MonikaP
Members-
Posts
3601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MonikaP
-
Dziś do schroniska jakaś.....delikatnie mówiąc....a może lepiej nie....tak czy owak pewna pani przyniosła cztery szczeniaczki - trójkę rodzeństwa i jedno troszkę starsze szczeniątko-suczątko. Widzą, ruszają się - b,nieporadnie, będą pewnie dość duże, ale nie to jest teraz istotne - [COLOR=red][B]one nie mają szansy w schronisku[/B][/COLOR][COLOR=red][B]. [/B][/COLOR] [COLOR=black]Są w budzie na kwarantannie, bo w szpitalu nie ma miejsca. Dałam im Convalescence do miseczki - piły bardzo, bardzo nieporadnie, a najlepiej szło im zlizywanie tego z palca, właziły łapkami do miseczek....no po prostu małe gapy... Może nie wymagają już karmienia co 2 godziny, ale na pewno częściej, niż to jest możliwe w schronisku. No i potrzebują ciepła, opieki - DOMU!!![/COLOR] Ja nie mogę ich wziąć do siebie :placz: . Jeśli ktoś z Was, Poznaniaków, może pomóc, proszę o wiadomość tu, albo na pw!!!!! Nie dzwońcie do schroniska.
-
A tak się to zaczyna... [URL]http://www.kupsprzedaj.pl/ks-cat.asp?uid=1747567393[/URL]
-
[URL]http://www.kupsprzedaj.pl/ks-cat.asp?uid=1746652037[/URL]
-
[URL]http://www.kupsprzedaj.pl/ks-item,1094876.asp[/URL]
-
[URL]http://www.kupsprzedaj.pl/ks-cat.asp?uid=1736595102[/URL]
-
Półroczny Willy wzięty ze schroniska chory na nosówke:(
MonikaP replied to D0minika's topic in Choroby zakaźne
[INDENT]Moja Tośka miała nosówkę. Jej wątek jest tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25552&highlight=Tosia[/URL] Jeśli masz jakieś pytania, to chętnie odpowiem. [/INDENT] -
[quote name='GoniaP']:biggrina::cooldevi::turn-l::laugh2_2::ylsuper::sweetCyb::roflt::bigcool: :shithappens: Mon ika to już końcóóóóóóóóóoowa:diabloti:[/quote] Łomatko, to ja myślałam,że o nieletniości było do dziewczyny z Suwałk :oops: :oops: :oops: . Hehe, no cóż, Gonia wyjawiła smutną prawdę. Końcówa jestem do kwadratu :placz: .
-
Przepraszam, że nie pisałam w tym wątku tak długo, chociaż wymieniłyśmy z Iwoną kilka pw...wczoraj napisałam tu post, ale nie wiem czemu zniknął... Pamiętajcie,żeby tam pojść tak, aby nie zamykać sobie drogi do tego schroniska - tzn. nie odkrywać się, nie wypytywać o eutanazję itd. Nie używać słów "adopcja", "wolontariat" - lepiej zamiast tego mówić "kilka osób, które chciałyby pomagać". Nie wiem, czy robienie zdjęć z ukrycia jest dobrym pomysłem - nawet jeśli będzie się Wam wydawało,że nikt na Was nie zwraca uwagi, będzie wręcz przeciwnie. Lepiej patrzeć, "chłonąć", czytać między wierszami itd. Na zdjęcia przyjdzie czas, gdy nabiorą do Was zaufania i będziecie je robić jawnie. Jeśli będziecie się bawić w "podchody" (a i tak szybko to odkryją), osiągniecie tylko tyle, że schronisko się zamknie przed światem.. Niedawno usłyszałam od "kogoś", kto uczestniczył w jakiejś konferencji kierowników schronisk, że dostali oni zalecenie (nie wiem, na jakiej podstawie, bo w ustawie tego chyba nie ma),aby w wolontariacie były tylko osoby pełnoletnie. Dlatego lepiej, żeby w schronisku było widać głównie kogoś dorosłego, a nastolatki - w jej towarzystwie. W ten sposób nikt się tam do nich nie przyczepi, że nie powinny tam chodzić - przynajmniej na początek taka przesadna ostrożność jest (moim zdaniem) wskazana.
-
[quote name='PaulinaT']Przecież ja nie mówię ze masz mi ją oddać... ja ją ukradnę podstępem :diabloti: A tak serio - tak jest czasami, zobaczysz zwierza i wiesz że jest ci pisany... pięknie tak odnaleźć swojego nieżyjącego kota w innym. Cieszę się że Tobie się to udało. Na miau są teraz 2 koty tak umaszczone... gdyby nie ten wirus co u mnie w domu teraz siedzi to kto wie...:oops: Ani podstępem też nie :diabloti: . Tośka jest psem obronno-stróżującym i mysz się nie prześlizgnie. A na punkcie swojego kota jest bardzo czuła :roll: :evil_lol: .
