Jump to content
Dogomania

MonikaP

Members
  • Posts

    3601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MonikaP

  1. [quote name='ARKA']to jest jakis koszmar. Powinno byc konieczne zgloszone na policje aby Ci psychole wiedzieli ze jest jakies sledztwo-trzeba puscic wiesc po wsi ze sa slady i odciski palcow i ze napewno dopadnie policja drania. Pani Wanda musi tam jakiegos faceta zatrudnic-nie moze psiakow zostawiac samych na krok! Moze nie stale zatrudnienie ale jakies na godziny.[/quote] Mój Boże, ARKO, co Ty piszesz - pani Wanda musi zatrudnić....ZA CO??? Ta kobieta nie ma prawie NIC swojego, rozumiesz? Śpi w hamaku w maleńkiej szopce na terenie schroniska, wszystko, co ma, wydaje na zwierzaki.
  2. Katcherine, mam wrażenie, że po prostu się czepiasz. Skoro tak, jak napisała Bila, strony nie robi wet "własnoręcznie" i prawdopodobnie nie istnieje ona od bardzo dawna, a Ty się spodziewasz, że będzie od początku wyglądać tak, jakby zajmował się nią 24 godziny na dobę sztab informatyków, grafików itd. będących w ciągłym kontakcie z lekarzem, to naprawdę chyba szukasz teraz dziury w całym. Może osoby niezadowolone z tego, co prezentuje strona tej kliniki, po prostu zgłoszą się na ochotnika do drNowaka i zaproponują pomoc w prowadzeniu strony, wpiszą tam najważniejsze informacje na temat sterylizacji, kastracji i co jeszcze uznają za ważne po konsultacji z lekarzem?
  3. Katcherine, ale czy Ty nie widzisz, że reklama biura to tylko mały fragment tej strony? Ona ma przyciągnąć głównie "normalnych" pacjentów, a nie [b]przede wszystkim[/b] tych, którzy chcą rozmnożyć psy/koty. To jest strona kliniki, a nie tylko i jedynie biura!
  4. Gdy ja przeczytałam tę reklamę na stronie kliniki, to moją pierwszą myślą nie było "o, pomaga rozmnażać jak leci", bo wyszłam z założenia, że sens rozmnażania tylko psów/kotów hodowlanych jest widocznie dla tego lekarza tak oczywisty, że o tym nie pisze ;-). A poza tym nie rozumiem, dlaczego piszecie o tej stronie jako o stronie biura matrymonialnego, przecież to tylko jeden z działów, a Wy robicie z niego istotę działalności tej kliniki.
  5. [quote name='dyziolek'][quote]I jeszcze jedna moja uwaga. Specjaliści- jedni z nielicznych w Polsce- naogół nigdzie sie nie ogłaszają...Jest na nich tak wielki popyt- ze nie mają nawet chwilki czasu zeby myslec o jakichkolwiek reportazach...Ich jakosc oceniają inni weterynarze- i sami polecaja kiedy stwierdza ze dany problem podlega specjalizacji danego specjalisty.[/quote] Coś w tym jest rzeczywiście...[/quote] Ale czy to wobec tego oznacza, że wet nie może mieć swojej strony www? Skoro przy lecznicy działa takie biuro, to na stronie poza informacjami na temat działalności gabinetu jako takiego ma prawo pojawić się także i o nim. Wydaje mi się, że zaczynacie się zapędzać, próbując udowodnić, że ten weterynarz nie zasługuje na miano dobrego fachowca, zwłaszcza, że znakomita większość z Was nie widziała go na oczy i nigdy nie była w jego gabinecie.
  6. [quote name='ksara']Może jesteś przewrażliwiona na tym punkcie? Są ludzie i ludziska,więc nigdy nie wiesz koło kogo siedzisz np.w poczekalni. Vet jak i personel lecznicy nie dzielą na rasowe i nie, każdy jest tam traktowany tak samo.[/quote] Do tego ostatniego zdania w żadnym wypadku nie mogę się "przyczepić", a co do ludzi w poczekalni - masz rację, może akurat na takich natrafiłam ;-)
  7. [quote name='ksara']Lecznica jest całkowicie normalna,nie żadna ekskluzywna i dla "śmietanki", ceny w normie,przychodzą i rasowe i kundelki, nikt nie dzieli tam na arystokrację i nie. [/quote] Ksaro, ponieważ m.in. ja o tym pisałam, to od razu mówię, że takie było moje wrażenie - może nienajlepsze, jednak samego weta oceniam b.wysoko, a na temat cen się nie wypowiadałam. Moją kotką "dachówką" lekarz zaopiekował się z pewnością tak samo, jak opiekowałby się "arystokratką". To, co mnie zabolało, to były głupie uśmieszki niektórych osób w poczekalni, ale może trafiłam akurat na taki dzień. A o tym, że na to, co pisze prasa należy brać poprawkę, wiem nie od dziś...
