momencie w schronisku i to w biurze, to postaram się :-). Musiałabym też wiedzieć, kto i mniej więcej o jakiej porze będzie ją odbierał.
  13. [quote name='Bea1'][LEFT]a możesz zrobić zdjęcia?:mad::cool1: [/LEFT] [/quote] Jeśli przy tym będę, to zrobię :smokin:
  14. Jeśli do wtorku uda mi się wyzdrowieć i jeśli uda się wyzdrowieć mojemu dziecku, to powinnam być w schronisku od rana do południa - może uda mi się zobaczyć, jak Marcelinka jedzie do domu?...:cool1:
  15. [quote name='Bea1']na 99% Marcelinka zostanie zabrana z Poznania już we wtorek:loveu:[/quote] O, to świetnie :multi: ! A kiedy można się spodziewać w schronisku osoby odbierającej ;-) ?
  16. Bea, czy rozmawiałaś z przyszłą opiekunką Marcelinki o tym, że sunia jest już w takim wieku, że może czasem nie zdążyć na dwór na siusiu? I że po tym niemal roku mieszkania w schronisku będzie się musiała na nowo przyzwyczaić do mieszkania w domu? Czy ta pani jest tego świadoma? Tak się zawsze boję, że pies zostanie zwrócony - to dla niego straszny cios...:-(
  17. Bea, osoba, która będzie w Poznaniu sunię brała ze schroniska musi to zrobić na siebie, tzn. w zobowiązaniu adopcyjnym będzie i tak jej nazwisko, adres i nr jej dowodu osobistego. Pani w biurze musi dostać dowód osobisty do ręki, więc żadne faksy, ksero itp. nie wchodzą w rachubę. Przerabiałam już to przy okazji adopcji kalekich psów, które jechały do innych miast do nowych właścicieli - zawsze na zobowiązaniu były moje dane.
  18. W wątku transportowym La pegaza oferuje transport Poznań-Wrocław.
  19. Bardzo się cieszę! :-) Czekam na wiadomości, chociaż nie wiem, na ile będę w stanie pomóc, bo właśnie zaczyna się u nas w domu ogólne chorowanie :-(. Pamiętajcie, że psa trzeba odebrać między 10 a 13 w czasie weekendu lub między 10 a 15 w ciągu tygodnia (poza poniedziałkiem, kiedy jest nieczynne).
  20. [quote name='eurydyka']to super, ze chce jakos pomoc ja mam ostatnio farta do osob pomagajacych przy kotach:) sledze losy Marcelinki, a ze jest tez pod opieka Moniki to wszystko bedzie dobrze[/quote] Cóż to za opieka, Eurydyko - na odległość przez pręty boksu :-(. Gdyby nie to, że mam teraz w "sanatorium" dwa "szkieleciki" z naszego szpitalika, wzięłabym Marcelinkę na przechowanie...
  21. Mikołaju, do bycia skarbnicą wiedzy się absolutnie nie poczuwam ;-). Natomiast gdyby ludzie przychodzący do schroniska traktowali adopcję tak, jak Ty, z pewnością nie byłoby potem tylu pytań, jak sobie poradzić ze schroniskowym psem. Niestety, niektórzy traktują schronisko jak wielki sklep zoologiczny :-(. Nie każdy tak dokładnie przygotowuje się na przyjęcie psa, jak Ty...A szkoda...
  22. AMIŚKO, dziś Marcelinki w ogóle nie widziałam, chowała się. Nie mogę jej zrobić nowych nowych zdjęć, jeśli sama nie podejdzie - jeśli jest wewnątrz, to tam jest zbyt ciemno :-(.
  23. [quote name='Bea1']Moniko:shake: ta sunia siedzi rok w schronisku i nikt jej nie pomógł.. teraz kiedy chcę to zrobić zaczynają się jakieś schody, naprawde nie rozumiem dlaczego mam pytac kierownika, że chcę poszukac staruszce domku ...gdy taki dom będzie wtedy skontaktuję się z Kierownikiem schroniska i omówię szczegóły adopcji.[/quote] Jak by to powiedzieć - zasadą w tym schronisku jest: "kto pierwszy ten lepszy", a ja na to nie mam żadnego wpływu, chyba, że sama zajmuję się jakąś adopcją - ale to tylko w przypadku psów kalekich, chorych czy starych - jednak to wynika z mojej pozostałej "działalności" w tym miejscu, a nie z tego, że akurat zrobiło mi się żal jakiegoś konkretnego pieska. Każdy, kto jest trzeźwy, legitymuje się dowodem osobistym, ma smycz i pieniądze na opłatę adopcyjną, może psa wziąć i to niestety bez względu na to, czy ktoś inny w tym czasie szuka dla niego jak najlepszego domu. W przypadku Marcelinki jest to oczywiście mało prawdopodobne, żeby nagle komuś wpadła w oko, zwłaszcza, że przeważnie jej nie widać w taką pogodę...
  24. [quote name='Bea1']w ogłoszeniach podaje swój telefon i po sprawdzeniu osoby, kontaktuję się ze schroniskiem/ transport itd/..Moniko to nie jst mój pierwszy jamniczek ze schroniska tylko już "nasty";) i zawsze postępuję podobnie.Myslę, że organizacyjnie to nieźle działa:cool1: Często sama odbieram pieski i przekazuję do nowego domu/ schronisko dostaje dane nowych właścicieli i moje/[/quote] Rozumiem, ale tak, jak Ci pisałam, schronisko w Poznaniu nie jest zbyt "elastyczne". W zobowiązaniu adopcyjnym będą i tak zapisane dane osoby, która psa odbiera. A może się też zdarzyć, że na psa ktoś jednak zwróci uwagę i pół godziny przed Twoim przyjazdem sunia zostanie oddana komuś innemu. Sądzę, że najlepiej byłoby się porozumieć z kierownikiem schroniska zanim zaczną się pojawiać ogłoszenia.
  25. Beo, niestety nie dam rady zdobyć więcej informacji - ona jest w boksie, w którym mieszkają staruszki...gdybyś widziała niektóre z nich...biedne, stare pieski... Z pewnością z innymi psami Marcelinka żyje dobrze, bo przecież od roku ma cały czas towarzystwo. Co do kotów - nie wiem i tego nie jestem w stanie sprawdzić. Ona po prostu potrzebuje domu na ostatnie lata (albo miesiące...) życia. Jak będziecie dawać ogłoszenie do Wyborczej, to podajcie jej numer (XNL446), bo o tym, że ona jest Marcelinką to tam nikt nie wie. Aha, no i nr tel. do schroniska 061 868 16 31.
×
×
  • Create New...