-
Mowy nie ma,żebym Ci oddała moją kotusię :diabloti: . Ma na imię Myszak, mimo,że jest dziewczyną. Jest wcieleniem mojego nieżyjącego kotka Myszaka - jest niemal taka sama - z wyglądu, charakteru, przyzwyczajeń. Ja już zapominam, że ona to nie Myszak. Przyjechała do mnie z Kielc przez Warszawę i weszła do naszego domu jak do siebie - od pierwszej minuty :-).
-
Foteczki się trudno Tośce robi, bo ona się za dużo rusza :diabloti: . Zrobiłam parę filmików aparatem, jak Tośka zagryza Gruszkę (i vice versa) :diabloti: , ale nie wiem, jak je tu wstawić.
-
Bo u nas to jest cat power :diabloti: ! Kot (tylko ten, reszta wieje przed Tośką) pozwala łaskawie się dusić i obgryzać po uszach (jak widać na jednym ze zdjęć), a potem równie łaskawie pozwala Tośce położyć się na legowisku. Takie to kotki, drodzy Państwo, można dostać od Andzi69 :diabloti: :evil_lol: .
-
Nowe, duże legowisko, kijek do obgryzania i własny kot - niczego więcej psu nie potrzeba :loveu: .
-
Duża,ciężka, niezmordowana, ciągnąca na smyczy jak koń pociągowy, złodziejska, wiecznie głodna Tośka :diabloti: .
-
Monika o nikim nie zapomniała, tylko teraz dopiero zauważyła,że w czasie kłopotów z forum nie zapisały się tu moje posty z nowymi zdjęciami Tośki. Będę musiała je wstawić jeszcze raz.
-
Mysia z trawą w paszczy - zdecydowanie moje ulubione zdjęcie :loveu: [B][img]http://upload.miau.pl/2/3136.jpg[/img][/B] Fero na progu :-) [B][img]http://upload.miau.pl/2/3140.jpg[/img][/B] Psy w pogotowiu :lol: [B][img]http://upload.miau.pl/2/3141.jpg[/img][/B] Dziadzio-rogalik 8-) [B][img]http://upload.miau.pl/2/3142.jpg[/img][/B]
-
obozwiązek kastracji psów/kotów ni przeznaczonych do hodowliw PL
MonikaP replied to spring_'s topic in Sterylizacje
[quote name='shih tzu']no napewno nie tylko z samych hodowli pieskow w typie rasy.[/quote] ...ale na przykład z jej mieszańców już tak...Poza tym bardzo byś się zdziwił, jakie psy można spotkać w schronisku - nie tylko kundelki na krzywych łapach. "Rasowe" i takie, po których widać, że jedno z rodziców było zbliżone do rasy - też. -
obozwiązek kastracji psów/kotów ni przeznaczonych do hodowliw PL
MonikaP replied to spring_'s topic in Sterylizacje
[quote name='shih tzu']zarzucacie mi arogancje i ...itd. sami przeczytajcie poprzednie moje wypowiedzi gdzie wyraźnie napisałem ze jestem za sterylizacją ale tylko w schroniskach. przedewszystkim jestem za zmianą prawa i jego skuteczności.a to ze ktos nie ma ochoty pisać dalej/heba nova/ to juz nie moj problem - brakuje wam po prostu argumentów. przykro mi niestety[/quote] A te psy w schroniskach to niby skąd się biorą? -
[quote name='Iwona&Wiki'][B]Monika, zgoda, wszystko to prawda![/B] Ale na ten czas, to nawet nie wiemy, jak to tam wszystko na miejscu wygląda!:shake: I co do wyjazdu tam, też zgoda, też uważam, ze jednorazowy nic nie da! [B]Pixie[/B], dzis przed południem posłałam e-maile (chyba ze 4) z prośbą o pomoc. I więcej pomysłów NIET. Na razie tylko czekać:p[/quote] Iwona, ja rozumiem, ale tym bardziej na odległość nie ma co zaczynać wojen z kierownikiem tego schroniska, jeśli żadna z zaufanych osób nie była tam na miejscu. Jeśli ma zostać nawiązana jakaś współpraca (ja wiem, że na razie nie wiadomo, na jakich zasadach, bo nie ma nawet potencjalnych wolontariuszy), to nie można kierownika zniechęcać do kontaktów ze światem zewnętrznym - jak zrobicie na niego nagonkę, to gdy w końcu znajdzie się ktoś, kto będzie chciał tam przychodzić, kierownik nie będzie chciał z nim rozmawiać. Być może problem nie leży wcale w osobie kierownika, a na przykład w zarządzeniach tych, co są "u góry" - jeśli schronisko jest miejskie, to dobrze by się było dowiedzieć, kto nad nim stoi i jaki jest dokładny regulamin schroniska - z niego można sporo wywnioskować. Zwierzchnicy kierownika wcale nie muszą kochać zwierząt, one mogą ich wręcz nie obchodzić - skoro mają pod sobą schronisko, wysypisko śmieci i szalety miejskie na przykład. I dla nich - siedzących za biurkami - gdy dostają raport, że w schronisku przeznaczonym na tyle a tyle zwierząt jest ich za dużo, odpowiedź jest prosta - "to zlikwidować nadmiar!". Widzą te psy tylko na papierze - jako liczby - więc nawet im pewnie przez myśl nie przejdzie, że w tym momencie są panami ich życia i śmierci. Tak sobie myślę,że jeśli na kogoś napuszczać media, to właśnie na tę "górę" - od niej domagać się wyjaśnienia.