  8. [quote name='ARKA'] A metoda malego ciecia-chyba ucza w bydgoskim schronisku. Takze inni weci moga sie nauczyc.[/quote] No tak, ale czy chcą? Zresztą, do tego na pewno trzeba mieć dobrą rękę, a nie każdy ją ma.
  9. [quote name='ARKA'][quote name='MonikaP']A ja podpiszę się pod postem Kaluni i dodam, że [b]wbrew pozorom nie każdy wet zawsze jest przeciw rozmnażaniu zwierząt niehodowlanych,[/b] tak, jak nie każdy ginekolog czy położna jest za środkami antykoncepcyjnymi, mimo, że mogą być świetni w swoim fachu. [b]Być może opisywany weterynarz nie ma przekonania do słuszności stwierdzenia, że pies z rodowodem różni się od psa "rasowego" bez [/b]rodowodu i tak naprawdę nie ma to nic wspólnego z jego fachowością.[/quote] Wiesz zrozumiala bym to gdyby ten wet nie stykal sie z problemem bezdomnosci zwierzat, na codzien, nie pracowal dla schroniska. Przeciez doskonale zna MECHANIZM-skad biora sie bezdomne zwierzeta. I jestem wsiekla kiedy pomysle,ze jakies sliczne kotki, i to w niedlugim czasie moze nastapic, dzieki niemu, w kolejnym pokoleniu, trafiaja wlasnie do schroniska. A jakos wyjatkowo duzo psow, rasowopodobnych, trafia wlasnie do poznanskiego schroniska-dlaczego? Przeciez on odpowiedzialnosci nie ponosi za to, ze z tych rasowopodobnych urodza sie wadliwe zwierzeta-prawda? :evil:[/quote] ARKO, ja to wszystko wiem :-(. Ale zrozum, dla osób, które się z nim stykają, to bardzo trudne do "przetrawienia" - z jednej strony dobry lekarz (chyba tylko on i jeszcze jeden wet robią w P-niu sterylki metodą małego cięcia), ceniony przez pacjentów (a raczej przez opiekunów pacjentów), a z drugiej strony biuro matrymonialne, takie nieciekawe etycznie...
  10. A ja podpiszę się pod postem Kaluni i dodam, że wbrew pozorom nie każdy wet zawsze jest przeciw rozmnażaniu zwierząt niehodowlanych, tak, jak nie każdy ginekolog czy położna jest za środkami antykoncepcyjnymi, mimo, że mogą być świetni w swoim fachu. Być może opisywany weterynarz nie ma przekonania do słuszności stwierdzenia, że pies z rodowodem różni się od psa "rasowego" bez rodowodu i tak naprawdę nie ma to nic wspólnego z jego fachowością.
  11. [quote name='PIKA'][b]MonikaP[/b] media, mediami, ale teksty na stronie kliniki sa jednoznaczne :-?[/quote] Tak, wiem niestety :-(...
  12. Słuchajcie, mnie się takie praktyki również nie podobają, jednak bierzcie poprawkę na to, że media niesamowicie przeinaczają fakty. Byłam świadkiem rozmowy z schronisku - na jej podstawie miał być napisany artykuł - to, co powstało, o mało nie przyprawiło mnie o apopleksję - tyle miało wspólnego z tym, co rzeczywiście usłyszała w schronisku dziennikarka.
  13. [quote name='Gucio']nie chodzilo mi o skurw tylko o skur..czysyna ;-)[/quote] O cokolwiek Ci chodziło, pamiętaj, że piszesz o konkretnym człowieku i że internet nie jest AŻ tak anonimowy, żeby można było bezkarnie obrażać innych. A weterynarze też czytują Dogomanię i mogą nie mieć poczucia humoru.
  14. [quote name='Gucio']www.mypet.com.pl asher post wyzej... zatlukla bym takie skur**yna :evil:[/quote] Gucio, proszę, przywołaj się sama do porządku. To, co propaguje ten wet NIE JEST w porządku, ale on sam jako lekarz jest świetnym fachowcem i wydaje mi się, że wyrażenia takie, jak to powyżej są nie na miejscu.
