-
Posts
3216 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Grażyna49
-
Cudna , kochana Misieńka. Staraj się maleńka uruchomić nóżkę. Oj dziewczyny,chciało by się,chciało i Misię i Leonbergera ,ale moja rezydentka /CTR/ niestety nie przyjmie rywala/rywalki o głaski pod dach. Straszną traumę przeżyłam,ale nie będę tu opisywała. Trzymam kciuki za wszystkie wielkopsy,bo wiem ,ze trudno jest znaleźć dla nich domek.
-
Słoneczka troszkę przesyłam
-
Ja uważam,że jeśli psa traktuje się jak członka rodziny ,to powinien mieć wybór gdzie chce przebywać. Są takie osobniki ,które wybiorą wolność ,ogród. Domek potraktują tylko jako obowiązek odwiedzenia. Są też takie,które po całym dniu pilnowania wolą zaszyć się w domowym zaciszu,nie koniecznie na kanapie. Mnie osobiście zmroziło zdanie na noc jest zamykany w kojcu. Wcześniej mówiło się,że kojec tylko awaryjnie w razie wizyt "obcych" ludzi. Nie mniej chwała,że misiaczek ma dom,ma oddanych ludzi/mam taką nadzieję/i nie musi w schronie przebywać. W końcu nawet w dobrych hotelikach psy w kojcach przebywają. Przepraszam,nie chciała bym być źle zrozumiana,zwłaszcza przez obecnych właścicieli Barona. Wielkie dzięki dla nich,że zdecydowali się zabrać psa ,dużego psa o nieznanym charakterze.
-
Oj biedny Szerloczek i biedna Irenka. Trzymam kciuki mocno. Uważam ,że po szybkiej reakcji powinno być dobrze. Na mocz trzeba patrzyć,bo jednak nic nie jest pewne. Ja też wierzę w foresto. Wcześniejsze zakraplania tyle działały,że kleszcze były prawie martwe,ale jednak siedziały. Przy foresto nie znalazłam wczepionego w skórę. Biedaczek pewnie straci apetyt,ale ważne żeby pił. Aaa i trzeba obserwować to miejsce po bolesnym zastrzyku. Mojej suni po kilku tygodniach zrobił się ropny odczyn.
-
Witaj maleńki
-
Dzień dobry. Jesień w całej krasie,ale dzisiaj nie dość,że pochmurno to i siąpi u mnie. Drapanka dla Szerloka i pozdrowienia dla Rodzinki zostawiam.
-
To fakt.Jest tylko malutki problem , nie wszystkie psy tolerują kotki. Z zazdrością patrzę jak na działce obok mnie mieszkają kociaki/12 sztuk/i psiaki 5 sztuk. Na terenie działki jest pełna zgoda.Poza działką psy potrafią pogonić nawet swoje koty. W domu rządzi i razy rozdaje najstarsza kotka.Nawet wyżłowaty przybłęda czuje respekt. Moje pieski choć nigdy nie były szczute na koty,dostają piany z pyska na sam widok. Małom drzwi balkonowych nnie wywalą jak kot sąsiadki po ogródku chodzi.
-
Zoja,wiem ,że nie całkiem odpowiadają marzeniom,nie są czysto białe,ale.....czasami serce zabije na widok malizny. //www.facebook.com/rasowebezdomu/photos/pcb.1504507666454657/1504507276454696/?type=1 https://www.facebook.com/rasowebezdomu/photos/pcb.1504230593149031/1504230419815715/?type=1 https://www.facebook.com/media/set/?set=a.733422036694839.1073742004.167056143331434&type=1 https://www.facebook.com/Schronisko.Olsztyn/photos/a.675247615849228.1073741929.210403985666929/844518798922108/?type=1&releva https://www.facebook.com/SchroniskoDlaZwierzatWGliwicach/photos/a.169130066565210.53293.169099106568306/535880736556806/?type= https://www.facebook.com/sosdla.schroniskogaj/media_set?set=a.547012295399333.1073742098.100002717030508&type=1 https://www.facebook.com/photo.php?fbid=701023629975000&set=o.210835138975157&type=1&relevant_count=1
-
Witaj słoneczko , kochane. Nie martw się ,czasami trzeba dłużej poczekać,żeby znaleźć ten najlepszy z najlepszych.
-
No właśnie,ta wielka miłość jak się dostanie swojego ludzia,powoduje zazdrość i agresję do współlokatorów. No bo jak można się dzielić skarbem,skoro już się go dostało? Wydaje mi się,że takie pieski powinny być jedynymi w nowym domku. Ale to tylko marzenie. Nutusiu,czytałam o tych 2 chętnych domkach. Może któregoś szczeniaczka ze Znajdek by im podrzucić. Tam jest teraz wyjątkowy wysyp maluchów.
-
Właśnie to samo miałam zapytać. Nie możesz go zabierać ze sobą? On się boi,nie wie co się dzieje. Tym bardziej,że to tak nagle nastąpiło. Gdybyś wcześniej wiedziała,że będzie taka sytuacja,stopniowo byś go przyzwyczaiła. Kurcze,sama nie wiem ,może jakieś kongo ze smakołykami,żeby miał zajęcie. Ja jak potrzebowałam na dłużej wyjechać,to zostawiałam otwarte drzwi i sunie sobie chodziły po ogródku i wracały kiedy chciały. Tak jak bym normalnie była na miejscu. Wiem jednak,ze u Ciebie jest to niemożliwe. Z jedzeniem to może być inna sprawa,hormony a raczej ich zanikanie mogą wzmacniać apetyt.
-
Cudne widoki! Ja takie piękne kolorki mam na działce. Najciekawiej przebarwia się octowiec,którego odrosty jak chwasty tępię. Zaraza jedna potrafi na 20 metrów, pod ziemią ,odrosty wupuścić i nawet nie wiesz kiedy w przeciwległy rogu działki drzewo Ci wyrasta. Ale kolory faktycznie ma bajkowe od żółtego,przez pomarańcz do ciemnego bordo.
-
Miłego tygodnia życzę i tak dla rozweselenia