-
obozwiązek kastracji psów/kotów ni przeznaczonych do hodowliw PL
MonikaP replied to spring_'s topic in Sterylizacje
[quote name='zalewscy']Z kilku !!! Dobrze wiemy z jakich no chyba ze nie domysliłaś sie ze ja to ja !!! Druga cześć mojej wypowiedzi nie dotyczyła Ciebie!! Wiem, ze Ty na dupie nie siedzisz !!! To aurat było do kogo innego !!![/quote] Robi się bardzo ciekawie :roll: . Nie mam pojęcia, że Ty to Ty, bo nie przypominam sobie Ciebie z żadnych innych miejsc w internecie. Regularnie bywam tylko na Dogo, czasem na Miau, Gazecie; moderuję forum schroniska poznańskiego. Na reszcie stron "zwierzęcych" bywam sporadycznie i z nikim się tam w dyskusje nie wdaję. -
obozwiązek kastracji psów/kotów ni przeznaczonych do hodowliw PL
MonikaP replied to spring_'s topic in Sterylizacje
[quote name='zalewscy']Mam Cie serdecznie dosć, dlaczego starasz sie przekonać wszystkich, ze wiesz najlepiej i że wyscy powinni myśleć tak jak ty, moze ty zaczniesz myślec tak jak inni. Na kazdym forum ci się obrywa, a ty dalej udajesz geniusza :mad: . Może, pomysł z edukacja ludzi na wioskach, to też nie jest pomysł ?? Wiem !!! Mam !!! Najlepszy pomysł to siedzieć w domu na dupie przed komputerem i komentować !!!! Tak to wam wychodzi najlepiej !!!![/quote] Na każdym forum mi się obrywa? A z jakiego forum mnie jeszcze znasz? Zwróć uwagę na to, że tak samo myśli znakomita większość osób działających dla bezdomnych zwierząt. Zwierzaki trzeba kochać, ale kochać mądrze. I być odpowiedzialnym za to, co się oswoiło. I chcę Cię poinformować, że poza tym, że siedzę na dupie przed komputerem i komentuję, od prawie 2 lat codziennie jestem w schronisku. Tam się bardzo szybko "traci niewinność". Może i Ty powinnaś tam częściej bywać - ale tak "od kuchni" i na co dzień. -
obozwiązek kastracji psów/kotów ni przeznaczonych do hodowliw PL
MonikaP replied to spring_'s topic in Sterylizacje
[quote name='zalewscy']Tyle tu super hodowców, moze rozwiazaniem byłoby, obnizenie ceny piesków??? :mad: Gdyby psy z papierami były w cenie "podróbki " to moze nie byłoby tle podróbek ??? Ja widze ogromny problem w niewiedzy właścicieli kundli na wioskach! W porównaniu z miastami przyrost naturalny psów jest duzo wiekszy niż w miescie ! Wydaje mi sie, że to tam powinne być skierowane wszystkie wasze argumęty. Tych ludzi powinno się uswiadomić, ze psą nie wystarczy wyrzucić resztek jedzenia na ogród i niech sobie radzą przez reszte dnia !!! I jeszcze jedo zgadzam się w całości z wypowiedzią shih tzu, ze często psełdohodowcy dbają lepiej o swoje psy niż nie jeden hodowca paierowców !!!!!![/quote] Psy mają być tańsze???? One są zbyt tanie - nie tylko ich cena "wyjściowa", ale i ich utrzymanie. Gdyby ludzie wiedzieli, że nie wystarczy kupić psa, tylko trzeba jeszcze go obowiązkowo (i płatnie) wykastrować, zachipować, szczepić, sprzątać po nim i płacić od niego podatek, to może by nie podejmowali decyzji o kupnie/wzięciu psa tylko na podstawie swojego kaprysu, snobizmu, mody itp. Gdyby wiedzieli, że za traktowanie psa jak zabawki i porzucanie go, gdy im się znudzi, przestanie pasować do obić w salonie albo zacznie przeszkadzać w planach wakacyjnych, grozi im kara, która ich poważnie uderzy po kieszeni, zastanowiliby się kilka razy, zanim kupiliby psa. Gdyby każdy, kto rozmnaża psy, był ściśle kontrolowany, bo nie ginąłby "w tłumie" - bez względu na to, czy jest "pseudo-" czy hodowcą... I to nie jest sprawa dobrej woli czy przemawiania do sumień, a sprawa ustalenia przepisów i twardego ich egzekwowania, a nie traktowania ich na zasadzie " niby taki przepis jest, ale wicie-rozumicie... "