  15. Cóż, że klinika wręcz snobistyczna, nie przeczę - byłam tam raz, z kotem i czułam się niemal winna, że to nie jakiś utytułowany rasowiec, tylko "zwykły" buras. Komentarze (ze strony osób czekających ze zwierzętami), jakie tam słyszałam, też dały mi do myślenia... Wyszłam stamtąd mocno zdegustowana, ale jedyna z tego pociecha, że może "zwykłe" pieski czy kotki do tamtejszego biura matrymonialnego nie trafiają...
  16. Tak czy owak pies wygląda teraz bardziej jak shar-pei niż chow-chow... :roll: :wink:
  17. Już wiem! On jest ogolony, ale widać bardzo króciutkie włoski (taki meszek) - są b. ciemne - właśnie brunatne, a nie - rude. Czyli włos od nasady jest ciemny.
  18. [quote name='SH']OK :) Nie mam zastrzeżeń do określenia umaszczenia tego konkretnego psiaka. Chodziło mi raczej o to, że nie ma brązowych/brunatnych chow'ów :P One są po prostu rude/czerwone. Jeśli natomiast chodzi o cynamonowe chow'ki to oczywiście zgadzam się z opinią hodowcy :D Sądziłam jednak, że to końcówka włosa w jakimś "nierudym" kolorze decyduje o takim określeniu tego typu umaszczenia :roll:[/quote] Wiesz, jego futro było tak skołtunione, że trudno powiedzieć, gdzie było brunatne, a gdzie rude - dla mnie wyglądał, jakby miał włos ciemny na całej jego długości. Pani "hodowczyni" mówiła, że takie chow-chow się zdarzają.
  19. [quote name='SH']U chow chow nie występuje brązowe (czekoladowe, wątrobiane - z brązowym nosem) umaszczenie! Czy "cynamonowy" to nie jest przypadkiem rudy włos z błękitną końcówką?[/quote] SH, rozmawiałam na ten temat z panią, która te psy od lat hoduje! On ma (miał ;-) ) futro bardzo ciemne, brunatne (chociaż co by z tego wyszło po kąpieli to inna sprawa), a gdzieniegdzie miał rude przebłyski. Pani określiła to jako umaszczenie cynamonowe i powiedziała, że ma takiego psa w swojej hodowli.
  20. Bardzo Wam dziękuję :-). Od razu "prostuję" - nie mam psa tej rasy, ale w schronisku, w którym robię zdjęcia jest pies tej rasy, na razie na kwarantannie. Trafił tam w tak opłakanym stanie (m.in. z chorymi powiekami), że musiał zostać [b]ogolony[/b]. Jestem na tropie właściciela - nie wiem, czy pies mógł się zagubić, czy też został porzucony :-(. On ma (jak jest owłosiony, rzecz jasna ;-) ) ciekawe umaszczenie, tzw. cynamonowe (brąz przetykany rudym).
  21. JUż dostałam, odpisałam! Dziękuję :-)
  22. [quote name='dyziolek']Może to ja coś pokręciłam :oops: jestem tu całkiem nowa.... ale wysłałam wiadomość na adres, który mi podałaś - mam nadzieję, że tym razem się udało![/quote] Nie, na pewno nie pokręciłaś, bo inne wiadomości też mi poginęły. Zanim mail przyjdzie na wp też pewnie przyjdzie mi poczekać, bo ta poczta jest baardzo "szybka" - napiszę, gdy go dostanę :-).
  23. [quote name='dyziolek']MonikoP - wysłałam Ci wiadomość.[/quote] A niech to, nie mam jej :-(. Czy możesz jeszcze raz, na [email]kociska2@wp.pl[/email]? Ostatnio prywatne wiadomości do mnie nie dochodzą :-(.
  24. Bardzo proszę o informacje, jakie schorzenia są typowe dla tej rasy? Czy należa do nich choroby powiek?
  25. [quote name='dyziolek']W schronisku pracuje inny wet No to o co tu chodzi?[/quote] Oj, przepraszam, odniosłam się od innego postu nie cytując go. DrDąbrowski przyjmuje na Zbąszyńskiej, natomiast nie jest już wetem schroniskowym - na jego miejscu pracuje inny lekarz.
×
×
  • Create New...